Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Badanie geotechniczne gruntu

Featured Replies

Napisano

> nie jestem geologiem ... nawet nie zajrzałeś do profilu mojego ....

> poza tym nie obrzucaj inwektywami innych osób jak nie masz za wiele mądrego do powiedzenia

Kogo niby obrzucam inwektywami? icon_eek.gif Do profilu nie zajrzałem, przeczytałem natomiast co napisałeś.

Napisano

> Ale teraz poleciałeś po skrajnościach, mój konstruktor jak to go fachowo nazywasz zapytał gdzie się

> buduję i wiedział jaka tam jest gleba, bo gość z polecenia i w okolicy kilkanaście domów

> rysował i nadzorował potem, bo ma uprawnienia kierownika budowy czy jak to tam fachowo się

> nazywa. Nie mam w projekcie przewymiarowanych ław, taki skrajny przypadek jak opisujesz może

> zrobić tylko żółtodziób.

ok ... jeden na kilka tysiecy i to tylko ze względu na to że budował kiedyś coś w okolicy ... pytanie czy kolega też na takiego trafi ???

nie żółtodziób a taka praktyka jest dość powszechna ... ty budowałeś jeden dom ... ja mam na swoim koncie kilkaset obiektów ...

> Zgadza się, ale przy niepodpiwniczonym domu można sobie ten grunt przecież samemu łopatą w kilka

> godz zbadać oszczędzając 7 stówek i nie gadaj, że to jakaś nanotechnologia jest i wiedza

> tajemna. Poza tym jeśli są sąsiedzi to przecież wywiad jest darmowy i wiedzą co tam było ileś

> lat wstecz (czy stały budynki, czy było jezioro, czy pole, łąka). Goście którzy są operatorami

> sprzętu i kopią tą ziemię na okrągło w okolicy też wiedzą, gdzie można trafić na jakiś fakap.

nie jest tajemna wiedza ... ok ... skad masz gwarancje że na 3 m nie bedzie niszy albo wody ??? albo jakiegoś gówna ???

> Toż ja dokładnie o tym samym pisałem, że to często o kant rozbić te gotowce. Ja np podpierałem się

> gotowcami w takim sensie, że znalazłem projekt, pojechałem do gościa pogadać, roztłumaczył mi

> co jest źle, co można by usprawnić, posłuchałem jego rad i powstał budynek szerszy, żeby nie

> trzeba było połówek suporeksa dawać, żeby 2 schodki z salonu się schowały na równi ze ścianką,

> poszerzony garaż, wydłużony delikatnie-rady, które mają sprawić mieszkanie w tym domu lepszym.

Napisano

> ok ... jeden na kilka tysiecy i to tylko ze względu na to że budował kiedyś coś w okolicy ...

> pytanie czy kolega też na takiego trafi ???

Nie. Ale napisałem już naście razy co może zrobić.

> nie żółtodziób a taka praktyka jest dość powszechna ... ty budowałeś jeden dom ... ja mam na swoim

> koncie kilkaset obiektów ...

I wszystkie z przewymiarowanymi ławami?

> nie jest tajemna wiedza ... ok ... skad masz gwarancje że na 3 m nie bedzie niszy albo wody ???

> albo jakiegoś gówna ???

Nie masz gwarancji, ale skoro u sąsiadów czy w całym rzędzie działek nie było problemu to ryzyko pojawienia się akurat na Twojej działce jest znikome. Przecież układ działek to tylko podział umowny, a ukształtowanie terenu nie jest wydzielone działkami, tylko powstawało przez setki tysięcy lat. Kolejna sprawa, że po wygrzebaniu dobie dołka na 2 metry czy nawet 4 na każdym rogu budynku ryzyko pojawienia się gruzu, czy czegokolwiek innego jest znikome-nieprawdaż?

Wy podaliście metody za które trzeba zapłacić, ja podałem takie które w przypadku prostych, niepodpiwniczonych, normalnie obciążonych budynków z powodzeniem można zastąpić.

Jeśli ktoś nie będzie przez to mógł spać po nocach to niech robi, napisałem tylko, że czasami zanim się wyda kasę można podpytać lokalnych specjalistów co przy tym pracują .

Napisano

> Nie masz gwarancji, ale skoro u sąsiadów czy w całym rzędzie działek nie było problemu to ryzyko pojawienia się akurat na Twojej działce jest znikome. Przecież układ działek to tylko podział umowny, a ukształtowanie terenu nie jest wydzielone działkami, tylko powstawało przez setki tysięcy lat.

