Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Z cyklu wycieczka do salonów - długie

Featured Replies

Napisano

Otóż dziś jak w temacie postanowiłem wybrać się na wycieczkę auto-znawczą do kompleksu drożyzny czyli kilku salonów samochodowych usytuowanych przy ul. Karkonoskiej we Wrocławiu. Jednakże miejsce nie ma tu znaczenia gdyż sedno sprawy stanowi stan faktyczny oferowanych aut.

Do przeglądu weszły auta z najbardziej popularnych segmentów A, B i C plus te międzyklasowe choć i tak klasa nie ma znaczenia.

1. I tak na pierwszy ogień poszedł salon Suzuki i ich wytwór Swift.

Autko z silnikiem 1.3 z klimą i duperelami kosztuje ok 45000. Ergonomia wnętrza bez zarzutów, wydawała się być nawet filigranowa nieco. Jednak materiały mogłyby być lepszej jakości. Twardy plastik raził w oczy jak tylne lampy LED w A6. Stan powłoki lakierniczej wydawał się być zadawalający. Ogólnie fajne autko segmentu A+ za dość duże pieniądze. Obsługa miła, niezbyt nahalna jednak wszystko dokładnie wytłumaczył. Nie interesowało go zbytnio co robimy w samochodzie, a sprawdzałem dokładnie.

2. Drugi był Peugeot. I tutaj na początek rzuciłęm się na 107. I od razu porażony zostałem nagością blachy wewnątrz i taniutkimi chińskimi plasticzkami. Generalnie suuuper gówno za ok 32000-35000 PLN. Bez niczego tylko golas no i to czym się ostanio szczycą czyli jakieś tam bzdety typu elektryczne szyby.

Potem udałem się do 1007 i tutaj przypomniał mi się za sprawą pokręteł od klimy bądź nawiewu rynek aut z lat 80-tych. Porażka.

No i czas na 307 FL. Bryła ładna, lakier niczego sobie. Tylko te palstiki- moda jaka czy co. Kupa blachy ze stertą plastiku wewnątrz. I w dodatku bez klimy za 50000 po upustach!!! boje_sie.gif

Aha. Obsługa miła, jednakże stronniczość śmierdziała na odległoś. Jednym słowem co to nie Peugeot! Ze wszystkich aut stojących w salonie wybrałbym Peugeot 206 ze szklanym dachem oraz pięknymi miękkimi plastikami (nie wiem czy klima była) za 36000PLN.

3. Trzecia okazała się być HONDA. I tutaj na wstępie pozdrowię Panią która zainteresowała się mną dopiero gdy dotykałem klamkę drzwi wychodząc z salonu po około półgodzinnych organoleptycznych oględzinach aut. Ale chociaż formułkę miała dobrą: Czym mogę służyć- i moc wahlowanych powiek powalił mnie niemal na kolana. Przejdźmy do sprawy. Pierwsza Honda Jazz. I tu mimo że Honda to twarde plastiki- nawet ceny nie sprawdziłęm przez te cholerne plastiki. Druga Honda City (wnętrze patrz opis Honda Jazz). Siedzi się w tym jak na krzesełkach i nie wiadomo do czego to pudełko stworzono. No i tym samym doszedłem do Hondy Civic. Pozytywne wrażenie wywarły przepiękne fotele z równie przepięknym materiałem. Deska rozdzielcza i boczki drzwi wykonane z naprawdę dobego materiału. Jednym słowem fajne autko za troszkę dużo bo ceny prezentowanych zaczynały się od około 68000PLN. Ale kierownica i deska rozdzielcza to majstersztyk.

4. Quo Vadis FIAT?

I w tym miejscu pozdrowię pana z FIAT`a. Ale szczegóły dalej.

Wsiadam więc do przepięknego (na zewnątrz) Grande Punto. I powiem wam szczerze że zostałem powalony tandetą tego auta. Nie nie Giugiaro nie jest niczemu winien. On zaprojektował bryłę a inżynierowie z Fiata wsadzili tam tonę gównianego plastiku.

Po pierwsze zegary- MASAKRA. Wyglądają gorzej niżeli w Sienie. Plastki (twarde jak cholera) nie pasują do siebie, widoczne są na nich łączenia z odlewów i trzeszczą jak w 50 letnim aucie. Osłona stacyjki w aucie nieużywanym (20 km przebiegu) już się rozwaliła. Do drzwi przykręcone tandetne czarne plastiki- ŻENADA. I sprawdzam lakier....i tutaj kolejna pała w łeb. Zacieki ostatniej przeźroczystej warstwy, odprysk do gołej blachy, pordzewiałe śruby mocujące i ogólnie Quo Vadis FIAT? I teraz troszeczkę o panu przedstawicielu czy jak on tam się zwie. Ogólnie strasznie nahalny gościu, chyba narzeka że ma pracę. I coś co mnie najbardziej zaskoczyło. Powiedział że pojedzie ze mna do innych salonów i ukaże mi oto że owo Grande Punto ma najlepsze jakościowo plastiki w całej klasie B!!! W grę wchodziły Skoda, VW, Seat, Citroen itp itd. Wyśmiałem go i pognałem na stoisko Lancii.

5. Lancia. Mieszane uczucia. W grę weszło oczywiście Ypsilon. Silniczek 1.4 75KM klima i full opcja za 46000PLN.

O ile w czarnym egzemplarzu lakier był OK to w dwukolorowym (bordo-kość słoniowa) kolory nie były dobrze "odcięte". Generalnie wyglądało to jakby stasio z rysiem w garażu chcieli zrobić super lakier tylko że cała operacja przebiega bez światła. Wykończenie wnętrza i materiały na najwyższym poziomie

ok.gif

Ale pokrewieństow z Fiatem zauważyć się da. A szkoda.

6. Alfa Romeo. Uff i tutaj zakończę wypowiedź na temat Alfy. Dodam tylko że Alfa 147 z beżową skórą i drewnem full opcja kosztuje ok 80000PLN- MARZENIE.

7. Seat. Ogólnie Seat milutko mnie zaskoczył. Po wejściu do salonu doskoczył nas po 5 minutach młody gościu i wszystko zaczął tłumaczyć. Jednak wnętrze Ibiza/Cordoba nieco jakieś zaleciałe plastkiem. Autko takie z klimą to wydatek rzędu 45000PLN po zniżkach. Może dużo może mało ale w każdym bądź razie plastki lepsze od Fiata.

8. Opel. I Astra II i Astra III dobrze wykonane wnętrze z miękkimi plastikami i generalnie przytulne. Oczywiście z epokową przewagą na rzecz Astry III.

9. Chevrolet Aveo odpadł ze względu na 1 gwiazdke w NCAP lecz mimo to w miarę przyjemne w dotyku plastiki.

10. Na deser pozostał Citroen. I tutaj miłe zaskoczenie. Może obsługa jakaś ospała lecz wykonanie (mówię o wnętrzu i efektach wizualno-dotykowych aut salonowych a nie o tym jak takie auta zachowują się po kilku dniach, miesiącach eksploatowania) bije na głowę resztę pacjentów z tekstu powyżej. C1 chciałem sobie odpuścić lecz mimo to przełamałem się i usiadłem. Plastki sprawiały wrażenie bardziej miękkich od tych w Peugeot 107 choć to prawie bliźniaki. Jednakże cena nieadekwatna do towaru. Te trojaczki powinny kosztować maksymalnie 25000PLN a nie wersja w podstawie 35000PLN.

