Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

jazda lewym pasem

Featured Replies

Napisano

Witam!

Niedawno powstał problem wśród moich znajomych, który tyczy się wyprzedzania! A mianowicie...Droga dwukierunkowa po 2 pasy ruchu dla każdego z kierunków, przedzielone pasem zieleni,obszar niezabudowany. Prawym pasem porusza się ciąg pojazdów, których prędkość wynosi ca.80km/h.Lewym pasem porusza się pojazd, który przeprowadza anemiczny manewr wyprzedzania z V=83km/h.Za nim przysłowiowy "kocioł" i nerwowa sytuacja.I teraz pytanie...czy w świetle przepisów jest to utrudnianie jazdy innym kierującym!? Czy anemiczny zawodnik ma do tego pełne prawo i wyprzedza cały ciąg, czy powienien robić to etapami, jeśli tylko ma miejsce na to aby schować się miedzy auta znajdujące się na prawym pasie!?

Napisano

> Witam!

> Niedawno powstał problem wśród moich znajomych, który tyczy się

> wyprzedzania! A mianowicie...Droga dwukierunkowa po 2 pasy ruchu

> dla każdego z kierunków, przedzielone pasem zieleni,obszar

> niezabudowany. Prawym pasem porusza się ciąg pojazdów, których

> prędkość wynosi ca.80km/h.Lewym pasem porusza się pojazd, który

> przeprowadza anemiczny manewr wyprzedzania z V=83km/h.Za nim

> przysłowiowy "kocioł" i nerwowa sytuacja.I teraz pytanie...czy w

> świetle przepisów jest to utrudnianie jazdy innym kierującym!?

> Czy anemiczny zawodnik ma do tego pełne prawo i wyprzedza cały

> ciąg, czy powienien robić to etapami, jeśli tylko ma miejsce na

> to aby schować się miedzy auta znajdujące się na prawym pasie!?

prawo ma, ale predzej czy pozniej trafi na kogos kto mu sklepie miche, albo wyprzedzi i tak wcisnie srodkowy pedal ze nie da mu szansy. biglaugh.gif

pozdro

Napisano
  • Autor

> prawo ma, ale predzej czy pozniej trafi na kogos kto mu sklepie

> miche, albo wyprzedzi i tak wcisnie srodkowy pedal ze nie da mu

> szansy.

ok.gif wiadomo, że w człowieku się gotuje jadąc za takim...no ale nie myślałem o tak drastycznych środkach smile.gif. Załóżmy, że to cywilizacja....w dodatku zachodnio-europejska!

Napisano

Moim zdaniem mu wolno. Wkoncu wyprzedza. Ale fakt ze jest to dosc egoistyczne i bezczelne w stosunku do tych co chcieliby wyprzedzic szybciej.

Otrzywiscie jesli sytacja jest tak jak opisales. A nie ze jest np. ograniczenie do 100km/h, samochody prawym pasem jada 80 a nasz kolega wyprzedza jadac 110km/h a mimo to za nim tworzy sie korek tych ktorzy chca jechac jeszcze szybciej. W takiej sytacji moim zdaniem ma pelne prawo wyprzedzac i zjechac na prawy pas dopiero jak juz wyprzedzi wszystkich ktorych zaplanowal wyprzedzic.

Jeszcze na koniec maly przyklad z mojej histori. Jeszcze do niedawna jezdzilem CC900, ktore za szybkim samochodem nie jest. Na wielu trasach w moich rejonach istnieja takie rozwiazania, ze tam gdzie jest wieksza gorka na drodze sa utworzone 2 pasy w jednym kierunku aby mozna bylo wyprzedzac pojazdy powolne. Np trasa z Tarnowa do Krakowa. Ogolnie zwykle jest tu bardzo duzy ruch i ciezko jest wyprzedzac. Najlepszym wiec miejscem do wyprzedzania sa wlasnie te podjazdy pod gorke. I np ja moim cc chcac jechac taka trasa okolo 100km/h napotykalem tiry jadace 80km/h. Wyprzedzajac je pod gorke moim bolidem czasem udawalo mi sie osiagnac 85 nawet i do 90km/h przy duzych wysilkach. Wiec roznica predkosci nie byla zbyt duza wiec czesto panowie z tylu sie baaaardzo denerwowali. Ale coz moglem poczac? O inna mozliwosc wyprzedzenia kilku tirow naprawde tam trudno.

Napisano
  • Autor

> Ale fakt ze jest to dosc

> egoistyczne i bezczelne w stosunku do tych co chcieliby

> wyprzedzic szybciej.

Tak - powiedzmy,że to czysta złośliwość spowodowana przekonaniem "przecież mogę, wolno mi".

> Otrzywiscie jesli sytacja jest tak jak opisales. A nie ze jest np.

> ograniczenie do 100km/h, samochody prawym pasem jada 80 a nasz

> kolega wyprzedza jadac 110km/h a mimo to za nim tworzy sie korek

> tych ktorzy chca jechac jeszcze szybciej. W takiej sytacji moim

> zdaniem ma pelne prawo wyprzedzac i zjechac na prawy pas dopiero

> jak juz wyprzedzi wszystkich ktorych zaplanowal wyprzedzic.

Nie,nie - problem tyczy się dokładnie tego co opisałem, choć w tym przypadku widząc kogoś za mną ja zjechałbym i tak na prawy pas miedzy jadące auta i dokończył wyprzedzanie po tym jak kierownik jadący za mną mnie wyprzedzi.

