Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jest tu ktoś zszokowany możliwościami 4x4?

Featured Replies

Napisano

> Ja się nie znam, mam dwie lewe ręce. Robił mi to kumpel. Z tego co wiem to w Rockym wszystko prosto

> i szybko się odbywa:

> tył: przesunięcie kielichów na wahaczach i zmiana sprężyn na patrolowe

> przód: podobno jest regulacja. W serii jest znacznie niżej niż można

> W sumie poszło o około 10cm do góry.

Wiec wracajac do cen czesci to powiem ci ze tak zrobiony lift w XJ podobnie by kosztowal.

Napisano

> Wiec wracajac do cen czesci to powiem ci ze tak zrobiony lift w XJ podobnie by kosztowal.

No ale skoro się sprawdza to po co do XJ jeżdżonego okazjonalnie w stosunkowo lekkim terenie robić lift za kilka tys? hmm.gif No bo jak autko ma być intensywnie używane w terenie to rozumiem... Ale do rekreacyjnej jazdy to nawet seria wystarczy. hmm.gif

Napisano

> No ale skoro się sprawdza to po co do XJ jeżdżonego okazjonalnie w stosunkowo lekkim terenie robić

> lift za kilka tys? No bo jak autko ma być intensywnie używane w terenie to rozumiem... Ale

> do rekreacyjnej jazdy to nawet seria wystarczy.

Powodow jest kilka.

1. zawias to wbrew pozorom skomplikowana konstrukcja...uprawiajac rzezbiarstwo artystyczne nawet fachowcy czesto pomijaja czesc spraw...np mosty sa pochylone pod zlym katem bo dodane zostaly podkladki pod sprezyny bez zmiany wahaczy co potem przeklada sie na rozne wibracje. Panhard jest pod zlym katem w stosunku do drazkow kierowniczych, jest za krotki itp itd. Nie mowie ze te wszytkie punkty musza wystapic razem ale czesc z nich w przypadkach takich liftow wystepuje z cala pewnoscia.

2. nie koniecznie sprezyny z 3 tonowego patrola beda dzialac poprawnie w 2 tonowym aucie mimo ze dadza zamierzona wysokosc liftu (waga przykladowa) a potem na forach sie czyta zeby nie robic liftow bo auto staje sie taczka i nie da sie jezdzic poza terenem. Natomiast ci ktorzy zakladaja lift za pare tysi maja sprzet sprawdzony i zrobiony pod konkretne auto a sprzet po podniesieniu prowadzi sie tak samo jak na fabrycznym zawiasie...a czesto nawet lepiej.

3. To samo z amorkami....amorki od lublina mimo ze takiej samej dlugosci nie koniecznie beda dzialac w jeepie czy rockym

ITD ITP

Ze o dostepnosci czesci zamiennych nie wspomne...bo byly juz przypadki ze ktos zrobil lift na sprezynach z auta "A"...potem jedna sprezyna pekla i po dokupieniu kolejnej z auta "A" okazalo sie ze to zupelnie co innego i ze pewnie magik co robil lift pomylil auto "A" z autem "?" i bylo szukanie sprezyn na oko.

Oczywiscie w 99% ci ktorzy robia lift rzezbiarski nie przyznaja sie ze cos wibruje, auto zle sie prowadzi albo jedzie jak taczka. A jak juz sie przyznaja to przyczyny szukaja w zuzytych czesciach a nie tam gdzie ona tak naprawde lezy.

Napisano

> Samuraj wydaje mi się strasznie spartański, /ciach/

oj tam zaraz spartański, kupiłem kilka tygodni temu samuraia. Fakt że do najbardziej przstronnych i komfortowych to on nie należ szczególnie kiedy ma wyrobione krzyżaki na wale i wszystko wibruje - tak ma właśnie mój egzemplarz (kupowanie pierwszej terenówki zawsze czymś pokutuje)). Nie mniej jednak jest to niesamowicie bojowy samochód, jako zabawka w teren wydaje się genialny. Zdecydowanie najtańsza terenówka z dostępnych, patrząc pod kątem zakupu i kosztów utrzymania. Ogrom części zamiennych i offroadowych akcesoriów poprawiających możliwości samochodu.

Samochód posiada ogromny potencjał do przebudowy i już jako seria radzi sobie doskonale w terenie. Taka mała furtka w poważny offroad.

Ma też sporo wad, jest mały, głośny w środku i lubi go rdza.

