Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

WAŁKI w PZU

Featured Replies

Napisano

Hejko

Nie jestem wkurzony ani zły, poprostu chce napisac jakie wałki robi PZU

Pewnie wielu z Was juz miało z tym do czynienia, ale teraz to dopadło mnie.

Myslałem że PZU to.... super,hiper,mega i fajnie i przyjemnie wink.gif

Wjechali mojej Mamie w tył w Fiata Punto II 1,9D

Auto wycenili przed szkodą na 13kpln, koszt naprawy prawie 8kpln

Uznali ze naprawa nie opłacalana,70% wartości, kasacja i takie tam

I auto trafiło na jakąś super mega nowoczesną aukcje platforme kosmiczną mlot.gif

I sie okazało że Ktoś wylicytował nasze auto na 7tys pln... i zgadnijcie co sie stało..... Nagle poprzednia wycena szkody zjechała do 5kpln... 001.gif...

A zgadnijcie dla czego, bo... : Skoro wrak jest warty 7kpln to po co firma PZU ma płacic to co NAM jest należne i to co wyceniło skoro auto przed wypadkiem było warte prawie 13kpln. To czyli tak czy tak my będziemy mieli te 13kpln, zas więcej do tego dołoży sie osoba 3 a nie PZU....

Wydaje mi sie że to jest poprostu LEGALNY WAŁEK... Bo my płacąc co roczne składki OC pąpujemy ich kasą która nigdy nie zostanie "wypadkowcom" zwrócona z kasy PZU tylko osób trzecich.......

Mam nadzieje ze nigdy nie strzeli we mnie Ktoś kto ma polise OC w PZU bo wyjdzie na to że części od Punto GT są tak drogie że po lekkiej stłuczce bedzie naprawa nie opłacalna, auto trafi na hiper platforme i zamiast np 4kpln do wypłaty dla mnie, będzie czekać w kasie 500pln bo Ktoś jest tam w stanie kupić moje auto choc i tak nie chce sprzedać za 15KPLN....

Wg mnie jest to CHORE!!!!!

pozdrawiam

P.S

Czy w innych ubezpieczalniach są tez takie platformy???

Napisano

> Hejko

> Nie jestem wkurzony ani zły, poprostu chce napisac jakie wałki robi

jak wjechali mamie w tyl to szkoda z OC dobrze mi sie wydaje?

To nie ma wtedy 70% i nieoplacalna to dotyczy tylko AC.

W przypadku szkod likwidowanych z OC do 100% wartosci pojazdu nie uszkodzonego w dniu szkody. Wiec tu jest pierwszy wał, na który sie nadziales... pozostaje walczyc o swoje...

pozdr.

M.

Napisano

Pomysl nie jest zly. TU kasujac samochod wystawia jego szczatki na jakiejs licytacji, do wylicytowanej kwoty dodaje reszte rownowartosci samochody przed wypadkiem i sume wyplaca poszkodowanemu. Tak to jest?

Napisano

Jeśli tylko wycena jest zrobiona uczciwie - to jest to moim zdaniem b.dobre rozwiązanie... Nie musisz się pałować z wrakiem, złomować go etc...

Oczywiście, powinna być możliwość odbioru naliczonej kwoty i pozostania z wrakiem.

Napisano

nie rozumiem jednej rzeczy skoro twierdza ze samochod to wrak i nie oplaca sie go remontowac to dlaczego go sprzedaja cfaniak.gif

Napisano

dobrze zrozumiałem?

PZU sprzedało wrak za 7tys , dokładaja 5tys i wypłacaja Ci 100% wartosciprzed wypadkiem?

co w tym dziwnego?

ksozt naprawy w autoryzowanym moze i wynosi 8tys , ale u Zdzisia juz mniej (ta trzecia osoba , ktora kupiła autko zapewne w ASO nie bedzie go robic)

Napisano

> dobrze zrozumiałem?

> PZU sprzedało wrak za 7tys , dokładaja 5tys i wypłacaja Ci 100%

> wartosciprzed wypadkiem?

