Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zagadkowa kolizja....zalezy dla kogo...hhaehae

Featured Replies

Napisano

otoz wczoraj mialem kolizje lanosem,jechalem sobie,zaczalem wyprzedzac pewne auto(zadnych zakazow.linii ciaglych,pasow itd).Nagle koles wyjechal z bramy,wogole nie mogl mnie widziec nawet bo bus mu wszystko zaslanial i drzewa.Oczywiscie zaczalem hamowac,ale nie udalo sie i trafilem swoim przodem(od strony kierowcy) w jego tył(tez od strony kierowcy).Przyjechala policja,bo oczywiscie kazdy uwazal ze wina lezy po stronie drugiego.Robiłem co chwile fotki tego zdarzenia bo wiedzialem ze to napewno nie moja wina<w koncu ja tylko wyprzedzalem a on wlaczal sie do ruchu( tyłem cofał)

Przyjechała lokalna policja....zadna drogowka itp.zwykli policjanci no i teraz zaczyna sie konkurs....kto jest sprawca tego zdarzenia ???? Kto jest winien ?? kto zachowal sie zle na drodze ?? jak myslicie jaka byla ich decyzja ??

276830038-unfall.zip

Napisano

otoz wczoraj mialem kolizje lanosem,jechalem sobie,zaczalem wyprzedzac pewne auto(zadnych zakazow.linii ciaglych,pasow itd).Nagle koles wyjechal z bramy,wogole nie mogl mnie widziec nawet bo bus mu wszystko zaslanial i drzewa.Oczywiscie zaczalem hamowac,ale nie udalo sie i trafilem swoim przodem(od strony kierowcy) w jego tył(tez od strony kierowcy).Przyjechala policja,bo oczywiscie kazdy uwazal ze wina lezy po stronie drugiego.Robiłem co chwile fotki tego zdarzenia bo wiedzialem ze to napewno nie moja wina<w koncu ja tylko wyprzedzalem a on wlaczal sie do ruchu( tyłem cofał)

Przyjechała lokalna policja....zadna drogowka itp.zwykli policjanci no i teraz zaczyna sie konkurs....kto jest sprawca tego zdarzenia ???? Kto jest winien ?? kto zachowal sie zle na drodze ??

bus hahaha.gif

Napisano

Według mnie zawinił koleś wyjeżdzający tyłem na jezdnię. I wina leży po jego stronie. Przepisy w tej kwestji są dość jasne.( należy zachować szczegulną ostrożność i ewentualnie pomoć osoby drugiej itp.)

A według organów ścigania hehe.gif nie żdziwię się jak uznali Ciebie za sprawcę tego zdarzenia.

Napisano

> otoz wczoraj mialem kolizje lanosem,jechalem sobie,zaczalem

> wyprzedzac pewne auto(zadnych zakazow.linii ciaglych,pasow

> itd).Nagle koles wyjechal z bramy,wogole nie mogl mnie widziec

> nawet bo bus mu wszystko zaslanial i drzewa.Oczywiscie zaczalem

> hamowac,ale nie udalo sie i trafilem swoim przodem(od strony

> kierowcy) w jego tył(tez od strony kierowcy).Przyjechala

> policja,bo oczywiscie kazdy uwazal ze wina lezy po stronie

> drugiego.Robiłem co chwile fotki tego zdarzenia bo wiedzialem ze

> to napewno nie moja wina

A co można wygrac ?? zlosnik2.gif

Napisano

> otoz wczoraj mialem kolizje lanosem,jechalem sobie,zaczalem

> wyprzedzac pewne auto(zadnych zakazow.linii ciaglych,pasow

> itd).Nagle koles wyjechal z bramy,wogole nie mogl mnie widziec

> nawet bo bus mu wszystko zaslanial i drzewa.Oczywiscie zaczalem

> hamowac,ale nie udalo sie i trafilem swoim przodem(od strony

> kierowcy) w jego tył(tez od strony kierowcy).Przyjechala

> policja,bo oczywiscie kazdy uwazal ze wina lezy po stronie

> drugiego.Robiłem co chwile fotki tego zdarzenia bo wiedzialem ze

> to napewno nie moja wina

Oczywiscie ze policja stwierdzial twoja wine, teraz powidedz co wygralem u ciebie za rozwiazanie zagadki smile.gif

Oczywiscie wg. mnie wina byla goscia, ty jako ze wyprzedzales powinienes sie upewnic bla bal zachowac szczegolna ostroznac itd. ale gosc tez winien zachowac szczegolna ostroznosc bo cowal, co wiecej jak "nie widzial" powinien zapewnic sobie pomoc osoby drugiej, no i binog ifnal wlaczal sie do ruchu i powinien ustapic nawet piratowi drogowemu a co dopiero tobie.

