Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Przekładnia pomocy - nowa, regenerowana czy śruba?

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich serdecznie! Temat z przekładnią stary ale po przeczytaniu kilkunastu wątków nadal nie mam pewności. Niestety w moim stilonie padła przekładnia, wcześniej wymieniłem już tuleje tylnej belki, łączniki i prawe przednie łożysko! Przyznam się że zaczynam mieć dośc tego auta bo w moich innych autach którymi zrobiłem ponad 300 k km nie wymieniłem tylu elementów zawieszenia co w Stilonie przez 10 k km. Wracając do tematu chciałem się zapytać czy ktoś regenerował w JTD przekładnie i z jakim efektem? Nowa kosztuje dwa razy tyle i chyba nie jest rewelacyjna! Kolejne pytanie dotyczy słynnej śruby, może ktoś bliżej naświetlic ten temat? Jeśi będę wymieniał przekładnie to przy okazji napewno wymienię amorki z przodu i chciałem zapytać na jakie by auto było trochę sztywniejsze? Na oryginałach po sporym przebiegu jeżdzi się jak na łożku wodnym! Wiem że temat był wielokrotnie wałkowany ale nie udało mi się dotrzeć do konkretów przez wyszukiwarkę. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkich Stilomaniaków.

PS

Zastanawiam co zepsuje się następne??? Może zorganizujemy zakłady i będziemy obstawiać usterki w kilku klubowych Stilonkach? biglaugh.gif

Napisano

> PS

> Zastanawiam co zepsuje się następne??? Może zorganizujemy zakłady i

> będziemy obstawiać usterki w kilku klubowych Stilonkach?

Ja sie nie zakładam bo wiem co sie rozpadnie w moim palacz.gif zdaje sie że 4te koło zamachowe sick.gif.

Napisano

Ja regenerowłem około rok temu koszt okolo 400 zł rotfl.gif efekt jest taki że do dziś nie mam stuków żadnych wink.gifani luzów wink.gif

Napisano
  • Autor

Może ktoś wie gdzie można zregenerować w okolicach Poznania?

Napisano

> Może ktoś wie gdzie można zregenerować w okolicach Poznania?

niestety ja nie wiem frown.gif zapraszam w taki razie do Zielonki do tu

Napisano

R\Przekłądnie wymieniali mi ~ w Maju. Od tamtego momentu zero luzów, uderzeń i drgań na kierownicy.

Kierownik serwisu w Olsztynie stwierdził jasno - nie ma sensu wkręcanie jakiejś śruby, bo po krótkim czasie i tak trzeba będzie wymienić całą przekłądnie - w związku z czym wymienili mi bez stwarzania jakichkolwiek problemów 270751858-jezyk.gif

Co do regeneracji - nie wiem, pewnie ma sens...

Napisano

Odnośnie przekładni. Od kilku miesięcy męczę się z wibracjami pojawiającymi sie na kole kierowniczym wyłącznie podczas hamowania. Wymieniłem już łączniki stabilizatora, założyłem nowe tarcze i klocki. Ostanio wyważyłem koła i zdjąłem nawet za radą jednego z Kolegów te bolce z piasty, które ułatwiają zakładanie koła. A kierownica jak drżała, tak drży.

sciana.gif

Sam już nie wiem co to może być. Ostatnio zrobiłem sobie darmową "ścieżkę zdrowia" w zaprzyjaźnionym serwisie i nie mam żadnych luzów.

Czy może to właśnie jest przekładania hmm.gif Mam silnik 1.2

Napiszcie jakie są jej objawy. Bo podczas kręcenia nie mam absolutnie żadnych stuków, puków itp.

Napisano

> Odnośnie przekładni. Od kilku miesięcy męczę się z wibracjami

> pojawiającymi sie na kole kierowniczym wyłącznie podczas

> hamowania. Wymieniłem już łączniki stabilizatora, założyłem nowe

> tarcze i klocki. Ostanio wyważyłem koła i zdjąłem nawet za radą

> jednego z Kolegów te bolce z piasty, które ułatwiają zakładanie

> koła. A kierownica jak drżała, tak drży.

