Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przywieziona Astra G .....

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich.

Wczoraj mój kumpel przywiózł z holandii Astre G kombi 98r z silnikiem 2,0 DI przebieg 280tyś km. Z wypasu to el. szyby przód, el. lusterka, ABS. kupiona od pierwszego właściciela, sa książeczki serwisowe prowadzone do końca. Stan autka to 4 ( troszke usyfiona tapicerka )

Dał za nią 3000 oiro........

Jedyny minus wg mnie to kolor......... zielona oliwka......

I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

Pozdro

Napisano
  • Autor

> Duży przebieg

Tyle dobrze że prawdziwy........ Są książki serwisowe

Napisano

> Witam wszystkich.

> Wczoraj mój kumpel przywiózł z holandii Astre G kombi 98r z silnikiem

> 2,0 DI przebieg 280tyś km. Z wypasu to el. szyby przód, el.

> lusterka, ABS. kupiona od pierwszego właściciela, sa książeczki

> serwisowe prowadzone do końca. Stan autka to 4 ( troszke

> usyfiona tapicerka )

> Dał za nią 3000 oiro........

> Jedyny minus wg mnie to kolor......... zielona oliwka......

> I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

> Pozdro

troche duzy przebieg hmm czyli dal kolo 12000 zł + rejestracja 14000 zł no cena za dizla przyzwoita szkoda ze tak duzo przejechane wazne tez jak jest utrzymana i jak było o nia dbane...

czolem

Oberon

Napisano

> Witam wszystkich.

> Wczoraj mój kumpel przywiózł z holandii Astre G kombi 98r z silnikiem

> 2,0 DI przebieg 280tyś km. Z wypasu to el. szyby przód, el.

> lusterka, ABS. kupiona od pierwszego właściciela, sa książeczki

> serwisowe prowadzone do końca. Stan autka to 4 ( troszke

> usyfiona tapicerka )

> Dał za nią 3000 oiro........

> Jedyny minus wg mnie to kolor......... zielona oliwka......

> I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

> Pozdro

Z takim przebiegiem nawet z zagranicy bym nie przywióżł takiej dla siebie...chyba ,że na handel.

Dużo sprowadziłem furek...ale ten przebieg to tylko do przekrętu. idea.gif

Napisano

> Duży przebieg

Duży przebieg, ale to tłumaczy niską cenę. Jak nie miał kaski na więcej to nie jest źle. Jeszcze trochę nią pojeździ.

Ostatnio od mechanika słyszałem, że silniki 2.0 DI trochę/bardzo nie wyszły GM. Trochę lepsze od nich są 2.0 DTI.

Napisano

> Witam wszystkich.

> Wczoraj mój kumpel przywiózł z holandii Astre G kombi 98r z silnikiem

> 2,0 DI przebieg 280tyś km. Z wypasu to el. szyby przód, el.

> lusterka, ABS. kupiona od pierwszego właściciela, sa książeczki

> serwisowe prowadzone do końca. Stan autka to 4 ( troszke

> usyfiona tapicerka )

> Dał za nią 3000 oiro........

> Jedyny minus wg mnie to kolor......... zielona oliwka......

> I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

> Pozdro

zależy ... jak utrzymana

ja bym kupił z przebiegiem tak do 200

Napisano

i już wszyscy marudzą, że duży przebieg - to NIE jest duży przebieg, tylko te coraz nowsze samochody są badziewne, dlaczego te z drugiej połowy lat '80 i pierwszej połowy lat '90 radzą sobie z takimi przebiegami bez zająknięcia w zasadzie - oczywiście jeśli były utrzymywane sensownie

Napisano

Jak na ten rocznik to i tak bardzo maly przebieg jest:). Moja Asterka rowniez przyjechala z Holandii razem ze mna:) sam jej szukalem i sam wybieralem na gieldzie w Utrechcie (Holandia). Jak ja bralem miaal przejechane okolo 170 tys. a samochod z roku 2002. Wiec kolega ma w miare dobry przebieg. Lepsze to niz cofniety licznik na 100 tys. a pozniej wiecej problemow z usterkami o dziwo ktore przy takim przebieu nie powiny wystapic (chodzi glownie o silnik).

Powiem wam ze ciezko jest tam znalezc samochod z malym przebiegiam Najmniejszy przebieg jaki widzialem ja to byl 155 tys. auto z 2003 roku o ile dobrze paietam SEAT LEON.

Wracajac do tematu to cena troszke za duza jak na ten rocznik, przebieg oraz stan utrzymaia wnetrza.

Przyznam sie iz moja byla w stanie idelanym poza wlasie duzym przebiegiem oraz bogato wypozazona (el. lusterka, szyby, 4PP, CZ, ALARM, RADIO CD, KOMPUTER).