Kolega myślał dokładnie tak samo - wokół domy, co innego może być na niezabudowanej działce otoczonej domami smile.gif

Trochę się zdziwił, jak zaczął kopać fundamenty a tam prawie 3 metry nasypu a potem breja, która gruntem nośnym nie była. Pech polegał na tym, że kiedyś tam, dawno, dawno temu (w skali ludzkiej...) było tam jakieś bajoro, które zostało zasypane przy porządkowaniu terenu pod pozostałe domy. Wiadomo, że dom dało się postawić - nie ma z tym problemu - ale konieczna była wymiana gruntu, zagęszczanie itp. itd. Gdyby pokusił się o zrobienie małego wykopu przed rozpoczęciem właściwych prac (nie mówię nawet o odwiercie - IMHO to rzecz w przypadku małych inwestycji zbędna) i komuś pokazał to, co było w wykopie, wiedziałby wcześniej na co się nastawić, jak rozplanować prace itp. itd.

Budowa geologiczna nie jest taką łatwą i prostą sprawą, że jeżeli sąsiad ma coś tam, to i u Ciebie będzie to samo. Możesz mieć u siebie przeróżne sytuacje - jakieś starorzecze, zarośnięty staw, dzikie składowisko, bieda szyb (jak ktoś pisał - niezły hardcore yikes.gif).

W skali inwestycji, jaką jest budowa domu zainwestowanie nawet kilkuset złotych w spokój i prawidłowe posadowienie domu to znikoma cena. Tak z Twojej branży - wszystkie Paski ftedeiku są takie same i jak sąsiada jeździ, to i ten z komisu u Mirka też powinien - a jednak nie zawsze tak jest i ludzie dziwnym trafem inwestują w trupa wartego 15 tysięcy i sprawdzają go u mechanika przed zakupem. W przypadku budowy domu tych zer jest ciut więcej a koszt badania jednak proporcjonalnie niższy, niż koszt mechanika od Pasków wink.gif

Napisano

> Kolega myślał dokładnie tak samo - wokół domy, co innego może być na niezabudowanej działce

> otoczonej domami

> Trochę się zdziwił, jak zaczął kopać fundamenty a tam prawie 3 metry nasypu a potem breja, która

> gruntem nośnym nie była. Pech polegał na tym, że kiedyś tam, dawno, dawno temu (w skali

> ludzkiej...) było tam jakieś bajoro, które zostało zasypane przy porządkowaniu terenu pod

> pozostałe domy. Wiadomo, że dom dało się postawić - nie ma z tym problemu - ale konieczna była

> wymiana gruntu, zagęszczanie itp. itd.

Piszesz o skrajnościach. Takie zawsze będą. Odwierty dałyby mu tyle, że nie byłby zaskoczony, dalszy zakres postępowania taki sam jak z odwiertami.

Napisano

> Piszesz o skrajnościach. Takie zawsze będą. Odwierty dałyby mu tyle, że nie byłby zaskoczony, dalszy zakres postępowania taki sam jak z odwiertami.

Owszem - ale gdyby wiedział, nie miałby zamówionej stali, betonu itp. "na za chwilę", tylko zabrał się za to później. Nie miałby z zaskoczenia kłopotu z wywiezieniem kilkunastokrotnie większej objętości gruzu i innych śmieci, niż objętość gruntu, która miała być wykorzystana do wyrównania działki itp. itd.

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - dlaczego wszyscy tutaj stawiają znak równości między badaniem geotechnicznym a odwiertem niewiem.gif Wykonanie odwiertu to jedna z co najmniej kilku forma pobrania prób do badań...

Zmierzam do tego, że budować "na ślepo" nie warto - jak już pisałem kilka razy - wykonanie wykopu, który można wykorzystać do choćby ławy fundamentowej, drenażu - czegokolwiek i konsultacja osoby, która wie o czym mówi a nie "bo szwagier wujka tego co przy stogu mieszka powiedział" może zaoszczędzić wiele stresu i niepotrzebnych kosztów. Osobą, która zna się na gruntach nie jest geodeta (geodeta jest specjalistą od pomiarów odległości i kątów - nie od gruntów, wód, mechaniki pojazdowej, czy piekarnictwa), koparkowy itp., tylko geolog i też nie każdy geolog - tak, jak nie każdy lekarz jest specjalistą od ginekologii lub stomatologii...

