Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Z ryjem zamiast "Przepraszam".

Featured Replies

Napisano

Wychodze sobie ze sklepu gdzie małżonka szanowna wysłała mnie po zanabycie mięsiwa na obiadek, idę sobie krokiem pewnymw strone mojej Hondziawy patrze, a ze stojącego obok niej auta wychodzi jakis babon. Oczywiscie srrruuu drzwiami o moje drzwi. Podchodze so mojego autka, patrze, oczywiscie porysowany lakier (nic wielkiego ale jednak...). Zatem zawracam i do paniusi uderzam w słowa ze mi fureczke zarysowala.

Baba na to

- Wiedziałem ze sie pan wróci, bo widziałam jak pan patrzył.

Hmm mysle sobie, no to skoro widziała i mijała mnie to czemu nic nie powiedziała ? w sensie np. Przepraszam?

Mowie pani ze mi zarysowala drzwi i ze to...

- JA?! Idziemy zobaczyć! - przerwała mi tonem wskazującym ze trafiłem oto na mega-chama-przekupe.

Idziemy do autek, otwiera drzwi i oczywiscie IDEALNIE pasują do pieknych białych rys na moich.

Myślicie ze usłyszałem przepraszam? Buahahahahhaa jaaasne. Baba do mnie z ryjem ze to nie jej rysy bo.. jakies 10 cm dalej tez mam takie rysy i ze to nie ona.

Na co ja do niej ze 10 cm dalej to ja moge miec porcelanowego słonia i nie chodzi mi o to co mam dalej ale o to co ona mi wyczyniła swoim kretyńskim zachowaniem.

W trakcie rozgrzewającej sie rozmowy widze ze panna ma gumeczki na drzwiach, a wiec tymbardziej dziwie sie jak musiala pizgnąć tymi drzwiami skoro porysowała moje!

teraz stop klatka.

W zasadzie chodziło mi tylko o to żeby mnie przeprosiła. Wiem ze czasem drzwi człowiekowi moga poleciec, tymbardziej ze jej auto to 3d wiec drzwi duze... W zasadzie z mojej strony skonczyloby sie na upomnieniu i po temacie ale... babsko było tak chamskie i nieprzyjemne ze cisnienie podniosła mi w 3 sekundy.

puszczamy stop-klatke wink.gif

To niech pan dzwoni po Policję! Ja id ena zakupy i dzwonie do męża bo ja uwazam ze JESTEM NIEWINNA! Zabrała dupe w troki i poszla.

Zatem odetchnąłem lekko i dzownie pod 112. Odebrał kulturalny dyżurny. Referuje mu co sie dzieje, jak sytuacja wygląda. Pytam czlowiek czy jest sens wogole wołać Policję, bo generalnie szkoda jest niewielka (mogę zetrzeć to pastą), albo moge oddać drzwi do malowania do Hondy za co babsko beknie z tysiaka jak nic. Tlumacze mu ze w zasadzie problem polega na kulturze. Pan dyzurny mysli chwile i pyta - Mysli pan ze skoro babsko nie nauczylo sie kultury przez tyle lat to my ja nauczymy? Mozemy sprobować...

Odpuściłem. Za 20 minut żona rozpoczynała jazdy, musiałem odebrac po obiedzie syna z przedszkola... Pozatym okazało sie ze to.. sąsiadka z mojego osiedla. Nasze dzieci czasami bawią sie w piaskownicy, tak jakas mi sie z ryja wydawała znajoma. Tym razem była w jakims roboczym makijarzu, stąd miałem problem z identyfikacją. Proces wychowawczy przeprowadze dalej zatem na moim osiedlu.

konkludując - chyba jestem jakiś dziwny bo kiedy ja cos przeskrobie to nie ide w zaparte ale mowie przepraszam i staram sie jakos dogadac z poszkodowanym... tak, jestem zdecydowanie dziwny.

