Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ubezpieczyciel kwestionuje kosztorys ASO

Featured Replies

Napisano

Witam,

Potrzebuję Waszej rady. Doszło do zdarzenia z winy kierującego, auto ma przetarty prawy bok (błotnik, drzwi przód i tył, nadkole tylne). Zgłoszono szkodę z tytułu polisy AC (Aviva, zapis o naprawie na częściach oryginalnych, wkład własny: 500 zł). Zgłosił się oczywiście rzeczoznawca, tudzież "człowiek od dokumentacji", który wykonał fotografie auta. Po chwili przychodzi kosztorys Avivy na śmieszną kwotę 3094,70 zł uwzględniający użycie następujących części zamiennych: błotnik, drzwi przednie nieuzbrojone, lista boczna ochronna drzwi przednich, listwa ochronna drzwi tylnych. Odsyłam dokumentację zdjęciową do ASO, oni przesyłają wstępny kosztorys na 12051,45 zł, w którym - co zrozumiałe - oprócz drakońskich stawek za robociznę, koszty części zamiennych są również zupełne inne, przy czym serwis proponuje wymiane tylnych drzwi zamiast ich naprawy. W tym momencie zaczyna się problem, bo Aviva po zapoznaniu się z tym kosztorysem stwierdza, że ostateczną decyzję podejmą gdy uzyskają opinię serwisu. Wstawiłem więc samochód do warsztatu, który wykonał dodatkową dokumentację fotograficzną, zweryfikował kosztorys (teraz jest już 13818,45 zł) i wysmarował maila do ubezpieczyciela żeby sobie przyjechał obejrzeć samochód na dodatkowych oględzinach, bo drzwi wedle ich oceny kwalifikują się do wymiany (dla mojego niewprawnego oka jedne i drugie wyglądają po uszkodzeniach podobnie, mają wgniecenia, więc dlaczego jedne są kwalifikowane do wymiany, a drugie nie?). Na naprawę nie dadzą gwarancji, za to gwarantują, że za jakiś czas pojawiłaby się korozja. Aviva po tygodniu, bez oględzin, odsyła kosztorys w którym w dalszym ciągu kwestionuje tylne prawe drzwi. Reszta pozycji to już szczegóły. Co mam robić? Wiem, że ASO przegina pałę w drugą stronę i żądą chorych stawek, ale nie powinno mnie to zupełnie obchodzić. Nie mam zamiaru zarobić na tym, chcę tylko doprowadzić auto do stanu sprzed szkody bez odwalania fuszerki. Jakie są sposoby by zmusić ubezpieczyciela do zgody na zapłatę sumy wskazanej przez serwis, który wszak chyba wie najlepiej jaka technologia naprawy do danej szkody będzie odpowiednia...

Dzięki za wszelkie wskazówki.

Napisano

trzeba było od razu po zdarzeniu wstawić auto do ASO, dać im pełnomocnictwo do rozliczenia bezgotówkowego, a nie być stroną w tej typowej i normalnej przepychance.

ASO ma naprawić auto, oddać je Tobie, a kłótnia o kasę z TU nie powinna cię interesować i tego sie trzymaj.

Napisano
  • Autor

> trzeba było od razu po zdarzeniu wstawić auto do ASO, dać im pełnomocnictwo do rozliczenia

> bezgotówkowego, a nie być stroną w tej typowej i normalnej przepychance.

> ASO ma naprawić auto, oddać je Tobie, a kłótnia o kasę z TU nie powinna cię interesować i tego sie

> trzymaj.

Problem w tym że ASO nie współpracuje z Aviva na zasadzie bezgotówkowego rozliczenia.

Napisano

> trzeba było od razu po zdarzeniu wstawić auto do ASO, dać im pełnomocnictwo do rozliczenia

> bezgotówkowego...

no ale ASO przeważnie rozliczają się bezgotówkowo jedynie z kilkoma towarzystwami ubezpieczeniowymi....pewnie Aviva nie jest na liście crazy.gif

Napisano

> trzeba było od razu po zdarzeniu wstawić auto do ASO, dać im pełnomocnictwo do rozliczenia

> bezgotówkowego, a nie być stroną w tej typowej i normalnej przepychance.