Sprawe masz wygrana, no ale co z tego jak auto skasowane. szczerze wpolczuje, do tego na twoim miejscu zajal bym sie policja.

pzdr.

Napisano
  • Autor

no wiec wszyscy macie racje,heahaehaeaeh oczywiscie ze była to moja wina bo cytuje pana w niebiskim mundurku: "co z tego ze on wlaczal sie do ruchu,pan nie byl na swoim pasie ruchu,a wiec wina jest bezsprzecznie pana.To pan powinien zachowac szczegolna ostroznosc.Pan dostanie mandat 100zl i 6pkt.karnych za spowodowanie kolizji,a chlopak z niebieksiego vento mandat za zle wlaczanie sie do ruchu"

Napisano

> no wiec wszyscy macie racje,heahaehaeaeh oczywiscie ze była to moja

> wina bo cytuje pana w niebiskim mundurku: "co z tego ze on

> wlaczal sie do ruchu,pan nie byl na swoim pasie ruchu,a wiec

> wina jest bezsprzecznie pana.To pan powinien zachowac szczegolna

> ostroznosc.Pan dostanie mandat 100zl i 6pkt.karnych za

> spowodowanie kolizji,a chlopak z niebieksiego vento mandat za

> zle wlaczanie sie do ruchu"

To jacyś przebierańcy chyba byli screwy.gif Mam nadzieję, że nie przyjąłeś mandatu?

Napisano

> no wiec wszyscy macie racje,heahaehaeaeh oczywiscie ze była to moja

> wina bo cytuje pana w niebiskim mundurku: "co z tego ze on

> wlaczal sie do ruchu,pan nie byl na swoim pasie ruchu,a wiec

> wina jest bezsprzecznie pana.To pan powinien zachowac szczegolna

> ostroznosc.Pan dostanie mandat 100zl i 6pkt.karnych za

> spowodowanie kolizji,a chlopak z niebieksiego vento mandat za

> zle wlaczanie sie do ruchu"

Przyjąłęś ?

Bo ja bym nie przyjął.

Koleś ewidentnie nie ustąpił pierwszeństwa włączając sie do ruchu, na dokładkę nie zachował szczególnej ostrożności przy cofaniu.

Pan misio się ździebko pomylił, albo nadinterpretował przepisy.

Sprawa do wygrania przed grodzkim.

Napisano

> no wiec wszyscy macie racje,heahaehaeaeh oczywiscie ze była to moja

> wina bo cytuje pana w niebiskim mundurku: "co z tego ze on

> wlaczal sie do ruchu,pan nie byl na swoim pasie ruchu,a wiec

> wina jest bezsprzecznie pana.To pan powinien zachowac szczegolna

> ostroznosc.Pan dostanie mandat 100zl i 6pkt.karnych za

> spowodowanie kolizji,a chlopak z niebieksiego vento mandat za

> zle wlaczanie sie do ruchu"

hehe fajnie ze pan policjant na pismie potwierdzil swoja fachowa znajmosc tematu smile.gif

Napisano

znaczy sie pan policjant dal ci mandat ze podczas wyprzedzania zmieniles pas ruchu. heheh dobre, chyba naogldal sie za duzo serialu "night rider" i mysli ze auta skacza i fruwaja.

pzdr.

Napisano

Przyjąłeś mandat?? Wiesz, że przyjęcie mandatu to przyznanie sie do winy?? Mam jednak nadzieję, że uda Ci się odkręcic sprawę przed sądem.

Napisano

Przyjołeś mandat ???? Każdy sąd to orzeczenia wyśmieje.

