Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolejna wymiana prawka nas czeka

Featured Replies

Napisano

Znowu czeka nas wymiana prawka, bo unia chce wprowadzic jednolity wzor

Quote:

Decyzja o wprowadzeniu jednolitego prawa jazdy dla całej Unii Europejskiej zapadnie być może już w marcu - przewiduje austriacki minister transportu Hubert Gorbach.


zrodlo

Napisano

> Znowu czeka nas wymiana prawka, bo unia chce wprowadzic jednolity

> wzor

> Quote:

> Decyzja o wprowadzeniu jednolitego prawa jazdy dla całej Unii

> Europejskiej zapadnie być może już w marcu - przewiduje

> austriacki minister transportu Hubert Gorbach.

> zrodlo

To niech Unia nam za wymianę zapłaci czerwona.gif

Napisano
  • Autor

> To niech Unia nam za wymianę zapłaci

to jest raczej niemozliwe

Quote:

Oczywistym wydaje się natomiast, że koszty związane z wymianą dokumentu poniosą kierowcy.


Napisano

ja mam stary wzór prawka (plastik ale z jednym foto)i nie mam zamiaru wymieniac , niech mnie Zwiazek Socjalistycznych Republik Europejskich cmoknie w d.... czerwona.gif

Napisano

Niech mnie nawet nie denerwują, ja właśnie w najbliższym czasie będę wymieniał swoje prawo jazdy (stare - "książeczkowe") na nowe i szarpnie mnie to ponad 75 zł i nie mam zamiaru za rok czy dwa znowu go wymieniać i płacić jeszcze więcej angryfire.gif

Napisano
  • Autor
w "cywilizowanym" kraju powinni to zrobić bezpłatnie, i wysłać dokument właścicielowi do domu.... zlosnik.gif
Napisano

ale tu jest Polska - do cywilizacji nam jeszcze duzo brakuje grinser006.gif

Napisano

> w "cywilizowanym" kraju powinni to zrobić bezpłatnie, i wysłać

> dokument właścicielowi do domu....

a zdjecie by ci przez telefon zrobili do nowego dowodu zlosnik2.gif

Napisano

> w "cywilizowanym" kraju powinni to zrobić bezpłatnie, i wysłać

> dokument właścicielowi do domu....

pomarzyć spineyes.gif

Napisano

Dobrze , żę starego dowodu jeszcze nie wymieniłem , bo może w tym roku będzie też jakiś nowy wzór unijny biglaugh.gif

Napisano

> Znowu czeka nas wymiana prawka, bo unia chce wprowadzic jednolity

> wzor

> Quote:

> Decyzja o wprowadzeniu jednolitego prawa jazdy dla całej Unii

> Europejskiej zapadnie być może już w marcu - przewiduje

> austriacki minister transportu Hubert Gorbach.

> zrodlo

stresu niema ... UE to nie Polska tongue.gif ... w Niemczech do dzis wazne sa prawa jazdy wydane w DDR jesli nie minela ich waznosc (wazne bezterminowo). Tylko u nas rozporzadzeniem ministra wycofuje sie dokumenty wazne ... tylko dlatego zeby byly wplywy do budzetu sick.gif , bo niech mi nikt niemowi ze moje Prawko wydane w 97 roku jest niespojne z unijnymi , skoro bardzo podobne prawo jazdy wydane przed 90 rokiem w DDR jest wazne i to w calej UE . Wiec jesli nawet UE ustali jednolity wzor Praw Jazdy (w co osobiscie watpie) to pewno wymiana bedzie polegala na wydawaniu nowego wzorca a stare umrą same po latach .

Napisano

> Znowu czeka nas wymiana prawka, bo unia chce wprowadzic jednolity

> wzor

> Quote:

> Decyzja o wprowadzeniu jednolitego prawa jazdy dla całej Unii

> Europejskiej zapadnie być może już w marcu - przewiduje

> austriacki minister transportu Hubert Gorbach.

