Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowe wyposażenie obowiązkowe każdego auta...

Featured Replies

Napisano

Śmiać się, czy płakać hmm.gif

ONET

Ciekawe co z radykalnymi abstynentami i "zaszytymi" biglaugh.gif

Gdyby było to powiązane z możliwością uruchomienia silnika to jak najbardziej tak (chyba Saab testował coś takiego), ale jeśli chodzi tylko o dodatkowe obciążenie bagażnika, to przecież wątpię, żeby to zmniejszyło liczbę "wypitych" na drogach oslabiony.gif

Napisano

> śmiać się, czy płakać

> ONET

> Ciekawe co z radykalnymi abstynentami i "zaszytymi"

ci musza jezdzic w mundurkach ok.gifzlosnik.gif

Napisano

Kolejny pomysł, który nie spełni oczekiwań ludzi, którzy chcą go wdrożyć.

Jedyny prawdziwy powód wprowadzenia takiego zapisu, to IMO rozmowy przedstawicieli LPR z producentem/producentami alkomatów. Przecież po wprowadeniu takiego przepisu wzrośnie popyt na w/w produkty, a tym samym producenci i politycy będą się cieszyć - jedni ponieważ zarobią, drudzy, bo dostaną "prezent" od producentów zlosnik.gif

Napisano

Ja bym proponowal wszystkim kierowca wszywac esperal screwy.gifhehe.gif20.GIF

Napisano

> Śmiać się, czy płakać

> ONET

> Ciekawe co z radykalnymi abstynentami i "zaszytymi"

> Gdyby było to powiązane z możliwością uruchomienia silnika to jak

> najbardziej tak (chyba Saab testował coś takiego), ale jeśli

> chodzi tylko o dodatkowe obciążenie bagażnika, to przecież

> wątpię, żeby to zmniejszyło liczbę "wypitych" na drogach

Mnie tam bardziej interesuje, kto z posłów LPR (bądź ich znajomych) ma

firmę produkującą alkomaty, badź zajmującą się ich sprzedażą?

Napisano

> Mnie tam bardziej interesuje, kto z posłów LPR (bądź ich znajomych)

> ma

> firmę produkującą alkomaty, badź zajmującą się ich sprzedażą?

A to może być prawdopodobne.

Delco

Napisano

rozwalil mnie jeden komentarz

"JA UWAŻAM...

Że każdy członek LPR powinien być wyposażony w mózg kto myśli podobnie ??? "

zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifhehe.gifhehe.gifok.gifok.gif i w sumie z tym komenatrzem bym sie zgodzil zlosnik.gif

Napisano

bo taka samochodowa to sobie mozna dogasajacego grila zgasic a nie samochod

dodatkowo 'przeglady' tych gasnic to w 99% fikcja

zarabia tylko pare zakladow i 'legalizatorow'

GP

Napisano

> bo taka samochodowa to sobie mozna dogasajacego grila zgasic a nie

> samochod

> dodatkowo 'przeglady' tych gasnic to w 99% fikcja

> zarabia tylko pare zakladow i 'legalizatorow'

> GP

odpowiednio użyta jest w stanie zgasić pożar w zarodku. idąc twoim, tokiem to powinno sie jeszcze przeglądy rejestracyjne znniesc, bo wiekszosc z nich jest tez fikcją... hmm.gif

Napisano

> odpowiednio użyta jest w stanie zgasić pożar w zarodku. idąc twoim,

> tokiem to powinno sie jeszcze przeglądy rejestracyjne znniesc,

> bo wiekszosc z nich jest tez fikcją...

pytanie jak czesto zapaplaja sie auta...

bo chyba czesciej zdarzaja sie wypadki? moze po prostu zastapic gasnice dobra apteczka?

Napisano

> pytanie jak czesto zapaplaja sie auta...

> bo chyba czesciej zdarzaja sie wypadki? moze po prostu zastapic

> gasnice dobra apteczka?

czy posiadanie jednego wyklucza drugie? Apteczka z wymienionymi obowiązkowymi elementami w niej powinna być na wyposażeniu każdego auta - zawsze bedę to powtarzał ok.gif

Napisano

> czy posiadanie jednego wyklucza drugie? Apteczka z wymienionymi

> obowiązkowymi elementami w niej powinna być na wyposażeniu

> każdego auta - zawsze bedę to powtarzał

mowimy o wymaganiach ustawowych

nie wiem jaki byl sens wycofania apteczki a dodania gasnicy... niewiem.gif

Napisano

> pytanie jak czesto zapaplaja sie auta...

nieczesto ale niestety zdarza sie, wtedy wiele oddałbys nawet za badziewna gasnice.