Jesli ja za swoja zaplaciilem tylko 4800 euro, to mysle ze kolega powinien za 3000 euro znalezc mlodsza asterke.

pozdrawiam

Napisano

> I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

> Pozdro

Ja bym nie kupił. Za duży przebieg. Na diesela co prawda to nic wielkiego ale samochód to nie tylko silnik i te 280 tys km na pewno zistawiły ślad na zawieszenu, wydechu, karoserii, zużyciu wnętrza itp

Samochodów jest w pip, ja szukałbym dalej.

Napisano

> Ja bym nie kupił. Za duży przebieg. Na diesela co prawda to nic

> wielkiego ale samochód to nie tylko silnik i te 280 tys km na

> pewno zistawiły ślad na zawieszenu, wydechu, karoserii, zużyciu

> wnętrza itp

> Samochodów jest w pip, ja szukałbym dalej.

tutaj tylko cena jest jest sporo niższa ...

Napisano

Ja planuje swoją sprzedać przy przebiegu co najwyżej 140 tyś to tymbardziej bym nie kupił Astry z przebiegiem 280 tyś !

Przecież w samochodzie o tak dużym przebiegu to już wszystko się może zdarzyć !

Silnik może klęknąć, skrzynia rozsypać a nawet koło odpaść ! zlosnik.gif

Napisano

> tutaj tylko cena jest jest sporo niższa ...

czy ja wiem ? wychodzi 15 755 pln

kliken

i wpisz:

- cena auta 3000 ojro

- kwota na rachunku, wpisalem 300 euro

- inne koszty, wpisalem 1000 pln bo jakoś trzeba tto auto przywieźć więc laweta, paliwo, wszystko kosztuje

Napisano

> czy ja wiem ? wychodzi 15 755 pln

> kliken

> i wpisz:

> - cena auta 3000 ojro

> - kwota na rachunku, wpisalem 300 euro

> - inne koszty, wpisalem 1000 pln bo jakoś trzeba tto auto przywieźć

> więc laweta, paliwo, wszystko kosztuje

mała poprawka, laweta odpada i załatwiamy czerwone tablice próbne, wtedy paliwo na jeden samochód tam i na 2 spowrotem więc 1000km tam i 2000 km spowrotem = 3000 km

a jeśli laweta to 1000 to minimum za przywiezienie

Jeśli więc taniej niż inne to o ile ? 1000 pln ? może 2000 góra. Ja wole szukać i dać więcej za mniej zjeżdżone auto

Napisano

> I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

> Pozdro

Powiem co mi się nasuwa na myśl czytając tego typu posty.

Dobrze wiadomo,że jest dużo przypadków kręcenia licznikami,klepania blach i innych prac monterskich.Kupując auto to trzeba mieć farta,żeby trafić zadbany wóz z udokumentowanym przebiegiem,książką serwisową i poznać

dokładną historię auta.Takie to tylko w salonie.A rynek używanych to wolnoamerykanka polegająca na wszystkich zabiegach umożliwiających wydymanie kupującego żeby nie mógł domyślić się co dane auto przeszło w swoim żywocie.Chyba nikt mi nie powie,że jest ekspertem w dziedzinie mechaniki,blacharstwa,lakiernictwa razem wziętych.Jeżeli już człowiek kupi auto to póżniejsza eksploatacja to już wielka niewiadoma.

Opel Astra C14NZ 96' RED

Napisano

> Powiem co mi się nasuwa na myśl czytając tego typu posty.

> Dobrze wiadomo,że jest dużo przypadków kręcenia licznikami,klepania

> blach i innych prac monterskich.Kupując auto to trzeba mieć

> farta,żeby trafić zadbany wóz z udokumentowanym

> przebiegiem,książką serwisową i poznać

> dokładną historię auta.Takie to tylko w salonie.A rynek używanych to

> wolnoamerykanka polegająca na wszystkich zabiegach

> umożliwiających wydymanie kupującego żeby nie mógł domyślić się

> co dane auto przeszło w swoim żywocie.Chyba nikt mi nie powie,że

> jest ekspertem w dziedzinie mechaniki,blacharstwa,lakiernictwa

> razem wziętych.Jeżeli już człowiek kupi auto to póżniejsza

> eksploatacja to już wielka niewiadoma.

> Opel Astra C14NZ 96' RED

Zgadza sie. Mozna sie nawet i znac na tych rzeczach które wymieniłeś ale niektórych elementów nieda sie sprawdzic bez fachowych narzedzi. Nawet lakier moze komus uda sie dobrac odpowiedzni i w miare dobrze pomalowac ale juz grubosci na oko nie sprawdzisz. Nie mówiąc o silniku skrzyni itd. Pozatym ogladająć auto dochodzi czynnik napiecia, podniecenia kupujacego człowiek nie jest w stanie wszystkiego zauwarzyc. Inna sprawa ze nowe samochody tez sie sypią i tak naprawde niektóre rzczy niemozna jednoznacznie okreslic czy sie zepsóły ze "starosci" czy tez była jakas wada.

