Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Podwozie; mycie, konserwacja itp...

Featured Replies

Napisano

Jak traktujecie podwozie waszych pojazdów, zwłaszcza po zimie...

Myjecie, co roku czy co kilka, a może wcale???

A jak wygląda sprawa jesli idzie o konserwacje, jak często konserwujecie i coś więcej na ten temat.

Prosiłbym o krótkie info na temat waszego podejścia do samochodu, najlepiej uwzględniają jego wiek...

Mojemu chrabąszczowi(thalia hahaha.gif) stukneły właśnie dwa lata i zastanawiam się nad myciem i konserwacją podwozia, do tej pory tego nie robiłem, a juz dwie zimy ma za sobą...

Raz myłem na automatycznej podwozie ale to można porównać do szybszego przejechania przez kałuże alien.gif

Napisano

> Jak traktujecie podwozie waszych pojazdów, zwłaszcza po zimie...

> Myjecie, co roku czy co kilka, a może wcale???

Wcale.

Tzn jak myję samochód, to przelecę trochę lancą karchera po progach i nadkolach, ale nic ponad to.

> A jak wygląda sprawa jesli idzie o konserwacje, jak często

> konserwujecie i coś więcej na ten temat.

Samochód jest zakonserwowany fabrycznie. I wszystko w tym temacie :-D

> Prosiłbym o krótkie info na temat waszego podejścia do samochodu,

> najlepiej uwzględniają jego wiek...

> Mojemu chrabąszczowi(thalia ) stukneły właśnie dwa lata i zastanawiam

> się nad myciem i konserwacją podwozia, do tej pory tego nie

> robiłem, a juz dwie zimy ma za sobą...

> Raz myłem na automatycznej podwozie ale to można porównać do

> szybszego przejechania przez kałuże

Jak powyżej - samochód służy do jeżdżenia, a nie do czczenia jako kapliczki na kołach.

Samochody - Toyota, 6 lat, SC 7 lat.

Toyota myta ostatnio w październiku chyba (no jeszcze ciepło było), SC dwa tygodnie temu, a wcześniej to na święta.

Jak widać - podejście utylitarne :-D

Napisano

Ja tam troche karcherem przelace na wiosne waytogo.gif

Napisano

> Jak traktujecie podwozie waszych pojazdów, zwłaszcza po zimie...

> Myjecie, co roku czy co kilka, a może wcale???

> A jak wygląda sprawa jesli idzie o konserwacje, jak często

> konserwujecie i coś więcej na ten temat.

> Prosiłbym o krótkie info na temat waszego podejścia do samochodu,

> najlepiej uwzględniają jego wiek...

> Mojemu chrabąszczowi(thalia ) stukneły właśnie dwa lata i zastanawiam

> się nad myciem i konserwacją podwozia, do tej pory tego nie

> robiłem, a juz dwie zimy ma za sobą...

> Raz myłem na automatycznej podwozie ale to można porównać do

> szybszego przejechania przez kałuże

Nie konserwuję podwozia mojej Fabii, gdyż nie zamierzam jeździć nią 20 lat.

Raz - góra dwa w roku jadę na myjnie automatyczną i wybieram program z myciem podwozia.

pzdr.

Napisano

> Jak traktujecie podwozie waszych pojazdów, zwłaszcza po zimie...

> Myjecie, co roku czy co kilka, a może wcale???

Jak trafię do myjni, w której mycie podwozia jest praktycznie "w cenie" to zapodaję. Nawet 2x w roku biglaugh.gif

> A jak wygląda sprawa jesli idzie o konserwacje, jak często

> konserwujecie i coś więcej na ten temat.

Czasy bitexu, elaskonu itp. to już na szczęście historia.

> Prosiłbym o krótkie info na temat waszego podejścia do samochodu,

> najlepiej uwzględniają jego wiek...

> Mojemu chrabąszczowi(thalia ) stukneły właśnie dwa lata i zastanawiam

> się nad myciem i konserwacją podwozia, do tej pory tego nie

> robiłem, a juz dwie zimy ma za sobą...

> Raz myłem na automatycznej podwozie ale to można porównać do

> szybszego przejechania przez kałuże

Dlatego też myję tylko "przy okazji". Podwozia są obecnie na tyle dobrze zabezpieczone, że ich mycie/konserwacja nie jest konieczna - no chyba, ze zamierzasz jeździc 20 lat - ale wtedy szybciej progi i blotniki odpadną.