> co w tym dziwnego?

> ksozt naprawy w autoryzowanym moze i wynosi 8tys , ale u Zdzisia juz

> mniej (ta trzecia osoba , ktora kupiła autko zapewne w ASO nie

> bedzie go robic)

no dobra ale skoro TU stwierdzilo ze auto juz sie nie nadaje do niczego i nalezy mu sie kasacja to po co je sprzedaja skoro i tak to juz wrak niewiem.gif

Napisano

> jak wjechali mamie w tyl to szkoda z OC dobrze mi sie wydaje?

> To nie ma wtedy 70% i nieoplacalna to dotyczy tylko AC.

> W przypadku szkod likwidowanych z OC do 100% wartosci pojazdu nie

> uszkodzonego w dniu szkody. Wiec tu jest pierwszy wał, na który

> sie nadziales... pozostaje walczyc o swoje...

> pozdr.

> M.

I racja, już tu Cię wyrolowali. Gdzieś, kiedyś coś takiego stało: "Wyrok Sądu Apelacyjnego z 28.02.1992 - I ACr 30/92

Quote:

Szkoda częściowa ma wówczas miejsce, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy a koszt naprawy nie przekracza jego wartości w dniu ustalenia przez ubezpieczyciela tego odszkodowania. Szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ takiemu uszkodzeniu, że nie nadaje się do naprawy,albo koszt takiej naprawy przekroczyłby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.

Tego przepisu właśnie firmy ubezpieczeniowe nie stosują licząc,że go nie znasz.Samochód możesz naprawiać do 100% jego wartości,podczas gdy firmy uważają,że wystarczy,że naprawa przekroczy 75 czy też 80% wartości auta i już nie opłaca się go naprawiać. Tyle jeśli chodzi o oszustwa w przypadku szkody całkowitej."

Napisano

> I racja, już tu Cię wyrolowali. Gdzieś, kiedyś coś takiego stało:

> "Wyrok Sądu Apelacyjnego z 28.02.1992 - I ACr 30/92

> Quote:

> Szkoda częściowa ma wówczas miejsce, gdy uszkodzony pojazd nadaje

> się do naprawy a koszt naprawy nie przekracza jego wartości w

> dniu ustalenia przez ubezpieczyciela tego odszkodowania. Szkoda

> całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ takiemu

> uszkodzeniu, że nie nadaje się do naprawy,albo koszt takiej

> naprawy przekroczyłby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.

> Tego przepisu właśnie firmy ubezpieczeniowe nie stosują licząc,że go

> nie znasz.Samochód możesz naprawiać do 100% jego

> wartości,podczas gdy firmy uważają,że wystarczy,że naprawa

> przekroczy 75 czy też 80% wartości auta i już nie opłaca się go

> naprawiać. Tyle jeśli chodzi o oszustwa w przypadku szkody

> całkowitej."

dokladnei tak jest tylko nie wszyscy znaja ten przepis a tu na tym sie wzbogaca i to bardzo

Napisano

> no dobra ale skoro TU stwierdzilo ze auto juz sie nie nadaje do

> niczego i nalezy mu sie kasacja to po co je sprzedaja skoro i

> tak to juz wrak

TU nie stwierdziło że auto nie nadaje się do niczego i ma iść do kasacji.

TU zastosowało bardzo wygodny dla niego sposób rozliczenia szkody opisany w OWU AutoCasco a w tym przypadku akurat nie mający zastosowania bo szkoda była robiona z OC sprawcy.

Z OC TU ma obowiązek ponieść koszty naprawy jeśli nie przekraczają one 100% wartości pojazdu na dzień zdarzenia- tu 8 kpln wg kosztorysu, a w rzeczywistości trzeba by do tej wartości dorzucić 22% VAT. Więc skoro klient o tym nie wie, albo mu się nie chce użerać z TU

to w na koniec roku zyski TU są o to 5 kpln większe.