> Jeszcze na koniec maly przyklad z mojej histori. Jeszcze do niedawna

> jezdzilem CC900, ktore za szybkim samochodem nie jest. Na wielu

> trasach w moich rejonach istnieja takie rozwiazania, ze tam

> gdzie jest wieksza gorka na drodze sa utworzone 2 pasy w jednym

> kierunku aby mozna bylo wyprzedzac pojazdy powolne. Np trasa z

> Tarnowa do Krakowa. Ogolnie zwykle jest tu bardzo duzy ruch i

> ciezko jest wyprzedzac. Najlepszym wiec miejscem do wyprzedzania

> sa wlasnie te podjazdy pod gorke. I np ja moim cc chcac jechac

> taka trasa okolo 100km/h napotykalem tiry jadace 80km/h.

> Wyprzedzajac je pod gorke moim bolidem czasem udawalo mi sie

> osiagnac 85 nawet i do 90km/h przy duzych wysilkach. Wiec

> roznica predkosci nie byla zbyt duza wiec czesto panowie z tylu

> sie baaaardzo denerwowali. Ale coz moglem poczac? O inna

> mozliwosc wyprzedzenia kilku tirow naprawde tam trudno.

No to wydaję mi się w tym przypadku, że jeśli ktoś czuje się pewnie i ma odpowiednie auto, to pojedzie ten kawałek pod górkę za Tobą i rozpocznie manewr wyprzedzania Ciebie i TIR-a przy najbliższej okazji, nie wykorzystując do tego dodatkowego pasa

Napisano

Jeżdze troche po D i generalnie tam taki problem nie istnieje bo :

1. jesli chcesz wjechac na lewy pas masz siadomosc tego ze tam moze ktos leciec 250 km/h wiec odpowiednio obserwujesz w lusterku.

2. jeśli ktoś jedzie lewym i widzi ze zbliżasz się np do TIRa na prawym to na 80% przyhamuje i cie wpuści

3. - sedno sprawy - jeśli okaże się że masz do wyprzedenia jakąś kolumnę pojazdów nikt nie będzie cie poganiał tylko poczeka cierpliwie aż skończysz - ma lepsze auto to zaraz przyspieszy i zniknie. NIE ZDARZYŁO mi się żeby ktoś mnie poganiał tam światłami itp. (oprócz aut z blachami z PL).

Tak więc nawet anemiczne wyprzedanie nie musi być powodem do nerwowej sytuacji. Po prostu trzeba sobie wziąść na wstrzymanie, zmienić stacje radiową w tym czasie, odczytać info z komptera niewiem.gif

Z drugiej strony - jeżeli ktoś ma miejsce aby zjechać choc na chwile - powinien to zrobić, tylko jak ten sznurek za nim się puści do przodu to jakie on ma szanse wskoczyć spowrotem na lewy?? Wpuści go ktoś?? sick.gif

Napisano

Teoretycznie wolno mu tak wyprzedzać ale logika wskazuje, żeby taki manewr wykonać jak najszybciej - w końcu trzeba mysleć bo na drodze nie jest się samemu...

Trochę offtopic.gif

> Np trasa z Tarnowa do Krakowa.

Ta trasa to w ogóle jest ewenement. Nie jeżdżę jakoś strasznie często tamtędy ale zawsze się trafią jakieś oszołomy, kiedyś miałem przypadek, że mnie wyprzedzał jakiś samochód natomiast tego tego który wyprzedzał mnie, wyprzedzał jeszcze jeden. Powstała sytuacja że trzy samochody obok siebie jechały w jednym kierunku natomiast z naprzeciwka też ktoś jechał. screwy.gif

Napisano

Barany jeżdżące lewym pasem to największa plaga na naszych drogach... icon_rolleyes.gifczerwona.gif

Napisano

> Barany jeżdżące lewym pasem to największa plaga na naszych drogach...

Moim zdaniem owszem plaga, ale napewno nei najwieksza.

Najwieksza to barany niezachowujace dostatecznej odleglosci od auta poprzedzajacego. Przez takich prawie nigdy nie moge jechac spokojnie, bo zawsze gdy zerkne w lusteko to mnie ogarnia strach, ze gdybym nagle musial zaczac hamowac, to strace tyl.

Napisano

>

> Ta trasa to w ogóle jest ewenement. Nie jeżdżę jakoś strasznie często

> tamtędy ale zawsze się trafią jakieś oszołomy.

O i tu sie zgadzam.

W sumie nigdzie w polsce nie widzialem drogi, na ktorej bym sie czul tak zagrozony, bo bywa tam naprawde niebezpiecznie. Pecha mam takiego ze mieszkam pol na pol w tych dwoch miastach i musze bardzo czesto sie miedzy nimi poruszac. I tak w wiekszosci wypadkow wole wybrac inna okrezna, waska i dziurawa droge, byleby tylko nie jechac krajowa 4.

Napisano

> Barany jeżdżące lewym pasem to największa plaga na naszych drogach...

Przeczytales w ogole posta, na ktorego odpowiadasz??

Czym innym jest jazda lewym pasem gdy prawy jest wolny, a czym innym wyprzedzanie (nawet powolne).

Napisano

> Barany jeżdżące lewym pasem to największa plaga na naszych drogach...

Onetowcy to największa plaga internetu sick.gif

Napisano
  • Autor

> Teoretycznie wolno mu tak wyprzedzać ale logika wskazuje, żeby taki

> manewr wykonać jak najszybciej - w końcu trzeba mysleć bo na

> drodze nie jest się samemu...

>

Właśnie to chyba słuszna uwaga. Jedynym racjonalnym argumentem, że takie wyprzedzanie to "zło" jest fakt, że manewr wyprzedzania nie powinien utrudniać ruchu innym pojazdom.Tak więc musi on być wykonany w miarę szybko i sprawnie.Chciałoby się rzec - Szybko i bezpiecznie grinser006.gif

Napisano

> wiadomo, że w człowieku się gotuje jadąc za takim...no ale nie

> myślałem o tak drastycznych środkach . Załóżmy, że to

> cywilizacja....w dodatku zachodnio-europejska!

naród jest zestresowany i strata kilku min na 100km wyprowadza z równowagi i powstaje nerwowa atmosfera na drodze. Wyprzedzi i bedzie wolny lewy pas ,po co migać ,trąbić i włączać lewy kierunek,odjeżdżać na 0,5m i sie pieklić.