A tak BTW jeżeli o myjni mówimy to polecam opcję mycia pt. Formula Plus. Lakier jak nowy i wszelkie pory w lakierze zatkane woskiem pod wysokim ciśnieniem.

Napisano

> Wcale.

> Tzn jak myję samochód, to przelecę trochę lancą karchera po progach i

> nadkolach, ale nic ponad to.

Ja podobnie ok.gif

ogólnie to ciężko mnie zagonić do mycia nadwozia zlosnik.gif, a co jeszcze podwozia... hehe.gif

Napisano

> A tak BTW jeżeli o myjni mówimy to polecam opcję mycia pt. Formula

> Plus. Lakier jak nowy i wszelkie pory w lakierze zatkane woskiem

> pod wysokim ciśnieniem.

A gdzie to dają? Tzn. na jakiej myjni?

pzdr

Napisano

> A gdzie to dają? Tzn. na jakiej myjni?

> pzdr

Na przykład tutaj -> http://www.benzol.com.pl/?id=myjnia biglaugh.gif

Ta formuła plus to wymysł Sonax'a i myjnia musi być technicznie przystosowana do tego typu wosku - jest to odmiana wosku "twardego" - tak twierdzi Sonax - rozpylanego pod dużym ciśnieniem (specjalne dysze). Twierdzi też że jest to równie skuteczne jak woskowanie "ręczne".

Napisano

> Na przykład tutaj -

> Ta formuła plus to wymysł Sonax'a i myjnia musi być technicznie

> przystosowana do tego typu wosku - jest to odmiana wosku

> "twardego" - tak twierdzi Sonax - rozpylanego pod dużym

> ciśnieniem (specjalne dysze). Twierdzi też że jest to równie

> skuteczne jak woskowanie "ręczne".

Serdeczne dzięki za namiar - ale myjnia w Ostrołęce to trochę daleko. Myślałem że znasz jakąś warszawską myjnię.

pozdr.

Napisano

> Serdeczne dzięki za namiar - ale myjnia w Ostrołęce to trochę daleko.

> Myślałem że znasz jakąś warszawską myjnię.

> pozdr.

Otóż tego typu myjni w PL jest tylko ok. 20 sztuk i z tego co wiem w Wawa nie ma. A co do Ostromęki to po prostu przez zupełny przypadek trafiłem do tej myjni.

Napisano

nie konserwowalem podwozia nigdy. nie ma takiej potrzeby. czesto mam okazje (bo mam w poblizu kanal) zagladnac pod spod i nic sie od nowosci nie dzieje (auto 7 letnie).

natomist podwozie muja po kazdej zimie. jade na myjnie reczna i zawsze umyje jakis pracownik karcherem. najlepeij jakos tak pod koniec kwietnia jak juz deszcze zmyja troche soli z dróg.

co dwa lata myje silnik (instrukcja mówi zeby robic co roku, ale mi sie nie chce), plus dodatkowo osłona pod silnik i jest dobrze. soli i syfu nie ma, łatwiej i przyjemniej cokolwiek zrobic, chociazby sprawdzic olej. nigdy nic sie złego nie stało przy myciu silnika. trzeba odpowiednio wczesniej wszystko pozabezpieczac folia i bedzie dobrze.

Napisano

> Otóż tego typu myjni w PL jest tylko ok. 20 sztuk i z tego co wiem w

> Wawa nie ma. A co do Ostromęki to po prostu przez zupełny

> przypadek trafiłem do tej myjni.

Kojarzę niejasno jakiś najdroższy program na Shellu (Stawki), gdzie mycie z jakimś ultra -woskiem kosztuje ponad 40 pln. Może to coś podobnego.

pzdr.

Napisano

Po zimie myje podwozie w AutoWis (Karczewska) chyba ok. 20 pln. Gościu podnosi blaszane na podnosnik i napi**** karcherem zlosnik.gif - w instrukcji do mojego "bolidu" napisane jest że konserwacja jest zbedna biglaugh.gif - więc nie konserwuje - zgodnie z instrukcja 270751858-jezyk.gif

Napisano

Specjalnych konserwacji podwozia to nie robię , ale podczas co 3-4 wizyty na myjni, zapodaję mycie podwozia. Po sezonie zimowym, koniecznie karcher po całości.

Napisano

> Jak traktujecie podwozie waszych pojazdów, zwłaszcza po zimie...

> Myjecie, co roku czy co kilka, a może wcale???

> A jak wygląda sprawa jesli idzie o konserwacje, jak często

> konserwujecie i coś więcej na ten temat.

