Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Malowanie blachy ocynkowanej na dachu - dodane fotki

Featured Replies

Napisano

Robił ktoś? Chodzi nie o blachę nową, a starą.

Moja jest z ok. 1995/6 roku. Do 2010/11 roku była nieskazitelna. Potem zaczął się na niej pojawiać powierzchniowo nalot rdzy, głównie przy brzegach arkuszy. Blacha jest jeszcze zdrowa, więc zastanawiam się nad jej oczyszczeniem i zakonserwowaniem. Bo jeżeli tego nie zrobię, to za kilka lat trzeba będzie zmieniać.

Z drugiej strony jedna (na razie) firma mi rzuciła za to cenę 35 zł netto za metr kwadratowy - to sporo, bo sądzę że za około 2 razy tyle położę nową blachę, z którą powinien być spokój na kolejne kilkanaście lat, zaś mam wątpliwości, czy oczyszczenie i pomalowanie starczy na połowę tego.

Czekam na Wasze uwagi i obserwacje, najchętniej tych, którzy coś takiego robili. Zarówno firmami, jak i sami.

Tak wygląda ilość skorodowanej powierzchni. Dach jest dwuspadowy o nachyleniu 30,6%, po dwa zdjęcia na spad:

Południowo wschodni

287047750-Po%B3a%E6P%B3d-Wsch.jpg

Południowo zachodni

287047750-Po%B3a%E6P%B3d-Zach.jpg

Północno wschodni

287047750-Po%B3a%E6P%B3n-Wsch.jpg

Północno zachodni

287047750-Po%B3a%E6P%B3n-Zachch.jpg

Stopień zaawansowania korozji. Kilka pociągnięć taką ręczną szczotką i efekty:

287047750-Stopie%F1skorodowaniafala.jpg

287047750-Stopie%F1skorodowaniad%F3%B3.jpg

Obróbki są generalnie w dobrym stanie:

287047750-Stanobr%F3bek.jpg

Gdyby nie to, że przy brzegu dachu dostaję zawrotów głowy (kiedyś się na brzuchu z niego zwieszałem czyszcząc rynny) to bym sam to obleciał w kilka dni, ale jestem zmuszony szukać firmy.

Napisano

Dawno temu u rodziców pomalowałem dach specjalną farbą i na jakiś czas starczyło.

Po kilku latach rodzice jeszcze raz pomalowali i to był chyba błąd, bo farba zaczęła obłazić.

Ostatnio na starą blachę położyli nową blachę i jest znów piknie smile.gif

Napisano
  • Autor

> Dawno temu u rodziców pomalowałem dach specjalną farbą i na jakiś czas starczyło.

> Po kilku latach rodzice jeszcze raz pomalowali i to był chyba błąd, bo farba zaczęła obłazić.

> Ostatnio na starą blachę położyli nową blachę i jest znów piknie

Oglądam sobie takie coś:

I się zastanawiam. Po pierwsze, mój dach jest w znacznie lepszym stanie, tu jest z 80% rdzy powierzchniowo, u mnie z 10%. Dziwi mnie, że oni to tylko myją ciśnieniowo, w ogóle nie usuwając rdzy mechanicznie. Sprawdziłem dziś na dachu, ręczną szczotką schodzi w miarę łatwo, więc mechaniczną pójdzie jak burza, ale nie sądzę by myjka tak to oczyściła. A oni od razu po myciu malują podkładem i potem warstwą wierzchnią. Szukałem tych farb NewTech w sieci w Polsce, ale na razie nie widzę. Ktoś ma może pomysł na inne farby? Tu mnie zdziwiło, że dają na to 12 lat gwarancji.

A, moja blacha jest tylko cienko powierzchniowo zardzewiała nalotem, odchyliłem na próbę kilka arkuszy i od spodu korozji nie ma.

Foty będą później, bo jeszcze muszę wyskoczyć coś załatwić. Ale jakoś mi się nie widzi płacenie za taką robotę, jak na tym filmiku, 35 zł netto za metr, czyli pewnie z 10k zł brutto za cały dach.