> ASO ma naprawić auto, oddać je Tobie, a kłótnia o kasę z TU nie powinna cię interesować i tego sie

> trzymaj.

nie jest tak do końca

moje asso współpracowało z ubezpieczycielem a i tak musiałem we wszystkim brać udział bo do dziś bym nie miał auta sick.gif czesto jest tak iż ten co naprawia auto czeka na odzew ubezpieczalni nic nie robiąc z naprawianym pojazdem, później okazuje się iż naprawa trwała 2-3m-ce

Napisano

> Problem w tym że ASO nie współpracuje z Aviva na zasadzie bezgotówkowego rozliczenia.

Aviva ma listę warsztatów, które z nimi współpracują w ramach napraw bezgotówkowych w wariancie "warsztat" (jest na stronie Avivy) - możesz oddać do jednego z nich. Moje ASO np. na tej liście jest.

Jeśli Twojego nie ma to tylko zostaje ci dokładna analiza OWU i egzekwowanie jego zapisów.

Napisano

> no ale ASO przeważnie rozliczają się bezgotówkowo jedynie z kilkoma towarzystwami

> ubezpieczeniowymi....pewnie Aviva nie jest na liście

uomatko, to nawet nie wiedziałem o tym. Nigdy nie miałem z tym problemu, widać zawsze miałem odpowiednie TU i odpowiednie ASO....

Napisano

nie ma czegoś takiego jak rozliczenie bezgotówkowe które załatwia sprawę tak że poszkodowany nie musi się martwić. jak się później okazuje ubezpieczyciel kwestionuje fakturę warsztatu i poszkodowany musi zapłacić różnice.

Napisano

> no ale ASO przeważnie rozliczają się bezgotówkowo jedynie z kilkoma towarzystwami

> ubezpieczeniowymi....pewnie Aviva nie jest na liście

I tu wychodza oszczednosci na polisie. Malo kto sprawdza z kim ASO danej marki ma podpisane umowy.

Napisano

> I tu wychodza oszczednosci na polisie. Malo kto sprawdza z kim ASO danej marki ma podpisane umowy.

Uważasz, że fakt istnienia jakiejś-tam umowy i bycia na jakiejś-tam liście "sieci naprawczej ubezpieczyciela x" determinuje brak problemów?

Odważna teza.

Napisano

> trzeba było od razu po zdarzeniu wstawić auto do ASO, dać im pełnomocnictwo do rozliczenia

> bezgotówkowego, a nie być stroną w tej typowej i normalnej przepychance.

> ASO ma naprawić auto, oddać je Tobie, a kłótnia o kasę z TU nie powinna cię interesować i tego sie

> trzymaj.

Ja jak oddawałęm do ASO na naprawę z OC sprawcy to musiałem podpisac dokument, że w razie problemów z wypłata kasy z TU pokrywam naprawę z własnej kieszeni. Po to między innymi ASO wysyła kosztorys do akceptacji, zeby potem nie było zaskoczenia i problemów z odzyskaniem kasy przez ASO.

Napisano

> Jakie są sposoby by zmusić ubezpieczyciela do zgody na

> zapłatę sumy wskazanej przez serwis, który wszak chyba wie najlepiej jaka technologia naprawy

> do danej szkody będzie odpowiednia...

> Dzięki za wszelkie wskazówki.

No dobra, to tak.

Kwestia cen części i wysokości stawek rbh to kwestia względna - jak widać ubezpieczyciel nie kwestionuje TEGO.

Kwestionuje natomiast dwie rzeczy - jedna wynikająca z drugiej.

- zakres uszkodzeń

- proponowany sposób naprawy

Tu należy rozważyć racje dwóch stron - warsztatu oraz ubezpieczyciela.

Rolą ubezpieczyciela jest zlikwidować szkodę możliwie niskim kosztem.

Rolą warsztatu jest zarobić na chleb.

Z tego drugiego często wynikają różne dziwne ruchy wobez ubezpieczycieli, sposobów napraw (nie tylko blacharskich) itd.

ZAPEWNE - zakres uszkodzeń jest taki, że w/g ubezpieczyciela drzwi są do naprawy, a w/g warsztatu - do wymiany.

Gdzie leży racja?

Warsztat zawsze będzie nakręcał klienta, zwłaszcza gdy "nie-on-płaci" na jak największy zakres napraw - toż to pieniądz, który - niemal - leży na ulicy. Jak tu się nie schylić.

Z kolei ubezpieczyciel też ma swoje racje.

