Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Leasing auta ubezpieczenie a VAT słyszeli??

Featured Replies

Napisano

Słyszeli ??

Mając auto w leasingu , ubezpieczenie auta nie było ovatowane. W tym roku to się zmieniło podobno przez decyzję sądu i traktowane jest jako usługa ubezpieczeniowa leasingodawcy czyli należy to ovotować czacha.gif

Firmy leasingowe wymyśliły jakiś patent aby jednak to obejść i zostawić 0% vatu .

Pięknie..pięknie szukają kasy gdzie się tylko da sick.gif

Napisano

> Słyszeli ??

> Mając auto w leasingu , ubezpieczenie auta nie było ovatowane. W tym roku to się zmieniło podobno

> przez decyzję sądu i traktowane jest jako usługa ubezpieczeniowa leasingodawcy czyli należy to

> ovotować

> Firmy leasingowe wymyśliły jakiś patent aby jednak to obejść i zostawić 0% vatu .

> Pięknie..pięknie szukają kasy gdzie się tylko da

Na razie firmy leasingowe nic nie wymyśłimy, przynajmniej ta, w której pracuję. Poszło orzecznictwo, że musi być VAT przy refkaturowaniu kosztów ubezpieczeniua to jest od 1 stycznia.

Napisano

nie słyszeli bo dostaje lepsza ofertę bez pośrednictwa firmy leasingowej i ubezpieczam bezpośrednio

Napisano

> Słyszeli ??

Fiskus na takim stanowisku stał od dawna. Ale niektórzy ubezpieczyciele się stawiali - i w zeszłym roku sprawa dobrnęła do NSA. I teraz ci, co jeszcze niedawno śmiali się z kolegów, że w ich firmie leasingowej naliczali VAT teraz płaczą, bo dostają korekty.

Logika jest taka, że firma leasingowa nie bardzo ma jak obciążać ubezpieczeniem leasingobiorcę. Właśnie na tym polega leasing, że klienta nic nie obchodzi - jak w wypożyczalni samochodów. To właściciel martwi się o ubezpieczenie i wlicza w koszty kompleksowej usługi leasingowej.

IMO to jak najbardziej logiczne - czy ktoś sobie wyobraża, że np. na fakturze za prąd dostaje ekstra pozycję "refaktura szkolenia opiekuna klienta"?

Napisano
  • Autor

> nie słyszeli bo dostaje lepsza ofertę bez pośrednictwa firmy leasingowej i ubezpieczam bezpośrednio

tak a jak ubezpieczasz skoro nie jesteś właścicielem ubezpieczanego przedmiotu ?

Napisano
  • Autor

> Na razie firmy leasingowe nic nie wymyśłimy, przynajmniej ta, w której pracuję. Poszło

> orzecznictwo, że musi być VAT przy refkaturowaniu kosztów ubezpieczeniua to jest od 1

> stycznia.

ja dostałem aneks :

ubezpieczyciel podpisuje umowę bezpośrednio z korzystającym i ma być bez vatu

Napisano

> tak a jak ubezpieczasz skoro nie jesteś właścicielem ubezpieczanego przedmiotu ?

jak się uprę to i Twoje auto mogę ubezpieczyć tj. zapłacić za nie składkę smirk.gif

więc ubezpieczam cudze auto jako jego użytkownik skromny.gif

Napisano
  • Autor

> jak się uprę to i Twoje auto mogę ubezpieczyć tj. zapłacić za nie składkę

> więc ubezpieczam cudze auto jako jego użytkownik

wszystko mi jedno jak to robisz

Napisano

> tak a jak ubezpieczasz skoro nie jesteś właścicielem ubezpieczanego przedmiotu ?

Normalnie się ubezpiecza jak swój pojazd. Na polisie Ty jesteś Ubezpieczający, firma leasingowa Ubezpieczony czy też Właściciel (w zależności od nazwy pola).

Napisano

> jak się uprę to i Twoje auto mogę ubezpieczyć tj. zapłacić za nie składkę

> więc ubezpieczam cudze auto jako jego użytkownik

Najlepiej OC, potem nie wypowiedzieć i właściciel dostanie za rok polisę do zapłacenia. i wszystko zgodnie z prawem.

