Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

napiecie ładowania aq

Featured Replies

Napisano

Witam, napiszcie mi jakie powinno byc napiecie ladowania w asterce po zapaleniu swiatelek, u mnie jest 13,8 i wydaje mi sie ze to troszke malo.

i jezeli to malo to co ewentualnie sprzwdzic lub wymienic zeby bylo dobrze

Napisano

> Witam, napiszcie mi jakie powinno byc napiecie ladowania w asterce po

> zapaleniu swiatelek, u mnie jest 13,8

A gdzie mierzysz? Na alternatorze czy na akumulatorze? Zmierz w obu miejscach i porównaj. Jeżeli na akumulatorze jest mniej - szukaj zaśniedziałego połaczenia: na rozruszniku pod śrubą gdzie łączą się dwa przewody, klemy oraz podłączenie masy akumulatora do karoserii

Napisano
  • Autor

> A gdzie mierzysz? Na alternatorze czy na akumulatorze? Zmierz w obu

> miejscach i porównaj. Jeżeli na akumulatorze jest mniej - szukaj

> zaśniedziałego połaczenia: na rozruszniku pod śrubą gdzie łączą

> się dwa przewody, klemy oraz podłączenie masy akumulatora do

> karoserii

na klemach AQ. ide do autka i sprawdze tak jak mówisz. THX

Napisano

> na klemach AQ. ide do autka i sprawdze tak jak mówisz. THX

poszedł i nie wrócił cfaniaczek.gif ciekawy byłem czy jest różnica w pomiarach między wskazaniami na akumulatorze a alternatorem?

Napisano

> Witam, napiszcie mi jakie powinno byc napiecie ladowania w asterce po

> zapaleniu swiatelek, u mnie jest 13,8 i wydaje mi sie ze to

> troszke malo.

> i jezeli to malo to co ewentualnie sprzwdzic lub wymienic zeby bylo

> dobrze

Zmien baterie w multimetrze

Napisano
  • Autor

> poszedł i nie wrócił ciekawy byłem czy jest różnica w pomiarach

> między wskazaniami na akumulatorze a alternatorem?

niestety to samo frown.gif . bylem u AQ mistrza i kazał mi prostownika użyc. ale cos mi sie zdaje ze bede musial z regulatorkiem sie pobawic a kto wie moze i szczoteczki wymienic

Napisano

> niestety to samo . bylem u AQ mistrza i kazał mi prostownika użyc.

> ale cos mi sie zdaje ze bede musial z regulatorkiem sie pobawic

> a kto wie moze i szczoteczki wymienic

najpierw porządnie naładuj aku

mój przy słabym aku też nie wydalał z ładowaniem - poniżej 14V

teraz po wymianie aku, jest ładnie powyżej 14V

Napisano

> niestety to samo . bylem u AQ mistrza i kazał mi prostownika użyc.

> ale cos mi sie zdaje ze bede musial z regulatorkiem sie pobawic

> a kto wie moze i szczoteczki wymienic

A jaki masz alternator? Jeżeli Bosch, to rzeczywiście trochę za niskie napięcie. Jeżeli Delco to całkiem normalne.

Pozdroofka

Napisano

> A jaki masz alternator? Jeżeli Bosch, to rzeczywiście trochę za

> niskie napięcie. Jeżeli Delco to całkiem normalne.

> Pozdroofka

Ja np. mam boscha i po zapaleniu świateł(żarówki 60W) napięcie spada z 13.6V do 13,0 czasem nawet 12,9V.

Napisano

> Ja np. mam boscha i po zapaleniu świateł(żarówki 60W) napięcie spada

> z 13.6V do 13,0 czasem nawet 12,9V.

I znowu to samo pytanie wink.gif :

gdzie mierzysz? Na akumulatorze czy na alternatorze?

Jedynie pomiar na alternatorze daje miarodajny wynik bo zanim prąd dotrze do akumulatora to po drodze ma bardzo newralgiczne miejsce: połącznie przewodów pod śrubą rozrusznika. O ile przy małych natężeniach prądu rezystancja styku przykładowo 0,1 ohma ma niewielkie znaczenie to przy prądach wieloamperowych, tak niewielka rezystancja 0,1 ohma nabiera kosmicznego znaczenia. Żeby nie być gołosłownym:

Prąd płynacy do żarówki 5W (postojówka) ma natężenie 5/12 = 0,41A. Spadek napięcia na rezystancji styku 0,1 ohma wyniesie zgodnie z prawem Ohma: 0,41*0,1=0,041V. Z tego wynika, że żarówka zamiast 12V dostanie 11,959V. Prawda, że różnica jest niewielka? Mozna powiedzieć, że mieszcząca sie w tolerancji miernika.