> zrodlo

Tak jak napisano niżej, anulowanie ważnych dokumentów i zastępowanie ich na koszt posiadacza "nowymi" jest polską specjalnością, które tak naprawdę jest łamaniem prawa i nie ostoi się przed sądami międzynarodowymi.

Wprowadzanie nowego prawka przez UE oznacza, że od nia dd/mm/yy nie wydaje się dokumentu na poprzednim blankiecie. Natomiast nikt nie anuluje i nie każe wymieniać dokumentów na starych drukach. Nowy dokument otrzymujesz tylo gdy a) dostajesz go po raz pierwszy po dniu dd/mm/yy, b) stary dokument trzeba po dniu dd/mm/yy wymienić z przyczyn przewidzianych prawem obowiązującym w chwili wydawania starego dokumentu - na przykład z powodu utraty, zniszczenia, utraty czytelności, zmiany danych, itp.

To co u nas zrobiono z DO, PJ i pozwoleniami na broń gazową to był zwyczajny rabunek w biały dzień z pogwałceniem podstawowej zasady prawa - nie działa ono wstecz.

Napisano

> To co u nas zrobiono z DO, PJ i pozwoleniami na broń gazową to był

> zwyczajny rabunek w biały dzień z pogwałceniem podstawowej

> zasady prawa - nie działa ono wstecz.

Warto jeszcze dodać, że w przypadku prawa jazdy dodatkowo był taki niuans, że minister w rozporzadzeniu wprowadził daty ważności praw jazdy, które wg zapisu ustawy (akt wyzszej rangi, z zapisami której rozporzadzenia mają byc zgodne) są ważne aż do chwili jego wymiany. W ustawie nie było dat a tylko stwierdzenie. Tak więc, wolno było ministrowi wprowadzic harmonogram wymian ale unieważnianie prawa jazdy było juz przekroczeniem kompetencji.

I co? I nic. A ludzie zmuszani byli do płacenia c.a. 70 zł/prawko i straszeni konsekwencjami za posługiwanie sie bezprawnie unieważnionym prawem jazdy.

Napisano
yay.gif no to ja siem cieszem ze do tej pory tego nie zrobiłe i mam stara książeczkę wiec zmieniam w marcu albo kwietniu.
Napisano

> Warto jeszcze dodać, że w przypadku prawa jazdy dodatkowo był taki

> niuans, że minister w rozporzadzeniu wprowadził daty ważności

> praw jazdy, które wg zapisu ustawy (akt wyzszej rangi, z

> zapisami której rozporzadzenia mają byc zgodne) są ważne aż do

> chwili jego wymiany. W ustawie nie było dat a tylko

> stwierdzenie. Tak więc, wolno było ministrowi wprowadzic

> harmonogram wymian ale unieważnianie prawa jazdy było juz

> przekroczeniem kompetencji.

> I co? I nic. A ludzie zmuszani byli do płacenia c.a. 70 zł/prawko i

> straszeni konsekwencjami za posługiwanie sie bezprawnie

> unieważnionym prawem jazdy.

To moze nie wymienie, bo wlasnie wypelniam druczek hmm.gif

Napisano

> Warto jeszcze dodać, że w przypadku prawa jazdy dodatkowo był taki

> niuans, że minister w rozporzadzeniu wprowadził daty ważności

> praw jazdy, które wg zapisu ustawy (akt wyzszej rangi, z

> zapisami której rozporzadzenia mają byc zgodne) są ważne aż do

> chwili jego wymiany. W ustawie nie było dat a tylko

> stwierdzenie. Tak więc, wolno było ministrowi wprowadzic

> harmonogram wymian ale unieważnianie prawa jazdy było juz

> przekroczeniem kompetencji.

Ale nie wolno bylo zmuszać ludzi do wymiany PJ na ich koszt. Z kolei wymiana na koszt pańśtwa byłąby marnotrawstwem i nabijaniem kabzy firmie produkującej nowe PJ (a czyż nie o to chodziło?).