C2 VTR- niezłe cacko z klimą i 4 poduchami i full opcja (bez ESP) z silnikiem 1.4 75KM to po odjęciu rabatu koszt ok 44000PLN. Całkiem nieźle jeśli biorąc pod uwagę wykonanie i materiały użyte wewnątrz autka. Miękkie plastiki i w ogóle autko nr 1 ze wszystkich które oglądałem dziś. Tylko ta cena może się wydawać nieco wysoka jak za segmnent A+. Szczególnie że C4 (kompakt 3 drzwi) z rabatem kosztuje 44000PLN. I to jest ciekawa cena jak za takie ciekawe autko. Plastki zdecydowanie miekkie i przyjemne w dotyku. Niestety brak klimy i silnik może duży może nie 1.4 90KM. Jednak to kompakt i w doatku bezpieczny (5gwiazdek i 4 poduchy).

Reasumując. Styliści starają się jak mogą ażeby auta wyglądały pociągająco i ciekawie. Jednak gdy sprawę w swoje ręce biorą ekonomiści wszystko zmienia swój stan. I powstają takie szkaradztwa jak przepiękne Grande Punto z beznadziejnymi plastikami wewnątrz i kompletnie niepasującymi elementami (kratki nawiewów. pokrętła, zegary, tablice przyrządów).

Gdybym na dzień dzisiejszy miał wydać ok 40000PLN na auto poważnie bym się zastanowił. Producenci tną koszta w wyniku czego jakościowo większość aut jest po prostu tandetna a w dodatku wyjeżdżając z salonu dopada Cię myśl że w parę minut utopiłeś ok 30% wartości tandetnego pudełeczka na kółkach a producent zarobił kupę forsy ładując do środka kupę twardych plastików. No i na koniec taka refleksja- w większości przypadków zdawało mi się że moje SC `99 ma lepsze plastiki i wykonanie i w ogóle jakoś tak przytulniejsze. A może jestem mało obiektywny i czepiam się szczegółow.

I jeszcze jedno. Tyle się chrzani o tanich autach i w ogóle. Dzisiejszy test pokazał że tak na prawdę nie ma samochodu poniżej 40000PLN, którym godnie można by jeździć nie martwiąc się o to że utopiło się tyle kasy. Jednak ceny usług, towarów i surowców w Polsce to całkiem inna bajka i każdy, a przynajmniej większość z nas to doskonale wie.

Test ten jednak powiększę o kolejne marki salonów których nie odwiedziłem dziś ze względu na ograniczony czas. Został jeszcze Ford, Skoda, VW, Nissan, Renault itp itd.

Napisano

> 4. Quo Vadis FIAT?

niezla relacja.

co do fiata to tez polazilem po ich salonach ogladac i pojezdzic grande punto i faktycznie musze stwierdzic ze obsluga i podejscie do klienta nie jest najlepsze (choc to tez zalezy od salonu). zupelnie jakby im nie zalezalo na sprzedazy aut. a ich swiete przekonanie o najwyzszej jakosci fiata czasami jest komiczne.

najlepsza byla jazda probna grande punto w salonie z chorzowa.

facet wsiadl ze mna do tego auta z mina cierpietnika, interesowalo go tylko zeby jak najszybciej wracac juz do salonu (pierwsza sugestia o zawroceniu byla w 5 minucie jazdy probnej). na koniec prawie sila wyciagnal mnie z auta przed salonem, wskoczyl i pognal na parking na tylach. i tyle go widzialem.

moze mial rozwolnienie? hehe.gif

Napisano
  • Autor

A prosze analizuję teraz tego Fiata i patrzę że jakby tak doposażyć to Grande Punto lub chociażby nawet Punto o te poduchy, ABS, radio itp to już wolę pójść kupić Cytrynę C4 za 44000PLN. Swoją drogą to srasznie dziwna polityka tego Fiata. Masakra. Jak ktoś chce to proponuję lekturę konfiguratora na stronie Fiata. Za takie coś jak zagłówki w Pandzie trzeba extra zapłacić. To już nie są najtańsze auta. Defacto tylko ceny podstawowe mają najniższe w wielu przypadkach a jak doliczymy wyposażenie to możemy iść spokojnie do innego salonu i kupić coś bez wątpienia lepszego. Planuję w przyszłości wycieczkę do Niemiec co by sprawdzić czy taki sam szrot Fiat i nie tylko sprzedaje za naszą zachodnią granicą, jak to z cenami i wyposażeniem wygląda. Ot tak w ramach obywatelskiej powinności. Powoli coraz szybciej dochodzę do tego nędznego przekonania że nas Polaczków nieźle w d... 270747800-sex.gif rypią i to nie tylko jeśli chodzi o auta. Tak jest niestety ze wszystkim.

POZDRAWIAM

Napisano

To sobie stresa zadałeś. Przecież wiadomo że ładne i fajne auta to się zaczynają gdzieś pod 100.000, a Ty oglądałeś takie które się kupuje z musu bo nie stać człowieka na porządny samochód wink.gif

Napisano
  • Autor

> Bazyl ty chyba pracujesz w fabryce plastiku?

Nie skąd że...Po prostu widzę i zauważam że rynek motoryzacyjny, szczególnie te niższe szczeble cofają się w rozwoju. A ten plastik to po prostu jedna z wyrazistych tego oznak. Tak jak ludzie pierwotni wyszli z jaskiń może poprzez ogień to my (a raczej producenci tanich=drożyzna aut) cofniemy się do jaskini poprzez ten cholerny, twardy, zimny, paskudny, obleśny plastik.

Napisano

proponuję lekturę konfiguratora na stronie Fiata.

bawiłem się tym dzisiaj - jak chcesz np w miarę wypasiony grande punto to cena z 37 tys rośnie do ponad 50

Napisano
  • Autor

> To sobie stresa zadałeś. Przecież wiadomo że ładne i fajne auta to

> się zaczynają gdzieś pod 100.000, a Ty oglądałeś takie które się

> kupuje z musu bo nie stać człowieka na porządny samochód

Z mojego opisu wynika, że auto nie musi być cholernie drogie żeby jego jakość wykończenia nie porażała. Przykład to chociażby C2 czy C4 bądź też 206 albo ostatecznie Civic. Na uwagę zasługuje także C5 którego można wyrwać już za 57000- a i jakość na poziomie. Dla mnie to żaden stres. Ot taki wolny dzień pełen łacha a śmiech to zdrowie. A przy okazji stwierdziłem i dowartościowałem swoje wysłużóne SC jump.gif

cfaniak.gif

Napisano

> A prosze analizuję teraz tego Fiata i patrzę że jakby tak doposażyć

> to Grande Punto lub chociażby nawet Punto o te poduchy, ABS,

nie ma co gadac o tych cenach fiata bo tu juz na kaciku w roznych miejscach dysputy na ten temat byly. ceny sa friendly tylko w podstawowych wersjach (np. przy najslabszym silniku), jesli ktos mialby ochote na jakies dodatkowe wyposazenie to juz przestaje sie oplacac. i fiat wtedy staje sie jedna z drozszych marek, paradoksalnie.

czekam na relacje z salonow innych marek. ja jakos z poczatku niewielka uwage zwracam na plastiki czy boczki drzwi, ale to ciekawe spostrzezenia. ok.gif

Napisano
  • Autor

> czekam na relacje z salonow innych marek. ja jakos z poczatku

> niewielka uwage zwracam na plastiki czy boczki drzwi, ale to

> ciekawe spostrzezenia.