Chcąc kupować prawdziwe 4x4 musisz sobie zadać ogromnie ważne pytanie, do czego to. Przeprawa, wyprawa a może po prostu ambitniejsza turystyka weekendowa. dróg jest wiele i wydaje mi się że nie ma rozwiązania optymalnego.

Napisano

Pewnie jest w tym co piszesz masa prawdy. Jakbym miał Jeepa to pewnie bym się zastanawiał. Ale w Rockym pozostaje tylko rzeźba bo nie ma fabrycznych, czy dedykowanych części do podnoszenia auta. A jak rzeźba jest robiona z głową to czemu nie?

Ale chyba jest jeszcze jedna rzecz mająca ogromny wpływ na prowadzenie auta. Jakby zawieszenia nie zrobić to duże opony z agresywnym bieżnikiem same w sobie powodują, że auto po czarnym zaczyna prowadzić inaczej. Ja przynajmniej tak to w Rockym odczułem. Najpierw robiłem lift. Opony zostały stare - 31 calowe AT. Na czarnym nie zauważyłem zmiany w prowadzeniu. W terenie zmiana była na plus. Po założeniu większych i szerszych MT różnicę na czarnym poczułem. Zwłaszcza przy prędkościach powyżej 80km/h. A zmieniły się tylko opony. Z liftem już nic nie robiłem.

Napisano

> Samuraj wydaje mi się strasznie spartański, nie lepiej celować w Vitarę?

wszystko zalezy do czego, w lekki teren vitara daje rade

ale na taplanie po klamki jest za delikatna, trzeba sporo wymienić żeby dała frajde

a potem i tak jest patrol wink.gif

Napisano

> Powodow jest kilka.

> 1. zawias to wbrew pozorom skomplikowana konstrukcja...uprawiajac rzezbiarstwo artystyczne nawet

> fachowcy czesto pomijaja czesc spraw...np mosty sa pochylone pod zlym katem bo dodane zostaly

> podkladki pod sprezyny bez zmiany wahaczy co potem przeklada sie na rozne wibracje. Panhard

> jest pod zlym katem w stosunku do drazkow kierowniczych, jest za krotki itp itd. Nie mowie ze

> te wszytkie punkty musza wystapic razem ale czesc z nich w przypadkach takich liftow wystepuje

> z cala pewnoscia.

> 2. nie koniecznie sprezyny z 3 tonowego patrola beda dzialac poprawnie w 2 tonowym aucie mimo ze

> dadza zamierzona wysokosc liftu (waga przykladowa) a potem na forach sie czyta zeby nie robic

> liftow bo auto staje sie taczka i nie da sie jezdzic poza terenem. Natomiast ci ktorzy

> zakladaja lift za pare tysi maja sprzet sprawdzony i zrobiony pod konkretne auto a sprzet po

> podniesieniu prowadzi sie tak samo jak na fabrycznym zawiasie...a czesto nawet lepiej.

> 3. To samo z amorkami....amorki od lublina mimo ze takiej samej dlugosci nie koniecznie beda

> dzialac w jeepie czy rockym

> ITD ITP

> Ze o dostepnosci czesci zamiennych nie wspomne...bo byly juz przypadki ze ktos zrobil lift na

> sprezynach z auta "A"...potem jedna sprezyna pekla i po dokupieniu kolejnej z auta "A" okazalo

> sie ze to zupelnie co innego i ze pewnie magik co robil lift pomylil auto "A" z autem "?" i

> bylo szukanie sprezyn na oko.

> Oczywiscie w 99% ci ktorzy robia lift rzezbiarski nie przyznaja sie ze cos wibruje, auto zle sie

> prowadzi albo jedzie jak taczka. A jak juz sie przyznaja to przyczyny szukaja w zuzytych

> czesciach a nie tam gdzie ona tak naprawde lezy.

Lubię to ok.gif

Napisano

> Oczywiscie w 99% ci ktorzy robia lift rzezbiarski nie przyznaja sie ze cos wibruje, auto zle sie

> prowadzi albo jedzie jak taczka. A jak juz sie przyznaja to przyczyny szukaja w zuzytych

> czesciach a nie tam gdzie ona tak naprawde lezy.

Dużo w tym racji, ale trzeba też pamiętać, że nawet z gotowymi do użycia zestawami do liftu nie koniecznie jest tak gładko i bezproblemowo, jak w teorii być powinno.

