Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sibui

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Sibui

  1. > Zapetlasz sie albo nie masz pojecia jak to dziala > Wtryski , reduktor i butla sa uniwersalna ( w jakis okreslonych ramach czyli tak samo jak w autach > na noPb) zas wiazki ,uchwyty i reszta talatajstwa to gotowy zestaw opracowany pod auto. No toć o tym mówię. To, że w porównaniu z zestawem "z półki" będą przewody docięte na wymiar z ładną wtyczusią na końcu (aczkolwiek w tym konkretnym przypadku gotów byłbym się kłócić, gdyż montaż takich szpejów wymaga często "wcięcia" w instalację fabryczną, celem albo pobrania albo odcinania określonych sygnałów - nie zawsze "opłaca się" to "ładnie" robić, zapodając "przelotki" na końcach przewodów), nie czyni zeń jakiegoś och-ach-super-DEDYKOWANEGO rozwiązania-nigdzie-indziej-nie-spotykanego - po prostu; kulturalniejsza wersja drutu (drut miedziany? Hehehe :-) ) > Ta instalke buduje sie wg. instrukcji jak do lego technic a nie jak sie panu Heniowi dzis spodoba > tak zamontuje. TEORETYCZNIE masz rację. Gorzej, że jest całkiem sporo ruchów, które już mocno "zależą" i nie jest tak łatwo. BO - jeżeli mówimy o instalacji "wtrysku" gazu, to walisz dziury w kolektorze dolotowym, a tu nawet niewielki ruch w stosunku do założonych wymiarów może skutkować problemem. Pomijam też kwestię konieczności demontażu np kolektora dolotowego, celem nawiercenia go. W przypadku LPI sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana, bo taka instalacja jest jeszcze bardziej wymagająca. Ale to akurat zostawmy, bo odchodzimy od meritum.
  2. > Zamien praktycznie na teoretycznie No to tym bardziej "racja będzie mojsza". Elementy wykonawcze takich układów są - biorąc pod uwagę środowisko ich działania - wykonane wręcz z kosmicznym zapasem wytrzymałościowym. Idąc drogą porównań - jakbyś pod maskę samochodu zapodał n/a dieselka o pojemności jakichś 20 litrów i mocy jakichś... 200 KM. Pochodziłby taki silnik trochę? Tu masz analogicznie - nie bardzo co i jak ma się popsuć, bo - z racji kosztów - nie opłaca się odwymiarowywać elementów, całość nie jest obciążona, mechanizm jest prosty jak gwizdek, warunki pracy sprzyjające...
  3. > Nic ,nigdy ? Ani nawet failura na blacie ? No nigdy. Serio, chłopaku, to NAPRAWDĘ nie jest jakiś kosmos-wyczyn. Jak pisałem wyżej - współczesny układ zasilania benzyną jest już na tyle dopracowany i jak na możliwości współczesnej techniki - niewysilony, że jeżeli konstruktor nie da ewidentnie dooopy na etapie konstrukcji, a dział księgowości nie zejdzie zbytnio z jakością, to tam praktycznie nie ma się co popsuć...
  4. > zasadnicze pytanie: JAK DŁUGO ma być sprawny pod każdym względem? Patrząc przez pryzmat niezawodności współczesnych układów zasilania - podałem wyżej - minimum 200 kkm, w praktyce dożywotnio. > jeżeli od przeglądu do przeglądu ma się nie zepsuć, to jest to wykonalne również przy posiadaniu > instalacji LPG. Tyle, że w elpidżi MUSISZ praktycznie co przegląd kalibrować instalację (w praktyce - stale jeździsz na rozregulowanej), dość często MUSISZ wymieniać części podlegające "naturalnemu zużyciu" - reduktor, "wtryskiwacze" gazu* itp. Pokaż mi układ zasilania współczesnego silnika benzynowego, gdzie masz "naturalnie zużyte" wtryskiwacze? > choć wszystkiego nie przewidzisz - zarówno przy posiadaniu gazu jak i nie posiadając - czasem się > może zdarzyć awaria w aucie którym tydzień temu wyjechałęś z salonu i przejechałeś zaledwie 50 > km 50? Proszę Cię... Sytuację, gdzie po przebiegu 48km (nie 48 tysięcy - 48 kilometrów - kropka) samochód zakończył jazdę ze skrzynią biegów leżącą na asfalcie też już widziałem... Tylko - zauważ - właśnie nie mówimy tu o przypadkach losowych, które zdarzają się WSZĘDZIE, zwłaszcza w przypadku pojazdów, a raczej podzespołów, które zgodnie z dzisiejszymi standardami nie przechodzą prób trakcyjnych/gorących testów i taki np silnik pierwszy raz w jego życiu uruchamia się już w gotowym i zmontowanym aucie, na końcu taśmy produkcyjnej... * jak można wtrysnąć gaz? Stąd cudzysłów...
