Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ubezpieczeniowo - mała szkoda, oddalenie się sprawcy...

Featured Replies

Napisano

W sobotę nad ranem w drodze nad morze zatrzymałem się na stacji benzynowej. Wypiłem kawę, polatałem z dzieckiem, wracając do auta z odległości ok. 50 metrów zobaczyłem Audi A6, które cofa mając otwarte drzwi z tyłu i dziadka który wsiadł w 3/4. Ruszyłem za panem cofającym, ale wyjechał, wcisnął gaz i się oddalił. Zakładam, że nie poczuł - kierowca miał z 60 lat, był mocno zmęczony - obserwowałem ich na stacji, żona mu gderała a za plecami miał starszych Państwa w wieku circa 90 lat.

Nie myślałem o numerach na początku, ale obejrzałem auto, na tylnych drzwiach dwa odpryski do gołej blachy po 1 cm kw. każde. Auto mam mega stare, 19-letnie, ale blachy miało do feralnej soboty bez zarzutu, żadnych widocznych głębokich rys, a tu taki zonk.

Podszedłem do gościa na stacji, zaoferował się z pomocą, ale miał klientów.

Wracając znad morza podjechałem na stację i o dziwo facet pamiętał pokazał mi auto na monitoringu, widać tylko fakt odjeżdżania, kamera nie obejmuje miejsc postojowych. Numery spisałem.

Da coś uderzenie do ubezpieczyciela i w ogóle jak znaleźć ich ubezpieczyciela?

AC oczywiście nie mam, a żal mi ładnego lakieru... Dostałbym dwie stówy z ubezpieczenia to całe drzwi pomaluję, albo kupię identyczne w tym samym kolorze.

Da się coś ugrać?

Napisano

> Da się coś ugrać?

No u mnie pod pracą była podobna sytuacja, tylko że pan uciekł z piskiem, ja to akurat z okna widziałem, numer zapisałem a koleżanka (właścicielka auta) zadzwoniła na policję i oni wszystko załatwili, następnego dnia kazali się jej zgłosić po dane uciekiniera

Napisano

>Dostałbym dwie stówy z ubezpieczenia to całe

> drzwi pomaluję, albo kupię identyczne w tym samym kolorze.

> Da się coś ugrać?

Albo się coś zmieniło, albo nie, ale jakiś czas temu OC nie pokrywało drobnych szkód.

Napisano

> Albo się coś zmieniło, albo nie, ale jakiś czas temu OC nie pokrywało drobnych szkód.

eeee? OC sprawcy? Zawsze pokrywało - takie jest założenie tego ubezpieczenia.

Napisano

> eeee? OC sprawcy? Zawsze pokrywało - takie jest założenie tego ubezpieczenia.

Ale jest kwota minimalna

Napisano

> Ale jest kwota minimalna

OC? Pierwsze słyszę. A nawet jeśli to naprawa i lakierowanie drzwi się pod to nie łapie. Znam przypadek, gdy po wpadnięciu w dziurę OC zarządcy drogi pokryło sprawdzenie (tak sprawdzenie) zbieżności. Z resztą znajdź mi takowy przepis w ustawie o obowiązkowych ubezpieczeniach (lub innej, obowiązującej). Ja takowego nie znalazłem.

Napisano

> Ale jest kwota minimalna

W OC? Chyba nie. Nawet jakby szkoda wynosiła 1zł. W przypadku Autocasco kwota minimalna może być wpisana w umowę.

Napisano

> OC? Pierwsze słyszę. A nawet jeśli to naprawa i lakierowanie drzwi się pod to nie łapie. Znam

> przypadek, gdy po wpadnięciu w dziurę OC zarządcy drogi pokryło sprawdzenie (tak sprawdzenie)

> zbieżności. Z resztą znajdź mi takowy przepis w ustawie o obowiązkowych ubezpieczeniach (lub

> innej, obowiązującej). Ja takowego nie znalazłem.

Z tego co pamiętam to kiedyś tak było. Może zostało zniesione. Była to kwota wyznaczona jako procent minimalnego wynagrodzenia.

Napisano

> wracając do auta z odległości ok. 50 metrów zobaczyłem Audi A6, które cofa mając

> otwarte drzwi z tyłu i dziadka który wsiadł w 3/4.

Czy tylko ja tego nie rozumiem? blush.gif

Napisano

> Czy tylko ja tego nie rozumiem?

Czego nie rozumiesz? Przecież autor wątku wyjaśnił, że przedział pasażerski był zajmowany przez 90.latków. Ów dziadek nie był już dość sprawny, by wsiąść do auta, więc kierowca cofając z otwartymi drzwiami chciał zgarnąć go do środka... grinser006.gifbiglaugh.gifhehe.gif

Napisano
  • Autor

> Czego nie rozumiesz? Przecież autor wątku wyjaśnił, że przedział pasażerski był zajmowany przez

> 90.latków. Ów dziadek nie był już dość sprawny, by wsiąść do auta, więc kierowca cofając z

> otwartymi drzwiami chciał zgarnąć go do środka...

dokładnie tak było. Pisząc jaśniej, dziadek wsiadł w około 75% zlosnik.gif

reszty dokonał kierowca, kiedy ruszył w dziadka wstąpiły nowe siły i udało mu się uniknąć rozczłonkowania o mój samochód, ale drzwi już zamknąć nie zdążył. W sumie może by i zdążył ale odbiły się o chowającą się stopę dziadka, uderzyły w moje auto, następnie drugi raz to samo, dopiero z sukcesem dziadek usadowił się na fotelu.