Napisano

> robić

> z badania wyjdzie ci jaki masz dokładnie grunt na którym budujesz

> jaki poziom wód

> itp itd

> określą Ci nośność gruntu a tym samym konstruktor bedzie miał pewność jakiej szerokości ławy

> fundamentowe zrobić - jak nie bedzie miał tych danych da skrajny warunek czyli przewymiaruje

> Ci ławy a tym samym Ty zapłacisz za beton kilka x tyle

Dla mnie powiedział co innego, ma wpływ ale na głębokość posadowienia.

Chyba, że chodzi Ci o jakieś ekstremalne przypadki, jak na jakiś pokopalnianych zasypach.

Napisano

> Owszem - ale gdyby wiedział, nie miałby zamówionej stali, betonu itp. "na za chwilę", tylko zabrał

> się za to później. Nie miałby z zaskoczenia kłopotu z wywiezieniem kilkunastokrotnie większej

> objętości gruzu i innych śmieci, niż objętość gruntu, która miała być wykorzystana do

> wyrównania działki itp. itd.

> Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - dlaczego wszyscy tutaj stawiają znak równości między badaniem

> geotechnicznym a odwiertem Wykonanie odwiertu to jedna z co najmniej kilku forma pobrania

> prób do badań...

> Zmierzam do tego, że budować "na ślepo" nie warto - jak już pisałem kilka razy - wykonanie wykopu,

> który można wykorzystać do choćby ławy fundamentowej, drenażu - czegokolwiek i konsultacja

> osoby, która wie o czym mówi a nie "bo szwagier wujka tego co przy stogu mieszka powiedział"

> może zaoszczędzić wiele stresu i niepotrzebnych kosztów. Osobą, która zna się na gruntach nie

> jest geodeta (geodeta jest specjalistą od pomiarów odległości i kątów - nie od gruntów, wód,

> mechaniki pojazdowej, czy piekarnictwa), koparkowy itp., tylko geolog i też nie każdy geolog -

> tak, jak nie każdy lekarz jest specjalistą od ginekologii lub stomatologii...

Nie wiem czy się zrozumieliśmy-nie podważam pracy geologa, natomiast zasadność analiz glebowych przez takowego w stosunkowo (z pozoru) prostego terenu. Geodeta czy koparkowy nie musi się znać na glebie i jej wartościach laboratoryjnych, po prostu Ci ludzie działając na danym obszarze robią wykopy, pracują przy wykopach na danym terenie i w skrócie-wiedzą czego się spodziewać, są praktykami.

Jeśli jest jakieś odstępstwo, anomalia to jest to po prostu przypadek, a te będą się trafiać nawet tym co będą robić analizy, bo geolog przyjdzie pobierze 3 próbki a akurat w miejsce gdzie był zasyp jakiś nie trafi i będzie to takie samo zaskoczenie. Ukształtowanie terenu, naturalne będzie na sąsiadujących działkach zbliżone.

Żeby nie ględzić bez końca-moje wpisy dotyczą standardowej, prostej budowli na przewidywalnym terenie.

W takich miejscach jak buduje podwarszawie analizy to konieczność, bo często miejscówki pod dom jeszcze 2 lata wcześniej były bagienkiem z rybami i żabami i tutaj zasadność zrobienia analiz geologicznych jest naturalną koleją rzeczy, by określić na ile bagienko może wessać nasz domek.

Napisano

> Nie wiem czy się zrozumieliśmy-nie podważam pracy geologa, natomiast zasadność analiz glebowych

> przez takowego w stosunkowo (z pozoru) prostego terenu. Geodeta czy koparkowy nie musi się

> znać na glebie i jej wartościach laboratoryjnych, po prostu Ci ludzie działając na danym

> obszarze robią wykopy, pracują przy wykopach na danym terenie i w skrócie-wiedzą czego się

> spodziewać, są praktykami.

> Jeśli jest jakieś odstępstwo, anomalia to jest to po prostu przypadek, a te będą się trafiać nawet

> tym co będą robić analizy, bo geolog przyjdzie pobierze 3 próbki a akurat w miejsce gdzie był

> zasyp jakiś nie trafi i będzie to takie samo zaskoczenie. Ukształtowanie terenu, naturalne

> będzie na sąsiadujących działkach zbliżone.