Oprocz gasnicy potrzebna jest jak w kazdej dziedzinie zycia odrobina wiedzy, co i jak, z czym sie jje. Oczywiscie nie kazdy posiada taka wiedze. Np. pamietacie glosny filmik jak gosc chyba BMW palil gumy tak skutecznie ze spalil auto. Zwroccie uwage jak figo fago gasil silnik gasnicą pad.gif

> bo chyba czesciej zdarzaja sie wypadki? moze po prostu zastapic

> gasnice dobra apteczka?

Po co zastepowac? nikt nie zabroni Ci wozic w aucie dobrze wyposarzonej apteczki, pomijam marketowe itp produkty, a co powinno sie znajdowac w dobrze wyposarzonej apteczce wiele razy bylo poruszane na lamach tego forum. Poza tym w niektorych pojazdach apteczka jest obowiazkowa.

Co do pomyslu alkomatow w autach, nie wydaje mi sie aby komentarz byl potrzebny. Co na podstawie takiego alkomatu maja kierowcy wsiadac za kierownice? toż to byłoby przyzwolenie na jazde pod wplywem alkoholu!!!

Pomijam cene takiego urzadzenia to polak potrafi. Ten co jezdzi pod wplywem alkoholu przerobi "alkomat prywatny" aby ten zawsze wskazywal np.0,1 i bedzie - allleeee panieieee włłłładzo bylloooo 0,1

pzdr.

Napisano

> nieczesto ale niestety zdarza sie, wtedy wiele oddałbys nawet za

> badziewna gasnice.

spieprzalbym gdzie pieprz rosnie.... od zwrotow zniszczen sa

ubezpieczenia

> Po co zastepowac? nikt nie zabroni Ci wozic w aucie dobrze

> wyposarzonej apteczki, pomijam marketowe itp produkty, a co

> powinno sie znajdowac w dobrze wyposarzonej apteczce wiele razy

> bylo poruszane na lamach tego forum. Poza tym w niektorych

> pojazdach apteczka jest obowiazkowa.

nikt nie zabrania Ci wozic gasnicy jesli masz taka ochote... rozmawiamy o wymaganiach prawnych i ich sensie

wg mnie sensowniejszy jest wymog wozenia apteczki (z wymagana zawartoscia) niz gasnicy, ktora wg obowiazujacych przepisow nie musi byc sprawdzana pod wzgledem technicznym

przypuszczam ze 50% tych gasnic w ogole nie dziala

Napisano

na tej samej zasadzie mozna za soba wozic lawete lub stol operacyjny, od gaszenia pozarow jest straz pozarna a nie zabawka - gasnica samochodowa

GP

Napisano

> na tej samej zasadzie mozna za soba wozic lawete lub stol operacyjny,

> od gaszenia pozarow jest straz pozarna a nie zabawka - gasnica

> samochodowa

> GP

pfff. i z głupiego małego pożarku, ktory po psiknieciu gaśnicą mialbys z glowy + wymiana paru gumowych wezyków to dzwonilbys po straż i patrzył jak twoje auto piekną łuną rozświetla pobocze...

Napisano

> pfff. i z głupiego małego pożarku, ktory po psiknieciu gaśnicą

> mialbys z glowy + wymiana paru gumowych wezyków to dzwonilbys po

> straż i patrzył jak twoje auto piekną łuną rozświetla pobocze...

auto sprawne technicznie uzywane zgodnie z jego zastosowaniem nie zapala sie codziennie

rownie dobrze moznaby wprowadzic nakaz chodzenia w kaskach bo kiedys komus spadla cegla na glowe

pomijam wspomniany film o bmw gdzie kark poniekad sam spowodowal pozar

auto moze sie zapalic przy wypadku ale i tak sadze, ze statystycznie biorac predzej przyda sie wtedy apteczka niz gasnica

Napisano

> pfff. i z głupiego małego pożarku, ktory po psiknieciu gaśnicą

> mialbys z glowy + wymiana paru gumowych wezyków to dzwonilbys po

> straż i patrzył jak twoje auto piekną łuną rozświetla pobocze...

a ile Ty tych pozarow widzisz dziennie? chyba juz bardziej prawdopodobne jest dostanie meteorytem w leb

przy prawdziwym pozarze (zazwyczaj po wypadku) o ile udalo sie wszystkim opuscic pojazd nalezy spieprzac gdzie pieprz rosnie, a nie bawic sie w bohatera

GP

Napisano
Bo widzę, że znowu jakiś gnój próbuje zarobić na kierowcach .... czacha.gifbut.gif
Napisano

> spieprzalbym gdzie pieprz rosnie.... od zwrotow zniszczen sa

> ubezpieczenia

> nikt nie zabrania Ci wozic gasnicy jesli masz taka ochote...

> rozmawiamy o wymaganiach prawnych i ich sensie

> wg mnie sensowniejszy jest wymog wozenia apteczki (z wymagana

> zawartoscia) niz gasnicy, ktora wg obowiazujacych przepisow nie

> musi byc sprawdzana pod wzgledem technicznym

> przypuszczam ze 50% tych gasnic w ogole nie dziala

wiesz, ja nie bronie przepisow, w wielku kwestiach sa bezsensowe, tez uwazam ze apteczka powinna byc obowiazkowa w odniesieniu do przepisu ktory mowi ze musisz udzielic pierwszej pomocy poszkodowanemu w wypadku.