Napisano
  • Autor

> Oczywiscie ze policja stwierdzial twoja wine, teraz powidedz co

> wygralem u ciebie za rozwiazanie zagadki

> Oczywiscie wg. mnie wina byla goscia, ty jako ze wyprzedzales

> powinienes sie upewnic bla bal zachowac szczegolna ostroznac

> itd. ale gosc tez winien zachowac szczegolna ostroznosc bo

> cowal, co wiecej jak "nie widzial" powinien zapewnic sobie pomoc

> osoby drugiej, no i binog ifnal wlaczal sie do ruchu i powinien

> ustapic nawet piratowi drogowemu a co dopiero tobie.

> Sprawe masz wygrana, no ale co z tego jak auto skasowane. szczerze

> wpolczuje, do tego na twoim miejscu zajal bym sie policja.

> pzdr.

nad wygrana pomysle,heahaehae ale bravo bravo dla wszytkich.

Zapomnialem napisac ze mialo to miejsce ok godz.22,policja przyjechala po 20 min. i przez ponad 30 min.klocilem sie z nimi,moi koledzy co chwile cykali foty,ja zreszta tez.Dzwoniłem do znajomych policjantow ale wogole nie z tego miasta nawet,kazdy mowil ze wina vento.

I tak naprawde jestem zszokowany......ale nie tym ze uderzylem sie w glowe...tylko tym jak dziala ten system niebieskich mundurków....

Po tych.30 min.zapadlo ostateczne pytanie czy przyznaje sie do winy i czy przyjmuje mandat,na co ja oczywiscie ze nie.W zwiazku z tym panowie stwierdzili ze skoro nie przyjmuje,to musza napisac wniosek do sadu grodzkiego.Zabrali mnie na komisariat,po drodze jeszcze tlumaczyli mi ze nie znam sie na przepisach i na mandacie sie dzis nie skonczy....bo z taka wiedza musza mnie wyslac na ponowny egzamin z wiedzy drogowej.Caly czas dziwna atmosferka....powiedzialem ze taki glupi nie jestem i mniej wiecej znam swoje prawa i obowiazki,studiuje na uniwerku prawo i kitu mi nie wcisna....zostalem lekko wysmiany jeszcze...ze slaby ze mnie student prawa skoro w takich sytuacjach nie przyznaje sie do ewidentnej winy.

Siedzialem w pokoiku,po ok.10 min.przyszedl policjant....mowi ze chyba nastapila pomylka....poproszono mnie czy mgolbym rozrysowac jeszcze az cala sytuacje....no wiec zrobilem to....pan policjant wzial kartke i zginal na kolejne 10 min.

Jak przyszedl powiedzial ze zaszla napewno pomylka,ze mysleli ze to inaczej sie stalo i ze to jednak nie moja wina-po konsultacjach z wydzialem ruchu drogowego.

W tym czasie przywiezli chlopaka z vento-juz nie cfaniakowal,byl spokojny i nie zmienial co chwile opcji jak to sie stalo.

Dostałem dane jego i jego polisy,po czym przeproszono mnie i wypuszczono z komisariatu.

Moje straty w aucie to:zderzak do wymiany,błotnik powgniatany,lekko peknieta lampa a wiec wymianka,troszke zagnieciona maska i napewno wzmocnienie z przodu dostalo dosc mocno.

Co chwile przypomina mi sie cos z tego jakze dziwnego zajscia....generalnie szkoda gadac.....bulwersacja pewnymi sluzabmi jest dosc konretna.

Napisano
  • Autor

wiem wiem,oczywiscie mandatu nie przyjalem,ale od poczatku mialem wrazenie ze cos nie tak z ta policja....chyba panowie mieli jakis sentyment do vento....

Napisano

> nad wygrana pomysle,heahaehae ale bravo bravo dla wszytkich.

> Zapomnialem napisac ze mialo to miejsce ok godz.22,policja

> przyjechala po 20 min. i przez ponad 30 min.klocilem sie z

> nimi,moi koledzy co chwile cykali foty,ja zreszta tez.Dzwoniłem

> do znajomych policjantow ale wogole nie z tego miasta

> nawet,kazdy mowil ze wina vento.

> I tak naprawde jestem zszokowany......ale nie tym ze uderzylem sie w

> glowe...tylko tym jak dziala ten system niebieskich

> mundurków....