A teraz policzmy ile woltów napięcia stracimy na tej samej rezystancji styku jeżeli będzie przez nią płynął prąd np 20A (a taki prąd płynie z alternatora do rozrusznika np. po odpaleniu kiedy trzeba uzupełnić to co zabrał rozrusznik) :

20/0,1= 2V

Jest różnica? smile.gif Zamiast 12V na akumulatorze będzie 10V tylko dlatego, że styk pod śrubą na rozruszniku ma mikroskopijną rezystancję 0,1 ohma.

Dlatego ważne są dwie rzeczy:

1. Jeżeli chcemy zmierzyć jakie napięcie zapodaje alternator, napięcie mierzyć wprost na śrubie alternatora, nawet nie na jej nakrętce, z przyczyn jak wyżej (styk na gwincie)

2. Zadbać aby wszystkie połączenia między alternatorem a masą były idealnie czyste Dotyczy to nakrętki na alternatorze, połączenia "oczek" kabli które łączą się na rozruszniku, klem, połaczenia przewodu masowego akumulatora z karoserią auta.

Aby sprawdzić stan połaczeń między alternatorem i akumulatorem należy zmierzyć napięcie na alternatorze następująco: "plus" miernika do śruby "zdawczej" alternatora a "minus" do jego obudowy. Wtedy dostaniemy PRAWDZIWE napięcie alternatora.

Następnie zmierzyć napięcie na akumulatorze: "plus" miernika do bolca ukumulatora a "minus" do karoserii.

Różnica między tymi napięciami powie nam dokładnie w jakim stanie są połaczenia.

Jeżeli różnica jest ok. 0,1-0,2 można powiedzieć, że mamy czyściutko i śpimy spokojnie. Jeżeli większa, trzeba zakasać rękawy, porozkręcać połaczenia przewodów miedzy alternatorem, przez rozrusznik, klemy, a masą akumulatora przykręconą do karoserii. Papierek ścierny w rączkę, czyścić, polerować, blachę, podkładki, "oczka" przewodów, poskręcać, posmarować wazelina techniczną i ponownie pomierzyć.

Trzeba pamiętać, urządzenia w aucie nie są zasilane napięciem alternatora. Nawet nie akumulatora, tylko napięciem alternatora POMNIEJSZONYM o wszystkie spadki napięc na poszczególnych połaczeniach łącznie ze wszystkimi stykami w kostkach, złączkach itd. Im większe natężenie prądu płynie przez obwód tym większy spadek napięcia jest na poszczególnych połączeniach.

Dla takich urządzeń jak radio, oświetlenie schowka wink.gif nie ma to większego znaczenia, ale strata każdego 1V napięcia w obwodzie świateł głównych to strata ok. 8% światła KAŻDEJ żarówki, to 8% wolniej kręcący się wiatrak nawiewu czy ten na chłodnicy.

Nie powinno dziwić nikogo, że jedni podają iż u niego po włączeniu świateł napiecie spada o 0,2V u innego 1 V. Ma to ścisły związek z czystością styków (pomijam sytuacje akumulatora wyciągniętego ze śmietnika wink.gif ) Zanim prąd dotrze do żarówki to po drodze ma kupę połaczeń i styków łącznie z wyłącznikami świateł i pod kierownicą. Na każdym styku gubi się ułamek wolta. Im większe natężenie prądu tym większy spadek (to już wiemy). Dlatego zachęcam do zamontowania przekaźników przed żarówkami świateł głównych: wtedy prądy które płyną przez styki i wyłączniki instalacji są niewielkie a przecież im mniejszy prąd tym straty mniejsze. Ale to i tak nie ma najmniejszego znaczenia, bo czy do przekaźnika dojdzie 12V czy 11V to i tak przekaźnik zadziała identycznie. Najważniejsze jest to, że droga prądu między akumulatorem a żarówką jest krótka: tylko przez styk przekaźnika, więc nie ma szans na jakiekolwiek straty.

Sorry za ten wykład ale jakoś nie chce mi się już czytać powtarzających się raz na tydzień tematów: "czy mam za niskie napięcie akumulatora i dlaczego" wink.gif

Pozdroofka

Napisano

brawo.gifDzięki wielkie. Ja oczywiscie mierzyłem na klemach. Jutro czy tak czy tak to poczyszcze sobie styki.

Jeszcze raz IThankYou.gif

Napisano

> I znowu to samo pytanie :

> gdzie mierzysz? Na akumulatorze czy na alternatorze?

> Jedynie pomiar na alternatorze daje miarodajny wynik bo zanim prąd

> dotrze do akumulatora to po drodze ma bardzo newralgiczne

> miejsce: połącznie przewodów pod śrubą rozrusznika. O ile przy

> małych natężeniach prądu rezystancja styku przykłądowo 0,1 ohma

> ma niewielkie znaczenie to przy prądach wieloamperowaych, tak

> niewielka rezystsncja 0,1 ohma nabiera kosmicznego znaczenia.

> Żeby nie być gołosłownym:

> Prąd płynacy do żarówki 5V (postojówka) ma natężenie 5/12 = 0,41A.

