Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zawiódł mnie ABS

Featured Replies

Napisano

Witam!

Ostatnio tak entuzjastycznie wypowiadałem sie o ABSie(uratował mnie), ale dziś mi wręcz przeszkodził.

Dzis rano była potworna gołoledż. Jechałem bardzo ostrożnie, dojezdzałem do rondai był lekko z górki, miałem jakię 100m do swiateł, więc wcisnałem spokojnie hamulec. ABS się włączył i puścił mi całkowicie hamulec. w tym momencie autko zamiast hamować zaczeło sie rozpędzać, bo było z górki, prędkość może 15km/h. ABS robił co mógł, ale tylko przeszkadzał, bo autko nie hamowało. Postanowiłem poświęcić felgę, skręciłem na krawęznik, ale tam był lód więc sie odbiłem i jechałem dalej. Na światłach stała fabia, leciałem prosto w nią. nagle zapliło sie zielone, mysle sobie, uda się, a ten d... zamiast ruszyć na tym zielonym to stoi jak taka p.... Także nie bylo szans, tylko buuuummmm. Na szczęści mała prędkośc i niewielkie szkody, pękł mi zdeżak i maska lekko sie wgniotła, jemu to samo, tyko z tyłu.

Wkurza mnie fakt jak służby miejskie mogły dopuścić, żeby nie bylo posypane na górce przed skrzyżowaniem. Wiem, że dałem ciała, ale gdyby ten p... przede mna spojrzał w lusterko czy ktoś nie jedzie mu w d.., albo chociaż ruszył na zielonym, to by nic sie nie stało, a tak zniżki z oc w dół i naprawa mojego autka. angryfire.gif

Napisano

> Witam!

> Ostatnio tak entuzjastycznie wypowiadałem sie o ABSie(uratował mnie),

> ale dziś mi wręcz przeszkodził.

> Dzis rano była potworna gołoledż. Jechałem bardzo ostrożnie,

> dojezdzałem do rondai był lekko z górki, miałem jakię 100m do

> swiateł, więc wcisnałem spokojnie hamulec. ABS się włączył i

> puścił mi całkowicie hamulec. w tym momencie autko zamiast

> hamować zaczeło sie rozpędzać, bo było z górki, prędkość może

> 15km/h. ABS robił co mógł, ale tylko przeszkadzał, bo autko nie

> hamowało. Postanowiłem poświęcić felgę, skręciłem na krawęznik,

> ale tam był lód więc sie odbiłem i jechałem dalej. Na światłach

> stała fabia, leciałem prosto w nią. nagle zapliło sie zielone,

> mysle sobie, uda się, a ten d... zamiast ruszyć na tym zielonym

> to stoi jak taka p.... Także nie bylo szans, tylko buuuummmm. Na

> szczęści mała prędkośc i niewielkie szkody, pękł mi zdeżak i

> maska lekko sie wgniotła, jemu to samo, tyko z tyłu.

> Wkurza mnie fakt jak służby miejskie mogły dopuścić, żeby nie bylo

> posypane na górce przed skrzyżowaniem. Wiem, że dałem ciała, ale

> gdyby ten p... przede mna spojrzał w lusterko czy ktoś nie

> jedzie mu w d.., albo chociaż ruszył na zielonym, to by nic sie

> nie stało, a tak zniżki z oc w dół i naprawa mojego autka.

A ręcznego kolega nia ma? Nazywa się też hamulcem awaryjnym wink.gif

Napisano

to fakt, niemozna ufac tym wszystkim systemom elektronicznym,

ja twierdze ze najlepsze sa auta bez jakiej kolwiek elektroniki , zadnych absow asrow i innych g......

tylko kierowca samochod i droga

Napisano

> A ręcznego kolega nia ma? Nazywa się też hamulcem awaryjnym

watpie zeby pomogl

Napisano

> A ręcznego kolega nia ma? Nazywa się też hamulcem awaryjnym

Dokladnie.... ok.gif Trzeba bylo sprobowac recznego, moze udaloby sie wytracic predkosc chocby minimalnie... skromny.gif

Napisano

> watpie zeby pomogl

To jakby ręczny nie pomógł, to bez ABSu też by nie zahamował, nie??