Napisano

Szczerze Ci powiem - paniusia po takiej akcji by miała gwarantowany marszobieg po wentylki do co najmniej dwóch kół i pompkę 270635636-JUMP2.gif

Spokojny jesteś niesłychanie waytogo.gif

Napisano

> konkludując - chyba jestem jakiś dziwny bo kiedy ja cos przeskrobie

> to nie ide w zaparte ale mowie przepraszam i staram sie jakos

> dogadac z poszkodowanym... tak, jestem zdecydowanie dziwny.

1. Po tym rozpoznaję ludzi. waytogo.gif

2. Mało już dzisiaj takich. crazy.gif

3. Też staram się nie ruszać byle g....na bo zaczyna śmierdzieć. icon_rolleyes.gif

Napisano

"SZACUNECZEK" dla Ciebie za zachowanie zimnej krwi, ja nie tylko bym wentylki zabrał ale i coś jeszcze bym wymyślił za tak chamskie zachowanie. ok.gif

Napisano

> Wychodze sobie ze sklepu gdzie małżonka szanowna

no niezle babsko angryfire.gif ostatnio ktos tez z taka raszpla z drutu walczyl tylko ze ona jemu chciala wcisnac ciemnote a krzyku przy okazji robila sciana.gif myslala ze znalazla frajera .Niektore tempe baby taka chyba maja charakterystyke no.gif Mi by pewnie puscily nerwy i bym ja zaczal okladac po mordzie tym zakupionym miesem hehe.gifrotfl.gif (cos a'la dzien swira wink.gif )

Napisano

Sądzę że takie ewidentne przypadki winny być publikowane na zasadzie: kieronik "kolor" "marka" i numer rejestracyjny zrobił.... Może zacznie sie choć jeden wstydzić...

Napisano

Niezły BABISZON yikes.gif

Ale fakt faktem, że na kulturę to już dla niej za późno.

Uszanowanko dla kolegi za wzorowe zachowanie ale aż się prosiło żeby tak chociaż raz bokser.gif

Pozdro

Napisano

Żenada, żenada... sick.gifno.gif Powoli chyba przestaje istnieć pojęcie "odwaga cywilna" sick.gif

claps.gif dla ciebie za opanowanie ok.gif

Napisano

Bo świni Panie, sztućcami jeść nie nauczysz. Chołota to chołota.

Napisano

odjechał bym furą i zapodał kopa w jej drzwi.....jak ja nienawidzę takich debili jak te babsko!@#$%^&*()!@#$%^&*()

Napisano

często kobitki tak mają, że jak coś przeskrobią, to zamiast uszy po sobie, to wyskakują z gębą - taka potrafi być ich natura

w takiej sytuacji można było jednak szkolenie "z kultury" z pomocą błękitnych przeprowadzić zlosnik.gif

Napisano

> konkludując - chyba jestem jakiś dziwny bo kiedy ja cos przeskrobie

> to nie ide w zaparte ale mowie przepraszam i staram sie jakos

> dogadac z poszkodowanym... tak, jestem zdecydowanie dziwny.

Mój kolega miła sytuację taką:

na parkingu manewrując przytarł lekko czyjeś auto, jako że się spieszył do sądu zostawił za wycieraczką wizytówkę z krótkim opisem sytuacji i prośbą o kontakt. Jakież było jego zdziwienie gdy po powrocie na parking zastał tam awanturującego się babsztyla i policję z zarzutem, że uciekł z miejsca zdarzenia (pieszo zostawiając auto w tym samym miejscu 893goodvibes.gifscrewy.gif)

Baba całkowicie olała jego informację zza wycieraczki (nikt jej nie zwinął babsko trzymało ją w łapie....)

Normalnie ręce opadają. Kolega stwierdził ,że następnym razem zastanowi się czy nie przeparkować auta i olać kulturę, dodam,że nikt sytuacji nie widział.