Napisano

> Oglądam sobie takie coś:

> I się zastanawiam. Po pierwsze, mój dach jest w znacznie lepszym stanie, tu jest z 80% rdzy

> powierzchniowo, u mnie z 10%. Dziwi mnie, że oni to tylko myją ciśnieniowo, w ogóle nie

> usuwając rdzy mechanicznie. Sprawdziłem dziś na dachu, ręczną szczotką schodzi w miarę łatwo,

A kto Ci powiedział że rdze trzeba usuwać ?? Oni myjka usunęli tylko "luźne części" rdzy tak jak jest napisane na zdecydowanej większości opakować farb "na rdzę", ogólnie robota wygląda bardzo ciekawie, szczególnie ich agregat do malowania.

> więc mechaniczną pójdzie jak burza, ale nie sądzę by myjka tak to oczyściła. A oni od razu po

> myciu malują podkładem i potem warstwą wierzchnią. Szukałem tych farb NewTech w sieci w

> Polsce, ale na razie nie widzę. Ktoś ma może pomysł na inne farby? Tu mnie zdziwiło, że dają

> na to 12 lat gwarancji.

> A, moja blacha jest tylko cienko powierzchniowo zardzewiała nalotem, odchyliłem na próbę kilka

> arkuszy i od spodu korozji nie ma.

Zardzewiałe elementy mozesz pomalować farba podkładową typu Corina, reszte farbą na Ocynk (jak sie nie mylę nobiles ma to w swojej ofercie) lub chlorokauczukiem

> Foty będą później, bo jeszcze muszę wyskoczyć coś załatwić. Ale jakoś mi się nie widzi płacenie za

> taką robotę, jak na tym filmiku, 35 zł netto za metr, czyli pewnie z 10k zł brutto za cały

> dach.

Właśnie 35 zł netto czyli 43 zł brutto. Ja rozumiem że dach, że wysoko, że ZUS, US ale bez przesady... No chyba że masz mega stromy dach i trzeba siedzieć na lince cały czas. Ale nawet jak to to bez przesady...

Napisano
  • Autor

> A kto Ci powiedział że rdze trzeba usuwać ??

Wiesz, z metalowymi konstrukcjami i rdzą na posesji mam do czynienia już sporo lat i przekonałem się, że jedynym porządnym sposobem konserwacji jest oblecenie "do żywego" i pomalowanie porządnymi farbami (ogrodzenia maluję chlorokauczukiem, inne konstrukcje farbą alkidową i to daje spokój na +/-10 lat.

> Oni myjka usunęli tylko "luźne części" rdzy tak jak

> jest napisane na zdecydowanej większości opakować farb "na rdzę",

Wiesz, mam myjkę, używam jej na różnych elementach, także metalowych skorodowanych i wiem, że oberwie tylko luźne płaty rdzy. Natomiast jeżeli potem dwa razy pociągnę to nawet ręcznie stalową szczotką, to i tak sypie się rdzawy proszek. Tu w wypadku blachy po kilku pociągnięciach ręczną stalową szczotką masz błyszczącą powierzchnię, tyle że bez ocynku.

A wszelkie malowania "na rdzę" dają trwałość mniej więcej połowę tego, co na "żywca" albo mniejszą - wystarczy lekkie pęknięcie powłoki, dostaje się pod nią tlen i wilgoć i korozja rusza ze zdwojoną siłą.

> ogólnie robota wygląda

> bardzo ciekawie, szczególnie ich agregat do malowania.

No właśnie nie mogę go ogarnąć smile.gif

> Zardzewiałe elementy mozesz pomalować farba podkładową typu Corina, reszte farbą na Ocynk (jak sie

> nie mylę nobiles ma to w swojej ofercie)

Czyli jeszcze zdrowego ocynku nie ruszać podkładem? A co z odtłuszczaniem, samo mycie myjką starcza?

> lub chlorokauczukiem

Tu mam pewne obawy, jeżeli przyjdzie kiedyś malować ponownie, bo stary chlorokauczuk bardzo trudno się usuwa. Na słupkach ogrodzeniowych jedyny rozsądny sposób to szlifierka kątowa z twardą tarczą ścierną (nie lamelową z papieru ściernego, te się błyskawicznie zaklejają rozgrzaną farbą). A tutaj to nie wchodzi w rachubę.

> Właśnie 35 zł netto czyli 43 zł brutto. Ja rozumiem że dach, że wysoko, że ZUS, US ale bez

> przesady...

Po pierwsze wkurzyli mnie podając na zapytanie konsumenckie cenę netto, co jest sprzeczne z prawem. Ja za chusteczkę nie wiem, jaki na te roboty jest VAT, czy 23 czy np. 8%.