Spoko next week beda nastepne salony i kolejna dawka niemalże wyspiarskiego podejścia do problemu. Swoją drogą to ciekawe jakby wyglądały testy tych aut w Top Gear. Pewnie pojechali by z tym panem z fiata oglądać plastiki w innych salonach. Oj byłoby zabawnie.

Napisano

Gratuluję relacji i czekam na kolejne ok.gif

2 uwagi:

> 5. Lancia. Mieszane uczucia. W grę weszło oczywiście Ypsilon.

> Silniczek 1.4 75KM klima i full opcja za 46000PLN.

Wydaje mi się, że w Ypilonce z 1.4 jest tylko 1.4 16v 95KM. Jest też 1.2 8v 60KM ale 1.4 75KM chyba nie ma (pewnie chodziło Ci o 1.4 8v 77KM co w Grande Punto)

>A prosze analizuję teraz tego Fiata i patrzę że jakby tak doposażyć

>to Grande Punto lub chociażby nawet Punto o te poduchy, ABS,

>radio itp to już wolę pójść kupić Cytrynę C4 za 44000PLN. Swoją

>drogą to srasznie dziwna polityka tego Fiata. Masakra.

Co do subiektywnych odczuć odnośnie ergonomii czy jakości plastików nie dyskutuje. Każdy ma swoje typy.

Niemniej w Punto ABS jest w standardzie (wersja entry czyli Fresh) jak i elektryka szyb/lusterek, 2 poduchy i wspomaganie.

Pozdr

Napisano

swietna twoja relacja z ogladania i podzielam tez ta opinie, tez bylem w kilku salonach i powiem szczerze ze najbardziej najlepiej wykoanany to honda civic ale ta cena !!!!!

z checia przeczytam o innych markach

pozdr.

Napisano
  • Autor

> Gratuluję relacji i czekam na kolejne

> 2 uwagi:

> Wydaje mi się, że w Ypilonce z 1.4 jest tylko 1.4 16v 95KM.

Być może w gąszczu tych niektórych szrotów i cacek zagubiłem się nieco z tymi KM. Ale jak ktoś chce na potrzeby swoje to sobie sprawdzić zawsze może. Dokładnie Lancia ma 95KM przypomniało mi się.

ok.gif

> Niemniej w Punto ABS jest w standardzie (wersja entry czyli Fresh)

> jak i elektryka szyb/lusterek, 2 poduchy i wspomaganie.

> Pozdr

W Punto (nie Grande)wg konfiguratora wersja 1.2 Activ jest ABS za 2000PLN- PORAŻKA. W Grande chyba wszędzie już ABS w standardzie.

POZDRO

Napisano

A do chryslera/jeepa czemu nie zajrzałeś zlosnik.gif

A co pożalę się - polaczek musi zasuwać kupe czasu żeby kupić

nowe "truchło" za 40k, a reszta cywilizowanego świata pracując

tyle samo i robiąc to samo kupi auto za równowartość 60/90/100/>100 tyś...

sobie i wam życzę żebyśmy truchła odstawili i żeby nas było stać zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> A do chryslera/jeepa czemu nie zajrzałeś

Byłem i kupiłem 300C- nie wiem czy dobrze ale przynajmniej drobniaków się pozbyłem z walizki zakrecony.gif

Napisano

Został jeszcze

> Ford, Skoda, VW, Nissan, Renault itp itd.

I prawdopodobnie Twoje odczucia będą podobne jak opisałeś wyżej. Dlaczego? Dlatego ze nie chcesz kupić auta tylko pooglądać

Napisano
  • Autor

> Został jeszcze

> I prawdopodobnie Twoje odczucia będą podobne jak opisałeś wyżej.

> Dlaczego? Dlatego ze nie chcesz kupić auta tylko pooglądać

A skąd Ty wiesz co ja chcę a czego nie chcę. Nie jestes moim psychologiem... A poza tym to jestes w głębokim błędzie bo właśnie porządnie zastanawiałem się nad zmianą autka (oczywiście na kredyt) ale po wczorajszych oględzinach nic nie przystało mi do gustu. I tu nawet nie o gust chodzi tylko o stosunek jakość/cena a ocena z tego porównania w większości przypadków jest niedostateczna. I stąd mój wniosek, że po prostu lepiej jeździć tym co się ma a nie ładować kupę siana w trzeszczące pudełeczko!

Przecież ok 35000 to kosmiczna suma= ok 1/4 wartości mojego mieszkania i ok 23 moje pensje. To przecież jest ABSURD!

Napisano

> A prosze analizuję teraz tego Fiata i patrzę że jakby tak doposażyć

> to Grande Punto lub chociażby nawet Punto o te poduchy, ABS,

> radio itp to już wolę pójść kupić Cytrynę C4 za 44000PLN. Swoją

> drogą to srasznie dziwna polityka tego Fiata. Masakra. Jak ktoś

> chce to proponuję lekturę konfiguratora na stronie Fiata. Za

> takie coś jak zagłówki w Pandzie trzeba extra zapłacić. To już

> nie są najtańsze auta. Defacto tylko ceny podstawowe mają

> najniższe w wielu przypadkach a jak doliczymy wyposażenie to

> możemy iść spokojnie do innego salonu i kupić coś bez wątpienia

> lepszego. Planuję w przyszłości wycieczkę do Niemiec co by

> sprawdzić czy taki sam szrot Fiat i nie tylko sprzedaje za naszą

> zachodnią granicą, jak to z cenami i wyposażeniem wygląda. Ot

> tak w ramach obywatelskiej powinności. Powoli coraz szybciej

> dochodzę do tego nędznego przekonania że nas Polaczków nieźle w

> d... rypią i to nie tylko jeśli chodzi o auta. Tak jest

> niestety ze wszystkim.

> POZDRAWIAM

Ogólnie masz rację. Mam tylko jedno ale. Te zagłówki w Pandzie które wymieniłeś to jako dodatkowe wyposażenie to zagłówki tapicerowane bo w standardzie są zwykłe palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Ogólnie masz rację. Mam tylko jedno ale. Te zagłówki w Pandzie które

> wymieniłeś to jako dodatkowe wyposażenie to zagłówki

> tapicerowane bo w standardzie są zwykłe

Skoro tak mówisz to pewnie masz rację. Sprawdzałem konfigurator i może to już ze zmęczenia albo i z wykończenia ale mnie się wydaje że tam niejasno napisane było...

