Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odszkodowanie za dziurę w alfalcie

Featured Replies

Napisano

Pytanie do tych, co stoczyli taką walkę.

Przytrafiło się mi wjechać w taki otworek, konkretnie na wysokości bloku nr. 43 przy ul. Kaliskiego w Warszawie.

Opona koła lewego przedniego zakończyła swój żywot (nówka sztuka, karwasz... crazy.gif) i tyle widać na pierwszy rzut oka. Nie wiem, czy nie oberwała felga - doznała zarysowania, ale nie wiem, czy nie trzeba będzie jej prostować. Pewnie z geometrią mogę się pożegnać i obawiam się o stan zawieszenia po takim yeb... khm... uderzeniu. oslabiony.gif

Jak temat ugryźć? Zrobiłem foty, mam nawet filmik, na którym jak w ryj strzelił widać brak odpowiedniego oznakowania ostrzegającego o nierównościach na drodze. Policję wezwałem, wydmuchałem dla zasady w "balonik", panowie - bardzo mili zresztą - sporządzili notatkę, podali namiary na siebie (nazwisko, stopień, numer służbowy) i życzyli powodzenia w bojach.

Jak ustalić zarządcę drogi i wyciągnąć od niego zwrot kosztów? Ktoś przerabiał temat?

Thank you from the mountain. 20.GIF

Napisano

> Pytanie do tych, co stoczyli taką walkę.

> Przytrafiło się mi wjechać w taki otworek, konkretnie na wysokości bloku nr. 43 przy ul. Kaliskiego

> w Warszawie.

> Opona koła lewego przedniego zakończyła swój żywot (nówka sztuka, karwasz... ) i tyle widać na

> pierwszy rzut oka. Nie wiem, czy nie oberwała felga - doznała zarysowania, ale nie wiem, czy

> nie trzeba będzie jej prostować. Pewnie z geometrią mogę się pożegnać i obawiam się o stan

> zawieszenia po takim yeb... khm... uderzeniu.

> Jak temat ugryźć? Zrobiłem foty, mam nawet filmik, na którym jak w ryj strzelił widać brak

> odpowiedniego oznakowania ostrzegającego o nierównościach na drodze. Policję wezwałem,

> wydmuchałem dla zasady w "balonik", panowie - bardzo mili zresztą - sporządzili notatkę,

> podali namiary na siebie (nazwisko, stopień, numer służbowy) i życzyli powodzenia w bojach.

> Jak ustalić zarządcę drogi i wyciągnąć od niego zwrot kosztów? Ktoś przerabiał temat?

> Thank you from the mountain.

Hmm może udac sie do Zdm chyba powinni miec spis kogo co i jak.

Napisano

Według spisu ZDM to Kaliskiego jest w zarządzie ZDM na odcinku Lazurowa - Radiowa.

Ale z drugiej strony gminy Warszawa-Bemowo nie ma, jest jednolita gmina miejska Warszawa. hmm.gif

Ja bym mimo wszystko zadzwonił do ZDMu, zapytał. A jak ich droga, to tu masz resztę: http://www.zdm.waw.pl/sprawy-w-zdm/odszkodowania/szkody-w-wyniku-uszkodzenia-pojazdu/

PS. Wychodzi mi na to, że powinieneś kontaktować się z Wydziałem Drogownictwa Dzielnicy Bemowo.

Telefon: 22 53 37 846 : http://www.bemowo.waw.pl/administracja/wydzial_obslugi_mieszkancow/telefony_kontaktowe/

Napisano

Policja ustala kto zarządza drogą. Od nich sie dowiesz do kogo masz iść. Idziesz do zarządcy, bierzesz numer polisy ubezpieczeniowej. Zgłaszasz szkodę z OC sprawcy.

Napisano
  • Autor

> Hmm może udac sie do Zdm chyba powinni miec spis kogo co i jak.

Wydział Inwestycji Urzędu Dzielnicy Bemowo, już się dowiedziałem. Muszę teraz oszacować koszty - na pewno należy się za oponę, ale nie wiem, czy nie oberwała felga, zawieszenie i geometria. hmm.gif

Napisano

> Jak ustalić zarządcę drogi i wyciągnąć od niego zwrot kosztów? Ktoś przerabiał temat?

> Thank you from the mountain.