Po drugie, nic nie napisali ani o technologii, ani o farbach, ani o czasie gwarancji. Na stronie też mają "udzielamy gwarancji", co traktuję jako żart. A mnie na przykład interesuje, czy tak jak na jednym z filmików, które oglądałem, oszpachlują kitem wszystkie wkręty mocujące blachę? Czy dadzą podkład i jaki, a także ile warstw farby i jakiej? Na razie wysłałem im te pytania dościślające i czekam na odpowiedź. Ale już przy braku poprzedniej przez tydzień i monicie telefonicznym mi powiedzieli, że "jest kolejka i odpowiadamy w kolejności", więc zdecydowanie będę szukał dalej.

> No chyba że masz mega stromy dach i trzeba siedzieć na lince cały czas. Ale nawet

> jak to to bez przesady...

Tiaa, tak zarąbiście stromy, że mając zaburzenia błędnika łażę po nim bez linki, a tylko gdy mi się butelka acetonu stoczyła w rynnę (robiłem nowe uszczelnienia wywiewek kanalizacji), to zapiąłem sobie linkę za komin, bo przy brzegu dachu mi się zaczyna kręcić w głowie. A dokładnie to 30,6% spadku.

Napisano

> Czyli jeszcze zdrowego ocynku nie ruszać podkładem? A co z odtłuszczaniem, samo mycie myjką

> starcza?

Z ocynkowaną blacha jest tak, że nowa prosto ze sklepu jest śliska/gładka, pozbawiona porów co zmniejsza przyczepność farby do podłoża (pomijam oliwę jaka niekiedy była pokryta blacha), wielokrotnie było widać (teraz może już nie) jak dostępna była blacha tylko ocynkowana a ktoś chcąc się wyróżnić po położeniu nowej blachy lub rynien od razu malował farbą, skutkowało to jej łuszczeniem i odpadaniem płatami. W przypadku elementów ocynkowanych które uż swoje odstały, ocynk robi się matowy iii porowaty co zwiększa przyczepność farby i takie zjawisko już nie występuję, aczkolwiek czasami na rynnach schowanych gdzieś za winklem gdzie nie docierają promieni słoneczne ocynk potrafi przez długie lata pozostać gładki. Nie wiem jak się sprawdzają te farby na ocynk bo takich nie używałem...

Napisano

2 miesiące temu robiłem coś podobnego na budynku gospodarczym o powierzchni dachu około 80m2. U mnie jest blacha falowana ocynkowana z 1986r. w 1996 pomalowano ją farbą podkładową. Teraz już była lekko pordzewiała z łuszczącym się podkładem. Użyłem do czyszczenia tej całej blachy 2 małe wiertarki z marketu i dobrą szczotkę do czyszczenia (wiertarki niestety wytrzymały krócej niż szczotka grinser006.gif) Na to dałem farbę "śnieżka na dach".

U ciebie widzę to podobnie. Wystarczyłoby u Ciebie wyczyścić tą rdzę szczotką i malować farbą. wyjdzie najtaniej. Bo za 40 zł to kupisz już m2 dobrej blachy pomalowanej i ocynkowanej a jak dobrze poszukasz to nawet aluminiowej. wink.gif

Napisano

Twoj dach nie jest taki pordzewialy, zobacz co sie dzieje u sasiadow grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Z ocynkowaną blacha jest tak, że nowa prosto ze sklepu jest śliska/gładka, pozbawiona porów co

> zmniejsza przyczepność farby do podłoża (pomijam oliwę jaka niekiedy była pokryta blacha),

> wielokrotnie było widać (teraz może już nie) jak dostępna była blacha tylko ocynkowana a ktoś

> chcąc się wyróżnić po położeniu nowej blachy lub rynien od razu malował farbą, skutkowało to

> jej łuszczeniem i odpadaniem płatami.

Widziałem to niedaleko, tak gość zrobił i po dwóch latach śladu farby nie było.

> W przypadku elementów ocynkowanych które uż swoje

> odstały, ocynk robi się matowy iii porowaty co zwiększa przyczepność farby i takie zjawisko

> już nie występuję, aczkolwiek czasami na rynnach schowanych gdzieś za winklem gdzie nie

> docierają promieni słoneczne ocynk potrafi przez długie lata pozostać gładki.