Napisano
  • Autor

> naród jest zestresowany i strata kilku min na 100km wyprowadza z

> równowagi i powstaje nerwowa atmosfera na drodze. Wyprzedzi i

> bedzie wolny lewy pas ,po co migać ,trąbić i włączać lewy

> kierunek,odjeżdżać na 0,5m i sie pieklić.

Teoretycznie na 100km, jest to do zaakceptowania...jednak zakładając 700km to strata rośnie do kilkudziesięciu minut, traci się także na płynności jazdy.Ale w zasadzie nie chodziło o kwestię zachowania się ludzi, bo wszyscy wiemy jakie one są i objawiają się właśnie tym o czym kolega napisał, a o nieumiejętne wyprzedzanie i to w dodatku bardzo egoistyczne.

Napisano

> Teoretycznie na 100km, jest to do zaakceptowania...jednak zakładając

> 700km to strata rośnie do kilkudziesięciu minut, traci się także

> na płynności jazdy.Ale w zasadzie nie chodziło o kwestię

> zachowania się ludzi, bo wszyscy wiemy jakie one są i objawiają

> się właśnie tym o czym kolega napisał, a o nieumiejętne

> wyprzedzanie i to w dodatku bardzo egoistyczne.

Jeśli auto może tylko tak wyprzedzać bo nie ma możliwosci szybciej to nie znaczy ze powinno jechać i nie wyprzedzać?

A tak ogólnie to chyba na ten temat nie ma odpowiedzi ,ktora zadowoli wszystkich.

Napisano

Powiem tak skoro ktoś zaczyna wyprzedzanie nie zajechał lecącemu z tyłu z nadświetlna drogi to niech sobie wyprzedza czy robi to 83 na godzine czy wiecej to jego sprawa byleby to w koncu zrobił i zjechał na prawy pas i puscił cała reszte...

Jeżdże sporo i to różnymi drogami i różnymi samochodami ale takich poganiaczy co nadlatują z tyłu i wydaje im się że wszyscy powinni im zjechać z drogi to... aż samo sie prosi zeby nacisnac na hamulec i jechac rowno z wyprzedzanym pojazdem aż poganiaczowi zostanie przełącznik od długich w ręce...

W okolicah Krakowa jeszcze na obwodnicy są dodatkowo specjalisci, ktorzy jak widza sznur aut i ciezarowki na prawym pasie to wyprzedzaja po pasie awaryjnym... screwy.gif

pozdr.

M.

Napisano

> Powiem tak skoro ktoś zaczyna wyprzedzanie nie zajechał lecącemu z

> tyłu z nadświetlna drogi to niech sobie wyprzedza czy robi to 83

> na godzine czy wiecej to jego sprawa byleby to w koncu zrobił i

> zjechał na prawy pas i puscił cała reszte...

> Jeżdże sporo i to różnymi drogami i różnymi samochodami ale takich

> poganiaczy co nadlatują z tyłu i wydaje im się że wszyscy

> powinni im zjechać z drogi to... aż samo sie prosi zeby nacisnac

> na hamulec i jechac rowno z wyprzedzanym pojazdem aż

> poganiaczowi zostanie przełącznik od długich w ręce...

> W okolicah Krakowa jeszcze na obwodnicy są dodatkowo specjalisci,

> ktorzy jak widza sznur aut i ciezarowki na prawym pasie to

> wyprzedzaja po pasie awaryjnym...

> pozdr.

> M.

Zgadzam sie w 100%.

Napisano

> NIE ZDARZYŁO mi się żeby ktoś mnie poganiał tam

> światłami itp. (oprócz aut z blachami z PL).

Za to w Austrii, też nie widziałem, aby obcokrajowcy poganiali światłami na autostradach. Robili to tylko kierowcy z blachami z A. Zwłaszcza z rejestracją na W.

mar00ha

Napisano

> Jeśli auto może tylko tak wyprzedzać bo nie ma możliwosci szybciej to

> nie znaczy ze powinno jechać i nie wyprzedzać?

tak, to wlasnie to znaczy.

> A tak ogólnie to chyba na ten temat nie ma odpowiedzi ,ktora zadowoli

> wszystkich.

jest - myslec.

dzisiaj przez 3-4 kilometry tluklem sie 40-50 kph bo uno wyprzedzalo starego kaszla. nie zdzierzylem i jak go wyprzedzilem to kapke zwolnilem. efektu to nie dalo bo przeciez do 30 nie bede hamowal biglaugh.gif

re:

CiniO - nie oTRZYwiscie, tylko oCZYwiscie sciana.gif

pozdro @ll

fosfor

Napisano

> Teoretycznie na 100km, jest to do zaakceptowania...jednak zakładając

> 700km to strata rośnie do kilkudziesięciu minut, traci się także

> na płynności jazdy.

icon_eek.gif Troche mnie przeraza to co mowisz.

Ty pokonujac trase 700km jedziesz na styk??

Napisano

Mnie w Austrii rozbawił znak.

Droga, przy której stał miała szerokość półtora pasa naszego,

ale znaki poziome informowały o jednym pasie.

Znak mówił o tym iż należy trzymać się prawej.

Znak był w językach :

niemieckim, co jest oczywiste (Austria),

angielskim, co również nie dziwi (w końcu każdy go zna) oraz

a jakże inaczej znak był też po polsku....

Wstyd mi było frown.gif

Najweselsze było to że najwyraźniej to polacy najbardziej tego znaku nie rozumieli zlosnik.gif

Napisano

> Witam!