> Żeby nie ględzić bez końca-moje wpisy dotyczą standardowej, prostej budowli na przewidywalnym

> terenie.

> W takich miejscach jak buduje podwarszawie analizy to konieczność, bo często miejscówki pod dom

> jeszcze 2 lata wcześniej były bagienkiem z rybami i żabami i tutaj zasadność zrobienia analiz

> geologicznych jest naturalną koleją rzeczy, by określić na ile bagienko może wessać nasz

> domek.

20.GIF

Przy ex-bagienku - zawsze można sobie fundnąć (przypadkowo) basen pod domem - a to powinno podnieść wartość nieruchomości wink.gif

Napisano

> Przy ex-bagienku - zawsze można sobie fundnąć (przypadkowo) basen pod domem - a to powinno podnieść

> wartość nieruchomości

Marka trzeba by pytać smile.gif

Napisano

> Powiedz mi jakim trzeba być debilem architektem by przewymiarować na kilkaset złotych ławy

> fundamentowe?Tu nie trzeba się znać, wystarczy mieć odrobinę rozumu i logiki, bądź

> przynajmniej raz zobaczyć działkę na której ma dom powstać.

> Sorki ale nie zrozumiałem o co Ci kaman.

Ja tylko nieśmiało wtrącę, że ławy liczy konstruktor, nie architekt.

zlosnik.gif

Napisano

> Ja tylko nieśmiało wtrącę, że ławy liczy konstruktor, nie architekt.

Ok,ok,ok...już było. Dla mnie konstruktor to ten od oprogramowania, ale każda branża ma swoje fachowe nazewnictwo.

Napisano

> logiczne jest ze określenie warunków gruntowych (rodzaj a tym samym nośność) pozwala stwierdzić czy

> ława ma być szerokości 40 cm czy 80 cm

> przy 50 mb ławy (wysokość 40cm) dodaktowe 40 cm ławy daje Ci około 8m3 betonu na ławy ... po 350

> pln za m3 to jest 2800 pln ... kontra 500 czy 800 pln za badanie gruntu ???

> projektanta (konstruktora a nie jak twierdzisz architekta) na budowie (na etapie projektu) nie

> widziałem jak żyje w branży budowlanej (a to tak ze 15 lat już bedzie ... czy to

> projektowałem czy budowałem czy byłem inspektorem nadzoru)

> Konstruktor nie mając danych wiarygodnych o gruncie gdzie bedzie posadowiony budynek czy obiekt

> założy współczynniki bezpieczeństwa i najgorszy grunt jaki można spotkać ... czyli

> przewymiaruje tym samym ławy ... patrz kalkulacja powyżej

> tak to funkcjonuje i tyle

> aha ... czasem grunt na działce jest gruntem nasypowym ... na którym jak pobudujesz to moze sie

> okazać że wszystko siadzie porządnie a wtedy trzeba określić głębokość gruntu rodzimego na

> którym dopiero sie oprze konstrukcja budynku

> są budynki stawiane na palach ... na płycie nośnej itp itd ...

> no to Ci wytłumaczę ... to co znajdziesz w gotowcach jest do adaptacji i tam są zrobione założenia

> dla odpowiedniego gruntu dla odpowiedniej strefy klimatycznej i dla innych parametrów takich

> jak obciażenia śniegiem wiatrem i innymi czynnikami ... w dodatku często rysowane przez

> pseudoarchitektów czy robione na szybko w ramach prac studenckich

> adaptacja powinna być zrobiona dla danej działki czytaj przeliczone ławy wzgledem gruntu a także

> innych paramtetrów pogody czzy fizyki w danym rejonie i na danej działce .....

> zazwyczaj klient indywidualny idzie tam gdzie jest najtaniej ... wiec do leśnego dziadka który

> przystawia pieczątkę i bierze 500 czy tysiąc nie wnikając w to co bedzie potem bo on i tak za

> rok dwa przeniesie sie do raju ....

> a potem wychodza różne kwiatki ...

> to co można kupic jako projekt gotowy w necie to jest dopiero namiastką projektu ... bo żeby to

> złozyć do starostwa i dostać PNB to jeszcze daleka droga ... czyli kupuje sie sterte ładnych

> rysuneczków ktore i tak trzeba obrobić by stanowiły wymóg rozporządzenia i prawa budowlanego

> ...

> ot i wszystko ...

> paniał ???

