Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kosmetyki samochodowe - kolejna obsesja dziennikarska?

Featured Replies

Napisano

Tak przeglądam właśnie jakiś stary Auto Świat i znów widzę stwierdzenie, że płyn do naczyń, czy szampon do włosów może spowodować zmatowienie lakieru. Ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego?

Ja rozumiem, że w szamponie samochodowym detergenty są tak dobrane, że działają w chłodnej wodzie (w płynie do naczyń w ciepłej) i dlatego używam szamponu samochodowego. Ale jakim cudem substancja przeznaczona do bezpiecznego kontaktu ze skórą, nie wypalająca oczu, nie niszcząca włosów itp. miałaby niszczyć lakier???

Pomińmy tu mleczka z substancjami ściernymi, czy żele do ubikacji z silnymi kwasami, bądź zasadami, bo nikt normalny tego na samochód nie wyleje. Ale szampon do włosów ma być szkodliwy???

O płynie do naczyń wspomniane jest, że nadaje się ale tylko do mycia felg, ale już nie do lakieru. Czyli felgi lakierowane są magicznym lakierem nie-lakierem? zlosnik.gif

No więc jest tu jakieś racjonalne wytłumaczenie, czy mamy kolejny szerzący się od lat zabobon? BTW, znam kilka samochodów mytych latami Ludwikiem i jakoś lakier mają w dobrym stanie - ba, lepszym od takich, które nie były myte wcale. zlosnik.gif

Napisano

Od wielu lat myję swoje samochody płynem do mycia naczyń (i to najtańszym marketowym) i żadnego negatywnego oddziaływania na lakier nie zauważyłem.

Napisano

Kolega mył przez 2 lata płynem do naczyń bordowe CC, zmatowiało okrutnie.

Napisano
  • Autor

> Kolega mył przez 2 lata płynem do naczyń bordowe CC, zmatowiało okrutnie.

A ile miało lat w momencie rozpoczęcia "zmywania"? zlosnik.gif

Napisano

> Od wielu lat myję swoje samochody płynem do mycia naczyń (i to najtańszym marketowym) i żadnego

> negatywnego oddziaływania na lakier nie zauważyłem.

Płyn do naczyń jest kiepskim wyborem, bo może zawierać ocet, który niszczy lakier.

Napisano

> Płyn do naczyń jest kiepskim wyborem, bo może zawierać ocet, który niszczy lakier.

ja słyszałem ze maja dużo jakiegoś środka do odtłuszczania i dlatego tak się dzieje. ile w tym prawdy nie wiem ale sam jak coś to myje zawsze szamponem do auta 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Kolega mył przez 2 lata płynem do naczyń bordowe CC, zmatowiało okrutnie.

Wiesz, kolor czerwony i jego odmiany we Fiacie nigdy nie był wyjątkowo trwały. Zobacz na stare fiaty w tym kolorze, wszystkie będą jakieś takie wyblakłe.

Napisano

> Wiesz, kolor czerwony i jego odmiany we Fiacie nigdy nie był wyjątkowo trwały. Zobacz na stare

> fiaty w tym kolorze, wszystkie będą jakieś takie wyblakłe.

Nie tylko Fiat grinser006.gif

Czerwony, jeśli nie dba się o niego, w większości przypadków się utlenia waytogo.gif

Napisano

> Nie tylko Fiat

> Czerwony, jeśli nie dba się o niego, w większości przypadków się utlenia

jeśli to jest akryl to tak, nie jeśli jest to lakier składający się z bazy i klaru

Napisano

> jeśli to jest akryl to tak, nie jeśli jest to lakier składający się z bazy i klaru

Amen smile.gif Na autach lakierowanych techniką mieszaną - np. naprawianych "po kosztach" po kolizjach i wypadkach widać to gołym okiem.