Francuzi przed laty mieli podobny pomysłz dowodami osobistymi, ale szybko zdali sobie sprawę, że obywatele w sądach zgnoją rząd. I dlatego pomysłten zrealizowali w stosunku do kart stałego pobytu cudzoziemców, bo oni nie podlegali takiej ochronie prawa francuskiego, jak Francuzi.

> I co? I nic. A ludzie zmuszani byli do płacenia c.a. 70 zł/prawko i

> straszeni konsekwencjami za posługiwanie sie bezprawnie

> unieważnionym prawem jazdy.

Tragedia polega na tym, że nasi twórcy prawa najpierw mają pomysł, co chcą danym prawem osiągnąć (to jest normalne). Potem wprowadzają prawo, ale okazuje się, że w praktyce nie zapewnia ono wymaganych rezultatów (to już świadczy o miernych kwalifikacjach twórców końcowej wersji prawa). No i od tego momentu zaczyna się polska kołomyja i gehenna - zamiast porządnie usiąść nad tym spitolonym prawem i wydać jego nową poprawną wersją, naszym parlamentarzystom się popitoliło że pracują w Microsofcie i zaczynają wydawać "patche" (najczęściej w postaci rozporządzeń) i "service packi" (czyli nowelizacje). No i nasze prawo chodzi tak, jak Windowsy - raz chodzi, a raz nie chodzi zlosnik.gif Ale trzeba pamiętać, że życie to nie rzeczywistośc wirtualna, a niektóym to się myli (mimo, że nawet nie umieją używać komputera) - w informatyce niezawodność 99,999% jest uważana ze rewelacyjną. Ale gdyby mi ktoś powiedział, że mój wodociąg ma w 99,999% wodę nietrującą, to by oznaczało, że przez mniej więcej 5 minut rocznie może z niego płynąć woda z cyjankiem potasu. Nie wiem jak Wy, ale ja bym takiego wodociągu nie używał.

Napisano

> no to ja siem cieszem ze do tej pory tego nie zrobiłe i mam stara

> książeczkę wiec zmieniam w marcu albo kwietniu.

i myslisz ze jak zapadnie decyzja o nowym prawie jazdy do do czerwca beda one juz wydawane, wątpie.

Napisano

> ich na koszt posiadacza "nowymi" jest polską specjalnością,

Proponowałem już 'pozew zbiorowy' AK hehe.gifidea.gif tym bardziej że do czerwca muszę wymienić 'książeczkę' na 'plastik'

Napisano

Chcą zmieniać na nowe - proszę bardzo!!!

ALE:

1. wymiana winna być bezpłatna dla obywatela

2. tryb winien być podobny jak w Selgros Cash&Carry (idziesz z dokumentem tożsamości a oni robią cyfrowe zdjęcie dane wprowadzają do kompa a za 5 minut wychodzi plastik jak karta kredytowa ze zdjęciem)

3. podpisujesz i odbierasz

3a. Plastik robią w Wawie, więc wracasz bez nowego prawka i czekasz jak ci je podeślą do domu!!!

PS1. cała operacja zajmuje dla jednego obywatela 15 - 20 minut i załatwione !!!

PS2. Ale problem jest taki że dokumenty produkowane są centralnie w Warszawie, a więc punkt 3 nie wchodzi w grę, zamiast niego wchodzi pkt. 3a

Napisano

Spokojnie spokojnie jak beda chcieli to zrobic to zrobia dopiero wtedy jak wszyscy jzu wymienia na plastiki a nie beda juz tego robili. Prosty rachunek po co dac komus najnowszy plastik bez wykupienia wczesniejszego skoro moze zaplacic za obydwa kupujac najpierw ten wczesniejszy a pozniej ich najnowsze dzielo. KOLEDZY I KOLEZANKI to jest POLSKA

MYSL POLITYKA

mam glowe i CH!^#%@A

to sobie kombinuja

a pozniej bujaja sie merasiami hamerami itd. i narzekaja ze kasy malo

Napisano

> Proponowałem już 'pozew zbiorowy' AK tym bardziej że do czerwca

> muszę wymienić 'książeczkę' na 'plastik'

Już dawno to sugerowałem.

