Zawartość dodana przez Sibui
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> Czekaj, ten samochód ma 300 000 km - to nie Ty kiedyś pisałeś, że to już stan agonalny? Bo tak właśnie uważam. Autor wątku jak widzisz też jest podobnego zdania, bo ma zamiar pozbyć się sprzętu.
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> Dla mnie pelikanem jest ten kto ładuje tyle kasy w dodatki w motocykl który udaje Harleja Racja. Na pohybel jamazuki!
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> No dobra cwaniaczku teraz mi pokaż gdzie kupie 9 l oleju oraz filtry do Q7 za 300 zł Mnie nie pytaj, ja nie jestem fachura :-) Ale Ty za to jesteś pelikan :-)
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> to jedyne co mi do głowy przychodzi czytając Twojego posta.... > pamiętaj, że piszemy o audi Q7, a nie o golfie mk 2 co stoi pod remizą .... Nie wiem. Ja powtarzam za jednym fachurą... :-)
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> pytanie po co, jeśli: > - musi poświęcić czas, grzebać w internecie, szukać części, szukać warsztatu. W razie jakiś > problemów potem serwis będzie zwalał na części, dostawca części na serwis, będzie trzeba się > użerać, a to kosztuje. Zwłaszcza czas. Myślisz, że ktoś kto kupuje auto za 300-400tys pln i > robi nim 300 tys. km w kilka lat (głównie pewnie w celach zarobkowych) więcej na tym straci > czy zyska? Nie wspominając już, że jak będzie stałym klientem ASO, to potem dostanie lepszą > cenę na następne Q7. > Po prostu czasem oszczędzanie się nie opłaca Nie znasz się. Gdyby był mądry i liczył, to kupiłby filtr w IC, olej na allegro, sam by wymienił, do tego wizyta na SKP celem przejechania ścieżki. Total 300 PLN. A Ty tu wyjeżdżasz z oszukanymi naprawami i klientów na dziesiątki tysięcy. Tylko idioci dają się tak robić. Każdy fachura Ci to powie!
-
Audi Q7 z przbiegiem 300 tyś km
> Z platyny jest ta uszczelka? Naprawa alternatora w takim silniku - 300 PLN Wyjęcie alternatora - 3 000 PLN (trzeba zrzucać całą górę silnika). Ot, urok posiadania "fajnego" auta...
-
Sprzedaż samochodu w Polsce - PART II
> masz racje > jakiś tekst > tu kobita 15 lat nie wymieniała oleju, a auto śmigało no ale to był samochód, nie to co obecne > auta Tak, tak. Podobnie jak z "byłym szefem Kastrola", co to mówił, że "nie ma sensu wymieniać oleju"...
-
Sprzedaż samochodu w Polsce - PART II
> Przynajmniej zmniejszyłem prawdopodobieństwo awarii. > Co mogłem więcej zrobić ? Pobłogosławić ? Nie neguję Twojego zachowania. Neguję wiarę w prawdziwość stwierdzenia "wymieniam często olej = sprzęt będzie totalnie bezawaryjny i jest mega zadbany".
-
Sprzedaż samochodu w Polsce - PART II
> Nie rozsypie się > Po 120 i 240 tkm wymienialiśmy olej z filtrem. Podziwiam wiarę ludzi w to, że (częsta) wymiana oleju = sprzęt totalnie bezawaryjny...
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> jak sobie buta dobrze założy to też nie czuć smrodu > Imo kierowcy F1 i rajdowi powinni ten wątek czytać, a nie takie drogie buty kupować No właśnie nie chciałem poruszać tego tematu, ale jakoś nie słyszałem, żeby Robcio Kubica w Kubotach popylał...
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> dobra w zeszłym roku wracalismy z Mazur. W połowie drogi zmienił mnie kumpel, ja sobie przysnąłem. > Prowadził w japonkach czy innym dziadostwie. Obudził mnie jak zatrzymaliśmy się na Lexusie- > mocno nie strzelił ile zderzaki poobcierał. Sam przyznał, że mu noga z hamulca spadła przez > klapek. Ale za to stopa nie waniała :-D
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Przesadzasz. Czyżby? > Gdybyś mieszkał w ciepłym klimacie i na codzień popylał we flipflop-ach to pewnie punkt widzenia by > Ci sie zmienił. Znaczy w ciepłym klimacie inne są prawa tarcia? > Stworzone nie jest ale to nie znaczy ,że jak ktoś lubi to mu zabronisz. Jeżeli jest to stwarzanie zagrożenia (a jest), to są na to paragrafy.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Ale nieeee. Polacy wiedzą lepiej jak jest bezpieczniej przecież. To my możemy pouczać Niemców jak > jeździć, a jak nie jeździć, statystyki mówią same za siebie - mamy najbezpieczniejsze drogi w > Europie Ale to przecież "wszystko wina ch...łamowatych dróg", a nie że kierownicy mają nierówno pod dyńką...