Napisano

> często kobitki tak mają, że jak coś przeskrobią, to zamiast uszy po

> sobie, to wyskakują z gębą - taka potrafi być ich natura

> w takiej sytuacji można było jednak szkolenie "z kultury" z pomocą

> błękitnych przeprowadzić

obrona przez atak ok.gifhehe.gif

Napisano

Trafiłem na podobną su...ę

Stałem w korku do skrętu w lewo, a za mną babsko chyba primerą

Wiadomo jak to korek podjazd o 3 metry i stop w pewnym momencie sruuu

dostałem w tył. Kazałem babie na pobocze zjechać. U mnie odpryśnięty lakier na zderzaku ,u niej mały wgniot na zderzaku i wyskoczył w górę spryskiwacz od reflektora.

I zaczęło się ze to już było,ona prawie nie dotknęła.

To mówię że możemy wezwać niebieskich i się wyjaśni.

baba na to:Nie nie ja się spieszę i do samochodu, pisk i nie ma jej.

Żesz ku...a ,podjąłem pościg tongue.gif ale miałem wtedy uno 1.0 wiec szybko się oddaliła.

Ale pamiętam gebę, rude włosiskai i tą srebrną primerę.

Mam nadzieje że jeszcze ją trafie,teraz bym jej nie pozwolił zwiać

wrrr.gif

Napisano

> Trafiłem na podobną su...ę

> Stałem w korku do skrętu w lewo, a za mną babsko chyba primerą

> Wiadomo jak to korek podjazd o 3 metry i stop w pewnym momencie sruuu

> dostałem w tył. Kazałem babie na pobocze zjechać. U mnie odpryśnięty

> lakier na zderzaku ,u niej mały wgniot na zderzaku i wyskoczył w

> górę spryskiwacz od reflektora.

> I zaczęło się ze to już było,ona prawie nie dotknęła.

> To mówię że możemy wezwać niebieskich i się wyjaśni.

> baba na to:Nie nie ja się spieszę i do samochodu, pisk i nie ma jej.

> Żesz ku...a ,podjąłem pościg ale miałem wtedy uno 1.0 wiec szybko

> się oddaliła.

> Ale pamiętam gebę, rude włosiskai i tą srebrną primerę.

> Mam nadzieje że jeszcze ją trafie,teraz bym jej nie pozwolił zwiać

A numerow rej. nie miala?

Napisano

> A numerow rej. nie miala?

miała ale byłem taki zły na całą sytuację że kompletnie wyleciało mi z głowy żeby spisać.

Pozatym niewiele bym osiągnął bo szkody były znikome.

Napisano

> miała ale byłem taki zły na całą sytuację że kompletnie wyleciało mi

> z głowy żeby spisać.

> Pozatym niewiele bym osiągnął bo szkody były znikome.

Znikome czy nie, jakbys zawolal policje ze babol uciekł to tak czy siak miala by sprawe w grodzkim. Moze to by ja nauczylo kultury.

Napisano

Miałem ostatnio podobny przypadek z tym że kierowcy nie było w aucie. Na pustym parkingu stanął sobie kretyn - a raczej przykleił się do mojego autka - na jakieś 10 cm. Oczywiście na drzwiach mojego autka odcisk jego białego lakieru. Nie pozostało mi nic innego jak tylko odwdzieczyć się i jechać dalej w drogę. Niech też wie ile kosztuje lakiernik.

Napisano

> Miałem ostatnio podobny przypadek z tym że kierowcy nie było w aucie.

> Na pustym parkingu stanął sobie kretyn - a raczej przykleił się

> do mojego autka - na jakieś 10 cm. Oczywiście na drzwiach mojego

> autka odcisk jego białego lakieru. Nie pozostało mi nic innego

> jak tylko odwdzieczyć się i jechać dalej w drogę. Niech też wie

> ile kosztuje lakiernik.