Ja na swoim przykładzie mogę opisać, jak wyglądał o liftowanie dość prostego w sumie auta (Suzuki Jimny M.Y. 2011) - i tu nie obeszło się bez pewnej improwizacji, mimo że korzystałem z gotowego zestawu, a cel też nie był jakiś bardzo ambitny (nie używam auta do "prawdziwego" offroadu - jeżdżę dużo po leśnych drogach gruntowych zniszczonych przez ciągniki wywożące drewno z lasu, na pewno są to warunki czasami przerastające typową osobówkę, ale do ekstremalnego topienia auta w błocie czy przedzierania się przez chaszcze jeszcze daleko grinser006.gif ). Zależało mi po prostu na podniesieniu auta i instalacji większych kół - nie chciałem przy tym modyfikować karoserii, ciąć zderzaków, itd. Samochód jeździ też po drogach asfaltowych, więc miał się sprawowaćnie gorzej, niż w fabrycznej konfiguracji.

Po wstępnym rozpoznaniu okazało się, że nie ma pewności czy koła, w które celuję, wejdą do auta nawet po lifcie o 2" - opinie w sieci były różne i co gorsza skrajne panic.gif, więc uznałem, że najbezpieczniej będzie najpierw podnieść zawieszenie, a potem sprawdzić, jakie koła wejdą bez konieczności modyfikacji nadwozia. Zamówiłem zestaw Trailmaster, bo jest produkowany blisko Polski, producent sprzedaje rocznie ponad 2000 kompletów do liftu Jimnego, w Polsce jest kilku importerów, a opinie były raczej pozytywne. Wcześniej miałem już zainstalowany amortyzator skrętu tej firmy.

f01ql.th.jpg f02d.th.jpg

W czasie gdy czekałem na dostawę, znalazłem w sieci informację, że w niektórych przypadkach amortyzatory tylne z tego zestawu (są grubsze od fabrycznych) mogą ocierać o elementy tylnego mostu - na śrubę pomiędzy amortyzator a most montowano wtedy podkładki, choć w instrukcji nie było o tym mowy. Okazało się, że mosty do Jimnego wykonywane są z taką sobie precyzją i mocowania amortyzatorów mogą być przemieszczone o 1 czy 2 mm w różnych egzemplarzach - jeśli amortyzator ociera o most, to trzeba dobrać podkładki tak, żeby go odsunąć. facepalm%5B1%5D.gif

Sam producent oferuje też mimośrodowe tuleje do wahaczy mające skorygować ułożenie mostów po lifcie - ale w zestawie do liftu ich nie ma, można je kupić osobno. Zapytałem mailowo producenta, czy są konieczne - dostałem odpowiedź, że raczej nie, bo sprzedają ich znacznie mniej niż zestawów do liftu, ale na pewno nie zaszkodzą. pad.gif Jako że po odsunięciu przedniego mostu od ramy zmienia się lekko płaszczyzna skrętu kół, uznałem, że jednak warto je kupić i zastąpić nimi oryginalne tuleje przy instalacji całości.

Po założeniu całego zestawu sprawdziłem zbieżność kół - moją wątpliwość budziło to, że drążki Panharda zostały oryginalne, w związku z tym odsunięcie mostów od ramy o te 2" spowodowało minimalne przesunięcie przedniego mostu w lewo, a tylnego w prawo (jednak pomiar zbieżności potwierdził, że to przemieszczenie jest jeszcze akceptowalne). Podkładek przy amortyzatorach nie trzeba było instalować, wbrew obawom nie ocierały o most (ale dużo nie brakowało grinser006.gif - między obudową amortyzatora i uchwytem został ~1mm odstępu). Do tego okazało się, że przód został podniesiony o 2", ale tył poszedł w górę prawie o 3". Tu mail do producenta i otrzymałem wyjaśnienie, że wcześniej w tym zestawie były inne sprężyny i klienci skarżyli się, że po dociążeniu tyłu cięższym ładunkiem przysiada on niżej niż przód, dlatego skorygowano to właśnie w ten sposób: nieobciążone auto ma tył uniesiony o jakieś 7cm, po dociążeniu się wyrównuje. Zaproponowano mi również nieodpłatną wymianę sprężyn na tę starszą wersję, jeśli mi to przeszkadza. spineyes.gif Zostawiłem to tak, jak było, jedynie wyregulowałem światła. hehe.gif