Napisano
  • Autor

> Normalnie się ubezpiecza jak swój pojazd. Na polisie Ty jesteś Ubezpieczający, firma leasingowa

> Ubezpieczony czy też Właściciel (w zależności od nazwy pola).

ja mam w umowie, że muszę ubezpieczyć w pzu albo unice. Dla mnie lepiej bo płace i tak mniej niź miałem w poprzednim aucie

Napisano

> wszystko mi jedno jak to robisz

jakieś rozdwojenie jaźni ... czy jak ?

15:42 ....

Quote:

> tak a jak ubezpieczasz skoro nie jesteś właścicielem ubezpieczanego przedmiotu ?

facepalm.gif


15:54 ....

Quote:

wszystko mi jedno jak to robisz


smirk.gif

już pogubiłeś się w prowokowaniu / pisaniu bzdur ... że sam nie wiesz o co Ci chodzi raczej ....

facepalm.gif idź się ogarnij smirk.gif

ps. eot

Napisano

> ja mam w umowie, że muszę ubezpieczyć w pzu albo unice. Dla mnie lepiej bo płace i tak mniej niź

> miałem w poprzednim aucie

Czyli Rajfajzen się kłania zlosnik.gif Ale polisę zawierasz przez firmę leasingową, czy u agenta? Co ze wznowieniem w przyszłym roku? Pytam tylko w kontekście VAT-u.

Napisano

> więc ubezpieczam cudze auto jako jego użytkownik

Trochę komplikacji w firmach widzę. Kto ponosi ryzyko, jak leasingobiorca nie zawrze umowy ubezpieczeniowej i przytrafi się wypadek? Obowiązek ustawowy ubezpieczenia ma właściciel.

Kto dostaje odszkodowanie? Kto płaci VAT od naprawy i kto dostaje na nią fakturę?

Co się dzieje, jak umowa leasingowa ulega rozwiązaniu? Nie ma zmiany właściciela pojazdu - nie można rozwiązać umowy ubezpieczeniowej. I w drugą stronę - co się dzieje, jak np. jeden leasingobiorca przejmuje drugiego (czyli formalnie następuje zmiana właściciela pojazdu)?

Napisano

> Trochę komplikacji w firmach widzę. Kto ponosi ryzyko, jak leasingobiorca nie zawrze umowy

> ubezpieczeniowej i przytrafi się wypadek? Obowiązek ustawowy ubezpieczenia ma właściciel.

w umowie mam na 7 lub 14 dni przed końcem poprzedniej umowy obowiązek przedstawić opłaconą polisę na kolejny rok

jak tego nie zrobię BRE " z automatu" przyjmuje że tego nie zrobiłem i zawiera umowę u "swojego" ubezpieczyciela i fakturuje to na mnie ( zgodnie z umową zresztą )

> Kto dostaje odszkodowanie? Kto płaci VAT od naprawy i kto dostaje na nią fakturę?

oczywiście ze właściciel , z jakiej okazji użytkownik miał by otrzymać jakąkolwiek kasę , procedura niczym się nie różni od takiego w przypadku ubezpieczenia przez Leasing ... zupełnie nie rozumiem w czym widzisz klopot

> Co się dzieje, jak umowa leasingowa ulega rozwiązaniu? Nie ma zmiany właściciela pojazdu - nie

> można rozwiązać umowy ubezpieczeniowej.

to akurat jest problem " mój " ... i tak naprawdę ew. dotyczy tylko AC ... tylko że byłby to mój najmniejszy problem jakbym " oddawał " auto ..

zresztą ... identyczny jakby było ubezpieczenie AC zawarte przez leasing i refakturowane ... przecież też za niego zapłaciłbym odrazu w całości...

I w drugą stronę - co się dzieje, jak np. jeden

> leasingobiorca przejmuje drugiego (czyli formalnie następuje zmiana właściciela pojazdu)?

miałeś na myśli leasingodawce ?

tak samo jakby polisę zawarł leasing ... przecież ja to robię " ZA NIEGO " tylko wpisując swoje dane jako ubezpieczającego ...

to jest w gesti leasingu żeby zmienić właściciela w obowiązującej polisie ...

Napisano

> oczywiście ze właściciel , z jakiej okazji użytkownik miał by otrzymać jakąkolwiek kasę

Skoro tak, to nie jest to dla leasingobiorcy koszt uzyskania przychodu - to darowizna dla leasingodawcy. A US bardzo lubią darowizny.