Przywaliłeś mu swoimi drzwiami? icon_eek.gif

Napisano

> dostałem w tył.

Mam na to dobry i wypróbowany sposób: HAK HOLOWNICZY do przyczepki zlosnik.gif

Napisano

a ja mam sposób na takie bezpczelne paniusie... jak odnoszą się do mnie po chamsku to zaczynam do nich mówić per "babciu"... spróbujcie... nie pożałujecie 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Miałem ostatnio podobny przypadek z tym że kierowcy nie było w aucie.

> Na pustym parkingu stanął sobie kretyn - a raczej przykleił się

> do mojego autka - na jakieś 10 cm. Oczywiście na drzwiach mojego

> autka odcisk jego białego lakieru. Nie pozostało mi nic innego

> jak tylko odwdzieczyć się i jechać dalej w drogę. Niech też wie

> ile kosztuje lakiernik.

Na 10cm? Hmmm... Otworzył drzwi, trafił w Twoje i przecisnął się przez taką szparę, by wyjść z samochodu? smile.gif A Ty przez tę samą szparę przecisnąłeś się do swojego samochodu?

Ja wiem - w takich stresujących sytuacjach to inaczej się czas mierzy, odległości... wink.gif

Napisano

Skąd ja to znam.

Czekałem pod IKEA w Poznaniu na żonę i dzieciaki. A że czas oczekiwania zapowiadał się raczej długi przyciąłem komara. Po cichutku swoim samochodem podkradła się wypindrowana kwoka i jak nie pierdyknie ( za słabe słowo ) swoimi drzwiami w moje prawe przednie. Moment się obudziłem , oczywiście wredny uśmieszek i komentowanie że cały samochód mam w takich siniakach. Zawinęła sie i pomaszerowała do sklepu , wywłoka. Jak wróciła to specjalnie zaglądała do mnie do środka z kó*****im uśmieszkiem. Co za suka. A wystarczyłoby mniej lub bardziej szczere przepraszam. Od tego czasu wożę w samochodzie piankę montażową, gwoździe, cynę lutowniczą i zapalniczkę żarową.

Ostatnio narodziło się określenie takich siniaków: market lub marketówka.

Napisano

Tnij cytaty! zolta.gif

mar00ha

Napisano

sory ale pewnym babsztyla to juz lepiej powiedziec "moze mi s... zrobic z_lol1.gif " i odjechac szkoda, nerwow na glupia klotnie

Napisano

Od tego czasu wożę w samochodzie piankę montażową,

> gwoździe, cynę lutowniczą i zapalniczkę żarową.

> Ostatnio narodziło się określenie takich siniaków: market lub

> marketówka.

a co robisz z gwoździ, cyny i zapalniczki bo intryguje mnie to??

Z pianką to się domyślam grinser006.gif

Napisano

> Od tego czasu wożę w samochodzie piankę montażową,

> gwoździe, cynę lutowniczą i zapalniczkę żarową.

rozwiń temat proszę... cfaniaczek.gif

Napisano

Od tego czasu wożę w samochodzie piankę montażową,

> gwoździe, cynę lutowniczą i zapalniczkę żarową.

> Ostatnio narodziło się określenie takich siniaków: market lub

> marketówka.

Mogę zagaić po co koledze owe akcesoria?

Napisano

pianka - do uszczelnienia drzwi brawo.gif

cyna+zapalniczka - podgrzana cyna potrafi ładnie ozdobić maske zlosnik.gif

gwoździe - żeby samochód się nie stoczył ? zlosnik.gif

J

Napisano

> Tnij cytaty!

> mar00ha

Moja wina. blagam.gif Poprawione.

Napisano

> pianka - do uszczelnienia drzwi

A właśnie że do wygłuszania wydechu .

> cyna+zapalniczka - podgrzana cyna potrafi ładnie ozdobić maske

Też nie. Potrafi zabezpieczyć zamki przed wodą i brudem. Zapalniczka koniecznie żarowa. Inna nie da rady.