Bo cały dowcip oparto na założeniu, że jednemu człowiekowi "nie opłaci się" lub nie będzie się chciało walczyć o kilkadziesiąt złotych. Z kolei państwo na tym zarobiło krocie (a przynajmniej zaangażowane w proces firmy).

Zobacz, że tam gdzie ludzie mieli wybór, zagłosowali nogami. Chodzi o wsteczne wprowadzenie wymogu badań lekarskich dla posiadaczy broni gazowej. Na szacowane legalnych 40 000 posiadaczy broni gazowej w samej Warszawie i okolicach, według informacji prasowych badania zrobiło sobie coś ze 2000. Reszta albo oddała broń, albo olała całą sprawę. Ktoś sobie wyliczył, że przy średnim koszcie badań wynoszącym coś z 500 zł, zarobek będzie 20 milionów złotych (i to co pięć lat, bo co tyle te badania trzeba powtarzać). Efekt jest taki, że zarobek był (opierając się na danych prasowych) 2000 x 500 = 1 milion (dla prowadzących badania), ale skarb państwa z naszych podaktów musiał sfinansować całą procedurę zdawania i złomowania broni, a teraz będzie musiał jeszcze ścigać tych, którzy w ogóle sprawę olali. Nie mówiąc o poniesionych wcześniej kosztach "inwentaryzacji" - rok przed wejściem w życie wymogu badań, policja marnowała czas na objeżdżanie legalnych posiadaczy broni gazowej i sprawdzanie, czy mają ważne pozwolenia, czy zgadzają się numery, itp. Sama wizyta trwała około 20 - 30 minut, nie licząc czasu dojazdu i kosztów "uwiązania" tą robotą patroli z radiowozami, które teoretycznie powinny były w tym czasie pilnować "ładu i porządku publicznego".

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że według moich informacji z badań lekarskich są zwolnieni myśliwi posiadający broń ostrą, a każdy może sobie w sklepie kupić pistolet wiatrówkowy na CO2, znacznie groźniejszy w użyciu, niż pistolet gazowy.

Póki w Polsce nie skończy się prywata na publicznym majątku, póty będziemy ziając gonili inne kraje, ale bez szans na powodzenie.

Napisano

> Proponowałem już 'pozew zbiorowy' AK tym bardziej że do czerwca

> muszę wymienić 'książeczkę' na 'plastik'

Teraz juz nie ma sensu, cala sprawa by trwala dluzej niz zostalo do konca wymiany, a wymieniana jest juz ostatnia grupa.

Napisano
  • Autor

> Teraz juz nie ma sensu, cala sprawa by trwala dluzej niz zostalo do

> konca wymiany, a wymieniana jest juz ostatnia grupa.

nie wiem czy by to bylo mozliwe ale mozna zlozyc pozew (zbiorowy) o zwrot poniesionych kosztow

jakby tak sie zebralo kilkunastow ludzi z AK to sprawa moze ruszyc

a potem jeszcze naglosnienie i mamy "pospolite ruszenie" jump.gif

Napisano

> Proponowałem już 'pozew zbiorowy' AK tym bardziej że do czerwca

> muszę wymienić 'książeczkę' na 'plastik'

Możliwe, że się mylę, ale w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak "pozew zbiorowy".

Napisano

Bo nasz kraj to takie jedno wielkie dziadostwo, w którym łamie się też wiele innych praw, szkoda słów.