POZDRAWIAM

Napisano

Co do plastików to jeśli chcesz to mój golf II gti ma super mięciutkie plastiki biglaugh.gif

Co do sprzedawcy we fiacie to ja akurat trafilem na bardzo miłego chociaż chyba zdawał sobie sprawe z tego że nie kupię auta.

Wszystko tłumaczył, był bardzo entuzjastyczny, pozwolil pojeździć ile chciałem 893goodvibes.gif

Napisano

> W Punto (nie Grande)wg konfiguratora wersja 1.2 Activ jest ABS za

> 2000PLN- PORAŻKA. W Grande chyba wszędzie już ABS w standardzie.

No tak, ja analizowałem Grande Punto a ty "stare" Punto stąd różnica. Niemniej przy obecnym spozycjonowaniu cenowym nowego i starego Punto nie widzę sensu zakupu tego drugiego.

Napisano
  • Autor

> No tak, ja analizowałem Grande Punto a ty "stare" Punto stąd różnica.

> Niemniej przy obecnym spozycjonowaniu cenowym nowego i starego

> Punto nie widzę sensu zakupu tego drugiego.

Ja nie widzę sensu żeby kupić i Grande i stare Punto. Po prostu kupa kiczu za grube pieniądze. Z przewagą dla Grande za sylwetke i dla Punto stare za wnętrze.

Napisano

> Ja nie widzę sensu żeby kupić i Grande i stare Punto. Po prostu kupa

> kiczu za grube pieniądze. Z przewagą dla Grande za sylwetke i

> dla Punto stare za wnętrze.

To oświeć nas i napisz jaki nowy samochód oferowany na rynku ma wg. Ciebie odpowiedni stosunek ceny do tego co zawiera, jak wygląda, jak jest wykończony i jak jeździ?

Napisano
  • Autor

> To oświeć nas i napisz jaki nowy samochód oferowany na rynku ma wg.

> Ciebie odpowiedni stosunek ceny do tego co zawiera, jak wygląda,

> jak jest wykończony i jak jeździ?

Wg mnie np Citroen C4 za cenę 44000 PLN jest dobrą propozycją choć nie mam pojęcia jak się zachowuje. Z tego co wczoraj ogladalem tio jeszcze C2 i C3 za cene ok 35000 wydaja sie byc rozsadne. A wykonczenie w nich jest 100 razy lepsze od fiatowskiego szrotu. I nadal podtrzymam swoje zdanie ze zakup aut nowych w Polsce jest absurdem. I zataczamy bledne kolo bo producenci mataja ze na zachodzie sa tansze auta bo ludzie ich wiecej kupuja, Jednakze w Polsce nie dojdzie do gwaltownego wzrostu sprzedazy dopoki ceny nie beda normalne. Jesli Tobie odpowiada fakt, ze za 69 najmniejszych pensji mozesz kupic w Polsce auto za 35000 to dobra. Mnie to nie odpowiada i wkurza choc i tak wiem ze nic nie zmienie w tek kwestii.

Napisano

> Jesli Tobie odpowiada fakt, ze za

> 69 najmniejszych pensji mozesz kupic w Polsce auto za 35000 to

> dobra. Mnie to nie odpowiada i wkurza choc i tak wiem ze nic nie

> zmienie w tek kwestii.

Więc wniosek taki, że to wina producentów samochodów, że za 69 krajówek można kupić auto za 35000PL? To jest absurd, jeżeli tak rozumujesz i oczekujesz, że cena samochodu będzie dostosowana do sytuacji majątkowej mieszkańców danego kraju....

Napisano
  • Autor

> Więc wniosek taki, że to wina producentów samochodów, że za 69

> krajówek można kupić auto za 35000PL? To jest absurd, jeżeli tak

> rozumujesz i oczekujesz, że cena samochodu będzie dostosowana do

> sytuacji majątkowej mieszkańców danego kraju....

Nie nie wnioskuję że jest to ich wina, jeśli jednak spojrzeć na inne kraje gdzie można sprzedawać samochody z lepszym wyposażeniem po niższych cenach to coś już mi tu nie pasuje. Poza tym po cholerę wciskają ludziom kit że niżej zejść nie mogą a dilerzy nie zarabiają na tym nic. To bzdety. A producenci dobrze wiedzą że człowiek jak musi to kupi więc z ceny nie zejdą. I jeszcze jedno. Jeśli w Polsce produkują np Pandy i z wyższym wyposażeniem wiozą je i sprzedają u Niemców po niższych cenach niżeli w Polsce (wersje z wysokim wyposażeniem) to dlaczego nie zaczną tak w Polsce sprzedawać? Tylko modzą i próbują wyciągnąć kupę kasy od ludzi tnąc na maksa koszta i nawet za pierdółki karzą sobie płacić krocie.

Kropka!

Napisano

> A skąd Ty wiesz co ja chcę a czego nie chcę. Nie jestes moim

> psychologiem...

Z psychologią nie mam nic wspólnego.

Analizując Twój opis wędrówki po salonach odnosi się wrazenie ze nie chodzi o poszukiwanie auta dla siebie tylko suche porownanie poszczególnych marek.

Jeżeli ktoś chce zrobić zakup ma swojego typa i wie co chce, przynajmniej z grubsza.

Napisano

> Przecież ok 35000 to kosmiczna suma= ok 1/4 wartości mojego

> mieszkania i ok 23 moje pensje. To przecież jest ABSURD!

... reprezentujesz "typowo polskie" podejście p.t. "za darmo to też za drogo".

Po prostu - samochody TYLE KOSZTUJĄ i kropka.

I narzekanie że "wredni producenci" jest - pardon - idiotyzmem.

Bo nie producenci dają kosmiczne ceny, tylko ZAROBKI w naszym kraju są takie jakie są.

I jak to mój ojciec mądrze mawia - nie trzeba jojczyć, że benzyna po 4,00 a nowe auto w przyzwoitym standardzie 65 koła stoi, tylko trzeba kombinować SKĄD KASĘ SKOŁOWAĆ.

Samochody w PL (pomijając segment premium) są jednymi z najtańszych w EU i to jest FAKT. Tak więc producenci wbrew pozorom MAJĄ prorynkowe podejście.

A producent to nie caritas, musi wyjść na swoje.

A co do tego ile pensji to jest samochód...

Well. Jak wszedł na rynek cud motoryzacji i marzenie milionów Polaków, czyli Fiat 126p, to kosztował on ok 5-6 letnie średnie zarobki (cena oficjalna) albo 12-15 letnie zarobki (cena giełdowa, czyli taka, za jaką można było FAKTYCZNIE ten samochód kupić).

I teraz porównaj i zastanów się - czy jest lepiej, czy gorzej...

Napisano
  • Autor

> Jeżeli ktoś chce zrobić zakup ma swojego typa i wie co chce,

> przynajmniej z grubsza.