> Sam już nie wiem co to może być. Ostatnio zrobiłem sobie darmową

> "ścieżkę zdrowia" w zaprzyjaźnionym serwisie i nie mam żadnych

> luzów.

> Czy może to właśnie jest przekładania Mam silnik 1.2

> Napiszcie jakie są jej objawy. Bo podczas kręcenia nie mam absolutnie

> żadnych stuków, puków itp.

Masz nieoryginalne alufelgi? Bo jeśli tak to było już przecież o tym.

Napisano

> Odnośnie przekładni. Od kilku miesięcy męczę się z wibracjami

> pojawiającymi sie na kole kierowniczym wyłącznie podczas

> hamowania. Wymieniłem już łączniki stabilizatora, założyłem nowe

> tarcze i klocki. Ostanio wyważyłem koła i zdjąłem nawet za radą

> jednego z Kolegów te bolce z piasty, które ułatwiają zakładanie

> koła. A kierownica jak drżała, tak drży.

> Sam już nie wiem co to może być. Ostatnio zrobiłem sobie darmową

> "ścieżkę zdrowia" w zaprzyjaźnionym serwisie i nie mam żadnych

> luzów.

> Czy może to właśnie jest przekładania Mam silnik 1.2

> Napiszcie jakie są jej objawy. Bo podczas kręcenia nie mam absolutnie

> żadnych stuków, puków itp.

Jedna bardzo trywialna sprawa: opony mogą być nierównomiernie zużyte, lub mieć jakieś niewidoczne bąble. Podobną sytuacje miał mój ojciec - nie mogli znaleźć przyczyny, sprawdzali podwozie, wyważali koła. Okazało się, że po kupnie nowych opon, drżenia ustąpiły... zakrecony.gif

Napisano

> Jedna bardzo trywialna sprawa: opony mogą być nierównomiernie zużyte,

> lub mieć jakieś niewidoczne bąble. Okazało się, że po kupnie nowych opon, drżenia

> ustąpiły...

miałem tak w Toyocie, wymienili na gwarancji i problem się skończył

Napisano

> Masz nieoryginalne alufelgi? Bo jeśli tak to było już przecież o tym.

Mam felgi włoskiej firmy Mak. Ale to nie będę felgi, bo byłyby z nimi od początku problemy.. te bolce też wyjąłem niepotrzebnie, bo i tak nie obcierały. Nie mam już poprostu koncepcji, więc próbuję różnych opcji. PS Pierścienie centrujące też mam oryginalne... Opony nówki, mają z 1,5 tysiąca hmm.gif przebiegu...

Napisano

oczywiscie przekladnia moze byc uszkodzona ale te wszytkie glosne akcje z przkladnia nie dotyczyly modelu 1.2

IMO pozostaly ci do sprawdzenia; lozyska stabilizatora, przeczyszczenie hamulcow, sprawdzenia stanu amortyzatorow oraz ich mocowanie (zwlaszcza gorne), dobrze by bylo profilaktycznie pokazac zawieche komus innemu (moze obecny mechanik czegos nie wylapuje). Sprawdz i jak wszystko bedzie ok bedziemy myslec dalej

Napisano

Tak będę musiał zrobić, bo jak na razie to jest tragedia powyżej 80 km/h przy hamowaniu. Hamulce odpadają, bo mam nowe tarcze i klocki. Koła jak pisałem wyważone, nie skrzywione itp. Opony na przedniej osi nówki sztuki. Pozostało chyba tylko sprawdzenie amorków oraz ich mocowań...

PS Powoli zaczynam tracić wiarę, że znajdę usterkę. A wymieniać pół samochodu nie zamierzam...

Napisano
  • Autor

> Tak będę musiał zrobić, bo jak na razie to jest tragedia powyżej 80

> km/h przy hamowaniu. Hamulce odpadają, bo mam nowe tarcze i

> klocki. Koła jak pisałem wyważone, nie skrzywione itp. Opony na

> przedniej osi nówki sztuki. Pozostało chyba tylko sprawdzenie

> amorków oraz ich mocowań...