U mnie już jest matowy, z tym że chodzi mi bardziej o "odtłuszczenie" z tego, co z powietrza na tym osiadło. Mam od sporo lat pomalowane na brązowo parapety z tej samej blachy i nic nie odłazi, ale były odtłuszczane benzyną.

> Nie wiem jak się

> sprawdzają te farby na ocynk bo takich nie używałem...

Te parapety powyżej pomalowałem zwykłą farbą akrylową Bondexa i od lat się trzyma poza minimalnymi odpryskami, głównie w miejscach lutowania w parapetach drutów mocujących je w tynku.

Napisano

Szczota + cortanin F zgodnie z ulotką, na to podkład i farba.

Dach odtłuścić denaturatem jeśli chcesz malować cały. Benzyna zostawia tłusty film, którego farba się nie trzyma.

Jeśli masz czas i cierpliwość to szczota + fosol do świecącego i na to podkład i farba.

Napisano
  • Autor

> Szczota + cortanin F zgodnie z ulotką, na to podkład i farba.

> Dach odtłuścić denaturatem jeśli chcesz malować cały. Benzyna zostawia tłusty film, którego farba

> się nie trzyma.

> Jeśli masz czas i cierpliwość to szczota + fosol do świecącego i na to podkład i farba.

Tak jak pisałem, sam tego raczej robił nie będę, bo już błędnik nie ten i po dachach nie łażę jak kot, mimo że kiedyś to bez problemów robiłem.

Natomiast wywiad wśród firm jest rozbrajający:

- jedna daje cenę z czapy,

- druga - panie, tego się nie robi (oczywiście zerwanie blachy w niezłym stanie i zamiana jej na cieńszą plus wymiana obróbek w idealnym stanie to większy zarobek, ale nie ze mną te numery)

- trzecia - panie, jestem zarąbany do jesieni, nie ma sensu (przynajmniej uczciwie)

- do trzech się nie można dodzwonić. Z jednej oddzwonili i zadzwonią za kilka godzin z miejsca o lepszym zasięgu.

- jeden gość ma przyjść obejrzeć na miejscu (i to do mnie przemawia), natomiast mnie zaniepokoiło, że "musi się zorientować, czym to malować".

Napisano

Po oczyszczeniu do żywego musisz dać na to dobry grunt, by wytrzymało jeszcze chwilę. Podkład epoksydowy albo reaktywny - osobiście polecam te pierwszy.

Niestety z doświadczenia powiem Ci że czyszczenie blachy o ile nie wchodzi w grę piaskowanie daje efekt krótkotrwały - nie doczyścisz wżerów i z powrotem wyjdzie bardzo szybko - po roku, może nawet szybciej.

Napisano
  • Autor

> Po oczyszczeniu do żywego musisz dać na to dobry grunt, by wytrzymało jeszcze chwilę. Podkład

> epoksydowy albo reaktywny - osobiście polecam te pierwszy.

> Niestety z doświadczenia powiem Ci że czyszczenie blachy o ile nie wchodzi w grę piaskowanie daje

> efekt krótkotrwały - nie doczyścisz wżerów i z powrotem wyjdzie bardzo szybko - po roku, może

> nawet szybciej.

Wiesz, w razie czego mam i piaskowarkę na mokro i słabszą na sucho. tylko wiem ile kosztuje piasek i ile go idzie zlosnik.gif

Jeżeli chodzi o konstrukcje stalowe, to mam takie samo doświadczenie jak Ty, dlatego pisałem, że zawsze je oblatuję do żywego, nawet nowe profile czyszczę szlifierką taśmową lub kątówką z tarczą do błysku.

Natomiast zauważ, że na tym filmiku wrzuconym niżej (i innych podobnych) chwalą się, że malują na rdzę i to ma wytrzymywać 12 lat gwarancji.

Napisano

> Wiesz, w razie czego mam i piaskowarkę na mokro i słabszą na sucho. tylko wiem ile kosztuje piasek

> i ile go idzie

> Jeżeli chodzi o konstrukcje stalowe, to mam takie samo doświadczenie jak Ty, dlatego pisałem, że

> zawsze je oblatuję do żywego, nawet nowe profile czyszczę szlifierką taśmową lub kątówką z

> tarczą do błysku.

