Przykro mi, ale nie mam zamiaru unikać autostrad, tylko dlatego że Ty masz problem żeby przez chwilę pojechać 10km/h wolniej. Zanotujesz z tego powodu jakąś gigantyczną stratę?
Nie przyspieszam do 140 bo cały cywilizowany świat jeździ 130 (lub 120). Przyzwyczaiłem się i tak mi wygodnie.
Notabene, jeszcze NIGDY nie spotkałem się z tym, żeby mi mrugał długimi ktoś kto nadjechał z tyłu z prędkością 140km/h więc Twój przykład jest nieadekwatny. Ktoś kto jechał wcześniej 140 nie ma problemu żeby jechać przez chwilę 130. Problem mają ci, którzy wcześniej jechali 200.
Na krajówkach też przestrzegam przepisów, manewry wyprzedzania planuję tak, żeby można je było wykonać zgodnie z nimi. Jeśli ktoś jedzie 85 a ja chcę 90 to mogę pojechać o 5 mniej, przecież nic mi się nie stanie. Tak samo jak Ty możesz chwilę pojechać 130 zamiast 140.
No... Strzeż się, bo od dziś do weekendu zrobię po autostradach jakieś 1,5kkm. Masz powód żeby się obawiać.
Albo wiesz co? Po prostu nie podjeżdżaj do zderzaka i nie mrugaj długimi. Gwarantuję Ci, że wtedy spotkania ze mną na drodze nawet nie zapamiętasz.