> to akurat jest problem " mój " ... i tak naprawdę ew. dotyczy tylko AC

Tak samo dotyczy OC - nie dostaniesz zwrotu zapłaconej składki.

> najmniejszy problem jakbym " oddawał " auto ..

> zresztą ... identyczny jakby było ubezpieczenie AC zawarte przez leasing i refakturowane ...

> przecież też za niego zapłaciłbym odrazu w całości...

I mógłbyś domagać się zwrotu za niewykorzystany okres. A tak, jak samochód dalej będzie ubezpieczony na Ciebie, to co ma zrobić nowy użytkownik? Ubezpieczyć drugi raz? A jak rozbije auto - to kto traci zniżki?

> miałeś na myśli leasingodawce ?

Zgadza się.

> tak samo jakby polisę zawarł leasing

Jeżeli tak samo, to za polisę nie masz prawa zapłacić z firmowych pieniędzy - nie jest na Ciebie, nie możesz wrzucić w koszty.

Gdyby zawieranie umów ubezpieczeniowych przez leasingobiorcę było takie łatwe i klarowne to nikt by nie ryzykował od lat refakturowania, tylko zwalał ubezpieczenie na leasingobircę. Niestety - nie jest.

Napisano

> Skoro tak, to nie jest to dla leasingobiorcy koszt uzyskania przychodu - to darowizna dla

> leasingodawcy. A US bardzo lubią darowizny.

ubezpieczenie pojazdu którego się jest pełnoprawnym użytkownikiem ? icon_eek.gif nie jest kosztem uzyskania ?

> Tak samo dotyczy OC - nie dostaniesz zwrotu zapłaconej składki.

> I mógłbyś domagać się zwrotu za niewykorzystany okres. A tak, jak samochód dalej będzie

> ubezpieczony na Ciebie, to co ma zrobić nowy użytkownik? Ubezpieczyć drugi raz? A jak rozbije

> auto - to kto traci zniżki?

zmiana użytkownika w polisie i po sprawie skromny.gif

za 100 czy 200 zł włosów z głowy bym nie rwał jakby mi "zabierali " samochód

> Zgadza się.

> Jeżeli tak samo, to za polisę nie masz prawa zapłacić z firmowych pieniędzy - nie jest na Ciebie,

> nie możesz wrzucić w koszty.

j.w. /

> Gdyby zawieranie umów ubezpieczeniowych przez leasingobiorcę było takie łatwe i klarowne to nikt by

> nie ryzykował od lat refakturowania, tylko zwalał ubezpieczenie na leasingobircę. Niestety -

> nie jest.

jakoś w BRE nie widzą w tym kłopotu ... myślisz że są głupi ? i nie wiedzą co robią ?

Napisano

> ubezpieczenie pojazdu którego się jest pełnoprawnym użytkownikiem ? nie jest kosztem uzyskania ?

Skoro nie służą osiągnięciu przychodu, to nie są KUP. Tak samo jakby przedsiębiorca wykupił ubezpieczenie koledze.

> zmiana użytkownika w polisie

Gdzie w polisie wpisuje się użytkownika i po co? Przecież to nie ma znaczenia, kto użytkuje - i OC, i AC jest na pojazd i ważny jest właściciel. Teoretycznie można zawrzeć AC na użytkownika, ale tylko w zakresie, w którym to on poniesie szkodę (czyli nie na uszkodzenie pojazdu, bo nie jest jego właścicielem).

> i po sprawie

> za 100 czy 200 zł włosów z głowy bym nie rwał jakby mi "zabierali " samochód

Dlaczego "zabierali"? A jakbyś sam chciał zmienić jeden, wart 300tys, na inny, wart 500 tys. To ani nie byłoby to 100 czy 200 zł, ani byś pewnie nie płakał na taką zamianę.

> jakoś w BRE nie widzą w tym kłopotu ... myślisz że są głupi ? i nie wiedzą co robią ?

To, że wielu leasingodawców refakturowało ubezpieczenie ze stawką zw pozwala twierdzić, że zdaniem NSA nie wiedzieli, co robią. Tak samo oceniam doniesienia, że leasingodawcy teraz korygują to praktycznie 6 lat wstecz (a niektórzy i więcej). To mądre? Też kiedyś nie widzieli kłopotu.