> gwoździe - żeby samochód się nie stoczył ?

Do trzech razy sztuka. Trafiłeś.

Może to trochę brutalne, ale daje do myślenia. Nawet największym tępakom.

Napisano

> Przywaliłeś mu swoimi drzwiami?

No coś Ty żebym se jeszcze bardziej je porysował grinser006.gifzlosnik.gif

Napisano

> Na 10cm? Hmmm... Otworzył drzwi, trafił w Twoje i przecisnął się

> przez taką szparę, by wyjść z samochodu? A Ty przez tę samą

> szparę przecisnąłeś się do swojego samochodu?

> Ja wiem - w takich stresujących sytuacjach to inaczej się czas

> mierzy, odległości...

No fakt trochę przesadziłem z tą odległością...ale chodziło mi o przekazanie w ten sposób że stanął naprawdę blisko o wiele za blisko - tak że ledwo udało mi się wślizgnąć do auta.

Nie przypominając juz o tym że parking dookoła naszych samochodów był praktycznie pusty...

Napisano
ach te babska irked.gif niestety... kultura osobista nie wygrala w tym temacie.. ale z nami tak czasami jest..jak wiemy, ze nasza wina to wywijamy kota ogonem, sama tak kiedys robilam... sciana.gif
Napisano

> Mam na to dobry i wypróbowany sposób: HAK HOLOWNICZY do przyczepki

O ile się dobrze orientuję, to od niedawna nie można jeździć z hakiem jeżeli się nie ciągnie przyczepki. Jakaś taka zmiana chyba ostatnio była...

Napisano
uuu za taki numr to by mi chyba nerwy juz puściły i raczej pani czekałaby na przyjazd policji....
Napisano

dokładnie ok.gif

gdyby była facetem wypłaciłbym strzał w pysk z grzywy, albo cos w tym stylu, ale kobiecie z grzywy w twarz nie uchodzi wink.gif

Napisano

Pomijając to wszystko, ciekawi mnie co w tym momencie dociera do takich ze tak powiem upartych kobiet?

Wiesz - w pyskówke nie ma sie co wdawać bo problem nie dotyczy kłócenia sie ale uświadomienia że ktoś niszczy cudzą własność.

Wiesz, facetowi o tym usposobieniu pomaga dojscie do właściwych wniosków prawy sierpowy, najlepiej kilka hahaha.gif wtedy nagle dociera dobrodziejstwo wiedzy ze za takie akcje w ryj można chwycić. Co w takim wypadku dotrze do kobiety?

Kobiecie z grzywy w usmiech nie uchodzi przyfasolić nono.gif nawet nie wiem jak wielkiemu chamidłu nono.gif

Napisano

Czy to ma sens? ee tam.

Prawdziwą satysfakcję sprawiło by mi wlepienie babiszonowi mandatu, a gdyby mordy na kłódke nie trzymała tylko zaczeła by pyskować policjantom to ... policjanci wiedzą co robić wink.gif

Napisano

> Czy to ma sens? ee tam.