> Spadek napięcia na rezystancji styku 0,1 ohma wyniesie zgodnie z

> prawem Ohma: 0,41*0,1=0,041V. Z tego wynika, że żarówka zamiast

> 12V dostanie 11,959V. Prawda, że różnica jest niewielka? Mozna

> powiedzieć, że mieszcząca sie w tolerancji miernika.

> A teraz policzmy ile woltów napięcia stracimy na tej samej

> rezystancji styku jeżeli będzie przez nią płynął prąd np 20A (a

> taki prąd płynie z alternatora do rozrusznika np. po odpaleniu

> kiedy trzeba uzupełnić to co zabrał rozrusznik) :

> 20/0,1= 2V

> Jest różnica? Zamiast 12V na akumulatorze będzie 10V tylko dlatego,

> że styk pod śrubą na rozruszniku ma mikroskopijną rezystancję

> 0,1 ohma.

> Dlatego ważne są dwie rzeczy:

> 1. Jeżeli chcemy zmierzyć jakie napięcie zapodaje alternator,

> napięcie mierzyć wprost na śrubie alternatora, nawet nie na jej

> nakrętce, z przyczyn jak wyżej (styk na gwincie)

> 2. Zadbać aby wszystkie połączenia mięrzy alternatorem a masą były

> idealnie czyste Dotyczy to nakrętki na alternatorze, połączenia

> "oczek" kabli które łączą się na rozruszniku, klem, połaczenia

> przewodu masowego akumulatora z karoserią auta.

> Aby sprawdzić stan połaczeń między alternatorem i akumulatorem należy

> zmierzyć napięcie na alternatorze następująco: "plus" miernika

> do śruby "zdawczej" alternatora a "minus" do jego obudowy. Wtedy

> dostaniemy PRAWDZIWE napięcie alternatora.

> Następnie zmierzyć napięcie na akumulatorze: "plus" miernika do bolca

> ukumulatora a "minus" do karoserii.

> Różnica między tymi napięciami powie nam dokładnie w jakim stanie są

> połaczenia.

> Jeżeli różnica jest ok. 0,1-0,2 można powiedzieć, że mamy czyściutko

> i śpimy spokojnie. Jeżeli większa, trzeba zakasać rękawy,

> porozkręcać połaczenia przewodów miedzy alternatorem, przez

> rozrusznik, klemy, a masą akumulatora przykręconą do karoserii.

> Papierek ścierny w rączkę, czyścić, polerować, blachę,

> podkładki, "oczka" przewodów, poskręcać posmarować wazelina

> techniczną i ponownie pomierzyć.

> Trzeba pamiętać, urządzenia w aucie nie są zasilane napięciem

> alternatora. Nawet nie akumulatora, tylko napięciem alternatora

> POMNIEJSZONYM o wszystkie spadki napięc na poszczególnych

> połaczeniach łącznie ze wszystkimi stykami w kostkach, złączkach

> itd. Im większe natężenie prądu płynie przez obwód tym większy

> spadek napięcia jest na poszczególnych połączeniach.

> Dla takich urządzeń jak radio, oświetlenie schowka nie ma to

> większego znaczenia, ale strata każdego 1V napięcia w obwodzie

> świateł głównych to strata ok. 8% światła KAŻDEJ żarówki, to 8%

> wolniej kręcący się wiatrak nawiewu czy ten na chłodnicy.

> Nie powinno dziwić nikogo, że jedni podają iż u niego po włączeniu

> świateł napiecie spada o 0,2V u innego 1 V. Ma to ścisły związek

> z czystością styków (pomijam sytuacje akumulatora wyciągniętego

> ze śmietnika ) Zanim prąd dotrze do żarówki to po drodze ma

> kupę połaczeń i styków łącznie z wyłącznikami świateł i pod

> kierownicą. Na każdym styku gubi się ułamek wolta. Im większe

> natężenie prądu tym większy spadek (to już wiemy). Dlatego

> zachęcam do zamontowania przekaźników przed żarówkami świateł

> głównych: wtedy prądy które płyną przez styki i wyłączniki

> instalacji są niewielkie a przecież im mniejszy prąd tym straty

> mniejsze. Ale to i tak nie ma najmniejszego znaczenia, bo czy do

> przekaźnika dojdzie 12V czy 11V to i tak przekaźnik zadziała

> identycznie. Najważniejsze jest to, że drogą prądu między

> akumulatorem a żarówką jest krótka: tylko przez styk

> przekaźnika, więc nie ma szans na jakiekolwiek straty.

> Sorry za ten wykład ale jakoś nie chce mi się już czytać

> powtarzających się raz na tydzień tematów: "czy mam za niskie

> napięcie akumulatora i dlaczego"

> Pozdroofka

Konkretny i pouczający wykład. Brawo.

Stwierdzam to jako elektryk.