Ważne pytanie - czy na tej błyszczącej powierzchni nadal są wżery?

Bo jeśli tak - patrz co pisałem wyżej.

Naprawdę rzadko udaje sie doczyścić metal do żywego, to musi być świeża korozja, inaczej próba wyczyszczenia blachy kończy się zjechaniem jej do zera. zlosnik.gif

Możesz spróbować zneutralizować pozostałe tlenki kwasem fosforowym. Jeśli nie dostaniesz samego kwasu są gotowce na nim oparte, np Cortanin, Fosol. Z doświadczenia napiszę że lepsze takie nie tworzące trwałej powłoki (bez żywic) - zneutralizujes, przemyjesz i możesz malować, z tymi produktami tworzącymi żywiczną powłokę cuda się dzieją po nałożeniu kolejnej warstwy.

> Natomiast zauważ, że na tym filmiku wrzuconym niżej (i innych podobnych) chwalą się, że malują na

> rdzę i to ma wytrzymywać 12 lat gwarancji.

Nie wierzę. Gdyby to było takie proste ludzie nie wydawaliby worka kasy na lakierników i blacharzy.

Napisano
  • Autor

> Ważne pytanie - czy na tej błyszczącej powierzchni nadal są wżery?

Jak widzisz po lekkim przetarciu ręczną szczotką są. Musiałbym zobaczyć, co by było po piaskowaniu na sucho, ale nie chce mi się kompresora na dach targać zlosnik.gif Piaskowanie na mokro z kolei powoduje że natychmiast po otrzymaniu lustrzanej powierzchni ona się pokrywa nalotem rudej zanim zdąży wyschnąć, tak miałem przy czyszczeniu bram.

> Bo jeśli tak - patrz co pisałem wyżej.

> Naprawdę rzadko udaje sie doczyścić metal do żywego, to musi być świeża korozja, inaczej próba

> wyczyszczenia blachy kończy się zjechaniem jej do zera.

Poza wszystkim kwestia jakości stali, żeby nie korodowała od wewnątrz, a tego nie wiem. Za to pamiętam czasy Syrenek, gdzie kanister z Fosolem był elementem standardowego wyposażenia i i tak nie pomagał, bo w nich blacha gniła "od środka". Pamiętam też potężną wtopę VW w latach 80, która zaoowocowała rozwojem zachodniej motoryzacji w Polsce, gdy postanowili na próbę wziąć blachę z NRD. I nagle się okazało, że Golfy i Polo (bo do nich poszła) gniją w dwa lata. Wymieniali je wtedy ludziom na gwarancji na nówki, a niby złomowane z wymiany poszły masowym transportem do Polski.

> Możesz spróbować zneutralizować pozostałe tlenki kwasem fosforowym. Jeśli nie dostaniesz samego

> kwasu są gotowce na nim oparte, np Cortanin, Fosol. Z doświadczenia napiszę że lepsze takie

> nie tworzące trwałej powłoki (bez żywic) - zneutralizujes, przemyjesz i możesz malować, z tymi

> produktami tworzącymi żywiczną powłokę cuda się dzieją po nałożeniu kolejnej warstwy.

Zobaczę, co zaproponuje jutro gość oglądający dach. Tak jak pisałem, ja już po dachach nie tańczę smile.gif

> Nie wierzę. Gdyby to było takie proste ludzie nie wydawaliby worka kasy na lakierników i blacharzy.

No zgadza się. Z drugiej strony dachy są mniej narażone na działanie solanki.

Napisano

E no bez przesady, nie mówię, że całość, ale np przy włazie możesz sobie na próbę usiąść nawet na tym dachu normalnie i podziubać. Zobaczysz jaki będzie efekt. Taki cortanin kosztuje niecałe 10 zł, podkład też nie jest drogi (dla upratych - na allegro można kupić minię ołowiową w proszku ) i na to już farba. Za 100 zł można by skompletować zestaw próbny, który w razie powodzenia pozwoli na pokrycie dość dużej powierzchni smile.gif

Napisano
  • Autor

> E no bez przesady, nie mówię, że całość, ale np przy włazie możesz sobie na próbę usiąść nawet na

> tym dachu normalnie i podziubać. Zobaczysz jaki będzie efekt. Taki cortanin kosztuje niecałe

> 10 zł, podkład też nie jest drogi (dla upratych - na allegro można kupić minię ołowiową w

> proszku ) i na to już farba. Za 100 zł można by skompletować zestaw próbny, który w razie

> powodzenia pozwoli na pokrycie dość dużej powierzchni

Wiesz, mogę nawet na sporej części powierzchni, ale do brzegów dachu nie podejdę, a trzeba. Zobaczymy, co powie gość, który ma dziś przyjść to obejrzeć.