O, bardzo fajnie napisane jak opłacalne jest oszczędzanie na projektach:

Pstryk, i już 3k poszło bo komuś się nie chciało za projekt zapłacić.

Pstryk, i kilka metrów można by zaoszczędzić. Lekko licząc 3-4k za metr i mamy fajne kwoty.

A gdzie reszta, gdzie dachy, lukarny, balkony, cuda wianki?

Kupowanie typowych projektów to bardzo droga zabawa. No, ale kto by wydawał kilkanaście tysiaków za "głupi papier"?

zlosnik.gif

Napisano

> Ok,ok,ok...już było. Dla mnie konstruktor to ten od oprogramowania, ale każda branża ma swoje

> fachowe nazewnictwo.

To tylko tytułem sprostowania, żeby nikt nie sądził czasem że architekci umieją liczyć.

old.gifzlosnik.gif

Napisano

> To tylko tytułem sprostowania, żeby nikt nie sądził czasem że architekci umieją liczyć.

To wtrac jeszcze bardziej niesmialo, tak z ciekawosci - majac dokladna analize gruntu liczy sie lawy / fundamenty od podstaw, czy i tak patrzy w tabele i mniej wiecej wychodzi to samo co przy wyliczeniach opartych na 'wizji lokalnej'? hmm.gif

Napisano

> To wtrac jeszcze bardziej niesmialo, tak z ciekawosci - majac dokladna analize gruntu liczy sie

> lawy / fundamenty od podstaw, czy i tak patrzy w tabele i mniej wiecej wychodzi to samo co

> przy wyliczeniach opartych na 'wizji lokalnej'?

Jeśli sytuacja jest jasna już na oko to różnicy wielkiej nie będzie. Jeśli jednak masz np. 1,5m sypkiego gruntu a pod tym skała to dzięki badaniu dużo zaoszczędzisz. Można np. zmienić poziom posadowienia i jesteś do przodu.

Taki wątek jak ten to jest gdybanie sobie bez sensu. Bo dopiero w konkretnym przypadku będzie widać czy badanie ma sens i ile dzięki niemu można zyskać. Dopóki ktoś kto ogarnia temat tam nie pójdzie i nie poogląda to dyskusja będzie czysto akademicka.

Napisano

> Jeśli sytuacja jest jasna już na oko to różnicy wielkiej nie będzie. Jeśli jednak masz np. 1,5m

> sypkiego gruntu a pod tym skała to dzięki badaniu dużo zaoszczędzisz. Można np. zmienić poziom

> posadowienia i jesteś do przodu.

ok.gif

> Taki wątek jak ten to jest gdybanie sobie bez sensu. Bo dopiero w konkretnym przypadku będzie widać

> czy badanie ma sens i ile dzięki niemu można zyskać. Dopóki ktoś kto ogarnia temat tam nie

> pójdzie i nie poogląda to dyskusja będzie czysto akademicka.

I mysle, ze to bardzo ladne podsumowanie watku smile.gif Dzieki.

Napisano

> Badanie geotechniczne gruntu przed budową domu z poddaszem łącznie 120m2- robić czy nie robić?

> Dzięki

Wyjaśnił Ci Jetbang. Generlanie, jak zabierasz się za budowanie, musisz wiedzieć, że nalezy unikać sytuacji taniej czyli drożej (a nawet b. drogo - Twoj problem rzutuje na elementy konstryukcyjne budynku) etc,

  • 3 miesiące później...
Napisano

> Nie masz wyboru. Musisz zrobić.

nie musi i juz kiedys o tym pisalem ...

ja w "malych" projektach, niepodpiwniczonych robie nastepujaco:

 

Zaadoptujesz mi projekt bez badań geotechnicznych? Nie mogę znaleźć architekta, który się tego podejmie.

Napisano

> Teraz nam probujesz wmowic, ze odwierty robia architekci?

A Ty wmawiasz, że nie mogą wystawiać opinii?

Polski Komitet Geotechniki stara się o doprecyzowanie tego ale w przypadku pierwszej kategorii i opinii (nie mylić z projektem)... A, kto umie czytać ze zrozumieniem to sam wyciągnie wnioski.

Fakt pozostaje niezmienny, że badania są obowiązkowe.

EOT z mojej strony.

 

 

Są potrzebne. Ja miałem badania robione w projekcie zabudowania tarasu na 1 pietrze.

Badania oczywiście na papierze :hehe: - ale musiały być.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.