> PS Powoli zaczynam tracić wiarę, że znajdę usterkę. A wymieniać pół

> samochodu nie zamierzam...

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi dotyczące tematu! Skoro jednak jesteśmy przy układzie hamulcowym kolegi to najprawdopodobniej problem występuje na styku tarczy i piasty! Tarcze z jakiejś przyczyny nierównolegle przylegają do piast i występuje bicie. Proponuje pomiar bicia tarczy założonej na piaście, to pierwsz rzecz którą bym zrobił.

Pozdrawiam.

Napisano

> Proponuje pomiar bicia tarczy założonej na

> piaście, to pierwsz rzecz którą bym zrobił.

> Pozdrawiam.

Tak, ale jak się to robi?? hmm.gif czy zrobią mi to wkażdym serwisie??? Może kolega podac więcej info confused.gif

Napisano

> Odnośnie przekładni. Od kilku miesięcy męczę się z wibracjami

> pojawiającymi sie na kole kierowniczym wyłącznie podczas

> hamowania. Wymieniłem już łączniki stabilizatora, założyłem nowe

> tarcze i klocki. Ostanio wyważyłem koła i zdjąłem nawet za radą

> jednego z Kolegów te bolce z piasty, które ułatwiają zakładanie

> koła. A kierownica jak drżała, tak drży.

> Sam już nie wiem co to może być. Ostatnio zrobiłem sobie darmową

> "ścieżkę zdrowia" w zaprzyjaźnionym serwisie i nie mam żadnych

> luzów.

Szarpnięcia kierownicą w czasie hamowania mogą być z powodu miejscowego podhartowania tarcz hamulcowych.W miejscach podhartowanych jest inny wspólczynnik tarcia/tarcza klocek/a tym samym inne siły hamowania.Na tarczy będą widoczne odbarwienia metalu.Miejscowe hartowanie tarczy nastąpi np.przy wjechaniu samochodu w kałużę po gwałtownym hamowaniu/nagrzaniu tarczy/.

Napisano

> Szarpnięcia kierownicą w czasie hamowania mogą być z powodu

> miejscowego podhartowania tarcz hamulcowych.W miejscach

> podhartowanych jest inny wspólczynnik tarcia/tarcza klocek/a tym

> samym inne siły hamowania.Na tarczy będą widoczne odbarwienia

> metalu.Miejscowe hartowanie tarczy nastąpi np.przy wjechaniu

> samochodu w kałużę po gwałtownym hamowaniu/nagrzaniu tarczy/.

Hamowań ostrych nie było... W kałuże też nie wjechałem. Chyba że ojciec... Al3 on też uważa.. hmm.gif

tarcze mam firmy ATE... Miały być dobre, a tu wielka lipa...Jutro będe sie wykłucał o wymianę tarcz na gwarancji...

Napisano

Witam

Czy możesz krótko napisać jaki są u Ciebie objawy wskazujące na przekładnię. U mnie też coś popukuje jak np. przejeżdżam prze kostkę typu "kocie łby"

Czy np. można to sprawdzić poprzez mocne poruszanie kołem kierownicy na postoju?

Napisano

a widac ze bija? to mozna sprawdzic po zdjeciu kola, powiem wiecej to mozna zmierzyc

Napisano

> Tak, ale jak się to robi?? czy zrobią mi to wkażdym serwisie???

> Może kolega podac więcej info

Sposobów jest kilka i zależą od pomysłowości i umiejętności majsterkowicza, jednak najdokładniej zrobic to czujnikiem mikrometrycznym. Po pierwsze potrzebujesz stabilnej podstawy ze stabilnie zamontowanym (pionowo)"drągiem" względem którego będziesz dokonywał pomiaru, sam pomiar to mierzenie odległości od ,powiedzmy to najprościej, pionowym "drągiem" a obracaną tarczą, czyjnik pozwala to zmierzyć bardzo dokładnie, poza tym najlepiej gdyby dało się go zamontować na jakimś elemencie zawieszenia np: na zacisku wtedy wyeliminujesz drgania nadwozia samochody. Cały pomiar brzmi skomplikowanie jednak jest to stosunkowo prosta czynność i powinni ją wykonac w warsztacie motoryzacyjnym (szanującym się).

