Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Potrącenie pieszego a nasze zachowanie

Featured Replies

Napisano

Jadę , przejście , Policja , leży ktoś na ulicy a nad "nim" klączy ktoś. Myślę że nie Policjant chociaż byli na miejscu . Pogotowia jeszcze nie było - dziwne , raczej oni szybko reagują . Kilku gapiów. Zatrzymuję się i myślę czy coś mogę zrobić... Miałem szkolenie w Niemczech : pierwsza pomoc. I zapomniałem wszystkiego... nawet nie wysiadłem z auta... przyjechali 2-3 minuty potem... nikt inny się nie zatrzymał... przez ten czas mogłem coś zrobić.

Czy zdecydowana większość nas jest taka obojętna i nie posiada wiedzy?

Napisano

Widzisz, mi się wydaje że większość nie chce brać na siebie żadnej odpowiedzialności. Każdy może pomóc ale wszyscy w obecnych czasach się tego boją ....

Nie wiem czemu tak jest!

Może i przez to że czasem za "nic" potrafią człowieka skazać, więc ludzie się starają w nic nie mieszać. Takie jest moje zdanie.

Napisano
  • Autor

> Widzisz, mi się wydaje że większość nie chce brać na siebie żadnej

> odpowiedzialności. Każdy może pomóc ale wszyscy w obecnych

> czasach się tego boją ....

> Nie wiem czemu tak jest!

> Może i przez to że czasem za "nic" potrafią człowieka skazać, więc

> ludzie się starają w nic nie mieszać. Takie jest moje zdanie.

Mnie zatrzymało np. to że jeżeli ta osoba ma uszkodzony kręgosłup to ja się mogę przyczynić do pogorszenia stanu lub śmierci i to mnie skutecznie powstrzymało

Napisano

> Mnie zatrzymało np. to że jeżeli ta osoba ma uszkodzony kręgosłup to

> ja się mogę przyczynić do pogorszenia stanu lub śmierci i to

> mnie skutecznie powstrzymało

i grozi ci za to 5 lat wiezienia - za nie udzielenie pomocy.

z kolei nie grożą ci konsekwencje za nieumiejętne udzielenie pomocy.

Napisano

Czy zdecydowana większość nas jest taka obojętna i nie posiada wiedzy?

Niestety TAK no.gif, ludzie pomimo zaliczonych szkoleń boją się ,że w razie źle udzielonej pomocy , lub jakichś komplikacji u poszkodowanego, będą obarczeni odpowiedzialnością.

Napisano

> Czy zdecydowana większość nas jest taka obojętna i nie posiada

> wiedzy?

> Niestety TAK , ludzie pomimo zaliczonych szkoleń boją się ,że w

> razie źle udzielonej pomocy , lub jakichś komplikacji u

> poszkodowanego, będą obarczeni odpowiedzialnością.

Ale NIE zostaną... i o tym trzeba wiedzieć i tłumaczyć ludziom.

Napisano

> z kolei nie grożą ci konsekwencje za nieumiejętne udzielenie pomocy.

Chyba ze trafisz na znajomego "królika" i minister Ziobro podciągnie to pod zabójstwo...

Krawiec

Napisano

> Chyba ze trafisz na znajomego "królika" i minister Ziobro podciągnie

> to pod zabójstwo...

Ziobro pokrzyczy przed kamerą i pokrzyczy a każdy sąd cię uniewinni. pomoc to nasz obowiązek. wsiadając do auta chcialbym poczuc komfort tego, ze jesli mi sie cos stanie to moge liczyc na pomoc. ja wiem ze z mojej strony kazdy kierowca na pomoc liczyc moze

Napisano

bardzo nie chcialbym sie znalezc w sytuacji gdzie musialbym udzielac pomocy, prawko zdalem stosunkowo niedawno (1,5 roku temu) a prawie nic nie pamietam z udzielania pomocy, poza tym mam watpliwosci tego typu ze np ktos lezy w samochodzie i nie oddycha i jak mam dzialac? wynosic go? moge uszkodzic kregoslup, nie wynosic? tez zle i mysle ze wielu ludzi mialoby roznego typu watpliwosci dlatego zwykle dzwonia po karetke i po prostu czekaja

Napisano

> bardzo nie chcialbym sie znalezc w sytuacji gdzie musialbym udzielac

> pomocy, prawko zdalem stosunkowo niedawno (1,5 roku temu) a

> prawie nic nie pamietam z udzielania pomocy, poza tym mam

> watpliwosci tego typu ze np ktos lezy w samochodzie i nie

> oddycha i jak mam dzialac? wynosic go? moge uszkodzic kregoslup,

jeśli nie oddycha to jakie znaczenia ma stan kręgosłupa?

