Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowe wyposażenie obowiązkowe każdego auta...

Featured Replies

Napisano

tak z pewnością od razu byłoby duże bum, pitolnął, naopisywałem się od cholery i ciut, spalonych wraków, nie pamiętem też opini biegłych z zakresu pożarnictwa, żeby którys z nich eksplodował, za dużo filmów z Brucem Willisem się naogladałeś.

Napisano

> tak z pewnością od razu byłoby duże bum, pitolnął, naopisywałem się

> od cholery i ciut, spalonych wraków, nie pamiętem też opini

> biegłych z zakresu pożarnictwa, żeby którys z nich eksplodował,

> za dużo filmów z Brucem Willisem się naogladałeś.

hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Widze, że kolega oderwany od rzeczywistości oslabiony.gif

Napisano

co do umiejętnosci posługiwania się gasnicą to może na kursach prawa jazdy powinni tego uczyć hmm.gif, a co do skuteczności to opisałem tylko konkretny przypadek,

co do sprawności tych urządzeń to zależy wszytsko od ich właścicieli, a co do ich posiadania to jestem za, zakładając, że przejeżdżałyby tamtędy inne auta i każdy miał sprawną gasnicę, może można by było chłopu pomóc.

Napisano

> co do umiejętnosci posługiwania się gasnicą to może na kursach prawa

> jazdy powinni tego uczyć , a co do skuteczności to opisałem

> tylko konkretny przypadek,

> co do sprawności tych urządzeń to zależy wszytsko od ich właścicieli,

nie do konca... co do stanu, kontroli i konserwacji gasnic sa odpowiednie przepisy - ale nie ma ich w stosunku do gasnic samochodowych

> a co do ich posiadania to jestem za, zakładając, że

> przejeżdżałyby tamtędy inne auta i każdy miał sprawną gasnicę,

> może można by było chłopu pomóc.

jakby wiedzieli jak sie do tego zabrac... jak nie to auto by splonelo i byc moze spowodowaloby jakies obrazenia osob pomagajcych

np jakies ciezsze oparzenia

zobacz jeszcze jedna rzecz... nie ma nigdzie zapisow ze w takiej sytuacji masz sie zatrzymac i pomoc

sa przepisy odnosnie wypadkow i udzielenia pomocy

mimo takiego nakazu i tak sporo ludzi jedzie dalej... w przypadku pozaru byloby ich jeszcze wiecej :/

sa normalni ludzie, ktorzy pomagaja w takich przypadkach nie dlatego ze sa zmuszani przez przepisy ale dlatego ze uwazaja ze tak trzeba

pytanie tylko czy pomoc osoby, ktora ma checi a nie wie jak pomoze czy moze zaszkodzi?

szczegolnie ze jak auto sie zacznie palic to ma sie bardzo malo czasu na reakcje, ktora moze sie skonczyc ugaszeniem

jak sie rozpali to nawet 10 malych gasnic nie pomoze

Napisano

zgadzam się z tobą, że jak juz się mocno hajcuje to nie pomożesz sick.gif

kiedyś najechałem na korek nawet nie wiedziałem dobrze co sie stało jak podbiegł do mnie facet i krzycyz daj pan gaśnicę ledwo ją zabrał poleciał gasić kaszlaka. Po mnie zatrzymało się jescze kilka aut i każdy dał gaśnicę, nawet jedna extra pani na długich szpilkach nie proszona przez nikogo wybiegła i dała swoją gaśnicę. Także mysle, że jeżeli jest tylko taka mozliwość to należy pomóc.

Co do udzielania pomocy lekarskiej osobom poszkodowanym w wypadku, to z tego co pamiętam, jest chyba obowiązek udzielenia takowej pomocy przez osoby wiedzące o nim w tym przypadku widzące np. przez przejazd obok niego.

Napisano

> ale co tak Cie to boli, ze wozisz wiecej o 1 kg w bagazniku? sam nie

> ugasisz, ale jak sie znajdzie 5 kierowcow, ktorzy pomoga Ci w

> gaszeniu Twojego samochodu swoimi gasnicami, bedzie to zupelnie

> inaczej wygladalo

Widziałem już kilka palących się aut w życiu. W większości przypadków straż pożarna dopiero była w stanie zagasić. Samochodowe gaśnice zazwyczaj na palących się wozach nie robiły najmniejszego wrażenia. To tak jakbyś nasikał na palącą się stacje benzynową.

Napisano

> Widziałem już kilka palących się aut w życiu. W większości przypadków

> straż pożarna dopiero była w stanie zagasić. Samochodowe gaśnice

> zazwyczaj na palących się wozach nie robiły najmniejszego

> wrażenia. To tak jakbyś nasikał na palącą się stacje benzynową.

