Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Gwarancja na nowe auto

Featured Replies

Napisano

Na większość samochodów jest udzielana 2-letnia gwarancja mechaniczna - to rozumiem.

Oczywiście bywają wyłączenia, limity km. itp. - jasna sprawa.

Zastanawia mnie jednak tzw. gwarancja na nadwozie.

Tu mamy dwa składniki tej gwarancji:

1. Gwarancja na lakier (3 lata) - tu też jest wszystko jasne.

2. Gwarancja na nadwozie (perforacyjna) - 12 lat.

I tu jest problem.

Gwarancja perforacyjna działa tylko wtedy kiedy element jest lakierowany fabrycznie i nie był naprawiany, więc naprawa w ASO nic nie daje. Element nie jest już objęty gwarancją producenta.

Po drugie warunki gwarancji wymagają wykonywania tzw. przeglądów nadwozia.

I tu pojawia się największy problem.

Załóżmy taką sytuację.

Samochód ma 3.5 roku i zaczyna rdzewieć - normalkazlosnik.gif. Na przeglądzie nadwozia w ASO zauważają to i każą naprawić żeby nie dopuscić do powiększenia się szkody.

Ale my nie mamy już gwarancji na lakier, a perforacyjna jeszcze nie działa (bo nie zrobiła się dziura).

Czyli innymi słowy - mam tylko 3 a nie 12 lat gwarancji na nadwoziezlosnik.gif.

Prawda??

Napisano

Kup to co nie rdzewieje (za szybko) i tak przecież po kilku latach sprzedaż. Czym się martwisz.

Napisano

> Gwarancja perforacyjna działa tylko wtedy kiedy element jest lakierowany fabrycznie i nie był

> naprawiany, więc naprawa w ASO nic nie daje.

Daje bo ASO jest zobowiązane naprawiać zgodnie z zaleceniami producenta a co za tym idzie element po naprawie ma odpowiadać stanowi sprzed naprawy.

> Element nie jest już objęty gwarancją producenta.

jest.

> Po drugie warunki gwarancji wymagają wykonywania tzw. przeglądów nadwozia.

Ktore najczęsciej sie kompletnie olewa i stempluje tylko po to aby były.

> I tu pojawia się największy problem.

> Załóżmy taką sytuację.

> Samochód ma 3.5 roku i zaczyna rdzewieć - normalka. Na przeglądzie nadwozia w ASO zauważają to i

> każą naprawić żeby nie dopuscić do powiększenia się szkody.

Napraw zatem u nich zgodnie z zaleceniami producenta i problem sie rozwiąże.

> Ale my nie mamy już gwarancji na lakier, a perforacyjna jeszcze nie działa (bo nie zrobiła się

> dziura).

Akurat przy perforacji uszkodzony lakier ma najmniejsze znaczenie - tym bardziej, że najczęściej nie obejmuje takich rzaczy jak drzwi, maska, klapa bagażnika, błotniki...

> Czyli innymi słowy - mam tylko 3 a nie 12 lat gwarancji na nadwozie.

> Prawda??

Nie do końca.

Napisano
  • Autor

> Daje bo ASO jest zobowiązane naprawiać zgodnie z zaleceniami producenta a co za tym idzie element

> po naprawie ma odpowiadać stanowi sprzed naprawy.

Teoretycznie tak ma być.

> jest.

Niestety nie jest. Zostaje tylko rękojmia warsztatu, który wykonuje naprawę.

Przerobiłem to.

> Ktore najczęsciej sie kompletnie olewa i stempluje tylko po to aby były.

.......ale przy roszczeniach może być różnie.

> Napraw zatem u nich zgodnie z zaleceniami producenta i problem sie rozwiąże.

Nie mam tego problemu. Teraz to rozważania przed zakupem samochodu.

> Akurat przy perforacji uszkodzony lakier ma najmniejsze znaczenie - tym bardziej, że najczęściej

> nie obejmuje takich rzaczy jak drzwi, maska, klapa bagażnika, błotniki...