> Prawdziwą satysfakcję sprawiło by mi wlepienie babiszonowi mandatu, a

> gdyby mordy na kłódke nie trzymała tylko zaczeła by pyskować

> policjantom to ... policjanci wiedzą co robić

Oj prawda, prawda waytogo.gif

Miałem kiedyś przypadek dość ciekawy smile.gif Otóż zaparkowałem auto (prawidłowo i legalnie) przodem do muru. Przychodzę i co widzę - stoi za mną auto blokując mnie całkowicie, w aucie siedzi sobie paniusia. Żeby nie było, że chcę dymić wsiadam do auta, zapalam silnik i czekam. Ta się gapi na mnie i nic. No to spoko - nie będę trąbił - wysiadam, podchodzę i pukam w szybę. Paniusia wzruszyła ramionami i odwróciła głowę w drugą stronę. Otworzyłem jej drzwi i mówię, że chciałbym wyjechać a ona mnie blokuje. A ta z ryjem, że jej to nic nie interesuje, jej zablokowali wjazd i ona TUTAJ będzie czekała. Pytam się kto ją zablokował. Pokazuje mi auto stojące co prawda lekko na bakier z przepisami i zdrowym rozsądkiem, ale miejsca tyle, że wjechałbym spokojnie Sprinterem (a ona była Corsą). No więc grzecznie jej mówię, że przecież tam się da spokojnie wjechać. Nie da się, ona jest zablokowana itp. i jak ona czeka to ja sobie też poczekam...

Pierwsza myśl - wytargać z auta za szmaty, kazać zmierzyć szerokość przejazdu, szerokość corsy i na końcu z buta pamiątkę na corsie zrobić.

Druga bardziej szatańska swiety.gif Powiedziałem OK - jak pani chce smile.gif Odszedłem kawałek od auta i zadzwoniłem na 112 opisując dokładnie sytuację. Akurat tak się składało, że przejeżdżał w pobliżu patrol i go posłali smile.gif

Pokazałem busted.gif w czym tkwi problem tej paniusi. Oni jej ponownie powiedzieli, że da się tam spokojnie przejechać i żeby mnie przeprosiła i odblokowała. A ta z mordą jeszcze większą, że ona chama co jeździ koreańskim złomem przepraszać nie będzie i będzie tu stała aż przyjdzie kierowca "blokującego" ją samochodu. Zaczęła straszyć policjantów, co to się nie stanie jak nie ukarają tamtego faceta, "rozkazała" im mnie przebadać na obecność alkoholu i auto mi przetrzepać "bo jeżdżą takim złomem po ulicach" (dość kontrowersyjne stwierdzenie - 4-letni wtedy Matiz vs. jej Corsa A rotfl.gif) itp. itd.

Oczywiście odmówiła pokazania dokumentów itp.

Skończyło się... lawetą i wnioskiem do sądu grodzkiego pad.gif Do blokowania przejazdu, nieprawidłowego parkowania doszło jeszcze znieważenie funkcjonariusza itp.

Ja po prostu stałem oniemiały z boku - dosłownie kopara na ziemi...

Jeszcze mi się odgrażała, że pożałuję "tego, co zrobiłem" itp. To mnie odblokowało i strzeliłem klasycznego rotfl.gif -a

Chłopaki z drogówki pokiwali głowami i powiedzieli, że mogę już jechać smile.gif

Napisano
hahaha.gif na max hahaha.gif
Napisano

bo to zła kobieta była biglaugh.gif

Napisano

> Wychodze sobie ze sklepu gdzie małżonka szanowna wysłała mnie po

> zanabycie mięsiwa na obiadek, idę sobie krokiem pewnymw strone

> mojej Hondziawy patrze, a ze stojącego obok niej auta wychodzi

> jakis babon. Oczywiscie srrruuu drzwiami o moje drzwi. Podchodze

> so mojego autka, patrze, oczywiscie porysowany lakier (nic

> wielkiego ale jednak...). Zatem zawracam i do paniusi uderzam w

> słowa ze mi fureczke zarysowala.

> Baba na to

> - Wiedziałem ze sie pan wróci, bo widziałam jak pan patrzył.

> Hmm mysle sobie, no to skoro widziała i mijała mnie to czemu nic nie

> powiedziała ? w sensie np. Przepraszam?

> Mowie pani ze mi zarysowala drzwi i ze to...

> - JA?! Idziemy zobaczyć! - przerwała mi tonem wskazującym ze trafiłem

> oto na mega-chama-przekupe.

> Idziemy do autek, otwiera drzwi i oczywiscie IDEALNIE pasują do

> pieknych białych rys na moich.