Napisano

A ja wyczytałem w prasie, że Unia chce wprowadzić prawa tylko okresowe na 10 lat, ponowne zdawanie egzaminów na PJ i ponowne przechodzenie badań lekarskich dla wszystkich kierowców i Polska oraz kilka innych krajów blokuje te idiotyzmy. IMO autorów takich pomysłów powinno się co najmniej pozamykać w szpitalach dla psychicznie chorych sick.gif

Napisano

> A ja wyczytałem w prasie, że Unia chce wprowadzić prawa tylko

> okresowe na 10 lat, ponowne zdawanie egzaminów na PJ i ponowne

> przechodzenie badań lekarskich dla wszystkich kierowców i Polska

> oraz kilka innych krajów blokuje te idiotyzmy. IMO autorów

> takich pomysłów powinno się co najmniej pozamykać w szpitalach

> dla psychicznie chorych

A moim zdaniem plotkarzy 270751858-jezyk.gif Unia to, unia tamto icon_rolleyes.gif

Z okresowością prawa jazdy chodzi o to, żeby ludzie musieli co te 10 lat przechodzi dodatkowe badania.

Nie można odmówić sensu eliminowaniu z ruchu np. niedołężnych starców.

Napisano

> A moim zdaniem plotkarzy Unia to, unia tamto

> Z okresowością prawa jazdy chodzi o to, żeby ludzie musieli co te 10

> lat przechodzi dodatkowe badania.

> Nie można odmówić sensu eliminowaniu z ruchu np. niedołężnych

> starców.

A chcesz znowu zdawac egzamin na prawko ? zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif IMO oczywiście chodzi o wyciąganie kasy od ludzi i tyle oslabiony.gif

Napisano

> A chcesz znowu zdawac egzamin na prawko ? IMO oczywiście chodzi o

> wyciąganie kasy od ludzi i tyle

Oj, wielu by się przydało zdawać co jakiś czas żeby rozruszać szare komórki zlosnik.gif

Ale nie chodzi przecież o ponowne zdawanie egzaminu- tylko o odnawianie prawa jazdy na podstawie aktualnych badań lekarskich.

Napisano
  • Autor

chyba plotki:

Quote:

Gorbach przewiduje, że unijne prawo jazdy będzie miało format karty kredytowej i będzie wydawane
na 10 lat
. Ministrowie nie zdołali jednak osiągnąć dotąd porozumienia w sprawie terminu wprowadzenia jednolitego prawa jazdy i okresu przejściowego. Zgodnie uznali natomiast,
że otrzymanie takiego prawa jazdy na podstawie dotychczasowego nie będzie wymagać ponownego składania egzaminu, bądź wykonywania dodatkowych badań lekarskich.


Napisano

Niech mnie UE pocaluje w d..e. Dwa lata temu zrobilem prawko i nie mam zamiaru placic kolejnej 100 za nowy kawalek plastiku.

Napisano

Quote:

> Znowu czeka nas wymiana prawka, bo unia chce wprowadzic jednolity

> wzor

> Quote:

> Decyzja o wprowadzeniu jednolitego prawa jazdy dla całej Unii

> Europejskiej zapadnie być może już w marcu - przewiduje

> austriacki minister transportu Hubert Gorbach.

> zrodlo


Ja starego w ogole nie wymienialem, (mam takie papierkowe jak kiedys byly dowody rejstracyjne) bo...placi sie za to a kasy mi na takowa przyjemnosc szkoda i w ogole nie wymienie, to samo dowodu, jak zabiora niech se biora.. kaze wystawic kwit ze mi zabrano..i bede mial kwit.. wymyslalja sobie zmiany.. na jakies cele duchowe rzucaja 20 baniek, biedni nie maja co jesc/ chorzy umieraja bez lekow, od ludzi kase za nowe widzimisie dowody/prawka wyciagaja.. inne chore duperelowate posuniecia o ktorych mozna by napisac felieton.

> To niech Unia nam za wymianę zapłaci

Juz to widze.. Unia sie potrafi wypiac, gdy jest dla ich iteresow niezreczna sytuacja, jakis czas temu bylo to doskonale widac.