> Prosiłbym o krótkie info na temat waszego podejścia do samochodu,

> najlepiej uwzględniają jego wiek...

ja zawsze po zimie i czasem przed myję u qpla naa myjce + woskowanie spodu cena (jak dla mnie 40-50zł wchodzi w to również nadwozie)

mój qpel mnie na to namówił i widziałem jego auto ma ok 10 lat i niigdyy konserwacji spodu nie miało tylko wosk 2x w roku

ja teraz mam MB z 89' i też tak będę robił 893goodvibes.gif

Napisano

> ja zawsze po zimie i czasem przed myję u qpla naa myjce + woskowanie

> spodu cena (jak dla mnie 40-50zł wchodzi w to również nadwozie)

> mój qpel mnie na to namówił i widziałem jego auto ma ok 10 lat i

> niigdyy konserwacji spodu nie miało tylko wosk 2x w roku

> ja teraz mam MB z 89' i też tak będę robił

Bo jak samochód był dobrze zabezpieczony fabrycznie to nic nie trzeba mu pomagać, poza okresowym przepłukaniem spodu.

PS. Widzę, że i tu Cię przyniosło zlosnik.gif

Napisano

przy

> myciu silnika. trzeba odpowiednio wczesniej wszystko

> pozabezpieczac folia i bedzie dobrze.

A co zabezpieczasz folią? Ja po prostu otwieram maskę o leję wodę z kerchera po caosci (oczywiście z rozwagą). Można w ten sposób coś uszkodzić?

grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

> Wcale.

> Tzn jak myję samochód, to przelecę trochę lancą karchera po progach i

> nadkolach, ale nic ponad to

[ciach]

widze ze masz doswiadczenie z karcherem, warto w ogole tym myc? jak to wychodzi kosztowo i jakosciowo w stosunku do myjni automatycznej?

p.s. czy podczas tagiego mycia myjacy nie jest od stop do glow pokryty woda? zlosnik.gif

Napisano

> przy

> A co zabezpieczasz folią?

Przy silnikach z kupa elektroniki generalnie wszystkie złącza elektryczne, rozdzielacz, cewkę.

> Ja po prostu otwieram maskę o leję wodę z

> kerchera po caosci (oczywiście z rozwagą). Można w ten sposób

> coś uszkodzić?

Można sobie narobić biedy, bo pod ciśnieniem podawanym przez Karcher woda moiże pownikać mimo uszczelek do złączy i powstaną upływności. Szkody zależą od konkretnej elektroniki pojazdy - poczynając od trudności z uruchomieniem i pracą silnika, wymagających rozpięcia i przedmuchania sprężonym powietrzem wszystmkich złączy i osprzętu elektrycznego, aż do uszkodzeń trwałych.

Silnym strumieniem wody możesz też pozrzucać lub wręcz pourywać cienkie wężyki gumowe/plastikowe rozprowadzajace podciśnienie do różnych elementów układu sterowania silnikiem.

Samochód nie jest "wodoszczelny", tylko "bryzgoszczelny", co ooznacza, że jest odporny na wodę "chlapaną", a nie lecącą "wprost" pod ciśnieniem kilkudziesięciu atmosfer.

Oprócz kwestii elektroniki, wiele samochodów ma blachy komory silnikowej zabezpieczone specjalnym woskiem zwiększajacym odporność powloki lakierniczej, spowalniającym przez to korozję, i jego "zmycie" nie jest korzystne, o czym często piszą w instrukcji pojazdu.

Napisano

> Przy silnikach z kupa elektroniki generalnie wszystkie złącza

> elektryczne, rozdzielacz, cewkę.

> Można sobie narobić biedy, bo pod ciśnieniem podawanym przez Karcher

> woda moiże pownikać mimo uszczelek do złączy i powstaną

> upływności. Szkody zależą od konkretnej elektroniki pojazdy -

> poczynając od trudności z uruchomieniem i pracą silnika,

> wymagających rozpięcia i przedmuchania sprężonym powietrzem

> wszystmkich złączy i osprzętu elektrycznego, aż do uszkodzeń

> trwałych.

> Silnym strumieniem wody możesz też pozrzucać lub wręcz pourywać

> cienkie wężyki gumowe/plastikowe rozprowadzajace podciśnienie do

> różnych elementów układu sterowania silnikiem.

> Samochód nie jest "wodoszczelny", tylko "bryzgoszczelny", co

> ooznacza, że jest odporny na wodę "chlapaną", a nie lecącą

> "wprost" pod ciśnieniem kilkudziesięciu atmosfer.

