Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ręce opadają...

Featured Replies

Napisano

...jak się patrzy na to co się dzieje na drogach. Dziś miałem dwie ciekawe sytuacje.

Jadę drogą przy której równolegle do krawężnika zaparkowane były auta. W pewnym momencie bez sygnalizowania rusza koleś fiestą. Ledwo udało mi się zatrzymać, zatrąbiłem i pojechałem dalej. Na światłach koleś staje obok i coś gestykuluje w moją stronę screwy.gif

Sytuacja druga.

Dwa pasy w jedną stroję, lewy się kończy. Jadę powoli w sznurku aut a z lewego za wszelką cenę wciska się kobieta. Nie ma włączonego kierunku - gdyby tak było, to bym jej zrobił miejsce. Ona nie daje za wygraną, odbiłem kierownicą bo mało brakło aby mnie przytarła. Wjechała za mnie i pokazuje mi środkowy palec. Normalnie pad.gifpad.gifpad.gifpad.gifpad.gif

Tak się chciałem wygadać.

Napisano

> ...jak się patrzy na to co się dzieje na drogach. Dziś miałem dwie

> ciekawe sytuacje.

> Jadę drogą przy której równolegle do krawężnika zaparkowane były

> auta. W pewnym momencie bez sygnalizowania rusza koleś fiestą.

> Ledwo udało mi się zatrzymać, zatrąbiłem i pojechałem dalej. Na

> światłach koleś staje obok i coś gestykuluje w moją stronę

dwa miesiace po kupnie Lanosa moja mama nie miala tyle refleksu i dwie pary prawych drzwi byly do robienia sciana.gif

jak mozna na takie podstawowe rzeczy nie zwracac uwagi? niewiem.gif

Napisano

Wierz mi, że można. O dziwo ja taką sytuację

przeżyłem nie dalej jak wczoraj..

Ludzie nie myślą co robią...

Napisano
  • Autor

> mnie też wkurzają tacy, co chcą się gdzieś wcisnąć a nawet kierunku

> nie włączą

Wychodzę z założenia, że jeśli nie ma włączonego kierunku, to nie chce wjechać na mój pas. Dlatego nie puszczam.

Napisano

Niestety idiotów nie brakuje. Pozdrawiam wszystkich myślących zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> jak sie tak stresujesz to nie siadaj za kółko.

Nie napisałem, że takie sytuacje mnie stresują. One świadczą tylko o bezmyślności "kierowców" jeśli można ich tak nazwać...

Napisano

> Dokładnie też tak myśle

Ej, ej.. Obaj wiecie, ze chce wjechac.

Wkurza Was ich nonszalancja i brak poszanowania dla innych uzytkownikow.

To tak jak z kierunkowskazami. Im drozsza limuzyna, tym bardziej wstyd wlaczyc kierunek zmieniajac pas.

Piora opadaja.

Napisano

> Nie napisałem, że takie sytuacje mnie stresują. One świadczą tylko o

> bezmyślności "kierowców" jeśli można ich tak nazwać...

takie życie.

Napisano
  • Autor

> Ej, ej.. Obaj wiecie, ze chce wjechac.

> Wkurza Was ich nonszalancja i brak poszanowania dla innych

> uzytkownikow.

> To tak jak z kierunkowskazami. Im drozsza limuzyna, tym bardziej

> wstyd wlaczyc kierunek zmieniajac pas.

> Piora opadaja.

Jeśli wstydzi się włączać kierunek w limuzynie, to niech przesiądzie się do malucha

Napisano

A co to za roznica w takiej sytuacji. Przeciez i tak widziales ze kobieta chce wjechac przed ciebie. Wiec to czy dawala migacz czy nie to juz szczegol.

Ale twoj honor zostal wielce urazony bo niedala migacza, wiec zrobilbys wszystko zeby niewpuscic.

Nierozumiem takich kierowcow.

Moze ona wlaczyla migacz tylko jej sie wylaczyl i niezauwazyla. A moze sie jej wlasnie zepsul. Bezwzgledu na to skoro widac ze chce wjechac przed Ciebie to dlaczego jej nie puscisz.