Napisano

> To jakby ręczny nie pomógł, to bez ABSu też by nie zahamował, nie??

ciezko stwierdzic skoro bylo tak slisko. moze bez absu by mu sie udalo.

Napisano

> Witam!

> Ostatnio tak entuzjastycznie wypowiadałem sie o ABSie(uratował mnie),

> ale dziś mi wręcz przeszkodził.

> Dzis rano była potworna gołoledż. Jechałem bardzo ostrożnie,

> dojezdzałem do rondai był lekko z górki, miałem jakię 100m do

> swiateł, więc wcisnałem spokojnie hamulec. ABS się włączył i

> puścił mi całkowicie hamulec. w tym momencie autko zamiast

> hamować zaczeło sie rozpędzać, bo było z górki, prędkość może

> 15km/h. ABS robił co mógł, ale tylko przeszkadzał, bo autko nie

> hamowało. Postanowiłem poświęcić felgę, skręciłem na krawęznik,

> ale tam był lód więc sie odbiłem i jechałem dalej. Na światłach

> stała fabia, leciałem prosto w nią. nagle zapliło sie zielone,

> mysle sobie, uda się, a ten d... zamiast ruszyć na tym zielonym

> to stoi jak taka p.... Także nie bylo szans, tylko buuuummmm. Na

> szczęści mała prędkośc i niewielkie szkody, pękł mi zdeżak i

> maska lekko sie wgniotła, jemu to samo, tyko z tyłu.

> Wkurza mnie fakt jak służby miejskie mogły dopuścić, żeby nie bylo

> posypane na górce przed skrzyżowaniem. Wiem, że dałem ciała, ale

> gdyby ten p... przede mna spojrzał w lusterko czy ktoś nie

> jedzie mu w d.., albo chociaż ruszył na zielonym, to by nic sie

> nie stało, a tak zniżki z oc w dół i naprawa mojego autka.

Mialem ostatnio podobna sytuacje - z podporzadkowanej wyjezdzalem na dwupasmowke. zapala sie zolte, potem czerwone dla mnie. probuje hamowac ale identyczny efekt jak u Ciebie, tez bylo z gorki. piesi nawet zauwazyli ze cos nie tak i nie pchali sie pod maske (szacunek dla nich, zwykle trafiaja sie gorsi), ale jakbym dojechal do glownej to dzwon murowany. zapialem jedynke, puscilem sprzeglo, i hamowalem.

na szczescie silnik zgasl i auto stanelo (nie znam sie, podejrzewam ze zablokowane kolka miedzy odbiciami abs+bieg+brak sprzegla zgasily lobuza).

recznym nic nie zrobisz, najwyzej postawisz go bokiem, ale jechal bedzie dalej.

koledze nastepnym razem radze zatrabic, moze ucieknie przeciwnik.

pozdrawiam

fosfor

ps. abs to zlo biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> A ręcznego kolega nia ma? Nazywa się też hamulcem awaryjnym

Ręczny mam, ale to by niewiele dało, bo po prawej stały inne autka i jakby mi d... zarzuciło, to bym jeszcze więcej autek załatwił. Teraz mysle, że mogłem trąbić na tego z przodu, ale pewnie i tak by nie zatrybił, pewnie podziwiał widoki

Napisano

> ABS się włączył i

> puścił mi całkowicie hamulec.

Cos to nie bardzo jest mozliwe i prawdopodobne. Jechales po lodzie na zablokowanych kolach - ja tu widze brak wyobrazni i niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze, oraz nadmierne zaufanie do elektroniki w samochodzie, polaczone z lekkim niezrozumieniem zasady dzialania pewnych udogodnien zlosnik.gif.

Napisano

A kto wam panowie naopowiadał bzdur ze ABS zadziała na całkowicie oblodzinej nawierzchi poprawnie i nagle cudownie skróci droge hamowania??

Radze na poczatek zapoznac sie z funkcjami jakie ma spełniac ABS a dopiero pozniej miec pretensje.

W takim przypadku jak opisałes nalezało zaczac hamowac silnikiem.