Napisano

> Zgadza sie. Mozna sie nawet i znac na tych rzeczach które wymieniłeś

> ale niektórych elementów nieda sie sprawdzic bez fachowych

> narzedzi. Nawet lakier moze komus uda sie dobrac odpowiedzni i w

> miare dobrze pomalowac ale juz grubosci na oko nie sprawdzisz.

> Nie mówiąc o silniku skrzyni itd. Pozatym ogladająć auto

> dochodzi czynnik napiecia, podniecenia kupujacego człowiek nie

> jest w stanie wszystkiego zauwarzyc. Inna sprawa ze nowe

> samochody tez sie sypią i tak naprawde niektóre rzczy niemozna

> jednoznacznie okreslic czy sie zepsóły ze "starosci" czy tez

> była jakas wada.

Ale z większym wiekiem samochodu i większym przebiegiem ryzyko jest coraz większe na trafienie złoma. 30.GIF

Napisano

> Ale z większym wiekiem samochodu i większym przebiegiem ryzyko jest

> coraz większe na trafienie złoma.

Dokładnie, w końcu przebieg robi swoje. Niby 35 tysięcy rocznie, ale... W Polsce nie każdego stać na takie przebiegi - pi razy oko ok. 8 tys zł rocznie (diesel, 6/l100 [tak, tak, może być mniej, ale to jest pi razy oko] cena 3,80 za litr), czyli około 660 złotych miesięcznie! A to już niebagatelny wydatek dla przeciętnego Polaka... Co innego na zachodzie, tam 165 euro, to pryszcz prawie...

Dla prywatnego użytkownika w Polsce średnie przebiegi to co najwyżej 10 tys km, a większość niedzielnych kierowców nawet tego nie wymęczy. A wtedy 8 letni samochód może mieć przebieg do 100 000 km! Kupno rocznika młodszego (np. 2000) to już stan licznika nawet do 60 tys. km nie bedzie niemożliwością (a zdarza się, że i połowa tego, bez cofania licznika!), co na zachodzie będzie rarytasem - tam 2 letnie auta taki przebieg mają.

Dlatego czasami warto rozglądnąć się za samochodem eksploataowanym w Polsce od nowości, to że nie stać Polaków na paliwo, ma swoje dobre strony...

Napisano

> Dokładnie, w końcu przebieg robi swoje. Niby 35 tysięcy rocznie,

> ale... W Polsce nie każdego stać na takie przebiegi - pi razy

> oko ok. 8 tys zł rocznie (diesel, 6/l100 [tak, tak, może być

> mniej, ale to jest pi razy oko] cena 3,80 za litr), czyli około

> 660 złotych miesięcznie! A to już niebagatelny wydatek dla

> przeciętnego Polaka... Co innego na zachodzie, tam 165 euro, to

> pryszcz prawie...

> Dla prywatnego użytkownika w Polsce średnie przebiegi to co najwyżej

> 10 tys km, a większość niedzielnych kierowców nawet tego nie

> wymęczy. A wtedy 8 letni samochód może mieć przebieg do 100 000

> km! Kupno rocznika młodszego (np. 2000) to już stan licznika

> nawet do 60 tys. km nie bedzie niemożliwością (a zdarza się, że

> i połowa tego, bez cofania licznika!), co na zachodzie będzie

> rarytasem - tam 2 letnie auta taki przebieg mają.

> Dlatego czasami warto rozglądnąć się za samochodem eksploataowanym w

> Polsce od nowości, to że nie stać Polaków na paliwo, ma swoje

> dobre strony...

Zgadza się.

Dodam jeszcze że zwłaszcza na zachodzie jak ktoś kupuje samochód kombi z dieslem to do interesu jakiegoś. I takei samochody robią rocznie średio 30 a zdarza się że i ponad 40 tyś km rocznie co dla 8-io latka to już wychodzi właśnie 240-320 tyś km !

To kupując takie auto i eksploatując go przez następne 5 lat czy więcej to niewiem czy nielepiej by było u nas kupić jakiejś Astry nawet z silnikiem benzynowym ale z przebiegiem poniżej 100 tyś.

Jego eksploatacja może być duzo tańsza a dotego przyjemniejsza bo mniej usterkowa. 30.GIF

Napisano

> Zgadza się.

> Dodam jeszcze że zwłaszcza na zachodzie jak ktoś kupuje samochód

> kombi z dieslem to do interesu jakiegoś. I takei samochody robią

> rocznie średio 30 a zdarza się że i ponad 40 tyś km rocznie co

> dla 8-io latka to już wychodzi właśnie 240-320 tyś km !