Potem przyszedł czas na koła - chciałem zainstalować opony AT o jeden rozmiar szersze od fabrycznych i o wyższym o jeden rozmiar profilu. Takie opony - poza tym, że nie było pewności czy wejdą - były sporo cięższe, więc uznałem, że jeśli fabryczne felgi aluminiowe zastąpione zostaną stalówkami, to całość na tym zyska (szczególnie w tak małym aucie ma to znaczenie). Co do wielkości kół, to nie było innego sposobu zweryfikowania czy wejdą niż przymiarka - koła, jeśli miały ocierać, to dopiero przy skręcie i mocno wychylonym przednim moście. Po prostu pożyczyłem dwa koła i sprawdziłem "na żywo", innego sposobu nie było. czacha.gif Gdy okazało się, że wszystko pasuje, to w końcu zamówiłem pięć felg z oponami w odpowiednim rozmiarze:

dsc0753j.th.jpg

I teraz konkluzja, do której zmierzam: gotowy zestaw do liftu konkretnego modelu auta składa się z komponentów oferowanych przez tego samego producenta "luzem", które czasem też wchodzą w skład zestawów przeznaczonych do innych modeli aut (np. ta sama sprężyna w kombinacji z innym amortyzatorem, itd.). Niewykluczone więc, że ktoś mający odpowiednie doświadczenie byłby w stanie z kupowanych osobno komponentów, nawet różnych firm, zestawić coś, co będzie spisywać się całkiem nieźle - ale tutaj poziom improwizacji będzie już bardzo wysoki i w praktyce IMO trudno o kogoś z takim doświadczeniem. Proza życia pokazuje, że nawet przy instalacji zestawu dedykowanego do konkretnego modelu jest kilka momentów, w których nie ma się pewności, czy wszystko jest na pewno OK. grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Pamietaj ze im bardziej spartanski tym mniej moze sie zepsuc/zamoknac.

Oczywiście pamiętam i o ile przy topieniu auta ma to ogromne znaczenie to w moim przypadku raczej będzie przeszkadzać. Na pewno nie wjechałbym autem w błoto albo do wody po same lusterka icon_eek.gif No chyba, że przypadkiem zlosnik.gif

> Co do jeepow...wszystko nowsze niz XJ ma zawias na czterech sprezynach...drozsze w

> podnoszeniu/przerabianiu. Z kazdym rokiem bylo tez wiecej elektroniki itp. Poza tym do XJ w

> porownaniu do innych Cherokow jest najwiecej czesci do tuningu.

A jak z korozją? Taki potopiony XJ ma szansę wytrwać jeszcze parę lat?

Napisano
  • Autor

> oj tam zaraz spartański, kupiłem kilka tygodni temu samuraia. Fakt że do najbardziej przstronnych i

> komfortowych to on nie należ szczególnie kiedy ma wyrobione krzyżaki na wale i wszystko

> wibruje - tak ma właśnie mój egzemplarz (kupowanie pierwszej terenówki zawsze czymś

> pokutuje)).

Wydaje mi się, że połączenie tanio + bojowo = Suzuki, na potwierdzenie tej tezy, rok temu na zawodach dominowały Samuraje i Vitary. Samuraj do powściekania się pewnie jest super pomysłem. Gdyby udało mi się kupić 4x4 to korzystał bym jak ze zwykłego dupowozu. Z Samurajem da się tak? Na moje oko, standardowy samuraj pokonuje zakręty przy większych prędkościach na dwóch kółkach zlosnik.gif

> Nie mniej jednak jest to niesamowicie bojowy samochód, jako zabawka w teren wydaje

> się genialny. Zdecydowanie najtańsza terenówka z dostępnych, patrząc pod kątem zakupu i

> kosztów utrzymania. Ogrom części zamiennych i offroadowych akcesoriów poprawiających

> możliwości samochodu.

> Samochód posiada ogromny potencjał do przebudowy i już jako seria radzi sobie doskonale w terenie.

> Taka mała furtka w poważny offroad.

Do samego off-roadu jak najbardziej, ale jeździć na codzień do roboty to chyba byłoby ciężko.

Miał ktoś z forumowiczów Samuraja i Jeep'a? Jesteście w stanie porównać koszty użytkowania jednego i drugiego?

> Ma też sporo wad, jest mały, głośny w środku i lubi go rdza.