Napisano

Problem w tym że jeśli udzielisz pomocy i niechcący przyczynisz się do pogorszenia stanu lub śmierci będziesz sądzony, z drugiej strony jeśli nie udzielisz też grozi kara za nie udzielenie pomocy, tak źle tak nie dobrze, ludzie się boją pomóc bo przepisy takie są że jakbyś nie zrobił i tak ryzykujesz, najbezpieczniejszym wyjściem z takiej sytuacji jest chyba osłonić miejsce np własnym autem i wezwać służby ratunkowe nic nie robiąc dalej tylko czekając, trudno mi się wypowiedzieć nie miałem takiej sytuacji ale na szkoleniu z pierwszej pomocy prowadzący szkolenie właśnie mówił że najbezpieczniej jest właśnie takie zachowanie

edit:

do kolegi Vadero: może i nie zostaną obarczeni odpowiedzialnością ale co jesli np ofiara zmarla bo probowales jej pomoc i zaszodziles to co wtedy? mozna by w tym znalesc nieumyslne spowodowanie smierci a za to jest kara, w tym kraju przepisy sa tak konstruowane ze nic nigdy nie wiadomo

Napisano

ktos lezy w samochodzie i nie

> oddycha i jak mam dzialac? wynosic go? moge uszkodzic kregoslup,

> nie wynosic? tez zle i mysle ze wielu ludzi mialoby roznego typu

> watpliwosci dlatego zwykle dzwonia po karetke i po prostu

> czekaja

nie no pomyśl co napisałeś - jesli kto nie oddycha to na 100% umrze jeśli nie zaczniesz sztucznego oddychania... a jesli go wyniesiesz iu spróbujesz ratować to dajesz mu szanse na przeżycie i wtedy w nosie masz jego kręgosłup!

ale jesli oddycha i nie widać żeby zachlystywal i topil sie we wlasnej krwi to po prostu dzwonisz po pomoc, broń boże nie ruszasz i zostawiasz sprawe specjalistom. starasz sie wtedy przykryć go tlyko, instruujesz aby sie nie ruszał i uspokajasz ok.gif

Napisano

> Mnie zatrzymało np. to że jeżeli ta osoba ma uszkodzony kręgosłup to

> ja się mogę przyczynić do pogorszenia stanu lub śmierci i to

> mnie skutecznie powstrzymało

Ale wystarczy zatrzymac sie, okryc np kocem itp. nikt nie kaze Ci ratowac na sile. smile.gif

Napisano

wystarczy wezwac sluzby ratunkowe i to juz jest udzielenie pierwszej pomocy. Z jednej strony musisz ratowac osobe a jak cos jej zrobisz to pozniej rodzinka tej osoby moze nie dac ci spokoju i po sadach wloczyc to jest porabane ale to przeciez Polska

Napisano

> wystarczy wezwac sluzby ratunkowe i to juz jest udzielenie pierwszej

> pomocy. Z jednej strony musisz ratowac osobe a jak cos jej

> zrobisz to pozniej rodzinka tej osoby moze nie dac ci spokoju i

> po sadach wloczyc to jest porabane ale to przeciez Polska

Teoretycznie wystarczy ale prawnie kierowca ma obowiazek udzielic pierwszej pomocy az do przyjechania karetki smile.gif

Napisano

Byłem w sytuacji kiedy musialem pomoc rannemu w wypadku ale szczerze powiem ze na poczatku niewiele bylem w stanie zrobic poprostu spanikowalem jedyne co udal mi sie zrobic to wyciagnac z samochodu rannego i polozyc go w pozycji bezpiecznej ale jakby przyszlo mi robic sztuczne oddychanie to chyba juz bym sie niepodja ale tylko dlatego ze niepamietam jak to sie robi.

I dlatego jestem za tym zeby co jakis czas kazdy kierowca musial przejsc obowiazkowe szkolenie z zakresu pierwszej pomocy moze by to cos zmienilo

Napisano

> jeśli nie oddycha to jakie znaczenia ma stan kręgosłupa?

no OK, to w tej kwestii juz bede wiedzial jak dzialac, ale tak jak mowie ludzie maja watpliwosci w jaki sposob dzialac jako przyklad podam, ze kiedys jeszcze w szkole mielismy szkolenie z zakresu pierwszej pomocy i ratownik mowil ze w przypadku porazenia pradem trzeba polozyc poszkodowanego i bardzo silnie uderzyc w okolice serca i mowil z wlasnych doswiadczen ze czasem to go chcieli wrecz linczowac, bo poszkodowany sie nie rusza a ten go jeszcze bije grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> bardzo nie chcialbym sie znalezc w sytuacji gdzie musialbym udzielac

> pomocy, prawko zdalem stosunkowo niedawno (1,5 roku temu) a

> prawie nic nie pamietam z udzielania pomocy, poza tym mam

> watpliwosci tego typu ze np ktos lezy w samochodzie i nie

> oddycha i jak mam dzialac? wynosic go? moge uszkodzic kregoslup,

> nie wynosic? tez zle i mysle ze wielu ludzi mialoby roznego typu

> watpliwosci dlatego zwykle dzwonia po karetke i po prostu

> czekaja

Rok temu w Niemczech miałem szkolenie : Pierwsza pomoc. Ważne 2 lata, a już dziś 90% nie pamiętam...