Napisano

> jeśli to jest akryl to tak, nie jeśli jest to lakier składający się z bazy i klaru

zgadza się, piszę o czerwonym - zwykłym wink.gif

Napisano

> Tak przeglądam właśnie jakiś stary Auto Świat i znów widzę stwierdzenie, że płyn do naczyń, czy

> szampon do włosów może spowodować zmatowienie lakieru.

nic podobnego od lat jak nie mam szamponu samochodowego myję ludwikiem i zmatowień nie widać, inna sprawa, że kupuje auta tylko w metaliku to może dlatego zlosnik.gif

Napisano

> Wiesz, kolor czerwony i jego odmiany we Fiacie nigdy nie był wyjątkowo trwały. Zobacz na stare

> fiaty w tym kolorze, wszystkie będą jakieś takie wyblakłe.

nie nono.gif

moj nie jest, co prawda nie myłem go płynem do naczyn ... ale moze poprzednia włascicielka tak ...

Napisano

Żeby myć płynem do mycia naczyń to mi jeszcze nie przyszło do głowy.

Stosowałem kiedyś tanie szampony.

Od pewnego czasu zacząłem stosować porządne kosmetyki samochodowe i różnica jest niesamowita.

Napisano

> Tak przeglądam właśnie jakiś stary Auto Świat i znów widzę stwierdzenie, że płyn do naczyń, czy

> szampon do włosów może spowodować zmatowienie lakieru. Ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego?

> Ja rozumiem, że w szamponie samochodowym detergenty są tak dobrane, że działają w chłodnej wodzie

> (w płynie do naczyń w ciepłej) i dlatego używam szamponu samochodowego. Ale jakim cudem

> substancja przeznaczona do bezpiecznego kontaktu ze skórą, nie wypalająca oczu, nie niszcząca

> włosów itp. miałaby niszczyć lakier???

Ja moge jedynie potwierdzic tongue.gif, w 93; ojciec kupil nowego Oriona, wtedy nie bylo jeszcze takiego wyboru chemii samochodowej, szczegolnie w malym miescie. Wszyscy uzywali plynu potocznie zwanego ludwikiem. Po 5 latach z lakieru wisnia metalik (z dodatkiem perly) nie pozostalo nic z blasku tongue.gif - samochod byl matowy icon_eek.giftongue.gif. Szkoda, ze nie mam zdjecia, nawet na tle znacznie starszych Polonezow byl ewidentny mat.

Nie wiem moze to tez po czesci wina jakosci lakieru forda, ale zdaniem ASO oraz znajomego lakiernika to ewidentnie wina mycia plynem.

Lakiernik tlumaczyl to, ze lakier musi miec powloke ochraniajaca, ktora sklada sie miedzy innymi ze zwiazkow tluszczu, a wiadomo, ze plyn do mycia to usuwa (i fakt, ze po myciu powierzchnia karoserii byla jak czysty talerz). Pewnie w obecnych szamponach jest znacznie wiecej roznego rodzaju chemii ktora chroni lakier.

Koniec, koncow Ford dostal polerke dzieki ktorej odzyskal czesc blasku.

Napisano

> Tak przeglądam właśnie jakiś stary Auto Świat i znów widzę stwierdzenie, że płyn do naczyń, czy

> szampon do włosów może spowodować zmatowienie lakieru. Ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego?

IMo chodzi o zmywanie wosku z lakieru który stanowi dla niego barierę ochronną. Porządne szampony samochodowe mają tak dobrany skład że nie ruszają wosku z karoserii, lub nawet zawierają wosk w swoim składzie stale uzupełniając jego powłokę. Po umyciu Ludwikiem lakier aż skrzypi z czystości, ale lakier pozbawiony tej bariery ochronnej szybko się zużyje pod wpływem zanieczyszceń atmosferycznych, owadów itd.

Porządny wosk który został położony na dobrze przygotowaną powierzchnię jest w stanie wytrzymać ponad pół roku, pod warunkiem korzystania z odpowiednich szamponów które go nie usuną z lakieru.

Napisano
  • Autor

> IMo chodzi o zmywanie wosku z lakieru który stanowi dla niego barierę ochronną.

Czyli analogiczny efekt będzie miało stosowanie tych aktywnych pian na myjniach?

Napisano

> Czyli analogiczny efekt będzie miało stosowanie tych aktywnych pian na myjniach?