> To kupując takie auto i eksploatując go przez następne 5 lat czy

> więcej to niewiem czy nielepiej by było u nas kupić jakiejś

> Astry nawet z silnikiem benzynowym ale z przebiegiem poniżej 100

> tyś.

> Jego eksploatacja może być duzo tańsza a dotego przyjemniejsza bo

> mniej usterkowa.

Dokłądnie tak jak mówicie ja sam jezdze jak dziadek odziwo nakulałem 8 tys przez rok czasu. Mam 26 lat i niejezdze bezsensownkie jak niektóre łebki . W sumie to jezdze do pracy po 15 km dzienniei 3 razy do roku pod katowice . To za 10 lat nakulam 100 tys km ,a sprowadziłem auto rok temu z przebiegiem 148 tys km

biglaugh.gifpozdrawiam

----------------

Astra 95r 1.6 16V HB

157,065km zlosnik.gif

Napisano

> i już wszyscy marudzą, że duży przebieg - to NIE jest duży przebieg,

> tylko te coraz nowsze samochody są badziewne, dlaczego te z

> drugiej połowy lat '80 i pierwszej połowy lat '90 radzą sobie z

> takimi przebiegami bez zająknięcia w zasadzie - oczywiście jeśli

> były utrzymywane sensownie

Co do przebiegów - oglądałem ostatnio oferty Audi A4 na mobile.de - średni przebieg 250tkm. Na allegro/trader średni przebieg takich aut (ściąganych) to 150tkm. Więc podejżewam, że najpierw niemiec kręci, potem polak i z przebiegu 350tkm robi się 150tkm.

No, chyba że Niemcy uczciwy naród i nie kręcą :-)

Napisano

> No, chyba że Niemcy uczciwy naród i nie kręcą :-)

Oj kreca kreca.

Szczegolnie male autohaus-y.

Co do przebiegow aut to do Polski duzo aut

trafia z takich miejsc jak to:

http://www.autohusb2b.de/index.php?lang=po

Auta 2-3 letnie maja i po 200 kkm a w Polsce o 100kkm mniej.

pozdrawiam,

Napisano

> Witam wszystkich.

> Wczoraj mój kumpel przywiózł z holandii Astre G kombi 98r z silnikiem

> 2,0 DI przebieg 280tyś km. Z wypasu to el. szyby przód, el.

> lusterka, ABS. kupiona od pierwszego właściciela, sa książeczki

> serwisowe prowadzone do końca. Stan autka to 4 ( troszke

> usyfiona tapicerka )

> Dał za nią 3000 oiro........

> Jedyny minus wg mnie to kolor......... zielona oliwka......

> I pytanko, kupilibyście taka dla siebie?

> Pozdro

A czy ten Twoj kolega ma jakies namiary na przyczepy w Holandii ?

Napisano

> Ja bym nie kupił. Za duży przebieg. Na diesela co prawda to nic

> wielkiego ale samochód to nie tylko silnik i te 280 tys km na

> pewno zistawiły ślad na zawieszenu, wydechu, karoserii, zużyciu

> wnętrza itp

> Samochodów jest w pip, ja szukałbym dalej.

niby dlaczego duzy przebieg?

ze niby astra powinna stac w garazu i czekac az ktos z Polski przyjedzie i kupi ja dla siebie bo ma niski przebieg?

nie jezdzac duzo robie 25 tys km rocznie..jesli ktos jezdzi ciut wiecej to smialo zrobi 35 tys km/rok i wcale nie uwazam,zeby to bylo nie wiadomo ile km rocznie

niemcy zarabiaja wiecej od nas i kwestia lania wachy nie jest dla nich problemem wiec jezdza sobie na kawe, do pracy, na szoping itp..

35 tys rocznie to nie jest duzy przebieg w cywilizowanym kraju!

Napisano

i mala ciekawostka z Onetu:

Komisja Europejska wysłała list do Polski nakazujący zaprzestanie wymogu przeprowadzania specjalnych kontroli technicznych, którym podlegają przed rejestracją tylko używane samochody, sprowadzane z zagranicy.

To przeszkoda w rejestracji sprowadzanych z zagranicy aut, a zatem - łamanie swobody przepływu towarów w Unii Europejskiej - tłumaczy Komisja Europejska.

Wymogu takich kontroli polskie prawo nie przewiduje bowiem w stosunku do identycznych samochodów, które już były zarejestrowane w Polsce.REKLAMA Czytaj dalej

Komisja podkreśla, że też przywiązuje wagę do kwestii bezpieczeństwa i ochrony środowiska, ale wymogi stawiane przez polskie prawo uważa za dyskryminujące, bowiem właściciele takich samych aut są traktowani w różny sposób, i należy to zmienić.