> Chcąc kupować prawdziwe 4x4 musisz sobie zadać ogromnie ważne pytanie, do czego to. Przeprawa,

> wyprawa a może po prostu ambitniejsza turystyka weekendowa. dróg jest wiele i wydaje mi się że

> nie ma rozwiązania optymalnego.

Jimny to to samo tylko inaczej opakowane?

Napisano
  • Autor

> wszystko zalezy do czego, w lekki teren vitara daje rade

> ale na taplanie po klamki jest za delikatna,

Vitara ma lepsze czy gorsze właściwości terenowe od Samuraja i co znaczy zbyt delikatna?

> trzeba sporo wymienić żeby dała frajde

> a potem i tak jest patrol

Panowie kusicie. W tym roku na pewno będę się musiał wstrzymać, ale gdyby tak zima wkurzyła mnie jak ta poprzednia, to jestem bliżej jak dalej w realizacji głupiego pomysłu zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Dużo w tym racji, ale trzeba też pamiętać, że nawet z gotowymi do użycia zestawami do liftu nie

> koniecznie jest tak gładko i bezproblemowo, jak w teorii być powinno.

Dzięki kolego za wyczerpującą historię wink.gif

Gdyby jeszcze ktoś mógłby napisać jak wyglądają koszty utrzymania 4x4. Ja wiem, że to się może wahać od 0 do milionera ale może jednak czegoś się dowiem. Porównując np. do nowoczesnego osobowego diesla klasy D jest znacznie drożej?

Było by czadowo gdyby ktoś podał konkretne liczby dla Samuraja, Vitary i Jeepa XJ, ZJ, WJ wink.gif

Napisano

> Dzięki kolego za wyczerpującą historię

> Gdyby jeszcze ktoś mógłby napisać jak wyglądają koszty utrzymania 4x4. Ja wiem, że to się może

> wahać od 0 do milionera ale może jednak czegoś się dowiem. Porównując np. do nowoczesnego

> osobowego diesla klasy D jest znacznie drożej?

> Było by czadowo gdyby ktoś podał konkretne liczby dla Samuraja, Vitary i Jeepa XJ, ZJ, WJ

Ja mam XJa od początku roku i trochę mnie już kosztował wink.gif

Piasta przód prawie 400 plus wymiana, pompa wody prawie 300 plus wymiana, alternator 400 wymieniłem sam, szczęki z tyłu 100 plus wymiana i już się skończyły, drążek kierowniczy 50, kable WN 70, filtr powietrza 100, przewody wspomagania 100, uszczelniacz mostu 100, próba odratowania silnika po wodowaniu 1200, nowy silnik 1100 plus ponad drugie tyle robota grinser006.gif klocki przód 100 po drodze ze dwa paski klinowe po 50

Jestem przekonany, że o czymś zapomniałem hehe.gif

Pompa paliwa ale nie pamiętam ile kosztowała

Serwis olejowy trochę kosztuje bo oprócz 6 litrów oleju do silnka musisz dokupić oleje do mostów i reduktora.

Napisano

Jak to czytam to mam ochotę sam się po rękach całować zlosnik.gif - bo sam naprawiam swojego XJ.

Ale niektóre ceny masz wysokie - filtr powietrza za 100?

Napisano

> Jak to czytam to mam ochotę sam się po rękach całować - bo sam naprawiam swojego XJ.

> Ale niektóre ceny masz wysokie - filtr powietrza za 100?

Duży stożek z obudową. Taki przedbieg do snorkela wink.gif

Napisano

> Jak to czytam to mam ochotę sam się po rękach całować - bo sam naprawiam swojego XJ.

> Ale niektóre ceny masz wysokie - filtr powietrza za 100?

ja mam K&N za ponad 200zl i nie uwazam ze to drogo - oczywiscie do blota czy do wody nie ma sensu ladowac w filtr kase, ale ja nie jezdze w blocie i wodzie wink.gif

Napisano

> Dzięki kolego za wyczerpującą historię

> Gdyby jeszcze ktoś mógłby napisać jak wyglądają koszty utrzymania 4x4. Ja wiem, że to się może

> wahać od 0 do milionera ale może jednak czegoś się dowiem. Porównując np. do nowoczesnego

> osobowego diesla klasy D jest znacznie drożej?