> Oprócz kwestii elektroniki, wiele samochodów ma blachy komory

> silnikowej zabezpieczone specjalnym woskiem zwiększajacym

> odporność powloki lakierniczej, spowalniającym przez to korozję,

> i jego "zmycie" nie jest korzystne, o czym często piszą w

> instrukcji pojazdu.

Ok ale folia też nie zapewnia 100 % ochrony. Zawsze może się podwinąć i woda i tak wpadnie nie tam gdzie trzeba.

Napisano

> przy

> A co zabezpieczasz folią?

generalnie wszystko co ma zwiazek z elektryka. culi zabezpieczam centralnke wtrysku, cewki, silniczek od wentylatora, a takze jakies bezpeczniki ( w punto sa w jednym miejscu na iwerzchu), + jeszcze pare innych drobnych rzeczy.

Ja po prostu otwieram maskę o leję wodę z

> kerchera po caosci (oczywiście z rozwagą). Można w ten sposób

> coś uszkodzić?

mozna!, jak cos zalejesz to koszty masz ogromne (np komp od silnika). lepiej uwazac z takim lanie wody na pałe. trzeba ostroznie i z wiekszej odleglosci niz przy myciu nadwozia, zeby cisnienie bylo miejsze.

Napisano

> [ciach]

> widze ze masz doswiadczenie z karcherem, warto w ogole tym myc? jak

> to wychodzi kosztowo i jakosciowo w stosunku do myjni

> automatycznej?

> p.s. czy podczas tagiego mycia myjacy nie jest od stop do glow

> pokryty woda?

Ja używam karchera zamiast ordynarnego szlaucha. Wychodzi mniej wody i wysiłku.

Jeżeli liczysz, że cała impreza sprowadzi się do merdania karcherkiem bez pędzlowania gąbką to się przeliczysz ;-D

Kiedyś używałem chemii do mycia bezdotykowego, ale mina mi zdziebko zrzedła jak zobaczyłem, jak żrące jest to świństwo (a używałem i tak minimalnych stężeń). Jednak klasyka p.t. miękka gąbusia, szamponik (nawet ludwik ;-D) i dużo wody to podstawa.

Karcherek jest idealny do spłukania/namoczenia, przelecenia po nadkolach, wypłukania syfu z klocków itp.

Napisano

> PS. Widzę, że i tu Cię przyniosło

miłe spotkanie cool.gif

(jestem śledzony? yikes.gifgrinser006.gifzlosnik.gifshocked.gifnono.gifsmile.gifsmile.gifsmile.gif)

ps.mamy jeszcze szansę na innych forach się spotkać smile.gif

Napisano

> miłe spotkanie

> (jestem śledzony? )

Nie.

> ps.mamy jeszcze szansę na innych forach się spotkać

Ja jeszcze tylko sporadycznie zaglądam na 3 inne.

Napisano

> Ok ale folia też nie zapewnia 100 % ochrony. Zawsze może się podwinąć

> i woda i tak wpadnie nie tam gdzie trzeba.

Oczywiście, że nie. Użycie folii nie zwalnia z obowiązku myślenia. Jak się uprzesz, to nalejesz karcherem wody do rozrządu.

Napisano

> Oczywiście, że nie. Użycie folii nie zwalnia z obowiązku myślenia.

> Jak się uprzesz, to nalejesz karcherem wody do rozrządu.

Ani nie mam zamiaru się upierać, ani nie musisz przypominać mi o obowiązku myślenia w czym kolwiek. Mnie ta czynność nie boli.

Napisano

> Ja używam karchera zamiast ordynarnego szlaucha. Wychodzi mniej wody

> i wysiłku.

> Jeżeli liczysz, że cała impreza sprowadzi się do merdania karcherkiem

> bez pędzlowania gąbką to się przeliczysz ;-D

> Kiedyś używałem chemii do mycia bezdotykowego, ale mina mi zdziebko

> zrzedła jak zobaczyłem, jak żrące jest to świństwo (a używałem i

> tak minimalnych stężeń). Jednak klasyka p.t. miękka gąbusia,

> szamponik (nawet ludwik ;-D) i dużo wody to podstawa.