Polska ma dwa miesiące na odpowiedź - jeśli KE uzna ją za niewystarczającą, skieruje sprawę do unijnego trybunału w Luksemburgu.

Decyzja o wysłaniu listu stanowi drugi etap postępowania w tej sprawie - stawianie przeszkód w rejestracji samochodów używanych sprowadzonych z zagranicy KE zarzuciła Polsce po raz pierwszy w lipcu zeszłego roku.

Tłumaczyła wówczas, że otrzymała wiele skarg na polskie ustawodawstwo, które wprowadza surowsze warunki w przypadku rejestracji używanych samochodów sprowadzonych z zagranicy niż w przypadku samochodów ponownie rejestrowanych w kraju. Obowiązkowe kontrole techniczne sprowadzanych pojazdów przy pierwszej rejestracji w Polsce KE określiła wówczas jako "kłopotliwe".

Napisano

> niby dlaczego duzy przebieg?

> ze niby astra powinna stac w garazu i czekac az ktos z Polski

> przyjedzie i kupi ja dla siebie bo ma niski przebieg?

> nie jezdzac duzo robie 25 tys km rocznie..jesli ktos jezdzi ciut

> wiecej to smialo zrobi 35 tys km/rok i wcale nie uwazam,zeby to

> bylo nie wiadomo ile km rocznie

> niemcy zarabiaja wiecej od nas i kwestia lania wachy nie jest dla

> nich problemem wiec jezdza sobie na kawe, do pracy, na szoping

> itp..

> 35 tys rocznie to nie jest duzy przebieg w cywilizowanym kraju!

dla mnie ilość przejechanym km w roku nie jest wyznacznikiem bardziej czy mniej cywilizowanego społeczeństwa, zauważ, jakie przebiegi robia nasi kącikowicze, 25 tys km ? 35 tys km ? raczej nie ! z reguły około 15 a nawet często 10, więc to że Ty tyle jeździsz to nie znaczy że tak jest i tak ma byc norma. Ja jezdze 12-13 tys na rok i tyle. Jeżdze tam gdzie chce i kiedy mam ochotę, nie odmawiam sobie. Poza tym pracuję bez samochodu wiec krasnoludki mi autem nie jeżdżą. Takie mam potrzeby i już. I co, jestem niecywilizowany bo mało jeżdzę ?

Więc daj spokój z tym ze 280 to mały przebieg. Zgadzam sie, ze na diesel to nie wiele, ale większośćz nas tyle nie przejeżdża i kupując auto szukałoby mniej zjechanego IMHO.

Pozdrawiam

Napisano

> dla mnie ilość przejechanym km w roku nie jest wyznacznikiem bardziej

> czy mniej cywilizowanego społeczeństwa, zauważ, jakie przebiegi

> robia nasi kącikowicze, 25 tys km ? 35 tys km ? raczej nie ! z

> reguły około 15 a nawet często 10, więc to że Ty tyle jeździsz

> to nie znaczy że tak jest i tak ma byc norma. Ja jezdze 12-13

> tys na rok i tyle. Jeżdze tam gdzie chce i kiedy mam ochotę, nie

> odmawiam sobie. Poza tym pracuję bez samochodu wiec krasnoludki

> mi autem nie jeżdżą. Takie mam potrzeby i już. I co, jestem

> niecywilizowany bo mało jeżdzę ?

> Więc daj spokój z tym ze 280 to mały przebieg. Zgadzam sie, ze na

> diesel to nie wiele, ale większośćz nas tyle nie przejeżdża i

> kupując auto szukałoby mniej zjechanego IMHO.

> Pozdrawiam

no i jak tu nie polemizowac?

wyobraz sobie,ze ilosc spalonej beznyny nie stanowi dla Ciebie powodu do zastanawiania sie..druga sprawa jest kasa na wypoczynek,ktora tez jest dostepna bez uszczerbku na Twoich domowych finansach..czy odmawialbys sobie jezdzenia po Europie kiedy sie tylko da? jezdzenia na kawe codziennie z Zona? jezdzenia na zakupy kiedy tylko masz na to ochote a niekoniecznie potrzebe?

czy dwadziescia par butow w garderobie Zony to duzo czy malo? ogladajac programy o tym jak zyja ludzie za granica (zachodnia) widze,ze to co u nas sie wydaje luksusem, tam luskusem nie jest i jesli Twoja Zona mialaby ochote co tydzien sobie kupowac buty bo taki by miala kaprys i co wiecej chcialaby abys Ja wszedzie wozil to smialo bys zrobil rocznie 40 tys i tez by to nie bylo specjalnie duzo bo wynikaloby to jedynie z normalnej eksploatacji samochodu

ale jest tez tak,ze ja sam nie jezdze duzo - codziennie robie raptem okolo 60-70 km, przy czym ze dwa razy do roku gdzies pojade i chcac nie chcac mam przejechane 25 tys przy czym samochod rzadko kiedy sluzy mi do pracy..