  5. > Każdy oczekuje od nowego produktu bezawaryjności. W dzisiejszych czasach produkuje się auta, które > mają się psuć niezależnie od zastosowania paliwa. Uwielbiam teorie spiskowe. A pod Smoleńskiem Tusk z Putinem sztuczną mgłę rozpylali powiadasz? :-)
  6. > Wytlumacz mi prosze co zlego jest w tej unifikacji czesci do lpg ,skoro w przypadku czesci do noPB > sie sprawdza to czemu w przypadku lpg jest bee??? A gdzie ja napisałem, że to złe? Napisałem, że nie jest opłacalnym opracowanie jakiegoś dedykowanego rozwiązania technicznego pod wybitnie małoseryjną produkcję (bo ile tego będzie? Parę tysięcy góra). Przeczytaj proszę uważnie...
  7. > Takie baje to cioci na imieninach Nie spotkałem się z jakimikolwiek problemami. Nawet w konstrukcjach nie powalających wyrafinowaniem konstrukcji. Oczywiście nie mówię o jakichś gaźnikowych wynalazkach. Normalny wtrysk wielopunktowy. > Poki co przez 75 kkm wymieniane tylko filtry przy okazji przeglądow gwarancyjnych całego auta. ZOnk > kolego chciałeś błysnąć a wyszło jak zawsze No to jeszcze x2,5 i pogadamy :->
  8. > Kręcą w szopie drutowane merce, takie centrum konwersji Pytanie - CO robią. Bo jeśli mówimy o sytuacji "odkręcili feluny 18" i dokręcili feluny 20" ", to luz. A jeżeli o dość poważnej modyfikacji zasilania, to....
  9. > Kupujac auto z LPG, kazdy przy zdrowych zmyslach powinien liczyc sie z pewnymi wadami i zaletami > tego napedu. I absolutnie i w pełni się z Tobą zgadzam. Niestety - gaziarzom ideologiczne podejście do kwestii napędu zaślepia pojmowanie tej prostej rzeczywistości i wszelkie narzekania (SŁUSZNE!!!) na (nie)trwałość/oporność serwisowania/kiepską ekologię/inne niedogodności zbywają stwierdzeniem, że "zła instalka/zły macher/zła eksploatacja, tudzież po prostu "głupi jesteś i z ryja ci wali". > Jezeli ktos jest wyznawca LPG to ma teraz na dodatek okazje kupic takie autko z gwarancja. A ja - jako czołowy malkontent - zadaję pytanie - CO TO ZA GWARANCJA i co jest warta. Bo że "producent napisał" to jedno, a "producent zrealizował" to coś zupeeeeełnie innego.
  10. > Możliwe, że nie zrozumiałeś do końca o co biega. Wtryski, reduktor to rzecz oczywista, że jest > poniekąd identyczna, ale inne komponenty są ściśle opracowane i nie można ich wykorzystać w > innym pojeździe. Znaczy inny gwincik? ;-) Możliwe, że jednak nie doczytałeś tego, co napisałem. Posłużę się przykładem: Firma np Waeco produkuje sprężarki klimatyzacji (tzw "oryginalne") dla firmy np Fiat. Model a - dla fiata Punto i model b dla fiata Palio. Model A od modelu B różni się tym, że model A ma mocowania z lewej strony (patrząc od koła napędu), a model B ma mocowania z prawej strony. Poza powyższym - różnic brak - tylko odlew. Czy są to "zupełnie inne" sprężarki? Według Ciebie tak (bo nie są współzamienne) - tak, bo sprężarka A jest "dedykowana do modelu x i kuniec". Według mnie - nie. Aha, nazwy firm i modeli przykładowe, służą zobrazowaniu przykładu :-)
  11. > No to wychodzi na to, że Brabus takim samym drutem stoi. Brabus elpidżi montuje?!
  12. > Z innej beczki - trzeba miec sporo szczęścia, żeby te 200kkm zrobic nowoczesnym turbo dieslem z dpf > bez poważniejszej wymiany "części eksploatacyjnych" typu rzeczony dpf, czy kolo 2-masowe.. Mówimy o n/a benzynie, gdzie układ zasilania jest na tyle prosty konstrukcyjnie i na tyle nieobciążony w porównaniu z rzeczonym dieslem, że jest w praktyce BARDZO niezawodny. > Podsumowujac - dla mnie jako użytkownika samochodu "do pracy i z powrotem" rozwizanie z > "dodrutowanym LPG" jest oplacalne finansowo i nie nadmiernie uciazliwe serwisowo. Tym niemniej, jeżeli patrzymy przez pryzmat "niezawodność priorytetem", to elpidżi odpada.