No właśnie miałem swojego typa- Grande Punto ale odpadł po organoleptycznym sprawdzeniu. Jeżeli chęć uzyskania maksymalizacji korzyści poprzez szukanie, porównywanie kosztów zakupu do jakości produktu nazywasz suchym porównaniem i łażeniem bez celu to pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanych zakupów- we wszystkich branżach.

Napisano
  • Autor

> ... reprezentujesz "typowo polskie" podejście p.t. "za darmo to też

> za drogo".

> Po prostu - samochody TYLE KOSZTUJĄ i kropka.

> I narzekanie że "wredni producenci" jest - pardon - idiotyzmem.

> Bo nie producenci dają kosmiczne ceny, tylko ZAROBKI w naszym kraju

> są takie jakie są.

> I jak to mój ojciec mądrze mawia - nie trzeba jojczyć, że benzyna po

> 4,00 a nowe auto w przyzwoitym standardzie 65 koła stoi, tylko

> trzeba kombinować SKĄD KASĘ SKOŁOWAĆ.

> Samochody w PL (pomijając segment premium) są jednymi z najtańszych w

> EU i to jest FAKT. Tak więc producenci wbrew pozorom MAJĄ

> prorynkowe podejście.

> A producent to nie caritas, musi wyjść na swoje.

> A co do tego ile pensji to jest samochód...

> Well. Jak wszedł na rynek cud motoryzacji i marzenie milionów

> Polaków, czyli Fiat 126p, to kosztował on ok 5-6 letnie średnie

> zarobki (cena oficjalna) albo 12-15 letnie zarobki (cena

> giełdowa, czyli taka, za jaką można było FAKTYCZNIE ten samochód

> kupić).

> I teraz porównaj i zastanów się - czy jest lepiej, czy gorzej...

Sorry ale nie porównujmy czasów PRL-u z czasami dzisiaj. Poza tym jeśli producent jest w stanie zejść z 14000 na modelu to dlaczego tak drogo go sprzedaje w cenie bez rabatu. Jakoś w Czechach, które może są nieco bogatsze od Polski pepiki kupują nowe auta i w ogole wszędzie w krajach porównywalnych do Polski jest tendencja wzrostowa zakupu auta a w Polsce jakoś nie widać ożywienia rynku. Dlaczego np jadąc do Niemiec mogę kupić samochód X za 10000Euro z lepszym wykonaniem, wyposażeniem itp niżeli taki sam model X w Polsce za np 40000 PLN. Bo mnie się wydaje że działa tutaj właśnie takie rozumowanie: eee co tam sprzedamy w Polsce cały chłam za duże pieniądze (bo dużo tego chłamu nie ma) a Polacy i tak to wykupią bo nie mają innego wyjścia. A na zachód puścimy bogatsze wersje bo i społeczeństwo bogatsze i lepiej rozumujące....

Napisano

> Z psychologią nie mam nic wspólnego.

> Analizując Twój opis wędrówki po salonach odnosi się wrazenie ze nie

> chodzi o poszukiwanie auta dla siebie tylko suche porownanie

> poszczególnych marek.

ja odnioslem podobne wrazenie, kolega porownywał głównie plastiki i obsluge a nie marki zlosnik.gif

wezmy np takie grande punto i corse :

1.4 Active 77 KM cena wyjsciowa 39 800

wspomaganie, abs, elektryka szyb,elektryka lusterek, centralny, 2 poduchy, regulowana kolumna kiery - to wszystko jest w standardzie.

1.4 Essentia 90KM cena wyjsciowa 42 900

abs +2100, elektyka szyb +950, elektryka lusterek -brak opcji w tej konfiguracji, centralny +pilot +850, druga poducha +1000, regulowana kiera +400

ciekaw jestem jak wypadlo by takie porownanie z innymi markami.

Napisano
  • Autor

> ja odnioslem podobne wrazenie, kolega porownywał głównie plastiki i

> obsluge a nie marki

> wezmy np takie grande punto i corse :

> 1.4 Active 77 KM cena wyjsciowa 39 800

> wspomaganie, abs, elektryka szyb,elektryka lusterek, centralny, 2

> poduchy, regulowana kolumna kiery - to wszystko jest w

> standardzie.

> 1.4 Essentia 90KM cena wyjsciowa 42 900

> abs +2100, elektyka szyb +950, elektryka lusterek -brak opcji w tej

> konfiguracji, centralny +pilot +850, druga poducha +1000,

> regulowana kiera +400

> ciekaw jestem jak wypadlo by takie porownanie z innymi markami.

A byłeś chociaż w środku tego Grande Punto?? Jak chcesz wydać kasę na szajs to proszę bardzo. Ja nie mam jednak zamiaru wydawać 40000 na coś co za każdym razem będzie mi przypominało jego tandetę, Przecież to jest szczyt chamstwa, ignoranctwa i jeszcze czegoś tam... Aha obsługa i podejście marki jest też ważne. Przypuszczając że autko nie będzie bezawaryjne nie chciałbym mieć styczności z serwisami i obsługą salonów wyżej negatywnie przeze mnie ocenionych.

Napisano

> Nie nie wnioskuję że jest to ich wina, jeśli jednak spojrzeć na inne

> kraje gdzie można sprzedawać samochody z lepszym wyposażeniem po

> niższych cenach to coś już mi tu nie pasuje.

Myślę, że za bardzo uogólniasz, a uogólniając wychodzi, że w Polsce włanie sa najtańsze samochody w Unii Europejskiej - przynajmniej w segmentach, które poddałeś swojemu testowi (seg A/B/C). (poszukaj na motoryzacja.interia.pl i samar.pl)Zapewne są przypadki, że jakiś model popularnego samochodu z tym samym wyposażeniem jest droższy w PL niż np w Hiszpanii ale tak jak napisałem, ogólnie ujmując są tańsze.

Oczywiście siła nabywcza polskich konsumentów jest niestety też na szarym końcu listy krajów UE.

>Poza tym po cholerę

> wciskają ludziom kit że niżej zejść nie mogą a dilerzy nie

> zarabiają na tym nic. To bzdety.

Z tego co mi wiadomo, nie ma na rynku dealera, który sprzedaje samochodu popularne i ma na tym więcej prowizji niż 10-15%.

Jestem mocno przekonany, że realnie prowizja za sprzedaż nowego popularnego samochodu dla dealera to miedzy 5 a 10%. Oczywiście dealerzy zarabiają jeszcze a może przede wszystkim na innych aspektach swojej działalności (serwis, części, rozliczenia gwarancji, nagrody i premie od importera za realizację planów itd).

Zaraz odpiszesz, zatem skąd rabaty 30% w lubianym przez Ciebie Citroenie. Tych rabatów nie daje dealer tylko importer/producent. Dealer może partycypuje częściowo w rabacie ale w tym przypadku na pewno nie wiecej niż 25% waryości rabatu.