Napisano

> dobrze zrozumiałem?

> PZU sprzedało wrak za 7tys , dokładaja 5tys i wypłacaja Ci 100%

> wartosciprzed wypadkiem?

> co w tym dziwnego?

> ksozt naprawy w autoryzowanym moze i wynosi 8tys , ale u Zdzisia juz

> mniej (ta trzecia osoba , ktora kupiła autko zapewne w ASO nie

> bedzie go robic)

ano to że to poszkodowany ma prawo wyboru sposobu likwidacji szkody smirk.gif

a tu PZU tego prawa nie uszanowało....

Napisano

> TU nie stwierdziło że auto nie nadaje się do niczego i ma iść do

> kasacji.

> TU zastosowało bardzo wygodny dla niego sposób rozliczenia szkody

> opisany w OWU AutoCasco a w tym przypadku akurat nie mający

> zastosowania bo szkoda była robiona z OC sprawcy.

> Z OC TU ma obowiązek ponieść koszty naprawy jeśli nie przekraczają

> one 100% wartości pojazdu na dzień zdarzenia- tu 8 kpln wg

> kosztorysu, a w rzeczywistości trzeba by do tej wartości

> dorzucić 22% VAT. Więc skoro klient o tym nie wie, albo mu się

> nie chce użerać z TU

> to w na koniec roku zyski TU są o to 5 kpln większe.

1. zyskuje PZU

2. zyskuje poszkodowany dostajac 100% wartosci auta przed naprawa

3. zyskuje kupujacy - bo po zrobieniu zarobi na nim

widze tylko dwa minusy

1. poszkodowany byl zżyty z autem i chciał go zostawić (a rozumiem , ze PZU nie dało wyboru)

2. naprawa zostanie źle wykonana i ktos czwarty może ucierpiec

Napisano

> 1. zyskuje PZU

Bez dwóch zdań, z jedną korektą-tak jest we wszystkich TU

> 2. zyskuje poszkodowany dostajac 100% wartosci auta przed naprawa

Jeśli te 13 kpln to była rzeczywista wartość samochodu na dzień wypadku to tak

> 3. zyskuje kupujacy - bo po zrobieniu zarobi na nim

Bez dwóch zdań,

> widze tylko dwa minusy

> 1. poszkodowany byl zżyty z autem i chciał go zostawić

>

Wybór w tej sytuacji był, można było kwestionować szkodę całkowitą i naprawić autko

> 2. naprawa zostanie źle wykonana i ktos czwarty może ucierpiec

A to już jest bardzo prawdopodobne

Napisano

> 1. zyskuje PZU

> 2. zyskuje poszkodowany dostajac 100% wartosci auta przed naprawa

> 3. zyskuje kupujacy - bo po zrobieniu zarobi na nim

> widze tylko dwa minusy

> 1. poszkodowany byl zżyty z autem i chciał go zostawić (a rozumiem ,

> ze PZU nie dało wyboru)

> 2. naprawa zostanie źle wykonana i ktos czwarty może ucierpiec

dodaj do tego koszty chodzenia, załatwiania, zszarganych nerwów przy wyrejestrowywaniu straconego, do tego jeszcze koszty nadpłaconego ubezpieczenia itp....

a jak kupujesz drugi zamiast utraconego to na nowo... rejestracja, ubezpieczenie, przeglądy itp....

rzeczywiste koszty sa wyzsze niż wartość pojazdu

Napisano

> dodaj do tego koszty chodzenia, załatwiania, zszarganych nerwów przy wyrejestrowywaniu straconego,

Jakie wyrejestrowanie? Jakiego straconego?

> do tego jeszcze koszty nadpłaconego ubezpieczenia itp....

No to chyba przy opisywanym przypadku te koszty mogą wystąpić a i to nie na pewno, bo z AC zwrócą za niewykorzystany okres ubezpieczenia a z OC nie wiem.

> a jak kupujesz drugi zamiast utraconego to na nowo... rejestracja,

> ubezpieczenie, przeglądy itp....