> Karcherek jest idealny do spłukania/namoczenia, przelecenia po

> nadkolach, wypłukania syfu z klocków itp.

aaa ale Ty piszesz o takim domowym karcherze?

mi sie rozchodzilo o takie myjnie gdize moniaki wrzucasz na iles tam minut zlosnik.gif szlo czy to sie oplaca i czy warto sie w to bawic czy lepiej na normalna automatyczna myjnie pojechac

Napisano

> aaa ale Ty piszesz o takim domowym karcherze?

> mi sie rozchodzilo o takie myjnie gdize moniaki wrzucasz na iles tam

> minut szlo czy to sie oplaca i czy warto sie w to bawic czy

> lepiej na normalna automatyczna myjnie pojechac

Myjąc ręcznie chociaż nie porysujesz lakieru, tak jak na automatycznej.

Napisano

> Ani nie mam zamiaru się upierać, ani nie musisz przypominać mi o

> obowiązku myślenia w czym kolwiek. Mnie ta czynność nie boli.

To było ogólnie, a nie do Ciebie.

Zdziwiłbyś się, ile "profesjonalnych" myjni biorących się za mycie silników o tych drobiazgach nie pamięta, lub wręcz twierdzi, że to pierdoły. Tacy szpenie kosztowali mnie wożenie wozy na lawecie do serwisu.

Napisano

> aaa ale Ty piszesz o takim domowym karcherze?

> mi sie rozchodzilo o takie myjnie gdize moniaki wrzucasz na iles tam

> minut szlo czy to sie oplaca i czy warto sie w to bawic czy

> lepiej na normalna automatyczna myjnie pojechac

Myję tak mój samochód od kilku lat - nie rysuje lakieru, dokładniej myje wszelkie wnęki, nadkola i np. podszybie. Dokładne umycie brudnego samochodu kosztuje z reguly 12-14 pln. W lecie siłą rzeczy mniej. Jeżeli jednak samochód jest bardzo brudny, te urządzenia mogą nie zdjąć całości brudu (zostaje taka niewidoczna dla oka a zostająca na palcu warstewka).

Generalnie polecam - chyba że wieje silny wiatr, wtedy czasami stoi się w chmurze rozpylonej wody, co nie jest zbyt przyjemne.

pzdr.

Napisano

> aaa ale Ty piszesz o takim domowym karcherze?

> mi sie rozchodzilo o takie myjnie gdize moniaki wrzucasz na iles tam

> minut szlo czy to sie oplaca i czy warto sie w to bawic czy

> lepiej na normalna automatyczna myjnie pojechac

Nie uznaję takich wynalazków :-D

Napisano

> Nie uznaję takich wynalazków :-D

A próbowałeś czy tak z zasady brzydzi Cię mycie samemu?

Napisano

> Myję tak mój samochód od kilku lat - nie rysuje lakieru, dokładniej

> myje wszelkie wnęki, nadkola i np. podszybie. Dokładne umycie

> brudnego samochodu kosztuje z reguly 12-14 pln. W lecie siłą

> rzeczy mniej. Jeżeli jednak samochód jest bardzo brudny, te

> urządzenia mogą nie zdjąć całości brudu (zostaje taka

> niewidoczna dla oka a zostająca na palcu warstewka).

> Generalnie polecam - chyba że wieje silny wiatr, wtedy czasami stoi

> się w chmurze rozpylonej wody, co nie jest zbyt przyjemne.

> pzdr.

no dobra a skomplikowane to urzadzenie? nigdy nawet do tego nie podchodzilem i nie wiem co i jak blush.gif

a nie chcialbym podjechac i jak niemota stac i zastanawiac sie jak to odpalic sciana.gifzlosnik.gif

Napisano

> no dobra a skomplikowane to urzadzenie? nigdy nawet do tego nie

> podchodzilem i nie wiem co i jak

> a nie chcialbym podjechac i jak niemota stac i zastanawiac sie jak to

> odpalic

Masz tam wszystko opisane.

Jak by co to możemy się tam umówić i zobaczysz jak swojego myję.

W swojej okolicy masz co najmniej dwie takie myjnie.

Napisano

Najczęściej jadę na ciśnieniową samoobsługową.

Namaczam, myję, później myję sam gąbką (przywożę ze sobą razem z wodą w baniaku i wiaderkiem), później hydrowoskowanie i spłukuję.

Zawsze myję ciśnieniowo dokładnie opócz karoserii, wszystkie szpary, progi, zakola, w miarę możliwośći spód (w zimie i zaraz po niej).

A tak generalnie to zamierzam kupić sobie myjkę ciśnieniową, tylko zastanawiam się jakiej firmy i jakie musi mieć ciśnienie żeby dobrze myła.