> Po tych.30 min.zapadlo ostateczne pytanie czy przyznaje sie do winy i

> czy przyjmuje mandat,na co ja oczywiscie ze nie.W zwiazku z tym

> panowie stwierdzili ze skoro nie przyjmuje,to musza napisac

> wniosek do sadu grodzkiego.Zabrali mnie na komisariat,po drodze

> jeszcze tlumaczyli mi ze nie znam sie na przepisach i na

> mandacie sie dzis nie skonczy....bo z taka wiedza musza mnie

> wyslac na ponowny egzamin z wiedzy drogowej.Caly czas dziwna

> atmosferka....powiedzialem ze taki glupi nie jestem i mniej

> wiecej znam swoje prawa i obowiazki,studiuje na uniwerku prawo i

> kitu mi nie wcisna....zostalem lekko wysmiany jeszcze...ze slaby

> ze mnie student prawa skoro w takich sytuacjach nie przyznaje

> sie do ewidentnej winy.

> Siedzialem w pokoiku,po ok.10 min.przyszedl policjant....mowi ze

> chyba nastapila pomylka....poproszono mnie czy mgolbym

> rozrysowac jeszcze az cala sytuacje....no wiec zrobilem

> to....pan policjant wzial kartke i zginal na kolejne 10 min.

> Jak przyszedl powiedzial ze zaszla napewno pomylka,ze mysleli ze to

> inaczej sie stalo i ze to jednak nie moja wina-po konsultacjach

> z wydzialem ruchu drogowego.

> W tym czasie przywiezli chlopaka z vento-juz nie cfaniakowal,byl

> spokojny i nie zmienial co chwile opcji jak to sie stalo.

> Dostałem dane jego i jego polisy,po czym przeproszono mnie i

> wypuszczono z komisariatu.

> Moje straty w aucie to:zderzak do wymiany,błotnik powgniatany,lekko

> peknieta lampa a wiec wymianka,troszke zagnieciona maska i

> napewno wzmocnienie z przodu dostalo dosc mocno.

> Co chwile przypomina mi sie cos z tego jakze dziwnego

> zajscia....generalnie szkoda gadac.....bulwersacja pewnymi

> sluzabmi jest dosc konretna.

Ja bym napisal oficjalna skarge na tych gliniarzy, za zmarnowanie czas, potraktowanie bez szacunku, straszenie i wysmiewanie.

Napisano

> wiem wiem,oczywiscie mandatu nie przyjalem,ale od poczatku mialem

> wrazenie ze cos nie tak z ta policja....chyba panowie mieli

> jakis sentyment do vento....

Moim zdaniem wygląda na to że, policjanci to kolesie tego w Vento. Chcieli Cię przerobić i dopiero jak twardo się nie dałeś zrozumieli, że nie mogą przeginać bo przecież żaden gliniarz nie wysłałby takiego wniosku do sądu...

Arek.

Napisano
  • Autor

> Ja bym napisal oficjalna skarge na tych gliniarzy, za zmarnowanie

> czas, potraktowanie bez szacunku, straszenie i wysmiewanie.

narazie robil nic z tym nie bede....male miasteczko a wiec potem mogloby byc roznie.

Teraz zastanawiam sie tak czysto teoretycznie.....jak juz pisalem dostalem jego dane itd. i wyszedlem z komisariatu...a co by bylo (malo realne ,ale) gdyby mu dali tez moje dane....bo przeciez spisywali wszystko z dowodu,polisy itd w radiowozie jeszcze na miejscu zdarzenia.

Skoro takie "pomylki" w tak prostych sprawach sie zdarzaja...to moze w rozdawaniu numery polisy tez moze sie cos takiego zdarzyc....zaczynam sie zastanawiac czy oni sie przypadkiem nie znali:policja i chlopak z vento(a potem takze przybyli na miejsce jego rodzice)....

Napisano

> narazie robil nic z tym nie bede....male miasteczko a wiec potem

> mogloby byc roznie.

> Teraz zastanawiam sie tak czysto teoretycznie.....jak juz pisalem

> dostalem jego dane itd. i wyszedlem z komisariatu...a co by bylo

> (malo realne ,ale) gdyby mu dali tez moje dane....bo przeciez

> spisywali wszystko z dowodu,polisy itd w radiowozie jeszcze na

> miejscu zdarzenia.