Nie znam się na tym - być może.

> Nie do końca.

To sprawa dyskusyjna, ale punkt zaczepienia do odmowy gwarancji jestzlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> Kup to co nie rdzewieje (za szybko) i tak przecież po kilku latach sprzedaż. Czym się martwisz.

Nie martwię się. Tylko rozważam.

Napisano

Jak sam zauważyłeś gwarancja na lakier to co innego niż gwarancja perforacyjna. Jak ruda zaczyna blache jeść i lakier odpada to idzie z perforacyjnej (nie nie musi być dziury - przerabiane). Jak sie lakier np. zacznie łuszczyć to wtedy robimy z gwarancji na lakier.

Krawiec

Napisano

> Gwarancja perforacyjna działa tylko wtedy kiedy element jest lakierowany fabrycznie i nie był

> naprawiany, więc naprawa w ASO nic nie daje.

Daje to tyle, że za jakość naprawy odpowiada to konkretne ASO - trochę łatwiej jest wyegzekwować ewentualne roszczenia od ASO, ale tylko trochę.

> Czyli innymi słowy - mam tylko 3 a nie 12 lat gwarancji na nadwozie.

> Prawda??

Z grubsza to prawda - chociaż pewnie można by znaleźć jakieś wyjątki, to zasadniczo praktycznie tak to wygląda. Ogólnie to przestałem się przejmować gwarancją producenta jakiś czas temu - wiele z niej nie wynika w sytuacjach praktycznych. Bardziej od warunków gwarancji warto się IMO skupić na przeprowadzeniu rozpoznania czy konkretny model nie ma jakichś problemów bądź to właśnie z przedwczesnym korodowaniem, bądź też potencjalnie kosztownych popularnych usterek. Takie podejście wyklucza oczywiście zakup nowości rynkowej grinser006.gif

Napisano

Mam akurat taką sytuację w Hyundai. Gwarancja na lakier 3 lata, perforacyjna 10 lat. Kupiłem samochód 4 letni od 1 właściciela, przeglądy "olejowe" robione na czas, przeglądy nadwozia również. Na tylnej klapie znalazłem ogniska rdzy - jest kilka punktów rdzewiejących - małe bo małe ale są. Podjechałem na serwis - pięknie ładnie, jakby to było w czasie 3 letniej gwarancji na lakier to bez problemu to zrobią ale ja już mam 4 letni samochód więc raczej nie zostanie to uznane. Na szczęście miły pan specjalista wypatrzył malutkie purchle w okolicy tablicy rejestracyjnej i zakwalifikował to jako perforacja, importer zaakceptował naprawę i za tydzień oddaję samochód na serwis. Uważam że dużo zależy od ASO czy chce im się pomóc (a przy okazji zarobić na naprawie gwarancyjnej).

Napisano
  • Autor

> Jak sam zauważyłeś gwarancja na lakier to co innego niż gwarancja perforacyjna. Jak ruda zaczyna

> blache jeść i lakier odpada to idzie z perforacyjnej (nie nie musi być dziury - przerabiane).

> Jak sie lakier np. zacznie łuszczyć to wtedy robimy z gwarancji na lakier.

> Krawiec

I teraz powstaje pytanie - czy po naprawie w ramach gwarancji na lakier zachowuję fabryczną gwarancję na nadwozie czy też jak mnie poinformowano na ten element obowiązuje już tylko dwuletnia rękojmia ASO, które go naprawiało??

Ja rozumiem, że wtedy wkraczają "rzeczoznawcy" (miałem do czynienia z takim modelem z PZmot więc wiem ile są warci), pisze się pisma do importera i takie tam. Istotne jest dla mnie to, że nigdzie nie jest WYRAŹNIE napisane "po naprawie w ASO zachowuję gwarancję producenta na nadwozie w całości".