Krótka def. ABS

Zadaniem ABS jest nie tylko zmniejszenie długości drogi hamowania lecz przede wszystkim utrzymanie kierowalności i stabilności ruchu hamowanego pojazdu. Pamiętać jednak należy, że skuteczność działania ABS jest ograniczona. Na przykład nie wolno zbyt intensywnie hamować na łuku drogi, gdy jedziemy z nadmierną prędkością. Wiedzieć też trzeba, że układ ABS nie skróci nam w sposób "cudowny" drogi hamowania na śliskiej nawierzchni, raczej pomoże ominąć przeszkodę.

A tu cały opis : http://www.mt.com.pl/num/05_01/akademia.htm

Napisano

1. W aucie jest ręczny

2. Jak już była taka tragedia, to trzeba było

kluczykiem zapłon wyłączyć! ABS bez prądu nie działa cfaniaczek.gif

Napisano

> Cos to nie bardzo jest mozliwe i prawdopodobne. Jechales po lodzie na

> zablokowanych kolach - ja tu widze brak wyobrazni i

> niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze, oraz nadmierne

> zaufanie do elektroniki w samochodzie, polaczone z lekkim

> niezrozumieniem zasady dzialania pewnych udogodnien .

Ty to potrafisz pocieszyc!!! Jeszcze zaraz sie okaze, ze skasowal Fabke ktoremus z naszych Kolegow z AK i bedzie komplet. angryfire.gifangryfire.gifangryfire.gif

Napisano

> Cos to nie bardzo jest mozliwe i prawdopodobne. Jechales po lodzie na

> zablokowanych kolach - ja tu widze brak wyobrazni i

> niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze, oraz nadmierne

> zaufanie do elektroniki w samochodzie, polaczone z lekkim

> niezrozumieniem zasady dzialania pewnych udogodnien .

Rispekt miszczu bow.gifzlosnik.gif Rozumiem, ze w poslizg tez nigdy nie wpadles? smirk.gif

Napisano

> Rispekt miszczu Rozumiem, ze w poslizg tez nigdy nie wpadles?

Na drodze publicznej, w niekontrolowany nigdy zlosnik.gif .

Napisano

> Na drodze publicznej, w niekontrolowany nigdy .

no to zycze nieprzerwania dobrej passy zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Cos to nie bardzo jest mozliwe i prawdopodobne. Jechales po lodzie na

> zablokowanych kolach - ja tu widze brak wyobrazni i

> niedostosowanie predkosci do warunkow na drodze, oraz nadmierne

> zaufanie do elektroniki w samochodzie, polaczone z lekkim

> niezrozumieniem zasady dzialania pewnych udogodnien .

Prędkośc była co najwyżej 15 km/h. Poprostu byl taki lód, że nie dalo sie zatrzymać, a abs i górka dopeniły dzieła. Nie wierze święcie w elektronike i dlatego jechałem tak wolno, dlatego zaczałem hamować tak wcześnie. Nawet zimówki nic nie dały. A teraz po fakcie można gdybać, co bym mógł zobić, a tak naprawdę w takiej sytuacji nikt nie wie jakby sie zachował i co by zrobił. Mądrym to można sobie być przed monitorem, ciekawe jakby kolega sie zachował na drodze. Bo teraz to można sobie wymyślac róże opcje.

Napisano

Sorki, ale to nie wina ABSu (zgadnij kogo.. nie nie tego w fabii.. ale cóż, każdy robi błędy). W razie czego tak jak wszyscy piszą ręczny dawał największe szanse na ratunek (bez skręcania żeby na zarzuciło.). Na lodzie to jest jedna z tych niewielu sytuacji gdy zablokowane koła lepiej hamują niż 'ratowane' przez ABS...

Pozdrawiam

Ł.

Napisano

> Witam!

> Ostatnio tak entuzjastycznie wypowiadałem sie o ABSie(uratował mnie),

> ale dziś mi wręcz przeszkodził.

> Dzis rano była potworna gołoledż. Jechałem bardzo ostrożnie,

> dojezdzałem do rondai był lekko z górki, miałem jakię 100m do

> swiateł, więc wcisnałem spokojnie hamulec. ABS się włączył i

> puścił mi całkowicie hamulec. w tym momencie autko zamiast

> hamować zaczeło sie rozpędzać, bo było z górki, prędkość może

> 15km/h. ABS robił co mógł, ale tylko przeszkadzał, bo autko nie

> hamowało. Postanowiłem poświęcić felgę, skręciłem na krawęznik,

> ale tam był lód więc sie odbiłem i jechałem dalej. Na światłach

> stała fabia, leciałem prosto w nią. nagle zapliło sie zielone,

> mysle sobie, uda się, a ten d... zamiast ruszyć na tym zielonym

> to stoi jak taka p.... Także nie bylo szans, tylko buuuummmm. Na

> szczęści mała prędkośc i niewielkie szkody, pękł mi zdeżak i

> maska lekko sie wgniotła, jemu to samo, tyko z tyłu.