> Było by czadowo gdyby ktoś podał konkretne liczby dla Samuraja, Vitary i Jeepa XJ, ZJ, WJ

juz sam fakt ze sie zastanawiasz czy Cie stac oznacza ze pewnie Cie nie stac.. wink.gif

http://www.jeep.org.pl/forum/viewtopic.php?t=84587

Napisano

> Duży stożek z obudową. Taki przedbieg do snorkela

ano chyba że tak smile.gif

ale to wydatek raz na długi czas - rozumiem że stożek masz w wersji do samodzielnego czyszczenia.

Napisano

> ale ja nie jezdzie w blocie i wodzie

ja też nie jeździłem - postanowiłem w końcu że nie dopuszczę do nalania się wody do środka i w zasadzie się udaje. raz się nalało (okrzyk z tyłu mnie uświadomił: "Tata, woda się wlewa do środka") ale wtedy jechaliśmy szybko żeby wyciągnąć utopionego kolegę (Tomir wrzucał kiedyś nawet filmik)

o ten zlosnik.gif

Napisano

> ja też nie jeździłem - postanowiłem w końcu że nie dopuszczę do nalania się wody do środka i w

> zasadzie się udaje. raz się nalało (okrzyk z tyłu mnie uświadomił: "Tata, woda się wlewa do

> środka") ale wtedy jechaliśmy szybko żeby wyciągnąć utopionego kolegę (Tomir wrzucał kiedyś

> nawet filmik)

ale to nie zmienia faktu ze przedstawiasz zupelnie inna filozofie naprawiania auta czy tez czesci wink.gif dlatego nie powinno nikogo dziwic ze ja wydaje duzo na to auto, po prostu kupuje najlepsze podezespoly jakie sa obecnie dostepne pod reka wink.gif robienie czegos po lebkach albo po taniosci kloci sie z moimi przekonaniami i nie chodzi tylko o samochody bo tak mam ze wszystkim ok.gif nikt mnie nie robi w konia ani nie laduje w rure, ja po prostu lubie drogie i dobre rzeczy i do momentu kiedy mnie na nie stac nic sie w tej sferze nie zmieni grinser006.gif

inna kwestia ze mam dwie lewe rece do mechaniki wiec mechnicy doja mnie jak krowe hehe.gif

Napisano

ja nie idę po taniości - kupuję sprawdzone części - nie zawsze najdroższe.

ale np przy swojej jeździe nie zauważyłem różnicy np: między krzyżakiem Spicera za 150 a krzyżakiem No-name za 80. Oba wytrzymują u mnie max. rok

Napisano

> ja nie idę po taniości - kupuję sprawdzone części - nie zawsze najdroższe.

> ale np przy swojej jeździe nie zauważyłem różnicy np: między krzyżakiem Spicera za 150 a krzyżakiem

> No-name za 80. Oba wytrzymują u mnie max. rok

to dlugo, u mnie od maja crown poszedl sie czesac, a nie katuje auta .. widocznie miales dobrego no-name grinser006.gif

Napisano

> to dlugo, u mnie od maja crown poszedl sie czesac, a nie katuje auta .. widocznie miales dobrego

> no-name

Crowny są........ tu wpisac niecenzuralne słowo.

Choć np ich uszczelniacze mostu zdają u mnie egzamin już od 2 lat.

I tak ze wszystkim - jedne rzeczy są dobre inne nie.

P.S. Silnik ogarnąłeś? bo nie śledziłem wątku na jeeporgu..

Napisano

> Crowny są........ tu wpisac niecenzuralne słowo.

> Choć np ich uszczelniacze mostu zdają u mnie egzamin już od 2 lat.

> I tak ze wszystkim - jedne rzeczy są dobre inne nie.

> P.S. Silnik ogarnąłeś? bo nie śledziłem wątku na jeeporgu..

ta, ale wciaz mam to..

Napisano

> ano chyba że tak

> ale to wydatek raz na długi czas - rozumiem że stożek masz w wersji do samodzielnego czyszczenia.