Jeżeli jestesmy przy Citroenie, to zwróć jednak uwagę, że oni ewidentnie inwestują w udział w rynku. Czy im się to opłaci - pożyjemy zobaczymy. Inna sprawa, że spektakularne rabaty sa na samochody z rocznikiem (2005) często samochodów jest kilka i są to jakies wersje najbogatsze.

>A producenci dobrze wiedzą że

> człowiek jak musi to kupi więc z ceny nie zejdą. I jeszcze

> jedno.

No jest alternatywa - używki z zachodu. I ta się stało i dzieje w naszym pieknym kraju. Producenci samochodów jak i producenci czegokolwiek jako główny cel swojej działalności określają zarabianie pięniędzy. I chyba nie ma w tym nic dziwnego.Pytanie jak to zrobić aby być konkurencyjnym na rynku. Pamietaj, też, że ze sprzedanego samochodu znaczna część pieniędzy musi być przeznaczona na inwestycje związane z opracowniem i wdrożeniem do produkcji kolejnego modelu i tak w kółko smile.gif

>Jeśli w Polsce produkują np Pandy i z wyższym

> wyposażeniem wiozą je i sprzedają u Niemców po niższych cenach

> niżeli w Polsce (wersje z wysokim wyposażeniem) to dlaczego nie

> zaczną tak w Polsce sprzedawać? Tylko modzą i próbują wyciągnąć

> kupę kasy od ludzi tnąc na maksa koszta i nawet za pierdółki

> karzą sobie płacić krocie.

> Kropka!

Panda to ciekawy przypadek. Jakim cudem cena Pandy w Niemczech wyszła ci taniej niż w PL??? Na szybko zapodałem test cen Pandy z fiat.de i fiat.pl i "wyrównując" poziom wyposażenie wychodzi, że u nas taniej.

Temat szeroki a ja się rozpisałem.

Podsumowując, uważam, że ciutke uogólniasz, nie podajesz konkretnych przykładów pod swoje argumenty i często wygłaszasz swoje subiektywne odczucia.

Nie każdy uważa, że C2 czy C3 jest lepiej zmontowane i prezentuje większą wartość od Grande Punto a do tej grupy zalicza się autor tych wypocin smile.gif

Peace ok.gif

Napisano

> A byłeś chociaż w środku tego Grande Punto?? Jak chcesz wydać kasę na

> szajs to proszę bardzo.

nie bylem ale bede niebawem, btw. ja nie neguje Twojej oceny plastikow czy obslugi

ale imo skoncentrowaleś sie zbyt mocno na tych rzeczach. Dla mnie głównym kryterium zakupu auta nie są plastiki wink.gif

Ja nie mam jednak zamiaru wydawać 40000

> na coś co za każdym razem będzie mi przypominało jego tandetę,

> Przecież to jest szczyt chamstwa, ignoranctwa i jeszcze czegoś

> tam... Aha obsługa i podejście marki jest też ważne.

> Przypuszczając że autko nie będzie bezawaryjne nie chciałbym

> mieć styczności z serwisami i obsługą salonów wyżej negatywnie

> przeze mnie ocenionych.

W tej kwestii sie nie wypowiem bo w salonie/serwisie fiata

od 98r. z seicentem bylem moze 3-4 razy na przeglądach gwarancyjnych. Tak czy inaczej czekam na dalsze relacje z innych salonów smile.gif

Napisano

> A byłeś chociaż w środku tego Grande Punto?? Jak chcesz wydać kasę na

> szajs to proszę bardzo. Ja nie mam jednak zamiaru wydawać 40000

> na coś co za każdym razem będzie mi przypominało jego tandetę,

> Przecież to jest szczyt chamstwa, ignoranctwa i jeszcze czegoś

> tam...

Co ty się tak uwziąłeś na tego Grande Punto? Nie podoba ci się to OK, nie kupuj ale nie pisz już tych głupot.

Dla mnie bardziej wiarygodną oceną tego samochodu są poniższe 2 fakty.

1. Fiat Punto był najlepiej sprzedającym się samochodem w europie zachodniej w styczniu 2006r. Podkreslam Numero uno! Czy te prawie 40 000 klientów to ślepcy i głupcy?

żródło: http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=719345

2. Poniżej zestawienie testów w których brał udział Grande Punto i wygrywał. Może ci wszyscy dziennikarze też gówno warci?

„Auto Motor i Sport" Nr 2/2006

"Krótkie formy"

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. Toyota Yaris

Miejsce 3. Mitsubishi Colt

"Auto Świat" Nr 5, 30 stycznia 2006

"Włoskie imperium w natarciu"

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. Toyota Yaris

Miejsce 3. Hyundai Getz

"Auto Moto" Nr 3 03-2006

"Nowe rozdanie"

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. Renault Clio

Miejsce 3. Toyota Yaris

Miejsce 4. Ford Fiesta

"Motor" Nr 1/2006

"Czempion i jego rywale"

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. Toyota Yaris

Miejsce 3. Renault Clio

"Auto Świat" Nr 50, 12 grudnia 2005

"Jak ujarzmić przestrzeń"

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. VW Polo

Miejsce 3. Renault Clio

"Motor" Nr/3 2006

"Ergonomia"

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. Renault Clio

Miejsce 3. Opel Corsa

Miejsce 4. Ford Fiesta, VW Polo

Miejsce 5. Toyota Yaris

Miejsce 6. Citroen C3, Chevrolet Aveo

Miejsce 7. Peugeot 206, Skoda Fabia

„Interia.pl” 17.02.2006

„Już niedługo kotku, już niedługo….”

Wynik końcowy testu:

Miejsce 1. Fiat Grande Punto

Miejsce 2. Toyota Yaris

Miejsce 3. Renault Clio

Miejsce 4. Skoda Fabia

Miejsce 5. Peugeot 206

I rest my case...:)

Napisano

> Co ty się tak uwziąłeś na tego Grande Punto? Nie podoba ci się to OK,

> nie kupuj ale nie pisz już tych głupot.

Wiesz, w przypadku Grande Punto problem jest taki, że te plastiki o które się tu cała dyskusja rozbija, mogą byc bardzo różne. hmm.gif

Oglądałem kiedyś GP bodaj w wersji Active i wnętrze zrobiło na mnie wrażenie raczej negatywne - właśnie ze względu tandetę wyzierającą z każdej strony. Później miałem jeszcze okazję obejrzeć jakiegoś w miarę wypasionego Dynamica i wrażenie jest z goła odmienne. zlosnik.gif Tak że wszystko zależy od tego, co kto oglądał i do czego porównuje. ok.gif

Napisano
  • Autor

Na nic się nie uwziąłem, nikogo nie faworyzuję i nie lubuję się w żadnej z marek. Po prostu byłem, zobaczyłem, oceniłem a każdemu proponuję osobistą wycieczkę do salonów i zestawienie moich odczuć ze stanem faktycznym i własnymi odczuciami.