Napisano

> w "cywilizowanym" kraju powinni to zrobić bezpłatnie, i wysłać

> dokument właścicielowi do domu....

biglaugh.gif za potwierdzeniem ofc...ale to nie u nas.

Napisano

> stresu niema ... UE to nie Polska ... w Niemczech do dzis wazne sa

> prawa jazdy wydane w DDR jesli nie minela ich waznosc (wazne

> bezterminowo). Tylko u nas rozporzadzeniem ministra wycofuje sie

> dokumenty wazne ... tylko dlatego zeby byly wplywy do budzetu

> , bo niech mi nikt niemowi ze moje Prawko wydane w 97 roku jest

> niespojne z unijnymi , skoro bardzo podobne prawo jazdy wydane

> przed 90 rokiem w DDR jest wazne i to w calej UE . Wiec jesli

> nawet UE ustali jednolity wzor Praw Jazdy (w co osobiscie

> watpie) to pewno wymiana bedzie polegala na wydawaniu nowego

> wzorca a stare umrą same po latach .

Patrz...nie wiedzialem o tym, doskonaly argument.

Napisano

> chyba plotki:

> Quote:

> Gorbach przewiduje, że unijne prawo jazdy będzie miało format karty

> kredytowej i będzie wydawane na 10 lat . Ministrowie nie

> zdołali jednak osiągnąć dotąd porozumienia w sprawie terminu

> wprowadzenia jednolitego prawa jazdy i okresu przejściowego.

> Zgodnie uznali natomiast, że otrzymanie takiego prawa jazdy na

> podstawie dotychczasowego nie będzie wymagać ponownego składania

> egzaminu, bądź wykonywania dodatkowych badań lekarskich.

No popatrz, a notatka prasowa którą czytałem zawierała sformułowanie , że "będzie"

Może więc znowu jakiś dziennikarz przeoczył słowo "nie", które calkowicie zmienia postać rzeczy ?

A pamiętacie całkiem niedawna sprawę jak dokumenty unijne (akty prawne) zlecono w Polsce do tłumaczenia studentom zamiast doswiadczonym tłumaczom, bo taniej wychodziło ? I "tłumacze" tak pochrzanili tekst, że w niektórych przypadkach wychodzio calkiem na odwrót, jak zapisał ustawodawca oslabiony.gif

Napisano

> No popatrz, a notatka prasowa którą czytałem zawierała sformułowanie

> , że "będzie"

> Może więc znowu jakiś dziennikarz przeoczył słowo "nie", które

> calkowicie zmienia postać rzeczy ?

> A pamiętacie całkiem niedawna sprawę jak dokumenty unijne (akty

> prawne) zlecono w Polsce do tłumaczenia studentom zamiast

> doswiadczonym tłumaczom, bo taniej wychodziło ? I "tłumacze" tak

> pochrzanili tekst, że w niektórych przypadkach wychodzio calkiem

> na odwrót, jak zapisał ustawodawca

Pamiętam, bo ze swojego ówczesnego "urzędu" w niej interweniowałem zanim partactwo się zaczęło. Ale zostało to olane i do dzisiaj zjadamy tę żabę. Bardzo wiele dokumentów dalej jest tlumaczone "najniższym kosztem", przez co wołają o pomstę do nieba.

Ale nikogo to nie interesuje, zaś za spartolenie poprzednich tłumaczeń nikomu włos z głowy nie spadł.

Napisano

> Znowu czeka nas wymiana prawka...

> zrodlo

dobrze że ja nadal mam stare prawko i jeszcze mi nie spieszno je zmieniać na nowe plastiki biglaugh.gif

Napisano

> Pamiętam, bo ze swojego ówczesnego "urzędu" w niej interweniowałem

> zanim partactwo się zaczęło. Ale zostało to olane i do dzisiaj

> zjadamy tę żabę. Bardzo wiele dokumentów dalej jest tlumaczone

> "najniższym kosztem", przez co wołają o pomstę do nieba.

