Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

debile dają znać o sobie

Featured Replies

Napisano

i swoich umiejętnościach jak to ułatwić życie kierowcom

oto wjazd na rondo

276891415-rondo02.jpg

a jak chcemy zawrócić na rondzie to ...

276891415-rondo03.jpg

z drugiej jednak strony jest skrzyżowanie i jak chcemy skręcić w lewo to ...

276891415-rondo04.jpg

post-10099-14352470583762_thumb.jpg

Napisano

Moze jakis rozkoszniak przekrecil ten znak w oddali, wtedy mialby sens. Teraz powinni ten kawalek jezdni zaorac.

Zaladowala mi sie reszta fotek, jednak to nie ma sensu.

Napisano
  • Autor

> Moze jakis rozkoszniak przekrecil ten znak w oddali, wtedy mialby

> sens. Teraz powinni ten kawalek jezdni zaorac.

jak przekręcił?

w prawo, w lewo, do dołu, do góry?

ni jak ten znak tam nie pasuje

Napisano
  • Autor

> IMHO wszystko zgodnie z przepisami

> nieprawidłowości brak

znaczy, że co?

na rondzie zawrócić nie można?

Napisano
nie wiem o co Ci chodzi w tym pierwszym przypadku
Napisano

Po co wiec ten kawalek jezdni? Chyba ze rondo przystosowane jest do ruchu lewostronnego.

276891560-rondo4.jpg

post-61095-14352470585223_thumb.jpg

Napisano

Dla mnie to rondo jest popitolone.

Gdzie to jest dokładnie?

Napisano
  • Autor

> Dla mnie to rondo jest popitolone.

> Gdzie to jest dokładnie?

nie powiem bo mi wstyd blush.gif

Napisano
  • Autor

> nie wiem o co Ci chodzi w tym pierwszym przypadku

o to

Napisano

> nie powiem bo mi wstyd

No powiedz smile.gif

Napisano

> o to

Czyli nie można się wymieścić na tym rondzie gdy chce się je objechac do okoła hmm.gif , bo tamten znak wskazuje jedynie miejsce zjazdu z ronda ( tak by ktoś pod prąd nie pojechał ) Jakieś foto z góry by się przydało zlosnik.gif

Napisano

Ew. nalezaloby zlikwidowac znak informujacy o ruchu okreznym, bo faktycznie go nie ma, wiec znak jest niepotrzebny. Tak czy siak - niedobrze.

Napisano
  • Autor

> Czyli nie można się wymieścić na tym rondzie gdy chce się je

> objechac do okoła , bo tamten znak wskazuje jedynie miejsce

> zjazdu z ronda ( tak by ktoś pod prąd nie pojechał ) Jakieś foto

> z góry by się przydało

276891751-rondo02.gif

post-10099-14352470586098_thumb.gif

Napisano
  • Autor

> No powiedz

Rembertów

Napisano

Bardzo ładnie to wyrysowałeś waytogo.gif

Teraz wszystko wydaje się być jasnym ( w zamyśle ilustracji fotograficznej a nie zamysłu drogowców ) zlosnik.gifpad.gif

Napisano

chodzi ci o to że nie mogą na rondo wieźdzać jak na tej czerwonej strzałce? jeśli tak to faktycznie debilne

rondo5ef.jpg

Napisano

No cowy... Wszystko przeciez jest OK.

Ten znak tylko okresla zeby wyjechac z ronda prawa jezdnia a nie lewa.

A zawracac na rondzie jaknajbardziej mozna.

Bardzo czesto widuje tak oznakowane ronda i raczej nie ma w tym nic dziwnego.

Napisano

> No cowy... Wszystko przeciez jest OK.

> Ten znak tylko okresla zeby wyjechac z ronda prawa jezdnia a nie

> lewa.

> A zawracac na rondzie jaknajbardziej mozna.

I przejechac z lewej strony znaku?

> Bardzo czesto widuje tak oznakowane ronda i raczej nie ma w tym nic

> dziwnego.

Oczywwiscie, ze to dziwne i to bardzo.

276892263-C9.jpg

C-9 "nakaz jazdy z prawej strony znaku"

post-61095-14352470587769_thumb.jpg

Napisano

ten znak to normalka, żeby jakiś debil nie wciskał się z drugiej strony wysepki hehe.gif

wszędzie i na każdym skrzyżowaniu z wysepkami muszą być te znaki, bo serio widziałem na własne oczy jak kretyni wjeżdzali pod prąd tzn po lewej stronie wyspy

BTW

w domu też jesteś taki "wojskowy"? wink.gif

Napisano

> I przejechac z lewej strony znaku?