Gdyby gaśnice w samochodach miały służyć do gaszenia, to by nie wprowadzono zakazu halonówek!

angryfire.gif

Napisano

> Gdyby gaśnice w samochodach miały służyć do gaszenia, to by nie

> wprowadzono zakazu halonówek!

Fakt - te były o niebo skuteczniejsze od proszkowych tylko były niestety szkodliwe ekologicznie.

Wprowadzenie obowiązku posiadania kilogramowych gasnic proszkowych nic współnego

z poprawieniem bezpieczeństwa nie miało, natomiast parę osób zrobiło na tym świetny interes.

Teraz wprowadzą (raczej nie przejszie) obowiązek posiadania alkomatów smile.gif Podobnie jak z gasnicami -

będziesz musiał mieć. Faktem jest, że te obowiązkowe gasnice przydają się w czasie wypadków - doskonale

służą jako młotek, czy inny ciężki przedmiot przydatny do wybijania szyb, by wydobyć pasażerów.

crazy.gif

Napisano

> się w czasie wypadków - doskonale

> służą jako młotek, czy inny ciężki przedmiot przydatny do wybijania

> szyb, by wydobyć pasażerów.

i tym co maja gasnice w uchwytach w kabinie to radze przelozyc do bagaznika... byle stluczka i mozna dostac niezle po nogach oslabiony.gif

Napisano

> i tym co maja gasnice w uchwytach w kabinie to radze przelozyc do

> bagaznika... byle stluczka i mozna dostac niezle po nogach

Niestety. Do tego dochodzą uszkodzenia mechaniczne spustów gaśnic. W efekcie zostaje

kadłubek, który jest mało użyteczny.

Napisano

> w domu tez macie gasnice?

Mam - 10 kg śniegową.

I czujki pożarowe w kilku pomieszczeniach. I lampy awaryjne.

A przed domem hydrant.

Tak - mój dziadek był strażakiem, i to komendantem jednej ze starszych w Polsce OSP zlosnik.gif

Napisano

> Mnie tam bardziej interesuje, kto z posłów LPR (bądź ich znajomych)

> ma

> firmę produkującą alkomaty, badź zajmującą się ich sprzedażą?

Tak samo było z gaśnicami i zestawami HF.

Najlepiej podsumowalto Kalisz - to LPR każe ludziom najpierw pić, a potem dmuchać, żeby sprawdzić czy mogą jechać, lepiej żeby po prostu nie pili. hahaha.gif

A nic nowego nie wymyślili. W skali UE to ... Szwedzi ostro zabiegają, żeby wkrótce wszystkie nowe modele samochodów były obowiązkowo wyposażane we wbudowane alkomaty blokujące zapłon.

I o dziwo to ma szanse powodzenia, bo choć Szwedzi rzeczywiście mają ku temu ogromne powody (alkoholizm Polaków to pikuś przy Szwedach), w większości krajów UE gorzała jest jedną z głównych przyczyn wypadków.

Od razu zastrzegam, że tego stwierdzenia nie można przenieść na polski grunt, bo oni mają porządne drogi na któych się trudno zabić po trzeźwemu. W Polsce daleko przed gorzałą i prędkością przyczyną jest fatalny stan dróg, brak logiki ich oznakowania (a często i samego oznakowania), idiotycznie rozwiązane "węzły drogowe" i kiepskie oświetlenie uliczne, nie spełniające żadnych norm na światłocienie, plus rzadko spotykane gdzie indziej przemieszanie różnych użytkowników dróg.

Napisano

> Mam - 10 kg śniegową.

> I czujki pożarowe w kilku pomieszczeniach. I lampy awaryjne.

> A przed domem hydrant.

> Tak - mój dziadek był strażakiem, i to komendantem jednej ze

> starszych w Polsce OSP

zlosnik.gif

dobry wybor... sniegowa ugasisz chyba wszystko co moze sie w domu palic

OT

moja mama kiedys jak jej sie tluszcz do frytek zapalil chciala go woda polac icon_rolleyes.gif dobrze ze bylem w domu

teraz ma frytkownice zeby.GIF

Napisano

> dobry wybor... sniegowa ugasisz chyba wszystko co moze sie w domu

> palic

Przede wszystkim chodziło o urządzenia pod napięciem, np. komputery, w których mimo odcięcia prądu będzie zasilanie z UPSów.

> OT

> moja mama kiedys jak jej sie tluszcz do frytek zapalil chciala go

> woda polac dobrze ze bylem w domu

> teraz ma frytkownice

Ja się zrobiłem na odwrot. Smażyłem u Rodzica frytki. Stwierdziłem, że jednak za mało jest tego oleju. Wziąłem z półki butelkę z olejem i solidnie dolałem. Płomień walnął pod sufit i zaczęło go wciągać w wewntylację podciśnieniową, bałem się że zapalę w centrum Paryża 12 piętrowy blok z 2500 mieszkań, więc z narażeniem życia przewaliłem frytkownicę do zlewu.

