Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Proszę o radę. Szybciutko, bo jutro będzie rzeź.

Featured Replies

Napisano

Witam, jak juz kiedyś pisałem, wybrałem się do najbliższego ASO celem kontroli w ramach kampanii 4400. Było to w ubiegły wtorek. Po usilnych moich staraniach samochód trafił na kanał i orzeknięto, że przewody są do zrobienia. Mieli się skontaktować ze swoim ASO-matką (w pobliskim Większym mieście) i dać mi znać (jeden z pracowników ASO, który mieszka w pobliżu zrobi to osobiście). Czekałem, czekałem (ileż trwać może kontakt tychże ASO w dzisiejszych czasach). No i nic. W końcu dziś (9 dni od mojej wizyty w owym serwisie) sam postanowiłem zadzwonić do ich serwisu matki. Na początku zdziwienie skąd wiem na temat kampanii i skąd znam jej szczegóły. Mniejsza z tym, ale naświetliłem im dokładnie mój problem i całe zajście z moim ASO. Wtedy pan z drugiej strony telefonu poprosił o nr nadwozia mojej Kropeczki i moje dane. Powiedział, że "sprawdzi to w Turynie" i oddzwoni. Ponadto był zdziwiony zachowaniem kolegów z podległego ASO. Odłożyłem słuchawkę i czekam. Pewnie ten czas przeznaczyli na swoje wewnętrzne manewry, bo po chwili zadzwonił telefon już z mojego ASO. Pan, który to miał mnie powiadomić, kiedy mam przyjechać zdenerwowanym głosem powiedział, że jego prywatny czas nie jest do tego, żeby informować klientów o ich autach, a po drugie wszystko należy załatwiać oficjalnie (pewnie ich nieźle zbesztali przez telefon). No i że jutro mam podstawić do nich auto. Teraz proszę o radę. Co mogą mi zrobić na złość podczas tej wizyty mojej Kropeczki w ASO sick.gif albo na co mam uważać, co przypilnować, czego mam się bać. frown.gif Bo powiem szczerze, że po tym telefonie byłem lekko zszokowany shocked.gif. Wiem, że nie mam się co łamać, ale co radzicie.

Napisano

> Wiem, że nie mam się co łamać, ale co radzicie.

Nie łamać się i patrzeć im na ręcę jak będą działać waytogo.gif

Pozdro,

Napisano

ja bym sie bał teraz zostawić im samochód rotfl.gif

Napisano
  • Autor

> ja bym sie bał teraz zostawić im samochód

Ty to potrafisz pocieszyć. wpysk.gif

Powiem tak, bedę siedział cały czas przy aucie, nawet jeśli to potrwa te trzy godziny, jak to niektórzy opisywali. Jeśli będą chcieli mnie wyprosić to zabieram samochód i tyle mnie zobaczą rotfl.gif Tzn zabieram zanim mi przewody pościągają zlosnik.gif

Napisano

> Mieli się skontaktować ze swoim

> ASO-matką (w pobliskim Większym mieście) i dać mi znać (jeden z

> pracowników ASO, który mieszka w pobliżu zrobi to osobiście).

> Czekałem, czekałem (ileż trwać może kontakt tychże ASO w

> dzisiejszych czasach). No i nic.

A nie mówiłem hehe.gifbusted.gifhahaha.gif

> z mojego ASO. Pan, który to miał mnie powiadomić, kiedy mam

> przyjechać zdenerwowanym głosem powiedział, że jego prywatny

> czas nie jest do tego, żeby informować klientów o ich autach

Jakiś czas temu wynaleziono telefon - najwyraźniej w Twoim ASO jeszcze się z tym urządzeniem nie oswoili na tyle, żeby móc z niego skorzystać grinser006.gif. Ciekawe, że powiadomić o wyniku sprawdzenia nie mogli, ale żeby zadzwonić teraz i się idiotycznie usprawiedliwiać to już nie było najmniejszego problemu hmm.gif

> Teraz proszę o radę. Co mogą mi zrobić na złość

> podczas tej wizyty mojej Kropeczki w ASO albo na co mam

> uważać, co przypilnować, czego mam się bać.