Napisano

> tak a jak ubezpieczasz skoro nie jesteś właścicielem ubezpieczanego przedmiotu ?

Tak troszeczkę zbiorczo odpowiem.

Ubezpieczyć przedmiot leasingu korzystający może we własnym zakresie O ILE LEASINGODAWCA SIĘ NA TO ZGODZI.

Godzi się zazwyczaj niechętnie i pod pewnymi warunkami.

A może inaczej - godzi się łatwo i praktycznie z jednym warunkiem, ale nie u klienta indywidualnego, tylko we flocie i to sensownej wielkości.

Warunek ten to przejęcie na siebie likwidacji szkód, a więc w praktyce przejęcie odpowiedzialności za umowę Auto-Casco - jeżeli klient nie wyrwie szmalu ze swojej umowy ubezpieczenia, to jest to JEGO problem, a nie leasingodawcy.

Bardzo wygodne rozwiązanie :-)

Co do kwestii likwidacji szkód - korzystający otrzymuje od Leasingodawcy papier informujący, że jest upoważniony do zgłaszania i likwidacji szkód i odbierania odszkodowań w imieniu leasingobiorcy. Czasem z pewnymi ograniczeniami (bez całki i kradzieży pojazdu w całości). Powyższe jest nieosiągalne dla klienta indywidualnego.

CZASAMI (przy dużych flotach - dużych to tak 500+) leasingodawca bierze na siebie likwidację szkód w oparciu o polisę "dostarczoną przez korzystającego", ale zwykle po wcześniejszej analizie UG i wyłączeń, coby sobie wrzodu na d... nie wziąć.

Co do kwestii ovatowania - wszystko zależy, czy ubezpieczenie było wykazywane jako oddzielna pozycja na f-rze, czy też było ujęte w miesięcznych opłatach serwisowych. W przypadku pkt 2 - zawsze było ovatowane, bo "tonęło" w reszcie kosztów, w razie pkt 1 - wiadomo, oddzielna pozycja to i inny VAT można zapodać.

Napisano

> Słyszeli ??

> Mając auto w leasingu , ubezpieczenie auta nie było ovatowane. W tym roku to się zmieniło podobno

> przez decyzję sądu i traktowane jest jako usługa ubezpieczeniowa leasingodawcy czyli należy to

> ovotować

> Firmy leasingowe wymyśliły jakiś patent aby jednak to obejść i zostawić 0% vatu .

> Pięknie..pięknie szukają kasy gdzie się tylko da

Zawsze mi VAT doliczali - co to za różnica - i tak się go odlicza.

Napisano

> Logika jest taka, że firma leasingowa nie bardzo ma jak obciążać ubezpieczeniem leasingobiorcę.

> Właśnie na tym polega leasing, że klienta nic nie obchodzi - jak w wypożyczalni samochodów. To

> właściciel martwi się o ubezpieczenie i wlicza w koszty kompleksowej usługi leasingowej.

> IMO to jak najbardziej logiczne - czy ktoś sobie wyobraża, że np. na fakturze za prąd dostaje

> ekstra pozycję "refaktura szkolenia opiekuna klienta"?

Czyli jeżeli wziąłem leasing z ubezpieczeniem wieloletnim (na cały czas trwania leasingu) to mi Vatu nie doliczą, i o ich problem?

Napisano

> Ubezpieczyć przedmiot leasingu korzystający może we własnym zakresie O ILE LEASINGODAWCA SIĘ NA TO

> ZGODZI.

> Godzi się zazwyczaj niechętnie i pod pewnymi warunkami.

> A może inaczej - godzi się łatwo i praktycznie z jednym warunkiem, ale nie u klienta

> indywidualnego, tylko we flocie i to sensownej wielkości.

Hmm.... mam odmienne doświadczenia. Klient indywidualny, zero problemu, z zastrzeżeniem, że nie wynalazkowe TU - czyli PZU, Warta, Hestia - OK, nie "łykną" Link4 czy innych "direct"-ów.

> Powyższe jest nieosiągalne dla klienta indywidualnego.

Także mam odmienne doświadczenia - decyzja czy upoważnienie na warsztat, czy na leasingobiorcę należy do leasingobiorcy zgłaszającego szkodę.