> Wkurza mnie fakt jak służby miejskie mogły dopuścić, żeby nie bylo

> posypane na górce przed skrzyżowaniem. Wiem, że dałem ciała, ale

> gdyby ten p... przede mna spojrzał w lusterko czy ktoś nie

> jedzie mu w d.., albo chociaż ruszył na zielonym, to by nic sie

> nie stało, a tak zniżki z oc w dół i naprawa mojego autka.

A dokładnie co się stało?

Hamował pulsacyjnie, czy w ogóle nastała cisza i nie hamował w ogóle, jakby nie było hamulca?

Chyba masz kiepski ABS - u mnie na lodzie pomimo tego, że traci przyczepność, to jednak hamuje pulsacyjnie, co słychać po pracy modulatora.

Raz mi się zdarzyło, że nie zahamowałem jak chciałem z ABS - ale było tak ślisko, że pomimo pracy modulatora w ogóle nie hamował i musiałem wjechać lekko w zaspę - bez ABSu może bym nawet w zaspę nie trafił - nie wiem??

Czasami są trudne sytuacje....

Napisano

> Sorki, ale to nie wina ABSu (zgadnij kogo.. nie nie tego w fabii..

> ale cóż, każdy robi błędy). W razie czego tak jak wszyscy piszą

> ręczny dawał największe szanse na ratunek (bez skręcania żeby na

> zarzuciło.). Na lodzie to jest jedna z tych niewielu sytuacji

> gdy zablokowane koła lepiej hamują niż 'ratowane' przez ABS...

> Pozdrawiam

> Ł.

wystarczy ze bylby maly uskok na lodzie i juz reczny by go obrocil sick.gif

Napisano

> wystarczy ze bylby maly uskok na lodzie i juz reczny by go obrocil

A zablokowane koła by nie obróciły?

A można przecież myśleć i hamować przez równoczesne hamowanie silnikiem i z wyczuciem ręcznym.

Ale to nie są rzeczy do wymyślenia na poczekaniu - to trzeba mieć wcześniej przemyślane i wyćwiczone - dlatego zamiast psioczyć na ABS, trzeba poćwiczyć hamowanie na śłiskim - nie będzie niespodzianek.

Napisano
  • Autor

> Sorki, ale to nie wina ABSu (zgadnij kogo.. nie nie tego w fabii..

> ale cóż, każdy robi błędy). W razie czego tak jak wszyscy piszą

> ręczny dawał największe szanse na ratunek (bez skręcania żeby na

> zarzuciło.). Na lodzie to jest jedna z tych niewielu sytuacji

> gdy zablokowane koła lepiej hamują niż 'ratowane' przez ABS...

> Pozdrawiam

> Ł.

Nie twierdzę że to wina gościa z fabi, bo to moja wina, ale niestety prawda jest taka, że abs był w tym przypadku przeszkodą, bo gdyby się nie włączył i nie odblokował kół, to napewno z górki nie zaczął bym sie rozpędzać. Ręczny nic by nie dał,bo nie byl na to miejsca, próbowałem krawęznika, tez nic. żreszta co ja bedę sie tlłumaczył, ja wiem jak było, a kolega może sobie gdybać. A jeśli chodzi o fabię, to gostek wiedział, że jest slisko i mógl patrzeć w lusterko czy nikt mu w d.. nie jedzie, ja bynajmniej tak robię, i w razie czego podjechać do przodu, albo mógł chociaż odjechać na zielonym. Wiadomo wina moja, ale nie tylko a jeżdze po drogach, trzeba w takich warunkach zwrócic tez uwagę na innych

Napisano
  • Autor

> A dokładnie co się stało?

> Hamował pulsacyjnie, czy w ogóle nastała cisza i nie hamował w ogóle,

> jakby nie było hamulca?