  13. > Ooo.... To pokaz mi prosze przyklad auta w ,ktorym nic nie ruszasz przez 200kkm Każdy współczesny silnik benzynowy n/a. > Regulacje instalki > robi sie przy kazdym przegladzie a elementy instalki takie jak wtryski i parownik ulegaja > zuzyciu eksploatacyjnemu Czyli jednak nie ma tak, że masz BEZPROBLEMOWĄ eksploatację? Och RYLI? :-)
  14. > Smiem twierdzic, ze troche pojechales teraz z tematem, 200kkm jakimkolwiek autem osobowym bez > dotykania sie palcem jest teraz cudem. Uuuu, to raczej mało wiesz. 200+ kkm dla n/a benzyny bez dotykania się do układu zasilania (nie liczę wymiany filtra powietrza/paliwa/świec zapłonowych) to NORMALKA.
  15. > Na obecną chwilę wiem, że BRC można spotkać w GB, D, SK, CZ, F, P, UA, RO, I. Yhy. Ale jak rozumiem w KAŻDYM serwisie peugeota? :-)
  16. > Nie przesadził. Komponenty są dedykowane pod konkretny model pojazdu. Naginasz fakty, przyjacielu. W dzisiejszych czasach korzysta się z pewnych standardów przemysłowych. Od piczki i trochę elementów osprzętu silnika/pojazdu jest kropka w kropkę IDENTYCZNYCH w BARDZO wielu pojazdach, pozornie biegunowo odległych marek/modeli. Owszem - one nie będą wprost przekładalne, ale jeżeli masz wtryskiwacz x i wtryskiwacz y, które różnią się TYLKO kształtem wtyczki i średnicą gwintu (no ok, jest jeszcze inny napis jako "producenta" szpeja, a w środku wszystko jest DOKŁADNIE identyczne i ma DOKŁADNIE takie same parametry, i zjeżdża z TEJ SAMEJ linii produkcyjnej u kooperanta to... ? Produkcja klamotów do elpidżi jest małoseryjna, wręcz manufakturowa, w porównaniu z produkcją gratów do "normalnych" pojazdów - tu MUSI być jeszcze większa unifikacja, aby móc zejść z kosztem (na który klient końcowy jest bardzo wrażliwy). Tu nikt nie będzie się bawił w cuda, tylko napisze, że "panie, DEDYKOWANE (z dedykacją "szerokości-przyczepności"?)", żeby klient kły suszył z radości.
  17. > jesli warsztat ASO w Pierdziszewie Dolnym nie ogarnia > naprawy LPG to wciskam guzik i jade dalej (tylko troche drozej). Nie wiem jak Ty, ale ja, kupując nowy samochód oczekuję, że będzie on sprawny pod KAŻDYM względem, a nie "se pyknę, se pojadę, se będę szukał".
  18. > To wszystko jest zbudowane pod konkretnie to auto - jak fabryczne akcesorium "JAK" fabryczne akcesorium. Słowo-klucz podkreśliłem :-)
  19. > Tak, bo samochód to technologia kosmiczna i jakakolwiek ingerencja w PROJEKT zmienia diametralnie > jego walory użytkowe Dla wiekszosci uzytkownikow samochod nie jest obiektem kultu tylko > narzedziem do wozenia 4 liter i jesli po zamontowaniu niefabrycznej instalacji LPG robi to 40% > taniej (kosztem pewnych niedogodnosci) to OK. Ależ w pełni zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że dodrutowanie elpidżi to nie jest kosmiczna technologia. Tyle, że ten system zasilania ma żałośnie niską w porównaniu z fabrycznymi systemami zasilania normalnym paliwem trwałość. Czy tą cud-miód instalacją czakrama zrobisz 200+ kkm bez dotykania się do niej palcem (ŻADNYCH regulacji, wymiana tylko filtrów)? W n/a pojeździe benzynowym to żaden wyczyn.... > To coś dokladnie przeciwnego niz religia, to rachunek ekonomiczny. Pozornie :-) Gdyby TYLKO o to chodziło, nie byłoby skakania do oczu.
  20. > Peugeot Polska jest aktualnie po szkoleniu z zakresu serwisowania lpg w 207. A co z resztą europy ? ;-)
  21. > Ano zmienia bo w szopie nie ma opracowanego algorytmu postepowania i kontroli jakosci No fajnie, masz +100 do kontrola i +100 do... no właśnie. Problem polega na tym, że jest to ten sam produkt, co montowany w szopie. Ta sama jest też zasada (by nie powiedzieć "idea") działania. I te same problemy. Owszem - bez wątpienia mniej POWINNO być problemów wynikających z niedbałego montażu, choć i tu zapewne możnaby się kłócić, bo jednak modyfikacja układu zasilania w warunkach warsztatowych - jaki by to warsztat nie był - to jednak inny świat niż modyfikacja tegoż na etapie produkcji (przypominam - samochód jest już gotowy, zmontowany i dopiero wtedy rzucają się nań "sępy gaziarskie" - fakt, że nie opuścił bramy fabryki nie oznacza, że nie jest to już pojazd, którego produkcję ZAKOŃCZONO).