> Niedawno powstał problem wśród moich znajomych, który tyczy się

> wyprzedzania! A mianowicie...Droga dwukierunkowa po 2 pasy ruchu

Zawsze mozna skorzystac z pobocza zlosnik.gif Po nim czasem bardzo kulturalnie sie wyprzedza ok.gif Ewentualnie zostaje pas zieleni, albo przecisnac sie pomiedzy maruderami - tez da rade ok.gif

Napisano
  • Autor

> Troche mnie przeraza to co mowisz.

> Ty pokonujac trase 700km jedziesz na styk??

Nie...wyjeżdżam 2h wcześniej i ze spokojem pokonuje kilometry patrząc przy okazji na brak kultury ok.gif

Napisano

> Przeczytales w ogole posta, na ktorego odpowiadasz??

> Czym innym jest jazda lewym pasem gdy prawy jest wolny, a czym innym

> wyprzedzanie (nawet powolne).

Bardzo dobrze przeczytałem!

Jak nie może wyprzedzić szybko to po co wyprzedza...?

Jak ma jechać 3 km/h szybciej od kolumny to niech te 3 km/h zwolni i jedzie za nią icon_rolleyes.gif

Napisano

> Bardzo dobrze przeczytałem!

> Jak nie może wyprzedzić szybko to po co wyprzedza...?

> Jak ma jechać 3 km/h szybciej od kolumny to niech te 3 km/h zwolni i

> jedzie za nią

czyli w ten sposob jak sie spotka kilkadziesiat takich aut, to bedzie niezly peleton, bzdura kompletna

jak jedzie szybciej to oczywiste ze wyprzedzi, a ze powoli i anemicznie to trzeba sie z tym pogodzic, denerwuje mnie takie cos, ale rozumiem kierowce pojazdu wyprzedzajacego

a teraz odnies sobie te 3km/h do ciezarowek, specjalnie kierowca nie bedzie jechal 3km/h wolniej tylko dlatego, ze ludzie sie beda wkurzac, ze dlugo wyprzedza, bo dla niego zazwyczaj liczy sie kazda minuta i odpowiednia predkosc ma rowniez wplyw na norme spalania paliwa, ktora rowniez jest bardzo wazna w wiekszosci firm ok.gif

Napisano

ja powiem tak mój znajomy jakies 2 lata temy w miejscowości swarzedz dostał mandat za to ze wyprzedzał tira jadąć prawie taką predkoscią jak on zanacze ze kolega ma omege 3.0 za nim jechała osobówka a za tą osobówką misie (policja) po jakimś tam czasie wyprzedził tego tira zaznacze też ze trąbiono na niego i mrugano światłami zatrzymala go policja i wstawiła mandat za spowalnianie ruhu na drodze expresowej

Napisano

> czyli w ten sposob jak sie spotka kilkadziesiat takich aut, to bedzie

> niezly peleton, bzdura kompletna

> jak jedzie szybciej to oczywiste ze wyprzedzi, a ze powoli i

> anemicznie to trzeba sie z tym pogodzic, denerwuje mnie takie

> cos, ale rozumiem kierowce pojazdu wyprzedzajacego

> a teraz odnies sobie te 3km/h do ciezarowek, specjalnie kierowca nie

> bedzie jechal 3km/h wolniej tylko dlatego, ze ludzie sie beda

> wkurzac, ze dlugo wyprzedza, bo dla niego zazwyczaj liczy sie

> kazda minuta i odpowiednia predkosc ma rowniez wplyw na norme

> spalania paliwa, ktora rowniez jest bardzo wazna w wiekszosci

> firm

Tematu TIRów wyprzedzających inne TIRy nawet nie poruszaj bo ja do tych ch.. to bym strzelał.

Nie raz na autobanie miałem ciepło jak mi taki zaczynał tuż przed nosem manewr! czerwona.gif

Napisano

> ja powiem tak mój znajomy jakies 2 lata temy w miejscowości swarzedz

> dostał mandat za to ze wyprzedzał tira jadąć prawie taką

> predkoscią jak on zanacze ze kolega ma omege 3.0 za nim jechała

> osobówka a za tą osobówką misie (policja) po jakimś tam czasie

> wyprzedził tego tira zaznacze też ze trąbiono na niego i mrugano

> światłami zatrzymala go policja i wstawiła mandat za

> spowalnianie ruhu na drodze expresowej

O tuż to. claps.gif

Bo jest powiedziane,że manewr wyprzedzania powinno się wykonać w sposób dynamiczny,żeby nie utrudniać ruchu innym!

Napisano

> Mnie okropnie wkurza, gdy jadąc z przepisową prędkością

> 130 km/h po A4 np. do Wrocławia, wyprzedzam lewym pasem

> stado TIRów, a gdy jestem w połowie, dogania mnie np.

> jakiś wypasiony Mercedes i z migaczem i długimi informuje

> mnie, że on jedzie szybciej...

> Zwykle w takich przypadkach moje nerwy są na granicy

> wytrzymałości. Staram się po prostu kontynuować wyprzedzanie

> z taką prędkością, z jaką to czynię. Te 130 i tak jest dla

> mojego auta prędkością dużą, to że pojedzie i 150/160,

> nie ma tu znaczenia. Jak gościu jest mocno upierdliwy,

> włączam lewy kierunek. Jak nie pomaga, to po prostu

> prawa noga na gazie nadal, a lewa na hamulec, lekko

> Skutkuje w 100%

> Na buractwo po prostu nie ma sposobu.

Ale ty mówisz o skrajnym przypadku,bo 130 to jest odpowiednia prędkość do wyprzedzania TIrów.

