Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przegląd a miejsce.

Featured Replies

Napisano

Jest taki przykład. Samochód zarejestrowany w Lublinie. Na co dzień jeździ po Warszawie. Czy coroczne obowiązkowe badanie techniczne muszę wykonać w wybranej OKRĘGOWEJ stacji kontroli w Lublinie, czy dowolnej SKP w kraju, np. w Warszawie?

Napisano

Przegląd możesz zrobic gdzie chcesz , rok temu jadąc nad morze przypomniałem sobie że przegląd mam do jutra a była już godz ok 21 , po przyjezdzie do celu po obiadku podjechałem do stacji obsługi i zero problemów , sprawdził podbił zapłaciłem 99 zł

Napisano
  • Autor

> Przegląd możesz zrobic gdzie chcesz , rok temu jadąc nad morze przypomniałem sobie że przegląd mam

> do jutra a była już godz ok 21 , po przyjezdzie do celu po obiadku podjechałem do stacji

> obsługi i zero problemów , sprawdził podbił zapłaciłem 99 zł

Dziękuję za szybką odpowiedź, w zasadzie wszystko w temacie i do zamknięcia ok.gif

Pozdrawiam i Wesołych wink.gif

chemicq

Napisano

> W dowolnej... nawet na drugim końcu Polski

A jak jest w przypadku gdy okazuje się, że auto jest nie sprawne? Zabierają dowód i dają ileś tam dni na naprawę auta?

Ile się płaci jeżeli auto nie uzyskuje pieczątki w dowód?

Czy po prostu jadę sobie do innej SKP gdzie przymkną oko?

Napisano

Za przegląd płaci się tyle samo bez względu na jego wynik.

Napisano
  • Autor

> Za przegląd płaci się tyle samo bez względu na jego wynik.

To zależy od stacji. Jak trafisz na sympatycznego diagnostę, powie Ci że coś jest nie tak i nie policzy. Mi się zdarzyło.

Napisano

> To zależy od stacji. Jak trafisz na sympatycznego diagnostę, powie Ci że coś jest nie tak i nie

> policzy. Mi się zdarzyło.

I wtedy wygląda jakby przegląd w ogóle się nie odbył. wink.gif Ale normalnie liczona jest ta sama cena.

Napisano
  • Autor

> I wtedy wygląda jakby przegląd w ogóle się nie odbył. Ale normalnie liczona jest ta sama cena.

Dokładnie tak. "Nie widzieliśmy się" 270751858-jezyk.gif

Napisano

podepnę się...

a jak w dowodzie nie ma miejsca na pieczątki ... nowy dowód ?

to skadal jakiś zlosnik.gif tylko 6 pieczątek - jeżeli to nowe auto to wystarczy na 9 lat ale przy starym tylko 6 lat crazy.gif

Napisano

> nowy dowód ?

si

Napisano

> Dokładnie tak. "Nie widzieliśmy się"

a powinien zatrzymać dowód i wystawić czasowy

Napisano

> a powinien zatrzymać dowód i wystawić czasowy

teoretycznie tak, ale czasem usterka jest na tyle prosta do zlikwidowania, że jeszcze tego samego dnia możesz przyjechać i "przybić blachę"

btw. ile mniej aut by jeździło po ulicach, gdyby było tak jak piszesz

Napisano

> btw. ile mniej aut by jeździło po ulicach, gdyby było tak jak piszesz

Rok temu miałem sytuację, że wyszedł mi przegląd i pojechałem na stację diagnostyczną. Auto niestety nie przeszło przeglądu ze względu na skorodowane przewody hamulcowe. Diagnosta stwierdził, że może mi wystawić tymczasowy przegląd (ważny ponoć 2 tygodnie w celu dokonania naprawy) lub rozstajemy się jak gdyby nigdy nic zlosnik.gif

Napisano

> podepnę się...

> a jak w dowodzie nie ma miejsca na pieczątki ... nowy dowód ?