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Tam też nie używają kasków ani nie zapinają pasów. Ba, sam nie zapinałem pasów, a do tego jeździłem > po winku. > Tylko że tam można, bo nikt Cię nie próbuje na drogach świadomie zabić. W Polsce na trzeźwo, > obstawiony poduszkami, ABSami i innymi boję się jeździć niewspółmiernie bardziej niż tam. Wiesz, w przypadku moto to naprawdę nie trzeba wiele, żeby sobie krzywdę zrobić. Nie mówię, żeby się od razu kilim, ale szorowanie po asfalcie nawet @20 km/h gołymi plecami to NIE jest dobry pomysł Ba. nawet glebson z podparciem łapami to też nie jest dobry pomysł - wiesz, szybko można zapoznać swoje kości ze światłem dziennym...
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Jak jeździłem ciężarówkami kilka lat temu to u Niemców też masz pewny mandat za jazdę w klapkach > albo w drewniakach, musi być zapięcie buta z tyłu jak sandały choćby. I prawidłowo. Chociaż uważam, że sandalexy (nawet ze skarpetixami) to nie jest odpowiednie obuwie do jazdy samochodem.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> A dziękuję - zdarza mi się jeździć w drewniakach. > Od 18 lat spowodowanych kolizji (w tym miejscu odpukano) - 0, mandatów - 0. > Czyli nie obuwie czyni Cię bezpiecznym kierowcą. RISPEKT na tą argumentację.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Mam znajomych Włochów, którzy jeżdżą chopperami w japonkach. > I nie ma w tym nic dziwnego, gdy upał sięga 40 stopni. W normalnych butach nie udałoby się przeżyć. > Aha, i jakoś nie robią wypadków. Yhy. Wiesz - są też ludzie, którzy uważają, że jazda w kasku to ograniczenie wolności, a zapinanie pasów to zamach na swobody obywatelskie. Czy to mądre - łelll.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> w taki sam sposób w jaki kierownica może się wyślizgnąć ze spoconej dłoni, powinni mandaty rozdawać > za powodowanie zagrożenia jazdą bez rękawiczek do jazdy samochodem.... Przyjacielu, opanuj się. Mówimy o zupełnie innego kalibru sprawie.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Na motocyklu but spełnia jeszcze chyba rolę ochronną przy kontakcie z glebą no nie ? > HanYs W samochodzie pełne obuwie (zakryta cała stopa) spełnia rolę ochronną przed zbieraniem buta z okolic pedałów i zdziwieniem, jak intensywne jest hamowanie na drzewie. O ile średnio wadzi mi jeżdżenie w szpilkach (chociaż 100% pań drepczących w 10+'ach jakie znam zmienia buty po zasiądzięciu za sterami), o tyle cycki mi opadają do tytanów intelektu popylających autem w japonkach, klapeksach, czy wręcz kultowych kubotach... To NIE jest obuwie do jazdy samochodem. Koniec-kropka.
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> dopóki jedziesz - to nie, bo masz naturalne chłodzenie powietrzem... > ale jak utkniesz w korku przy +30*C w pełnym słońcu, w czarnej skórze, dodatkowo podgrzewany > dwucylindrowym piecykiem od dołu - hardkor jak się patrzy Odnoszę nieodparte wrażenie poparte praktyką, że kwestia obuwia jest tu najmniejszym problemem...
-
Obuwie do jazdy..... mandacik
> Można sie zastanowić też jak kierowcy zawodowi mogliby wytrzymać jazdę w ciągu dnia przez 10 godzin > w temperaturze 30st. w pełnym obuwiu. Wiem że można założyć sandałki na rzepki z tyłu i z > przodu zapinane... Hmmm... A to jest jakikolwiek wyczyn? Krucafuks, to np jeżdżąc na motocyklu w takich warunkach w butach powyżej kostki albo i do pół łydki to normalnie można się tytułować hardkorem?
-
szkoda całkowita, zwrot kosztów rejestracji nowego auta
> na drodze sądowej i z dobrym prawnikiem tak, bo to wina całki, nieplanowane wydatki No to co się rozdrabniać - dołózmy refundację kosztów poszukiwania nowego nabytku, oraz - KONIECZNIE - koszt flaszki dla zalania robala po stracie, no i musowo alkaprim jakiś...
-
Corolla VVTi - zużycie oleju
> Po rabatach (stały klient ASO) wyszło ponad 6 tys. > dranio No to twardy siusiak :-) Jeżeli blok NOWY i po modernizacji (chyba 2004 rok, druga połowa) to nie powinien nic chlipać.
-
Corolla VVTi - zużycie oleju
> Blok był wymieniany przez poprzedniego właściciela. Jest na to fakturka. > dranio Na nówkę, bez wady i w ASO? Bogaty z domu musiał być, bo to z dyszka jak nie lepiej...
-
Corolla VVTi - zużycie oleju
> Ile wasze Corolle VVTi palą wam oleju? > Moja E12, 1,6, olej Castrol 5W30, 0,25 l/1000 km. > dranio Gdyby jeżdziła, to by brała tyle samo co wtedy gdy stoi, czyli nic. Ale ja zakręciłem się wokół wymiany bloku :-)