Nie wiem na ile Ci pomogłem z opisem pomiaru.

Napisano

> a widac ze bija? to mozna sprawdzic po zdjeciu kola, powiem wiecej to

> mozna zmierzyc

Dzisiaj nie dam rady podjechać na warsztat. Może w weekend albo w poniedziałek podjadę. Chociaż szczerze mówiąc jak sie wkurzę to wogóle nie pojadę. Stilo praktyczniejest obecnie nie używane. Jedynie co pojeżdzę w sobotę. Tak to się śmiga służbówką. I muszę wam poiwiedzieć że nie rozumiem tego świata.

W służbowym atosie z racji cięcia kosztów zakładane są wyłącznie najtańsze i często kiepskie jakościowo zamienniki, ale auto śmiga aż miło.

W stilo człowiek chce założyć dobre części ( założyłem tarcze ATE, bo nie chciałem się pakować w jakąś MIKODĘ). A tu masz ci los. 1000 km nie przejechałem i znowu bicie. A żeby wymienić tarcze, to muszę kupić następny komplet, stare oddać do ekspertyzy i czekać co gamonie wymyślą. A jak sobie uroją, że to z mojeje winy oslabiony.gifconfused.gif Przecież przy tarczach zawsze można wmówić że się wjechało w wodę. Jak im udowodnię że tak nie było???

Normalnie mam dosyć... oslabiony.gifsciana.gif

PS Aha i jeszce najlepsze. Wczoraj pastowałem stilo i jak się przyjrzałem prawym drzwiom - to normalnie aż sobie usiadłem. Na prawcych drzwiach, tuż przy krawędzie mam 4 mm bombla od rdzy!!! Auto z 2002 roku, przebieg 102 kkm - od nowości z chlapaczami... I już go ruda zżera. To samo na tylnej klapie....

Napisano

Byłem dzisiaj w serwisie, w którym montowali mi tarcze ATE. Panowie zmierzyli mi tarcze specjalnym przyrządem i wyszło jak na dłoni że mają bicie. Normalnie SZOK i NIEDOWIERZANIE sciana.gifsciana.gifsciana.gif Przejechałem dopiero 800 km, ani razu po mokrym.

Reklamować mógłbym, ale musiałbym kupioc kolejny konmplet, a ten obecny wysyłać. Pie.....e!! Nie wysyłam. Oddam we wtorek do tokarza. Chyba już gorzej nie może być oslabiony.gifconfused.gifconfused.gif

Napisano
  • Autor

> Byłem dzisiaj w serwisie, w którym montowali mi tarcze ATE. Panowie

> zmierzyli mi tarcze specjalnym przyrządem i wyszło jak na dłoni

> że mają bicie. Normalnie SZOK i NIEDOWIERZANIE

Przejechałem

> dopiero 800 km, ani razu po mokrym.

> Reklamować mógłbym, ale musiałbym kupioc kolejny konmplet, a ten

> obecny wysyłać. Pie.....e!! Nie wysyłam. Oddam we wtorek do

> tokarza. Chyba już gorzej nie może być

Tarcze mają bicie, czy tarcze na piastach mają bicie? Miałem podobny problem z moim innym autkiem, serwis na gwarancji wymieniał tarcze 4 razy i zazwsze po kilkuset kilometrach zaczynały się giąć!!! Rozwiązaniem była wymiana klocków z fabrycznych na innego producenta. Klocki były zbyt miękkie i wydzielało się zbyt wiele ciepła na dodatek starczały na maksymalnie 20 tyś km.

Pozdrawiam.