Wiesz "spieprzanie gdzie pieprz rosnie" jak zobaczysz wypadek to nie wyjscie z sytuacji (pomijam ze nie zgodne z przepisami) i wtedy potrzebna jest i gasnica i apteczka.

Oby nigdy sie nie przydala nikomu, ale zycie nie jest az tak piekne. Skoro jest przepis ktory obliguje mnie do pomocy poszkodowanemu w wypadku, to wole wozic i gasnice i apteczke bez wzgledu czy jest nakaz przepsiem czy nie. Gasnice tez wozilbym gdyby nie bylo takiego przepisu. Oczywiscie sprawnosc takich gasnic to inna bajka, tak jak i zawartosc apteczki. Nigdy nie startowalem na cwierc mili i nie bede, nie zawadzi mi takie obciazenie.

pzdr.

Napisano

> wiesz, ja nie bronie przepisow, w wielku kwestiach sa bezsensowe, tez

> uwazam ze apteczka powinna byc obowiazkowa w odniesieniu do

> przepisu ktory mowi ze musisz udzielic pierwszej pomocy

> poszkodowanemu w wypadku.

Sens apteczki owszem, tylko kto jak kierowców uczy tej pierwszej pomocy?

Przecież to żart okrutny.

> Wiesz "spieprzanie gdzie pieprz rosnie" jak zobaczysz wypadek to nie

> wyjscie z sytuacji (pomijam ze nie zgodne z przepisami) i wtedy

> potrzebna jest i gasnica i apteczka.

Przedpiśca nie pisał o ucieczce z miejsca wypadku, tylko "spieprzaniu gdzie pieprz rośnie"

gdy dochodzi do pożaru. Jak najbardziej racjonalne. Tę sprayem pożaru nie ugasisz, a

i tak ludzie nie mają zielonego pojecia jak to robić. Idiotyzm. Gaśnica nie - apteczka

jak najbardziej.

> Oby nigdy sie nie przydala nikomu, ale zycie nie jest az tak piekne.

> Skoro jest przepis ktory obliguje mnie do pomocy poszkodowanemu

> w wypadku, to wole wozic i gasnice i apteczke bez wzgledu czy

> jest nakaz przepsiem czy nie. Gasnice tez wozilbym gdyby nie

> bylo takiego przepisu. Oczywiscie sprawnosc takich gasnic to

> inna bajka, tak jak i zawartosc apteczki. Nigdy nie startowalem

> na cwierc mili i nie bede, nie zawadzi mi takie obciazenie.

Skoro tak pięknie piszesz, to zdradź nam, jaką gaśnice posiadaszw w samochodzie.

Napisano

> odpowiednio użyta jest w stanie zgasić pożar w zarodku. idąc twoim,

> tokiem to powinno sie jeszcze przeglądy rejestracyjne znniesc,

> bo wiekszosc z nich jest tez fikcją...

OCZYWIŚCIE ŻE TAK - ale mandat za niesprawny samochód na drodze (hamulce, zawieszenie) podnieść do 5-10 tysięcy !!! Wtedy będzie OK. Jeździsz na własne ryzyko - stukniesz kogoś a miałeś niesprawny samochód płać jeszcze za to mandat !

Napisano

> na tej samej zasadzie mozna za soba wozic lawete lub stol operacyjny,

> od gaszenia pozarow jest straz pozarna a nie zabawka - gasnica

> samochodowa

> GP

Podobnie myśle.

Ile razy zażyło się wam w roku gasić pożar samochodu?

Ile razy w roku użyliście apteczki (której wyposażenie w większości wypadków nie nadaje się na 100% do ratowania życia) ?

Napisano

> Sens apteczki owszem, tylko kto jak kierowców uczy tej pierwszej

> pomocy?

> Przecież to żart okrutny.

widzisz i to jest ta nasza okrutna mentalnosc, kto coz za nas zrobi, no nie?

Sa przerozne kursy w ktorych mozna wziasc udzial (oczywiscie odpladnite ale co dzis mamy gratis?) udzielania pierwszej pomocy. Szkoda tylko ze jezeli nie ma nakazu i jezleli do tego ktos za nas za to nie zplaci to ani rusz. Poniej na autokaciku czytamy jak to ktos byl swiadlkiem wypadku i pomogl i sam nie wiedzial jak sie zachowac ale wszysko sie szczsliwie skonczylo i kazdy jest dumny i mu gratuluje, i OK. Tyle ze na takie sytuacje (ktore przeciez nas nigdy nie dotkną) mozemy sie przygotowac przynajmniej w stopniu podstawowym.