Samochodu nie spuszczaj nawet z oka - jak zwykle u każdego mechanika - i patrz, co robią waytogo.gif

Napisano

> Powiem tak, bedę siedział cały czas przy aucie, nawet jeśli to potrwa

> te trzy godziny, jak to niektórzy opisywali.

Myslisz ze to ich powstrzyma zeby Ci wcisnąć złośnika? zlosnik.gif

> Ty to potrafisz pocieszyć.

eee no zartowałem grinser006.gif

Napisano
  • Autor

No i jeszcze dwie rzczey mi sie przypomniały:

1. Ile czasu będzie trwać ta robota zaznaczając, że nie będzie kolejki aut (znam to z doświadczenia). Po prostu wjeżdżam i biorą się do roboty.

2. Czy powinienem dostać po robocie jakiś świstek. Rachunek nie bo to za darmo, no ale jakieś potwierdzenie.

3. Czy wymienią mi płyn hamulcowy na nowy czy starym zaleją (jeśli tak to może kupię sam i im zawiozę).

Napisano

> No i jeszcze dwie rzczey mi sie przypomniały:

> 1. Ile czasu będzie trwać ta robota zaznaczając, że nie będzie

> kolejki aut (znam to z doświadczenia). Po prostu wjeżdżam i

> biorą się do roboty.

> 2. Czy powinienem dostać po robocie jakiś świstek. Rachunek nie bo to

> za darmo, no ale jakieś potwierdzenie.

> 3. Czy wymienią mi płyn hamulcowy na nowy czy starym zaleją (jeśli

> tak to może kupię sam i im zawiozę).

Ad. 1 Nie powinno zajać im to wiecej niz 2- 3 h

Ad. 2 Powinien to byc wpis do ksiązki gwarancyjnej (tak mi sie wydaje)

Ad. 3 Powinni dac nowy plyn (jesli nie dadza zawsze sie zdąży kupic i wrocic)

A tak ode mnie ja bym juz nie pojechal do tego ASO i na dodatek zglosil sposob obslugi do maciezystego ASO.

Napisano

NIE SPUSZCZAJ KROPECZKI Z OKA ANI NA SEKUNDE!!!!!

> No i jeszcze dwie rzczey mi sie przypomniały:

> 1. Ile czasu będzie trwać ta robota zaznaczając, że nie będzie

> kolejki aut (znam to z doświadczenia). Po prostu wjeżdżam i

> biorą się do roboty.

z tego co pamietam to kolo 2godzin

> 2. Czy powinienem dostać po robocie jakiś świstek. Rachunek nie bo to

> za darmo, no ale jakieś potwierdzenie.

musisz dostac potwierdzenie a oni musza wprowadzic to do bazy zeby dostac zwrot kosztow z FA

> 3. Czy wymienią mi płyn hamulcowy na nowy czy starym zaleją (jeśli

> tak to może kupię sam i im zawiozę).

tego nie pamietam ale powinni ci zalac nowy bo 2raz sie tego samego wlewac nie powinno, i nie daj sie zbyc ze musisz przypadkiem za niego placic !!!

WALCZ O SWOJE waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> Ad. 1 Nie powinno zajać im to wiecej niz 2- 3 h

> Ad. 2 Powinien to byc wpis do ksiązki gwarancyjnej (tak mi sie

> wydaje)

> Ad. 3 Powinni dac nowy plyn (jesli nie dadza zawsze sie zdąży kupic i

> wrocic)

> A tak ode mnie ja bym juz nie pojechal do tego ASO i na dodatek

> zglosil sposob obslugi do maciezystego ASO.

Mówiłem w rozmowie telefonicznej o tym i pewnie niezłe mieli wewnętrzne rozmowy. Zobaczymy jak to bedzie, nieomieszkam jutro opowiedzieć.

PS: Do innego ASO mam 60 km a wątpię, żeby zwracali koszty dojazdu (zawsze to jakieś 30 zł).

Napisano

> 1. Ile czasu będzie trwać ta robota zaznaczając, że nie będzie

> kolejki aut (znam to z doświadczenia). Po prostu wjeżdżam i

> biorą się do roboty.

> 2. Czy powinienem dostać po robocie jakiś świstek. Rachunek nie bo to

> za darmo, no ale jakieś potwierdzenie.