> Chyba masz kiepski ABS - u mnie na lodzie pomimo tego, że traci

> przyczepność, to jednak hamuje pulsacyjnie, co słychać po pracy

> modulatora.

> Raz mi się zdarzyło, że nie zahamowałem jak chciałem z ABS - ale było

> tak ślisko, że pomimo pracy modulatora w ogóle nie hamował i

> musiałem wjechać lekko w zaspę - bez ABSu może bym nawet w zaspę

> nie trafił - nie wiem??

> Czasami są trudne sytuacje....

Dokładnie tak był, abs szalał i robił co mógł, a autko jechało coraz szybciej, niestety nie miałem tyle szczęścia co kolega i nie maiałem gdzie wjechać, a od krawężnia sie odbiłem

Napisano

dlatego ja zawsze jestem przeciwny absowi.to tylko elektronika.moze i ze zwyklymi heblami bys sie nie obronil ale mialbys wieksze mozliwosci manualne.co do recznego to albo by pomogl albo bys wpadl na ta fabie bokiem czy jeszcze cos.na sliskiej nawierzchni zblokowane 2 tylnie kola raczej nie pomoga wytracic predkosci.juz predzej zgaszenie silnika i manipulowanie sprzeglem ale czasem czlowiek poprostu nie ma czasu by myslec no i sie zdarza.na szczescie to tylko blachy...wspolczuje sick.gif

Napisano

> A zablokowane koła by nie obróciły?

> A można przecież myśleć i hamować przez równoczesne hamowanie

> silnikiem i z wyczuciem ręcznym.

> Ale to nie są rzeczy do wymyślenia na poczekaniu - to trzeba mieć

> wcześniej przemyślane i wyćwiczone - dlatego zamiast psioczyć na

> ABS, trzeba poćwiczyć hamowanie na śłiskim - nie będzie

> niespodzianek.

to wtedy by sobie hamowal pulsacyjnie

chodz jak by sie uprzec to recznym tez mozna pulsacyjnie

prawda jest taka ze w takiej sytuacji duzo niewymyslisz.

1 co zrobisz to odruch a drugie to bedziesz uciekac zeby niewalnac w poprzedzajace cie auto

Napisano

> A zablokowane koła by nie obróciły?

> A można przecież myśleć i hamować przez równoczesne hamowanie

> silnikiem i z wyczuciem ręcznym.

> Ale to nie są rzeczy do wymyślenia na poczekaniu - to trzeba mieć

> wcześniej przemyślane i wyćwiczone - dlatego zamiast psioczyć na

> ABS, trzeba poćwiczyć hamowanie na śłiskim - nie będzie

> niespodzianek.

to wtedy by sobie hamowal pulsacyjnie

chodz jak by sie uprzec to recznym tez mozna pulsacyjnie

prawda jest taka ze w takiej sytuacji duzo niewymyslisz.

1 co zrobisz to odruch a drugie to bedziesz uciekac zeby niewalnac w poprzedzajace cie auto

Napisano

Mam podobny problem.

Sportowy ABS odbiera wszystkie nierówności jako poślizg kół (zwykły też ale nie tak drastycznie).

A przed skrzyżowaniami są nierówności wytopione w upalne dni od kół przeładowanych TIRów .

Na idealnie suchej nawierzchni auto w ogóle nie hamuje.

Już kilka razy miałem z tego powodu gorąco... sciana.gif

Napisano

> gdyby ten p... przede mna spojrzał w lusterko czy ktoś nie

> jedzie mu w d.., albo chociaż ruszył na zielonym, to by nic sie

> nie stało, a tak zniżki z oc w dół i naprawa mojego autka.

moze nie mogl ruszyc? pomyslales o tym?

poza tym.... to twoja wina nie jego

taka smutna prawda

a abs nie skraca drogi hamowania tylko zapewnia kierowalnosc

Napisano

Ale sie wszyscy wymądrzaja... smirk.gifno.gif No niestety, to była ta sytuacja w której ujawniają sie wady ABSu. Probowales kraweznika ok.gif, nie wiem jak bylo z mozliwoscia ucieczki na pas przeciwny niewiem.gif, jedyne co bylo wskazane to trąbienie, moze by tamten cos skojarzyl... oslabiony.gif Niestety, trzeba duzo cwiczyc zeby cos potem w krytycznej sytuacji zdziałać, nikt nie jest doskonały. Grunt ze nikomu sie krzywda nie stała waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> dlatego ja zawsze jestem przeciwny absowi.to tylko elektronika.moze i

