Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kosmetyki samochodowe - kolejna obsesja dziennikarska?

Featured Replies

Napisano
  • Autor

Pytanie, czy czas narażenia na ową "sól" ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście czasu życia samochodu, warunków atmosferycznych, a szczególnie warunków w jakich auto jeździ zimą i tuż po zimie.

Edit:

A jeszcze chciałbym się dowiedzieć jak deszcz może zostawiać zacieki... Przecież to jest woda zbliżona do destylowanej...

Napisano

> Kwestia podejścia Samochód może być czysty i lśniący albo porysowany i matowy a w środku syf

> jakby ktoś nasr.....ł.

> Co do osławionej glinki niezaprzeczalnie stwierdzam, że wszelakie syfy usuwa w przypadku mojego

> auta i ja osobiście jej używał będę, tak samo jak używam szamponu z woskiem i myję samochód

> bardzo często, bo lubię jeździć czystym.

Właśnie to "kwestia podejścia" jest najważniejsza. Może zwrócimy uwagę na jeden ważny szczegół mianowicie stan nadwozia. Jaki sens ma glinkowanie itd. starego dupowozu z wykwitami korozji, tzw. pryszczami? Jemu wystarczy raz na jakiś czas mycie sposobem domowym, jakimkolwiek detergentem. Pomijam kwestię ochrony środowiska.

Zabawa z autokosmetykami ma sens jeśli dotyczy w miarę młodego i przede wszystkim niekorodującego samochodu.

>Nazywanie natomiast ludzi frajerami którzy bez opamiętania kupują środki do pielęgnacji aut jest nie w porządku.

Kluczowy zwrot "bez opamiętania".

Łatwo jest kupić najtańszy detergent typu płyn do naczyń po 2PLN/L przelewając go w butelki z etykietami Autoszampon sprzedawać już za 10 PLN/0.5L.

Kupującego taki wynalazek sam "producent" nazywa frajerem.

Napisano

> A jeszcze chciałbym się dowiedzieć jak deszcz może zostawiać zacieki... Przecież to jest woda

> zbliżona do destylowanej...

Masz rację, deszcz ma pewne cechy wspólne z wodą destylowaną.

Mianowicie: woda paruje z ziemi, w górze następuje kondensacja i ochłodzenie, tak powstają chmury, z chmur pada deszcz...

Niestety na powyższym kończą się cechy wspólne, taka chmurka sobie podróżuje i zbiera różne pyły, które unoszą się w powietrzu.

Zobacz jak wygląda(przynajmniej kilka lat temu tak było) powietrze zimą nad Zakopanem, jak ludzie ogrzewają domy.

W Łodzi jak mój sąsiad pali paliwem stałym to widzę jaki syf leci do atmosfery z jego komina, później ten syf musi spaść(ot taka wada grawitacji) i albo spada sam(niekoniecznie w miejscu emisji do atmosfery) albo z szeroko pojętym opadem atmosferycznym.

Nie będę mnożył postów i tu odniosę się do tego co napisał kolega 106 jak i osoby, które chcą go zjeść.

Jak większość z nas lubię jak autko jest "ładne". Zdarza mi się świadomie z premedytacją myć autko płynem do mycia naczyń przed woskowaniem, przeważnie po zimie(w sumie to nie wiem czy zima czy lato zostawia więcej syfu na lakierze).

W przypadku lakierów typu metalik nie zauważyłem widocznych uszkodzeń powłoki.

W przypadku lakieru czerwonego zastosowanego w CC czy w Corsie B, jest tragedia po każdej ostrzejszej chemii, która kończy się w najlepszym razie na wosku a w najgorszym razie na paście tempo.

Zgadam się z twierdzeniem, iż różni producenci wymyślają coraz to nowsze poli-nano badziewia, które w praktyce nie wiele wnoszą(vide środek do czyszczenia zmywarki).

Niektóre z nich takie jak woski czy hydrowoski mają sens, autko ładnie wygląda i łatwiej utrzymać je w czystości.

Ale na boga nie popadajmy w skrajności, nie zachowujmy się jak baby.

Od pewnego czasu obserwuję dzięki mulher.gif rynek produktów dla kobiet, kobiety to wyjątkowo podatna grupa docelowa, której można wcisnąć byle badziewie tłumacząc, że jedna z drugą będzie młodziej wyglądać itd.

Jak patrzę, że kobiety potrafią kupić pudełeczko 50ml kremu za 2000zł!!!! to dostaję ataku śmiechu. Oczywiście babie się pewnych rzeczy nie wytłumaczy.

Dlatego przyjmijmy, że generalnie do mycia samochodów służy "szampon do mycia samochodów" a nie płyn do mycia naczyń bo jak już koledzy zauważyli zawiera różne związki o charakterze zarówno kwasowym jak i zasadowym, które mogą być szkodliwe zarówno dla powierzchni pokrytych powłoką estetyczno ochronną(potocznie zwaną lakierem) jak i dla powierzchni "gołych" , wiem że można położyć teflon na autko, tylko pozostaje kwestia zdrowego rozsądku przy ocenie stosunku cena/efekt.