Ale co innego jak jakiś rajdowiec wyprzedza TIRa z prędkością 110 jak TIR ma pakę na blacie... czerwona.gif

Napisano

> Mnie okropnie wkurza, gdy jadąc z przepisową prędkością

> 130 km/h po A4 np. do Wrocławia, wyprzedzam lewym pasem

> stado TIRów, a gdy jestem w połowie, dogania mnie np.

> jakiś wypasiony Mercedes i z migaczem i długimi informuje

> mnie, że on jedzie szybciej...

> Zwykle w takich przypadkach moje nerwy są na granicy

> wytrzymałości. Staram się po prostu kontynuować wyprzedzanie

> z taką prędkością, z jaką to czynię.

Prawda, ale pod jednym warunkiem - że te TIRy jadą nieprzepisowo blisko jeden za drugim i nie mssz jak między nie zjechać nie zmniejszając zdecydowanie prędkości.

Z moich obserwacji na tej autostradzie jednak zachowują spore odległości i jadąc 130 można się spokojnie między nie schować, puścić szybszego i znowu wyskoczyć na dalsze wyprzedzanie, bez znacznej (lub żadnej) redukcji prędkości.

Inaczej, to co robisz, w Niemczech nazywają wyścigiem słoni.

> Te 130 i tak jest dla

> mojego auta prędkością dużą, to że pojedzie i 150/160,

> nie ma tu znaczenia. Jak gościu jest mocno upierdliwy,

> włączam lewy kierunek. Jak nie pomaga, to po prostu

> prawa noga na gazie nadal, a lewa na hamulec, lekko

> Skutkuje w 100%

> Na buractwo po prostu nie ma sposobu.

Oj, nie ma zlosnik.gif

Za tym gentlemanem jechałem z 5 km i twardo trzymał się lewego pasa, bo gdzieś na horyzoncie widział na prawym kogoś, kogo być może wyprzedzi. Dopiero gdy mi się znudziło i podjechałem do niego prawym pasem na jakieś 100 metrow, stwierdził, że jednak go wyprzedzę prawym pasem i zjechal na swoje miejsce zlosnik.gif

276379879-06011611%20A4%20small.jpg

post-9287-14352468066215_thumb.jpg

Napisano

> Jeżdze troche po D i generalnie tam taki problem nie istnieje bo :

> 1. jesli chcesz wjechac na lewy pas masz siadomosc tego ze tam moze

> ktos leciec 250 km/h wiec odpowiednio obserwujesz w lusterku.

> 2. jeśli ktoś jedzie lewym i widzi ze zbliżasz się np do TIRa na

> prawym to na 80% przyhamuje i cie wpuści

> 3. - sedno sprawy - jeśli okaże się że masz do wyprzedenia jakąś

> kolumnę pojazdów nikt nie będzie cie poganiał tylko poczeka

> cierpliwie aż skończysz - ma lepsze auto to zaraz przyspieszy i

> zniknie. NIE ZDARZYŁO mi się żeby ktoś mnie poganiał tam

> światłami itp. (oprócz aut z blachami z PL).

> Tak więc nawet anemiczne wyprzedanie nie musi być powodem do nerwowej

> sytuacji. Po prostu trzeba sobie wziąść na wstrzymanie, zmienić

> stacje radiową w tym czasie, odczytać info z komptera

> Z drugiej strony - jeżeli ktoś ma miejsce aby zjechać choc na chwile

> - powinien to zrobić, tylko jak ten sznurek za nim się puści do

> przodu to jakie on ma szanse wskoczyć spowrotem na lewy?? Wpuści

> go ktoś??

a ja właśnie w DE byłem świadkiem bardzo anemicznego wyprzedzania jednego tira przez drugiego. Trwało to wszystko długie minuty, może 5, moze nawet 10. Długi czas jechali po prostu równolegle z dokładnie taka samą prędkością. I wyprzedzający nic nie przejmował się sygnałami świetlnymi z samochodów za nim (dodam, że samochodów z niemieckimi blachami). Niestety wyprzedzający tir miał polskie blachy oslabiony.gif

Z jednej strony było mi wstyd z drugiej byłem wściekły angryfire.gif

Napisano

> Za to w Austrii, też nie widziałem, aby obcokrajowcy poganiali

> światłami na autostradach. Robili to tylko kierowcy z blachami z

> A. Zwłaszcza z rejestracją na W.

> mar00ha

ok.gif zgadza się, u nas na poludniu też ich troche jeździ i bywa podobnie. To "W" może ma w sobie jakąś magiczną moc czy jak, dziwna zbieżność widze wink.gif

Napisano

> Tematu TIRów wyprzedzających inne TIRy nawet nie poruszaj bo ja do

> tych ch.. to bym strzelał.

> Nie raz na autobanie miałem ciepło jak mi taki zaczynał tuż przed

> nosem manewr!

hehe to nie bede się przyznawał ze jeżdze na tirach smile.gif

Napisano

To co robią tam Polacy to jeszcze nic w porównaniu kierowców tirów ze wschodu... Też byłem świadkiem jak jakiś TIR (nie pamietam juz skad, chyba BLR) zmienił pas tuż przed pędzącą C-klasse, ostre hamowanie, pan z merca wyprzedził tira, wjechał przed neigo i jechał z jego prędkością wybierając nr telefonu, pewnie na busted.gif Wyprzedziłem ich, za jakieś 15 km, zaraz za pierwszym możliwym węzłem już czekał radiowóz oraz furgonetka z BAG (?) - odpowiednik naszego ITD... Pan policial.gif lukał przez lornetke, jestem pewien że koleś miał przewalone claps.gifok.gif

Napisano

> hehe to nie bede się przyznawał ze jeżdze na tirach

a ów tir, o którym ja wspomniałem miał z tego co pamiętam poznańskie tablice cfaniaczek.gif

ale... żeby nie było, że jestem szowinistą regionalnym... sam mam poznańskie numery grinser006.gif

Napisano

> a ów tir, o którym ja wspomniałem miał z tego co pamiętam poznańskie

> tablice

> ale... żeby nie było, że jestem szowinistą regionalnym... sam mam

> poznańskie numery

no ja też mam poznańskie nr hihi ale nad nią mam tabliczka kubson takze jak by co prosze pokiwać odmacham 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Prawda, ale pod jednym warunkiem - że te TIRy jadą nieprzepisowo

> blisko jeden za drugim i nie mssz jak między nie zjechać nie

> zmniejszając zdecydowanie prędkości.