Napisano

> Przejechałem

> Tarcze mają bicie, czy tarcze na piastach mają bicie? Miałem podobny

> problem z moim innym autkiem, serwis na gwarancji wymieniał

> tarcze 4 razy i zazwsze po kilkuset kilometrach zaczynały się

> giąć!!! Rozwiązaniem była wymiana klocków z fabrycznych na

> innego producenta. Klocki były zbyt miękkie i wydzielało się

> zbyt wiele ciepła na dodatek starczały na maksymalnie 20 tyś km.

> Pozdrawiam.

Według mechaników tarcze mają bicie...

Napisano

> a widac ze bija? to mozna sprawdzic po zdjeciu kola, powiem wiecej to

> mozna zmierzyc

Byłem dzisiaj w zaprzyjaźnionym serwisie i dokonałem przetoczenia...obydwu nowych tarcz hamulcowych firmy ATE. tarcze założyłem około 1.5 miesiąca temu. Przejechałem na nich jakieś 800 km po suchych drogach.

Tarcze oczywiśćie były krzywe. Koleś mówił mi że te niby niemieckie ATE robia tak naprawdę... Chińczyki. I wszytko jasne. Po przetoczeniu zniknęły drgania na kole kierowniczym podczas hamowania. Za przetoczenie dałem 40 zł.

PS Mogłem je co prawda reklamowąc, ale nie chciałem kupować następnych bubli.

Także uważajcie na pseudotarcze firmy ATE cfaniaczek.gif

  • 7 miesięcy później...
Napisano

> Ja regenerowłem około rok temu koszt okolo 400 zł efekt jest taki że

> do dziś nie mam stuków żadnych ani luzów

Pytanie do Ampiego: ile zrobiło wasze stilo po owej regeneracji? Bo znalazłem też wątek ze stycznia, gdzie piszesz o wymiane przekładni?

Muszę powiedziec, że mam naprawdę dośc tego samochodu i żałuję, że go kupiłem. Od października 2006:

1. Pęknięta sprężyna (akcja serwisowa)

2. Uszkodzony amortyzator, oba do wymiany (1500 PLN)

3. zatarty tłoczek hamulcowy lewy tył (200 PLN)

4. zerwana linka ręcznego (nie pamiętam)

5. wyciek ze skrzyni biegów, wymiana uszczelniacza lewej półosi (400 PLN)

No jak na 6 miesięcy to chyba sporo sick.gifsick.gif

A teraz przekładnia - łupie przy kręceniu kierownicą aż strach, koszt to około 1400 PLN, może regeneracja. Jestem tak wk wrrr.gifwrrr.gifwrrr.gif na ten samochód, z każdym dniem jestem bliżej decyzji o pozbyciu się złoma. Co następne? Turbo? Sprzęgło?

EDIT: Właśnie, czemu akcja dotyczyła silników 1.8 i 2.4 a nie JTD? Przecież większośc elementów zawieszenia i pewnie przekładnie są takie same? hmm.gif

Napisano

> 1. Pęknięta sprężyna (akcja serwisowa)

> 2. Uszkodzony amortyzator, oba do wymiany (1500 PLN)

> 3. zatarty tłoczek hamulcowy lewy tył (200 PLN)

> 4. zerwana linka ręcznego (nie pamiętam)

> 5. wyciek ze skrzyni biegów, wymiana uszczelniacza lewej półosi (400

> PLN)

> No jak na 6 miesięcy to chyba sporo

Tego typu awarie zdarzają się w autach od malucha przez VW aż do audi. Miałeś po prostu pecha, że wszystko sypnęło się na raz. A już szczególnie nie rozumiem twojego wzburzenia o amortyzator. niewiem.gif To przecież nie wina samochodu, tylko polskich dróg. zlosnik.gif

> A teraz przekładnia - łupie przy kręceniu kierownicą aż strach, koszt

> to około 1400 PLN, może regeneracja.

> EDIT: Właśnie, czemu akcja dotyczyła silników 1.8 i 2.4 a nie JTD?

> Przecież większośc elementów zawieszenia i pewnie przekładnie są

> takie same?

1.8 i 2.4 mają zupełnie inne przekładnie niż wszystkie pozostałe stilaki.