Samochód to tylko przedmiot służący do przemieszczania się z punktu A do B i nic poza tym.

Na co dzień większość z nas jeździ jednorazówkami, których cykl życia w cywilizowanych krajach to 10-15lat a u nas 20-25lat a zachowujecie się Państwo jakby to był jakiś unikatowy przedmiot stanowiący wasze/nasze dziedzictwo.

Nie bez powodu są takie a nie inne kryteria uznawania samochodów za zabytkowe.

Wiem, że zaraz znajdzie się ktoś kto mi udowodni, że on dba o samochód bo będzie go trzymał w rodzinie jako zabytek przez 200lat, nie bronię tego nikomu, jak mu się tak wydaje to niech tak robi, to są jego pieniądze i jego czas.

Prędzej czy później dorośnie i dojdzie do wniosku, że z takich czy innych powodów trzeba się z autkiem pożegnać i kupić nowsze.

Myślę, że ten proces bardzo przyśpieszy wprowadzenie podatku ekologicznego, czego nikomu nie życzę.

Z samochodem jako całością jest tak jak z pokrowcami na siedzenia - nie po to wybrałem i zapłaciłem za tapicerkę, żeby teraz ją przykrywać pokrowcami.

Zarówno tapicerka jak i cały samochód są po to, żeby ich używać i je zużywać a nie dziadować i trzymać dla kolejnego właściciela, którym w wielu przypadkach będzie handlarz, który rozbierze autko na części.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Pytanie, czy czas narażenia na ową "sól" ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście czasu życia

> samochodu, warunków atmosferycznych, a szczególnie warunków w jakich auto jeździ zimą i tuż po

> zimie.

> Edit:

> A jeszcze chciałbym się dowiedzieć jak deszcz może zostawiać zacieki... Przecież to jest woda

> zbliżona do destylowanej...

kolega KOZODOJ chciał wiedzieć czemu Auto Świat twierdzi, że: "płyn do naczyń, czy szampon do włosów może spowodować zmatowienie lakieru"

Więc może ze względu na zawartą sól.

Co do zacieków z deszczu to kol. bas w zasadzie odpowiedział.

Ja sobie to wyobrażam tak: zmatowienie to nic innego jak mikronierówności lakieru powstałe m.in. przez agresywne działanie płynu. Takie mikronierówności powodują, że nieczystości niesione przez wodę łatwiej osiadają niż na gładkiej powierzchni - i tyle.

A nikt nikomu nie broni myć płynem do naczyń czy zrobić sobie choćby rust style.

Napisano
  • Autor

> kolega KOZODOJ chciał wiedzieć czemu Auto Świat twierdzi, że: "płyn do naczyń, czy szampon do

> włosów może spowodować zmatowienie lakieru"

Można zwracać się do dyskutantów bezpośrednio Obywatelu. wink.gif

> Więc może ze względu na zawartą sól.

No to jest jakaś odpowiedź, ale poddałem ją w wątpliwość przez wzgląd na prawdopodobną nikłość oddziaływania soli z płynu w porównaniu z innymi czynnikami.

> Co do zacieków z deszczu to kol. bas w zasadzie odpowiedział.

Tu też racja jest tylko częściowa, bo po dłuższym lub bardziej obfitym opadzie u siebie zacieków nigdy nie widziałem. Czyli deszcz bardziej myje niż brudzi.

> Ja sobie to wyobrażam tak: zmatowienie to nic innego jak mikronierówności lakieru powstałe m.in.

> przez agresywne działanie płynu. Takie mikronierówności powodują, że nieczystości niesione

> przez wodę łatwiej osiadają niż na gładkiej powierzchni - i tyle.

> A nikt nikomu nie broni myć płynem do naczyń czy zrobić sobie choćby rust style.

Tu nie chodzi o to, że chcę za wszelką cenę myć płynem do naczyń - nie chcę i nigdy takim płynem nie myłem.

Bardziej zastanawia mnie "społeczna" otoczka wokół płynu i matowienia - czy mamy do czynienia z zabobonem czy też nie. W dyskusji padły argumenty zarówno na tak, jak i na nie. zlosnik.gif Powstaje więc pytanie CO JEST CZYNNIKIEM DECYDUJĄCYM, bo niewykluczone, że i w przypadku matowienia lakieru działa zasada Pareto (czyli niewielka liczba czynników odpowiedzialna jest za większość "efektu").