Ja akurat brałem na warsztat, bo ja nie z tych, co zrobią u Zenka, który solidnie drutem powiąże i jeszcze na nowy akumulator zostanie.

Troszkę chyba przenosisz doświadczenia z CFM na zwykły leasing.

Napisano

> Hmm.... mam odmienne doświadczenia. Klient indywidualny, zero problemu, z zastrzeżeniem, że nie

> wynalazkowe TU - czyli PZU, Warta, Hestia - OK, nie "łykną" Link4 czy innych "direct"-ów.

> Także mam odmienne doświadczenia - decyzja czy upoważnienie na warsztat, czy na leasingobiorcę

> należy do leasingobiorcy zgłaszającego szkodę.

> Ja akurat brałem na warsztat, bo ja nie z tych, co zrobią u Zenka, który solidnie drutem powiąże i

> jeszcze na nowy akumulator zostanie.

> Troszkę chyba przenosisz doświadczenia z CFM na zwykły leasing.

ja również bez kłopotu ubezpieczyłem

a mam "flote" 3 aut ... z czego już pierwsze było ubezpieczane indywidualnie ...

bez żadnych problemów ... no może poza papierem do podpisania że jest automatyczne doubezpieczenie wykupione ... tj. po szkodzie częściowej wartość ubezpieczenia nie ulega obniżeniu no i oczywiście wyłączenie Link4 i spółki ... wink.gif

Napisano

> Także mam odmienne doświadczenia - decyzja czy upoważnienie na warsztat, czy na leasingobiorcę

> należy do leasingobiorcy zgłaszającego szkodę.

Ubezpieczyciel zawsze pyta właściciela (leasingodawcę):

a) czy wyraża zgodę na wypłatę odszkodowania,

b) czy wyraża zgodę na wypłatę odszkodowania zgodnie z wnioskiem leasingobiorcy.

Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, że przy większej szkodzie leasing wyrazi zgodę na rozlictenie "kosztorysowe" - to nie jest bezpieczne rozwiązanie dla leasingodawcy.

> Troszkę chyba przenosisz doświadczenia z CFM na zwykły leasing.

Troszke przenosi, ale generalnie ma racje. Interes leasingodawcy to utrzymać samochody jak najbardziej sprawne i jak najlepiej ubezpieczone. Nikt sie nie będzie bawił w kosztorysowanie, zamienniki i naprawy po garażach przy stosunkowo nowych samochodach.

Napisano

> Czyli jeżeli wziąłem leasing z ubezpieczeniem wieloletnim (na cały czas trwania leasingu) to mi

> Vatu nie doliczą, i o ich problem?

Ale masz ubezpieczenie wieloletnie płacone w comiesięcznych czynszach leasingowych. W tym przypadku i tak masz Vat doliczony.

Napisano

> Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, że przy większej szkodzie leasing wyrazi zgodę na rozlictenie

> "kosztorysowe" - to nie jest bezpieczne rozwiązanie dla leasingodawcy.

Dlaczego ?

I tak na końcu trzeba będzie rozliczyć umowę - i jakby co, leasingobiorca dopłaci.

> Interes leasingodawcy to utrzymać samochody jak najbardziej sprawne i jak najlepiej ubezpieczone.

A nie zarabiać pieniądze ?

Samochody są w tym wszystkim mało istotne - przecież leasingobiorca może spokojnie rozmontować i sprzedać samochód na części, a leasingodawca nie będzie o tym wiedział, dopóki raty będą płacone w terminie.

Napisano

zęści, a leasingodawca nie będzie o tym wiedział, dopóki raty będą

> płacone w terminie.

generalnie chodzi o utrzymanie "zabezpieczenia" w jak najlepszym stanie = w jak najwyższej wartości

z autami jest ten kłopot że szybciej tracą wartość niż są " spłacane " ... szczególnie salonowe robiące duże przebiegi

Napisano

> Najlepiej OC, potem nie wypowiedzieć i właściciel dostanie za rok polisę do zapłacenia. i wszystko

> zgodnie z prawem.

a z jakim prawem?

Napisano

> a z jakim prawem?