Zależy jakiej chemii ktoś używa, są piany które są bezpieczne dla wosku, a są i takie które wyczyszczą wszystko do zera.

Cały bajer mycia pianą polega na tym że przyjega do brudu i ułatwia jego "zerwanie" z powierzchni a nie rozpuszczanie wszystkiego co jest nią pokryte.

P.S. Niektóre piany mają również dodatek wosku, więc uzupełniają powłokę podczas mycia

Napisano

osobiscie rowniez odradzam wszelkiego rodzaju plyny do mycia naczyn kiedys sasiad mial nowke czerwonego Poloneza i myl go plynem do mycia naczyn ( bo bardzo dobrze myje )po 2-3 latach auto bylo rozowe pamietam jeszcze jak kupilem Golfa czerwonego to od razu odradzil mi mycie wszelkimi Ludwikami

Napisano
  • Autor

> osobiscie rowniez odradzam wszelkiego rodzaju plyny do mycia naczyn kiedys sasiad mial nowke

> czerwonego Poloneza i myl go plynem do mycia naczyn ( bo bardzo dobrze myje )po 2-3 latach

> auto bylo rozowe pamietam jeszcze jak kupilem Golfa czerwonego to od razu odradzil mi mycie

> wszelkimi Ludwikami

Pytanie ma charakter czysto poznawczy. Przy cenach szamponów nie widzę najmniejszego sensu używania płynów do naczyń.

Napisano

> Pytanie ma charakter czysto poznawczy. Przy cenach szamponów nie widzę najmniejszego sensu używania

> płynów do naczyń.

dokladnie ale nie wiem co w sobie maja tylko przegladajac fora detailingowe sporo szamponow do aut rowniez troche kosztuje

ale nie powiem czasem zdarza sie ze nie majac pod reka szamponu rowniez okazjonalnie uzywam plynu do naczyn badz szamponu do wlosow mlot.gif

Napisano

> Pytanie ma charakter czysto poznawczy. Przy cenach szamponów nie widzę najmniejszego sensu używania

> płynów do naczyń.

to chyba zależy od lakieru

teściowa miała CC od nowości przez 8-9 lat - niebieski metalik - myte co tydzień płynem do naczyń , na zasadzie - polać samochód, polać mokrą szczotkę płynem , rozmazać to po samochodzie i potem spłukać - przez te wszystkie lata nic z lakierem się nie stało

pierwszy lanos w rodzinie 526.gif czarny - myty dokładnie tak samo jak CC - lakier jak nowy , ale zderzaki wyblakły do jasnoszarego i takie czarne aluminiowe elementy przy lusterkach bocznych wytarły się do metalu

Napisano

> dokladnie ale nie wiem co w sobie maja tylko przegladajac fora detailingowe sporo szamponow do aut

> rowniez troche kosztuje

ale bez przesady. Za około 10, max kilkanaście zeta kupisz już w miarę dobry szampon, często jeszcze z woskiem. Powinien wystarczyć na przynajmniej 10 myć. Można to kupić na byle stacji, w castoramie czy tesco. Czy w takiej sytuacji warto w ogóle ryzykować mycie jakimiś sposobami rodem z PRLu? Zwłaszcza przy nowych delikatnych lakierach?

Napisano

> dokladnie ale nie wiem co w sobie maja tylko przegladajac fora detailingowe sporo szamponow do aut

> rowniez troche kosztuje

> ale nie powiem czasem zdarza sie ze nie majac pod reka szamponu rowniez okazjonalnie uzywam plynu

> do naczyn badz szamponu do wlosow

30zl to taka wysoka cena?

wszystko zalezy czy szampon jest juz z woda "rozrobiony" czy jest dobry koncentrat ktorego wystarczy troche na duze wiadro z castoramy zlosnik.gif

Napisano

no ja tam spotkalem sie z szamponami w cenie 70-100zl za 0,5-1L wiec watpie ze ktos normalny cos takiego kupi

Napisano

> dokladnie ale nie wiem co w sobie maja tylko przegladajac fora detailingowe sporo szamponow do aut

> rowniez troche kosztuje

Szampon np. TEN kosztuje 47 Faktycznie nie mało.