Napisano

> Jeżeli chodzi o konstrukcje stalowe, to mam takie samo doświadczenie jak Ty, dlatego pisałem, że

> zawsze je oblatuję do żywego, nawet nowe profile czyszczę szlifierką taśmową lub kątówką z

> tarczą do błysku.

No to ja jestem bardziej zboczony - jeśli tylko wielkość elementu na to pozwala (i nie jest spawany na 100%, czyli bez dostępu tlenu do wnętrza) - wlewam podkład również do wnętrza profili... (nadmiar wylewam ofkors) spineyes.gif001.gifgrinser006.gif

Co do wątku tytułowego - ktoś tu już podsunął "Śnieżkę na dach". Sam stosuję szybkoschnący podkład Urekor S Śnieżki właśnie i jestem zadowolony. Ostatnio "impregnuję" grinser006.gif wywietrzak, który będzie zamontowany na dachu garażu. Blacha ocynkowana, 2x podkład Urekor i 2x nawierzchniową - powinno mnie przeżyć... grinser006.gifwaytogo.gif

Napisano
  • Autor

> No to ja jestem bardziej zboczony - jeśli tylko wielkość elementu na to pozwala (i nie jest spawany

> na 100%, czyli bez dostępu tlenu do wnętrza) - wlewam podkład również do wnętrza profili...

> (nadmiar wylewam ofkors)

Też nad tym myślałem smile.gif

> Co do wątku tytułowego - ktoś tu już podsunął "Śnieżkę na dach". Sam stosuję szybkoschnący podkład

> Urekor S Śnieżki właśnie i jestem zadowolony. Ostatnio "impregnuję" wywietrzak, który będzie

> zamontowany na dachu garażu. Blacha ocynkowana, 2x podkład Urekor i 2x nawierzchniową -

> powinno mnie przeżyć...

A czy ten Urekor można stosować na zarudziałą powierzchnię odczyszczoną z luźnej rdzy? Bo nie mogę doczytać w necie.

Napisano

> A czy ten Urekor można stosować na zarudziałą powierzchnię odczyszczoną z luźnej rdzy? Bo nie mogę

> doczytać w necie.

Widzę, że w necie jest inaczej to ujęte hmm.gif sprawdzę jutro na puszce i dam znać.

Co oczywiście nie zmienia faktu, że im mniej rdzy przed malowaniem - tym lepiej... grinser006.gif

Ale to, co przedstawiłeś na fotkach, to ledwie powierzchowny nalot rdzawy jest grinser006.gif maluj to, bo szkoda dachu waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Widzę, że w necie jest inaczej to ujęte sprawdzę jutro na puszce i dam znać.

> Co oczywiście nie zmienia faktu, że im mniej rdzy przed malowaniem - tym lepiej...

> Ale to, co przedstawiłeś na fotkach, to ledwie powierzchowny nalot rdzawy jest maluj to, bo

> szkoda dachu

No i właśnie dlatego chcę to pomalować zanim się pogłębi, bo wtedy koszty będą znacznie większe.

Napisano

> No i właśnie dlatego chcę to pomalować zanim się pogłębi, bo wtedy koszty będą znacznie większe.

Opis na puszce stanowi: "Metal uprzednio nie malowany oczyścić do połysku, przy renowacji już malowanych elementów usunąć łuszczące się powłoki malarskie i luźno przylegającą rdzę".

Tyle Urekor S. Co pisze na Śnieżce dachowej - nie wiem.

Napisano
  • Autor

> Opis na puszce stanowi: "Metal uprzednio nie malowany oczyścić do połysku, przy renowacji już

> malowanych elementów usunąć łuszczące się powłoki malarskie i luźno przylegającą rdzę".

> Tyle Urekor S. Co pisze na Śnieżce dachowej - nie wiem.

Dzięki.

Napisano

> Wiesz, mogę nawet na sporej części powierzchni, ale do brzegów dachu nie podejdę, a trzeba.