> Skoro takie "pomylki" w tak prostych sprawach sie zdarzaja...to moze

> w rozdawaniu numery polisy tez moze sie cos takiego

> zdarzyc....zaczynam sie zastanawiac czy oni sie przypadkiem nie

> znali:policja i chlopak z vento(a potem takze przybyli na

> miejsce jego rodzice)....

Ale twoj numer polisy jemu na nic sie nie przyda. I tak jesli mialby dostac odszkodowanie z twojej polisy to ty dostajesz prosbe o potwierdzenie.

Napisano
  • Autor

> Ale twoj numer polisy jemu na nic sie nie przyda. I tak jesli mialby

> dostac odszkodowanie z twojej polisy to ty dostajesz prosbe o

> potwierdzenie.

aha,no prawde powiedziawszy nie znam sie na tym a musze sie tym zajac....autko jest ubezpieczone we warcie(mamy tam ubezpieczone 4 auta).

Pewnie dostane smieszne odszkodowanie....wlasnie nie wiem jak to najlepiej zrobic...czy oddac bezgotowkowo gdzies gdzie dobrze robia,czy moze wziasc niby kase i samemu naprawiac(kupowac czesci i oddawac do lakiernika zeby poskladal wszystko i ladnie pomalowal).

Ogolnie z malego miasteczka jestem i nawet nie wiem ile na rzeczoznawce bede czekal...bo tu chyba tylko dyzury raz w tygodniu....kiedys tak bylo.

No bo sa jeszcze jakies firmy ktore zajmuja sie wyciaganiem "lepszych"odszkodowan od firm ubezpieczeniowych....ale czy w tym przypadku cos wskuram... ??

Napisano

> narazie robil nic z tym nie bede....male miasteczko a wiec potem

> mogloby byc roznie.

> Teraz zastanawiam sie tak czysto teoretycznie.....jak juz pisalem

> dostalem jego dane itd. i wyszedlem z komisariatu...a co by bylo

> (malo realne ,ale) gdyby mu dali tez moje dane....bo przeciez

> spisywali wszystko z dowodu,polisy itd w radiowozie jeszcze na

> miejscu zdarzenia.

> Skoro takie "pomylki" w tak prostych sprawach sie zdarzaja...to moze

> w rozdawaniu numery polisy tez moze sie cos takiego

> zdarzyc....zaczynam sie zastanawiac czy oni sie przypadkiem nie

> znali:policja i chlopak z vento(a potem takze przybyli na

> miejsce jego rodzice)....

Powinienes dostac notke od gliniarzy, ze potwierdzaja jego wine w razie jakby sie kolo wyparł.

Napisano

> To jacyś przebierańcy chyba byli Mam nadzieję, że nie przyjąłeś

> mandatu?

Coraz więcej takich. Mnie wczoraj jakiś sierżant z patrolu drogówki co przyjechała do stłuczki (5 aut) straszył mandatem. A za co?

Szedłem po chodniku z 2 psami podziwiając wraki. I psy nie miały kagańców. I gość zamiast zająć się tym po co przyjechał wdał się ze mną w 10 minutową dyskusję nt przepisów dotyczących posiadania psów. Po 10 minutach psom się znudziło siedzenie w miejscu więc odesłałem go do lektury i polazłem dalej.

Pozdrawiam

Napisano

> Coraz więcej takich. Mnie wczoraj jakiś sierżant z patrolu drogówki

> co przyjechała do stłuczki (5 aut) straszył mandatem. A za co?

> Szedłem po chodniku z 2 psami podziwiając wraki. I psy nie miały

> kagańców. I gość zamiast zająć się tym po co przyjechał wdał się

> ze mną w 10 minutową dyskusję nt przepisów dotyczących

> posiadania psów. Po 10 minutach psom się znudziło siedzenie w

> miejscu więc odesłałem go do lektury i polazłem dalej.

> Pozdrawiam

Osobiscie tez nie lubie jak ktos idzie z groznie wygladajacym psem bez kaganca.

Napisano

A czy czasem owa kolizja nie miała miejsca pod Wrocławiem?

Tak z ciekawości pytam, bo chyba tam przejeżdżałem....