Ale rozcieńczasz 1000:1.Jak sie wydało na dobry wosk to trzeba kupić dobry szampon.

.

.

Napisano

> Szampon np. TEN kosztuje 47 Faktycznie nie mało.

> Ale rozcieńczasz 1000:1.Jak sie wydało na dobry wosk to trzeba kupić dobry szampon.

> .

> .

no niby tak ale taka cwiarteczka w 250 litrach wody nie chce mi sie wierzyc ze moze super umyc auto

Napisano

> no niby tak ale taka cwiarteczka w 250 litrach wody nie chce mi sie wierzyc ze moze super umyc

> auto

może, a jeszcze jak się "seryjny" kosmetyk troszeczkę zmodyfikuje, to cena butelki 0,5l może laika przyprawić o zawrót głowy crazy.gif

ale wydajność i jakość mycia jest genialna, przy czym nie narusza powłoki ochronnej lakieru grinser006.gif

Napisano

> dokladnie ale nie wiem co w sobie maja tylko przegladajac fora detailingowe sporo szamponow do aut

> rowniez troche kosztuje

Ja używam w tej chwili szamponu SONAXa, kupionego za ~17-18 zł w tesco.

Miesiąc temu nakładałem wosk Meguiar's #16, od tego czasu myłem auto szamponem 3 razy.

Wosk nadal bezproblemowo utrzymuje się na aucie ok.gif

Myślę, że ta butelka szamponu powinna mi lekko wystarczyć na kilkanaście myć.

P.S.

Po każdym myciu stosuję jeszcze Ultimate Quick Detailer - też Megsa.

Napisano

> Tak przeglądam właśnie jakiś stary Auto Świat i znów widzę stwierdzenie, że płyn do naczyń, czy

> szampon do włosów może spowodować zmatowienie lakieru. Ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego?

Typowe straszenie i szukanie frajerów na nowe produkty. Ot, choćby uwielbiana tu przez wielu glinka - czy 10, 15 lat temu coś takiego było? A ludzie jakoś się bez tego obchodzili. Zresztą, ktoś tu już kiedyś szukał jakiegoś szuwaksu do bieżnika, żeby był czarny, jak boki opony po użyciu pianki...

Napisano

> Typowe straszenie i szukanie frajerów na nowe produkty. Ot, choćby uwielbiana tu przez wielu glinka

> - czy 10, 15 lat temu coś takiego było? A ludzie jakoś się bez tego obchodzili. Zresztą, ktoś

> tu już kiedyś szukał jakiegoś szuwaksu do bieżnika, żeby był czarny, jak boki opony po użyciu

> pianki...

fajny argument. A jeszcze dawniej w ogóle nie było samochodów i też ludzie się bez nich obchodzili hehe.gif

Czym więc proponujesz zastąpić glinkę? Plasteliną? Kawałkiem błota? hehe.gif

Napisano

> fajny argument. A jeszcze dawniej w ogóle nie było samochodów i też ludzie się bez nich obchodzili

> Czym więc proponujesz zastąpić glinkę? Plasteliną? Kawałkiem błota?

Ale że co, żyć bez niej nie możesz? Ja tam tego w życiu nie kupię i używał nie będę - woskowanie dwa razy w roku i mycie od czasu do czasu musi wystarczyć. Każdy wynalazek się sprzeda, target tylko potrzebny - a ten w motoryzacji jest przeogromny. Od chętnych na hydrowoski po miłośników wunderbaumów. Czekam na specjalne woski (czy może coś innego) do kloszy lamp rotfl.gif Na dodatek inny do przednich i inny do tylnych. Po zastosowaniu na kloszu nawet zwykła żarówka H4 będzie świeciła jak xenon, tylne światła nabiorą właściwości LED-ów rotfl.gif Gwarantuję, że środek taki znajdzie nabywców i będą widzieli jego działanie.

Napisano

Piszesz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia - po co?

Żeby zabłysnąć?

Nie udaje Ci się.