dla mnie spoleczenstwo,ktore nie musi na niczym oszczedzac bedzie sie charakteryzowac tym,ze przebieg samochodow bedzie taki jaki wynika z konsumpcyjnego stylu zycia co charakteryzuje sie tym,ze sie wszedzie jezdzi bez myslenia o tym,ze znowu trzeba zatankowac do pelna biglaugh.gif

nie musze chyba wyjasniac tego,ze niemcy a szczegolnie na zachodzie maja sporo kasy i nikt sie nie zastanawia nad tym,ze moze warto pojsc do zieleniaka za rogiem na piechote skoro mozna sobie wygodnie podjechac furka co osobiscie mialem okazje zaobserwowac..skoro ja nigdzie nie jezdzac robie 25 tys to ile w tym samym czasie zrobi niemiec,ktory jezdzi wiecej?

Napisano

, jakie przebiegi

> robia nasi kącikowicze, 25 tys km ? 35 tys km ? raczej nie ! z

> reguły około 15 a nawet często 10,

Dobry temat do ankiety : ile kącikowicze przejeżdżaja kilometrów rocznie. drive.gif

Sam jestem ciekaw bo ja jeżdże 20-25 tyś

Napisano

> , jakie przebiegi

> Dobry temat do ankiety : ile kącikowicze przejeżdżaja kilometrów

> rocznie.

> Sam jestem ciekaw bo ja jeżdże 20-25 tyś

tak jak ja

ale wielu moich znajomych nalatuje więcej, nawet dużo więcej

Napisano

> , jakie przebiegi

> Dobry temat do ankiety : ile kącikowicze przejeżdżaja kilometrów

> rocznie.

> Sam jestem ciekaw bo ja jeżdże 20-25 tyś

Ja robię 25 kkm. Mój ojciec za to max. 8 kkm. Kuzyn ok 10 kkm ale jego żona ok 20 kkm. Za to wujek fiatem 125p zanim go sprzedał zrobił 68 kkm przez... 16 lat.

Napisano

> Ja robię 25 kkm. Mój ojciec za to max. 8 kkm. Kuzyn ok 10 kkm ale

> jego żona ok 20 kkm. Za to wujek fiatem 125p zanim go sprzedał

> zrobił 68 kkm przez... 16 lat.

Niemiec od którego kupiłem swoją astrę kombi przez trzy lata zrobił 158 tys.Miał jakieś elektro-kanalizacyjne instalatorstwo.Odwiedzał klientów w różnych punktach niemiec bo załozył sobie nawigację satelitarną.

A ja od stycznia 2004 nakręciłem kolejne 40 tys.

Napisano

> Dokładnie, w końcu przebieg robi swoje. Niby 35 tysięcy rocznie,

> ale... W Polsce nie każdego stać na takie przebiegi - pi razy

> oko ok. 8 tys zł rocznie (diesel, 6/l100 [tak, tak, może być

> mniej, ale to jest pi razy oko] cena 3,80 za litr), czyli około

> 660 złotych miesięcznie! A to już niebagatelny wydatek dla

> przeciętnego Polaka... Co innego na zachodzie, tam 165 euro, to

> pryszcz prawie...

> Dla prywatnego użytkownika w Polsce średnie przebiegi to co najwyżej

> 10 tys km, a większość niedzielnych kierowców nawet tego nie

> wymęczy. A wtedy 8 letni samochód może mieć przebieg do 100 000

> km! Kupno rocznika młodszego (np. 2000) to już stan licznika

> nawet do 60 tys. km nie bedzie niemożliwością (a zdarza się, że

> i połowa tego, bez cofania licznika!), co na zachodzie będzie

> rarytasem - tam 2 letnie auta taki przebieg mają.

> Dlatego czasami warto rozglądnąć się za samochodem eksploataowanym w

> Polsce od nowości, to że nie stać Polaków na paliwo, ma swoje

> dobre strony...

w sumie masz racje ale u mnie przebiegi roczne wahaja sie od 25 do 40 kkm. Astra od sierpnia zeszlego roku jak ja kupilem zrobilem juz prawie 40000 a do sierpnia jeszcze troche jest. Gaz zwrocil mi sie po 2 miesiacach

Napisano

> no i jak tu nie polemizowac?

> wyobraz sobie,ze ilosc spalonej beznyny nie stanowi dla Ciebie powodu

> do zastanawiania sie..druga sprawa jest kasa na wypoczynek,ktora

> tez jest dostepna bez uszczerbku na Twoich domowych

> finansach..czy odmawialbys sobie jezdzenia po Europie kiedy sie

> tylko da? jezdzenia na kawe codziennie z Zona? jezdzenia na

> zakupy kiedy tylko masz na to ochote a niekoniecznie potrzebe?