> 3. Czy wymienią mi płyn hamulcowy na nowy czy starym zaleją (jeśli

> tak to może kupię sam i im zawiozę).

Watpliwosci z pytania 1 i 2 powinien rozwiac ten link: KLIK! waytogo.gif, natomiast na trzecie - nie znam odpowiedzi niewiem.gif.

Napisano

Jak ja bylem na kampani to wizeli auto i powiedzieli ze zrobia za 3 godzinki ... a tu za jakies 2 godziny dzwoni koles z ASO i mowi ze zabraklo im czesci i musza je dopiero przywiesc. Powiedzieli ze auto ma wymieniony jeden przewod, a jak beda mieli wiecej to sie skontaktuja telefonicznie frown.gif mija juz 5 dzien od wizyty a tu ni hu hu hu frown.gif ale przynajmniej mam jeden wymieniony grinser006.gif

Napisano

Jak ci pozwolą to patrz im na ręce, ale nie sądze żeby ci coś specjalnie chcieli zepsuć

Co do kampanii to jak się zapytają to powiesz że zadzwonił do ciebie poprzedni właściciel bo Fiat wysyłał listy z info o tej kampanii do właścicieli

Napisano
  • Autor

> Jak ci pozwolą to patrz im na ręce, ale nie sądze żeby ci coś

> specjalnie chcieli zepsuć

Ludzka podłość nie zna granic... frown.gif

> Co do kampanii to jak się zapytają to powiesz że zadzwonił do ciebie

> poprzedni właściciel bo Fiat wysyłał listy z info o tej kampanii

> do właścicieli

To już nic nieda, bo już wszystkich naokoło uświadomiłem, że nie potrzeba do tego żadnych listów, książek serwisowych, nawet faktury zakupu auta screwy.gif

PS: Wszystko wiem dzięki wam koledzy. zlosnik.gif

Napisano

> Co do kampanii to jak się zapytają to powiesz że zadzwonił do ciebie

> poprzedni właściciel bo Fiat wysyłał listy z info o tej kampanii

> do właścicieli

Ja sie o niej dowiedzialem z ogloszenia w jakiejs ogolnopolskiej radiostacji! zakrecony.gif

Napisano

Miałem kiedyś podobną akcję, też dzwonili żebym jednak przyjechał , już się tam nie pojawiłem. Wiem , że tym nie pomagam koledze ale kłamał nie będę - miałem cykora. Trochę kłopotu teraz mam , jeżdżę do ASO dalej o 35 km

Napisano

> Ja sie o niej dowiedzialem z ogloszenia w jakiejs ogolnopolskiej

> radiostacji!

a ja swego czasu czytujac jeszcze wtedy regularnie Motor waytogo.gif

Napisano
  • Autor

Za dwanaście godzin wybije godzina zero bokser.gif

Napisano

> 2. Czy powinienem dostać po robocie jakiś świstek. Rachunek nie bo to

> za darmo, no ale jakieś potwierdzenie.

Mi wpisali potwierdzenie wykonania w książkę przeglądów

> 3. Czy wymienią mi płyn hamulcowy na nowy czy starym zaleją (jeśli tak to może kupię sam i im zawiozę).

Dostajesz nowe przewody hamulcowe, nowy płyn oraz w zależności od chęci ASO nowe korektory siły hamowania.

Jeżeli chodzi o Twoje wątpliwości co do rzetelności wykonania tej usługi w tym ASO to ja bym zaryzykował i pojechał do innego (nawet te 60km).

Opiszę Ci mój przypadek. W czerwcu 2003r udałem sie do serwisu w Malborku na kontrole w ramach kampani 4400. Mechanik zakwalifikował przewody do wymiany. Poinformowali ze musza zamowic i skontaktuja sie w ciagu 1 tygodnia telefonicznie w celu ustalenia terminu wykonania wymiany. Po 4 tygodniach sam probowalem sie dowiedziec jak wyglada sprawa - powiedzieli ze czesc przewodow idzie z Włoch i trzeba jeszcze poczekac około tygodnia. Czekałem tak do grudnia 2003r po czym zabralem sie i pojechalem do oddalonego 20km ASO w Tczewie, gdzie usluga zostala wykonana w ciagu 4 dni od ogledzin (w tym czasie sprowadzono takze przewody z magazynu centralnego). Wszystko wykonano porzadnie lacznie z wymiana korektorow sily hamowania. Zrobili tylko 1 babola - urwali wieszak tlumika koncowego i tak chcieli mi oddac auto ale moje czujne oko nie dopuscilo do tego skromny.gif.