> ze zwyklymi heblami bys sie nie obronil ale mialbys wieksze

> mozliwosci manualne.co do recznego to albo by pomogl albo bys

> wpadl na ta fabie bokiem czy jeszcze cos.na sliskiej nawierzchni

> zblokowane 2 tylnie kola raczej nie pomoga wytracic

> predkosci.juz predzej zgaszenie silnika i manipulowanie

> sprzeglem ale czasem czlowiek poprostu nie ma czasu by myslec no

> i sie zdarza.na szczescie to tylko blachy...wspolczuje

Dziękuję koledze smile.gif, pozdrawiam

Napisano

> Ostatnio tak entuzjastycznie wypowiadałem sie o ABSie(uratował mnie),

> ale dziś mi wręcz przeszkodził.

(...)

Generalnie rzecz biorąć to nie zwalaj czegokolwiek na ABS, tylko się ciesz, że dostałeś

nauczkę, którą kosztowała Ciebie niewiele. Jeżdżę już dość długo - bez ABS i z tymi

wynalazkami. Konto mam do tej pory czyste, aczkolwiek zaliczyłem wjazd na kamień polny,

skasowałem felgę z oponą i półosią (napęd na tył), rozwaliłem kiedyś kawałek płotu

włącznie z drzwiami i tylnym błotnikiem. To, że nauczyło mnie to pokory do warunków

- to jedno, drugie to szukanie awaryjnych metod zatrzymania. Nauczyłem się trąbić

na tych, którzy mogą ucieć, nauczyłem się hamowania w zaspach, śmietnikach itd.

Gwoli wyjaśnienia - najbardziej pewien siebie byłem po jakichś 10-ciu latach posiadania

PJ (nie samej jazdy - tej było więcej) i właśnie wtedy pojawiły się dość niepokojące objawy

przekonania o własnej nieomylności. Mało tego, było to po szkoleniach w zakresie jazdy

rajdowej. Bardzo szybko zrozumiałem, że przekonanie o własnych umiejętnościach leży w

sprzeczności z racjonalną oceną realnego bezpieczeństwa. Szybko to przekonanie

skorygowałem. ABS został moim przyjacielem. Od tamtej pory mam kilkanaście lat jazdy

bezkonfliktowej.

Napisano

> (...)

> Generalnie rzecz biorąć to nie zwalaj czegokolwiek na ABS, tylko się

> ciesz, że dostałeś

> nauczkę, którą kosztowała Ciebie niewiele. Jeżdżę już dość długo -

> bez ABS i z tymi

> wynalazkami. Konto mam do tej pory czyste, aczkolwiek zaliczyłem

> wjazd na kamień polny,

> skasowałem felgę z oponą i półosią (napęd na tył), rozwaliłem kiedyś

> kawałek płotu

> włącznie z drzwiami i tylnym błotnikiem. To, że nauczyło mnie to

> pokory do warunków

> - to jedno, drugie to szukanie awaryjnych metod zatrzymania.

> Nauczyłem się trąbić

> na tych, którzy mogą ucieć, nauczyłem się hamowania w zaspach,

> śmietnikach itd.

> Gwoli wyjaśnienia - najbardziej pewien siebie byłem po jakichś 10-ciu

> latach posiadania

> PJ (nie samej jazdy - tej było więcej) i właśnie wtedy pojawiły się

> dość niepokojące objawy

> przekonania o własnej nieomylności. Mało tego, było to po szkoleniach

> w zakresie jazdy

> rajdowej. Bardzo szybko zrozumiałem, że przekonanie o własnych

> umiejętnościach leży w

> sprzeczności z racjonalną oceną realnego bezpieczeństwa. Szybko to

> przekonanie

> skorygowałem. ABS został moim przyjacielem. Od tamtej pory mam

> kilkanaście lat jazdy

> bezkonfliktowej.

nooo... kawał płotu, zaspy, śmietniki itd. hmm.gif

wcale niemały dorobek grinser006.gif

Napisano

> nooo... kawał płotu, zaspy, śmietniki itd.