> Ale nikogo to nie interesuje, zaś za spartolenie poprzednich

> tłumaczeń nikomu włos z głowy nie spadł.

Niestety to zjawisko jest u nas ciągle powszechne - decyduje przede wszystkim cena oslabiony.gif Mądry urzednik czy biznesmen wie, że jak chce sie mieć coś dobrze zrobione to trzeba zapłacić, bo to potem procentuje, a głupi wynajmuje partaczy (np. firmę do wykonania prac budowlanych) i potem płaci za poprawianie niedoróbek.

Trochę z innej beczki: miałem kiedys wybór przy wymianie amortyzatorów w samochodzie-proponowano mi amorki oryginalne ale droższe i jakieś tańsze tureckie podróby. Wybrałem oryginały i nie żałuję zlosnik.gif

Napisano

> Niestety to zjawisko jest u nas ciągle powszechne - decyduje przede

> wszystkim cena Mądry urzednik czy biznesmen wie, że jak chce

> sie mieć coś dobrze zrobione to trzeba zapłacić, bo to potem

> procentuje, a głupi wynajmuje partaczy (np. firmę do wykonania

> prac budowlanych) i potem płaci za poprawianie niedoróbek.

> Trochę z innej beczki: miałem kiedys wybór przy wymianie

> amortyzatorów w samochodzie-proponowano mi amorki oryginalne ale

> droższe i jakieś tańsze tureckie podróby. Wybrałem oryginały i

> nie żałuję

Ale miałeś swobodę wyboru. Znam rozsądnych urzędników, którzy też by chcieli wybrać drożej, ale solidniej. Z tym, że wtedy zaraz zaczną być posądzani, że na pewno musieli wziąć w łapę.

A dowcip w zleceniach budowlanych polega na tym, że nie ma siły, żeby coś wykonane zgodnie z regułami sztuki kosztowało mniej niż X. Ale jeżeli przetarg jest oparty na cenie, to składają oferty poniżej X, bo potem w trakcie realizacji zawsze "się dopisze" aneks na "prace nieprzewidywalne", na przykład podwyższony poziom wód gruntowych, nieuwidocznione na planach instalacje podziemne (jak ich nie było, tak nie będzie, bo przecież były nieuwidocznione zlosnik.gif).

Ja też budując dom twardo unikałem "najnowszych doskonałych technogii z zachodu" we wschodnim wykonaniu i nie narzekam, bo jak widzę wszyscy dookoła, którzy służyli za króliki doświadczalne, wciąż owe technologie "naprawiają" lub poprawiają. Ale ja nie miałem ograniczeń wyboru, tylko budżetowe. I mogąc wybrać tanszy materiał i zrobić więcej, wolałem robić droższym w ramach budżetu, najwyżej robiąc mniej i potem ciągnąc pracę dalej, gdy budżet się podreperował.

Natomiast kilka drobnych rzeczy, których nie dopilnowałęm osobiście, mści mi się do dzisiaj, ale nie mam cierpliwości ich wszystkich poprawiać - na przyklad spadki kafelkowanych podłóg w garażu, kotłowni i psiarni są nie do końca "do kratek", ale jak pomyślę, że musiałbym skuwać całą szlichtę z kaflami i od nowa robić, to po prostu kupiłem sobie ściągaczkę na kiju i ręcznie "zganiam" wodę podczas mycia . Za to z przekleństw pod adresem wykonawcy tej partaniny już ułozyłem sobie całkiem długa piosenkę zlosnik.gif Natomiast w garażu zamierzam dodać dodatkową kratkę ściekową (bo się da bez prucia wszystkich kafli) i nawet sobie już kupiłem chińskie kango, żeby meslem nie męczyć łap. Nawet jeżeli to kango szlag trafi, to i tak za 140 zł na siebie zarobi.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.