Smiesza mnie tacy kierowcy. Jezdze duzo po krakowie, gdzie kultura jazdy juz dawno zeszla na psy. Czesto wyjezdzajac ze swojego osiedla na glowna droge w prawo musze ustawic sie na lewym pasie, na ktorym jest wieczny korek. Dlatego wyjezdzam na prawy i wciskam sie na chama przed kogos bo i tak wiem ze mnie nikt nie wpusci. Bardzo czesto kierowcy widzac ze chce wjechac przed nich specjalnie przyspieszaja jak tylko moga i podjezdzaja do poprzednika na kilka cm tylko poto zeby sie nie zmiescil. I tak zawsze w jakistam sposob wjade na ten pas, i to zwykle przed takim co mnie nie chcial wpuscic. Wiec co to za roznica dla niego czy jestem tuz przed nim, czy 4 samochody przed nim, skoro tak czy siak liczba samochodow przed nim jest takasama.

Poprostu nierozumiem tego dlaczego mozna kogos niechciec wpuscic za wszelka cene. Czy to jest jakies ponizenie ze ktos wjedzie przed nas?

Napisano
  • Autor

> A co to za roznica w takiej sytuacji. Przeciez i tak widziales ze

> kobieta chce wjechac przed ciebie. Wiec to czy dawala migacz czy

> nie to juz szczegol.

> Ale twoj honor zostal wielce urazony bo niedala migacza, wiec

> zrobilbys wszystko zeby niewpuscic.

> Nierozumiem takich kierowcow.

> Moze ona wlaczyla migacz tylko jej sie wylaczyl i niezauwazyla. A

> moze sie jej wlasnie zepsul. Bezwzgledu na to skoro widac ze

> chce wjechac przed Ciebie to dlaczego jej nie puscisz.

> Smiesza mnie tacy kierowcy. Jezdze duzo po krakowie, gdzie kultura

> jazdy juz dawno zeszla na psy. Czesto wyjezdzajac ze swojego

> osiedla na glowna droge w prawo musze ustawic sie na lewym

> pasie, na ktorym jest wieczny korek. Dlatego wyjezdzam na prawy

> i wciskam sie na chama przed kogos bo i tak wiem ze mnie nikt

> nie wpusci. Bardzo czesto kierowcy widzac ze chce wjechac przed

> nich specjalnie przyspieszaja jak tylko moga i podjezdzaja do

> poprzednika na kilka cm tylko poto zeby sie nie zmiescil. I tak

> zawsze w jakistam sposob wjade na ten pas, i to zwykle przed

> takim co mnie nie chcial wpuscic. Wiec co to za roznica dla

> niego czy jestem tuz przed nim, czy 4 samochody przed nim, skoro

> tak czy siak liczba samochodow przed nim jest takasama.

> Poprostu nierozumiem tego dlaczego mozna kogos niechciec wpuscic za

> wszelka cene. Czy to jest jakies ponizenie ze ktos wjedzie przed

> nas?

To nie jest dla mnie poniżające, że wpuszczę kogoś przed siebie. Chodzi o zachowanie osoby chcącej wjechać. Ta kobieta wykazała się kompletnym brakiem kultury a na dodatek starała się zmusić mnie do ustąpienia jej miejsca nawet za cenę uszkodzenia auta - a to już nie przejdzie czerwona.gif

I jeszcze jedno. Skoro uważasz, że używanie kierunkowskazów to szczegół, mogę się tylko domyślać jak Ty jeździsz.

Napisano

> I jeszcze jedno. Skoro uważasz, że używanie kierunkowskazów to

> szczegół, mogę się tylko domyślać jak Ty jeździsz.

Uwazam ze kierunkowskazy sa poto, aby zasygnalizowac innym uczestnikom ruchu swoje zamary.

Pisalem ze jesli Ty nawet mimo ze pani kierunkowskazu niewlaczyla i tak mogles domyslec sie co zamierza, to jakwidac problemu niema.

Ja zawsze uzywam migaczy, chyba ze jestem sam na drodze.

Napisano

> Uwazam ze kierunkowskazy sa poto, aby zasygnalizowac innym

> uczestnikom ruchu swoje zamary.

> Pisalem ze jesli Ty nawet mimo ze pani kierunkowskazu niewlaczyla i

> tak mogles domyslec sie co zamierza, to jakwidac problemu niema.