Aktualnie mija 15 miesiecy od tego jak ASO z Malborka mialo sie ze mna kontaktowac w celu ustalenia terminu wpysk.gif poza tym Punciak od 4 miesiecy auto jest u nowego wlasciciela 300km ode mnie hahaha.gif

Napisano

A ja byłem na przeglądzie rejestracyjnym i miły pan mechanior sam mi o tym powiedział, a chwilę póżniej wzięli się chłopaki do roboty tuptup.gif, cały czas siedziałem pod aukiem i gadałem z mechaniorami, zajęło im to jakąś godzinkę, wymienili 2 przewody, resztę posaprawdzali i zakonserwowali jakimś mazidłem, i pojechałem do domu biglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

O wymianie tych przewodów dowiedziałem się kiedy mi !!strzelił !!! Pojechałem do aso w Olsztynie, a oni mi mówią, że akcja była, ale już się skończyła. Wkurzyłem się i zrobiłem im awanturę. Po całym zajściu miałem pojechać do nich na przegląd - ale się przestraszyłem, że na złość mogą coś spaskudzić. Niewiele myśląc mymieniłem przewody sam, te krótkiei te długi od samej pompy. Tak wię mam nowe przewody od pompy do tylnych kół i to miedziane.

Na twoim miejscu jechałbym do innego ASO.

Pozdrowienia

Napisano
  • Autor

> Witam, jak juz kiedyś pisałem, wybrałem się do najbliższego ASO celem

> kontroli w ramach kampanii 4400. Było to w ubiegły wtorek. Po

> usilnych moich staraniach samochód trafił na kanał i orzeknięto,

> że przewody są do zrobienia. Mieli się skontaktować ze swoim

> ASO-matką (w pobliskim Większym mieście) i dać mi znać (jeden z

> pracowników ASO, który mieszka w pobliżu zrobi to osobiście).

> Czekałem, czekałem (ileż trwać może kontakt tychże ASO w

> dzisiejszych czasach). No i nic. W końcu dziś (9 dni od mojej

> wizyty w owym serwisie) sam postanowiłem zadzwonić do ich

> serwisu matki. Na początku zdziwienie skąd wiem na temat

> kampanii i skąd znam jej szczegóły. Mniejsza z tym, ale

> naświetliłem im dokładnie mój problem i całe zajście z moim ASO.

> Wtedy pan z drugiej strony telefonu poprosił o nr nadwozia mojej

> Kropeczki i moje dane. Powiedział, że "sprawdzi to w Turynie" i

> oddzwoni. Ponadto był zdziwiony zachowaniem kolegów z podległego

> ASO. Odłożyłem słuchawkę i czekam. Pewnie ten czas przeznaczyli

> na swoje wewnętrzne manewry, bo po chwili zadzwonił telefon już

> z mojego ASO. Pan, który to miał mnie powiadomić, kiedy mam

> przyjechać zdenerwowanym głosem powiedział, że jego prywatny

> czas nie jest do tego, żeby informować klientów o ich autach, a

> po drugie wszystko należy załatwiać oficjalnie (pewnie ich

> nieźle zbesztali przez telefon). No i że jutro mam podstawić do

> nich auto. Teraz proszę o radę. Co mogą mi zrobić na złość

> podczas tej wizyty mojej Kropeczki w ASO albo na co mam

> uważać, co przypilnować, czego mam się bać. Bo powiem szczerze,

> że po tym telefonie byłem lekko zszokowany . Wiem, że nie mam

> się co łamać, ale co radzicie.

Pilnuj żeby nie nasikali do baku

Napisano

> Pilnuj żeby nie nasikali do baku

i płynu do spryskiwaczy nie wypili zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> i płynu do spryskiwaczy nie wypili

Ale śmieszne... hahaha.gif

PS: Pilnowałem i już po robocie.

