Jump to content

Ociec

użytkownik
  • Posts

    1012
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ociec

  1. Zapcha się katalizator i straci całkiem moc. Możliwe, że ciśnienie w silniku wydmucha wtedy olej przez odmę. Chociaż może kata wywalił razem ze starym wydechem. Nie jestem pewien, ale chyba był przed plecionką.
  2. Pewnie była to sonda lambda.
  3. Od jakiegoś czasu mam kłopot z 1,2 8V komp seria. Czasami nie mam wolnych obrotów, całkiem jakby nie działał krokowiec. Podejrzewam jakiś problem z kompem. Jak odpalę auto i są wolne to będą cały czas. Jak odpalę i nie ma wolnych, to nie ma ich do czasu zgaszenia i ponownego odpalenia. (Tu musi być co najmniej 10 min. przerwy) Czyli nie zdarzyło się tak, że zaginęły jak były w czasie pracy silnika. I odwrotnie jak ich nie było przy odpalaniu, to nie zaskoczą w czasie jazdy. Brak zapisanych błędów, marchewa nie zapala się jak nie ma wolnych.
  4. Tarcza się może i zatrzyma, ale napęd będzie działał. Muszę do tego ustrojstwa dodać sprytnie stycznik który to zatrzyma.
  5. Niestety wszystkie te przekaźniki zerują się i startują od zera przy zaniku napięcia.
  6. Właśnie to miałem na myśli.
  7. Słabo opisane jego działanie. To chyba nie jest to co mnie interesuje. Nie wiadomo jak się zachowa przy zaniku prądu przy odmierzaniu czasu.
  8. Ten chyba startuje od nowa przy zaniku napięcia, a tego bym nie chciał. Ma odliczać czas tylko jak jest prąd i kontynuować dalej po powrocie zasilania. Chyba tylko stare modele z napędem mechanicznym by tu się sprawdziły. Coś ze "sprzęgłem" może by zadziałało. Ale wypadłem z tematu i nie mogę znaleźć.
  9. Potrzebuje prostego wyłącznika czasowego. 240 V około 1000 W obciążenia. Ma załączyć się 1 raz na czas 5 godzin i wyłączyć po zliczeniu tego czasu działania.( uwzględniając przerwy w dostawach prądu). Zastartować mam ja fizycznie przyciskiem . Może być obrotowo jak w mechanicznych timerach. Nie zdalnie i nie po wifi. Raz zaprogramowany ma zawsze tak samo działać. Nie może się włączyć samoczynnie, lub "zapominać" nastaw. Coś ktoś może podpowiedzieć ?
  10. Jeżeli to ta skrzynia, to 30kkm
  11. Mam tego typu lutownicę, Miałem ten sam problem. Za wysoka temperatura na grocie. Grzałka jest tuż powyżej rączki, w rurce . Na nią nasunięta jest obudowa z grotem, i zabezpieczona śrubką lub sprężyną. Spróbuj zsunąć całkiem i obejrzyj to wszystko. W standardowej lutownicy grot jest wsuwany do środka rurkowej grzałki. W tej jest odwrotnie. Grzałka jest wsunięta w rurkową obudowę z grotem.
  12. Trzeba wysunąć grot (tu razem z obudowa) z trzonka lutownicy. W trzonku jest grzałka i oddaje za dużo ciepła do grota, musi go trochę pójść na straty.
  13. A co zrobisz bez prądu? Piec gazowy pójdzie na UPS lub agregacie.
  14. LTE u mnie to czasami, tylko występuje.
  15. Telefonu stacjonarnego nie było i nie ma opcji zainstalowania. Nadajniki mam w zasięgu wzroku (ok 1 km) , ale jakoś nie obejmują mojej okolicy. Kłopot jest ze wszystkimi sieciami , wszyscy co chcą skorzystać z telefonu, muszą chodzić po domu i tarasie, aby szukać zasięgu. Wzmacniacz i antenę już mam. Sygnał jest w miarę dobry, tylko problem z prędkością, Dodatkowo z internetem komórkowym jest problem z IP, są kłopoty z prostym wykorzystaniem go np.do podglądu z kamer. Ja się na tym nie znam, ale tak dowiedziałem od instalującego kamery. Dlatego jestem zainteresowany opinią kogoś co korzystał z systemów satelitarnych.
  16. To musiałby mieć ponad 10 m i byłby piorunochronem na całą okolicę. Według map jest 10 do 15 m wał zasłaniający mnie od anten. Drugi kłopot to że w całej okolicy nie ma praktycznie nikt stacjonarnego czy kablowego internetu. Wszyscy tylko na komórkowym, to i prędkość mimo dobrego (czasami) zasięgu słaba. Dlatego myślałem o internecie i telewizji satelitarnej. Tylko nie wiem jak to działa.
  17. Co zrobić by mieć dobry internet na wsi ? Brak kablówki i łącza telefonu stacjonarnego. Taki bym mógł sterować zdalnie urządzeniami domowymi. Wszystkie sieci mają kiepski zasięg. Mimo wzmacniaczy, anten, prędkość przesyłu jest beznadziejna. Są jakieś w miarę proste satelitarne systemy ? Może jakieś nowe wynalazki ?
  18. Płyn VW może mieć inny skład chemiczny, który powoli uwalnia z worka potrzebne chemikalia. Nie jestem chemikiem, ale są różne płyny, które zasadniczo się różnią. Niewłaściwe płyny nie rozpuszczają woreczka, ale jego zawartość zmieniają w galaretę, która zapycha układ. Pusty worek może być już np. zmielony przez pompę lub siedzi gdzieś w wężu lub bloku.
  19. A może ktoś wymieniał lub dolewał płyn ? Fabryczny płyn może tego dziadostwa nie rozpuszczać i nie powodować osadzania się go w układzie. Zwykły płyn może je rozpuszczać i rozprowadzać po układzie,
  20. Ja wiem o tym, ale czy oni nie wiedzą ? Plantacje te są w tych samych miejscach już kilka ładnych lat. Wygląda, że liczą na opryski, i sporo wycinają gałązek. Może to wykańcza ochojniki ? Choinki szybko rosną i pod siekierę.
  21. Niestety dookoła lasy, ba nawet plantacje choinek. I na tych plantacjach mają duże modrzewie do zacieniania. Trochę mnie to dziwi, ale tak jest.
  22. Trochę kiepsko z drabiny, bo drzewa są wysokie (ok. 15 m) i bardzo rozłożyste (gałęzie od samej ziemi). Dodatkowo teren pochyły i nieutwardzony (jak to w lesie). Trzeba by coś nietypowego wymyślić.
  23. Ktoś może zna sprytny sposób jak i czym opryskać, ? podlać? wysokie świerki i jodły. Opryskiwacz nie sięga, a wylanie 2 wiader wody pod drzewami moczy ziemię na jakieś 1 cm. Żeby coś zadziałało, to potrzeba by cysternę oprysku i opryskiwacz, który sięga na jakieś 20 m w górę. W tym roku to dziadostwo się ostro wzięło za moje drzewa. Teren ogólnie wiejsko-leśny. Najlepszy byłby jakiś "zastrzyk" w pień.
  24. Map musi być przystosowany do turbo. Seryjny nie ogarnia nadciśnienia.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.