Sporo detali się zgadza zeby.GIF

Napisano
  • Autor

mozliwe ze miala miejsce podobna kolizja...ale to akurat nie ta,moja to kolizja z ziemi obiecanej...

Napisano

> Siedzialem w pokoiku,po ok.10 min.przyszedl policjant....mowi ze

> chyba nastapila pomylka....poproszono mnie czy mgolbym

> rozrysowac jeszcze az cala sytuacje....no wiec zrobilem

> to....pan policjant wzial kartke i zginal na kolejne 10 min.

> Jak przyszedl powiedzial ze zaszla napewno pomylka,ze mysleli ze to

> inaczej sie stalo i ze to jednak nie moja wina-po konsultacjach

> z wydzialem ruchu drogowego.

> W tym czasie przywiezli chlopaka z vento-juz nie cfaniakowal,byl

> spokojny i nie zmienial co chwile opcji jak to sie stalo.

> Dostałem dane jego i jego polisy,po czym przeproszono mnie i

> wypuszczono z komisariatu.

> Moje straty w aucie to:zderzak do wymiany,błotnik powgniatany,lekko

> peknieta lampa a wiec wymianka,troszke zagnieciona maska i

> napewno wzmocnienie z przodu dostalo dosc mocno.

> Co chwile przypomina mi sie cos z tego jakze dziwnego

> zajscia....generalnie szkoda gadac.....bulwersacja pewnymi

> sluzabmi jest dosc konretna.

no ladnie shocked.gif dobrze ze sprawa sie wyprostowala na komisariacie ok.gif ale i tak ci niebiescy co tam przydymali do zgloszenia dali dupyyyy sick.gif mysleli ze jak maja "funkcje" stroza to kazde ich slowo jest swiete smirk.gif

Napisano

> Coraz więcej takich. Mnie wczoraj jakiś sierżant z patrolu drogówki

> co przyjechała do stłuczki (5 aut) straszył mandatem. A za co?

> Szedłem po chodniku z 2 psami podziwiając wraki. I psy nie miały

> kagańców. I gość zamiast zająć się tym po co przyjechał wdał się

> ze mną w 10 minutową dyskusję nt przepisów dotyczących

> posiadania psów. Po 10 minutach psom się znudziło siedzenie w

> miejscu więc odesłałem go do lektury i polazłem dalej.

> Pozdrawiam

no wiesz z tego co sie orientuje to wlasciciel pieskow ma obowiazek wyprowadzac je na spacer na smyczy i w kagancach ok.gif

Napisano

> Ja bym napisal oficjalna skarge na tych gliniarzy, za zmarnowanie

> czas, potraktowanie bez szacunku, straszenie i wysmiewanie.

no cos w tym stylu bo zachowali sie troszke nieprofesjonalnie no.gif

Napisano

> Powinienes dostac notke od gliniarzy, ze potwierdzaja jego wine w

> razie jakby sie kolo wyparł.

nikt ci nie da czegoś takiego

Napisano

> nikt ci nie da czegoś takiego

Nie prawda.

Policja zostla wezwana wiec powininen dostac tzw. notatke policji.

Na tej notatce jest opis zdarzenia dane osobowe uczestniczacych oraz dane wlasnie ubezpieczeniowe. I co wazniejesze pisze kto zostal ukarany mandatem karnym w jakiej kwocie i za co, a to jest bardzo wazne, tak mi sie wydaje.

Nie jestem biegly w prawie ale zle ze kolega nie ma czegos takiego, a jak mowie powinien dosta notakte policyjna. Dlaczego?

Dlatego ze mialem watpliwy zaszczyt uczestniczyc w styczniu w kolizji drogowej, ktorej nie bylem winny. Policja zostala wezwana i dostalem taka notatke.

Jak juz przyjechal do mnie rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej sprawcy na wycene szkody, pierwsze co to chcial wlasnie taka notake i szukla czy jego klijent zostal ukranay mandatem karnym i za co. Widocznie jest to wazne, widocznie to jednoznacznie wskauje wine. Dzieki mi.in takim papierkom, moim lataniem i starceniem sporo czasu sprawa zostala pozytywnie zalatwiona w ciagu 3tygodni bodajrze.

pzdr.