Tak sick.gif

Quote:

W przypadku wnioskowania o wymianę dowodu rejestracyjnego, w którym zabrakło miejsca na wpisy kolejnych terminów okresowych badań technicznych pojazdu w sytuacji, gdy stan dotychczasowego dowodu pozwala na zawarcie w nim informacji o złożeniu przez klienta wniosku o wymianę tego dokumentu (oceny dokumentu dokonują pracownicy Urzędu) pobierana jest opłata:

* w wysokości 54,50 zł (w tym opłata komunikacyjna 54,00 zł oraz opłata ewidencyjna 0,50 zł) za druk nowego dowodu rejestracyjnego, w przypadku pojazdów zarejestrowanych na tablicach starego typu - tzw."czarnych",

* w wysokości 67,00 zł (w tym opłata komunikacyjna 66,50 zł oraz opłata ewidencyjna 0,50 zł) za druk nowego dowodu rejestracyjnego i znaki legalizacyjne, w przypadku, kiedy pojazd zarejestrowany jest na tablicach nowego typu - tzw."białych".


Napisano

> A jak jest w przypadku gdy okazuje się, że auto jest nie sprawne? Zabierają dowód i dają ileś tam dni na naprawę auta?

Ponoć ma się 2 tyg czasu na dokonanie naprawy.

> Ile się płaci jeżeli auto nie uzyskuje pieczątki w dowód?

Płaci się jak za normalny przegląd, a jak naprawisz niesprawny element to jedziesz jeszcze raz i płacisz tylko za skontrolowanie elementu przez który auto nie przeszło przegladu.

Tutaj masz CENNIK

> Czy po prostu jadę sobie do innej SKP gdzie przymkną oko?

To już zależy od dobrej woli diagnosty zlosnik.gif

A co do "przymykania oka" to co raz częściej się słyszy, że SKP dostają kary za lewe przeglądy. Z tego względu diagności już nie są tacy ugodowi 270751858-jezyk.gif No chyba, że usterka jest naprawdę błaha ok.gif

Napisano

> Jest taki przykład. Samochód zarejestrowany w Lublinie. Na co dzień jeździ po Warszawie. Czy

> coroczne obowiązkowe badanie techniczne muszę wykonać w wybranej OKRĘGOWEJ stacji kontroli w

> Lublinie, czy dowolnej SKP w kraju, np. w Warszawie?

facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> podepnę się...

> a jak w dowodzie nie ma miejsca na pieczątki ... nowy dowód ?

Teoretycznie nowy dowód. Ja nie wyrabiam. Jeżdżę z kwitem z SKP i tyle smile.gif

> to skadal jakiś tylko 6 pieczątek - jeżeli to nowe auto to wystarczy na 9 lat ale przy starym

> tylko 6 lat

Też tego nie rozumiem, tylko jedna strona na pieczątki z SKP, a aż dwie strony na adnotacje urzędowe...

Napisano

> A co do "przymykania oka" to co raz częściej się słyszy, że SKP dostają kary za lewe przeglądy. Z

> tego względu diagności już nie są tacy ugodowi No chyba, że usterka jest naprawdę błaha

Ale tu nie chodzi o "lewe" przeglądy nono.gif Mi się zdarzyło, że samochód nie przeszedł badania, ale nie musiałem za nic płacić ani nic z tych rzeczy. Po prostu naprawiłem, pojechałem jeszcze raz i wtedy po ponownym zrobieniu badania (poza tym gość pamiętał i wiedział już na co zwrócić uwagę cfaniaczek.gif) normalnie przybił pieczątkę i zapłaciłem za badanie ok.gif

Napisano

> to skadal jakiś tylko 6 pieczątek - jeżeli to nowe auto to wystarczy na 9 lat ale przy starym

> tylko 6 lat

się ciesz... bo są tacy piewcy postępu i ekologii jednocześnie + nowej religii zwanej bezpieczeństwem, co chętnie wysłali by ci auto na złom, skoro brakło miejsca na pieczątki: kupisz nowsze = będziesz ekotrendysafety biglaugh.gifhehe.gifhahaha.gif

Napisano

> podepnę się...

> a jak w dowodzie nie ma miejsca na pieczątki ... nowy dowód ?

> to skadal jakiś tylko 6 pieczątek - jeżeli to nowe auto to wystarczy na 9 lat ale przy starym

> tylko 6 lat

A co za problem? Ja mam już trzeci dowód w każdym z samochodów.