Nie chodzi mi też o dyskredytowanie Auto Świata, choć zaskakująca jest ich konsekwencja w polecaniu kosmetyków klasy "markerowej", które rzekomą ochronę zapewniają przez tydzień lub do pierwszego opadu deszczu. (Zresztą każdy artykuł o kosmetyce samochodowej w polskiej prasie motoryzacyjnej wiąże się ze zdjęciami skupionego pana z jakimś Sonaxem w ręku.) zlosnik.gif

Napisano

> Wiem, że zaraz znajdzie się ktoś kto mi udowodni, że on dba o samochód bo będzie go trzymał w

> rodzinie jako zabytek przez 200lat, nie bronię tego nikomu, jak mu się tak wydaje to niech tak

> robi, to są jego pieniądze i jego czas.

Moim zdaniem dorabiasz do tego zbędną filozofię. Nie wiem jak inni, ale ja traktuję dbanie o samochód po prostu jako hobby. Jeden z fajniejszych sposobów spędzenia soboty to dla mnie mycie, glinka, polerka, wosk, sprzątanie środka itd. Nie wmawiam nikomu że mój samochód to unikat bo to po prostu dupowóz (może jedynie z bardziej zadbanym lakierem niż 90% innych dupowozów zlosnik.gif ) Potem wieczorem lubię usiąść z piwkiem i się popatrzeć na efekt pracy. I to cała filozofia hehe.gif

Napisano

A gdy spadnie deszcze na kropelki cool.gifcool.gif

Napisano

> A gdy spadnie deszcze na kropelki

o to to zlosnik.gif

Napisano

> Moim zdaniem dorabiasz do tego zbędną filozofię. Nie wiem jak inni, ale ja traktuję dbanie o

> samochód po prostu jako hobby. Jeden z fajniejszych sposobów spędzenia soboty to dla mnie

> mycie, glinka, polerka, wosk, sprzątanie środka itd. Nie wmawiam nikomu że mój samochód to

> unikat bo to po prostu dupowóz (może jedynie z bardziej zadbanym lakierem niż 90% innych

> dupowozów ) Potem wieczorem lubię usiąść z piwkiem i się popatrzeć na efekt pracy. I to cała

> filozofia

widze, ze na AK duzo takich zboczencow jest zlosnik.gif oczywiscie w dobrym tego slowa znaczeniu zlosnik.gif

Napisano

> widze, ze na AK duzo takich zboczencow jest oczywiscie w dobrym tego slowa znaczeniu

IMHO jak na taką, a nie inną tematykę forum to i tak niewielu

Napisano

> IMHO jak na taką, a nie inną tematykę forum to i tak niewielu

Dokładnie.

Nawet jakiś czas temu prosiłem o przemyślenie utworzenia działu detailingu... Nic z tego.

A może uratowałoby to kilka samochodów przed "korektą" pastą tempo hehe.gif

Napisano

> IMHO jak na taką, a nie inną tematykę forum to i tak niewielu

no właśnie. Czasem mam wrażenie że więcej jest takich myjących ludwikiem i traktujących samochód tylko jako środek transportu do pracy, żeby zarabiać i kredyty spłacać hehe.gif

Napisano

> Dokładnie.

> Nawet jakiś czas temu prosiłem o przemyślenie utworzenia działu detailingu... Nic z tego.

> A może uratowałoby to kilka samochodów przed "korektą" pastą tempo

jestem za!

... tylko co z tego crazy.gif

Napisano
  • Autor

> zadaj to pytanie tutaj

Bez przesady... tamto forum mnie szokuje. zlosnik.gif Mógłbym nie przeżyć tłumaczenia o nawilżającym działaniu wosku i tym podobnych bredni.

Napisano

> Bez przesady... tamto forum mnie szokuje. Mógłbym nie przeżyć tłumaczenia o nawilżającym działaniu

> wosku i tym podobnych bredni.

są tam fanatycy smarujący rękami samochody woskiem za dużą kasę ale jest sporo ludzi podchodzących do tematu "normalnie".

ps. sam mam zymola zlosnik.gif

Napisano

> ps. sam mam zymola

Mało to że fanatyk, to jeszcze burżuj! hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> są tam fanatycy smarujący rękami samochody woskiem za dużą kasę ale jest sporo ludzi podchodzących

> do tematu "normalnie".

> ps. sam mam zymola

powiem tak: wysyp nowych uzytkownikow na tym forum spowodowal, ze wiele osob siedzacych w branzy (na forum swojego czasu wypowiadaly sie osoby pracujace kilka lat w carspa lub prowadzace wlasny biznes) juz sie nie udziela, ze wzgledu na mloda krew ktora mysli ze pozjadala wszystkie rozumu (taka specyfika tego forum).

ps. mialem taka sytuacje ze wszyscy negowali pewien produkt, a wypowiedziala sie osoba ktora wysoko stoi w hierarchii na forum (opinie wystawila pozytywna) i nagle cale forum zaczelo zachwalac ten produkt zlosnik.gif i od tego momentu czasami przegladam fotki i jakies porady, ale ogolnie nie zawracam sobie tym glowy, mam kontakty do ludzi ktorzy zajmuja sie tym na codzien i jak cos chce to pisze/dzwonie do nich zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.