> Oczywwiscie, ze to dziwne i to bardzo.

> C-9 "nakaz jazdy z prawej strony znaku"

Ale ten znak cie dotyczy jedynie wtedy gdy skrecasz w ta ulice (w tym przypadku w ten wyjazd z ronda).

Idac twoim tropem to prawie kazde usytulowanie takiego znaku byloby bezsensowne.

Przyklad:

276892366-3.jpg

Myslac w ten sposob w takiej sytacji jak na ryskunku trzebaby skrecic w prawo, bo przeciez jest znak C-9 "nakaz jazdy z prawej strony znaku". A gdyby pojechac prosto to sie pojedzie z lewej strony.

post-9230-14352470588087_thumb.jpg

Napisano

> Rembertów

Wstyd? Zgłosiłeś problem gdzie trzeba?

Napisano

> Wstyd? Zgłosiłeś problem gdzie trzeba?

Ale gdzie wy tu panowie widzicie jakis problem. Prawie kazde male rondo jest w ten sposob oznaczone i to jest przeciez jaknajbardziej poprawne.

Napisano

cinio

to też jest znak dla jadących z "góry" i chcących skręcić w lewo i ten znak właśnie informuje, z której strony wyspy ma wjeźdzać smile.gif

Napisano

> i swoich umiejętnościach jak to ułatwić życie kierowcom

> oto wjazd na rondo

> a jak chcemy zawrócić na rondzie to ...

> z drugiej jednak strony jest skrzyżowanie i jak chcemy skręcić w lewo

> to ...

pierwszy przypadek sie zgodze... 2-go nie rozumiem

zlosnik.gif

Napisano

> Ale gdzie wy tu panowie widzicie jakis problem. Prawie kazde male

> rondo jest w ten sposob oznaczone i to jest przeciez

> jaknajbardziej poprawne.

yikes.gifyikes.gifyikes.gifoslabiony.gifoslabiony.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

co do fotki 3... hmm mozesz zawrocic na rondzie.. moze jakies kwestie bezpieczenstwa

Napisano

> i swoich umiejętnościach jak to ułatwić życie kierowcom

> oto wjazd na rondo

> a jak chcemy zawrócić na rondzie to ...

> z drugiej jednak strony jest skrzyżowanie i jak chcemy skręcić w lewo

> to ...

Wszystko jest ok , jadac w lewo po rondzie nie przejezdzasz za znak

nakazujacy jazde z prawej strony znaku wiec ten obowiazek nie zachodzi

Napisano

Kilka postow wyzej zrobilem rysunek. Czym sie tamta sytuacja na moim rysunku rozni od tej ze zdjecia? Czy uwazasz ze na tym moim rysunku samochod rownierz nie moze pojechac prosto?

Napisano

> Kilka postow wyzej zrobilem rysunek.

Nie wiem, czy wyżej, niżej, niemniej widziałem.

> Czym sie tamta sytuacja na moim

> rysunku rozni od tej ze zdjecia?

Zasadniczo.

> Czy uwazasz ze na tym moim

> rysunku samochod rownierz nie moze pojechac prosto?

Twój rysunek to abstrakcja i ma się nijak do syruacji przedstwionej prze autora wątku.

Napisano

> Wszystko jest ok , jadac w lewo po rondzie nie przejezdzasz za znak

> nakazujacy jazde z prawej strony znaku wiec ten obowiazek nie

> zachodzi

Serio? Dla mnie jest to krzykład kalectwa umysłowego autora oznakowań.

Pierwsze zdjęcie Ok, drugie to jakiś dzwiwoląg, a trzecie to totalna paranoja.

Na skrzyzowaniu o ruchu okrężnym obowiązują takie same zasady, jak na inych

drogach.

Napisano

> Serio? Dla mnie jest to krzykład kalectwa umysłowego autora

> oznakowań.

> Pierwsze zdjęcie Ok,

>drugie to jakiś dzwiwoląg,

Ktory spotyka sie na codzien i jakos nikt niema watpliwosci jak sie w takiej sytacji zachowac.

>a trzecie to totalna

> paranoja.