> Z moich obserwacji na tej autostradzie jednak zachowują spore

> odległości i jadąc 130 można się spokojnie między nie schować,

> puścić szybszego i znowu wyskoczyć na dalsze wyprzedzanie, bez

> znacznej (lub żadnej) redukcji prędkości.

> Inaczej, to co robisz, w Niemczech nazywają wyścigiem słoni.

> Oj, nie ma

> Za tym gentlemanem jechałem z 5 km i twardo trzymał się lewego pasa,

> bo gdzieś na horyzoncie widział na prawym kogoś, kogo być może

> wyprzedzi. Dopiero gdy mi się znudziło i podjechałem do niego

> prawym pasem na jakieś 100 metrow, stwierdził, że jednak go

> wyprzedzę prawym pasem i zjechal na swoje miejsce

Problem raczej w czym innym... Prawy pas z reguły zaorany jest koleinami, więc większość wybiera lewy pas. Zwłaszcza, jak jest pusto na drogach. Z pewnością wiele razy jeździłeś "ósemką", więc wiesz, jak to wygląda, nieprawdaż?

Napisano

> no ja też mam poznańskie nr hihi ale nad nią mam tabliczka kubson

> takze jak by co prosze pokiwać odmacham

OK. Jak zobaczę tabliczkę kubson to zamacham wink.gif

Napisano

> Problem raczej w czym innym... Prawy pas z reguły zaorany jest

> koleinami, więc większość wybiera lewy pas. Zwłaszcza, jak jest

> pusto na drogach. Z pewnością wiele razy jeździłeś "ósemką",

> więc wiesz, jak to wygląda, nieprawdaż?

Z tym, że na zdjęciu Lycyfera widać, że autostrada na obu pasach równa jak stół (być może nowo wybudowana wink.gif ) a mimo to gość pomyka lewym pasem

Napisano

> Mnie w Austrii rozbawił znak.

Ja ten znak widziałem jedynie w językach niemieckim, czeskim i polskim. Angielskiego nie było.

I, przeciwnie niż Tobie, mnie się nie zrobiło wstyd, bo ja jechałem tak jak trzeba.

Trasa Wiedeń-Mikulov.

mar00ha

Napisano

> Witam!

> Niedawno powstał problem wśród moich znajomych, który tyczy się

> wyprzedzania! A mianowicie...Droga dwukierunkowa po 2 pasy ruchu

> dla każdego z kierunków, przedzielone pasem zieleni,obszar

> niezabudowany. Prawym pasem porusza się ciąg pojazdów, których

> prędkość wynosi ca.80km/h.Lewym pasem porusza się pojazd, który

> przeprowadza anemiczny manewr wyprzedzania z V=83km/h.Za nim

> przysłowiowy "kocioł" i nerwowa sytuacja.I teraz pytanie...czy w

> świetle przepisów jest to utrudnianie jazdy innym kierującym!?

> Czy anemiczny zawodnik ma do tego pełne prawo i wyprzedza cały

> ciąg, czy powienien robić to etapami, jeśli tylko ma miejsce na

> to aby schować się miedzy auta znajdujące się na prawym pasie!?

rzeczywiście nie fajna sprawa oslabiony.gif zawsze moża długimi poświecić devil.gif ja coś równie dziwnego obserwuje na A4 z Katowic do Gliwic są 3 pasy i tu zaczyna się dziać coś dziwnego... mianowicie jest pusto a ludzie jadą sobie środkowym pasem 80km/h prawy jest pusty i lewy też. Dajmy na to że jade sobie te 130km/h chce jechać środkowym pasem ale się nieda bo co chwile trzeba kogoś wyprzedzać crazy.gif a jak jestem juz na lewym pasie i trafia sie taki co jedzie 180km/h to wtedy gdzie ja mam mu zjechac sciana.gif ogólnie z tego co wiedze polacy nie umieją korzystać z autostad oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

>... ja

> coś równie dziwnego obserwuje na A4 z Katowic do Gliwic są 3

> pasy i tu zaczyna się dziać coś dziwnego... mianowicie jest

> pusto a ludzie jadą sobie środkowym pasem 80km/h prawy jest

> pusty i lewy też.

Ludzie myślą, że w przypadku drogi 3 pasmowej ten skrajny prawy pas jest tylko dla ciężarówek crazy.gif i dlatego jadą sobie środeczkiem(pół biedy jak środeczkiem!). Wg. mnie może sobie jechać tym środkiem np. z uwagi na dziury po prawej stronie drogi, jednak gdy widzę, że za mną jedzie ktoś szybciej - uciekam na prawy pas.

