Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wypadek/światła

Featured Replies

Napisano

No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej widoczny gdyby miał włączone światła? spineyes.gif

Napisano
  • Autor

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Tak, ja mialem, cofalem na parkingu i wladowal sie we mnie Civic. Padal deszcz, byly chmury, a pacjent dawal czadu po parkingu bez swiatel. Moja wina bo sie wlaczalem do ruchu.

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Nie do końca na temat, kiedyś zajechałem drogę samochodowi którego nie zauważyłem bo w mglisty poranek jechał bez swiateł. Gośc zeby nie walnąć we mnie sjechał na pobocze i na dziurze rozwalił oponę i zawieszenie. Na szczęście dla mnie po przyjeżdzie policji okazało się:

1. Gość miał 0,9 promila we krwi

2. Ze sladów biegli wyliczyli że jechał z predkościa pomiędzy 96-110 km/h na dopuszczalnej 60 km/h.

Mandatu nie przyjmowałem i uszło mi na sucho, nawet jezeli jakas moja wina była.

Delco

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Na razie nie ma. Za to jest taki, w którego wjechał z podporzadkowanej pijany drab, "nie widząc" nadjeżdżającego auta pomimo, ze światła były włączone zlosnik.gif

To ja. Ogólnie miałem ok 15 stłuczek nie z własnej winy (2 auta skasowane), jedno najechanie na mój tył w korku było pomimo włączonych świateł, zapalania stopu i awaryjnych na widok zbliżajacego się za szybko z tyłu samochodu.

Mówi Wam to coś jak ważne są te światła?

Lubię je, bo lepiej się ocenia prędkość innych samochodów do wyprzedzania. Ale na pewno głupota jest ważniejsza jako przyczyna wypadków.

Napisano

We mnie wyjechal gosc z podporzadkowanej wlasnie akurat gdy jechalem na swiatlach. (a czesto jezdze bez - gdy warunki pozwalaja oczywiscie)

Przy drugiej stluczce tez mialem wlaczone swiatla, ale to juz calkiem inna sprawa, bo gosc we mnie wjechal po lodzie slizgajac sie jak na sankach zlosnik.gif

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Ja na szczęście jeszcze dzwona z tego powodu nie miałem - odpukać. Ale już kilkakrotnie zdarzało mi się poza miastem, że przy wyprzedzaniu w gorszych warunkach (zmierzch, mżawka, etc.) był zonk. Bo nagle okazywało się, że przed jadącymi z naprzeciwka samochodami, które widzę (bo mają światła) zasuwa samochodzik, który świateł nie ma i którego wcześniej nie zauważyłem. Na szczęście do tej pory refleks i zwyczaj przewidywania takich sytuacji sprawiały, że nie miałem problemów z przerwaniem wyprzedzania (poza dość ekstremalną sytuacją - noc, nieoświetlony TIR na poboczu - którą opisywałem jakiś czas temu na kąciku). Niemniej jednak gdyby taki jeden z drugim jechali na światłach, problemu by nie było żadnego, bo byliby widoczni na pierwszy rzut oka.

A cffaniaczkom, którzy zaraz mi napiszą, że jak nie widzę samochodu, to nie powinienem jeździć samochodem, odpiszę od razu, na zapas. Otóż moim skromnym zdaniem jazda samochodem NIE powinna polegać na połączeniu survivalu z rosyjską ruletką i wypatrywaniu wrogów na drodze. Nie mam ochoty być pilotem samolotu z czasów II wojny światowej - jak pierwszy wypatrzę wroga, to mam więcej szans na przeżycie. Moim zdaniem samochody na drogach powinny być maksymalnie widoczne, na tyle, żeby szybki rzut oka na drogę mówił wszystko o stanie "ilościowym" pojazdów po niej się poruszających.

Nie twierdzę, że włączenie świateł (czy np. wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach cały rok) spowoduje spadek ilości wypadków. Myślę, że tak, ale to tylko moje widzimisię. Ale na pewno pozwoli łatwiej ocenić sytuację na drodze. A czy to może mieć wpływ na bezpieczeństwo jazdy - to już niech sobie każdy odpowie sam... smirk.gif

Napisano

>jedno najechanie na mój tył w korku było pomimo

> włączonych świateł, zapalania stopu i awaryjnych na widok

> zbliżajacego się za szybko z tyłu samochodu.

> Mówi Wam to coś jak ważne są te światła?

Mówi.

Przy jeździe z włączonymi w dzień światłami będzie przy słonecznej pogodzie zdecydowanie więcej przypadków najechania na stojący samochód, niż gdyby światła były zgaszone.

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Tak. Szmat czasu temu (w czasach gdy jesienia i zima NIE BYLO obowiazku jazdy na swiatlach) wyjezdzalem z moja mama z bocznej, nieutwardzonej drogi na asfaltowke.