Napisano
  • Autor

> Mam akurat taką sytuację w Hyundai. Gwarancja na lakier 3 lata, perforacyjna 10 lat. Kupiłem

> samochód 4 letni od 1 właściciela, przeglądy "olejowe" robione na czas, przeglądy nadwozia

> również. Na tylnej klapie znalazłem ogniska rdzy - jest kilka punktów rdzewiejących - małe bo

> małe ale są. Podjechałem na serwis - pięknie ładnie, jakby to było w czasie 3 letniej

> gwarancji na lakier to bez problemu to zrobią ale ja już mam 4 letni samochód więc raczej nie

> zostanie to uznane. Na szczęście miły pan specjalista wypatrzył malutkie purchle w okolicy

> tablicy rejestracyjnej i zakwalifikował to jako perforacja, importer zaakceptował naprawę i za

> tydzień oddaję samochód na serwis. Uważam że dużo zależy od ASO czy chce im się pomóc (a przy

> okazji zarobić na naprawie gwarancyjnej).

Czyli jest tak jak myślę (z wyjątkiem stopnia uszkodzenia kwalifikowanego jako perforacja).

A jak będzie po naprawie z gwarancją na nadwozie?? Zachowana w całości czy z wyłączeniem elementu naprawianego (w ramach gwarancji)??

Napisano

No bez jaj. Dokonanie naprawy gwarancyjnej nie może powodowac automatycznej utraty gwarancji..

Kwestie napraw powypadkowych to już inna bajka.

Krawiec

Napisano
  • Autor

> Tobie lakieru i silnika wystarczy

> Drugi właściciel kupi to auto za bezcen i będzie musiał co nieco dołożyć.

Jak mu odpadnie w ciągu pół roku to będę musiał mu naprawić w ramach rękojmiizlosnik.gif.

Ja tam się nie przejmuję. Wytykam tylko absurd, który nazywamy "gwarancją producenta na nadwozie". Według mnie może mieć nawet 100lat.

To tak jakby bank w regulaminie miał zapis "prawdopodobnie wypłacimy całość twojego depozytu bo porządni z nas ludzie"zlosnik.gif.

Napisano

gwarancja perforacyjna to tak gdzie rdza bedzie ci wychodzic od wewnetrznej strony blachy na zewnatrz... czyli praktycznei jest t onigdy nie mozliwe dlatego wszyscy daja 12 czy tez wiecej lat smile.gif w wiekszosci sytuacji jest to wina lakieru np luszczenia sie pekania lakieru.. przez 3 lata parcy w ASo ani razu nie spotkalem sie z gwarancja na perforacje blachy a zlecen gwarancyjnych bylo masa smile.gif

Napisano
  • Autor

> No bez jaj. Dokonanie naprawy gwarancyjnej nie może powodowac automatycznej utraty gwarancji..

> Kwestie napraw powypadkowych to już inna bajka.

> Krawiec

Jeśli to jest rozróżniane to OK.

Czyli jak rozumiem tylko kolizja powoduje utratę gwarancji na dane elementy niezależnie od miejsca ich naprawy.

Napisano

> No bez jaj. Dokonanie naprawy gwarancyjnej nie może powodowac automatycznej utraty gwarancji..

Oczywiście, że może grinser006.gif - parę lat temu wrzucałem nawet na AK skan pisemka od importera z informacją, że podzespoły wymienione w ramach gwarancji nie są już objęte "ogólną" gwarancją na cały pojazd i obowiązuja zasady jak przy zakupie takiego podzespołu.

Napisano

> Jak mu odpadnie w ciągu pół roku to będę musiał mu naprawić w ramach rękojmii.

> Ja tam się nie przejmuję. Wytykam tylko absurd, który nazywamy "gwarancją producenta na nadwozie".

> Według mnie może mieć nawet 100lat.