Nie widząc "temyoczemy" sytuacji nie sposób jest mi stanąć po którejkolwiek ze stron.

Teraz jak z tego wybrnąć...

Hmmm...

Ja zrobiłbym tak:

1. Pismo oficjalne od warsztatu do Ciebie z PORZĄDNYM uzasadnieniem, dlaczego drzwi są do wymiany a nie do naprawy. Porządne pismo, porządny opis - to będzie część pism do ubezpieczyciela. Jeżeli warsztat mówił o odmowie udzielenia gwarancji na naprawę w/g koncepcji opracowanej przez ubezpieczyciela (to jest silny argument w negocjacji), bądź wręcz unieważnią gwarancję perforacyjną - niech to WYRAŹNIE napiszą.

2. Ty (nie warsztat, bo to nie on jest w tej konkretnej sytuacji stroną) piszesz pismo do ubezpieczyciela z wnioskiem o przyznanie do wymiany drzwi z uwagi na... i tu wnioski wraz z opinią warsztatu + wniosek o ewentualne dodatkowe oględziny (z tego co zrozumiałem "oględziny" odbyły się na bazie zdjęć przesłanych przez warsztat).

Proponowane przez kolegów "dokładne studiowanie OWU" mija się z celem - tam nie będzie zapisu, że "mietkowi kowalskiemu w aucie WE12345 wymienić drzwi LP ale LT już nie" - sytuacja jest "szara", więc trzeba działać tak, żeby ZACHĘCIĆ do współpracy ubezpieczyciela.

3. Jeżeli pkt 2 nie zadziała (zignorowanie pisma lub odmowa uznania roszczenia) - powołanie rzeczoznawcy (Dekra, PZMot) + opinia n/t opinii ubezpieczyciela i - patrz pkt 2.

4. Jeżeli pkt 3 nie podziała, a opinia z pktu 3 będzie MOCNA (dobry rzeczoznawca (dlatego np Dekra/pzmot, bo oni są w stanie bronić swoich opinii przed sądem) + JEDNOZNACZNE stwierdzenie, że niemożliwa jest odpowiednia naprawa drzwi i są one do wymiany) - zostaje droga sądowa.

Jeżeli opinia rzeczoznawcy będzie "pół-na-pół" - możesz ciągnąć sprawę w sądzie, ale licz się z przegraną.

5. A ile warsztat chce dopłaty "z ręki" do nowych drzwi?

Nie pytam o ich cenę, tylko "panie, dopłacę - ile miałbym szykować?".

BTW - klawisz enter nie pali w paluszki - podzielenie tekstu na akapity naprawdę ułatwia czytanie...

Napisano

>Co mam

> robić? Wiem, że ASO przegina pałę w drugą stronę i żądą chorych stawek, ale nie powinno mnie

> to zupełnie obchodzić. Nie mam zamiaru zarobić na tym, chcę tylko doprowadzić auto do stanu

> sprzed szkody bez odwalania fuszerki. Jakie są sposoby by zmusić ubezpieczyciela do zgody na

> zapłatę sumy wskazanej przez serwis, który wszak chyba wie najlepiej jaka technologia naprawy

> do danej szkody będzie odpowiednia...

> Dzięki za wszelkie wskazówki.

Który to rocznik samochodu?

To jest niestety efekt oszczędności na ubezpieczeniu. Niewykluczone, że jeżeli auto ma powyżej 6 lat to jesteś zdany na warsztat "sieci partnerskiej AVIVA" albo taki, który zaakceptuje Ich wymagania. Teoretycznie możesz powołać rzeczoznawcę (najlepiej równocześnie biegłego sądowego), który dokona ekspertyzy, którą możesz przesłać ubezpieczycielowi. Jeżeli do tej ekspertyzy będzie miał uwagi - pozostaje Ci sąd.

Napisano

> Problem w tym że ASO nie współpracuje z Aviva na zasadzie bezgotówkowego rozliczenia.

Współpracuje! Przynajmniej w moim przypadku TAK(ASO TOYOTA).

Napisano
  • Autor

Chyba się udało! Dzięki. ok.gif

Postąpiłem zgodnie z Twoją radą, ASO sporządziło mi na piśmie swoją opinię i wraz z napisanym przez siebie odwołaniem ( link ), wysłałem to do ubezpieczyciela mailem. Po godzinie (?!) miałem odesłany przez Avivę zaakceptowany kosztorys serwisu. Jedyne co dopisali to: "Uznano wymianę drzwi t/p pod warunkiem przesłania dokumentacji foto po blacharce przed lakierowaniem lub pozostawienie wymienionych elementów do dyspozycji ubezpieczyciela."