Napisano

zgodzę sie z kolego, ale reguła taka:

naładuja akumulator i dopiero mierz napięcie na alternatorze, bo alternator nie da dużego napięcia jażeli AQ bedzie ładowanowy dużym prądem!!!!!!!!!!!!! Też ma swoją wydajność prądową

Napisano

> Stwierdzam to jako elektryk.

Dziekuję jako chemik wink.gif

Pozdroofka

Napisano

> Sorry za ten wykład ale jakoś nie chce mi się już czytać

> powtarzających się raz na tydzień tematów: "czy mam za niskie

> napięcie akumulatora i dlaczego"

> Pozdroofka

ale znając życie i tak będą pytania za chwilę...

Napisano

> Witam, napiszcie mi jakie powinno byc napiecie ladowania w asterce po

> zapaleniu swiatelek, u mnie jest 13,8 i wydaje mi sie ze to

> troszke malo.

> i jezeli to malo to co ewentualnie sprzwdzic lub wymienic zeby bylo

> dobrze

Ja wymieniałem regulator napięcia (Bosch) i dodatkowo łożyska w altku i napięcie (mierzone na klemach) mam następujące:

- wyłączony silnik - 12,7V

- silnik włączony (wolne obroty) - 14,5V

- wolne obroty (pełne obciążenie - światła, dmuchawa, ogrzewanie tylnej szyby) - 14,38V

Ale czy są to poprawne wartości - nie wiem niewiem.gif

Pozdrawiam

Napisano

widzisz lelek, pytania zawsze padną i zawsze będą głupie. Choć podobno nie ma głupich pytań.

Napisano

> widzisz lelek, pytania zawsze padną i zawsze będą głupie. Choć

> podobno nie ma głupich pytań.

Nie widzę w tym pytaniu nic głupiego, w Twojej sugestii owszem!

Ja (laik) podobnie jak autor powyższe postu niewiele zrozumiałem z wywodu fachowca zamieszczonego powyżej i pozostaje mi wierzyć w jego profesjonalizm. Też liczyłem na konkretną odpowiedź, na pytanie które brzmiało ,,czy 12. 9 na klemach to nie za mało? Nie znalazłem jej w zachwalanym wywodzie...

Ja ponawiam pytanie,nieco zmodyfikowane. Zaznaczam, że styki mam oczyszczone i nie ma strat między alternatorem i aku. U mnie z włączonymi światłami i silnikiem napięcie na klemach wynosi 13,2- 13,4. Tak samo na alternatorze. To za mało?

Napisano

> Nie widzę w tym pytaniu nic głupiego, w Twojej sugestii owszem!

> Ja (laik) podobnie jak autor powyższe postu niewiele zrozumiałem z

> wywodu fachowca zamieszczonego powyżej i pozostaje mi wierzyć w

> jego profesjonalizm. Też liczyłem na konkretną odpowiedź, na

> pytanie które brzmiało ,,czy 12. 9 na klemach to nie za mało?

> Nie znalazłem jej w zachwalanym wywodzie...

> Ja ponawiam pytanie,nieco zmodyfikowane. Zaznaczam, że styki mam

> oczyszczone i nie ma strat między alternatorem i aku. U mnie z

> włączonymi światłami i silnikiem napięcie na klemach wynosi

> 13,2- 13,4. Tak samo na alternatorze. To za mało?

jakbyś czytał uważnie posty to byś już dawno znalazł odpowiedź na Twoje pytanie bo jest to wałkowane od dłuższego czasu, co prawda w innym wątku ale na tym forum.

A nie jest przyjemnym odpisywanie codziennie na to samo. bo palce bolą.

Napisano

..nie w tym wątku... szukałem wyobraź sobie. A odniosłem się do tego co jest w TYM WĄTKU, bo w tym wątku w sposób moim zdaniem arogancki podsumowano pytanie jednego z użytkowników. Po to chyba jest to forum - by pytać, prawda?

Napisano

> ..nie w tym wątku... szukałem wyobraź sobie. A odniosłem się do tego

> co jest w TYM WĄTKU, bo w tym wątku w sposób moim zdaniem

> arogancki podsumowano pytanie jednego z użytkowników. Po to

> chyba jest to forum - by pytać, prawda?

forum jest też po to żeby używać wyszukiwarki

na przykład tutaj

Napisano

Czytałem wcześniej - i ty znajdujesz tutaj jednoznaczną odpowiedź? Styki mam poczyszczone, pasek po wymianie, a o włączeniu świateł+radio+ nawiew+ogrzewanie tył mogę zapomnieć. Aku padnie w trymiga. Za chwilę jadę do kolejnego elektryka.

Napisano

> Czytałem wcześniej - i ty znajdujesz tutaj jednoznaczną odpowiedź?

> Styki mam poczyszczone, pasek po wymianie, a o włączeniu

> świateł+radio+ nawiew+ogrzewanie tył mogę zapomnieć. Aku padnie

> w trymiga. Za chwilę jadę do kolejnego elektryka.

skoro wiesz że to za mało i zaraz padnie aq to po co pytasz?