Napisano

Wkoło pełno tutaj znawców motoryzacji, każdy prawie zjadł zęby na samochodach, każdy uważa się za drajwera wszechczasów, a wątków dotyczących tego co zrobić gdy skończy się miejsce w DR czy gdzie można robić przegląd jest prawie porównywalnie tyle co wątków o krzyżu.

Czy to tak trudno wziąć telefon do ręki i zadzwonić do WK? Lub wdepnąć na Stację Diagnostyczną i zwyczajnie zapytać się co i jak?

Przecież na forum te i podobne tematy wałkowane są po tysiąckroć razy.

Sam nie jestem alfą i omegą, ale jak mam ten samochód to wiem przynajmniej podstawowe rzeczy, a jak nie wiem do po prostu dzwonię do WK i pytam u źródła.

Napisano

> A co za problem? Ja mam już trzeci dowód w każdym z samochodów.

a no taki problem, ze tracisz czas i pieniadze.

nie lepiej zrobic miejsce na 12 pieczatek ?

mam dwie strony adnotacji urzędowych, których nie zapełnie przez 20 lat ale przeglądów mogę wbić 6 oslabiony.gif

Napisano

myślałeś o występnie w programie "I'll be your hero" ??

zobacz ile łatwiej, nie trzeba nigdzie dzwonić, wystarczy poświęcić 20 sekund i napisać posta...

Napisano

> Teoretycznie nowy dowód. Ja nie wyrabiam. Jeżdżę z kwitem z SKP i tyle

a jak to jest z tym kwitem z SKP?

bo szwagier cos takiego dostal, badanie na rok, ale kwit niby tylko miesiac wazny (troche to paranoja)

on niestety z pewnych powodow DR nie jest w stanie wyrobic frown.gif

Napisano

> a no taki problem, ze tracisz czas i pieniadze.

> nie lepiej zrobic miejsce na 12 pieczatek ?

> mam dwie strony adnotacji urzędowych, których nie zapełnie przez 20 lat ale przeglądów mogę wbić 6

Lepiej, ale to nie przystaje do współczesnej manii wymieniania wszystkiego na nowe "bo tak". Prze pewien okres dopuszczano stemplowania badań w rubryce adnotacji urzędowych, ale potem pewnie "ktoś" wylobbował zakaz.

Ja w jednym z samochodów w adnotacjach urzędowych mam wpisany hak. Tyle że wóz kupiłem już bez niego, bo poprzedni właściciel zdemontował. Ale hak wirtualnie żyje już w trzecim dowodzie rejestracyjnym zlosnik.gif

Niezbadane są drogi naszej administracji. Moja ś.p. Mama tego doświadczy na wieki. Ktoś kiedyś zrobił błąd w jej nazwisku w księdze wieczystej. Ale ja go nie mogłem sprostować, bo "nie byłem stroną" tej księgi. Mama już miała swoje lata i ważniejsze problemy na głowie - wkrótce potem umarła. Przeprowadziłem postępowanie spadkowe (sądowi błąd nie przeszkadzał w niczym). Potem już jako spadkobierca wystąpiłem o zmianę wpisów w KW. Ale nazwiska Mamy, mimo że "już jestem stroną" nie da się poprawić, bo "jest skreślone". Ale oczywiście w pełnej wersji KW jest dalej widoczne. Ale "system nie pozwala" zlosnik.gif

W jednej z ksiąg jest też błąd w nazwie miejscowości. bo "pisacze" nie mają do dyspozycji słownika nazw geograficznych w Polsce i to niby znowu ja powinienem występować o sprostowanie. Ale mi się nie chce.

Napisano

> a no taki problem, ze tracisz czas i pieniadze.

> nie lepiej zrobic miejsce na 12 pieczatek ?

Dlaczego 12? Dowód rejestracyjny ma być wydany raz na całe życie samochodu, tablice też (tu idzie ku dobremu, bo ostatnio coś chyba drgnęło i będzie jakaś nowa ustawa). A przegląd to powinna być mała wkładka, kartonik wydawany na SKP, albo wręcz naklejka na tablicę (bo tych na szybie mam dosyć i w sumie jest to sprzeczne z wolnością osobistą zlosnik.gif), albo cokolwiek do wglądu dla odpowiednich służb. Jak ktoś tak zrobi, ma mój głos w wyborach biglaugh.gif

Napisano

> a no taki problem, ze tracisz czas i pieniadze.