Napisano

dziwię się, że drzewa nie dostały mandatu.... no ale... jeśli facet nie zachował ostrożności przy włączaniu się do ruchu, to wina jest ewidentnie jego i sprawa jest do wygrania w sądzie grodzkim i tyle, ty powinieneś uważać swoją drogą, ale on też i to bardziej smile.gif w najgorszym wypadku współwina

Napisano

> Nie prawda.

> Policja zostla wezwana wiec powininen dostac tzw. notatke policji.

> Na tej notatce jest opis zdarzenia dane osobowe uczestniczacych oraz

> dane wlasnie ubezpieczeniowe. I co wazniejesze pisze kto zostal

> ukarany mandatem karnym w jakiej kwocie i za co, a to jest

> bardzo wazne, tak mi sie wydaje.

> Nie jestem biegly w prawie ale zle ze kolega nie ma czegos takiego, a

> jak mowie powinien dosta notakte policyjna. Dlaczego?

> Dlatego ze mialem watpliwy zaszczyt uczestniczyc w styczniu w kolizji

> drogowej, ktorej nie bylem winny. Policja zostala wezwana i

> dostalem taka notatke.

> Jak juz przyjechal do mnie rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej

> sprawcy na wycene szkody, pierwsze co to chcial wlasnie taka

> notake i szukla czy jego klijent zostal ukranay mandatem karnym

> i za co. Widocznie jest to wazne, widocznie to jednoznacznie

> wskauje wine. Dzieki mi.in takim papierkom, moim lataniem i

> starceniem sporo czasu sprawa zostala pozytywnie zalatwiona w

> ciagu 3tygodni bodajrze.

> pzdr.

Cytuję całość bo to ważne. Mój znajomy zatrzymał się kiedyś swoją furką na przejeździe strzeżonym. Było z górki. Zostawił auto na ręcznym wyłączył silnik i oddał się oczekiwaniu. Nagle w lusterku widzipędzące coś. Mruga to coś światłami i wyje klaksonem. Jak się potem okazało, był to siakiś ford i siadły mu hantle. Gość wyczesał w dup(k)e znajomkowi i wepchnął go w pojazd stojący z przodu. Wezwali gliniarzy, gośąć przyznał się pokornie do winy. Dostał mandacik. Zaświadczenie dostali wszyscy. I co ? I koleś dostał odszkodowanie za tył. Za przód nie bo stał za blisko pojazdu poprzedzającego. Nie pamiętam ubezpieczyciela. Reasumując kwitek od gliniarzy nie zawsze jest tyle warty na ile na pierwszy rzut oka wygląda.

PZDR

Napisano

> zachować szczegulną ostrożność

Raczej szczególną!

mar00ha

Napisano

>Zaświadczenie dostali wszyscy. I co ? I koleś dostał odszkodowanie >za tył. Za przód nie bo stał za blisko pojazdu poprzedzającego. Nie >pamiętam ubezpieczyciela. Reasumując kwitek od gliniarzy nie >zawsze jest tyle warty na ile na pierwszy rzut oka wygląda.

Oczywiscie ze kwietek od policji nie przesadza sprawy, ubezpieczyciel zawsze stara sie wydymac poszkodowanego (o czym wiele pisalem w innych watkach). Tutaj ewidennie sprawa w sadzie bylaby wygrana.

pzdr.

Napisano

> Cytuję całość bo to ważne. Mój znajomy zatrzymał się kiedyś swoją

> furką na przejeździe strzeżonym. Było z górki. Zostawił auto na

> ręcznym wyłączył silnik i oddał się oczekiwaniu. Nagle w

> lusterku widzipędzące coś. Mruga to coś światłami i wyje

> klaksonem. Jak się potem okazało, był to siakiś ford i siadły mu

> hantle. Gość wyczesał w dup(k)e znajomkowi i wepchnął go w

> pojazd stojący z przodu. Wezwali gliniarzy, gośąć przyznał się

> pokornie do winy. Dostał mandacik. Zaświadczenie dostali

> wszyscy. I co ? I koleś dostał odszkodowanie za tył. Za przód

> nie bo stał za blisko pojazdu poprzedzającego.