Napisano

Ja ponawiam pytanie,nieco zmodyfikowane. Zaznaczam, że styki mam

> oczyszczone i nie ma strat między alternatorem i aku. U mnie z

> włączonymi światłami i silnikiem napięcie na klemach wynosi

> 13,2- 13,4. Tak samo na alternatorze. To za mało?

Za mało , żeby skutecznie doładowywać aku . Sprawdź jaki masz altek , jeśli Delco-Remy lub Hitachi to podejrzewam , że nawet jak zmienisz regulator napięcia wiele to nie da . Jeśli masz altek Bosch to na pewno do wymiany masz regulator a potem trzeba prawidłowo podłądować aku prostownikiem .

Napisano

> Czytałem wcześniej - i ty znajdujesz tutaj jednoznaczną odpowiedź?

> Styki mam poczyszczone, pasek po wymianie, a o włączeniu

> świateł+radio+ nawiew+ogrzewanie tył mogę zapomnieć. Aku padnie

> w trymiga. Za chwilę jadę do kolejnego elektryka.

mierzyłes na naładowanym aku?

u mnie padający aku tak mieszał,

tzn rozładowywał się i altek nie był w stanie go doładować - napięcie na klemach mniej niż 14V nawet jak wszystko wyłączyłem.

Jednak zaraz po naładowaniu było OK, a byłem już nawet umówiony z elektrykiem na naprawę altka

Teraz mam nowy aku i nawet na krótkich trasach ładnie trzyma (aku 50Ah)

Napisano

> Też liczyłem na konkretną odpowiedź, na

> pytanie które brzmiało ,,czy 12. 9 na klemach to nie za mało?

> Nie znalazłem jej

Trudno jest dać konkretną odpowiedź na pytanie jakie powinno być napięcie alternatora a tym bardziej jakie na klemach. Zwróć uwagę, że napięcie alternatora nie zależy tylko od jego typu ale w szczgólności od regulatora napięcia. Teoretycznie są zbudowane identycznie (w ramach tego samego producenta alternatora) ale elementy, z których są zbudowane nie są identyczne. Wystarczy, że któryś tranzystor będzie miał inny współczynnik wzmocnienia i już napięcie wyjściowe bedzie o ułamek wolta większe lub mniejsze. Dlatego zawsze są podawane "widełki" kiedy producent podaje wartości znamionowe.

Na pytanie "jakie powinno być napięcie na klemach?" odpowiedź jest tylko jedna: takie samo lub jak najbardziej zblizone do napięcia alternatora (z przyczyn o których napisałem w porzednim poscie.

Czy 12,9 to za mało. Tak, oczywiście tak. Tylko po raz trzeci w tym watku stawiam to pytanie: Jakie jest na alternatorze? Bo jezeli na alternatorze jest tyle ile zakłada producent to ładowanie jest OK tylko trzeba znaleść miejsca gdzie napięcie jest tracone. Jak to zrobić napisałem wyżej.

> Ja (laik) podobnie jak autor powyższe postu niewiele zrozumiałem z wywodu

Jedyne co miałeś zrozumieć to to, że podawanie napięcia mierzonego tylko na klemach niewiele mówi o stanie alternatora i wogóle ładowania. Trzeba zmierzyć na alternatorze i na klemach, wtedy można dopiero coś powiedzieć i o alternatorze i o połaczniu z akumulatorem.

W przypadku Twojego silnika dane producenta są nastepujace:

278105503-td.JPG

Pozdroofka

post-36940-14352477301123_thumb.jpg

Napisano

> Trudno jest dać konkretną odpowiedź na pytanie jakie powinno być

> napięcie alternatora a tym bardziej jakie na klemach.

IMO troche nie jest to tak jak piszesz,

tzn zgadzam się, że na klemach powinno być takie samo jak na altku

ale żeby znać ładowanie to mierzymy na klemach, bo tu jest aku ładowany, a nie na altku

co z tego, że zmierzymy na altku jak nie wiemy co dociera do klem

Ja zrobiłbym to tak

mierzymy na klemach - powinno być powyżej ok 14V, ale nie więcej niż 14.5V

jak jest mało, to mierzymy na altku i mamy odpowiedź, czy nie gubi się prąd gdzieś po drodze.

Pasuje jeszcze sprawdzić aku, bo wyczerpany też będzie fałszował wyniki

Napisano

> ale żeby znać ładowanie to mierzymy na klemach, bo tu jest aku

> ładowany, a nie na altku

> co z tego, że zmierzymy na altku jak nie wiemy co dociera do klem

Toż napisałem i chodziło mi dokładnie o to o czym mówisz:

Quote:

podawanie napięcia mierzonego tylko na klemach niewiele mówi
o stanie alternatora i wogóle ładowania.
Trzeba zmierzyć na alternatorze i na klemach
, wtedy można dopiero coś powiedzieć i o alternatorze i o połaczniu z akumulatorem.