Faktycznie liczą chyba na to, że większość się nie postawi...

Napisano

> Faktycznie liczą chyba na to, że większość się nie postawi...

Nie szukaj na siłę teorii spiskowych - może po prostu ktoś czegoś nie dopatrzył i tyle.

Shit happenzzzz

Napisano
  • Autor

> Nie szukaj na siłę teorii spiskowych - może po prostu ktoś czegoś nie dopatrzył i tyle.

> Shit happenzzzz

Na siłę? Na call-center każda rozmowa była w stylu 'odwal się Pan' - tam się chyba nie da nic innego załatwić poza zgłoszeniem szkody, co w sumie nie powinno mnie dziwić, ale jest szalenie irytujące. Dodatkowo za pierwszym razem, gdy odrzucili wstępny kosztorys serwisu (zanim wstawiłem auto) napisałem grzecznego, krótkiego maila, że serwis chce drzwi wymieniać, a oni naprawiać, więc może zweryfikują to raz jeszcze - odpisali formalnie, że skorzystali z Eurotaxu, tak im wyszło i tak ma być. Praktycznie nie odnieśli się do tematu. Anyway, nieistotne - ważne, że to pisemko załatwiło (chyba) sprawę. Oby się dobrze skończyło i mam nadzieję, że po naprawie już bez szemrania wypłacą kasę na podstawie faktury, bo to ja - z braku innej opcji - z własnej kieszeni ją zapłacę, a potem będę czekał na zwrot.

Raz jeszcze dzięki za wszystkie rady.

Napisano

> Na siłę? Na call-center każda rozmowa była w stylu 'odwal się Pan' - tam się chyba nie da nic

> innego załatwić poza zgłoszeniem szkody, co w sumie nie powinno mnie dziwić, ale jest szalenie

> irytujące.

W obie strony :-)

Skoro napisane jest wyraźnie - TYLKO ZGŁASZANIE SZKÓD, to... Rozumiesz?

> Dodatkowo za pierwszym razem, gdy odrzucili wstępny kosztorys serwisu (zanim

> wstawiłem auto) napisałem grzecznego, krótkiego maila, że serwis chce drzwi wymieniać, a oni

> naprawiać, więc może zweryfikują to raz jeszcze - odpisali formalnie, że skorzystali z

> Eurotaxu, tak im wyszło i tak ma być. Praktycznie nie odnieśli się do tematu.

Być może nie mieli do czego - wiesz, mail "bo ja chcę" to krótko. A wysłanie za bezdurno rzeczoznawcy TEŻ kosztuje.

> Anyway,

> nieistotne - ważne, że to pisemko załatwiło (chyba) sprawę. Oby się dobrze skończyło i mam

> nadzieję, że po naprawie już bez szemrania wypłacą kasę na podstawie faktury, bo to ja - z

> braku innej opcji - z własnej kieszeni ją zapłacę, a potem będę czekał na zwrot.

> Raz jeszcze dzięki za wszystkie rady.

Nie ma sprawy, polecam się :-)

Napisano

> Uważasz, że fakt istnienia jakiejś-tam umowy i bycia na jakiejś-tam liście "sieci naprawczej

> ubezpieczyciela x" determinuje brak problemów?

> Odważna teza.

Tak w ten sposob jest latwiej. Rozliczas bezgotowkowo i bez problemu. ASO sie martwi a nie uzytkownik.

Napisano

> Tak w ten sposob jest latwiej. Rozliczas bezgotowkowo i bez problemu. ASO sie martwi a nie uzytkownik.

To półprawda. ASO się nie martwi. ASO ma od Ciebie papier, że jak TU nie zapłaci, to Ty dopłacisz.

mar00ha

Napisano

> To półprawda. ASO się nie martwi. ASO ma od Ciebie papier, że jak TU nie zapłaci, to Ty dopłacisz.

> mar00ha

i dlatego mądre ASO nie tyka auta dopóki nie ma

- zweryfikowanego i zaakceptowanego kosztorysu ( po rozmontowaniu auta )

- oświadczenia właściciela że dopłaci różnicę jak się TU wypnie shocked.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.