Przeciez 3 zdjecie jest zupelnie poza rondem. Gdzie tu jest ta paranoja? Czy to ze nalezy jechac w prawo to jest paranoja?

> Na skrzyzowaniu o ruchu okrężnym obowiązują takie same zasady, jak na

> inych

> drogach.

Oooo wlasnie. Takie same z tym wyjatkiem ze droga nie idzie prosto tylko dookola. Ale zasady sa takiesame. Wiec moj rysunek i sytacja z 2 zdjecia to tensam przyklad.

Jedziesz przez rondo, nie zamierzasz z niego zjezdzac na tym zjezdzie gdzie jest ten watpliwy znak, wiec wiesz ze ciebie on nie interesuje, poniewaz on tylko mowi w ktora ulice wjechac. Tak samo jak w moim rysunku.

Napisano

(...)

> gdzie jest ten watpliwy znak, wiec wiesz ze ciebie on nie

> interesuje, poniewaz on tylko mowi w ktora ulice wjechac. Tak

> samo jak w moim rysunku.

Gdzieś Ty robił PJ?

Napisano

> (...)

> Gdzieś Ty robił PJ?

W MORDzie 270751858-jezyk.gif

A co do znaku to przeciez i ja i kolega doskonale wiemy co oznacza. Ale jak widac jego usytuowanie jest takie ze u niektorych moze budzic watpliwosci.

U mnie nie budzi i wszystko jest jasne jak drut. Jesli by cos z takim sposob oznaczenia drogi bylo nie tak, to chyba by takiego rozwiazania nie powielali na kazdym podobnym rondzie w naszym kraju.

Napisano

Po pierwsze, to nie rondo, tylko pół q#$vy - pół muła zlosnik.gif. Ciekawe, czy to skrzyżowanie zapłodniło rondo, czy na odwrót, że wyszedł taki dziwoląg. zlosnik.gif

W normalnych krajach normalni drogowcy takich zagadek nie budują - i tu jest zasadniczy problem. A u nas pan mnietek sobie wyobraził i wybudowali, a ludzie się muszą męczyć zastanawiając, co autor przez to chciał powiedzieć. Takie wynalazki są dobre na wystawach sztuk plastycznych, gdzie czasu na zastanowienie się jest do woli, ale nie na drodze.

Napisano

> Ktory spotyka sie na codzien i jakos nikt niema watpliwosci jak sie w

> takiej sytacji zachowac.

Widzę, że mylisz "nagminność" z "normalnością", co w Polsce jest .... nagminne zlosnik.gif

W normalnych krajach po prostu nie ma "półrond",

Napisano

> Widzę, że mylisz "nagminność" z "normalnością", co w Polsce jest ....

> nagminne

> W normalnych krajach po prostu nie ma "półrond",

Dla mnie to nie jest zadne polrondo, tylko normalne male rondo. Bardzo czesto takie spotkam chocby pod supermarketami, albo np w centrum mojego rodzinnego miasta (Tarnowa) jako glowny szlak komunkacyjny przez miasto zlosnik.gif

Napisano

> Dla mnie to nie jest zadne polrondo, tylko normalne male rondo.

> Bardzo czesto takie spotkam chocby pod supermarketami, albo np w

> centrum mojego rodzinnego miasta (Tarnowa) jako glowny szlak

> komunkacyjny przez miasto

Rondo, to jest coś, na czym "się jeździ dookoła" z każdego wjazdu. A nie takie, na którym z jednego wjazdu masz ruch okrężny, a z drugiego nie.

Napisano

> Rondo, to jest coś, na czym "się jeździ dookoła" z każdego wjazdu. A

> nie takie, na którym z jednego wjazdu masz ruch okrężny, a z

> drugiego nie.

No to moze ja tu cos zle rozumiem, ale dla mnie tu jest ruch okrezny z kazdego wjazdu. Ze zdjec moze tego nie widac do konca, ale tak wynikaloby z rysnku pogladowego z gory ktory nam autor watku zafundowal.

Napisano

> a jak chcemy zawrócić na rondzie to ...

> z drugiej jednak strony jest skrzyżowanie i jak chcemy skręcić w lewo

> to ...

jedziemy dookoła wysepki ronda. IMO znak C-9 jest zbyteczny i "trochę" hehe.gif miesza.

Napisano
  • Autor

> Ktory spotyka sie na codzien i jakos nikt niema watpliwosci jak sie w

> takiej sytacji zachowac.