> wcale niemały dorobek

Myślisz, że te bzdury które tu wypisuję wynikają tylko z mojej nieomylności?

Nie, wynikają z doświadczenia. Parę osób próbowało mi wmówić, że kreuję się

na osobę nieomylną, wręcz kryształową. Zawsze temu zaprzeczam. Ja już

swoje przejeździłem. Tak samo, jak napisałem kiedyś, że po pierwszym milionie

kilomentrów za kółkiem przestałem liczyć. Dorobek ma spory, owszem.

Tyle tylko, że nikt z tego tytułu nie ucierpiał.

Napisano

> A jeśli chodzi o fabię, to gostek wiedział, że jest

> slisko i mógl patrzeć w lusterko czy nikt mu w d.. nie jedzie,

> ja bynajmniej tak robię, i w razie czego podjechać do przodu,

> albo mógł chociaż odjechać na zielonym. Wiadomo wina moja, ale

> nie tylko a jeżdze po drogach, trzeba w takich warunkach zwrócic

> tez uwagę na innych

a skad mogl wiedziec, ze nie umiesz wyhamowac, skoro nie dawales zadnych sygnalow typu klaksom/awaryjne; jak stoisz na swiatlach i podjezdza z tylu auto zeby sie za toba ustawic, to podjezdzasz do przodu, bo sie boisz ze nie wyhamuje?

Napisano

> Ty to potrafisz pocieszyc!!! Jeszcze zaraz sie okaze, ze skasowal

> Fabke ktoremus z naszych Kolegow z AK i bedzie komplet.

Moja

Jest cała zlosnik.gif i oby tak już zostało swiety.gif

Napisano

> a abs nie skraca drogi hamowania tylko zapewnia kierowalnosc

na lodzie to można sobie ten abs wsadzić...

Napisano

> a skad mogl wiedziec, ze nie umiesz wyhamowac, skoro nie dawales

> zadnych sygnalow typu klaksom/awaryjne; jak stoisz na swiatlach

> i podjezdza z tylu auto zeby sie za toba ustawic, to podjezdzasz

> do przodu, bo sie boisz ze nie wyhamuje?

Skodziarz nie wiedział, bo nie patrzył w lusterko. Polecam wyrobienie sobie takiego nawyku. Mnie już raz uratował dupsko przed poważnym najechaniem.

Stałem na światłach jako pierwszy i zarazem ostatni. No i zobaczyłem w lusterku golfa, który zdecydowanie za szybko się do mnie zbliżał i nie zwalniał angryfire.gif Jedynka, wjazd na krawężnik prawymi kołami (z tyłu już słyszałem pisk opon) Babka zatrzymała się w połowie mojej długości boje_sie.gif

A przecież od miejsca w którym stałem odjechałem o dobrą długość samochodu. Co by było gdybym dłubał w nosie czy wystukiwał palcami w rytm muzyczki zamiast patrzyc również w lusterko? Nie chce mi się nawet myśleć no.gif

"Pseplasam, zagapiłam się" sciana.gif

Napisano

gratuluje refleksu

ale z drugiej strony nie mozna tez popadac w paranoje przesladowczo maniakalna ,ze z kazdej strony ktos w nas wjedzie...oczywiscie trzeba uwazac ale rozgladac sie nerwowo na wszystkie strony ze strachu ze ktos w nas wjedzie .....

ps.zeby nie bylo , ja tez zawsze lukam w lusterka jak stoje co sie za mna dzieje smile.gif

Napisano

> Mam podobny problem.

> Sportowy ABS odbiera wszystkie nierówności jako poślizg kół (zwykły

> też ale nie tak drastycznie).

> A przed skrzyżowaniami są nierówności wytopione w upalne dni od kół

> przeładowanych TIRów .

> Na idealnie suchej nawierzchni auto w ogóle nie hamuje.