Napisano

> Ale śmieszne...

> PS: Pilnowałem i już po robocie.

I co zepsuli? hmm.gif

Napisano
  • Autor

Już po wszystkim. Z duszą na ramieniu pojechałem dziś do ASO na ową kampanię. No i na wejściu miłe zaskoczenie. Powiem krótko: kłaniali się do ziemi, uśmiechali i usługiwali jak królowi jakiemuś. Samochód od razu na kanał i jakiś nowy pan (widocznie jakiś wizytator z ASO-matki) wszedł pod auto. Po oględzinach trwających jakieś 10 minut stwierdził, że mam przewody w idealnym stanie, a dużo dawało to, że przy każdej (Kropeczka miała już dwie) konserwacji podwozia zadbano o zabezpieczenie owych przewodów. W sumie potwierdziłem jego zdanie sam lustrując podwozie swojego auta w kanale. Sprawa ograniczyła się do konserwacji owych przewodów jakimś brązowym mazidłem. Patrzyłem cały czas na ręce pana mechanika i wiem, że konserwację tą zrobił tak z sercem. Całość operacji zamknęła się w czasie 1,5 godziny. Teraz już jestem zadowolony, chociaż może przy najbliższej okazji zajżę do innego ASO, żeby chociaż inny mistrz zajżał pod moją Kropeczkę.

PS1: No ale co im krwi naspułem, to im napsułem. Oby zawsze tak ludzi obsługiwali jak mnie dzisiaj.

PS2: Przed wjazdem na warsztat stan mojej Kropeczki został dokładnie zbadany i opisany (pewnie bali się, że mogę się dalej czepiać jak coś zepsują).

PS3: Dalej upierali się, że Fiat rozsyłał listy wzywające na kampanię właścicieli Punto, tylko że pewnie list dostał pierwszu właściciel. Jako, że przezornie wziąłem ze sobą książkę gwarancyjną (dla świętego spokoju, choć nie była potrzebna) to miły pan mi wytłumaczył, że jest tam strona, którą należy wyrwać, wypełnić i bezpłatnie wysłać jako kartę pocztową do Obsługi Serwisowej w celu aktualizacji danych nowego właściciela.

PS4: To wsio. Pozdrawiam. zlosnik.gif

Napisano

> Już po wszystkim. Z duszą na ramieniu pojechałem dziś do ASO na ową

> kampanię. No i na wejściu miłe zaskoczenie. Powiem krótko:

> kłaniali się do ziemi, uśmiechali i usługiwali jak królowi

> jakiemuś.

no to sie nazywa wplym zarzadu na dzialania podwladnych busted.gif

>..... że mam przewody w

> idealnym stanie, a dużo dawało to, że przy każdej (Kropeczka

> miała już dwie) konserwacji podwozia zadbano o zabezpieczenie

> owych przewodów. ....

mam to samo waytogo.gif

> Sprawa ograniczyła się do

> konserwacji owych przewodów jakimś brązowym mazidłem.

tez mi tylko pomazali frown.gif

> Całość operacji zamknęła się w czasie 1,5

> godziny.

czyli ~podobnie jak u mnie smile.gif

> Teraz już jestem zadowolony, chociaż może przy

> najbliższej okazji zajżę do innego ASO, żeby chociaż inny mistrz

> zajżał pod moją Kropeczkę.

calkiem dobry pomysl waytogo.gif

> PS1: No ale co im krwi naspułem, to im napsułem. Oby zawsze tak ludzi

> obsługiwali jak mnie dzisiaj.

na to bym niestety nie liczyl sick.gif

> PS2: Przed wjazdem na warsztat stan mojej Kropeczki został dokładnie

> zbadany i opisany (pewnie bali się, że mogę się dalej czepiać

> jak coś zepsują).

czuja respekt normalnie uzbroj_zlo.gif

> PS3: Dalej upierali się, że Fiat rozsyłał listy wzywające na kampanię

> właścicieli Punto, tylko że pewnie list dostał pierwszu

> właściciel. Jako, że przezornie wziąłem ze sobą książkę

> gwarancyjną (dla świętego spokoju, choć nie była potrzebna) to

> miły pan mi wytłumaczył, że jest tam strona, którą należy

> wyrwać, wypełnić i bezpłatnie wysłać jako kartę pocztową do

> Obsługi Serwisowej w celu aktualizacji danych nowego

> właściciela.