> Przeciez 3 zdjecie jest zupelnie poza rondem. Gdzie tu jest ta

> paranoja? Czy to ze nalezy jechac w prawo to jest paranoja?

jest, od zwsze można było skręcać w lewo a teraz nie wiedzieć czemu należy zaliczać rondo screwy.gif

Napisano

> i swoich umiejętnościach jak to ułatwić życie kierowcom

> oto wjazd na rondo

> a jak chcemy zawrócić na rondzie to ...

> z drugiej jednak strony jest skrzyżowanie i jak chcemy skręcić w lewo

> to ...

Jeżdzę tym rondem codziennie ale nie z tej strony co jest ten debilny nakaz postawiony. Ale cóż tutaj dużo mówić dorobiliśmy się z Rembertowie ronda tylko nie dorobiliśmy się inteligentnych drogowców... Tak to jest jak z wioski robią metropolię... BTW też jestem z tej "wioski" biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Jeżdzę tym rondem codziennie ale nie z tej strony co jest ten debilny

> nakaz postawiony. Ale cóż tutaj dużo mówić dorobiliśmy się z

> Rembertowie ronda tylko nie dorobiliśmy się inteligentnych

> drogowców... Tak to jest jak z wioski robią metropolię... BTW

> też jestem z tej "wioski"

tu nie chodzi o metropolię biglaugh.gif

chodzi o ułatwienie zjazdu z ronda autobusom niskopodłogowym

dla tego jest od ronda w prawo ta "odnoga"

natomiast zupełnie nie rozumiem uniemożliwienie zawracania na rondzie i nakazu skrętu w prawo z Admiralskiej frown.gif

Napisano

to rondo robiła firma mojego szwagra zlosnik.gif Ale o ile wiem to oni maja zrobić konkretną robote wg planów, a sprawą oznakowania zajmuje się już ZDM .

TZN co mam szepnąć szwagrowi ze zesrali sprawe ?? zlosnik.gif

Napisano

> tu nie chodzi o metropolię

> chodzi o ułatwienie zjazdu z ronda autobusom niskopodłogowym

> dla tego jest od ronda w prawo ta "odnoga"

> natomiast zupełnie nie rozumiem uniemożliwienie zawracania na rondzie

> i nakazu skrętu w prawo z Admiralskiej

Uniemozliwienia zawracania na rondzie nie ma.

Dzisiaj jadac (okolo 200km) przejezdzalem przez okolo 5 takich malych rond i na kazdym z nich bylo wlasnie takie oznakowanie (znak nakazujacy objechanie go z prawej strony). Wiadome jest ze tyczy sie on tego zeby wjechac w prawa czesc wyjazdu z ronda a nie lewa. Ale dookola ronda mozna jezdzic.

A co nakazu skretu w prawo to sie nie moge wypowiedziec bo nie znam tego skrzyzowania. Mowisz ze go dawniej nie bylo, wiec chyba z jakiegos powodu go dali. Moze sie tworzyly korki, moze bylo tam duzo kolizji, a moze poprostu ktos stwiedzil ze jak sobie ludzi poobjezdzaja rondo do okola zamiast jechac w lewo odrazu to bedzie lepiej. Tego niewiem.

Wkazdym razie co do znaku na zdjecu 2 jestem przekonany ze jest to poprawne oznakowanie i wcale nie oznacza zakazu zawracania na rondzie. Na tym rondzie mozna normalnie jezdzic do okolo tak samo jak na wszystkich innych rondach tego typu.

Napisano

(...)

> Wkazdym razie co do znaku na zdjecu 2 jestem przekonany ze jest to

> poprawne oznakowanie i wcale nie oznacza zakazu zawracania na

> rondzie. Na tym rondzie mozna normalnie jezdzic do okolo tak

> samo jak na wszystkich innych rondach tego typu.

Problem polega na tym, że twoje prywatne przekonanie to za mało. Mało tego, przyjmujesz ten

debilizm jako poprawne oznakowanie. Gdyby w tym miejscu stał B-22, to nie ma problemu

- zakaz skrętu w prawo. Niestety stoi C-9, który jednoznacznie określa kierunek jazdy, czyli

jazdę tylko z prawej strony znaku. C-12 nic nie mówi o tym, że na tym skrzyżowaniu

obowiązują jakieś szczególne przepisy - mówi tylko o kierunku ruchu. Każdy kolejny

znak na tym skrzyżowaniu jest pełnoprawnym znakiem i nie ma żadnych różnic w stosunku

do innych skrzyżowań. Na skrzyżowaniu okreslonym C-12 obowiązują dokładnie takie same

przepisy, jak w dowolnym innym miejscu.