Dobrze, że nie stali przodem do wyjazdu, wtedy dziadek w chwili odjazdu byłby w 75% na zewnątrz, co prawda był krzepki ale nie chciałbym być na jego miejscu.

Napisano

> NIe zgrałem, Pan nie był aż tak miły. I tak wg. mnie sporo zrobił.

Zadzwoń do swojego ubezpieczyciela i powiedz o sprawie, powinni po nr auta dojść do sprawcy lub podać Ci firmę w której jest ubezpieczony - to możesz chyba sam sprawdzić, słyszałem że jest taka stronka pokazująca czy dane auto ma wykupione OC. Jeżeli znasz firmę gdzie było auto ubezpiecczone, zgłaszasz u nich szkodę podając miejsce i okoliczności. Oni powinni załątwić sprawę/

Miałem podobną sytuaację, zostawiłem auto pod marketem a po powrocie był przerysowany bok. Dostałem od świadka karteczke z nr rejestracyjnym auta które to zrobiło i ucieklo. Zgłosiłem na policję i do dzisiaj zero odzewu ( było to 2 lata temu - sick.gif ) Zrobiłem tak jak wyżej opisałem i wypłacili mi kasę z OC sprawcy zlosnik.gif

Napisano

> Da się coś ugrać?

Oczywiście, szczególnie, że masz nr rej.

Zgłoś na Policję, podaj nr rejestracyjny. Resztą czyli znalezieniem sprawcy oni się zajmą. Ustalą kierowcę, wezwą na przesłuchanie, skierują sprawę do sądu grodzkiego, ten orzeknie winę i wymierzy karę. Ty mając dane winowajcy zgłaszasz szkodę jego ubezpieczycielowi i czekasz na rzeczoznawcę. Później kasa z jego OC i naprawiasz.

Napisano
  • Autor

No i kapa...

monitoring był niewyraźny, ale miałem nadzieję, że dobrze odgadliśmy numery, niestety wyszukiwarka pokazuje zupełnie inny samochód..

musiałem gdzieś pomylić cyfrę, ile kombinacji można uzyskać z 4 cyfr? wink.gif

Napisano

> No i kapa...

> monitoring był niewyraźny, ale miałem nadzieję, że dobrze odgadliśmy numery, niestety wyszukiwarka

> pokazuje zupełnie inny samochód..

> musiałem gdzieś pomylić cyfrę, ile kombinacji można uzyskać z 4 cyfr?

10000 smile.gif

Napisano

> kiedy ruszył w dziadka wstąpiły nowe siły

> co prawda był krzepki ale nie chciałbym być na jego miejscu.

Co Cię nie zabije - to Cię wzmocni grinser006.gif oraz: jest ryzyko - jest zabawa hehe.gif

BTW: albo kierowca nie zauważył, że stuknął Twój bolid, albo pozostaje jedynie domysł, że dla kilku $$ ew. zwyżki składki OC dał nogę z miejsca zdarzenia... niewiem.gif

Napisano

> Oczywiście, szczególnie, że masz nr rej.

> Zgłoś na Policję, podaj nr rejestracyjny. Resztą czyli znalezieniem sprawcy oni się zajmą.

U mnie dokladnie tak to zadzialalo - a zglaszalem ponad 100km od miejsca zdarzenia. Coprawda dyzurny chcial mnie splawic, ale policial.gifpolicial.gif z drogowki podeszli solidnie do sprawy (protokol + foto).

Przy okazji pozdrawiam dzielnicowego - maszyny do pisania nie widzialem od 20 lat boje_sie.gif

Jesli bez orzeczenia o winie uderzysz do ubezpieczyciela, to on zawsze pyta sie sprawcy o potwierdzenie zajscia, a z tym bywa roznie angryfire.gif

Napisano

> Oczywiście, szczególnie, że masz nr rej.

> Zgłoś na Policję, podaj nr rejestracyjny. Resztą czyli znalezieniem sprawcy oni się zajmą. Ustalą

> kierowcę, wezwą na przesłuchanie, skierują sprawę do sądu grodzkiego, ten orzeknie winę i

> wymierzy karę. Ty mając dane winowajcy zgłaszasz szkodę jego ubezpieczycielowi i czekasz na

> rzeczoznawcę. Później kasa z jego OC i naprawiasz.

no u mnie to tak nie zadzialalo-zabrakło przyznania się do winy sprawczyni-a policemajstrom nie chchialo się sprawdzić /porownac uszkodzen... zresztą dość szybko skrzętnie usuniętych na aucie sprawcy przez samego sprawce

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.