Bez problemu znajdziesz, nawet jak udasz się do niewłaściwego to zaraz Cię skieruje w dobrą stronę. A z wyciąganiem kosztów to standardowa procedura, mają ubezpieczenie, może też być zastosowana franczyza redukcyjna do pewnej kwoty. Szkodę najprawdopodobniej będzie likwidował ubezpieczyciel zarządcy w oparciu o wycenę rzeczoznawcy samochodowego, więc spodziewaj się ogólnie przyjętych zagrywek w postaci zaniżonych kosztorysów, optymizmu co do stanu reszty zawieszenia itp

Napisano
  • Autor

> Bez problemu znajdziesz, nawet jak udasz się do niewłaściwego to zaraz Cię skieruje w dobrą stronę.

> A z wyciąganiem kosztów to standardowa procedura, mają ubezpieczenie, może też być zastosowana

> franczyza redukcyjna do pewnej kwoty. Szkodę najprawdopodobniej będzie likwidował

> ubezpieczyciel zarządcy w oparciu o wycenę rzeczoznawcy samochodowego, więc spodziewaj się

> ogólnie przyjętych zagrywek w postaci zaniżonych kosztorysów, optymizmu co do stanu reszty

> zawieszenia itp

Ja zamierzam się udać do ASO, by sobie obejrzeli i zrobili wycenę, w końcu to serwis ustala ceny, a nie rzeczoznawca. hmm.gif

Napisano

> Ja zamierzam się udać do ASO, by sobie obejrzeli i zrobili wycenę, w końcu to serwis ustala ceny, a

> nie rzeczoznawca.

Jak masz dobre AC to rozważ naprawę z niego z regresem na OC sprawcy.

Napisano

Moja żona jakiś czas temu zaliczyła dziurę Puntem 2. Skrzywiona felga z której zeszło powietrze. Oczywiście wezwana Policja która sporządziła odpowiednią notatkę, laweta do domu 200PLN. Sprawa zgłoszona do zarządcy drogi, po 2 dniach zgłosił się rzeczoznawca który wycenił felgę, zacisk hamulcowy na którym delikatną ryskę zrobiła ta skrzywiona felga + 2 opony (80%) + 150PLN na sprawdzenie całego zawieszenia na stacji diagnostycznej i później ewentualnie dopłata wg. uszkodzeń. Na następny dzień telefon z zarządu dróg że nie oni są właścicielem tej drogi tylko firma xxx i nic od nich nie dostanie. No to żona udała się do firmy xxx z roszczeniami, tam zrobili yikes.gif skąd oni mają być właścicielami tej drogi. Żona się angryfire.gif, wzieła auto z wypożyczalni i z powrotem do zarządu dróg. Ci dalej podtrzymywali swoją decyzję. Więc żona wyszukała faktycznie kto w księgach wieczystych jest właścicielem drogi, prawnik w firmie sporządził odpowiednie pismo i wysłali. Przez prawie 2 miesiące była cisza a później po kilku monitach przypomnieli sobie w zarządzie dróg że jednak są właścicielami tej drogi. Kosztowało ich to trochę ponad 8kPLN razem z 52 dniami wypożyczenia samochodu a mogło się zamknąć w okolicach 1kPLN

Napisano
  • Autor

> Kosztowało

> ich to trochę ponad 8kPLN razem z 52 dniami wypożyczenia samochodu a mogło się zamknąć w

> okolicach 1kPLN

Żeby być zupełnie poprawnym, to nie ICH kosztowała cała sprawa 8 kpln, lecz prostych podatników - zjadaczy chleba. niewiem.gif

Napisano

> Żeby być zupełnie poprawnym, to nie ICH kosztowała cała sprawa 8 kpln, lecz prostych podatników -

> zjadaczy chleba.

W sumie to dokładnie ubezpieczyciela a nie Zarząd Dróg

Z drugiej strony jak by urzędnicy ponosili jakąś odpowiedzialność za swoje czyny to może by się nauczyli

Napisano

> Pytanie do tych, co stoczyli taką walkę.