Uprzedzam pytania, nie nie bralem udzialu i nie czuje sie na silach abym pomoc w razie wypadku, nie wiem czy bym umial. Napewno ten blad bede chcial naprawic. Apteczka w takiej sytuacji zaszkodzic nie zaszkodzi, a pomoc moze. Nie ja to ktos inny mozliwe ze sie znajdzie i pomoze, do czasu gdy ja nie bede w stanie.

Ze sytuacjia w tej kwesti jest trudna, trudniejsza niz myslalem ostanio sie przekonalem w tv jak mowili o dotacjach z uni na kursy i szkolenia z zakresu udzielenia pierwszej pomocy dla m.in. lekarzy (tak lekarzy to nie pomylka).

> Przedpiśca nie pisał o ucieczce z miejsca wypadku, tylko "spieprzaniu

> gdzie pieprz rośnie"

> gdy dochodzi do pożaru. Jak najbardziej racjonalne. Tę sprayem pożaru

> nie ugasisz, a

Wiem, wiem doskonale o czym przedmowca pisal, tak samo jak ty wiesz ze nie do tego "piłem", a m.in. do tego ze sa sytuaje kiedy najprostrze wyjscie (ucieczka) nie zawsze jest wlasciwe.

> Skoro tak pięknie piszesz, to zdradź nam, jaką gaśnice posiadaszw w

> samochodzie.

Pewnie taka jak Ty, i spradzila sie doskonale do tego do czego sluzy, do ugaszeniu zarodka, jak slusznie zostalo zauwazone do gaszenia pozarow sa odpowiednie sluzby.

Chodzi o to, ze na nieszczescie mozemy byc pierwsi na miejscu np. wypadku, wtedy sluzb ratowniczych tam nie bedzie. Kto mial watpliwy zaszczyt brac udzial w takiej akcji wie doskonale o czym pisze.

Wie rowniez ze taka gasnica nie zalatwia sprawy (w tej czesci sie zgadzam) ale nie wydaje mi sie zeby kiedys przeszkodzila.

pzdr.

Napisano

> Podobnie myśle.

smile.gif

> Ile razy zażyło się wam w roku gasić pożar samochodu?

> Ile razy w roku użyliście apteczki (której wyposażenie w większości

> wypadków nie nadaje się na 100% do ratowania życia) ?

Mała ankieta? smile.gif Wierzysz, że orędownicy tych gaśnic prawdę napiszą? Takie teoretyzowanie.

Napisano

> Jak mi LPR za alkomat zaplaci to chetnie wrzuce do schowka. Za

> glupote innych nie zamierzam placic ani zlotowki.

A ja, nawet jak mi zapłacą. nie będę woził. I tak mam dosyć śmiecia w schowku zlosnik.gif

Pozdrawiam

Napisano

gaśnice i apteczke woze dodatkowo zapasowe żarówki olej na dolewki itp

Badziewnego alkomatu nie mam zamiaru wozic mam prostą zasade pije nie jade więc po co mi to

A co jak koles wdmuchnie w alkomat który podaje jako tako bo pewnie najtańsze trza bedzie wozić i stwierdzi że bedzie ok nawet po kilku głębszych bo alkomat pokazał

łupota jakiej swiat nie widział to jest tak jak w jakims kraju gdzie trzeba mieć zapasowe swiece

Napisano

> A ja, nawet jak mi zapłacą. nie będę woził. I tak mam dosyć śmiecia w

> schowku

U mnie kumpel przy wspomnianym przegladzie musial wyciagnac filtr przeciwpylkowy schowany za duzym schowkiem po stronie pasazera, a w zwiazku z tym oproznic go (schowek, nie filtr). Smial sie ze mnie 3 dni jak zobaczyl co tam woze hehe.gif

> Pozdrawiam

Pozdro.

Napisano

> mnie 3 dni jak zobaczyl co tam woze

Poproszę o listę na priva. Też się pośmieje grinser006.gif

Pozdro

Napisano

> widzisz i to jest ta nasza okrutna mentalnosc, kto coz za nas zrobi,

> no nie?

Jaka mentalność? Zgodnie z programem szkolenia kierowców, po kursie

na PJ kazdy kierowca ma obowiązek znać podstawy PP i nawet zdaje

z tego teoretycznoe egzamin. Nie ma żadnego obowiązku czy potrzeby

pogłębiania więdzy w tym zakresie. Kto chce - jego sprawa. To, że jakość

tych szkoleń jest zerowa to kwestia odrębna.

> Sa przerozne kursy w ktorych mozna wziasc udzial (oczywiscie

> odpladnite ale co dzis mamy gratis?) udzielania pierwszej

> pomocy. Szkoda tylko ze jezeli nie ma nakazu i jezleli do tego

> ktos za nas za to nie zplaci to ani rusz.

