Jump to content

maro_t

użytkownik
  • Posts

    13584
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maro_t

  1. to że jest to auto typowo na tor, nie znaczy że nie ma się podobać. OK, rozumiem że te wszystkie dodatki mają sens, ale do jednych aut to pasuje, do innych mniej. Takie "uzbrojenie" pasuje do Civica Type R, który już nawet w podstawie wygląda jak jakiś potworek z japońskich kreskówek, a nie do smukłej i eleganckiej Włoszki. Takie jest moje zdanie, oczywiście kazdy ma swoje.
  2. patrząc na takie auta upewniam się, że jest jakaś granica wielkości felgi i cenkości opony powyżej której auto przesaje wyglądać fajnie a zaczyna wyglądać karykaturalnie. Tutaj niestety już jest poza tą granicą. Auto piękne, kolor niesamowity, ale jakby koła były odrobinę mniejsze i ten tylny spojler również.
  3. dzisiaj technologia jest taka, że ja bym się nie bał zimy, o ile temperatura będzie już wyraźnie poniżej zera przez całą dobę. A jak już jesteśmy przy temacie ekip: siostra z mężem też chcą ocieplić i zrobić elewację. Umówiona ekipa (mój dobry kolega, który mi budował dom) odwołał im robotę, bo mu się obaj pracownicy zwolnili i nie ma kim robić. Znaleźli innego wykonawcę, ale też przekłada terminy. W końcu u sąsiadów 3 domy dalej jakaś ekipa zaczęła robić ocieplenie, to poszli do nich. Okazało się, że nie dość że mają czas, to jeszcze cana dużo niższa niż u tego co przekłada. No i się umówili... ... a potem i tak musieli zrezygnować z robienia tego w tym roku, bo jak szwagier zaczął zrywać siding z domu to się okazało, że trochę trzeba poprawić zanim się zrobi ocieplenie, np. nadproża nad oknami opadają i trzeba je zrobić od nowa. Dom budowany na początku lat 90-tych przez mojego wujka na zasadzie "najważniejsze to pokazać się sąsiadom". Duży, trzypiętrowy, z balkonami prawie dookoła, kamiennymi schodami, ogrodem, jeziorkiem, tylko plastikowych flamingów brakowało. Nie wiem czy wtedy już były. Prawie wszystko tam jest spieprzone i wymaga poprawy, studnia bez dna. A nie, jedna rzecz jest dobrze zrobiona - drewniana podłoga w salonie. Naprawdę świetna.
  4. jakoś w wielu krajach to działa. Tutaj taki opis: https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/konfiskata-samochodow-jak-to-sie-robi-w-innych-krajach/lqzc5fk tu ciekawy cytat: "Samochodów „przyłapanych na wykroczeniu” nie odbiera się właścicielom, jeśli pojazd przed zatrzymaniem został skradziony, albo gdy kierowca wynajął auto lub je wypożyczył. W takim przypadku jednak samochód może zostać "zaaresztowany" na sześć miesięcy – a sprawca wykroczenia ponosi wszystkie związane z tym koszty: za odebranie auta z parkingu płaci właściciel, ale kierowca automatycznie staje się jego dłużnikiem (jego nazwisko trafia do rejestru dłużników i pozostaje w nim do dnia zapłaty)" Dotyczy Australii.
  5. też nie. Ale widzę sens odpowiadania za swoje czyny: decyzji pożyczenia komuś samochodu
  6. serio nie kumasz tego, że jak pożyczasz komuś swój samochód to jest to decyzja, która może mieć różne skutki i jest to też Twoja odpowiedzialność?
  7. strasznie kombinujesz. Pożyczanie samochodu czy to prywatnie czy jako działalność to jest jakaś odpowiedzialność, a nie tylko profity.
  8. ja mogę. Bo przypadków będzie 1000 różnych. Jeden jechał pożyczonym, inny kupionym w Niemczech i jeszcze nieprzerejestrowanym, a umowę akurat "zgubił", trzeci zarejestruje na Ukraińca i tak dalej. Bez sensu żeby państwo zajomowało się analizą i ustalaniem każdego takiego przypadku. A jak zabiorą samochód, to ten co stracił sam bardzo szybko się znajdzie bez udziału w tym pieniędzy podatników.
  9. dramatyzujesz. Mamy XXI wiek, internet i komputery. Jest 100 sposobów żeby takie firmy minimalizowały sobie ryzyko, np. tworząc bazy danych klientów, którzy jeździli pod wpływem, wymieniając się nimi itd. Tylko trzeba chcieć. Teraz pewnie nie chcą bo po co.
  10. to znaczy że car sharing nie istnieje w krajach gdzie obowiązują takie rozwiązania? Bez jaj. Prowadzenie działalności to nie tylko profity, ale też jakaś odpowiedzialność i obowiązki. Jak programista pracujący dla firmy x zrobi buga, który wydzie dopiero u klienta, to też odpowiada za to firma x. Czemu tu ma być inaczej.
  11. przecież to taka sama odpowiedzialność jak wadliwe wykonanie przez pracownika jakiejś części czy usługi. Odpowiada firma.
  12. Właśnie o to chodzi imho. Jakby im przepadło kilka aut, poszły straty, to potem takie firmy transportowe, przewozowe będą bardziej starannie dobierać pracowników, bardziej ich pilnować i w ten sposób dbać o bezpieczeństwo na drogach zamiast policji. Rozwiązanie idealne, więc niestety obawiam się że zbyt skomplikowane na nasz kraj.
  13. pod warunkiem, że konfiskata będzie bezwględna, bez znaczenia czy auto własne, w leasingu, służbowe, pożyczone od kolegi czy z wypożyczalni. Konfiskata i potem niech sobie ewentualnie właściciel auta dochodzi rekompensaty od pijaka za kierownicą.
  14. maro_t