Napisano

> Jadę , przejście , Policja , leży ktoś na ulicy a nad "nim" klączy

> ktoś. Myślę że nie Policjant chociaż byli na miejscu . Pogotowia

> jeszcze nie było - dziwne , raczej oni szybko reagują . Kilku

> gapiów. Zatrzymuję się i myślę czy coś mogę zrobić... Miałem

> szkolenie w Niemczech : pierwsza pomoc. I zapomniałem

> wszystkiego... nawet nie wysiadłem z auta... przyjechali 2-3

> minuty potem... nikt inny się nie zatrzymał... przez ten czas

> mogłem coś zrobić.

> Czy zdecydowana większość nas jest taka obojętna i nie posiada

> wiedzy?

Wiesz - tak i tak. Zdecydowana większość jest obojętna, a ludzi posiadających

wiedzę możesz policzyć na palcach drwala. Wsród kierowców znajomość

pierwszej pomocy, czy w ogóle racjonalnego zachowania można między bajki włożyć.

Napisano

Powiem tak, byłem przy naprawdę wielu wypadkach samochodowych i nie tylko, niestety wiedza na temat pierwszej pomocy jest nijaka a najczęstszym tłumaczeniem jest "dlaczego ja? przecież nie jestem lekarzem" Uczcie się pierwszej pomocy bo to naprawdę nie jest takie trudne.

Napisano

> Problem w tym że jeśli udzielisz pomocy i niechcący przyczynisz się

> do pogorszenia stanu lub śmierci będziesz sądzony, z drugiej

> strony jeśli nie udzielisz też grozi kara za nie udzielenie

> pomocy, tak źle tak nie dobrze, ludzie się boją pomóc bo

> przepisy takie są że jakbyś nie zrobił i tak ryzykujesz,

> najbezpieczniejszym wyjściem z takiej sytuacji jest chyba

> osłonić miejsce np własnym autem i wezwać służby ratunkowe nic

> nie robiąc dalej tylko czekając, trudno mi się wypowiedzieć nie

> miałem takiej sytuacji ale na szkoleniu z pierwszej pomocy

> prowadzący szkolenie właśnie mówił że najbezpieczniej jest

> właśnie takie zachowanie

Ja też miałem szkolenie z pierwszej pomocy jakiś czas temu. Nie pamiętam wszystkiego, ale jedna wypowiedź prowadzącej Pani doktor zapadła mi w pamięci: "Nie bójcie sie ratować, udzielać pomocy ofiarom wypadków. Jeśli nawet zrobicie coś nie tak jak potrzeba np połamiecie żebra podczas masażu serca to nikt wam nic za to nie zrobi, bo ratowaliście największą wartość-Ludzkie Życie. Za pozostawienie rannego bez pomocy jest określona kara..."

Siemion

Napisano

Żona kolegi zadzwoniła kiedyś z tramwaju, bo na przystanku zauważyła leżącego faceta z krwawiącą głową. Tramwaj ruszył, a ona zadzwoniła na pogotowie. Powiedziała w czym rzecz, po czym usłyszała pytanie w stylu "czy zdaje sobie pani sprawę że za nieudzielenie pomocy grozi [coś tam]". Jedno jest pewne - pomocy i tak by nie udzieliła bo nie potrafiła, ale następnym razem w takim przypadku już nie zadzwoni.

Napisano

Na pewno wynika to z niewiedzy. Sam odbywałem kiedyś szkolenie z pierwszej pomocy (kurs ratowników wodnych), ale powiem szczerze niewiele dzisiaj pamiętam  A na kursach PJ to w zasadzie żadne szkolenie – nie czarujmy się.

Znieczulica swoją drogą. Pisałem o tym niedawno. Kobieta przejeżdżająca obok wypadku (2 osoby zginęły), ani się nie zatrzymała, ani nigdzie nie zadzwoniła, bo …. spieszyła się do pracy – tak to później relacjonowała znajomym.

A może by tak wprowadzić obowiązkowe szkolenia dla kierowców z pierwszej pomocy. Coroczne, co dwa lata, może co pięć lat. Takie żeby sobie przypomnieć, w praktyce na jakimś ambu przećwiczyć. Są zawody, które wymagają takich sprawdzianów różnych umiejętności co jakiś czas. A przecież tu chodzi o ludzkie życie….

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.