> Ja zrobiłbym to tak

> mierzymy na klemach - powinno być powyżej ok 14V, ale nie więcej niż 14.5V

> jak jest mało, to mierzymy na altku i mamy odpowiedź, czy nie gubi się prąd gdzieś po drodze.

> Pasuje jeszcze sprawdzić aku, bo wyczerpany też będzie fałszował wyniki

No a o czym ja pisałem w obydwu postach? grinser006.gif

Napisano

> No a o czym ja pisałem w obydwu postach?

o tym samym hmm.gifgrinser006.gif

Napisano

Jest tak; mam alternator hitachi

- na moim aku (dodam, że ma dwa lata, ale u poprzedniego właściciela sporo przeszedł, m.in podsuszona jedna cela, u mnie rozładowany dwukrotnie na cacy - padł . Spece stwierdzili, że zasiarczony, ale był odsiarczany:()

ZATEM:

- wyniki na moim to - max do 13,8 V na obrotach od 1000 i bez świateł

- max do 13,5 V - na światłach z radiem

- na nowym włożonym testowo w serwisie max13,9V na w/w obrotach ze światłami , max 14.oo bez świateł. Ponad 14 ani razu.

Elektryk twierdzi, że to w granicach normy. Nie wiem, czy warto kupić nowy aku? cena 240 pln. Czy też olać i jeździć dalej. A może jednak rozbierać alternator?

Napisano

a czy elektryk albo sam sprawdzales czy nie ma gdzies jakiegos zwarcia?

jakas przyczyna wyladowania sie aku byla. ustaliles dlaczego?

Napisano

Zwarcia nie ma, przyczyna rozładowania jest dla mnie dość jasna - krótkie odcinki w mieście. Dowóz dziecka do przedszkola 4 min, potem do pracy kolejne 5, po mieście góra 10 minut. Trasa dwa razy po ok. 40 km dwa razy w tygodniu, aku nie ma się kiedy porządnie doładować. Nic nie poradzę, tak muszę jeździć.

Napisano

Ja mam pytanie odnosnie danych ktore "wstawiles jako obrazek". Mam rozumiec ze max napiecie altka to 14V czy to jakas usredniona wartosc. A co z tą "regulacją" 14,5-15 V, jak mam to rozumiec ?

Od siebie dodam ze na klemach max jaki zaobserwowalem to 14,1 przy nowym aku (bez odbiornikow).

Napisano

> Mam rozumiec ze max napiecie altka to 14V czy to jakas usredniona

> wartosc.

To jest tak: przy obrotach 2500 napięcie wyściowe ma być 14V przy wydajności prądowej 67A.

> A co z tą "regulacją" 14,5-15 V, jak mam to rozumiec ?

Jest to zakres napięć jakie w jakich "porusza się" regulator napięcia (na takie napięcia jest "ustawiony"). Z tego wynika, ale niewiem czy można temu wierzyć (dane pochodzą z Autodaty), że normalne napięcie tego alternatora to 15V natomiast pod obciążeniem 14.5. Przy obciążeniu nominalnym 67A napięcie powinno spaść do najwyżej 14V

> Od siebie dodam ze na klemach max jaki zaobserwowalem to 14,1 przy

> nowym aku (bez odbiornikow).

A jakie było w tym czasie na alternatorze?

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

Pan Etzold stwierdza ze 13 V to juz jest powód do dumy.

Ja swoja maszyne podladowalem, prostownik plus 6 h jazdy z zakopanego do sosnowca (180km) i zero watpliowsci pali az milo.

Teraz mysle o wymienie aq na warte Ca+ srebro. ale zobacze i poczekam na - 10 to bedzie test dla mnie. wczesnej doczytalem jakis fragment o elektryach i chemikacha. ja jestem elektronikiem podstawy mam ale wiem ze jak w gre wchodza prady wiekszosc teoretycznych rozwazan bierze włeb i tak jak pan Lelek powiedział 0,1 ohma robi róznice.

kiedys moj ojciec na hucie z grupa inzynierów probowali znalesc usterke nie grzania pieca w odpowiednim stopniu. okazalo sie ze ktos uzyl jednej podkladki mosięznej a reszta byla miedziana to pewnie róznica 0,001 ohma ale okazała sie brzeminna w skutkach. Pozdrawiam

Napisano

> Pan Etzold stwierdza ze 13 V to juz jest powód do dumy.

Nie wiem skąd brał dane ale jakoś nie mam do niego zaufania wink.gif M.in twierdzi, że w C16NZ nie ma EGRa wink.gif

Dane dla alternatora Hitachi (te, które podałe wyżej):

67A/14V/2500obr napięcie regulowane 14,5V - 15V

Dla porównania Bosch przy moim silniku :

70A/14V/6000obr napięcie regulowane 13,7V-14,5V

i przy silniku 1,8 16V:

napięcie regulowane 14,2V - 15,2V

Jak widać nawet dla tego samego producenta napięcia regulowane są różne i nie można generalizować, że jak ma się Boscha to napięcie ma być xxV bo jak widać do różnych silników dawane były różne alternatory i regulatory Bosha.