Padal snieg i mama nie zauwazyla jadacego z lewej bialego samochodu (nie pamietam marki). Efekt: rozbity lewy przod naszego autka i pokiereszowany przod tamtego drugiego.

Facet sie zaczal pyszczyc, ze baba za kierownica itd.

Przyjechala polizai i na podstawie zeznan swiadkow uznala wine tamtego kierowcy poniewaz nie mial wlaczonych swiatel mijania (byl dzien ale z powodu opadow sniegu widocznosc byla ograniczona).

Napisano

> Mówi.

> Przy jeździe z włączonymi w dzień światłami będzie przy słonecznej

> pogodzie zdecydowanie więcej przypadków najechania na stojący

> samochód, niż gdyby światła były zgaszone.

To serio Twoja opinia czy tylko prowokujesz złośliwcze wink.gif

Bo ten mój przypadek zawsze można powiedzieć że izolowany jest.

Ja mam zawsze wrazenie że zapalone światła mijanych z przeciwka samochodów przyciągają mój wzrok więcej niż powinny i odciągają go od mojej, ważniejszej, strony jezdni.

Napisano

nie miałem , ale "o mało co" wciąż się zdarza smirk.gif

Napisano

> To serio Twoja opinia czy tylko prowokujesz złośliwcze

> Bo ten mój przypadek zawsze można powiedzieć że izolowany jest.

> Ja mam zawsze wrazenie że zapalone światła mijanych z przeciwka

> samochodów przyciągają mój wzrok więcej niż powinny i odciągają

> go od mojej, ważniejszej, strony jezdni.

Jak najbardziej serio. Zgodna z logiką i potwierdzona przez życie w krajach, gdzie jest taki obowiązek.

Aczkolwiek należy stwierdzić, że mimo wszystko w okresach słabszego oświetlenia wydatnie zmniejsza się liczba "czołówek", zdecydowanie groźniejszych od najechań z tyłu.

Napisano

> Jak najbardziej serio. Zgodna z logiką i potwierdzona przez życie w

> krajach, gdzie jest taki obowiązek.

> Aczkolwiek należy stwierdzić, że mimo wszystko w okresach słabszego

> oświetlenia wydatnie zmniejsza się liczba "czołówek",

> zdecydowanie groźniejszych od najechań z tyłu.

Jak pomysleć to te najechania pewnie są powodowane przez osłabienie reakcji na czerwone, które stale świeci, w stosunku do pojawiającego się nagle stopu. Może tak jakoś to działa w tej korze mózgowej. Ja tam ostatni raz najechałem na kogoś 20lat temu, chyba światła nie robią mi różnicy pod warunkiem że są zapalone po ciemku zlosnik.gif a reszta mi zwisa. Nie lubię tylko jechać w sznurku za przeciwmgielnym to fakt hehe.gif Może to nawet spowodować jakąś stłuczkę hehe.gif gdybym miał pod ręka odpowiednie narzędzie a auta stanęły.

Napisano

> Jak najbardziej serio. Zgodna z logiką i potwierdzona przez życie w krajach, gdzie jest taki obowiązek.

> Aczkolwiek należy stwierdzić, że mimo wszystko w okresach słabszego oświetlenia wydatnie zmniejsza się liczba "czołówek", zdecydowanie groźniejszych od najechań z tyłu.

Bajeczki opisujesz, Kolego spineyes.gif Jak może być bardziej widoczne to, co jest nieoświetlone? niewiem.gifhmm.gif

Napisano

> Bajeczki opisujesz, Kolego Jak może być bardziej widoczne to, co

> jest nieoświetlone?

Na skutek mniejszego kontrastu pomiędzy włączającymi się światłami STOP przy włączonych pozycyjnych, Kolego.

Napisano

> Skutek ten niweluje trzecie światło stopu

A wszyscy już je mają?

Napisano

> Ja mam zawsze wrazenie że zapalone światła mijanych z

przeciwka

> samochodów przyciągają mój wzrok więcej niż powinny i odciągają

> go od mojej, ważniejszej, strony jezdni.

Mnie bardziej odciąga wzrok kobieta w miniówce.Zakazać poruszania się takich osób!

Napisano

> przeciwka

> Mnie bardziej odciąga wzrok kobieta w miniówce.Zakazać poruszania się

> takich osób!

Inaczej.

Światła w autach z przeciwka, a mulher.gifmulher.gif w miniówkach na prawe pobocze. Dopiero wtedy będzie równowaga.

Napisano

> Światła w autach z przeciwka, a mulher.gifmulher.gif w miniówkach na prawe pobocze.

> Dopiero wtedy będzie równowaga.

Skąd znasz opis drogi z Warszawy do Zegrza przez Ząbki/Zielonkę po zakończeniu sezonu nad morzem?