> czy dwadziescia par butow w garderobie Zony to duzo czy malo?

> ogladajac programy o tym jak zyja ludzie za granica (zachodnia)

> widze,ze to co u nas sie wydaje luksusem, tam luskusem nie jest

> i jesli Twoja Zona mialaby ochote co tydzien sobie kupowac buty

> bo taki by miala kaprys i co wiecej chcialaby abys Ja wszedzie

> wozil to smialo bys zrobil rocznie 40 tys i tez by to nie bylo

> specjalnie duzo bo wynikaloby to jedynie z normalnej

> eksploatacji samochodu

> ale jest tez tak,ze ja sam nie jezdze duzo - codziennie robie raptem

> okolo 60-70 km, przy czym ze dwa razy do roku gdzies pojade i

> chcac nie chcac mam przejechane 25 tys przy czym samochod rzadko

> kiedy sluzy mi do pracy..

> dla mnie spoleczenstwo,ktore nie musi na niczym oszczedzac bedzie sie

> charakteryzowac tym,ze przebieg samochodow bedzie taki jaki

> wynika z konsumpcyjnego stylu zycia co charakteryzuje sie tym,ze

> sie wszedzie jezdzi bez myslenia o tym,ze znowu trzeba

> zatankowac do pelna

> nie musze chyba wyjasniac tego,ze niemcy a szczegolnie na zachodzie

> maja sporo kasy i nikt sie nie zastanawia nad tym,ze moze warto

> pojsc do zieleniaka za rogiem na piechote skoro mozna sobie

> wygodnie podjechac furka co osobiscie mialem okazje

> zaobserwowac..skoro ja nigdzie nie jezdzac robie 25 tys to ile w

> tym samym czasie zrobi niemiec,ktory jezdzi wiecej?

Zgadza sie Wać Pan...

Choc nie jestem niemcem, a raczej zeby zatankowac to zawsze mam pieniazki to wszedzie jezdze... Nawet nie dlatego ze nie ma zieleniakow ale ze nie chce mi sie isc...

Jak nawet codzien czy co drugi dzien chodze na zakupy to nakupie tyle ze nie chce mi sie tego w raczkach nosic..

Zgadza sie z kolejna enta para butow.... tutaj jezeli sie komus cos podoba to kupuje nie wazne ze ma juz 2 pary butow tego samego typu. Sam tak robie :/

Niemcy robia duuzo kilometrow....

Ja co weekend chocby planuje gdzies cos w okolicy (100km) pozwiedzac...

Zdecydowanie masz racje smile.gif zalezy od spoleczenstwa......

Owszem idzie spotkac i w niemczech auto z malym przebiegiem... ale zapewne jest to jedno z aut w tym gospodarstwie.. na mojej ulicy kazdy ma minimum 2 auta.. (dzielnica domkow jednorodzinnych)

Dobre jest to ze wiekszosc niemcow deklaruje przebiegi 15000km rocznie (tansze ubezpieczenie) a jak dojdzie do kolizji z ich winy i zostanie spisany stan licznika to musza doklacic roznice nawet za 3 lata wstecz :>

Napisano

> no i jak tu nie polemizowac?

> wyobraz sobie,ze ilosc spalonej beznyny nie stanowi dla Ciebie powodu

> do zastanawiania sie..druga sprawa jest kasa na wypoczynek,ktora

> tez jest dostepna bez uszczerbku na Twoich domowych

> finansach..czy odmawialbys sobie jezdzenia po Europie kiedy sie

> tylko da? jezdzenia na kawe codziennie z Zona? jezdzenia na

> zakupy kiedy tylko masz na to ochote a niekoniecznie potrzebe?

ale tak jest ! kiedy mogę (mam czas i praca na to pozwala) jeżdże na weekendy, urlopy, zakupy. Na kawę czy lody wolimy iść spacerem bo to lubimy, chcoiaż zdażyło nam się wyskoczyć do Wawy do Bliklego w tłusty czwartek na pączki biglaugh.gif

> czy dwadziescia par butow w garderobie Zony to duzo czy malo?

> ogladajac programy o tym jak zyja ludzie za granica (zachodnia)

> widze,ze to co u nas sie wydaje luksusem, tam luskusem nie jest

> i jesli Twoja Zona mialaby ochote co tydzien sobie kupowac buty

> bo taki by miala kaprys i co wiecej chcialaby abys Ja wszedzie

> wozil to smialo bys zrobil rocznie 40 tys i tez by to nie bylo

> specjalnie duzo bo wynikaloby to jedynie z normalnej

> eksploatacji samochodu

nie będę się powtarzał, jesli mam ochotę gdzieś jechać to jadę

> ale jest tez tak,ze ja sam nie jezdze duzo - codziennie robie raptem

> okolo 60-70 km, przy czym ze dwa razy do roku gdzies pojade i

> chcac nie chcac mam przejechane 25 tys przy czym samochod rzadko

> kiedy sluzy mi do pracy..