Napisano

> Tego typu awarie zdarzają się w autach od malucha przez VW aż do

> audi. Miałeś po prostu pecha, że wszystko sypnęło się na raz. A

> już szczególnie nie rozumiem twojego wzburzenia o amortyzator.

> To przecież nie wina samochodu, tylko polskich dróg.

> 1.8 i 2.4 mają zupełnie inne przekładnie niż wszystkie pozostałe

> stilaki.

amortyzator padł, ponieważ samochód zrobił kilkanaście km z pękniętą sprężyną - opierając się całym ciężarem właśnie na amortyzatorze. wtedy faktycznie wystarczyła mała nierównośc, żeby amorek poszedł się klnie.gif

Nie byłbyś wzburzony, jakbyś musiał co miesiąc wydawac na samochód 1,4 kPLN (poczatek kwietnia amortyzatory, teraz przekładnia)? I nie mów, że przekładnia to też wina dróg... pozdro

Napisano

> amortyzator padł, ponieważ samochód zrobił kilkanaście km z pękniętą sprężyną - opierając się całym ciężarem właśnie na amortyzatorze.

Wybacz, ale to jest po prostu niedbałość. Przy pękniętej sprężynie auto raczej stoi krzywo i widać to na pierwszy rzut oka. crazy.gif

> Nie byłbyś wzburzony, jakbyś musiał co miesiąc wydawac na samochód

> 1,4 kPLN (poczatek kwietnia amortyzatory, teraz przekładnia)? I

> nie mów, że przekładnia to też wina dróg... pozdro

Byłbym. Ale mam również świadomość, że auto to tylko narzędzie mechaniczne, które może się popsuć. A szczególnie jak ma 100 kkm przejechane. 270751858-jezyk.gif Niestety im starsze auto i im większy przebieg, tym nakłady na reanimacje są większe. Zasmucę Cię i wykraczę, że wkrótce sypnie Ci się wydech (kolejne 1400), hamulce, wtryskiwacze, pęknie Ci szyba, ktoś Ci wjedzie w 270747800-sex.gif... C'est la vie. hehe.gif

Nie traktuj auta jak inwestycję pieniędzy albo lokatę. Posiadanie auta wiąże się z wydatkami - czasami mniejszymi, czasami większymi, ale zawsze wydatkami. grinser006.gif

Napisano

> Wybacz, ale to jest po prostu niedbałość. Przy pękniętej sprężynie

> auto raczej stoi krzywo i widać to na pierwszy rzut oka.

wybacz, ale robisz ze mnie pajaca, myślisz że tak se śmigałem z pękniętą sprężyną bo zawieszenie się utwardziło no i samochód tak fajnie nisko siedział? jakbym miał czekac na jakąś lawetę z ASO to szybciej by chyba wisła z w miejscu stanęła, a potem jeszcze by zaśpiewali jak cygan za matkę... podjechałem kilka km z pękniętą sprężyną i zrobiłem źle, ale nie rób ze mnie spineyes.gif

> Byłbym. Ale mam również świadomość, że auto to tylko narzędzie

> mechaniczne, które może się popsuć. A szczególnie jak ma 100

> kkm przejechane. Niestety im starsze auto i im większy

> przebieg, tym nakłady na reanimacje są większe. Zasmucę Cię i

> wykraczę, że wkrótce sypnie Ci się wydech (kolejne 1400),

nie, bo jest w dobrym stanie

> hamulce,

nie, bo już reanimowałem

>wtryskiwacze

istnieje takie ryzyko, ale leję tylko paliwo premium, nie wiem co lał I właściciel

pęknie Ci szyba

przerabiałem rok temu w sejczaku, nic 2 razy się nie zdzarza, >ktoś Ci wjedzie w ...

a co to ma wspólnego z awaryjnością?

> C'est la vie.

> Nie traktuj auta jak inwestycję pieniędzy albo lokatę.

traktuję je jak oczko w głowie grinser006.gif

Posiadanie

> auta wiąże się z wydatkami - czasami mniejszymi, czasami

> większymi, ale zawsze wydatkami.

a czasami jeszcze większymi, szczególnie jeśli jest to... wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.