Pozwól może zabrać głos tym, którzy mają coś do powiedzenia - coś konkretnego i popartego jakimkolwiek doświadczeniem ok.gif

Wypowiedzi tego typu zaśmiecają tylko internet i wprowadzają zamęt...

Napisano

Woski Megsa so wujowe, moj po 2 tyg splynal, auta nie mylem zadna chemia tylko splukiwalem woda...

Jestem mega niezadowolony z efektu frown.gif

Napisano

> Woski Megsa so wujowe, moj po 2 tyg splynal, auta nie mylem zadna chemia tylko splukiwalem woda...

> Jestem mega niezadowolony z efektu

Megs akurat nie ma najlepszych produktów, ale 2 tygodnie to trochę za krótko

przygotowywałeś jakoś lakier pod wosk?

czasem np kwaśny deszcz potrafi zmyć wosk

Napisano

> Woski Megsa so wujowe, moj po 2 tyg splynal, auta nie mylem zadna chemia tylko splukiwalem woda...

Hmm - nie będę się wykłócał, że Megs ma rewelacyjne wszystkie woski.

Którego używałeś?

Ja z #16 jestem bardzo zadowolony.

Aplikuje się bardzo fajnie.

Trwałość - jeszcze nie wiem - miesiąc na 2 autach wytrzymuje (3 tygodnie na trzecim).

Może nie miałeś właściwie przygotowanej powierzchni pod wosk?

Napisano

> Ale że co, żyć bez niej nie możesz? Ja tam tego w życiu nie kupię i używał nie będę - woskowanie

> dwa razy w roku i mycie od czasu do czasu musi wystarczyć. Każdy wynalazek się sprzeda, target

> tylko potrzebny - a ten w motoryzacji jest przeogromny. Od chętnych na hydrowoski po

> miłośników wunderbaumów. Czekam na specjalne woski (czy może coś innego) do kloszy lamp Na

> dodatek inny do przednich i inny do tylnych. Po zastosowaniu na kloszu nawet zwykła żarówka H4

> będzie świeciła jak xenon, tylne światła nabiorą właściwości LED-ów Gwarantuję, że środek

> taki znajdzie nabywców i będą widzieli jego działanie.

dawno nie czytałem takich bzdur. Nikt Cię nie zmusza żeby czegokolwiek używać, ale nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz pojęcia.

Napisano

> Typowe straszenie i szukanie frajerów na nowe produkty. Ot, choćby uwielbiana tu przez wielu glinka

> - czy 10, 15 lat temu coś takiego było? A ludzie jakoś się bez tego obchodzili. Zresztą, ktoś

> tu już kiedyś szukał jakiegoś szuwaksu do bieżnika, żeby był czarny, jak boki opony po użyciu

> pianki...

Używałeś kiedyś glinki? Wiesz jak tego używać i co to powoduje?

Jeden lubi mieć lśniące auto, wyczyszczone i wypolerowane do perfekcji, inny będzie mył ludwikiem i też jakoś to będzie zdawało egzamin, a jeszcze inny samą wodą rozmazywał bród albo w ogóle nie mył bo po co, samochód ma jeździć.

Kwestia podejścia smirk.gif Samochód może być czysty i lśniący albo porysowany i matowy a w środku syf jakby ktoś nasr.....ł.

Co do osławionej glinki niezaprzeczalnie stwierdzam, że wszelakie syfy usuwa w przypadku mojego auta i ja osobiście jej używał będę, tak samo jak używam szamponu z woskiem i myję samochód bardzo często, bo lubię jeździć czystym. Nazywanie natomiast ludzi frajerami którzy bez opamiętania kupują środki do pielęgnacji aut jest nie w porządku.

Napisano

> Co do osławionej glinki niezaprzeczalnie stwierdzam, że wszelakie syfy usuwa w przypadku mojego

> auta i ja osobiście jej używał będę, tak samo jak używam szamponu z woskiem i myję samochód

> bardzo często, bo lubię jeździć czystym.

tego po prostu trzeba spróbować. Ja też kiedyś nie wiedziałem po co ta glinka dopóki nie spróbowałem. Wystarczy przejechać palcem po masce przed i po glinkowaniu, przyjrzeć się dokładnie lakierowi, poczuć różnicę w woskowaniu wyczyszczonego glinką lakieru z takim tylko po myciu, żeby zrozumieć po co to jest.