Si ok.gif

Napisano

> Vitara ma lepsze czy gorsze właściwości terenowe od Samuraja i co znaczy zbyt delikatna?

gorsze, na pewno ma niższy przeswit

ma delikatne i problematyczne przednie zawieszenie - most alu, ktory przy katowaniu pęka

> Panowie kusicie. W tym roku na pewno będę się musiał wstrzymać, ale gdyby tak zima wkurzyła mnie

> jak ta poprzednia, to jestem bliżej jak dalej w realizacji głupiego pomysłu

ja mam vitare 5 lat, w sumie nic sie nie zepsuło w terenie, a kilka wyjazdów zaliczylem

ale auto prawie seryjne, nigdy nie utopione, imprezy na jakie jeździmy to turystyk

Na codzień auto używane jako drugie

Napisano
  • Autor

> Jestem przekonany, że o czymś zapomniałem

Oj to chyba jednak nie ma co szukać XJ. Czas zrobił swoje a do kościoła raczej jeżdżone nie są.

> Serwis olejowy trochę kosztuje bo oprócz 6 litrów oleju do silnka musisz dokupić oleje do mostów i

> reduktora.

W jakim terenie nim jeździsz? Oprócz ssania kieszeni daje dużo frajdy?

Napisano
  • Autor

> juz sam fakt ze sie zastanawiasz czy Cie stac oznacza ze pewnie Cie nie stac..

Na chwilę obecną na pewno mnie nie stać. W tym roku muszę jeszcze wyjechać z garażu Ducatem i spełnić jedno marzenie motoryzacyjne wink.gif

> http://www.jeep.org.pl/forum/viewtopic.php?t=84587

Dobra lektura ok.gif

Napisano

smaurai jako dupowóz? Odpowiem tam, mam ten samochód od dwóch miesięcy i używam go na co dzień głownie do kręcenia się wokół przysłowiowego komina ale i do dojazdów do pracy, gdzie mam 39km w jedna stronę. W mieście super autko, gabaryty pudełka po butach robią robotę, wszędzie to zaparkujesz, krawężniki nie są mu straszne.

Spalanie na razie wychodzi od 8-10l/100km, w zależności gdzie jeździ.

Komfort - dość ciasne wnętrze, samochód raczej dla dwóch osób średniego wzrostu. Kierownica chodzi lekko pomimo braku wspomagania, w środku ciepło robi się dość szybko a brak centralnego zamka, elektrycznych szyb i gumowy pas ogranicznika otwarcia drzwi to swoisty folklor. Komfort jazdy - jak kiedykolwiek jeździłeś obniżonym seicento lub cinquecento to nie będziesz zaskoczony.

Pokonywanie zakrętów, nie odbywa się na dwóch kołach jak piszesz. jeżdżę z rejestrami prędkości jak normalne samochody i jeszcze nie zdarzyło mi się wywrócić na winklu czy choćby doprowadzić do wyniesienia na zewnątrz zakrętu. W trasie prędkość 90-100km nie jest wielkim problemem ale nie licz na więcej. 1.3l i 69KM oraz pionowy przód i przednia szyba robią swoje. Optymalna prędkość to 80km/h wtedy zauważyłem że najmniej hałasuje całe auto.

Podsumowując jakbym nie myślał o dalszej przebudowie auta kupiłbym zadbanego jimny, spory przeskok technologiczny. zdecydowanie bardziej cywilizowane auto. jednak co za tym idzie już nie tak wytrzymałe jak samurai.

Podsumowując 2 - jakbym nie myślał o dalszej przebudowie auta i byłbym srogich rozmiarów człowiekiem to kupiłbym krótką vitarę.

Wybór auta trzeba zrobić pod swoje preferencje, wybór jest spory i każdy z samochodów ma swoje wady i zalety. Mocno trzeba je przeanalizować aby podjąć właściwą decyzje.

Samuraia kupiłem nigdy wcześniej nim je jadąc, spełniał moje oczekiwania głownie finansowe.

edit:

taki tam, jimny mojego sąsiada. Uważam że idealny jest.

jimny%20hunter%2013.jpg

Napisano

> wytrzymałe jak samurai.

> Podsumowując 2 - jakbym nie myślał o dalszej przebudowie auta i byłbym srogich rozmiarów człowiekiem to kupiłbym krótką vitarę.

Tu sie muszę z Tobą zgodzić - oczywiście krótka Vitka tez tylko dal dwóch osób.

Napisano

> Porównując np. do nowoczesnego osobowego diesla klasy D jest znacznie drożej?