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Jak nie wypowiesz polisy na dzień przed zakończeniem to masz wznowienie. Jak zakład ubezpieczeń nie znajdzie osoby Ubezpieczającej bo np. informacja jest nieczytelna to skontaktuje się z właścicielem pojazdu, żeby on zapłacił.

Napisano

> Hmm.... mam odmienne doświadczenia. Klient indywidualny, zero problemu, z zastrzeżeniem, że nie

> wynalazkowe TU - czyli PZU, Warta, Hestia - OK, nie "łykną" Link4 czy innych "direct"-ów.

Dokładnie takie samo miałem - mogłem ubezpieczyć auto sam, jedynym warunkiem była zgoda leasingodawcy na towarzystwo ubezpieczeniowe. A kryterium tej zgody była wiarygodność towarzystwa w oczach firmy leasingowej: przy PZU czy Warcie zgoda była wręcz domyślna.

Napisano

> Także mam odmienne doświadczenia - decyzja czy upoważnienie na warsztat, czy na leasingobiorcę

> należy do leasingobiorcy zgłaszającego szkodę.

Tyle, że tu musisz za każdym razem bujać się na piechotę, a możliwe jest (tak, znam takie przypadki!), że leasingobiorca zatrzyma ci wypłatę odszkodowania, bo np wisisz z jedną ratą. I lataj potem, wyjaśniaj, a sprzęt stoi w warsztacie...

> Ja akurat brałem na warsztat, bo ja nie z tych, co zrobią u Zenka, który solidnie drutem powiąże i

> jeszcze na nowy akumulator zostanie.

:-)

Ale spróbuj takiemu wytknąć... :-)

> Troszkę chyba przenosisz doświadczenia z CFM na zwykły leasing.

A jaka tu różnica, skoro i to i to lizing, tyle że obudowany dodatkową usługą? ;-)

Akurat doświadczenie w "indywidualnym" leasingu ze szkodą miałem, ale tu było nieco prościej, bo ubezpieczenie od leasingodawcy, leasingodawca 'producencki' i naprawa w ASO, więc tak naprawdę sprawa ograniczyła się do zgłoszenia szkody i umówienia się w warsztacie.

Napisano

> przecież leasingobiorca może spokojnie rozmontować i

> sprzedać samochód na części, a leasingodawca nie będzie o tym wiedział, dopóki raty będą

> płacone w terminie.

Historia zna takie przypadki...

Napisano

> Tyle, że tu musisz za każdym razem bujać się na piechotę,

E... robiłem kilka szkód - zgłoszenie, ASO, zastępczak, buzi-rąsi telefon, że zrobione, ASO, pobranie samochodu, zwrot zastępczaka, buzi-rąsi, w drogę.

Zgłoszenie szkody do TU telefonicznie, do leasingodawcy przez neta.

> A jaka tu różnica, skoro i to i to lizing, tyle że obudowany dodatkową usługą? ;-)

No tu masz tylko finansowanie i finansujący nie zna stanu sprzętu i w zasadzie ten stan go nie obchodzi, przy CFM masz np. limity przebiegu.

Napisano

> A nie zarabiać pieniądze ?

Działalność gospodarcza wiąże się z podejmowaniem ryzyka. Leasingodawca zarabia pieniądze przy minimalizacji ryzyka.

> Samochody są w tym wszystkim mało istotne - przecież leasingobiorca może spokojnie rozmontować i

> sprzedać samochód na części, a leasingodawca nie będzie o tym wiedział, dopóki raty będą

> płacone w terminie.

Teoretycznie tak. Praktycznie, zgodnie z OWUL :

a) leasingodawca ma prawo zażądać w każdym momencie okazania przedmiotu leasingu

b) leasingodawca często sprawdza np. badanie techniczne

c) leasingodawca co roku przysyła "potwierdzenie użytkowania środka trwałego sam. osobowy SKODA... ". Podpiszesz, a nie masz = poświadczyłeś nieprawdę, przestępstwo. Nie podpiszesz - to zaraz będziesz miał kontrolę.

Napisano

> No tu masz tylko finansowanie i finansujący nie zna stanu sprzętu i w zasadzie ten stan go nie

> obchodzi, przy CFM masz np. limity przebiegu.

przy CFM nie zawsze masz limity - to zalezy od umowy.