No chyba mnie zaraz angryfire.gifsciana.gifuzbroj_zlo.gif

Twoim zdaniem drogi są dla jasnowidzów icon_rolleyes.gif

A Twoje stwierdzenie, że włączyła kierunkowskaz, tylko się jej wyłączył i nie zauważyła pad.gif

Przypuszczam, że ta paniusia nic niezauważała tylko na chamca naprzód uzbroj_zlo.gif

Ja dzisiaj miałem kilka przepraw z kierowcami jadącymi już po zmianie światła na czerwone, dwóch omal mnie nie skasowało, ale oczywiście powinienem się domyśleć, że jak się zapala zielone to dla pewności powinienem postać jeszcze z 10 s., aż wszyscy którym się spieszy przejadą IThankYou.gif

Napisano

> Ej, ej.. Obaj wiecie, ze chce wjechac.

> Wkurza Was ich nonszalancja i brak poszanowania dla innych

> uzytkownikow.

> To tak jak z kierunkowskazami. Im drozsza limuzyna, tym bardziej

> wstyd wlaczyc kierunek zmieniajac pas.

> Piora opadaja.

Zapomniałeś jeszcze dodać, że straszna siara taką limuzyną na czerwonym się zatrzymać biglaugh.gif

Napisano

> Ta kobieta wykazała

> się kompletnym brakiem kultury a na dodatek starała się zmusić

> mnie do ustąpienia jej miejsca nawet za cenę uszkodzenia auta -

> a to już nie przejdzie

Szkoda, że to tak daleko ode mnie, ja bym jej pozwolił przerysować lewą stronę, ubezpieczenie by mi przynajmniej za lakier oddało, bo i tak kiedyś ją będę musiał zrobić zlosnik.gif

Tyle, że nie mam na to szansy, bo zawsze odruch warunkowy bierze górę i unikam przycierki.

Napisano

jaka pokrętna logika- na kursach uczą jak elementarza, że jakakolwiek zmiana pasa powinna być sygnalizowana kierunkowskazem. jak pińdzi szkoda czasu na kierunkowskazy to niech sobie dalej stoi na tym pasie co jechała. kilka razy pewnie bez kierunku pojechała i było ok. to się pewnie przyzwyczaiła, że tak już zawsze będzie. Generalnie tych co włączają kierunek to wpuszczam, jak się chamidło bez kierunku pcha to ja też się pcham. Jeszcze żaden cymbał mnie nie obrysował ale podejrzewam, że to kwestia czasu. Jak mnie mocno wkurzy to od razu startuję pod jego drzwi, z reguły zamek rygluje i przez uchyloną szybę się wywnętrza. czasem jadę za cymbałkiem kawałek, a potem podjeżdżam i widzę mokre czoło i oczy jak u sowy.

Napisano

> Szkoda, że to tak daleko ode mnie, ja bym jej pozwolił przerysować

> lewą stronę, ubezpieczenie by mi przynajmniej za lakier oddało,

> bo i tak kiedyś ją będę musiał zrobić

> Tyle, że nie mam na to szansy, bo zawsze odruch warunkowy bierze górę

> i unikam przycierki.

Z tymi odruchami niestety nie da się wiele zrobić, moje Uno też wymagało poprawek, a jak przyszło co do czego to się auto samo zahamowało hehe.gif

Napisano

> mnie też wkurzają tacy, co chcą się gdzieś wcisnąć a nawet kierunku

> nie włączą

Też mnie drażnią. Dlatego zazwyczaj ode mnie się nie doczekają miejsca. Chyba, że wciska się na chamca, a ja nie chcę mieć zniszczonego autka. Co innego, jak sygnalizuje swój zamiar... ok.gif

Napisano

> wszelka cene. Czy to jest jakies ponizenie ze ktos wjedzie przed

> nas?

Ja starałem się zawsze wpuścić w korku chociaż tego jednego kierowce ale życcie mnie tego oduczyło. Przeważnie jadąc w korku zostawiałem sobie miejsce przede mną na ok. 1,5 samochodu i jakież moje ździwienie było gdy nieraz wpakował się tam samochód "na hamulcu" czym mnie zmusił do bardzo gwałtownego hamowania. Oduczyłem się tego i teraz jeżdzę tak żeby pomiędzy mną a samochodem przede mną nie zmieścił się żaden "dynamiczny" kierowca.

Oczywiście zakładam że gdyby to moje gwałtowne hamowanie nie przyniosło pozytywnego skutku to ja byłbym winny - wkońcu nie zachowałem bezpiecznej odległości... screwy.gif

EDIT: No ale jak ktoś będzie jechał koło mnie z włączonym kierunkiem (szcególnie gdy będzie to młoda blondynka swiety.gif ) to wpuszcze go/ją przed siebie...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.