> rzeczywiste koszty sa wyzsze niż wartość pojazdu

A tu to już zwątpiłem. Ty sobie chyba jaja robisz, ładnie to tak śmiać się z kolegi?!

Napisano

> Jakie wyrejestrowanie? Jakiego straconego?

> No to chyba przy opisywanym przypadku te koszty mogą wystąpić a i to

> nie na pewno, bo z AC zwrócą za niewykorzystany okres

> ubezpieczenia a z OC nie wiem.

> A tu to już zwątpiłem. Ty sobie chyba jaja robisz, ładnie to tak

> śmiać się z kolegi?!

ok.. pomyśl tak....

masz auto, niech TU wycenia je na 10.000PLN...

rano schodzisz, i zamiast auta walizeczka z kasą...

ile czasu i jaka kwotę będzie Cię kosztowało znalezienie takiego samego ??

policz wszystko.. zarówno to ile czasu stracisz na załatwianie papierków, jak i też dodatkowej kasy....

Napisano

> ok.. pomyśl tak....

> masz auto, niech TU wycenia je na 10.000PLN...

No właśnie! To TU je wyceniło! Oczywiście jeśli ta wycena jest satysfakcjonująca i nie jesteś zbyt emocjonalnie związany ze swoim autkiem to koniec tematu.

Napisano
poniewaz bylo to z OC sprawcy mieli zasrany obowiazek naprawiac do pelnej wartosci pojazdu.
Napisano

smile.gif

To w takim razie ja dołoże moja historię. Zdarzenie bardzo podobne. Wrak wyceniony na 23.000 PLN. Miałem kupca,ktory chciał dac za niego 18.000 PLN, ale PZU nie zgodziło sie dopłacić różnicy do wyceny (tych 5.000 PLN). Wystawili wrak na aukcję (PZU wystawiło) i sprzedali za ........ 11.000 PLN. Ponieważ to PZU dokonywało sprzedazy za pomocą tej swojej hiper cos tam platformy, w tym przypadku dopłacili mi różnicę do wyceny wraku (czyli 12.000 PLN).

Tak więc dziękuję Wam wszystkim ubezpieczonym w PZU, że złozliście się na moje odszkodowanie i musieliście dopłacić 7.000 PLN. Taki to ten nasz kraj ....

Napisano
  • Autor

> I racja, już tu Cię wyrolowali. Gdzieś, kiedyś coś takiego stało:

> "Wyrok Sądu Apelacyjnego z 28.02.1992 - I ACr 30/92

> Quote:

> Szkoda częściowa ma wówczas miejsce, gdy uszkodzony pojazd nadaje

> się do naprawy a koszt naprawy nie przekracza jego wartości w

> dniu ustalenia przez ubezpieczyciela tego odszkodowania. Szkoda

> całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ takiemu

> uszkodzeniu, że nie nadaje się do naprawy,albo koszt takiej

> naprawy przekroczyłby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.

> Tego przepisu właśnie firmy ubezpieczeniowe nie stosują licząc,że go

> nie znasz.Samochód możesz naprawiać do 100% jego

> wartości,podczas gdy firmy uważają,że wystarczy,że naprawa

> przekroczy 75 czy też 80% wartości auta i już nie opłaca się go

> naprawiać. Tyle jeśli chodzi o oszustwa w przypadku szkody

> całkowitej."

hweejoooo a gdzie można znaleść ten paragraf i wogóle więcej na ten temat??

pozdrawiam

Napisano

Mam sytuację w której rozkradziono mi auto - tzn nie mam całego wnętrza, oprócz deski rozdzielczej z kierownicą itp.

Ponieważ moja wersja była tzw. topową w tym modelu - pełna elektryka, skóra itp. to koszty tych foteli przekraczają wartość auta, więc prawdopodobnie też będzie szkoda całkowita. Powiedz mi tylko ile trwa czasu załatwianie tej aukcji przez PZU od momentu dokonania oględzin...?