Słucham? Dodatkowe kursy to indywidualna sprawa kazdego człowieka i nic

Tobie i innym do tego. Pretensje czy wymagania możesz miec tylko i wyłacznie

do programu szkoleń kierowców, za które sam obowiązakowo płacisz, chcąc

otrzymać PJ.

> Poniej na autokaciku

> czytamy jak to ktos byl swiadlkiem wypadku i pomogl i sam nie

> wiedzial jak sie zachowac ale wszysko sie szczsliwie skonczylo i

> kazdy jest dumny i mu gratuluje, i OK. Tyle ze na takie sytuacje

> (ktore przeciez nas nigdy nie dotkną) mozemy sie przygotowac

> przynajmniej w stopniu podstawowym.

Przygotować nas ma obowiązkowe szkolenie. Dodatkowe to tylo dobra

wola każdego człowieka.

> Uprzedzam pytania, nie nie bralem udzialu i nie czuje sie na silach

> abym pomoc w razie wypadku, nie wiem czy bym umial. Napewno ten

> blad bede chcial naprawic. Apteczka w takiej sytuacji zaszkodzic

> nie zaszkodzi, a pomoc moze. Nie ja to ktos inny mozliwe ze sie

> znajdzie i pomoze, do czasu gdy ja nie bede w stanie.

> Ze sytuacjia w tej kwesti jest trudna, trudniejsza niz myslalem

> ostanio sie przekonalem w tv jak mowili o dotacjach z uni na

> kursy i szkolenia z zakresu udzielenia pierwszej pomocy dla

> m.in. lekarzy (tak lekarzy to nie pomylka).

No tak, czyli typowe teoretyzowanie i bazowanie na jakichś medialnych

donieseniach. Apteczkę to sobie można w buty włożyć, tak długo jak nie będzie

obowiązkowa i nie będzie okreslone co w niej ma się znajdować. Tylko wtedy

ktoś potrafiący z niej skorzystać będzie mogł liczyc na to, że znajdzie tam co

trzeba, a nie zasobnik z nitka i igłą. W nagłych sytuacjach szkoda czasu, by

w ogóle próbować z czegoś takiego korzystać.

> Wiem, wiem doskonale o czym przedmowca pisal, tak samo jak ty wiesz

> ze nie do tego "piłem", a m.in. do tego ze sa sytuaje kiedy

> najprostrze wyjscie (ucieczka) nie zawsze jest wlasciwe.

Quote:

przy prawdziwym pozarze (zazwyczaj po wypadku) o ile udalo sie wszystkim opuscic pojazd nalezy spieprzac gdzie pieprz rosnie, a nie bawic sie w bohatera

GP


I miał rację. Nie umiesz, nie masz zaplecza, paraliżuje cie strach - lepiej nie 'próbuj' pomagać.

> Pewnie taka jak Ty,

Skąd takie przekonanie? Myślisz że kazdy tylko narzeka i wozi sprzet obowiązkowy?

> i spradzila sie doskonale do tego do czego sluzy,

> do ugaszeniu zarodka, jak slusznie zostalo zauwazone do gaszenia

> pozarow sa odpowiednie sluzby.

Właśnie wychodzi to teoretyzowanie. Nie jesteś przeszkolony (na kursach PJ też tego nie ma)

to nie jesteś w stanie właściwie ocenić sytuacji. Wiara w te opowieści o zarodkach to mżonka.

Taka sama jak skuteczność nawet 5 gaśnic z 5 kolejnych samochodów. Co innego, gdy te gaśnice

są przystosowane do gaszenia, a nie do posiadania.

> Chodzi o to, ze na nieszczescie mozemy byc pierwsi na miejscu np.

> wypadku, wtedy sluzb ratowniczych tam nie bedzie. Kto mial

> watpliwy zaszczyt brac udzial w takiej akcji wie doskonale o

> czym pisze.

Nie byłeś, więc nie teoretyzuj. Raczej się zastanów nad racjonalnością pewnych

rozwiązań.

> Wie rowniez ze taka gasnica nie zalatwia sprawy (w tej czesci sie

> zgadzam) ale nie wydaje mi sie zeby kiedys przeszkodzila.

Przeszkadza, choćby z tytułu wiary w skuteczność jej użycia i możliwość wprowadzenia w błąd

osoby, która próbuje użyć tego w dobrej wierze, zamiast zająć się rzeczami bardziej potrzebnymi.

Nie ma nic gorszego jak niesprawny sprzet ratowniczy.

Napisano

a ja kupilem alkomat i jestem spokojniejszy po imprezce no ale z tym tekstem to przegieli no.gif

Napisano

> Wiesz "spieprzanie gdzie pieprz rosnie" jak zobaczysz wypadek to nie

> wyjscie z sytuacji (pomijam ze nie zgodne z przepisami) i wtedy

> potrzebna jest i gasnica i apteczka.

po pierwsze pisalismy nie o wypadku ale zapaleniu sie auta... zasiegalem zdania lepiej znajacego temat (stazak) i jak najbardziej potwierdzil, ze spieprzanie gdzie pieprz rosnie jest najlepszym wyjsciem

po drugie sa wazniejsze rzeczy przy wypadku niz gasnica... bardzo malo aut zapala sie po wypadku a jesli juz to zapalaja sie dlatego ze ktos (na ogol bedacy na miejscu gapie) po prostu nie wyjeli kluczyka ze stacyjki... o odlaczeniu aku nawet nie mowie

predziej sie przydaje kamizelka odblaskowa, 3kat i klucz do odpiecia aku niz ta gasnica....