Ponad 7 lat temu uszkodziłem oponę i felgę w Astrze na drodze nr 801. Wezwałem policję, był protokół, ustaliłem zarządcę drogi, zjawiłem się osobiście w biurze, napisałem podanie, w którym domagałem się zwrotu poniesionych kosztów na naprawę samochodu. W podaniu poinformowałem, że sprawę prowadzi posterunek policji w Maciejowicach, dołączyłem zdjęcia uszkodzeń, oznakowania i dziury w jezdni. Pani w urzędzie poinformowała mnie, że zwrócą mi koszty pod warunkiem otrzymania przez nich faktur VAT za naprawy/kupno części.

Potem wysłali pismo z propozycją ugody pozasądowej, po jego podpisaniu przeze mnie zwrócili wszystkie koszty ( o ile pamiętam 801 zł). W sumie całe postępowanie trwało trzy miesiące.

dranio

Napisano
  • Autor

> W sumie to dokładnie ubezpieczyciela a nie Zarząd Dróg

> Z drugiej strony jak by urzędnicy ponosili jakąś odpowiedzialność za swoje czyny to może by się

> nauczyli

Dzisiaj pan zadzwonił do mnie, by umówić się na... oglądanie dziury.

- Oglądanie dziury? To po co ja mam tam jechać?

- Bo on nie zna lokalizacj...

- Podałem bardzo dokładnie, vis-a-vis konkretnego bloku o konkretnym numerze.

- A bo tam dużo dziur (*karwasz... skoro oni o tym wiedzą, co one tam jeszcze robią yikes.gif?)

- Są konkretnie trzy, wpadłem w tę pierwszą

- Foty musi porobić.

- To do czego ja tam jestem potrzebny?

- Bo musi obejrzeć uszkodzenia.

- Samochodu? Te widoczne zostały opisane w protokole policyjnym. Koło wymieniłem, bo na uszkodzonej oponie jeździł nie będę. Poza tym, jeśli chce obejrzeć auto, niech przyjedzie do mnie, po co ja mam tam jeździć?

- Żeby obejrzeć dziurę.

pad.gifscrewy.gif

Dobra, pojadę, daleko nie mam, przez telefon argumentacja odbija się jak od twardej powierzchni. Ja tę dziurę obejrzałem sobie nadto dobrze. niewiem.gif

Napisano

> Dobra, pojadę, daleko nie mam, przez telefon argumentacja odbija się jak od twardej powierzchni. Ja

> tę dziurę obejrzałem sobie nadto dobrze.

pikuś...

kilka lat temu, wpadłem w dziurę i urwałem wahacz (nowy - chiński), wypadła półoś ze skrzyni itp itd...

zgłoszenie ubezpieczycielowi drogi ... sprawa w toku (ergo hestia)

po jakimś czasie przyjechał rzeczoznawca, foty, protokół, wycena

na pieniądze czekałem blisko 2 miesiące, ponieważ sprawca szkody czyli dziura nie potwierdził mojej wersji wydarzeń

1000 reklamacji i po jakimś czasie dostałem kasę i odsetki

Napisano

> - Żeby obejrzeć dziurę.

> Dobra, pojadę, daleko nie mam, przez telefon argumentacja odbija się jak od twardej powierzchni. Ja

> tę dziurę obejrzałem sobie nadto dobrze.

Oby w tym czasie dziury cichaczem nie zalatali, bo miejsca "przestepstwa" nie da sie ustalic no.gif

Napisano

> Oby w tym czasie dziury cichaczem nie zalatali, bo miejsca "przestepstwa" nie da sie ustalic

Ma fotki, film i notke policyjna - moga sobie latac ok.gif

Napisano

> No jasne

> Bez zawracania własnej gitary

> HanYs

Niestety przeważnie to tylko teoria, zwłaszcza w trudnych przypadkach. Kolega parę miesięcy temu w nocy wleciał na jakąś blachę na a2. Rozerwana opona, uszkodzona felga, rozerwany błotnik yikes.gif. Autostrada oczywiście mnożyła trudności zlikowidowal więc z AC w Generali z opcją regresu. Oczywiście Generali sprawę umorzyło, więc szkoda wisi na jego polisie. w łatwych przypadkach albo przy dużych kwotach odszkodowania pewnie walczą o regres ale z zarządcami dróg raczej nie chce im się kopać o jakiegoś tysiaka.

Napisano
  • Autor

> Oby w tym czasie dziury cichaczem nie zalatali, bo miejsca "przestepstwa" nie da sie ustalic

Załatali, ale foty zrobiłem tuż po zdarzeniu.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.