Zaznaczam, że jeszcze nie było oględzin, gdyż auto wciąż stoi na parkingu policyjnym (7 tydzień!!!), bo nie zbadał go (i kilku innych odzyskanych z dziupli) jakiś ichni biegły...

Napisano

Hmm, ile to trwa hmm.gif Od wypadku do zwrotu kasy minęło 1,5 - 2 miesiące. Oględziny odbyły się bardzo szybko, ale tydzień szły papiery z jednego miasta do drugiego. Potem te ich prcedury i wyplata bezspornej części kasy. Nastepnie prośba o licytację. Licytacja chyba tydzień trwała (nie pamietam dokładnie). Gość po auto przyjachał szybko i do reki dał mi kasę. A o resztę (tą róznicę z wyceny wraku a cena sprzedaży wraku), znów musiałem napisać podanie. Tak więc cała sprawa trwala coś ponad 1,5 miesiąca.

Jesli będe mógl służyć jeszcze jakąś pomocą tozapraszam.

Napisano

> poniewaz bylo to z OC sprawcy mieli zasrany obowiazek naprawiac do

> pelnej wartosci pojazdu.

raczej to nie jest prawda co piszesz, rozmawiałem ze znajomą, która jest agentem ubezpieczeniowym i powiedziała mi, że nawet w przypadku OC jeśli wartość naprawy przekracza wartość pojazdu to naprawa jest dla nich nie opłacalna i nie mają obowiązku dawać na naprawę auta, zapytam jeszcze innej znajomej żeby się upewnić

Napisano

Ręce mi opadają...

Auto ukradli mi 14.01.2007. Policja odzyskała je 19 stycznia. Do dzisiaj nie zbadał go jeszcze jakichś ich po#$% biegły. A ty mi tu jeszcze piszesz o 1,5 msc załatwiania tematu z PZU. Przecież ten kraj to normalnie jakieś szambo. Jak dzwonię do tych durni z Policji to odbijam się jak pongpong i tylko jakieś durne wykręty słyszę. Dzisiaj mnie poinformowano, że badanie mojego auta to nie taka prosta czynność i musi kilka dni potrwać, na co ja tłumaczę, że od 6 tygodni się nic nie dzieje. Jak zobaczyłem mój wózek na tym parkingu policyjnym to mnie szlag trafił. Wrzucili mi do środka jakieś silniki zaolejone z innych samochodów i zadowoleni.

Jeśli macie autocasco to z całego serca wam życzę, że jeśli wam skradną samochód to lepiej niech się nigdy nie odnajduje...

A nie można dać im od razu na licytację tego samochodu skoro dopłacają oni do niej z automatu jeśli różni się od wyceny wraku?

Napisano

> raczej to nie jest prawda co piszesz, rozmawiałem ze znajomą, która

> jest agentem ubezpieczeniowym i powiedziała mi, że nawet w

> przypadku OC jeśli wartość naprawy przekracza wartość pojazdu to

> naprawa jest dla nich nie opłacalna i nie mają obowiązku dawać

> na naprawę auta, zapytam jeszcze innej znajomej żeby się upewnić

Święta prawda, tylko przeczytaj dokładnie co leff napisał.

Napisano

> Auto wycenili przed szkodą na 13kpln, koszt naprawy prawie 8kpln

> I sie okazało że Ktoś wylicytował nasze auto na 7tys pln... i

> zgadnijcie co sie stało..... Nagle poprzednia wycena szkody

> zjechała do 5kpln... ...

taaaaa

kiedyś też to przechodziłem....

patrząc na ten wałek spokojnie to można by się sądzić z żeczoznawcą PZU że się nie zna na żeczy/jest niekompetentny, lub wnioskować o likwidację jego stanowiska gdyż jest zbyteczne bo w ten sposób, licytacją, można wycenić każdy samochód sick.gifsick.gif

Napisano

Cóż, nie wiem co Ci doradzić. W moim przypadku był to akurat wypadek i odszkodowanie z OC sprawcy. Napewno oględziny były przeprowadzone bardzo szybko, tego samego lub następnego dnia. Oczywiście non stop ich poganiałem. Ano i auto stało w warsztacie a nie na parkingu policyjnym.