> bylo takiego przepisu. Oczywiscie sprawnosc takich gasnic to

> inna bajka, tak jak i zawartosc apteczki. Nigdy nie startowalem

> na cwierc mili i nie bede, nie zawadzi mi takie obciazenie.

> pzdr.

odpaliles kiedys gasnice samochodowa?

Napisano

> na tej samej zasadzie mozna za soba wozic lawete lub stol operacyjny,

> od gaszenia pozarow jest straz pozarna a nie zabawka - gasnica

> samochodowa

> GP

ale co tak Cie to boli, ze wozisz wiecej o 1 kg w bagazniku? sam nie ugasisz, ale jak sie znajdzie 5 kierowcow, ktorzy pomoga Ci w gaszeniu Twojego samochodu swoimi gasnicami, bedzie to zupelnie inaczej wygladalo ok.gif

Napisano

> Ile razy zażyło się wam w roku gasić pożar samochodu?

ani razu, ba nigdy nie widzialem palacego sie auta

> Ile razy w roku użyliście apteczki (której wyposażenie w większości

> wypadków nie nadaje się na 100% do ratowania życia) ?

2 razy w tym roku ale nie przy wypadkach komunikacyjnych... po prostu byla pod reka ok.gif

Napisano

> ale co tak Cie to boli, ze wozisz wiecej o 1 kg w bagazniku? sam nie

> ugasisz, ale jak sie znajdzie 5 kierowcow, ktorzy pomoga Ci w

> gaszeniu Twojego samochodu swoimi gasnicami, bedzie to zupelnie

> inaczej wygladalo

bedzie to 5 osob biegajacych kolo palacego sie auta z prawdopodobnie podniesiona maska... co jeszcze spowoduje zwiekszenie sie ognia

smutne ale prawdziwe w 95% oslabiony.gif

macie jakas obsesje zwiazana z pozarami samochodow... zupelnie nie wiem czemu

w domu tez macie gasnice? przeciez do pozarow domow straz wyjezdza czesciej... jakby 5 sasiadow przylecialo ze swoimi gasnicami to moze by sie udalo ugasic wink.gif

Napisano

> bedzie to 5 osob biegajacych kolo palacego sie auta z prawdopodobnie

> podniesiona maska... co jeszcze spowoduje zwiekszenie sie ognia

> smutne ale prawdziwe w 95%

> macie jakas obsesje zwiazana z pozarami samochodow... zupelnie nie

> wiem czemu

> w domu tez macie gasnice? przeciez do pozarow domow straz wyjezdza

> czesciej... jakby 5 sasiadow przylecialo ze swoimi gasnicami to

> moze by sie udalo ugasic

rownie dobrze mozna mowic, po cholere tak przez Ciebie reklamowane apteczki, skoro 90% ludzi nie bedzie umialo sie nimi posluzyc ?? Pozary sie czesto nie zdarzaja, ale jak sie zdarzy spokojnie rozpoczynajacy sie pozar mozna ugasic uzywajac kilku gasnic samochodowych. Wtlumacz mi czemu nie chcesz tej gasnicy ?? zajmuje Ci za duzo miejsca ?? tlucze sie w bagazniku ?? nie podoba Ci sie kolor ?? Nie rozumiem w czym Ci ona przeszkadza

Napisano

> ale co tak Cie to boli, ze wozisz wiecej o 1 kg w bagazniku?

To jest zwyczajnie bezsensowne. Swoją ścieżką - ważyłeś kiedykolwiek taką gaśnicę,

że piszesz o kilogramie?

> Sam nie

> ugasisz, ale jak sie znajdzie 5 kierowcow, ktorzy pomoga Ci w

> gaszeniu Twojego samochodu swoimi gasnicami, bedzie to zupelnie

> inaczej wygladalo

Nie ma to jak dobre samopoczucie. Już widzę tę akcję frown.gif

Maiłeś okazję kiedykolwiek wziąć udział w wypadku (niekoniecznie jako jego uczestnik)?

Napisano

> rownie dobrze mozna mowic, po cholere tak przez Ciebie reklamowane

> apteczki, skoro 90% ludzi nie bedzie umialo sie nimi posluzyc ??

reklamowane? screwy.gif

to proste... wypadki zdarzaja sie czesciej niz pozary, masz wozic gasnice ale nie musisz dbac o jej sprawnosc techniczna (tak mowia przepisy) ale nie musisz wozic apteczki mimo ze jestes zobowiazany do udzielenia 1 pomocy...

