Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odszkodowanie za uszkodzenie pojazdu na dziurze

Featured Replies

Napisano

Hej.

 

Sytuacja wygląda następująco: wpadłem w głęboką wyrwę na drodze miejskiej podlegającej pod miejscowy Zarząd Dróg i Zieleni i od tego czasu coś zaczęło łomotać na nierównościach w przednim zawieszeniu. Felga/opona wyglądają na zdrowe (być może pozornie), tylko coś "głębiej" oberwało, nie wiem, końcówka, sworzeń, górne mocowanie, może amortyzator wylał, hgw. Dziś już ciemno, jutro przyjrzę się dokładniej. 

 

W jaki sposób udokumentować i uprawdopodobnić uszkodzenie spowodowane złym stanem nawierzchni jeżeli uszkodzenie nie jest widoczne na pierwszy rzut oka? W zasadzie jedyny mój dowód, że wcześniej żadnego stukania nie było, to fakt, iż nie dalej jak tydzień temu auto przeszło bez problemu badanie techniczne na SKP przy ASO, diagnosta maltretował szarpakiem przednie zawieszenie jak nigdy i niczego się nie dopatrzył.

 

Podpowiedzcie proszę co dalej z tym robić.

Napisano

Hej.

 

Sytuacja wygląda następująco: wpadłem w głęboką wyrwę na drodze miejskiej

i tutaj trzeba było wezwać MO celem spisania notatki

Napisano
  • Autor

i tutaj trzeba było wezwać MO celem spisania notatki

 

Cudnie. I co by policmajster spisał? Że na jego oko nic się nie stało?

Napisano

spisałby sam fakt, bo to jest dowód w sprawie

Napisano
  • Autor

Chyba fakt nieuzasadnionego zawracania d... 8-)

 

Ale okej, nadziałem się na tą dziurę drugi raz w tym tygodniu, mogę i trzeci...

Napisano

Ale okej, nadziałem się na tą dziurę drugi raz w tym tygodniu, mogę i trzeci...

Tysiąc samochodów tamtędy dziennie przejeżdża i omija dziurę, a Ty trzeci raz w nią wpadasz. Może czas się ogarnąć? 

Napisano
  • Autor
Tysiąc samochodów tamtędy dziennie przejeżdża i omija dziurę, a Ty trzeci raz w nią wpadasz. Może czas się ogarnąć? 

 

Tak naprawdę to 75 tysięcy. I może dlatego jadąc zderzak w zderzak nie widać w co się wpada. 

 

A teraz może wróćmy do tematu.

Napisano

Tak naprawdę to 75 tysięcy. I może dlatego jadąc zderzak w zderzak nie widać w co się wpada. 

nadziałem się na tą dziurę drugi raz w tym tygodniu, mogę i trzeci...

 

 

Widzę, ze chcesz wyłudzić odszkodowanie i celowo do tej dziury wjeżdżasz... :hehe:

Kto Ci każe jechać 5cm za poprzednikiem? Zwiększ odstęp: większy odstęp - mniej problemów :D

Napisano

Przerabiałem podobny wypadek, z tym że u mnie od razu rozcięło oponę i ugięło felge. Co najważniejsze aby zaraz po zdarzeniu zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i wezwać policję. Mogą przysłać straż miejska ale ważne jest aby była spisana notatka przez funkcjonariusza. Warto porobić zdjęcia dziury i uszkodzeń auta jeśli są widoczne. Potem udajesz się do zarządcy drogi aby rozpocząć proces odszkodowawczy.  Może być tak że uszkodzenia niewidoczne będziesz musiał sam udowodnić np. wydrukiem ze Stacji Kontroli Pojazdów. W moim przypadku wydruk był OK i diagnosta dopisał co jest uszkodzone. No i nie możesz nic naprawić przed wizyt a rzeczoznawcy bo tego nie uznają. Ogólnie z własnego doświadczenia powiem że rzeczoznawcę trzeba czasem dobrze opieprzyć żeby zaczął normalnie funkcjonować. Ale nie można się poddawać - uszkodziłeś auto na dziurawej drodze - dochodź swoich praw! POWODZENIA!

Napisano

Jesli policji nie było to raczej nic nie wskurasz.

Napisano

Chyba fakt nieuzasadnionego zawracania d... 8-)

po co ma doopę zawracać?

Napisano

Trochę zawaliłeś, że nie ma żadnego śladu, że coś się stało:

- ani notatki policji,

- ani zeznań świadków,

- ani zdjęcia dziury,

- ani samochód nie wracał na lawecie.

Policja nie jest konieczna jeśli masz inne wystarczająco przekonywujące dowody. Zwyczajowo mówi się, że policja najlepsza, bo ich notatka to dość silny, bezstronny dowód... ale bez nich też się da i druga sprawa - ich notatka też w sumie niczego nie gwarantuje (jak się przekonałem pomagając znajomemu) Sprawdzane empirycznie.