Wiesz na jaki pomysł wpadł Rodzic? Do czegoś mu była potrzebna plastikowa butelka, więc starą po oleju zalał wodą z mydlikiem, żeby się odtłuściła. A butelka była nieprzezroczysta. Od tamtej pory zanim doleję oleju do frytkownicy sprawdzam palcem, co jest w butelce zlosnik.gif

Napisano

> żeby się odtłuściła. A butelka była nieprzezroczysta. Od tamtej

> pory zanim doleję oleju do frytkownicy sprawdzam palcem, co jest

> w butelce

na wszelki wypadek nie wkladaj palca do buzi hehe.gifwink.gif

dobra pass, bo nam zupelny OT wyszedl zlosnik.gif

Napisano

drodzy koledzy futrzak i eMdzeJ, przeczytałem co napisaliście na temat

gaszenia pożaru samochodu nie mając w tej kwestii żadnego doświadczenia;

możecie mi uwierzyć, że z gaśnicą jest jak z telefonem komórkowym, którego

nie używasz przez rok lub dłużej, ale możesz z niego skorzystać w bardzo

ważnym momencie, tak jakbyś opłacał za niego abonament tylko dla tej chwili smile.gif

otóż jako jeden z nielicznych przeżyłem pożar swojego auta i cieszę się, że miałem wtedy

ze sobą sprawną gaśnicę, udało mi się zgasić płomień zanim stał się on zbyt duży;

proszę, nie wypisujcie więcej bzdur o gaśnicach tylko trzymajcie się tematu smile.gif

kolego eMdzeJ, możesz napisać jak często likwidujesz szkodę u ubezpieczyciela?

mając nawet opłacone AC możesz nie otrzymać kaski za swoje autko

jeśli ubezpieczyciel udowodni Ci, że nie starałeś się zagasić pożaru smile.gif

wiem, bo przeżyłem i mogę o tym napisać smile.gif

Napisano

Masz pełną rację, ale jesteś wyjątkiem. Mam kilku kolegów zawodowych strażaków, ktorzy przetestowali gruntownie do czego się nadają gaśnice samochodowe, ktore wozi większość kierowców i opinia była zgodna - jak ktoś ma ogromne szczęście, to ugasi tym mały pożar w zarodku, ale to będzie bardzo mały procent wypadków. No i się w nim znalazłeś.

Jedną z przyczyn tej sytuacji jest to, że gdy zapali Ci się samochód to przede wszystkim i w pierwszej kolejności musisz z niego ewakuować pasażerów, a w tym czasie pożar przyrośnie na tyle, że taką małą gaśnicą go już nie zgasisz.

Co do ubezpieczycieli, to oni w zasadzie powinni być ścigani przez prokuraturę za zawieranie umów w złej wierze, o czym świadczy obwarowywanie przez nich wypłaty odszkodowania często warunkami nie mającymi merytorycznego związku z przyczynami zdarzenia.

Napisano

> mając nawet opłacone AC możesz nie otrzymać kaski za swoje autko

> jeśli ubezpieczyciel udowodni Ci, że nie starałeś się zagasić pożaru

> wiem, bo przeżyłem i mogę o tym napisać

do wybronienia w sadzie... i tak w sumie nie zakladam innej opcji... kazde TU bedzie chcialo Cie wydymac...

z ciekawosci - jaka byla przyczna pozaru?

Napisano

moim zdaniem alkomat nie jest potrzebny .. Niech juz nie wymyslają sick.gif

Napisano

> do wybronienia w sadzie... i tak w sumie nie zakladam innej opcji...

> kazde TU bedzie chcialo Cie wydymac...

oczywiście, zauważ jednak, że TU stać na lepszych prawników tongue.gif

> z ciekawosci - jaka byla przyczna pozaru?

tego nie jestem pewien do dzisiaj, najbardziej prawdopodobna wersja

jest taka, że nastąpiło zwarcie instalacji elektrycznej w komorze silnika;

niedawno w jakiejś gazecie opisywali właśnie podobny pożar i to było właśnie przyczyną sick.gif

Napisano

strażacy mają wiele racji, bo gaśnica wystarczyła tylko na moment,

gdyby nie udało mi się zagasić od razu płomienia, to pewnie auto spaliłoby się całe;

chciałbym jednak zauważyć, że możemy kupić sobie trochę większą gaśnicę,

bo tego przepisy chyba nie zabraniają, tylko określają minimum smile.gif

Napisano

> Podobnie myśle.

> Ile razy zażyło się wam w roku gasić pożar samochodu?

> Ile razy w roku użyliście apteczki (której wyposażenie w większości

> wypadków nie nadaje się na 100% do ratowania życia) ?