no bo to prawda FAP rozsylal owe listy ale malo kto wysyla ta kartke do nich wiec listy trafily w sporej wiekszosci do 1. wlascicieli. Moja tez ciagle robi za okladke hahaha.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano

mialem prawie taka sama sytuacje kilka lat temu kiedy jeszcze cienkim jezdzilem.

pojehalem na przeglad z wozem. nie dosc ze czekalem ponad godzine ( po umowionej godzinie) to wyjezdzalem z salonu z pewna niepewnoscia bo auto nie chcialo zapali.

A ze saleon miesci(l) siemiedzy dwoma gorkami dosc wysokimi - zaczalem sie rozpedzac. I co?

wrzucilem trojke a samochod zaczal zwalniac.

Nie mial wogole przyspieswzenia i sie dlawil.

gdy zaworcilem - powiedzieli ze nie maja juz dzisiaj czasu.

umowili mnie za 2 dni.

i czas minal wzieli go na warsztat - wymienili jakies przewody - wezyki.

gdy po kilku dniach nic sie nie zmienilo - jeszce raz.

wtedy chyab gosc mial juz mnie dosc. powiedzial o jedno zdanie za duzo - te typy tak maja i trzeba sie pogodzic. jak chce miec przyspieszenie to mam se lepsze auto kupic.

Napislaem maila do wawy. za 6 dni - list polecony. ze mam sie stawic na powtrony przeglad u MATKI i drugi z przeprosinami.

no ipodobnie jak u ciebi,. no moze sie nie klaniali. ale gosc jakis potulny sie stal. oczywiscie sie wypieral.

czasami skarga skutkuje,.

pozdrawiam

> Witam, jak juz kiedyś pisałem, wybrałem się do najbliższego ASO celem

> kontroli w ramach kampanii 4400. Było to w ubiegły wtorek. Po

> usilnych moich staraniach samochód trafił na kanał i orzeknięto,

> że przewody są do zrobienia. Mieli się skontaktować ze swoim

> ASO-matką (w pobliskim Większym mieście) i dać mi znać (jeden z

> pracowników ASO, który mieszka w pobliżu zrobi to osobiście).

> Czekałem, czekałem (ileż trwać może kontakt tychże ASO w

> dzisiejszych czasach). No i nic. W końcu dziś (9 dni od mojej

> wizyty w owym serwisie) sam postanowiłem zadzwonić do ich

> serwisu matki. Na początku zdziwienie skąd wiem na temat

> kampanii i skąd znam jej szczegóły. Mniejsza z tym, ale

> naświetliłem im dokładnie mój problem i całe zajście z moim ASO.

> Wtedy pan z drugiej strony telefonu poprosił o nr nadwozia mojej

> Kropeczki i moje dane. Powiedział, że "sprawdzi to w Turynie" i

> oddzwoni. Ponadto był zdziwiony zachowaniem kolegów z podległego

> ASO. Odłożyłem słuchawkę i czekam. Pewnie ten czas przeznaczyli

> na swoje wewnętrzne manewry, bo po chwili zadzwonił telefon już

> z mojego ASO. Pan, który to miał mnie powiadomić, kiedy mam

> przyjechać zdenerwowanym głosem powiedział, że jego prywatny

> czas nie jest do tego, żeby informować klientów o ich autach, a

> po drugie wszystko należy załatwiać oficjalnie (pewnie ich

> nieźle zbesztali przez telefon). No i że jutro mam podstawić do

> nich auto. Teraz proszę o radę. Co mogą mi zrobić na złość

> podczas tej wizyty mojej Kropeczki w ASO albo na co mam

> uważać, co przypilnować, czego mam się bać. Bo powiem szczerze,

> że po tym telefonie byłem lekko zszokowany . Wiem, że nie mam

> się co łamać, ale co radzicie.

Napisano
  • Autor

Jednym słowem trzeba walczyć o swoje. waytogo.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.