Napisano

> (...)

> Problem polega na tym, że twoje prywatne przekonanie to za mało. Mało

> tego, przyjmujesz ten

> debilizm jako poprawne oznakowanie. Gdyby w tym miejscu stał B-22, to

> nie ma problemu

> - zakaz skrętu w prawo. Niestety stoi C-9, który jednoznacznie

> określa kierunek jazdy, czyli

> jazdę tylko z prawej strony znaku. C-12 nic nie mówi o tym, że na tym

> skrzyżowaniu

> obowiązują jakieś szczególne przepisy - mówi tylko o kierunku ruchu.

> Każdy kolejny

> znak na tym skrzyżowaniu jest pełnoprawnym znakiem i nie ma żadnych

> różnic w stosunku

> do innych skrzyżowań. Na skrzyżowaniu okreslonym C-12 obowiązują

> dokładnie takie same

> przepisy, jak w dowolnym innym miejscu.

Owszem zgadzam sie z tym ze rondo to nie jest jakies specjalne miejsce gdzie obowiazuja inne przepisy niz gdzieindziej. Na rondzie jest tak samo jak gdziekolwiek indziej, wiec i znaki oznaczaja to samo co gdzieindziej.

Kilkanascie postow wczesniej zrobilem rysunek pogladowy z przykladowym skrzyzowaniem. Uwazam ze roznica miedzy skrzyzowaniem na moim rysunku a tym fragmentem omiawianego przez nas ronda jest jedynie w tym, iz na rondzie droga idzie po luku, natomiast na moim rysunku droga idzie prosto. Pozatym wszystko jest taksamo. Wiec i chyba znaki powinny oznaczac tosamo.

Wiec moze niech mi kolega powie czy na przedstawionym przezemnie rysunku samochod tez nie moze pojechac prosto, tylko musi przejechac z prawej strony znaku? (czyli skrecic w prawo)

Moj argument jest taki ze ten znak znajduje sie juz na zjezdzie z ronda (innej ulicy) i dopuki w nia nie skrecimy to ten znak nas nie dotyczy. Zreszta analogicznie jak na moim rysunku.

Drugi argument jest taki, ze gdyby takie rozwiazanie bylo bledne, to raczej niebyloby powielane w calej polsce na wiekszosci takich rond.

Napisano

Sprowokowany ostatnia dyskusja na ten temat pozwolilem sobie wykonac 3 fotografie oznakowania wysepek. Caly czas budzi moje watpliwosci niejednoznacznosc oznakowania. Jadac wczoraj przez miasto moja uwage zwrocil pewien fakt - dowolnosc w oznakowaniu ulic dwujezdniowych. Raz stawiaja na pasie miedzy jezdniami nakaz C9, innym razem zakaz wjazdu. Jesli ktos mysli, ze szerokosc pasa miedzy jezdniami ma jakiekolwiek znaczenie to sie myli. Uprzedzam watpliwosci oznakowania liniami na jezdni ktore latem oczywiscie bardzo pomagaja, ale zima kiedy pada snieg ich nie widac i oznakowanie pionowe powinno jednoznacznie okreslic sposob poruszania sie pojazdow.

276900587-_DSC0292.jpg

276900587-_DSC0293.jpg

276900587-_DSC0294.jpg

post-61095-14352470665349_thumb.jpg

Napisano

Już od dawna nie mogę się oprzeć wrażeniu, że u nas oznakowanie jest stawiane na zasadzie "żeby bylo", a nie po to, żeby pomagało kierowcom.

Spotkałem się też z kilkoma przypadkami wręcz kuriozalnymi - wykonawca oznakowania pustawiał takie znaki, jakie "akurat miał na magazynie", a nie te wymagane projektem. Dlaczego? Bo mijał mu termin wykonania prac i płaciłby karę. Oczywiście tej pracy nikt nie odbierał za zgodność z projektem, tylko na zasadzie "stoją znaki sztuk pięć'. Dopiero po mojej interwencji wykonawca w ciągu kilku dni (sic!!!) pozmienial znaki na właściwe.