  22. > Konwersja bedzie jednym z etapow wyzej wymienionego procesu Jak słusznie zauważyłeś - konwersja. Od drutu w szopie odróżnia go fakt, że jest to drut w szopie postawionej przy linii montażowej w fabryce. Zaiste, ZUPEŁNIE zmienia to postać rzeczy :-)
  23. > Tylko, że Czekram jest polskim autoryzowanym dystrybutorem BRC! I zapewne BRC ma autoryzowane > warsztaty na terenie europy, z którymi współpracuje - prawda? Więc w czym problem? Chyba tylko > w bezproblemowym spalaniu radykalnie droższej benzyny w firmowych autach? Powtórzę - wyjeżdżam takim wynalazkiem za granicę, bądź w miejsce, gdzie w okolicy jest "nie obeznany" serwis. Kichło-piardło-zdechło - co mi doradzisz? Bo w NORMALNYM samochodzie to wyjmuję telefon, dzwonię po assistance, ci holują mnie do najbliższeg ASO, gdzie pojazd jest naprawiany i kontynuuję podróż. Nie napinaj się na "moje elpidżi jest najlepsze i koniec" tylko wczuj się w sytuację - jesteś 1000+ km od domu, z rodziną, samochód nie działa, a Ty musisz w obcym kraju, gdzie nie znasz języka znaleźć egzotyczny serwis do egzotycznego źródła napędu... Ogarniasz o czym mówię?
  24. > Naucz gowniarza to chodzi i powtarza uparles sie jak koza i powtarzasz to jak mantre... > Czemu wg. Ciebie LPG to drutex ? Jednym zdaniem: gdyż nie jest to coś, co twórca i producent silnika i pojazdu przewidział na etapie PROJEKTU i procesu produkcyjnego. Obrazując - to tak jak z aftermarketowymi DRL "na djodach ledoskich" - ani to piękne, ani funkcjonalne, ani profesjonalnie wyglądające. Tyle, że DRL vs druty w silniku to jakby... inna liga komplikacji... I nie zagłębiajmy się w temat dalej, bo autogaz to - patrząc na zachowania użytkowników pojazdów nim napędzanych - bardziej ideologia (czy wręcz religia...) niż technika...
  25. > Zdziwilbys sie ile ASO Puga montuje instalki brc generalnie wysla pana Henka i Zdziska na > szkolenie ,kupia gotowy zestaw narzedzi od brc i jazda Yhy. Drutex Systems Inc. ALE - jeżeli ten drutex jest uprawiany tuż przy linii produkcyjnej i produkt tak zdrucony opuszcza BRAMY FABRYKI, to oznacza, że: 1. Producent MUSI dawać na ten sprzęt gwarancję w całości 2. wynikające z pierwszego - MUSI gwarantować jakąś sieć obsługi. Pytanie zasadnicze - czy będzie to obsługa w KAŻDEJ ASO, czy też "w 'starannie' wyselekcjonowanych, wybranych ASO" i może się okazać, że mieszkając w Mszanie Dolnej musisz dymać na drugi koniec Polski, bo np najbliższe "starannie wyselekcjonowane" jest np w Warszawie. Pytanie dodatkowe - jeżeli jest to zasada "KAŻDE ASO", włącznie z eurogwarancją - jak widzą REALNIE obsługę takiego auta w stacji, dla której wizyta takiego wynalazku jest porównywalna z lądowaniem marsjan... Pytanie nieprzypadkowe, akurat ostatnio znajomy toczy boje z - całkiem skądinąd zacną - firmą a propos GWARANCYJNEJ (eurogwarancja) naprawy pojazdu. Dość drogiego zaznaczę, bo kwota sześciocyfrowa z czwórką na początku. Zabawa w naprawę trwa od - uwagaaaaaaaaaaaaaa - półtora miesiąca (!), gdyż najpierw ASO nie miało części, a potem "rozumisz pan, takiego specjalnego dinksa nr 8297UAD0420, coby odkręcić ten podzespół". Sprawa odbywa się za naszą zachodnią granicą, gdzie podobno wszystko jest piękniejsze, trawa jest bardziej zielona, a dziewczyny mają jędrniejsze cycki i są chętne zawsze i wszędzie. Sama awaria dość prosta, sama naprawa to dla średnio oblatanego mechaniora pół dnia roboty z przerwami na papierosa, spożycie śniadanka, obiadku i półgodzinne posiedzenie na tronie. A co w przypadku, gdy trafi taki kosmita made by Czakram - będą go holować przez pół Europy?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.