Olej to. Ja olałem. Woź ze sobą zaświadczenie od diagnosty. Jak zatrzyma Cię Policja to w najgorszym wypadku odeślą DR do WK. Nie ma żadnej sankcji.

A jak chcesz wkurzyć misia to poproś o dokładną podstawę prawną zatrzymania DR ;-).

Napisano

> a jak to jest z tym kwitem z SKP?

> bo szwagier cos takiego dostal, badanie na rok, ale kwit niby tylko miesiac wazny (troche to

> paranoja)

Z czego wynika ta ważność? Bo u mnie nie ma żadnego terminu. Zaświadczenie potwierdza fakt wykonania badania technicznego w terminie. A niezgodność treści DR ze stanem faktycznym to inna sprawa...

Napisano

> a jak to jest z tym kwitem z SKP?

> bo szwagier cos takiego dostal, badanie na rok, ale kwit niby tylko miesiac wazny (troche to

> paranoja)

> on niestety z pewnych powodow DR nie jest w stanie wyrobic

Na kwicie nie ma informacji o jego terminie ważności. Podaną masz tam tylko datę następnego badania i tyle.

Napisano

> A niezgodność treści DR ze stanem faktycznym to inna sprawa...

Jest na to jakiś paragraf? Swego czasu trochę poszukałem w przepisach i owszem, przy zmianie adresu, montażu LPG czy haka wymagana jest wymiana dowodu, ale w przypadku braku miejsca na pieczątki nic konkretnego nie znalazłem...

Napisano

> Na kwicie nie ma informacji o jego terminie ważności. Podaną masz tam tylko datę następnego badania

> i tyle.

Ja na kwicie miałem datę ważności - 30 dni.

Napisano

> Ja na kwicie miałem datę ważności - 30 dni.

No to na szczęście moja SKP takiej informacji na dokumencie nie umieszcza smile.gif

Napisano

> Jest na to jakiś paragraf? Swego czasu trochę poszukałem w przepisach i owszem, przy zmianie

> adresu, montażu LPG czy haka wymagana jest wymiana dowodu, ale w przypadku braku miejsca na

> pieczątki nic konkretnego nie znalazłem...

Dłuższa dyskusja. Generalnie Policja/WK powołują się na art. 132 ust. 7 PoRD czyli niezgodność danych zawartych w DR ze stanem faktycznym. I rzeczywiście można im przyznać rację - przegląd został wykonany, wpisu w DR na tę okoliczność nie ma.

Napisano

> Ja na kwicie miałem datę ważności - 30 dni.

Diagnosta może też wpisać na kwicie żebyś wpadł do niego z flaszką na urodziny. Ale ten wpis, podobnie jak ten o 30 dniach ważności, nic nie znaczy.

Zaświadczenie stwierdza fakt wykonania badania technicznego w terminie. I pozostaje skuteczne dokładnie przez rok.

Napisano

> Dłuższa dyskusja. Generalnie Policja/WK powołują się na art. 132 ust. 7 PoRD czyli niezgodność

> danych zawartych w DR ze stanem faktycznym. I rzeczywiście można im przyznać rację - przegląd

> został wykonany, wpisu w DR na tę okoliczność nie ma.

Fakt, pod ten punkt można to podciągnąć. Czyli w sumie wszystko zależy na jakiego policjanta się trafi i jak mu się posiadanie takiego kwitu uargumentuje zlosnik.gif

Napisano

> trochę poszukałem w przepisach i owszem, przy zmianie

> adresu, montażu LPG czy haka wymagana jest wymiana dowodu,

no co ty nie powiesz? to w takim razie po co jest miejsce na adnotacje urzędowe w DR, jeśli nie właśnie na hak itp?

Napisano

> no co ty nie powiesz? to w takim razie po co jest miejsce na adnotacje urzędowe w DR, jeśli nie

> właśnie na hak itp?