 

Kilka lat temu, nocą, jechałem drogą w remoncie i wtem na jezdni pojawiły się rozsypane kostki brukowe i krawężniki  :totalszok: . Kilka ominąłem, ale w końcu mi się nie udało i za zakrętem jedną przeszkodę walnąłem. Efekt: przecięta opona, skrzywiona felga i jak się później okazało geometria zawieszenia poooszła. Niedziela 2-3 w nocy, pole pole, łyse pole, ciemno, zimno i do domu daleko, a zapasu fabryka nie dała :klnie: . Zadzwoniłem po policję  :milicja:   "nie przyjedziemy bo nie mamy wolnego radiowozu, chyba że Pan po nas przyjedzie" (taa uszkodzonym samochodem :kosmita: ). Zadzwoniłem po assistance - przyjechali z samochodem zastępczym, zabrali moje padło lawetą i przywieźli pod dom. Nie miałem policji - ale miałem świadków  (2 pasażerów, którzy zeznali na piśmie jak to się stało, laweciarza który zeznał co zastał), laweciarz zrobił zdjęcia uszkodzeń samochodu i zdjęcie samochodu na lawecie, ja zdjęcia przeszkody którą uderzyłem- to dołączyłem do dowodów. Zaniosłem do biura zarządcy drogi i czekałem :ziew: . Po kilku dniach zadzownił rzeczoznawca, przyjechał, stwierdził że koło zepsute, ale trzy sprawne (przepychanki z nim po wizycie oczywiście były, ale to nieistotne). Po wizycie "eksperta" pobłogosławiłem mu na drogę :ksiadz:  założyłem zimówki, pojechałem do ASO, sprawdzili zawias, zrobili geometrię i dali wydruk przed naprawą i po (który potwierdzał, że doszło do uszkodzenia). Felgę z kapciem zawiozłem do wulkanizatora i napisał mi, ze krzywa. Kupiłem 2 opony i felgę. Zestaw faktur za oponę, felgę, montaż opon, geometrię i wydruk geometrii wysłałem ubezpieczycielowi zarządcy drogi. Udokumentowane było bardzo dobrze. Cała sprawa trwała ZTCP ponad 2 m-ce, ale finalnie dostałem zwrot kosztów.

Napisano

Nie wierz, że nic nie załatwisz bez Policji. Szkoda ich ganiać.

 

Zeszłej zimy żona jadąc rano do pracy wjechała kołem w dziurę. Prawdopodobnie w dziurę. ;] Za jakiś czas z opony zeszło powietrze, a uszkodzona była akurat tak, że nie dałem się jej naprawić. Zamówiłem nową oponę.

 

Po południu poszedłem na miejsce zdarzenia, znalazłem dziurę, która mogła przyczynić się do uszkodzenia opony, zrobiłem kilka zdjęć telefonem, a głębokość ubytku udokumentowałem przy pomocy buta i długopisu.

 

Zgłosiłem sprawę do ubezpieczyciela kieleckiego MZD, dołączyłem zdjęcia i rachunek za oponę (wymieniałem jedną - miała może 200 km przebiegu). Kilka dni później dostałem pismo o odmowie wypłaty odszkodowania z powodu nieprzekroczenia kwoty franszyzy redukcyjnej. Wezwałem więc MZD do wypłaty odszkodowania, jakiś czas później miałem pieniądze na koncie. Prościzna.

 

12713_660401090663392_594920286485917296

Napisano

Nie wierz, że nic nie załatwisz bez Policji. Szkoda ich ganiać.

 

Zeszłej zimy żona jadąc rano do pracy wjechała kołem w dziurę. Prawdopodobnie w dziurę. ;] Za jakiś czas z opony zeszło powietrze, a uszkodzona była akurat tak, że nie dałem się jej naprawić. Zamówiłem nową oponę.

 

Po południu poszedłem na miejsce zdarzenia, znalazłem dziurę, która mogła przyczynić się do uszkodzenia opony, zrobiłem kilka zdjęć telefonem, a głębokość ubytku udokumentowałem przy pomocy buta i długopisu.

 

Zgłosiłem sprawę do ubezpieczyciela kieleckiego MZD, dołączyłem zdjęcia i rachunek za oponę (wymieniałem jedną - miała może 200 km przebiegu). Kilka dni później dostałem pismo o odmowie wypłaty odszkodowania z powodu nieprzekroczenia kwoty franszyzy redukcyjnej. Wezwałem więc MZD do wypłaty odszkodowania, jakiś czas później miałem pieniądze na koncie. Prościzna.

 

 

 

Dziwni są. Ja bym nigdy nie podjął decyzji o wypłacie odszkodowania na podstawie takich dowodów a raczej ich braku. Może mieli nadwyżkę w budżecie :)

Napisano

to nie gminy pieniądze tylko scyzoryków, więc znowu się uch skubnie...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.