POZDRAWIAM

Napisano

> Nie nie wnioskuję że jest to ich wina, jeśli jednak spojrzeć na inne

> kraje gdzie można sprzedawać samochody z lepszym wyposażeniem po

> niższych cenach to coś już mi tu nie pasuje. Poza tym po cholerę

> wciskają ludziom kit że niżej zejść nie mogą a dilerzy nie

> zarabiają na tym nic. To bzdety. A producenci dobrze wiedzą że

> człowiek jak musi to kupi więc z ceny nie zejdą. I jeszcze

> jedno. Jeśli w Polsce produkują np Pandy i z wyższym

> wyposażeniem wiozą je i sprzedają u Niemców po niższych cenach

> niżeli w Polsce (wersje z wysokim wyposażeniem) to dlaczego nie

> zaczną tak w Polsce sprzedawać? Tylko modzą i próbują wyciągnąć

> kupę kasy od ludzi tnąc na maksa koszta i nawet za pierdółki

> karzą sobie płacić krocie.

> Kropka!

To spróbuj kupić Pandę np w Niemczech która jest tańsza od Polskiej tej samej wersji smirk.gif

Moja wersja Pandy w Niemczech jest o 1200 euro droższa a ma te same wyposażenie smirk.gif

Napisano

> Sorry ale nie porównujmy czasów PRL-u z czasami dzisiaj. Poza tym

> jeśli producent jest w stanie zejść z 14000 na modelu to

> dlaczego tak drogo go sprzedaje w cenie bez rabatu. Jakoś w

> Czechach, które może są nieco bogatsze od Polski pepiki kupują

> nowe auta i w ogole wszędzie w krajach porównywalnych do Polski

> jest tendencja wzrostowa zakupu auta a w Polsce jakoś nie widać

> ożywienia rynku. Dlaczego np jadąc do Niemiec mogę kupić

> samochód X za 10000Euro z lepszym wykonaniem, wyposażeniem itp

> niżeli taki sam model X w Polsce za np 40000 PLN. Bo mnie się

> wydaje że działa tutaj właśnie takie rozumowanie: eee co tam

> sprzedamy w Polsce cały chłam za duże pieniądze (bo dużo tego

> chłamu nie ma) a Polacy i tak to wykupią bo nie mają innego

> wyjścia. A na zachód puścimy bogatsze wersje bo i społeczeństwo

> bogatsze i lepiej rozumujące....

Wydaje mi się, że troche zbyt dużo oczrekujesz od tych jak to nazwales malych pudełek. Podchodzisz do tego, ze 40kpln to bóg wie jaka kwota na samochód, a tak naprawdę sa to male pieniądze, żeby kupic coś sensownego i dlatego dostajesz mały, tani może i tandetnie wykonany samochód. Poprostu jak to Sibui zauwazył poziom życia w kraju jest ciągle sporo niższy niż średnia Unijna i to co dla Ciebie wydaje się mega wielka kasa za które dostajesz tandete plastikową to dla przeciętnego mieszkańca "starej unii" jest jeździdłem miejskim za 5-7 miesięcznych pensji

Napisano

> nie ma co gadac o tych cenach fiata bo tu juz na kaciku w roznych

> miejscach dysputy na ten temat byly. ceny sa friendly tylko w

> podstawowych wersjach (np. przy najslabszym silniku), jesli ktos

> mialby ochote na jakies dodatkowe wyposazenie to juz przestaje

> sie oplacac. i fiat wtedy staje sie jedna z drozszych marek,

> paradoksalnie.

W zeszłym roku robiłem takie wycieczki po salonach. Ford, Peugeot, VW, Skoda, Mitsubishi, Toyota, Honda, Suzuki, Kia, Fiat, Opel. Wiedziałem jakie chcę auto (kompakt, disel), z jakim wyposażeniem (klima). Każdy sprzedawca zachwalał swoje ale gdy przyszło do ustalania ceny to akurat Fiat okazał się tym najtańszym. Inni dawali jakieś śmieszne rabaty (Skoda, Toyota, Opel) albo śmieszne prezenty typu dywaniki (VW, Ford) czy plastikowe listwy na zderzaki (Mitsubishi). Jeszcze inni (Honda, Suzuki) nawet rozmawiać o upustach nie chcieli. Podobał mi się Focus, Civic i 307 ale kupiłem Stilo (które też mi się podoba) smile.gif

Napisano

Nie obraź sie, ale po prostu za mało zarabiasz zeby kupowac nowe samochody.

Napisano

> Sorry ale nie porównujmy czasów PRL-u z czasami dzisiaj. Poza tym

> jeśli producent jest w stanie zejść z 14000 na modelu to

> dlaczego tak drogo go sprzedaje w cenie bez rabatu.

Bo wtedy byś przyszedł i powiedział, że "gdzie jest rabat następne 14 000"

Zauważ, że ów "rabat" jest - przepraszam - lepem na leszczy.

Jak to mawia mój znajomy handlujący car audio - "nie ważna jest końcowa cena, ważne JAKI JEST RABAT - byle klientowi WYDAWAŁO SIĘ, że zrobił dobry byznes.

Weź też poprawkę, że rabaty dotyczą

1) ROCZNYCH samochodów. Fabrycznie nowych, ale ROCZNYCH

2) samochodów "z placu", które są autami "pomnikowymi" - lepiej obniżyć cenę, niż pomnij ma stać dalej.

3) autami marek generalnie kiepsko się sprzedającymi.

Jakoś w

> Czechach, które może są nieco bogatsze od Polski pepiki kupują

> nowe auta i w ogole wszędzie w krajach porównywalnych do Polski

> jest tendencja wzrostowa zakupu auta a w Polsce jakoś nie widać

> ożywienia rynku.

Bo - jak to określiłeś - "Pepiki" zabezpieczyły swój rynek przed zalewem złomu na kołach, więc mniejsza jest różnica między autem nowym, a "cacy-malyna-niemieckim, co to panie 300 kkm w Niemczech zrobiło, ale tam kilometry są 5x krótsze niż w PL".

Ot i prosta odpowiedź.

> Dlaczego np jadąc do Niemiec mogę kupić

> samochód X za 10000Euro z lepszym wykonaniem, wyposażeniem itp

> niżeli taki sam model X w Polsce za np 40000 PLN.

www.toyota.de

Aygo baza, wyposazenie takie jak w PL, wzbogacone jedynie o 6 airbagów (w PL są w std 2)

Cena: 8950 EUR, licząc po dzisiejszym kursie (www.gazeta.pl) - 3,8112 (sprzedaż NBP) = 34 110,24 PLN

www.toyota.pl

Aygo baza, wyposażenie jak w DE, tylko mniej poduszek (2 a nie 6), cena 33 700 PLN

Nigdy z matematyki mocny nie byłem, ale 34 110,24 PLN to IMO WIĘCEJ niż 33 700 PLN

www.toyota.de

Yaris baza (1,0, 3dr, najniższy "wypas")

Wyposażenie jak w PL + boczne poduszki, kurtyny, poduszka kolanowa kierowcy.