    Mercedes CLA

    czyli porównując jak co? Jak Dacia? Czy może jak zwyczajny kompakt? Czy silnik wyje, czy raczej powietrze hałasuje przy wyższych prędkościach? Czy może słychać każde ziarenko piasku podbijane przez koła o podwozie jak w Kii Rio?
  15. tak jeżdżą wszędzie niestety. Dzisiaj rano na A4 widziałem jak gość zjeżdżał z autostrady z lewego pasa wpychając się przed ciężarówkę i hamując jej przed nosem. Takie rzeczy widzę praktycznie codziennie. I to zazwyczaj właśnie cięzarówkom zajeżdżają drogę. Na miejscu tych kierowców TIRów nie wiem czy bym wytrzymał i po kilku takich akcjach w końcu pewnie bym nie wdepnął tego hamulca odpowiednio wcześnie. To naprawdę już trzeba mieć pustkę pod włosami żeby tak jeździć. Przecież jakby zjechał na prawy trochę wcześniej, to by nie stracił ani sekundy bo po zjechaniu z autostrady i tak stanie w tym samym miejscu. Edukacja tu chyba nic nie da. Tak jak piszesz musiała by być policja na każdym węźle, zjeździe, skrzyżowaniu, do tego fotoradary, kamery i progi zwalniające
  16. właśnie zauważyłem, że coraz więcej Tesli jeździ po ulicach.
  17. bo tak jak napisałem, to nie jest samochód do przyjemności z jazdy tylko do innych celów
  18. Bo? Wygląd jak wygląd ale ten samochód jest naprawdę praktyczny i przestronny jak na swoje wymiary zewnętrzne, z dobrą widocznością w każdym kierunku. Fakt, że siedzi się jak na stołku w Pandzie, ale dla kogoś kto potrzebuje prostego auta łatwego w prowadzeniu i manewrach, do którego łatwo zapakuje dzieciaki, to nadal imho jest to dobry wybór. Kolega ma takiego. To jest człowiek dla którego samochód ma się przemieszczać i jest zadowolony. Może poza tym że mu instalacja LPG już raz rozwaliła silnik
  19. opony się wymienia jak przestają mieć przyczepność, czy to z powodu zużycia bieżnika, czy z upływu czasu. Nie wiem czy kiedyś zjechałem opony poniżej połowy bieżnika, ale zawsze po kilku latach czuć utratę właściwości, zwłaszcza w zimówkach. Zazwyczaj więc wyrzucam (albo sprzedaję ) opony ze sporym bieżnikiem.
  20. Wygląda świetnie z zewnątrz, do wnętrza pewnie trzeba by się przyzwyczaić, wybór silników imho bardzo fajny bo benzyny od 130 do 225KM. Co chcieć więcej w takim aucie. Żeby w każdym kompakcie był taki wybór silników, a nie że 150KM max. Tylko ciągle mam problem po co taki samochód. Z jednej strony mocny silnik, z drugiej piszą że prowadzenie mało sportowe, a skrzynia dobra do spokojnej jazdy. Taki raczej wygodny kanapowiec. I dla kogoś komu zależy głównie na wyglądzie, bajerach i wygodnym posadzeniu tyłka.
  21. czyli jak poćwiczę jeszcze to zejdę ze średnim poniżej 6l/100km
  22. ja słyszałem taką teorię że tył szybciej się kończy tym, co jeżdżą raczej spokojnie i hamują delikatnie, ale nie wiem ile w tym prawdy. W swoich autach chyba zawsze tył wymieniam szybciej niż przód, więc może coś w tym jest
  23. W Astrze nie mam ACC, ale tylne klocki wymieniłem przy 50 tys. przebiegu. Przednie jeszcze za to grube. W serwisie mówili, że w tym modelu jakoś ten tył szybko znika.
  24. mnie np. nie stać żeby wymieniać samochoód co 3 lata. Leasing traktuję po prostu jako tańszy kredyt (bo część się odlicza) a potem dalej użytkuję. Pierwszy samochód kupiony jako nowy miałem 9 lat, drugi ma teraz 7 lat (leasing był na 3 lata - Kia), a Astra ma 3 lata, ale jak patrzę na dzisiejsze ceny samochodów, to pewnie znów nią długo pojeżdżę. Ciężko mi sobie wyobrazić takie BMW, w którym po pięciu latach zaczną się sypać jakieś turbiny po kilkanaście tys zł czy inne podobne atrakcje.
  25. Zależy. Kupując auto np. na 10 lat policz ile więcej ubezpieczenia zaplacisz za BMW, nie mówiąc o tym ile będą kosztowały naprawy jak coś padnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.