> dla mnie spoleczenstwo,ktore nie musi na niczym oszczedzac bedzie sie

> charakteryzowac tym,ze przebieg samochodow bedzie taki jaki

> wynika z konsumpcyjnego stylu zycia co charakteryzuje sie tym,ze

> sie wszedzie jezdzi bez myslenia o tym,ze znowu trzeba

> zatankowac do pelna

i kolejny raz napiszę , ze tak jest u mnie, po prostu ja mieszkam w miescie, w którym żyje 40 tys ludzi i wszędzie jest max 3-4 km a Ty w miescie 2 mln i odcinki 15-20 km i więcej to norma

> nie musze chyba wyjasniac tego,ze niemcy a szczegolnie na zachodzie

> maja sporo kasy i nikt sie nie zastanawia nad tym,ze moze warto

> pojsc do zieleniaka za rogiem na piechote skoro mozna sobie

> wygodnie podjechac furka co osobiscie mialem okazje

a to to już dla mnie jest oznaka screwy.gif anie zamożności,

kurcze, nigdy mi nie przyszło do głowy żeby nie pojechać gdzies samochodem bo szkoda na paliwo ale z tym sklepem to jakiś debilizm !

Istnieją też spacery, które my akurat bardzo lubimy.

Podsumowując, być może są tacy, których mały roczny przebieg wynika z mozliwosci finansowych ale uważam, ze może to jest 10% ogółu, skoro kogos stać na auto to i stać na jeżdżenie nim a na zakup auta przeznacza proporcjonalnie tyle kasy ile ma zamiar jeździć (choć znam wyjątki).

Ja jeżdże 12-13 tys km bo takie mam potrzeby, nie odmawiam sobie i już. Był rok, ze zrobilem 24 tys km bo akurat takie miałem potrzeby (daleki urlop i trochę więcej tras), jak przyjdzie okres, ze z jakiś powodów będę musiał przejechać 50kkm w roku to przejadę, ale wcale mi na tym nie zależy.

Napisano

Mam podobnie, kręcę 12 -15 tkm rocznie. Nie dlatego, że mnie nie stać na więcej (choć w dupie mi się nie przewraca), ale dlatego, że tyle potrzebuję. Służy(ą) i do pracy i do przyjemności, a że żyję w pipidówie, gdzie wszędzie raczej blisko, to wolę spacerkiem albo rowerem, dzięki czemu trzymam kondycję fizyczną na całkiem przyzwoitym poziomie i nie mam takich problemów jak większość moich rówieśników (cztery dychy na karku), że brzuch zasłania im organ do siusiania smile.gif.

Ze śmiesznych przypadków: "Gdzie trzymasz samochód? W pracy? Co? A jak z dojazdem do pracy?! Spacerkiem, 15 minut!". No tak, ale ten to i po gazetę do kiosku samochodem jeździ, a łatwiej go już przeskoczyć niż obejść...

Napisano

> Mam podobnie, kręcę 12 -15 tkm rocznie. Nie dlatego, że mnie nie stać

> na więcej (choć w dupie mi się nie przewraca), ale dlatego, że

> tyle potrzebuję. Służy(ą) i do pracy i do przyjemności, a że

> żyję w pipidówie, gdzie wszędzie raczej blisko, to wolę

> spacerkiem albo rowerem, dzięki czemu trzymam kondycję

ok.gif

> Ze śmiesznych przypadków: "Gdzie trzymasz samochód? W pracy? Co? A

> jak z dojazdem do pracy?! Spacerkiem, 15 minut!". No tak, ale

> ten to i po gazetę do kiosku samochodem jeździ, a łatwiej go już

> przeskoczyć niż obejść...

hehe.gif

Napisano

krotka pilka w takim razie,ze tak powiem zeby.GIF

powodzenia dla tych co licza,ze jadac do niemiec po 8 letnia fure na spokojnie namierza taka co ma 80 tys km przejechane zlosnik.gif

Napisano

> Ja bym nie kupił. Za duży przebieg. Na diesela co prawda to nic

> wielkiego ale samochód to nie tylko silnik i te 280 tys km na

> pewno zistawiły ślad na zawieszenu, wydechu, karoserii, zużyciu

> wnętrza itp

> Samochodów jest w pip, ja szukałbym dalej.

A co kolega powiedzial by na 5 miesieczna z przebiegiem 28 TKM?? biglaugh.gif

pozdro

EDIT: Samochody sluza do jezdzenia - przynajmniej po to je wymyslono - a nie do polerowania wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.