Cena: EUR 10 950 (czyli 41732,64 PLN)

www.toyota.pl

Yaris baza (1,0, 3 dr, najniższy wypas)

Wyposażenie jak w DE minus boczne poduszki, kurtyny, kolanowa dla kierowcy (dostępne w wyższych wersjach wyposażeniowych)) - 37 900 PLN

I znowu - "nigdy z matematyki..." ale 41 732,64 PLN to IMO WIĘCEJ niż 37 900 PLN

Koszta przejazdu tam, z powrotem, dodatkowe koszta przy rejestracji (opłata recyklingowa (500 PLN), karta pojazdu (500 PLN), przegląd rejestracyjny (100 PLN)) litościwie pominę.

Więc jak to jest, u Niemiaszków taniej ? Czy jednak nie ?

> Bo mnie się

> wydaje że działa tutaj właśnie takie rozumowanie: eee co tam

> sprzedamy w Polsce cały chłam za duże pieniądze (bo dużo tego

> chłamu nie ma) a Polacy i tak to wykupią bo nie mają innego

> wyjścia. A na zachód puścimy bogatsze wersje bo i społeczeństwo

> bogatsze i lepiej rozumujące....

A co Ty przepraszam bredzisz ?

W PL są takie wersje jakich chce RYNEK. Tak samo jak w innych krajach.

I tyle.

Chyba głosowałeś na pis, skoro masz spiskową teorię dziejów i uważasz, że koncepcja producentów to "doyebać polaczkom".

Samochód nie gruszka, produkuje sie taki, jaki chce KLIENT, a nie ma problemów, że "obity, czyli drugi sort, czyli na inny rynek".

W DE komplet poduszek w bazowej wersji to "must have", bo bez tego samochód się NIE SPRZEDA. W ogóle.

A w PL możesz mieć DOKŁADNIE TAKIE SAMO WYPOSAŻENIE JAK W DE, za MNIEJSZE pieniądze (Yaris 1,4 D4-D Prestige (PL), 5 dr vs Yaris 1,4 D4-D 5dr Executive (DE) - cena PL 66 400, cena DE 68411,04 (17.950 EUR).

Więc jak to jest - na Zachodzie drożej jest, czy taniej ?

Napisano

> Więc jak to jest - na Zachodzie drożej jest, czy taniej ?

zależy jak liczysz zlosnik.gif

Napisano

> zależy jak liczysz

A jak masz liczyć ?

Jakby nie liczył, w PL wychodzi taniej.

Aktualnie PLN jest przeszacowany i za jakiś czas pójdzie w górę i róznica jeszcze bardziej się pogłębi...

Biorąc pod uwagę rynek, wątpliwym staje sie, żeby producenci wykonali ruchy cenowe (chyba, że EUR pójdzie na 4,50 i wyżej).

Zauważ, że to Niemcy przyjeżdżają do PL kupować auta, a nie na odwrót...

No, ale Niemiaszki to "gupie som, lekko puknięty Golf - zgięty błotniczek i lampka się stłukła a gupi Niemiec na śmietnik wyrzucił, panie"...

Napisano

> A jak masz liczyć ?

> Jakby nie liczył, w PL wychodzi taniej.

> Aktualnie PLN jest przeszacowany i za jakiś czas pójdzie w górę i

> róznica jeszcze bardziej się pogłębi...

> Biorąc pod uwagę rynek, wątpliwym staje sie, żeby producenci wykonali

> ruchy cenowe (chyba, że EUR pójdzie na 4,50 i wyżej).

> Zauważ, że to Niemcy przyjeżdżają do PL kupować auta, a nie na

> odwrót...

> No, ale Niemiaszki to "gupie som, lekko puknięty Golf - zgięty

> błotniczek i lampka się stłukła a gupi Niemiec na śmietnik

> wyrzucił, panie"...

wiem, tyle, że jak to w matematyce bywa, czasem mozna coś odjąć, cos dodac i wychodzi po naszemu zlosnik.gif

a co do cen, to chociażby dlatego w Polsce na nowego Civica 1.8 czeka się kuuuuuupę czasu....

bo podaż nie nadąża za popytem, i większość idzie tam, gdzie drożej się sprzedają (i mimo wszystko szybciej)....

Napisano

> Przecież ok 35000 to kosmiczna suma= ok 1/4 wartości mojego

> mieszkania i ok 23 moje pensje.

Zarabiając 35000:23=ok.1500 zł chcesz kupować nowy samochód? Ty chyba jesteś albo samobójca, albo na lekcje matematyki miałeś pod górkę.

Napisano

> wiem, tyle, że jak to w matematyce bywa, czasem mozna coś odjąć, cos

> dodac i wychodzi po naszemu

bez przesady - ceny wzięte z cennika, kurs NBP-owski.

> a co do cen, to chociażby dlatego w Polsce na nowego Civica 1.8 czeka

> się kuuuuuupę czasu....

> bo podaż nie nadąża za popytem, i większość idzie tam, gdzie drożej

> się sprzedają (i mimo wszystko szybciej)....

Nie tak do końca.

tzw "analitycy rynku" prognozują sprzedaż i na jej podstawie planowana jest produkcja na określony rynek.

Jak im "cuś" nie wyjdzie, to mamy sytuację

a) jak z hundą - przewidziano mniejszy popyt - jest mniejsze zamówienie niż popyt - trzeba czekać w kolejce, bo najpierw realizowane są zamówienia, a potem produkcja "ponadplanowa".

b) jak np z Citroenem - przewidziano inny popyt, jest większe zamówienie - auta stoją na placacu i jest "14 000 upustu"

obie sytuacje generują straty, bo w przypadku a klient może się wypiąć i pójść do konkurencji, a w przypadku b samochód jest deficytowy.

Zauważ, że u praktycznie KAŻDEGO producenta, czas oczekiwania na samochód "custom" (czyli wymyślasz sobie taką opcję, jakiej nie ma na stocku i czekasz) wynosi ok 3 m-cy (zakładając, że producent w ogóle bawi się w takie rzeczy, a nie zostawia opcji "pakiet albo drzewo")

Ze zdziwieniem skonstatowałem, że np na "custom" SC z Tychów TEŻ się tyle czeka (!).

Napisano

W zasadzie twoje rozumowanie jest OK i się z nim zgadzam, poza "małym" drobiazgiem jakiego nie uwzględniłeś przy powyższym rozumowaniu - siła nabywcza pieniądza.

Z tego co podałeś wychodzi że, owszem wymienione modele są w DE droższe o przeciętnie 10-15%, ale nie powiesz mi że przeciętny niemiec zarabia tylko 10-15% więcej niż polak ...

Napisano

Tu nie chodzi o to jak długo musi zbierać na auto. Tu chodzi o coś zupełnie innego - nie robi sie aut "z jajem".

Napisano

Słowo o Hondzie Jazz. Nie wiem jaki egzemplarz oglądałeś, może teraz faktycznie robią je byle jak. Ale egzemplarz z początków produkcji uważam za nieźle dopieszczony. W ruchu prowadzi się bardzo przyjemnie.

Bardziej martwi mnie to że w tej Hondzie nie da się wymienić żarowki bez zdejmowania nadkoli...Ogólnie panuje tendencja do utrudniania życia użytkownikom.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.