Racja, zagalopowałem się zlosnik.gif

Napisano

Normalnie muszę to napisać...googl to jakiś jest chorobotwórczy epizod, jest taki, że przegląd rejestracyjny robisz gdzie chcesz zlosnik.gif

pozdrawiam

Napisano

> myślałeś o występnie w programie "I'll be your hero" ??

> zobacz ile łatwiej, nie trzeba nigdzie dzwonić, wystarczy poświęcić 20 sekund i napisać posta...

Ale przynajmniej raz w meisiącu taki temat się tu przewija i za każdym razem ta sama dyskusja.

Napisano

Niedługo to będziesz mógł przeczytać taki temat:

"Właśnie zepsuł mi się samochód, cudem złapałem zasięg internetowy i z mojego "srajfona" wreszcie mogę się zapytać co mam zarobić, żeby znów w kole mojego samochodu było powietrze."

Ludzie zatracają instynkty. O wszystko pytają w internecie zamiast - tak jak wspominałeś - zwyczajnei zadzwonić.

Ale to trzeba dziobem kłapać, a niektórym ciężka nawetp owiedzieć "dzień dobry".

Świat schodzi na psy. Ludzie niewieścieją i neidługio to w domu zamiast ze sobą rozmawiać to będą do siebie pisać sms.

Czekam tylko na kolejną awarię związaną z dostawą prądu.

I to taką tygodniową.

Połowa narodu strzeli sobie chyba w łeb.

Napisano

ale numer do wydziału komunikacji to przynajmniej można poszukać w Internecie ?

Napisano
  • Autor

Widzę zebrało się tu wiele odpowiedzi, ale ustosunkuję się do jednej ostatniej.

Założyłem wątek, który z merytorycznego pytania w dwóch może trzech pierwszych odpowiedziach stał się tym co widać powyżej.

Czy jest tu w ogóle ktoś zadowolony z życia, czy wszyscy mają jakiś problem, że ktoś może o coś pytać, o Wielcy i Wszechwiedzący?

> Ludzie zatracają instynkty. O wszystko pytają w internecie > > > zamiast - tak jak wspominałeś -

> zwyczajnei zadzwonić.

Oczywiście można, można też wszystko próbować samemu zrobić, tylko po co wtedy jest całe forum dyskusyjne, a w szczególności wątki techniczne, a nie towarzyskie? Skoro można sprawdzić gdzie indziej, to po co w ogóle o czymkolwiek tu gadać? W końcu mamy googla i telefony. Wystarczy niektórym smile.gif

> Ale to trzeba dziobem kłapać, a niektórym ciężka nawetp owiedzieć "dzień dobry".

W moim skromnym odczuciu Twój post uważam za bardzo niemerytoryczne bicie piany o niczym. Licznik powiększamy? Jeśli nie podoba Ci się wątek (prawidłowo zatytułowany) nie masz obowiązku czytanie go i możesz poświęcić czas na bardziej Cię interesujące. Z korzyścią dla wszystkich.

> Czekam tylko na kolejną awarię związaną z dostawą prądu.

> I to taką tygodniową.

> Połowa narodu strzeli sobie chyba w łeb.

Pewnie będę złośliwy, ale naprawdę, jeśli forum powoduje taką Twoją nerwowość może warto dwa razy zastanowić się, czy aby na pewno masz ochotę odwiedzić to miejsce w internecie?

Pozdrawiam świątecznie,

chemicq

PS. Liczę też na to, że M zamkną wątek, bo od ładnych paru postów nie ma tu nic konkretnego i wartego trzymania w forumowej bazie - nie przyda się raczej nikomu archiwizacja tego.

Napisano

> Diagnosta może też wpisać na kwicie żebyś wpadł do niego z flaszką na urodziny. Ale ten wpis,

> podobnie jak ten o 30 dniach ważności, nic nie znaczy.

> Zaświadczenie stwierdza fakt wykonania badania technicznego w terminie. I pozostaje skuteczne

> dokładnie przez rok.

Owszem. Z policją się możesz droczyć, ale ciekawe czy tak łatwo pójdzie w razie czego z ubezpieczycielem i jego prawnikami? zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.