Napisano

> A tak generalnie to zamierzam kupić sobie myjkę ciśnieniową, tylko

> zastanawiam się jakiej firmy i jakie musi mieć ciśnienie żeby

> dobrze myła.

Generalnie to co jest w marketach to sprzęt low-endowy, z plastikowymi głowicami, więc MUSISZ mieć filtr na wejściu i obsługiwać to może tylko kumata osoba, bo zarżniesz głowicę.

Ja mam karchera jeden z niższych modeli (nie pamiętam w tej chwili jaki), raz już wymieniałem głowiczkę, jak matka się dorwała do mycia, tylko wody zapomniała odkręcić...

Co do ciśnienia - dowolne. I tak będzie 100x lepiej niż ze szlauchu. Za duże potrafi nawet zerwać lakier (np dysza rotacyjna :-D )

Napisano

> Masz tam wszystko opisane.

> Jak by co to możemy się tam umówić i zobaczysz jak swojego myję.

> W swojej okolicy masz co najmniej dwie takie myjnie.

jakos dam rade ok.gif

thx

Napisano

.

> Co do ciśnienia - dowolne. I tak będzie 100x lepiej niż ze szlauchu.

> Za duże potrafi nawet zerwać lakier (np dysza rotacyjna :-D )

Czytli polecasz Karchera?

Orientujesz się może jaka jest bezpieczna granica tego ciśnienia?

Napisano

> jakos dam rade

> thx

spoko ok.gif

Napisano

Ja jeszcze w żadnym moim samochodzie nie myłam podwozia. Konserwacje robiłam i w tym roku planuję też zrobić. Oczywiście latem bo musi być odpowiednia pogoda.

Napisano

hmmm ale z takimi rzeczami to raczej na zime sie martw przed czym teraz go chcesz konserwowac ?? przed woda ? smile.gifsmile.gif teraz po zimie to tylko umyc autko i jezdzic, nastpenym razem pomys o tym na zime ...

Napisano

> Ja używam karchera zamiast ordynarnego szlaucha. Wychodzi mniej wody

> i wysiłku.

> Jeżeli liczysz, że cała impreza sprowadzi się do merdania karcherkiem

> bez pędzlowania gąbką to się przeliczysz ;-D

> Kiedyś używałem chemii do mycia bezdotykowego, ale mina mi zdziebko

> zrzedła jak zobaczyłem, jak żrące jest to świństwo (a używałem i

> tak minimalnych stężeń). Jednak klasyka p.t. miękka gąbusia,

> szamponik (nawet ludwik ;-D) i dużo wody to podstawa.

Ludwik oraz kazdy inny plyn do mycia naczyn chyba nie jest najlepszym pomyslem, plyny tego typu usuwaja tluszcz, natomiast lakier powinien byc pokryty cieniutka wartstwa tluszczu, wosku, itp. Kiedys na to nie zwracalem uwagi i mylem Escorta Ludwikiem, po 6 latach lakier byl straaasznie wyblakly, lakiernik jak go zobaczyl to sie spytal czy przypatkiem nei myty ludwikiem 270751858-jezyk.gif. Od tego czasu stosuje szampony samochodowe, a Ludwika pozostawiam w kuchni.

Napisano

> Ludwik oraz kazdy inny plyn do mycia naczyn chyba nie jest najlepszym

> pomyslem, plyny tego typu usuwaja tluszcz, natomiast lakier

> powinien byc pokryty cieniutka wartstwa tluszczu, wosku, itp.

> Kiedys na to nie zwracalem uwagi i mylem Escorta Ludwikiem, po 6

> latach lakier byl straaasznie wyblakly, lakiernik jak go

> zobaczyl to sie spytal czy przypatkiem nei myty ludwikiem . Od

> tego czasu stosuje szampony samochodowe, a Ludwika pozostawiam w

> kuchni.

Racja co do kosmetyków samochodowych, ja używam szamponu z woskiem, wiadomo że nie zastąpi on prawdziwego woskowania, ale to zawsze coś.

Napisano

Witam! 20.GIF

W poprzednim samochodzie, Ibiza 99' , mycie podwozia robiłem po każdej zimie, a konserwację po 3 albo 4 zimie dopiero. W obecnym , Punto 2 FL 2005 tylko porządnie umyłem po zimie i obejrzałem, czy jakichś odprysków i uszkodzeń nie ma, ale jest waytogo.gif , więc nic nie ruszam, za wcześnie zlosnik.gif .

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.