>ogólnie z tego co wiedze polacy nie umieją korzystać z autostad

A to nie jesteś pierwszy, który zaobserwował to zjawisko. Wiadomo, że nie można tego powiedzieć o wszystkich kierowcach, jednak zdecydowana większość umiejętności tej nie posiada. Być może przyczyna leży w tym, że większość kierowców ma zbyt małe obycie z jazdą na autostradzie albo wcale go nie ma, no bo gdzież go nabyć!? Nie we wszystkich regionach kraju są autostrady, a nawet jeśli, to WORD i tak uważają, że ważniejsze jest parkowanie. Przy takim parkowaniu to przecież o śmiertelny wypadek nie trudno grinser006.gif

Napisano

> Ludzie myślą, że w przypadku drogi 3 pasmowej ten skrajny prawy pas

> jest tylko dla ciężarówek i dlatego jadą sobie środeczkiem(pół

> biedy jak środeczkiem!). Wg. mnie może sobie jechać tym środkiem

> np. z uwagi na dziury po prawej stronie drogi, jednak gdy widzę,

> że za mną jedzie ktoś szybciej - uciekam na prawy pas.

no tylko że ten fragment autostrady ma wszystkie 3 pasy w takim samym stanie czyli jezdnia jest równa i niema kolein grinser006.gif

Napisano

> Nie,nie - problem tyczy się dokładnie tego co opisałem, choć w tym

> przypadku widząc kogoś za mną ja zjechałbym i tak na prawy pas

> miedzy jadące auta i dokończył wyprzedzanie po tym jak kierownik

> jadący za mną mnie wyprzedzi.

A dlaczego? Dlaczego jadąc 110 km/h chcesz nagle zwalniać do 80 km/h bo tyle jadą samochody na prawym pasie i wpychać się między nie? Żeby przepuścić szybkiego Bila? Właśnie takim manewrem wprowadzasz zagrożenie na drodze.

Często mam taką sytuację. Jadę prawym "pasem", szybkość 90-95 km/h, bo autostrad ani dróg ekspresowych w moim regionie nie ma, od poprzedzającego samochodu staram się trzymać dystans 60 - 70 m. Podjeżdża z tyłu jakiś szybki Bil, wprzedza mnie z szybkością właśnie ze 110 km/h, zajeżdża drogę i gwałtownie hamuje. Widząc przed sobą hamujący samochód ja też muszę hamować. Jadący z tyłu za mną też pewnie już zdejmują nogę z gazu. No i gdzie tu zrozumienie dla innych? Gdzie płynność jazdy?

Wróćmy do twojej sytuacji. Wyprzedzasz z szybkością 110 km/h sznur samochodów jadących 80 km/h. Nagle pojawia się za tobą szybki Bil i mruga światłami. Więc albo wpadasz z szybkością 110 km/h w lukę miedzy samochodami na prawym pasie i gwałtownie hamujesz czym wprowadzasz zamieszanie na tym pasie, albo żeby uniknąć gwałtownego hamowania zwalniasz na swoim (lewym) pasie do szybkości prawego pasa i wsuwasz się w lukę na tym pasie, ale wówczas skutecznie przyhamowujesz szybkiego Bila. A moim zdaniem to właśnie szybki Bil powinien dostosować się do warunków na drodze. Ty wyprzedzisz sznur pojazdów na prawym pasie i zjedziesz na ten pas bez gwałtownego wytracania szybkości a wtedy on będzie mógł wyprzedzić ciebie.

Napisano
  • Autor

> Właśnie takim manewrem

> wprowadzasz zagrożenie na drodze.

> Często mam taką sytuację. Jadę prawym "pasem", szybkość 90-95 km/h,

> bo autostrad ani dróg ekspresowych w moim regionie nie ma, od

> poprzedzającego samochodu staram się trzymać dystans 60 - 70 m.

> Podjeżdża z tyłu jakiś szybki Bil, wprzedza mnie z szybkością

> właśnie ze 110 km/h, zajeżdża drogę i gwałtownie hamuje. Widząc

> przed sobą hamujący samochód ja też muszę hamować. Jadący z tyłu

> za mną też pewnie już zdejmują nogę z gazu. No i gdzie tu

> zrozumienie dla innych? Gdzie płynność jazdy?

Nie znam wartości jakie powinny obowiązywać między jadącymi pojazdami, ale wiem że ma być to odległość pozwalająca na wyprzedzenie Ciebie - tak więc na tyle dużo by mógł między Ciebie a kierującego przed Tobą wjechać jeszcze jeden samochód. Trzymając się tego co napisałeś na drodze dwukierunkowej posiadającej jeden pas ruchu dla każdego kierunku, wyprzedzanie wiązałoby się z utrudnianiem jazdy etc.

> Wróćmy do twojej sytuacji. Wyprzedzasz z szybkością 110 km/h sznur

> samochodów jadących 80 km/h. Nagle pojawia się za tobą szybki

> Bil i mruga światłami. Więc albo wpadasz z szybkością 110 km/h w

> lukę miedzy samochodami na prawym pasie i gwałtownie hamujesz

> czym wprowadzasz zamieszanie na tym pasie...

Nikt kto zjeżdza z lewego pasa na prawy nie będzie nagle jechał wolniej niż cały "prawy pas", tylko wyhamuje swoją prędkość, a to że Ty jedziesz za blisko pojazdu poprzedzającego i się przestraszysz... crazy.gif

>...albo żeby uniknąć

> gwałtownego hamowania zwalniasz na swoim (lewym) pasie do

> szybkości prawego pasa i wsuwasz się w lukę na tym pasie, ale

> wówczas skutecznie przyhamowujesz szybkiego Bila. A moim zdaniem

> to właśnie szybki Bil powinien dostosować się do warunków na

> drodze.

Jeśli na drodze jest ograniczenie, a ów Bil na to nie patrzy, to rzeczywiście masz rację - niech poczeka aż ja wykonam manewr wyprzedzania. Jednak gdy na drodze mamy 130km/h lub bez ograniczenia, to ja wyprzedzając przy szybkości 100km/h napewno mu zjadę z drogi.

Napisano

> Nie znam wartości jakie powinny obowiązywać między jadącymi

> pojazdami, ale wiem że ma być to odległość pozwalająca na

> wyprzedzenie Ciebie - tak więc na tyle dużo by mógł między

> Ciebie a kierującego przed Tobą wjechać jeszcze jeden samochód.