Chyba go po prostu ubezpieczyciel 270747800-sex.gif. Sam miałem podobny przypadek. Sylwester 1996/1997 Koleś zatrzymał się na światłach, ja za nim, ręczny w górę, prawa ręka na kolanko pasażerki i nagle BUM !!! U mnie w poldolocie z tyłu odpadł zderzak, a dzięki temu, że miałem zaciągnięty ręczny to auto mało przeskoczyło do przodu i lekko walnąłem tego przede mną - z przodu tylko wyrwały się boczne zaczepy i wgniótł się delikatnie pas przedni. I ten co wjechał też się upierał, że to moja wina, że za blisko stanąłem tamtego bo tak to bym miał tylko tył rozwalony. Na szczęście przjechała policial.gif, dali panu do ręki kodeks drogowy i kazali znaleźć paragraf, który mówi, że stojąc za kimś mam zachować określoną odległość i spodziewać się idioty który nie umie wyhamować(Pamiętam dokładnie, że policial.gif powiedział wtedy idioty bo już miał go dosyć). Niestety pan nie znalazł, a że zawracał du.pę policji i się wymądrzał dostał wtedy najwyższy mandat tj. 500 zł (nie było taryfikatora). Ubezpieczyciel bez problemu wypłacił za naprawę i tyłu i przodu.

Napisano

> nikt ci nie da czegoś takiego

Jak to nie.

Dostajesz protokół zdarzenia z pełnymi danymi sprawcy i poszkodowanego. Na podstawie tego protokołu ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie.

Ten protokół policjant orzekający o winie MUSI dać poszkodowanemu. Pod nim oczywiście podpisują się strony zdarzenia...

Napisano

> Nie prawda.

> Policja zostla wezwana wiec powininen dostac tzw. notatke policji.

> Na tej notatce jest opis zdarzenia dane osobowe uczestniczacych oraz

> dane wlasnie ubezpieczeniowe. I co wazniejesze pisze kto zostal

> ukarany mandatem karnym w jakiej kwocie i za co, a to jest

> bardzo wazne, tak mi sie wydaje.

> Nie jestem biegly w prawie ale zle ze kolega nie ma czegos takiego, a

> jak mowie powinien dosta notakte policyjna. Dlaczego?

> Dlatego ze mialem watpliwy zaszczyt uczestniczyc w styczniu w kolizji

> drogowej, ktorej nie bylem winny. Policja zostala wezwana i

> dostalem taka notatke.

> Jak juz przyjechal do mnie rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej

> sprawcy na wycene szkody, pierwsze co to chcial wlasnie taka

> notake i szukla czy jego klijent zostal ukranay mandatem karnym

> i za co. Widocznie jest to wazne, widocznie to jednoznacznie

> wskauje wine. Dzieki mi.in takim papierkom, moim lataniem i

> starceniem sporo czasu sprawa zostala pozytywnie zalatwiona w

> ciagu 3tygodni bodajrze.

> pzdr.

może weszły ajkieś nowe przepisy ponieważ dokładnie rok temu odmówiono mi..

stwierdzili że nie wydaja a jak ubezpieczalnia potrzebuje to zwraca się bezpośrednio do nich

Napisano

> Jak to nie.

> Dostajesz protokół zdarzenia z pełnymi danymi sprawcy i

> poszkodowanego. Na podstawie tego protokołu ubezpieczyciel

> wypłaca odszkodowanie.

> Ten protokół policjant orzekający o winie MUSI dać poszkodowanemu.

> Pod nim oczywiście podpisują się strony zdarzenia...

tak jak napisałem mi odmówiono

Napisano

> Jak to nie.

> Dostajesz protokół zdarzenia z pełnymi danymi sprawcy i

> poszkodowanego. Na podstawie tego protokołu ubezpieczyciel

> wypłaca odszkodowanie.

> Ten protokół policjant orzekający o winie MUSI dać poszkodowanemu.

> Pod nim oczywiście podpisują się strony zdarzenia...

W moim przypadku po tym jak sprawca przyznal sie do winy policjant dal mi jego dane polisy i podal tylko numer ( nazwywalo sie to jakos R cos ) notatki , ktory mozna podac pozniej na wniosku do PZU zamiast opisu sytuacji. Ja do reki nic nie otrzymalem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.