Poza tym CFM jak na bieżąco monitiruje samochody (przeglądy, naprawy, ubezpieczenia, itp.) to lepiej potrafi utrzymać stan samochodu, co sie przekałada np. na lepszą RV. W wielu przypadkach taniej jest wziąć flotę z CFM, niż kupić samemu auta, serwisować/pilnować serwisów, ubezpieczać/rozliczać szkody, a potem sprzedawać.

Uwierz - na prawde w wielu firmach pracują księgowi, którzy potrafią liczyć.

Napisano

> Tyle, że tu musisz za każdym razem bujać się na piechotę, a możliwe jest (tak, znam takie

> przypadki!), że leasingobiorca zatrzyma ci wypłatę odszkodowania, bo np wisisz z jedną ratą.

Ale to standart z zatrzymaniem. Jak umowa jest na 0, to otrzymasz pełne odszkodowanie. A jak masz zaległości, to najpierw wyprostuj zaległości...

Napisano

> przy CFM nie zawsze masz limity - to zalezy od umowy.

Oczywiście.

> Uwierz - na prawde w wielu firmach pracują księgowi, którzy potrafią liczyć.

Ależ wiem o tym - tyle że wątek nie o tym, a o leasingu "indywidualnym".

Napisano

> Ale to standart z zatrzymaniem. Jak umowa jest na 0, to otrzymasz pełne odszkodowanie. A jak masz

> zaległości, to najpierw wyprostuj zaległości...

Gorzej, jak masz u siebie OK, a coś zabradziarzyli po stronie leasingu i bujasz się miesiąc z tematem, a fura stoi...

To są - niestety - minusy...

Napisano

> W wielu

> przypadkach taniej jest wziąć flotę z CFM, niż kupić samemu auta, serwisować/pilnować

> serwisów, ubezpieczać/rozliczać szkody, a potem sprzedawać.

Taniej jest posiadać flotę własną - pod jednym warunkiem - DOBRZE dopilnowaną.

Stawki CFM to nic innego jak koszt rzeczywisty + ich marża, więc skoro można zrobić to samemu i zatrzymać tą marżę dla siebie, to... ?

Oczywiście często jest tak, że flota to gorący kartofel przerzucany z rąk do rąk i "jakoś to się turla", a że brak nadzoru powoduje "błędy i wypaczenia", to wtedy faktycznie CFM może być tańszy...

Napisano

> Słyszeli ??

> Mając auto w leasingu , ubezpieczenie auta nie było ovatowane. W tym roku to się zmieniło podobno

> przez decyzję sądu i traktowane jest jako usługa ubezpieczeniowa leasingodawcy czyli należy to

> ovotować

> Firmy leasingowe wymyśliły jakiś patent aby jednak to obejść i zostawić 0% vatu .

> Pięknie..pięknie szukają kasy gdzie się tylko da

Masz leasing w FGA ? zlosnik.gif

Napisano

> Taniej jest posiadać flotę własną - pod jednym warunkiem - DOBRZE dopilnowaną.

To już temat na długie dyskusje i wiele obliczeń.

Wchodzi bardzo dużo zmiennych, choćby istniejąca przy własnej flocie pokusa jej eksploatowania ponad racjonalne granice, patrząc na krótkoterminowe, pozorne korzyści.

Tyle że to już jest mocny off-topic.

Napisano

Bo widzę, że każdy coś widział, coś słyszał i wszyscy pierdzielą zlosnik.gif

Sytuacja najbardziej typowa:

Chłop podpisuje umowę leasingu na jakiś tam samochód osobowy. Jednocześnie w tej umowie ma ubezpieczenie, które finansujący zawarł z ubezpieczycielem na dany samochód.

Do podstawy opodatkowania powinno wliczać się (odkąd obowiązuje u nas prawo unijne zlosnik.gif ) koszty np. ubezpieczenia (w takich typowych sytuacjach jak przedstawiona powyżej). Stąd ubezpieczenie z VAT (opodatkowane tak jak leasing) i z takimi samymi ograniczeniami w odliczeniu jak w przypadku odliczenia od leasingu osobówki. Ilość pozycji na fakturze nie ma kompletnego znaczenia zlosnik.gif

Oczywiście zauważyć należy także, że w naszym pięknym kraju nawet jak się zapłaci VAT (a później się okaże, że transakcja powinna być zwolniona a nie opodatkowana) to brak jest prawa do odliczenia z takiej faktury zlosnik.gif

Jak ktoś miałby problem z jakimś rozliczeniem VAT przy leasingu to zapraszam na priv - coś się poradzi grinser006.gif

Napisano

> Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze

> Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

> Jak nie wypowiesz polisy na dzień przed zakończeniem to masz wznowienie. Jak zakład ubezpieczeń nie

> znajdzie osoby Ubezpieczającej bo np. informacja jest nieczytelna to skontaktuje się z

> właścicielem pojazdu, żeby on zapłacił.

