Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zawiódł mnie ABS

Featured Replies

Napisano

> A może czekał na takiego łosia co nie umie jeździć

mi tez by sie taki przydał biglaugh.gif przydalaby mi sie nowa klapa i zderzak zlosnik.gif

Napisano

> Że ma wadę fabryczną.

A to ciekawa teoria. W większości wystarczy zluzowanie

paska klinowego alternatora aby wspomaganie zostało wyłączone.

I gdyby tak się nie stało wtedy by można mówić o wadzie fabrycznej.

> Rozumiem, że testowałeś to na jakimś większym samochodzie

> na śliskiej nawierzchni w warunkach polowych?

> Zakładam, ze to prawda. W każdym próbowałeś w warunkowach bojowych

> wyłączać zapłon?

Tak się składa, że miałem okazję testować zachowanie

auta na śliskim torze po zduszeniu silnika, kiedy traci się

i serwo hamulcowe, i wspomaganie, i abs.

Tym autem był Focus rocznik 2001, więc stosunkowo duże,

i stosunkowo nowe. I jadąc nawet do 30km/h można

spokojnie kierować autem i hamować. Owszem, wymaga

to więcej siły i techniki, nie można tępo dusić pedału

hamulca do oporu. Ale to już kwestia umiejętności takich

samych jak wyprowadzenie auta z poślizgu czy też

jazdy po lodzie autem bez ABSu.

Sprawdziłem też organoleptycznie na nowszym Audi A4

z ABSem i systemem kontroli trakcji, że gdy próbujemy

nim hamować na czystym lodzie (to akurat była sztuczna

pow. poślizgowa, ale nie robi to żadnej różnicy)

to sterownik po pierwszej fazie szybkiego i ciągłego

odbijania pedału gdy zauważy, że auto nadal przyspiesza

zaczyna wydłużać cykl blokady kół. I tak powinien działać

prawidłowo zaprojektowany sterownik ABSu.

> Nie wiem, ale to Ty dajesz 'genialne' rozwiązania w stylu wyłączania

> zapłonu.

Takie "genialne" rozwiązanie, w momencie gdy auto

ani trochę nie planuje zwolnić, pozwala czasami uratować

własną dupę. Pod warunkiem, że kierowca kiedyś ćwiczył

i wie jak zachowuje się auto bez ABSu na śliskim,

bo uczyć się na drodze w sytuacji stresowej się nie da,

i nikomu za pierwszym razem dobrze nie wyjdzie.

> A ja oceniam ABS w tych Astrach tylko dostatecznie.

Jeździłeś Astrą produkowaną w PL czy DE?

Napisano

> Srebrny

tak myslalem.

> Przepraszam bardzo - Ty to nazywasz zapasem na okoliczność

> hamowania pulsacyjnego, czy innych podobnych manewrów?

> Na lodzie?

przy 10 kph to sie faktycznie nahamuje pulsacyjnie, szczegolnie jak mam kilkanascie metrow jazdy do innego auta.

> Jakbym się spodziewał, że trafię lod, to bym zwolnił. Pewnie

on pewnie tez by zwolnil jakby sie spodziewal. nie zawsze da sie to przewidziec.

> powinienem co trzy dni pojeździć z wyłączonym wspomaganiem,

> by nie być zaskoczonym jak je sobie sam wyłączę.

sprawdz raz na placyku i bedziesz wiedzial czego sie spodziewac. trudno na to wpasc, rozumiem.

> No fakt, jeszcze może zdecydowanie pogorszyć sprawę. Mówiąc szczerze,

> wizja samochodu sunącego 250 metrów na zablokowanych kołach jest

> cokolwiek mówiąć idiotyczna.

wizja samochodu sunacego 455 na odblokowanych jest duzo lepsza. a wizja samochodu ktory wbija sie na te "200m" w inne auto jest w ogole super.

> Polecam więc zgłębienie tematu. W skrócie mogę napisać tyle, że

> starsze

> ABS były tylko układami przeciwpoślizgowymi i samochody były

> konstrukcyjne

> przystosowane do rozdziału sił hamowania w sposób czysto mechaniczny,

> dodatkowo sam układ hamulcowy był w pewien sposób zbalansowany.

> Hasło np. korektor, regulator siły hamowania cos Ci mówi?

> Z czasem pojawiły się nowsze rozwiązania, gdzie te układy mechaniczne

> zastapiono elektroniką, a elementem wykonawczym tych systemów

> jest właśnie ABS. O ile wyłączenie ABS w pierwszym wypadku niczym

> specjalnym nie grozi (poza faktem, że ABS nie działa), o tyle w

> drugim

> przypadku wyłączenie/awaria ABS może bardzo szybko prowadzić do

> destabilizacji samochodu przy hamowaniu. Zazwyczaj objawia się to

> natychmiastowym znoszeniem tyłu. I to już nie jest chwyt marketingowy

> w dokumentacji, że jak się zapali (ABS) to natychmiast powoli do

> warsztatu.

jak chcesz to potrafisz ladnie,z sensem i ciekawie. tylko po co to bicie piany od kilku postow?

aha, powiedzmy ze znalazles sie w sytuacji jak kolega. co bys zrobil?