To co napisałeś obowiązuje dla pojazdu objętego indywidualnym ograniczeniem prędkości albo pojazdu lub zespołu pojazdów o długości przekraczającej 7 m. Normalny samochód jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

> Trzymając się tego co napisałeś na drodze dwukierunkowej

> posiadającej jeden pas ruchu dla każdego kierunku, wyprzedzanie

> wiązałoby się z utrudnianiem jazdy etc.

Takie wyprzedzanie jakie najczęściej widuje się na polskich drogach prawie zawsze wiąże się z utrudnianiem jazdy. Czy nie byłeś nigdy zmuszony do hamowania bo z przeciwka ktoś wyprzedzał na czołówkę? Czy nigdy nie byłeś zmuszony do zjazdu na pobocze żeby zrobić miejsce komuś kto wyprzedzał Ciebie mimo, że nie było na to miejsca? Ja bardzo często.

> Nikt kto zjeżdza z lewego pasa na prawy nie będzie nagle jechał

> wolniej niż cały "prawy pas", tylko wyhamuje swoją prędkość, a

> to że Ty jedziesz za blisko pojazdu poprzedzającego i się

> przestraszysz...

Ależ mi nie chodzi o jazdę wolniej niż prawy pas. Chodzi o to, że zjeżdżając na prawy pas masz dostosować swoją prędkość do prędkości samochodów na prawym pasie. U nas odbywa się to w ten sposób, że taki kierowca wjeżdża w lukę z prędkością z jaką wyprzedzał i wtedy hamuje. Jeżeli trzymasz od poprzedzającego Cię samochodu odległość 60 m czyli wystarczającą do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się pojazdu przed Tobą i nagle zrobi się z tych sześćdziesięciu metrów 20 m i jeszcze zobaczysz, że samochód który wjechał przed Ciebie hamuje to jeżeli odruchowo nie zaczniesz hamować to masz albo wyjątkowo silne nerwy albo nie zależy ci na życiu.

> Jeśli na drodze jest ograniczenie, a ów Bil na to nie patrzy, to

> rzeczywiście masz rację - niech poczeka aż ja wykonam manewr

> wyprzedzania. Jednak gdy na drodze mamy 130km/h lub bez

> ograniczenia,

A przepraszam, gdzie w Polsce są publiczne drogi bez ograniczenia?

> to ja wyprzedzając przy szybkości 100km/h napewno

> mu zjadę z drogi.

Nie miałem okazji jechać autostradą w Polsce, ale gdzie indziej (Francja) nie zauważyłem żeby ktoś jechał wolniej jak 100 - 110 km/h czyli raczej jadąc 100 km/h bardzo trudno jest kogokolwiek wyprzedzić. Więc jeżeli z taką prędkością będziesz jechał lewym pasem to oczywiście powinieneś jak najszybciej zjechać na prawy.

Napisano

> Problem raczej w czym innym... Prawy pas z reguły zaorany jest

> koleinami, więc większość wybiera lewy pas. Zwłaszcza, jak jest

> pusto na drogach. Z pewnością wiele razy jeździłeś "ósemką",

> więc wiesz, jak to wygląda, nieprawdaż?

Wiem, i nieraz tłumaczyłem nawet, że inaczej się jedzie po koleinach małym, a inaczej dużym samochodem i w takiej sytuacji rozumiem jadących lewym pasem.

Ale to konkretne zdjęcie pochodzi z nowowybudowanej autostrady A4, na której (jeszcze?) nie ma żadnej różnicy między pasami. Za to jest sporo ludzików uważających, że jeżeli zbliżaja się do jakiejś prędkości, to muszą jechać lewym pasem zlosnik.gif

Napisano

> rzeczywiście nie fajna sprawa zawsze moża długimi poświecić ja

> coś równie dziwnego obserwuje na A4 z Katowic do Gliwic są 3

> pasy i tu zaczyna się dziać coś dziwnego... mianowicie jest

> pusto a ludzie jadą sobie środkowym pasem 80km/h prawy jest

> pusty i lewy też. Dajmy na to że jade sobie te 130km/h chce

> jechać środkowym pasem ale się nieda bo co chwile trzeba kogoś

> wyprzedzać

A dlaczego chcesz jechać środkowym pasem? zlosnik.gif Ja tam jechałem "130" km/h prawym pasem.

> a jak jestem juz na lewym pasie i trafia sie taki

> co jedzie 180km/h to wtedy gdzie ja mam mu zjechac

Wiesz, po przeanalizowaniu polskiego KD nie znalazłęm w nim zakazu wyprzedzania prawym pasem na autostradzie- ot, takie europejskie kuriozum. I po którejś próbie wyprzedzenia jadącego środkowym pasem 80km/h, wiążącego się z koniecznością zmiany dwóch pasów w lewo i potem powrotu o dwa pasy na prawo, po prostu jechałem swoim tempem prawym pasem, póki na nim nie napotkałem kogoś jadącego wolno.

> ogólnie z

> tego co wiedze polacy nie umieją korzystać z autostad

Ale nie tylko w tym zakresie. Bardzo niebezpieczne jest zbyt późne sprawdzanie co się dzieje na lewym pasie przy dojeżdżaniu do wolniejszego poprzedzającego pojazdu na prawym pasie. Wielu ludzi spogląda w ostatniej chwili i albo wskakuje pod koła jadącemu szybciej, który już przystąpił do wyprzedzania obydwu, albo panicznie hamuje (też drańsko niebezpieczne) by nie wjechać w kufer poprzednikowi. Gdyby zamiast na 50 metrów przed, patrzyli na 200 - 400 metrów, mieliby czas by dostosować prędkość - albo zwolnić, by bez hamowania wyskoczyć za wyprzedzającym, albo przyśpieszyć i wyjechać wcześniej, nie zmuszając wyprzedzającego do hamowania.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.