Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Akumulator - obsługowy czy bezobsługowy

Featured Replies

Napisano

> Maluuchowi brkowało prądu na wolnych obrotach.

O ile pamiętam ze szkoły średniej, to wynika z charakrerystyki prądnicy prądu stałego. zlosnik.gif

dranio

Napisano

> O ile pamiętam ze szkoły średniej, to wynika z charakrerystyki prądnicy prądu stałego.

> dranio

Racja, tylko dla kierowcy to nieistotne,

Można inaczej skonstruować prądnicę, zmienić przełożenie itp i znalazłoby się ładowanie na wolnych obrotach - tylko jaki byłby rozmiar i koszt.

Napisano

> Dobra "mondralo".

> Wyjaśnij mi zatem wyższość akumulatora bezobsługowego nad obsługowym. Bo z tego co ja wiem różnica

> jest taka że w pierwszym nie dolejesz wody, której i tak będzie ubywało bo nie można zamknąć

> cel na głucho.

Cele w bezobsługowym są właśnie zamknięte w zasadzie na głucho... Jest zaworek bezpieczeństwa który otwiera się przy nadmiernym ciśnieniu( przy sprawnej instalacji - napięciu nieprzekraczającym 14,4 V - wcale). Właśnie dlatego elektrolitu prawie nie ubywa. Po paru latach nawet jak odsłonią się górne powierzchnie płyt to i tak będzie to niczym w porównaniu do ,,głupoty'' obsługiwania. Już tłumaczę dlaczego.

- Nic się nie stanie poza utratą kilku amperogodzin i nieco słabszym prądzie rozruchowym. Natomiast dolewanie wody rozrzedza elektrolit - dolewanie kwasu jest niedopuszczalne!(innymi słowy źle lub gorzej). Nawet posługując się aerometrem i voltomierzem nie jesteś w stanie przewidzieć faktycznego wysycenia płyt siarczkiem ołowiu - potem w skutek ładowania gęstość wzrośnie powyżej magicznego 1,28 i czarny żur załatwi ci akumulator w ciągu kilku godzin(osypią się płyty i zrobią zwarcie między płytami). Przerabiałem temat wielokrotnie (głównie z motocyklami ale kilka samochodowych też). Teraz mam 8 rok bezobsługowy w skodzie i się śmieję ( tylko, że w skodzie napięcie ładowania fabrycznie nie przekracza 14V co korzystnie przekłada się na długowieczność żarówek i aku). Zabawy z kwasem to przyśpieszony zgon aku (który paradoksalnie zapewne dłużej by posłużył gdyby go nie zaczepiać - nawet jak jest obsługowy), dziury w spodniach, złuszczające się linie papilarne palców, ryzyko eksplozji wodoru, strata pieniędzy i czasu... Jedyny sens posiadania aku obsługowego i dolewki wody destylowanej to zabytki z prymitywnymi układami regulacji napięcia. Współczesne auta z elektronicznymi regulatorami w których napięcie stoi jak drut - bez sensu.

Napisano

> a po co się bawić w wymianę?

bo łatwiej, szybciej i jedna pierdoła do roboty mniej.

Napisano

> dolewanie wody rozrzedza elektrolit -

> potem w skutek ładowania gęstość wzrośnie

> powyżej magicznego 1,28 i czarny żur załatwi ci akumulator w ciągu kilku godzin

Chyba sam sobie przeczysz.

Jeśli wody nie doleje się to znacznie wcześniej ten magiczny próg będzie osiągnięty, jeszce przed tym straszliwym naładowaniem.

Napisano

> Na więcej niż 4 lata eksploatacji dowolnego akumulatora obecnie kupionego nie licz

> nawet. Producenci umówili się, że 4 lata eksploatacji akku to jest wystarczająco i procesy

> produkcyjne są pewnie do tego dostosowane ...

Producenci umówili się na ilość rozruchów/cykli ładowania.

Napisano

Zdecydowanie obsługowy.

Sprawdzenie poziomu elektrolitu i dolewka to żaden problem.

Napisano

> Chyba sam sobie przeczysz.

> Jeśli wody nie doleje się to znacznie wcześniej ten magiczny próg będzie osiągnięty, jeszce przed

> tym straszliwym naładowaniem.

no - jak się wyrywa słowa z kontekstu to można słoniowi udowodnić, że jest żyrafą...

  • 3 tygodnie później...
Napisano

> Cele w bezobsługowym są właśnie zamknięte w zasadzie na głucho... Jest zaworek bezpieczeństwa który

> otwiera się przy nadmiernym ciśnieniu( przy sprawnej instalacji - napięciu nieprzekraczającym

> 14,4 V - wcale). Właśnie dlatego elektrolitu prawie nie ubywa. Po paru latach nawet jak

> odsłonią się górne powierzchnie płyt to i tak będzie to niczym w porównaniu do ,,głupoty''

> obsługiwania. Już tłumaczę dlaczego.

> - Nic się nie stanie poza utratą kilku amperogodzin i nieco słabszym prądzie rozruchowym. Natomiast

> dolewanie wody rozrzedza elektrolit - dolewanie kwasu jest niedopuszczalne!(innymi słowy źle

> lub gorzej). Nawet posługując się aerometrem i voltomierzem nie jesteś w stanie przewidzieć

> faktycznego wysycenia płyt siarczkiem ołowiu - potem w skutek ładowania gęstość wzrośnie

> powyżej magicznego 1,28 i czarny żur załatwi ci akumulator w ciągu kilku godzin(osypią się

> płyty i zrobią zwarcie między płytami). Przerabiałem temat wielokrotnie (głównie z motocyklami

> ale kilka samochodowych też). Teraz mam 8 rok bezobsługowy w skodzie i się śmieję ( tylko, że

> w skodzie napięcie ładowania fabrycznie nie przekracza 14V co korzystnie przekłada się na

> długowieczność żarówek i aku).

I tu kolega dotknął sedna-jeśli ktoś myśli,że paruje mu tylko woda to jest w błędzie. W bezobsługowych są dodatki które powodują brak bulgotania zlosnik.gif parowania itd.dlatego nic nie ucieka .Od 3 lat Topla TOP i kompletny brak problemów w takiej kiszce jak felicia

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.