> Było by czadowo gdyby ktoś podał konkretne liczby dla Samuraja, Vitary i Jeepa XJ, ZJ, WJ

Ja mam Suzuki Jimny i Jeepa JK - oba auta są ciągle jeszcze na gwarancji więc trudno mówić o jakimś realnym porównaniu kosztów (można co najwyżej porównac ceny przeglądów w ASO grinser006.gif), ale jeśli chodzi o jakieś modyfikacje typu właśnie np. lift, większe koła, itd. to wygląda to tak, że porównując ceny konkretnych elementów (typu np. opona, amortyzator, hamulce, itd.) to Jeep jest zwykle jakieś 1.5 do 2 razy droższy od Jimnego - ale w sumie też takie porównania wiele nie mówią.

Dla przykładu jeśli chodzi o układ jezdny, to w Jimnym mam lift 2" Trailmaster + amortyzator skrętu, większe koła z oponami AT i dołożoną blokadę tylnego mostu (zasilaną kompresorem) - i to tyle ze zmian. Części do tych modyfikacji kosztowały jakieś 14 kzł (wszystko kupowane było nowe, na używkach można to załatwić sporo taniej - blokadę dołożyłem na samym początku, bo w standardzie Jimny ma oba mechanizmy różnicowe otwarte i dość łatwo zakopuje się w piasku, zablokowanie tylnego mostu daje często więcej niż dołączenie napędu na przód). W Jeepie dodałem tylko opony AT (na fabrycznych felgach) + lift Trailmaster. Zestaw do Jeepa jest oczywiście droższy, co widać choćby z tego porównania:

s05359_01.jpg

vs.

s54219_239_259_269.jpg

ale poza liftem i oponami w układzie jezdnym nie zmieniałem niczego więcej bo seryjna konfiguracja jest wystarczająca, więc można powiedzieć, że taniej czasem znaczy drożej. grinser006.gif Teraz zastanawiam się jeszcze nad przednią blokadą w Jimnym, co tę różnicę może jeszcze powiększyć.

Ogólnie to IMO warto kupić takie auto, które jest popularne - gdybyś zechciał zoś modyfikować, to jest kogo zapytać o radę, a i podaż części tuningowych jest zwykle duża. ok.gif

Napisano

> tak bez zdjęć nam o tym piszesz?

W poprzednim moim poście były jakieś zdjęcia grinser006.gif - fotografie zawieszenia zamontowanego już w aucie są raczej mało fascynujące. Na motokąciku w wątku o zabezpieczaniu podwozia sprzed jakichś trzech tygodni zapodałem coś takiego:

7nrx.jpg

gdzie widać kawałek amortyzatora i sprężyny. zlosnik.gif

Napisano

mnie bardziej chodziło o ogólny wygląd samochodu, konstrukcje zawieszenia znam tongue.gif

Napisano

> mnie bardziej chodziło o ogólny wygląd samochodu, konstrukcje zawieszenia znam

Nie mam w tej chwili takich zdjęć niewiem.gif - pod ręką mam tylko to, co wrzucałem na inne fora, i są to przeróżne wycinki związane zazwyczaj z tematem dyskusji, typu:

auc5.th.jpg

grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Ja mam Suzuki Jimny i Jeepa JK - oba auta są ciągle jeszcze na gwarancji więc trudno mówić o jakimś

> realnym porównaniu kosztów (można co najwyżej porównac ceny przeglądów w ASO ), ale jeśli

> chodzi o jakieś modyfikacje typu właśnie np. lift, większe koła, itd. to wygląda to tak, że

> porównując ceny konkretnych elementów (typu np. opona, amortyzator, hamulce, itd.) to Jeep

> jest zwykle jakieś 1.5 do 2 razy droższy od Jimnego - ale w sumie też takie porównania wiele

> nie mówią.

O czym Ty mnie tu kolego piszesz zlosnik.gif

Wiem, że to zabrzmi brzydko, ale zazdroszczę posiadania dwóch fajnych aut ok.gif

Przyłączam się do prośby o foto terenówek wink.gif

Napisano

> Przyłączam się do prośby o foto terenówek

Niestety w tej chwili jestem w delegacji, więc nie mam ani sensownych zdjęć, ani możliwości ich zrobienia blush.gif - coś się postaram wrzucić, jak tylko dotrę do domu. grinser006.gif

Napisano

> O czym Ty mnie tu kolego piszesz

> Wiem, że to zabrzmi brzydko, ale zazdroszczę posiadania dwóch fajnych aut

> Przyłączam się do prośby o foto terenówek

Jutro zaczynaja sie baltowskie bezdroza, mozesz poogladac live grinser006.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.