Słyszałem podobne opinie, że lepiej jest, zeby auto się juz nie znalazło jesli ma sie odnaleźć rozkradzione.

A co do tej licytacji, to musisz poczekac do oględzin i do wyceny pozostałości. Poza tym PZU ma chyba 30 dni na załatwienie sprawy.

Pozostaje Ci tylko naciskanie na policję na przyspieszenie spawy.

Jak tacie ukradli samochód, to były problemy w prokuraturze, zgubili akta sprawy. 2 tygodnie czekalismy na jakiś dokument, i dopiero po osobistym pofatygowaniu się okazalo się, że dokumenty gdzieś zaginęły.

Napisano

Coż nic innego mi nie pozostaje. Od tygodni usiłuję wywrzeć nacisk na policję czy to ze swojej strony czy poprzez jakichś znajomych, którzy kogoś w Policji znają. Niestety każdy jest strasznie ważny i nie bardzo chętny do współpracy. Zastanawiam się tylko, czy mógłbym wytoczyć im sprawę o działanie na moją szkodę. Wysłałem im pismo ponad miesiąc temu, z prośbą o jak najszybsze wydanie auta, ze względu na fakt, że jest mi niezbędne do wykonywania zawodu, to odpisali, że "trwają badania mechanoskopijne...".

Po prostu poziom kompetencji tych służby jest niestety żenujący.

Napisano

> raczej to nie jest prawda co piszesz, rozmawiałem ze znajomą, która

> jest agentem ubezpieczeniowym i powiedziała mi, że nawet w

> przypadku OC jeśli wartość naprawy przekracza wartość pojazdu

Przecie Gościu napisał do pełnej wartości pojazdu w dniu szkody z uwzglednieniem wyposazenia dodatkow i innych sreli moreli, ktore jestes w stanie udowodnic i przedstawic faktury na zakupione udziwnienia spojlery itd... Obowiazkowe OC kierowcow pojazdow mechaniocznych ma za zadanie ZADOŚCUCZYNIĆ za powstale szkody zarowno na ludziach jak i na pojazdach bioracych udzial w kolizji/wypadku jak rowniez na towarze lub sprzecie przewozonym przez poszkodwanego.

pozdr.

M.

Napisano

> jak rowniez na towarze lub sprzecie przewozonym

> przez poszkodwanego.

> pozdr.

> M.

Nie przewożonych w celach zarobkowych

Napisano

> Przecie Gościu napisał do pełnej wartości pojazdu w dniu szkody z

> uwzglednieniem wyposazenia dodatkow i innych sreli moreli, ktore

> jestes w stanie udowodnic i przedstawic faktury na zakupione

> udziwnienia spojlery itd... Obowiazkowe OC kierowcow pojazdow

> mechaniocznych ma za zadanie ZADOŚCUCZYNIĆ za powstale szkody

> zarowno na ludziach jak i na pojazdach bioracych udzial w

> kolizji/wypadku jak rowniez na towarze lub sprzecie przewozonym

> przez poszkodwanego.

> pozdr.

> M.

napisałem wyraźnie co się dowiedziałem od znajomej....

Napisano

> napisałem wyraźnie co się dowiedziałem od znajomej....

Nikt tego nie kwestionuje, chodzi tylko o to że w swojej wypowiedzi odniosłeś się do leffa który pisał dokładnie to samo.

Napisano

Jak ojcu gwizdnęli brykę, to policja powiedziała, że (żeby teraz nie skłamać) przy szkodzie do 50.000 PLN mogą śledztwo umozyć wcześniej, a powyżej 50.000 PLN trwa conajmniej 30 dni. Jakoś tak to było. Ale przy odnalezieniu zguby niewiem.gif jak to jest.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.