> Zobaczymy, co powie gość, który ma dziś przyjść to obejrzeć.

Ja to dla własnej satysfakcji nieraz lubię coś sprawdzić zanim dam fachowcowi - często fachowiec potem nie wie o czym ja do niego rozmawiam... zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ja to dla własnej satysfakcji nieraz lubię coś sprawdzić zanim dam fachowcowi - często fachowiec

> potem nie wie o czym ja do niego rozmawiam...

Większość rzeczy przy domu robię sam, bo zajmuje mi to mniej czasu, niż wyjaśnienie fachowcowi zlosnik.gif Natomiast tu jest siła wyższa której łatwo nie pokonam.

Napisano

> Tak jak pisałem, sam tego raczej robił nie będę, bo już błędnik nie ten i po dachach nie łażę jak

> kot, mimo że kiedyś to bez problemów robiłem.

Może wystarczyła by uprząż wspinaczkowa i kawałek solidnej liny żebyś poczuł się pewniej?

Napisano
  • Autor

> Może wystarczyła by uprząż wspinaczkowa i kawałek solidnej liny żebyś poczuł się pewniej?

Obawiam się, że nie. Przy okazji robienia tych zdjęć wymieniłem uszczelnienie wywiewek pionów kanalizacyjnych. Oczywiście złośliwie butelka z acetonem mi się stoczyła do rynny zlosnik.gif Próba podejścia bliżej niż na 3 metry od brzegu dachu kończy się "zassaniem wnętrzności". Wziąłem solidną linę, przywiązałem jeden koniec do komina, drugim się owinąłem w pasie i na brzuchu się doczołgałem do rynny wyjąć flaszkę. Ale gdy właziłem z powrotem, czułem ogromną ulgę zlosnik.gif

A jeszcze 10 lat temu kładłem się na brzegu tego dachu bez żadnych zabezpieczeń i czyściłem rynny. Niestety z wiekiem części ludzi błędnik nieco wariuje, sąsiad ma to samo. Kiedyś sam latał po dachu, dziś z drabiny nie może podpiąć rynny wypiętej z rynajzy, bo mu świat ucieka.

Napisano
  • Autor

> Sprawa jest prosta, najpierw spryskujesz rdzę odrdzewiaczem, na drugi dzień, gdy rdza znika myjesz

> cały dach preparatem do czyszczenia dachu http://www.przemaluj.pl/1113_1809.htm a potem gdy

> wyschnie malujesz farbą http://www.przemaluj.pl/1113_407.htm

> I na ładnych parę lat masz spokój

A coś o tym odrdzewiaczu więcej? Bo jak widzisz, szczotką jest jednak co zdejmować. Bez takiego czyszczenia ma rdzę "zniknąć"?

Napisano

> A coś o tym odrdzewiaczu więcej? Bo jak widzisz, szczotką jest jednak co zdejmować. Bez takiego

> czyszczenia ma rdzę "zniknąć"?

Na zdjęciach nie widać za bardzo jaka jest warstwa rdzy, wiadomo że grubsze sprawy trzeba poszorować szczotą, ale rdzawe naloty i cienką warstwę rdzy, odrdzewiacz ładnie usuwa, np. http://www.bem.pl/oferta.php?item=40&id=11

Napisano
  • Autor

> Na zdjęciach nie widać za bardzo jaka jest warstwa rdzy,

No dwa dałem z bliska pokazując, jak schodzi ręczną szczotką stalową po kilku pociągnięciach.

> wiadomo że grubsze sprawy trzeba

> poszorować szczotą, ale rdzawe naloty i cienką warstwę rdzy, odrdzewiacz ładnie usuwa, np.

> http://www.bem.pl/oferta.php?item=40&id=11

Niestety się nie otwiera.

Napisano

> No dwa dałem z bliska pokazując, jak schodzi ręczną szczotką stalową po kilku pociągnięciach.

> Niestety się nie otwiera.

U mnie działa, www.bem.pl wejdz na stronę i tam poszukaj sobie odrdzewiacza.

Napisano
  • Autor

> U mnie działa, www.bem.pl wejdz na stronę i tam poszukaj sobie odrdzewiacza.