> jak w gre wchodza prady wiekszosc teoretycznych rozwazan bierze włeb i tak jak pan Lelek powiedział 0,1 ohma robi róznice.

> kiedys moj ojciec na hucie z grupa inzynierów probowali znalesc usterke nie grzania pieca w odpowiednim stopniu. okazalo sie ze ktos uzyl jednej podkladki > mosięznej a reszta byla miedziana to pewnie róznica 0,001 ohma ale okazała sie brzeminna w skutkach.

Gdyby ta podkładka była np w obwodzie radia to pewnie miernik nawet nie zauważylby różnicy. No, ale to już wiemy: im wieksze natężenie prądu tym większy spadek napięcia smile.gif

Pozdroofka

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> A gdzie mierzysz? Na alternatorze czy na akumulatorze? Zmierz w obu

> miejscach i porównaj. Jeżeli na akumulatorze jest mniej - szukaj

> zaśniedziałego połaczenia: na rozruszniku pod śrubą gdzie łączą

> się dwa przewody, klemy oraz podłączenie masy akumulatora do

> karoserii

Cześć lelek. Odgrzebałem jakiś stary wątek. Taka była ponowna potrzeba.

Ja mam na altku ładowanie 14,4. Na akumulatorze jest około 13,7 przy włączonych światłach. Alternator wymieniony cały na dobry i wcześniej sprawdzony. Z wątku rozumiem, że należy zacząć od czyszczenia styków, ale czy możesz mi powiedzieć, albo ktoś inny jakie są przyczyny zwarcia w aku? Normalnie napęcię na aku mam 12,78 na nieodpalonym silniku. Żarzy mi się kontrolka ładowania. Dodam, że po włączeniu wszystkich odbiorników ładowanie na klemach ma coś około 12V!, a na altku jest w normie, czyli ponad 13,80. Moje pytania tylko o ten akumulator, czy taki spadek na klemach może powodować zwarty aku czy coś w tym stylu? Byłem u elektryka, ale kazał mi przyjechać kiedy indziej...

P.S. Jak prosto się dostać do rozrusznika w moim silniku? Coś jeszcze odkręcić można, żeby był lepszy dostęp. Bo nie jest za ciekawy. A czy można odpiąć aku przy pracującym silniku w celu zmierzenia napięcia ładowania na klemach bez aku?

Napisano

> Ja mam na altku ładowanie 14,4. Na akumulatorze jest około 13,7 przy

> włączonych światłach.

A ile jest wtedy na alternatorze?

> jakie są przyczyny zwarcia w aku?

Odpadnięcie masy z płyt. Leży sobie toto na dnie celi i robi zwarcie.

> Normalnie napęcię na aku mam

> 12,78 na nieodpalonym silniku.

waytogo.gif Tyle co książka zapodaje.

Gdyby była zwarta cela, miałbyś 2V mniej.

> A czy można odpiąć aku przy pracującym silniku w celu zmierzenia

> napięcia ładowania na klemach bez aku?

Nawet tego nie próbuj. W KAŻDYM podręczniku elektrotechniki oraz w instrukcji akumulatora napisane jest: NIE ODŁACZAĆ KLEM PRZY PRACUJĄCYM ALTERNATORZE.

Pozdroofka

Napisano

Pmierzyłem dzisiaj swoje napiecia i wyszło mi ze na śrubie altka jest 14,3 V, na aku było około 14. Przczyściłem jedno ze złaczy (przy tym silniku są 2 )i napiecie wzrosło do 14,2 V na aku. Zmierzyłem opór od altka do klemy i wyszło 1,5 ohm (moim zdaniem nie duzo jak na taki "cienki" kabel).

Po właczeniu świateł napiecie spadło do jakiś 14,15 V wiec chyba OK ale po właczeniu dmuchawy na maxa + swiateł nap. spadło do niewiele ponad 13 V a to juz chyba za duzo, jak myslicie ? Po wyłaczeniu swiateł i dmuchawy napiecie na aku utrzymywało sie na poziomie 14,13 V bez obciążenia i nie chciało wzrosnąć. Wszystkie pomiary robiłem na ciepłym silniku wiec swiece sie nie grzały.

Napisano

> Pmierzyłem dzisiaj swoje napiecia i wyszło mi ze na śrubie altka jest

> 14,3 V, na aku było około 14. Przczyściłem jedno ze złaczy (przy

> tym silniku są 2 )i napiecie wzrosło do 14,2 V na aku.

waytogo.gif

> Zmierzyłem opór od altka do klemy i wyszło 1,5 ohm (moim zdaniem

> nie duzo jak na taki "cienki" kabel).