> To tak jakby bank w regulaminie miał zapis "prawdopodobnie wypłacimy całość twojego depozytu bo

> porządni z nas ludzie".

Dlatego nie przejmuję się pierdołami.

Kupuję auto które mi się podoba, z wypasem jaki mi odpowiada i w cenie na jaką mnie stać.

Użytkuję kilka lat i sprzedaję.

Wiem, że z gwarantem w wielu przypadkach trzeba walczyć. ASO najczęściej nie podejmuje ryzyka naprawy, gdy nie jest pewne, że dostanie zwrot kosztów. Trzeba pisać wyżej. Jest decyzja z góry, jest naprawa.

Napisano

> A jak będzie po naprawie z gwarancją na nadwozie?? Zachowana w całości czy z wyłączeniem elementu

> naprawianego (w ramach gwarancji)??

Właśnie dostałem odpowiedz na zapytanie:

Quote:

Będziesz miał gwarancję do końca okresu podstawowego, nawet na element lakierowany.


Napisano

> zależy od ASO czy chce im się pomóc (a przy

> okazji zarobić na naprawie gwarancyjnej).

Uwierz mi, to nie jest dla nich żaden zarobek.

Napisano

Focus z 2000 roku.

Wszyscy wiedzą jak ford dał ciała z zabezpieczeniem korozyjnym w podobnych rocznikach.

Rdza wyłaziła na rantach drzwi, koło lusterek, na klapie bagażnika (koło listwy ozdobnej) a nawet na klapie i w komorze silnika.

Pierwsza reklamacja w dwulatku, a potem już poszłoooo.

Nigdy nie doszło do perforacji blach. Wszystko było robione na gwarancji przy pierwszych oznakach rudzienia.

Po drodze była kolizja - drobne zadrapanie koło reflektora (ale do żywego). Zrobione w ASO. Po dwóch latach zaczęła tam wychodzić ruda. Przy pierwszym podejściu info, że gwarancja ASO minęła i mam płacić. Zapytałem się czy mam rozumieć, że ASO wykonuje naprawy niezgodnie ze stadardami producenta i czy Ford-Polska o tym wie?

Okazało się jednak, że Ford uznaje gwarancję jeśli naprawa była w ASO. Może tak jest tylko w Fordzie niewiem.gif

A, i jeszcze jedno: przez kilka ostatnich lat, przy każdym przedlądzie okresowym, musiałem się wykłócać o potwierdzenie przeglądu karoserii.

Gwarancja z 2000 roku mówiła, że przegląd blach jest fragmentem przeglądu mechanicznego. Musiałem pokazywać palcem gdzie to jest napisane. Doradcy w ASO mało mieli do czynienia z takimi starociami i nie znali wszystich zapisów gwarancyjnych. zlosnik.gif

Napisano

> Uwierz mi, to nie jest dla nich żaden zarobek.

Mówisz że lepiej nie mieć obrotu na częściach i nawet minimalnego przerobu na serwisie?

Napisano

> Mówisz że lepiej nie mieć obrotu na częściach i nawet minimalnego przerobu na serwisie?

Za malowanie Twojej klapy (której nikt nie wymieni) serwis zgarnie 30zł od importera. Mówię o całości kwoty, nie o zysku.

Pokryje to koszty ?

Napisano

> Mówisz że lepiej nie mieć obrotu na częściach i nawet minimalnego przerobu na serwisie?

Zależy, jakie są normy czasowe i stawki za roboczogodzinę - czasem wychodzi, że lepiej nie zarobić niż stracić grinser006.gif

Napisano

> Za malowanie Twojej klapy (której nikt nie wymieni) serwis zgarnie 30zł od importera. Mówię o

> całości kwoty, nie o zysku.

> Pokryje to koszty ?

Przesadziłem z tym zarobkiem, to fakt. Jak masz swoją lakiernie to może z 50 zł skubniesz (nie mówię o częściach typu emblematy, robociźnie bo to pokryje importer).

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.