Jka to informacja jest nieczytelna?

Przeciez na polisie masz poza podpisem Ubezpieczającego jego dane. Poza tym to nie Ubezpieczajacy moze wypowiedzieć umowe tylko posiadacz pojazdu (ewentualnie jego pełnomocnik), a co za tym idzie to Ubezpieczający moze sobie strzelic samobója, bo to jemu sie wznowi polisa i on bedzie musial placic za "moje" OC.

Napisano

> Jka to informacja jest nieczytelna?

> Przeciez na polisie masz poza podpisem Ubezpieczającego jego dane. Poza tym to nie Ubezpieczajacy

> moze wypowiedzieć umowe tylko posiadacz pojazdu (ewentualnie jego pełnomocnik), a co za tym

> idzie to Ubezpieczający moze sobie strzelic samobója, bo to jemu sie wznowi polisa i on bedzie

> musial placic za "moje" OC.

Widać, że niewiele polis w życiu widziałeś. Są polisy, gdzie nie ma miejsca na ubezpieczonego i ubezpieczającego i wtedy pozostaje tylko np. nieczytelny podpis ubezpieczającego. W takim przypadku ubezpieczyciel od razu atakuje ubezpieczonego.

Napisano

> Widać, że niewiele polis w życiu widziałeś. Są polisy, gdzie nie ma miejsca na ubezpieczonego i

> ubezpieczającego i wtedy pozostaje tylko np. nieczytelny podpis ubezpieczającego. W takim

> przypadku ubezpieczyciel od razu atakuje ubezpieczonego.

a słyszałeś o czymś takim jak formularz wypełniany podczas wypisywania polisy ?

zresztą chyba mylisz polisę z kwitkiem zaświadczającym posiadanie OC buu.gifsmirk.gif

Napisano

Czy widzialem przez 10 lat pracy w branzy ich odpowiednia ilość...widzialem ich sporo. To ze jakis ignorant nie majacy pojecia o pawie ubezpieczeniowym zrobil np dla jakiegos leasingu taki wzor polisy to jest zupelnie inna kwestia. Umowa ubezpieczenia ktorej potwierdzeniem jest polisa, wymaga podania stron zawierajacych umowe.

Jak Ty to sobie wyobrazasz, ze "Pan nieczytelny podpis" zawiera umowe z ubezpieczycielem, bo nie ma miejsca na dane Ubezpieczajacego?

Podaj mi przyklad takiej polisy skoro na takie sie powolujesz.

Napisano

> Czy widzialem przez 10 lat pracy w branzy ich odpowiednia ilość...widzialem ich sporo. To ze jakis

> ignorant nie majacy pojecia o pawie ubezpieczeniowym zrobil np dla jakiegos leasingu taki wzor

> polisy to jest zupelnie inna kwestia. Umowa ubezpieczenia ktorej potwierdzeniem jest polisa,

> wymaga podania stron zawierajacych umowe.

> Jak Ty to sobie wyobrazasz, ze "Pan nieczytelny podpis" zawiera umowe z ubezpieczycielem, bo nie ma

> miejsca na dane Ubezpieczajacego?

> Podaj mi przyklad takiej polisy skoro na takie sie powolujesz.

Nie podam Ci teraz przykładu polisy bo nie pamiętam jaki ZU wystawił taki kwit. Wiem tylko, że jako firma leasingowa musieliśmy zapłacić wznowienie OC, ponieważ klient zawarł polisę indywidualną, na której podpis był nieczytelny i nie było pól z informacją o ubezpieczającym, wpisana była tylko firma leasingowa i musieliśmy zapłacić za wznowienie. Gościa też nie mogliśmy ścigać bo umowa wygasła.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.