> Pozary sie czesto nie zdarzaja, ale jak sie zdarzy spokojnie

> rozpoczynajacy sie pozar mozna ugasic uzywajac kilku gasnic

> samochodowych. Wtlumacz mi czemu nie chcesz tej gasnicy ??

skad to wiesz? pozary nie rozpoczynaja sie spokojnie... to co sie zapali rozpala sie blyskawicznie

ile widziales pozarow auta? ile widziales stluczek / wypadkow?

> zajmuje Ci za duzo miejsca ?? tlucze sie w bagazniku ?? nie

> podoba Ci sie kolor ?? Nie rozumiem w czym Ci ona przeszkadza

przeszkadza mi bezsens przepisow w Polsce... gasnice woze tylko po to zeby nie dostac mandatu...

prawdziwa gasnica ktora da rade i nie zawiedzie kosztuje kilka razy wiecej niz gasnice, ktore mozna kupic w markecie albo stacji

Napisano

widziałem jak się kiedyś na drodze jarał XM, nie był to efekt, żadnej kolizji ani wypadku. Ale zmierzając do senda, z wypowiedzi kierowcy wynika, że w pewnej chwili zobaczył na tablicy wszystkie możliwe kontrolki, wysiadł z auta i podniósł machę i zobaczył dym, nie zamknąl jej tylko zaczał biegać za jaikmś piachem , bo gasnicy oczywiście nie miał. Po ok. min. już były płomienie, a potem poszło w pi bbq.gifbbq.gif Wtedy też zadzwonił po straż. Po 5 min. nawet straż nie mogła już mu pomóc. Obecny strażak powiedział, że gdyby chłop chociaż odłączył aku byłoby waytogo.gif, /ale nie każdy umie odkręcić - jakaś kobietka czy inny mężczyzna z 2 lewymi rączkami/. Jednak strażak bez jakichkolwiek tłumaczeń zj***** ł gościa za brak gaśnicy, bo taka ilość środka gaszącego jaka jest w gąsnicy samochodowej w zupełności wystarzyłaby do ugaszenia płomieni w komorze silnika.

I takim oto sposobem pan poszkodowany zamiast zamknąć się w kosztach naprawy w granicach kilkuset do 1000 zeta, tak poplynąl na grubo więcej bo autko nie miało AC.

Napisano

> bedzie to 5 osob biegajacych kolo palacego sie auta z prawdopodobnie

> podniesiona maska...

Pięciu amatorów, zamieszanie eeeehh frown.gif

> co jeszcze spowoduje zwiekszenie sie ognia

Nie mówiąc o powiększaniu niebezpieczeństwa.

> smutne ale prawdziwe w 95%

Nawet w większym procencie.

> macie jakas obsesje zwiazana z pozarami samochodow... zupelnie nie

> wiem czemu

Obsesja też, dodatkowo ślepa wiara w opowieści o skuteczności tych gaśnic.

Na drodze to się ratuje życie, a nie mienie.

Napisano

widzisz ja tez gadam ze strazakami... tak sie poukladalo ze akurat ode mnie z liceum pare osob poszlo tam do pracy

Ci twierdza ze mozna sobie tym w ognisko popsikac...

jakos im bardzej wierze niz temu co ktos komus powiedzial...

nie mowie ze nie masz racji

tylko czy maly ulamek pozarow aut jest na tyle wielkim zagrozeniem dla wszystkich uczestnikow ruchu zeby zmuszac ich do wozenia gasnicy, co poniekad naklada na nich obowiazek jej uzycia?

przy jednoczesnym braku ich kontroli i braku szkolenia poslugiawania sie nia (chociaz na kursie PJ) ?

Napisano

> reklamowane?

> to proste... wypadki zdarzaja sie czesciej niz pozary, masz wozic

> gasnice ale nie musisz dbac o jej sprawnosc techniczna (tak

> mowia przepisy) ale nie musisz wozic apteczki mimo ze jestes

> zobowiazany do udzielenia 1 pomocy...

wiesz lepiej, ze niektorzy nie maja tej apteczki, udzieleniem pierwszej pomocy jest juz zabezpieczenie miejsca wypadku i powiadomienie sluzb ratunkowych, jak ktos nie umie opatrywac ran lepiej zeby tego nie robil, swoj obowiazek spelnia zawiadamiajac odpowiednie sluzby

> skad to wiesz? pozary nie rozpoczynaja sie spokojnie... to co sie

> zapali rozpala sie blyskawicznie

> ile widziales pozarow auta? ile widziales stluczek / wypadkow?

pozary 2, a stluczek i wypadkow wybacz ale nie licze ale kilka ich bylo

> przeszkadza mi bezsens przepisow w Polsce... gasnice woze tylko po to

> zeby nie dostac mandatu...