Nawet mój ojciec, który kiedyś mył samochód szczotką z samą wodą, jak zobaczył co robi glinka, to zaraz kupił taką dla siebie i niedawno cały dzień spędził przy myciu, glinkowaniu i woskowaniu hehe.gif

A tu mamy kolegę, który nie wie po co to, nigdy tego nie użył, ale wie że to nic nie daje hehe.gif

Napisano

> Yeap, polerka, cleaner itd.

no to naprawdę słabo

który to był wosk konkretnie?

Napisano

> A tu mamy kolegę, który nie wie po co to, nigdy tego nie użył, ale wie że to nic nie daje

Jak by to powiedzieć...Wiem co to, wiem po co to, wiem, co to daje - ale nijak mi to potrzebne nie jest - mówię przecież, że target zawsze się na takie wynalazki znajdzie, tak jak na woski carnauba za ileś tam tysięcy - ale nikomu normalnemu to nie jest potrzebne.

Napisano

To zwykły mit. Producenci wciskają kit i straszą ludzi tym, że samochód będzie wyglądał jak oblany elektrolitem.

Po co?

Po to by ludzi kupowali właśnie płyn do mysia samochodów, a nie płyn do mycia naczyń.

Zawsze myję samochód zarówno mój jak i Żony czy czasami od Rodziców najtańszym mydłem w płynie albo płynem do mycia naczyń, który kupuję w pięciolitrowych bańkach.

W pracy stale tak chłopaki myją wszystkie wozy.

Nie zauważyłem destrukcyjnego wpływu na lakier.

Napisano

> Jak by to powiedzieć...Wiem co to, wiem po co to, wiem, co to daje - ale nijak mi to potrzebne nie

> jest - mówię przecież, że target zawsze się na takie wynalazki znajdzie, tak jak na woski

> carnauba za ileś tam tysięcy - ale nikomu normalnemu to nie jest potrzebne.

mnie np. nie są potrzebne eleganckie ciuchy, markowe buty i pięknie wystrzyżona fryzura, dlatego nie wypowiadam się w wątkach na HP czy innych forach na takie tematy. ok.gif

Za to jak tylko na aucie wyczuję palcem że lakier przestaje być idealnie gładki, to zaraz zarządzam mycie, ściąganie smoły, glinkę, wosk (czasem jeszcze po drodze delikatną polerkę), żeby lakier był idealnie gładki i się lepiej błyszczał. Do tego glinka (jak i kilka innych środków, tańszych i droższych) jest mi potrzebna. Więc tak, jestem targetem hehe.gif

Napisano

> Tak mi sie wydaje ze dokladnie ten...

to ten czy Ci się wydaje bo to chyba różnica, może to nie był wosk ?

Napisano

tak dokladnie ten, w zestawie z QD i glinka byla probka, a kupilem przy okazji tez cala puszke...

Napisano

Cytat za kolegą _Majkel_:

Quote:

ludwik zawiera zmiekczacz wody - coś pochodnego soli - a sól nie działa dobrze na gołe aluminium.


i jeszcze za www.profiauto.pl:

Quote:

MYCIE

- Dorota Paluch, ekspert motoryzacyjny ProfiAuto:

Podstawowa zasada dbania o samochód jest prosta: trzeba go regularne myć. Wielu kierowców wciąż jeszcze myje swoje auto "domowym sposobem", czyli
wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń
. No niestety nie jest to zbyt dobry pomysł
Tego typu środki zawierają dużą ilość soli, która nie owszem czyści powierzchnię, ale jednocześnie zżera lakier.

Warto więc kupić sobie specjalny, dobrej jakości szampon, bo dzięki temu będziemy pewni, że lakier się nie zniszczy. Dodatkowo kurz będzie się mniej przylepiać do umytej powierzchni, a deszcz nie będzie pozostawiał na niej zacieków i plam.


Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.