Moj kolega gasil tylko raz gasnica. Uratowal samochod. Od tamtej pory zawsze woze sprawna gasnice

Napisano

> drodzy koledzy futrzak i eMdzeJ, przeczytałem co napisaliście na

> temat

> gaszenia pożaru samochodu nie mając w tej kwestii żadnego

> doświadczenia;

hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif Fajny żart.

> możecie mi uwierzyć, że z gaśnicą jest jak z telefonem komórkowym,

> którego

> nie używasz przez rok lub dłużej, ale możesz z niego skorzystać w

> bardzo

> ważnym momencie, tak jakbyś opłacał za niego abonament tylko dla tej

> chwili

Biorąc po uwagę takie podejście - owszem. Tylko ta gaśnica ma być sprawna

i trzeba umieć się niea posługiwac.

> otóż jako jeden z nielicznych przeżyłem pożar swojego auta i cieszę

> się, że miałem wtedy

> ze sobą sprawną gaśnicę, udało mi się zgasić płomień zanim stał się

> on zbyt duży;

Miałeś po prostu szczęscie.

> proszę, nie wypisujcie więcej bzdur o gaśnicach tylko trzymajcie się

> tematu

Wiesz, bzdurami to ja nazywam przekonanie o skuteczności takich gaśnic, ale de gustibus.

> kolego eMdzeJ, możesz napisać jak często likwidujesz szkodę u

> ubezpieczyciela?

> mając nawet opłacone AC możesz nie otrzymać kaski za swoje autko

> jeśli ubezpieczyciel udowodni Ci, że nie starałeś się zagasić pożaru

> wiem, bo przeżyłem i mogę o tym napisać

To sprawdź polisę przed jej podpisaniem, a w razie problemów walcz o swoje prawa przed sadem.

Napisano

> Masz pełną rację, ale jesteś wyjątkiem.

Dokładnie - miał szczeście.

> Mam kilku kolegów zawodowych

> strażaków, ktorzy przetestowali gruntownie do czego się nadają

> gaśnice samochodowe, ktore wozi większość kierowców i opinia

> była zgodna - jak ktoś ma ogromne szczęście, to ugasi tym mały

> pożar w zarodku, ale to będzie bardzo mały procent wypadków. No

> i się w nim znalazłeś.

Dokładnie. Nie mówiąc już o tym, że spora ich ilość jest niesprawna w momencie

zakupu.

> Jedną z przyczyn tej sytuacji jest to, że gdy zapali Ci się samochód

> to przede wszystkim i w pierwszej kolejności musisz z niego

> ewakuować pasażerów, a w tym czasie pożar przyrośnie na tyle, że

> taką małą gaśnicą go już nie zgasisz.

Oczywiście. Od 91 roku jestem RD więc trochę o tym wiem. Wiem też jak

ludzie się w takich sytuacjach zachowują i czego można się spodziewać.

Mało tego, przeżyłem we własnym samochodzie pożar. Osobiście mam

w samochodzie dwie gaśnice - jedną obowiązkową i drugą do gaszenia.

> Co do ubezpieczycieli, to oni w zasadzie powinni być ścigani przez

> prokuraturę za zawieranie umów w złej wierze, o czym świadczy

> obwarowywanie przez nich wypłaty odszkodowania często warunkami

> nie mającymi merytorycznego związku z przyczynami zdarzenia.

Bezwględnie. Jest chyba jakiś zapis o ograniczeniu zniszczeń, ale bez przesady.

Napisano

> Fakt - te były o niebo skuteczniejsze od proszkowych tylko były

> niestety szkodliwe ekologicznie.

Żaden problem zabrać starą przy zakupie nowej - tak, jak z akumulatorami. Albo opłata 30 zł, jeśli ktoś dla zabawy napsykał na ognisko.A alkomaty obowiązkowo niech sobie kupują ci, którzy byli złapani na prowadzeniu po %% drink.gif.

Napisano

> jeśli ubezpieczyciel udowodni Ci, że nie starałeś się zagasić pożaru

> wiem, bo przeżyłem i mogę o tym napisać

Co groziło by ci jeżeli by nei miał gaśnicy ? stratą auta jak sądze.

Nie mam gaśnicy, godze si z mozliwością spalenia auta przy jakimś tam założonym prawdopodobieństwie, że może sie to stać.

Czy na podstawie tych doświadczeń z autem kupiłeś gaśnice do domu, garażu - a przecież jak sądze masz gaz w domu i przynajmniej kilka razy w tygodniu używasz otwartego ognia ??

A jednak nikt nie zmusza cię, żebyś miala gaśnice w domu. A ile jest pożarów mieszkań, domów - na pewno znacznie więcej niż samochodów - i gdzie tu logika ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.