> Już kilka razy miałem z tego powodu gorąco...

ja tak prawie pocalowalem tira przy 160 bo zaczal wyprzedzac drugiego... na naszej polskiej kochanej autostradzie z plyt poskladanej w 4 dupy... kola ani mru mru... lecialem do przodu jak przecinak i tylko tyli mnie uraowalo ze jakos go bokiem minalem zahaczajac o trawsko

tak wiem, jechalem za szybko, mam to w d***, gdybym jechal 110 czy 120 tez by mi to w niczym nie pomoglo, w takich warunkach abs nie sprawdza sie w ogole, od tamtej pory auta z abs nie mialem (a 2x mi sie przez niego cieplo zrobilo, 2x wtedy jak mi sie popsul i zaciskal piekielnie mocno szczeki tak ze nawet puszczenie hamulca nie odblokowywalo kol)

Napisano

> gratuluje refleksu

dzięki ok.gif

> ale z drugiej strony nie mozna tez popadac w paranoje przesladowczo

> maniakalna ,ze z kazdej strony ktos w nas wjedzie...oczywiscie

> trzeba uwazac ale rozgladac sie nerwowo na wszystkie strony ze

> strachu ze ktos w nas wjedzie .....

Można powiedzieć, że to tylko szersze rozumienie zasady ograniczonego zaufania. Po to zresztą fabryka dała wsteczne lusterko żeby z niego korzystać (nie mylić z poprawianiem makijażu (panie) i dłubaniem w zębach (panowie) grinser006.gif

Napisano

> Skodziarz nie wiedział, bo nie patrzył w lusterko. Polecam wyrobienie

> sobie takiego nawyku.

Tiaaaa! Proba szybkiego startu na lodzie jest rownie skuteczna jak proba gwaltownego hamowania na lodzie! I ci, ktorzy zaraz wyjada z wychwalaniem zalet ASR czy innego HGW niech sobie raz odpuszcza... zlosnik.gif

Napisano

screwy.gif a co byś zrobił bez ABSu? zablokowałbyś koła i jechał jak po szynach...

Ludzie czy wy cudów oczekujecie???? Trochę wyobraźni...

Napisano

> ABS to zło !!!

hehehe Absolutny Brak Samokontroli clown.gif

ja uzywam samochodu bez tego wynalazku smile.gif jakos nie ufam elektronice , moze zle porownanie ,ale bardzo nie lubie tez wspomagania kierownicy , bez tego badziewia jezdzi mi sie lepiej smile.gif

Napisano

> Moja

> Jest cała i oby tak już zostało

Biorac pod uwage historie Twojej Fabki, to nie bylby juz wypadek (bo to z definicji jest cos rzadkiego i niespodziewanego), a PRZYZWYCZAJENIE! hahaha.gif

Napisano

> a co byś zrobił bez ABSu? zablokowałbyś koła i jechał jak po

> szynach...

> Ludzie czy wy cudów oczekujecie???? Trochę wyobraźni...

Z abs-em czy bez, hamowanie po lodzie zawsze to jazda jak po szynach, a raczej w nieznane grinser006.gif.

Sęk w tym, że w tym przypadku abs zdecydowanie wydłużył drogę poślizgu (bo drogą hamowania tego nazwac nie można)

Postaram się Ci to naszkicować:

= - to droga przebyta z zablokowanymi kołami (przy założeniu, że zablokowane koła w jakoś tam sposób hamują)

: - to droga przebyta w trakcie działnia abs-u (czyli autko nie hamuje, a jadąc z górki wręcz przeciwnie)

czyli hamując na lodzie z abs-em:

====::::====::::====::::====|<-- tu stajemy

i bez ABS:

================|<------->| ile to będzie metrów bliżej?

Napisano

> Biorac pod uwage historie Twojej Fabki, to nie bylby juz wypadek (bo

> to z definicji jest cos rzadkiego i niespodziewanego), a

> PRZYZWYCZAJENIE!

Najpierw w ASO, potem siostra, później ja, a nie dawno ojciec... grinser006.gifcrazy.gif

a po drodze jeszcze włamanie i radyjko oslabiony.gif

ehh... odechciewa mi się wszystkiego jak myślę, że to wszystko kosztowało tyle ile nowa eReSka... icon_rolleyes.gifangryfire.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ręczny mam, ale to by niewiele dało, bo po prawej stały inne autka i

> jakby mi d... zarzuciło, to bym jeszcze więcej autek załatwił.

> Teraz mysle, że mogłem trąbić na tego z przodu, ale pewnie i tak

> by nie zatrybił, pewnie podziwiał widoki

jak auto jest sprawne techniczne to tak odrazu nie zarzuca hamujac tylko tylna osia zlosnik.gif - proponuje pocwiczyc zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.