Napisano

> Skąd znasz opis drogi z Warszawy do Zegrza przez Ząbki/Zielonkę po

> zakończeniu sezonu nad morzem?

hehe.gif

Może być też od Kamieńska do Radomska.

Tyle że dwujezdniowa.

Napisano

> Tak, ja mialem, cofalem na parkingu i wladowal sie we mnie Civic.

> Padal deszcz, byly chmury, a pacjent dawal czadu po parkingu bez

> swiatel. Moja wina bo sie wlaczalem do ruchu.

IMO nie Twoja, jeżeli nie był on dostatecznie widoczny.

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Znajoma miala kiedyś kolizje

6-ta rano - sylwester. Jedzie droga z pierwszeństwem przejazdu, bez swiatłeł, ale było jasno, bo ulica oświetlona latarniami. Z podporządkowenaj wylatuje koleś i łubudu... !!!...

Przyjachała policja, gośc przyznał się odrazu, że nie popaytrzył, że myślał że o tej porze w taki dzień nikogo nie będzie. Koleżanka dostała madnat za jazde bez światłe. A gość andat za spowodowanie kolizji.

Z tego co pamietam, potem się odwoływał, ale efektu to żadnego nie przyniosło, bo ponoć mimo braku świateł była dobrze widoczna.

Napisano

> Przy jeździe z włączonymi w dzień światłami będzie przy słonecznej pogodzie zdecydowanie więcej przypadków najechania na stojący samochód, niż gdyby światła były zgaszone.

No to teraz opinia:

"Według raportu opublikowanego przez Europejską Komisję ds. Energii i Transportu (DG TREN), stosowanie świateł w dzień zmniejsza liczbę wypadków z udziałem co najmniej dwóch uczestników (wypadki podwójne) o 5-15 procent oraz liczbę wypadków z udziałem motocykli 0 32 procent.

Jednocześnie jednak zwiększa się zużycie paliwa i emisja dwutlenku węgla, ale zaledwie od 0,5 do 1,5 proc.

Podczas jazdy z włączonymi światłami zwiększa się dwukrotnie konieczność wymiany żarówek, co powoduje wzrost wydatków o 6 euro na rok na samochód."

Komentarza nie będzie.

Napisano

> No to teraz opinia:

> Podczas jazdy z włączonymi światłami zwiększa się dwukrotnie

> konieczność wymiany żarówek, co powoduje wzrost wydatków o 6

> euro na rok na samochód."

> Komentarza nie będzie.

Toż to prawie dwa sześciopaki browaru na rok straty wink.gif

I jak tu przekonać polskiego kierowce, żeby jeździł na światłach wink.gif

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Ja prawie miałem - wracałem po pracy do domu i byłem troszkę "przymulony" po całym dniu. Już miałem zacząć wyprzedzanie gdy w ostatniej chwili zobaczyłem jakieś auto jadące z przeciwka. Poprzednicy jechali na światłach i po prostu myślałem że jest "luka" w autach jadących z przeciwka no.gif

Napisano

> No właśnie: czy jest tu ktoś, kto miał wypadek (stłuczkę, kolizję) w

> dzień, bo niezauważyliście innego samochodu, który byłby lepiej

> widoczny gdyby miał włączone światła?

Ja bylem bardzo blisko od powaznego dzwona... otoz sytuacja dziala sie w Niemczech.. Wczesnym jesienno-zimowym, sennym, leniwym niedzielnym rankiem ok 6-7, totalna szarowka + mzawka, zimno i slisko. Kazdy normalny czlowiek walczy w tym czasie z koldra i marznacymi stopami sleeping_2.gif.. Ja skrecalem w lewo na uliczce, wzdluz ktorej parkowaly samochody z jednej i drugiej strony... i tak beztrosko sobie skrecilem nie zwracajac uwagi na pedzacego z naprzeciwka VW Lupo w kolorze srebrnym. Samochod tak sie wtopil w otoczenie, nie dosc, ze kontekst miejsca wskazywalby bardziej na samochod stojacy a nie jadacy, a juz na pewno jechalby na swiatlach... Minelismy sie o grubosc kartki papieru yikes.gif.. juz czulem gniecione blachy, a przekonywal mnie do tego pasazer, ktory niemal obsral sobie zbroje.. bo to w jego drzwi sunelo Lupo, ktore nawet nie hamowalo.. otoz co w tej historii jest najciekawsze to to.. ze w niemczech nie obowiazuja zadne przepisy ktore mowilyby od kiedy do kiedy nalezy jezdzic na swiatlach... nie wiem jak skonstruowany jest ow przepis.. ale podejrzewam, ze odnosi sie do subiektywnego odczucia zmroku-switu oraz po prostu sytuacji wymagajacych oswietlenia sobie drogi (tunele itp)

Tutaj dostrzegam wielkie niedopatrzenie niemieckiego prawa..

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.