> prawdziwa gasnica ktora da rade i nie zawiedzie kosztuje kilka razy

> wiecej niz gasnice, ktore mozna kupic w markecie albo stacji

a ja woze dlatego zeby moc pomoc komus kto takiej pomocy bedzie potrzebowal, tak samo jak i apteczke woze w takim samym celu ok.gif

Napisano

> To jest zwyczajnie bezsensowne. Swoją ścieżką - ważyłeś kiedykolwiek

> taką gaśnicę,

> że piszesz o kilogramie?

nie nie wazylem, nie mam takiej potrzeby

> Nie ma to jak dobre samopoczucie. Już widzę tę akcję

> Maiłeś okazję kiedykolwiek wziąć udział w wypadku (niekoniecznie jako

> jego uczestnik)?

mialem okazje, a co to ma do rzeczy ??

Napisano

> wiesz lepiej, ze niektorzy nie maja tej apteczki,

malo kto ma

> udzieleniem

> pierwszej pomocy jest juz zabezpieczenie miejsca wypadku i

> powiadomienie sluzb ratunkowych, jak ktos nie umie opatrywac ran

> lepiej zeby tego nie robil, swoj obowiazek spelnia zawiadamiajac

> odpowiednie sluzby

z tym sie niestety do konca nie zgodze... bo przez to masa ludzi ginie

> pozary 2, a stluczek i wypadkow wybacz ale nie licze ale kilka ich

> bylo

> a ja woze dlatego zeby moc pomoc komus kto takiej pomocy bedzie

a wiesz jak?

Napisano

> malo kto ma

> z tym sie niestety do konca nie zgodze... bo przez to masa ludzi

> ginie

masa ludzi ginie przez to, ze ludziom sie nie chce nawet zatrzymac i zadzwonic po karetke

> a wiesz jak?

tak sie sklada ze jestem ratownikiem, wiec plasterk nakleic umiem grinser006.gifok.gif

Napisano

> widziałem jak się kiedyś na drodze jarał XM, nie był to efekt, żadnej

> kolizji ani wypadku. Ale zmierzając do senda, z wypowiedzi

> kierowcy wynika, że w pewnej chwili zobaczył na tablicy

> wszystkie możliwe kontrolki, wysiadł z auta i podniósł machę i

> zobaczył dym, nie zamknąl jej tylko zaczał biegać za jaikmś

> piachem , bo gasnicy oczywiście nie miał. Po ok. min. już były

> płomienie, a potem poszło w pi Wtedy też zadzwonił po straż.

> Po 5 min. nawet straż nie mogła już mu pomóc. Obecny strażak

> powiedział, że gdyby chłop chociaż odłączył aku byłoby , /ale

> nie każdy umie odkręcić - jakaś kobietka czy inny mężczyzna z 2

> lewymi rączkami/. Jednak strażak bez jakichkolwiek tłumaczeń

> zj***** ł gościa za brak gaśnicy, bo taka ilość środka gaszącego

> jaka jest w gąsnicy samochodowej w zupełności wystarzyłaby do

> ugaszenia płomieni w komorze silnika.

I co z tego? Całe szczeście, że uciekł, ponieważ uzycie gaśnicy

to loteria, szczególnie takiej i przez osobę, która nie ma o tym pojęcia.

A twierdzenia strażaka to sobie można w buty włożyć, ponieważ on może

by sobie i poradził (gwarancji nie ma), ale przecietny użytkownik samochodu nie.

Tak samo te opowiesci o odłączaniu akumulatora - fakt, jest to jedna z podstawowych

czynności, tylko ciekawe kto ma to zrobić i w jaki sposób - narażając siebie na

utratę zdrowia? Nie opowiadaj głodnych kawałków, że jak ktoś tego nie zrobił, to

ma dwie lewe ręce. Już widzę to nerwowe odkręcanie przy otwartej masce

przez spanikowaną osobę. Wyłączyć zapłon, ręczny i chodu. Trudno.

> I takim oto sposobem pan poszkodowany zamiast zamknąć się w kosztach

> naprawy w granicach kilkuset do 1000 zeta, tak poplynąl na grubo

> więcej bo autko nie miało AC.

Nic mu się nie stało, a to najwazniejsze.

Napisano

> masa ludzi ginie przez to, ze ludziom sie nie chce nawet zatrzymac i

> zadzwonic po karetke

znieczulica to juz inna bajka....

> tak sie sklada ze jestem ratownikiem, wiec plasterk nakleic umiem

mowilem o gaszeniu zlosnik.gif

Napisano

> masa ludzi ginie przez to, ze ludziom sie nie chce nawet zatrzymac i

> zadzwonic po karetke

Słaby związek z tematem. Przykre, prawdziwe, ale nie o tym mowa.

> tak sie sklada ze jestem ratownikiem, wiec plasterk nakleic umiem

Ratownicy plasterków nie przyklejają hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.