To jest sporo. Tym bardziej, że kabel gruby - im grubszy tym opór mniejszy.

Odpowiada to rezystancji przewodu 1 mm2 o dlugości 100 m. Myslę, że sporo wniósł błąd multimetru wink.gif

> Po właczeniu świateł napiecie spadło do jakiś 14,15 V wiec chyba OK

waytogo.gif

> ale po właczeniu dmuchawy na maxa + swiateł nap. spadło do

> niewiele ponad 13 V a to juz chyba za duzo, jak myslicie ?

Dmuchawa pobiera okrutnie duzo prądu. zobacz, że bezpiecznik jest chyba 30A o ile dobrze pamiętam.

> wyłaczeniu swiateł i dmuchawy napiecie na aku utrzymywało sie na

> poziomie 14,13 V bez obciążenia i nie chciało wzrosnąć.

I tak ma być. Zobacz na dane Twojego rozruchu i ładowania w pigułce:

278192594-hit.JPG

Jak się patrzy na dane z Autodaty to od tych wartości napięć dla wszystkich typów alternatorów trzeba zawsze odjąć 0,5V wink.gif

Pozdroofka

post-36940-14352477794415_thumb.jpg

Napisano

A co z roznica napiec na altku 14,3 V i aku 14,2 V, jest to dopuszczalne ? Bo w sumie zawsze jakis tam pobór jest (TID, podtrzymanie radia, alarm), nie wiem czy dalej szukac jakiegos "niestyku" czy jest OK ?

Jutro mam zamiar pociagnac dodatkowy kabel od altka bezposrednio do aku ale nie wiem czy warto ?

I jak to jest: jesli aku jest naładowany powiedzmy w 80% to napiecie ładowania bedzie wieksze czy mniejsze w porównaniu do np. aku naładowanego w 70 % ? Prąd sie zmniejszy ale jak to jest z napieciem ?

Napisano

> A co z roznica napiec na altku 14,3 V i aku 14,2 V, jest to

> dopuszczalne ? Bo w sumie zawsze jakis tam pobór jest (TID,

> podtrzymanie radia, alarm), nie wiem czy dalej szukac jakiegos

> "niestyku" czy jest OK ?

0,1V to żaden spadek. Przy okazji nawiążę do Twojego pomiaru oporu przewodu między alternatorem a akumulatorem: 1,5 ohma.

Załózmy, że po odpaleniu auta prąd jaki płynał z alternatora do akumulatora miał natęzenie 5A . Nie jest to wartość wzięta z kosmosu tylko poparta wieloletnim doświadczeniem jeżdżenia z amperomierzem z "zerem" po środku skali w maluchu wink.gif Altrnator musi uzupełnić ubytek jaki wyszarpał z akumulatora rozrusznik oraz swiece żarowe. Skoro na połaczeniu między alternatorem a akumulatorem spadek jest 0,1V to z prawa Ohma można policzyć, że rezystancja tego połaczenia wynosi 0,1V / 5A = 0,02ohma. To bardzo dobry wynik. Dlatego "trochę" wątpiłem w te Twoje 1,5 ohma bo wtedy spadek napięcia musiałby wynieść 1,5ohma * 5A = 7,5V. Czyli na akumulatorze miałbyś poniżej 7V wink.gif

> Jutro mam zamiar pociagnac dodatkowy kabel od altka bezposrednio do

> aku ale nie wiem czy warto ?

Nie warto, szkodoa roboty, kabla i estetyki pod maską wink.gif Polączenie masz super.

> I jak to jest: jesli aku jest naładowany powiedzmy w 80% to napiecie

> ładowania bedzie wieksze czy mniejsze w porównaniu do np. aku

> naładowanego w 70 % ?

Im bardziej naładowany akumulator tym mniejszy prąd do niego płynie. Możesz to zauważyć choćby podczas ładowania prostownikiem - z czasem natężenie prądu się zmniejsza. Jak mówiłem widziałem to na własne oczy w maluchu wink.gif Po przejechaniu kilkunastu kilometrów wskazówka stala na "0" czyli prąd anie nie płynął z akumulatora ( alternator pokrywał w pełni zapotrzebowanie) ani do akumulatora (bo byl naładowany). Myslę, że w oplu nie trzeba aż kilkunastu kilometrów - lepszy alternator.

> jak to jest z napieciem

Napięcie będzie wyższe im bardziej naładowany akumulator bo stanowi on coraz mniejsze obciążenie dla alternatora (powyżej wyjaśniliśmy sobie, ze natęzenie pradu wzrasta im bardziej naładowany akumulator). Przy pełnym naładowaniu napięcie osiągnie maksymalną wartość na jaką pozwala mu regulator napięcia, pomniejszone o spadek na ewentualnie właczonych odbiornikach poza akumulatorem, bo ten już nie chce prądu.

Pozdroofka

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.