> Myślicie ze usłyszałem przepraszam? Buahahahahhaa jaaasne. Baba do

> mnie z ryjem ze to nie jej rysy bo.. jakies 10 cm dalej tez mam

> takie rysy i ze to nie ona.

> Na co ja do niej ze 10 cm dalej to ja moge miec porcelanowego słonia

> i nie chodzi mi o to co mam dalej ale o to co ona mi wyczyniła

> swoim kretyńskim zachowaniem.

> W trakcie rozgrzewającej sie rozmowy widze ze panna ma gumeczki na

> drzwiach, a wiec tymbardziej dziwie sie jak musiala pizgnąć tymi

> drzwiami skoro porysowała moje!

> teraz stop klatka.

> W zasadzie chodziło mi tylko o to żeby mnie przeprosiła. Wiem ze

> czasem drzwi człowiekowi moga poleciec, tymbardziej ze jej auto

> to 3d wiec drzwi duze... W zasadzie z mojej strony skonczyloby

> sie na upomnieniu i po temacie ale... babsko było tak chamskie i

> nieprzyjemne ze cisnienie podniosła mi w 3 sekundy.

> puszczamy stop-klatke

> To niech pan dzwoni po Policję! Ja id ena zakupy i dzwonie do męża bo

> ja uwazam ze JESTEM NIEWINNA! Zabrała dupe w troki i poszla.

> Zatem odetchnąłem lekko i dzownie pod 112. Odebrał kulturalny

> dyżurny. Referuje mu co sie dzieje, jak sytuacja wygląda. Pytam

> czlowiek czy jest sens wogole wołać Policję, bo generalnie

> szkoda jest niewielka (mogę zetrzeć to pastą), albo moge oddać

> drzwi do malowania do Hondy za co babsko beknie z tysiaka jak

> nic. Tlumacze mu ze w zasadzie problem polega na kulturze. Pan

> dyzurny mysli chwile i pyta - Mysli pan ze skoro babsko nie

> nauczylo sie kultury przez tyle lat to my ja nauczymy? Mozemy

> sprobować...

> Odpuściłem. Za 20 minut żona rozpoczynała jazdy, musiałem odebrac po

> obiedzie syna z przedszkola... Pozatym okazało sie ze to..

> sąsiadka z mojego osiedla. Nasze dzieci czasami bawią sie w

> piaskownicy, tak jakas mi sie z ryja wydawała znajoma. Tym razem

> była w jakims roboczym makijarzu, stąd miałem problem z

> identyfikacją. Proces wychowawczy przeprowadze dalej zatem na

> moim osiedlu.

> konkludując - chyba jestem jakiś dziwny bo kiedy ja cos przeskrobie

> to nie ide w zaparte ale mowie przepraszam i staram sie jakos

> dogadac z poszkodowanym... tak, jestem zdecydowanie dziwny.

Ty masz tylko ryski na drzwiach ........a jak przesrane musi mieć jej chłop ? grinser006.gif

Napisano

> Kobiecie z grzywy w usmiech nie uchodzi przyfasolić nawet nie wiem

> jak wielkiemu chamidłu

Trza było jej tapetę zedrzeć z dzioba zlosnik.gif

Napisano

tnij cytaty zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

co do męża - oj.. biedny chłop. Pewnie dlatego nie przyjechal na wezwanie tej lampucery bo nie dosc ze zone ma jaka ma to jeszcze w ryj by chwycił i wstydu sie najadł.

Napisano

> tnij cytaty

spieszyło mi się zlosnik.gif

> co do męża - oj.. biedny chłop. Pewnie dlatego nie przyjechal na

> wezwanie tej lampucery bo nie dosc ze zone ma jaka ma to jeszcze

> w ryj by chwycił i wstydu sie najadł.

Ja bym go juz nie lał........ już go życie i tak nieźle doświadczyło grinser006.gif

Napisano

Cięcie cytatów nie jest trudne!!! zolta.gif

mar00ha

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.