Cena 0 zł brzmi zachęcająco zlosnik.gif Ciekawe czy do dostawy dopłacają zlosnik.gif

Napisano

> Cena 0 zł brzmi zachęcająco Ciekawe czy do dostawy dopłacają

ze swojej strony doradze ci taki system:

-szczotka druciana na kątówke i jedziesz każdą rdze

-spryskujesz dach preparatem odtłuszczającym (niestety niepamiętam nazwy ale wujek google ci pomoże)

-spłukujesz myjką

-na samą rdze aplikujesz Lowikor z polifarbu (cieszyn/łódź ???)

-na całość jedziesz farbą POLIWINYLOWĄ (np Lowicyn polifarbu) dwie warstwy

nie maluj żadnymi chlorokauczukami czy innymi cudami bo za pare lat będziesz to robił ponownie (w dodatku z dużymi problemami jesli chlorokauczukiem)

pare tysięcy metrów w pracy (byłej) zrobiliśmy takimi zestawami i do dziś nie ma żadnych reklamacji (no poza gównem w które sie wcisnął szef- właśnie malowanie na chlorokauczuk)

na priv podeśle ci numer do gościa ( byłego szefa) on lubi rozmawiać z ludźmi przez tel. więc wszystko ci co do joty wyjaśni, bez żadnego zobowiązania.

Napisano
  • Autor

> ze swojej strony doradze ci taki system:

> -szczotka druciana na kątówke i jedziesz każdą rdze

Szczotek do kątówki mam cały wybór.

> -spryskujesz dach preparatem odtłuszczającym (niestety niepamiętam nazwy ale wujek google ci

> pomoże)

No właśnie z tym mam dylemat - tak się zastanawiam, że skoro ten dach się nagrzewa w słońcu do pewnie z 80 stopni, to czy w trakcie mycia jakimś palnym rozpuszczalnikiem nie odlecę z dachem w świat?

A co sądzisz o tym? - http://www.przemaluj.pl/1113_1809.htm

> -spłukujesz myjką

Też mam.

> -na samą rdze aplikujesz Lowikor z polifarbu (cieszyn/łódź ???)

> -na całość jedziesz farbą POLIWINYLOWĄ (np Lowicyn polifarbu) dwie warstwy

No i tu się znowu zaczyna klęska urodzaju, bo już mi proponowano Śnieżkę a także Cynkmal czy coś w tym stylu.

> nie maluj żadnymi chlorokauczukami czy innymi cudami bo za pare lat będziesz to robił ponownie (w

> dodatku z dużymi problemami jesli chlorokauczukiem)

Chlorokauczuk z góry skreśliłem, bo wiem jak ciężko się potem go usuwa. Maluję nim słupki i bramy. Potem albo piaskowanie albo szlifierka kątowa, ale nie ze szczotką, tylko z tarczą.

> pare tysięcy metrów w pracy (byłej) zrobiliśmy takimi zestawami i do dziś nie ma żadnych reklamacji

> (no poza gównem w które sie wcisnął szef- właśnie malowanie na chlorokauczuk)

> na priv podeśle ci numer do gościa ( byłego szefa) on lubi rozmawiać z ludźmi przez tel. więc

> wszystko ci co do joty wyjaśni, bez żadnego zobowiązania.

Dzięki, doszło. Postaram się jutro zadzwonić.

Napisano

A co sądzisz o tym? - " target="_blank">http://www.przemaluj.pl/1113_1809.htm

nie używałem.

pod farby poliwinylowe polecane są Emulsol czy Ekosolwent (używałem tego pierwszego) i raczej bym z tym nie kombinował bo prawidłowe odtłuszczenie to podstawa smile.gif

Pryskasz rozpylaczem ogrodowym(taki plecaczek z pompką i lancą) i zmywasz myjką (najepiej na pełnej mocy i z dyszą rotacyjną) Uwaga po spryskaniu dach staje baardzo śliski !

No właśnie z tym mam dylemat - tak się zastanawiam, że skoro ten dach się nagrzewa w słońcu do pewnie z 80 stopni, to czy w trakcie mycia jakimś palnym rozpuszczalnikiem nie odlecę z dachem w świat?

spokojnie, to nie są środki palne czy wybuchowe, pozatym rozcieńczalne wodą smile.gif

U siebie też mam zrobione poliwinylem i już około 15 lat jest ok (w kilku miejscach od północnej strony zaczynają być widoczne ogniska rudej) u mnie odtłuszczane było wodnym roztworem amoniaku i szczotką smile.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.