Drugą cechą naszego oznakowania kierunkowego jest "przypominanie lokalnym". Przez to rozumiem, że lokalnemu, ktory i tak doskonale zna trasę, owe znaki przypominają jak ma jechać, za to ktoś obcy, chcący jechać wyłącznie "na znaki" nie ma najmniejszej szansy dojechać do celu - musi się zgubić. Poza tym znaki kierunkowe są stawiane zbyt późno i nie są powtarzane, przez co stwarzają zagrożenie w ruchu - bo "obcy" zamiast się skupić na ruchu na skrzyżowaniu, do którego dojeżdza od kilkuset metrów wiedząc, w którą stronę ma na nim pojechać, w ostatniej chwili "rozgryza" oznakowanie kierunkowe i w panice usiłuje trafić na właściwy pas.

No i jeszcze jedna tragedia - u nas najważniejsze jest to, "żeby było zgodnie z przepisami". Oczywiście, nie może być sprzecznie z przepisami - tego nie kwestionuję. Ale jeżeli w danym miejscu można nie naruszając przepisów zmienić oznakowanie lub je "wzbogacić", to projektanci się zasłaniają, że 'tego nie wymagają przepisy". A pojęcie zdrowego rozsądku jest im tu obce, pewnie w przepisach też go nigdzie nie narzucono.

Napisano

> Już od dawna nie mogę się oprzeć wrażeniu, że u nas oznakowanie jest

> stawiane na zasadzie "żeby bylo", a nie po to, żeby pomagało

> kierowcom.

Blisko, blisko wink.gif Jest, bo być musi. Sensu już się doszukiwać nie należy frown.gif

Lecę Ci ja z ekpresówką Goleniów-Szczecin, chcę odbic na W-wę.

Mijam gdzieś malutki drogowskaz Bydgoszcz i znajduję się A6 - Kołbaskowo frown.gif.

Może to juz poprawili - jak znam trasę, to na znaki do końca nie patrzę.

> Spotkałem się też z kilkoma przypadkami wręcz kuriozalnymi -

> wykonawca oznakowania pustawiał takie znaki, jakie "akurat miał

> na magazynie", a nie te wymagane projektem. Dlaczego? Bo mijał

> mu termin wykonania prac i płaciłby karę. Oczywiście tej pracy

> nikt nie odbierał za zgodność z projektem, tylko na zasadzie

> "stoją znaki sztuk pięć'. Dopiero po mojej interwencji wykonawca

> w ciągu kilku dni (sic!!!) pozmienial znaki na właściwe.

Norma. Patrzysz na to oznakowanie i się zastanawiasz, co

poeta miał na mysli.

> Drugą cechą naszego oznakowania kierunkowego jest "przypominanie

> lokalnym". Przez to rozumiem, że lokalnemu, ktory i tak

> doskonale zna trasę, owe znaki przypominają jak ma jechać, za to

> ktoś obcy, chcący jechać wyłącznie "na znaki" nie ma

> najmniejszej szansy dojechać do celu - musi się zgubić. Poza tym

> znaki kierunkowe są stawiane zbyt późno i nie są powtarzane,

> przez co stwarzają zagrożenie w ruchu - bo "obcy" zamiast się

> skupić na ruchu na skrzyżowaniu, do którego dojeżdza od kilkuset

> metrów wiedząc, w którą stronę ma na nim pojechać, w ostatniej

> chwili "rozgryza" oznakowanie kierunkowe i w panice usiłuje

> trafić na właściwy pas.

Dość powszechne. Nawet W-wie. Wiele wypadkow na Moście

Siekierkowskim było z tym związanych. Prym w tym wiedzie Śląsk

i okolice. Znam teren, ale bywam nieregularnie i staram się korzystać

z oznakowania. Kończy się jazdą na azymut. Ostatnimi czasy poprawiło

się w Łodzi i w Toruniu.

> No i jeszcze jedna tragedia - u nas najważniejsze jest to, "żeby było

> zgodnie z przepisami". Oczywiście, nie może być sprzecznie z

> przepisami - tego nie kwestionuję. Ale jeżeli w danym miejscu

> można nie naruszając przepisów zmienić oznakowanie lub je

> "wzbogacić", to projektanci się zasłaniają, że 'tego nie

> wymagają przepisy". A pojęcie zdrowego rozsądku jest im tu obce,

> pewnie w przepisach też go nigdzie nie narzucono.

Tfu, zdrowy rosądek.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.