Napisano

> A to ciekawa teoria. W większości wystarczy zluzowanie

> paska klinowego alternatora aby wspomaganie zostało wyłączone.

> I gdyby tak się nie stało wtedy by można mówić o wadzie fabrycznej.

Mógłbyś to jakoś lepiej opisać? Zluzowanie paska klinowego?

Brak serwisu?

> Tak się składa, że miałem okazję testować zachowanie

> auta na śliskim torze po zduszeniu silnika, kiedy traci się

> i serwo hamulcowe, i wspomaganie, i abs.

> Tym autem był Focus rocznik 2001, więc stosunkowo duże,

> i stosunkowo nowe. I jadąc nawet do 30km/h można

> spokojnie kierować autem i hamować. Owszem, wymaga

> to więcej siły i techniki, nie można tępo dusić pedału

> hamulca do oporu. Ale to już kwestia umiejętności takich

> samych jak wyprowadzenie auta z poślizgu czy też

> jazdy po lodzie autem bez ABSu.

Więc jednak? Jak to w takim razie odniesiesz do typowego kierowcy,

który samochodu zasadniczo używa do jazdy? Każdemu

szkołę jazdy na wyłączonym zapłonie po śliskim torze?

> Sprawdziłem też organoleptycznie na nowszym Audi A4

> z ABSem i systemem kontroli trakcji, że gdy próbujemy

> nim hamować na czystym lodzie (to akurat była sztuczna

> pow. poślizgowa, ale nie robi to żadnej różnicy)

> to sterownik po pierwszej fazie szybkiego i ciągłego

> odbijania pedału gdy zauważy, że auto nadal przyspiesza

> zaczyna wydłużać cykl blokady kół. I tak powinien działać

> prawidłowo zaprojektowany sterownik ABSu.

Obawiam się, że źle interpretujesz zachowanie systemu.

> Takie "genialne" rozwiązanie, w momencie gdy auto

> ani trochę nie planuje zwolnić, pozwala czasami uratować

> własną dupę. Pod warunkiem, że kierowca kiedyś ćwiczył

> i wie jak zachowuje się auto bez ABSu na śliskim,

> bo uczyć się na drodze w sytuacji stresowej się nie da,

> i nikomu za pierwszym razem dobrze nie wyjdzie.

Żeby w ogóle próbować tego typu 'sztuczek' to trzeba naprawdę

sporo poświęcić ćwiczeniom. Ja wiem, że teoretyzowanie to sprawa

prosta, ale trochę gorzej to wygląda w praktyce. No placyku, bądź

torze można sobie założyć pewne zachowania, trochę gorzej

wygląda sytuacja IRL.

> Jeździłeś Astrą produkowaną w PL czy DE?

Jeździłem w PL i w DE. To nie był ten sam egzemplarz, a gdzie one były

produkowane? Who cares...

Napisano

> przy 10 kph to sie faktycznie nahamuje pulsacyjnie, szczegolnie jak

> mam kilkanascie metrow jazdy do innego auta.

No. Robił w tym czasie jakieś 3m/s. Całe pięć sekund mu zostało na reakcję.

> on pewnie tez by zwolnil jakby sie spodziewal. nie zawsze da sie to

> przewidziec.

To trzeba przewidywać. Kotwicy na wyposażeniu nie widziałem.

> sprawdz raz na placyku i bedziesz wiedzial czego sie spodziewac.

> trudno na to wpasc, rozumiem.

Doskonale wiem jak to wygląda.

> wizja samochodu sunacego 455 na odblokowanych jest duzo lepsza. a

> wizja samochodu ktory wbija sie na te "200m" w inne auto jest w

> ogole super.

Naginanie faktów. Ten sunący 455 może zmieniać kierunek ruchu, może

skręcać. I to jest faktem.

> jak chcesz to potrafisz ladnie,z sensem i ciekawie. tylko po co to

> bicie piany od kilku postow?

Bicie piany niewiem.gif

Pisałem już o tym wielokrotnie, odsyłałem do archiwum, ale jak widzę było

to zupełnie nieskuteczne.

> aha, powiedzmy ze znalazles sie w sytuacji jak kolega. co bys zrobil?

Skąd ja mogę wiedzieć? Moje reakcje zależą od moich umiejętności,

możliwości mojego samochodu oraz konkretnej sytuacji. Jedyną radą

jaką mogę dać, to myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć. Przed, nie w trakcie.

Czasem po. W sytuacjach podbramowych to działają tylko reakcje

automatyczne i czucie 'siedzeniem'. Rzadko mi się w ogóle takie

trafiają, ale jeśli już, to dopiero po, powoli dochodzę co zrobiłem.

Jeżeli ktoś bardzo chce dodatkowo stać się lepszym kierowcą, to regularne

'zabawy' na różnych nawierzniach.

Mam tylko jedną prośbę - niech te umiejętności wykorzysta w sytuacjach

awaryjnych, a nie jeździ regularnie na krawędzi, ponieważ mu zwyczajnie

marginesu baezpieczeństwa w końcu zabraknie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.