Zawartość dodana przez Sibui
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> A widziałeś takie samochody w takiej cenie na allegro chyba nie, poza tym aut z kadry menedżerskiej > nie ma w firmie 100 czy 200 tylko kilka-kilkanaście które rozchodzą się jak ciepłe bułeczki po > znajomych i handlarzach którzy mają wtyki. Nie mówię o autach typy astra czy octavia, tylko o > segmencie przynajmniej D. A mnie śmieszy to "po menedżerze"... Znaczy się jak "pan menago" jeździł, to co? Fura ze złota? Utrzymana cacanie? Sory, panowie, ale pitulicie o czymś, na czym się nie znacie... Aha, swoje samochody po repach z opisem "jeździł dyrektor" też już na allllllllllllllledrogo widywałem... Ot, jak to ciemny lud lubi łykać bulszit....
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> IMHO bawią się w takie rzeczy tylko małe firmy, duże mające flotę mają to w nosie, dla nich auto > jest "rzeczą" i "kosztem", która wykorzystywana jest do osiągnięcia jakiegoś celu (PH, dostaw > czy innej usługi). > Przychodzi koniec okresu leasingowania oddają hurtem wszystko lub np w formie przetargu pozbywają > się jak najszybciej "problemu" bo już nowa flota śmiga. Masz pełną rację. Zresztą przebieg auta z dokładnością do 1 000 km da się w sensownie dużej flocie określić w pięć minut. Nie widząc fury na oczy... Ja odnoszę się do stwierdzenia, że "notujmy liczniki przy przeglądach rejestracyjnych, to nikt nie będzie walił na przebiegach. To tylko logika życzeniowa i "mię się wydaje".
-
Cena samochodu rajdowego
> ale trzeba > drobnych 2-3 mln euro na sezon. No i to to ja rozumiem, bo mówimy o koszcie TEAMU FABRYCZNEGO - tu gross pieniędzy pójdzie w ludzi, badania i logistykę. Ale że gołe żelazo... Hmmm.. Mało prestiżowej? - Przepraszam, jeśli kogoś urażam - klasy kosztuje bliżej niż dalej dużej bańki peelenów... Trochę mi wara opadła.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Fatyga i koszty. Przy takim popycie na usługę koszta byłyby na poziomie paczki fajek, a i zdolny lud opracowałby cofacze "instant" dedykowane pod konkretny egzemplarz - ustawiasz wartość, wpinasz w OBD - bzzzt - gotowe.
-
Cena samochodu rajdowego
> Nie, nie, chodzi mi właśnie o JAZDĘ z maksymalną mocą/obrotami! ... na drugim biegu na przykład? Obstawiam, że jedyny objaw to będzie kosmiczne zużycie paliwa. > Akurat trzymanie wysokich obrotów > na postoju to głupi pomysł - silnik się po prostu przegrzeje. Szczerze wątpię.
-
Cena samochodu rajdowego
> W typowym cywilnym aucie to to samo. Sugerujesz, że cegła na gazie na luzie postoju to to samo, co jechanie 150+ drogą? Ojjj, barrrrrrrrrrrdzo się mylisz.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> ...która w kwestii przebiego oraz wielu innych istotnych cech auta jest absolutnie bezużyteczna. Ale w czym jest problem, jeżeli masz pełną dokumentację przebiegu?
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Takie miejsce to Szwecja i inne kraje, gdzie przebieg jest publicznie dostępny z bazy przeglądów W czym problem, aby cofnąć licznik przed każdą wizytą w serwisie?
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Dostęp do dobrych poflotowych aut z menedżerskiej kadry mają nieliczni zazwyczaj sami pracownicy > lub podstawieni przez pracowników znajomi, Nooooo > reszta jest oddawana do komisów, Bo mając do sprzedania np sto+ samochodów rocznie nie będziesz się woził z kibicami-marudami przez parę miesięcy na sztukę. Niech się w to pośrednik bawi. > przykład vectra > 1.9cdti 3 letnia czy insignia 2.0 cdti 3 letnia za 30 tys full wyposażenie gdzie nowa > kosztowała grubo ponad 100 tys. > A co do cofania liczników to nawet jakby przy przeglądach zapisywali to ludzie sami by cofali przed > każdym przeglądem, Polak potrafi. Tyż prowda.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Mój znajomy pod Radzyminem szykuje takie cuda. Na brak pracy nie narzeka, natomiast auta raczej z > wyższego przedziału cenowego niż pasek bepięć w obowiązkowym tedeiku. No czyli to co mówię - nie opłaca się pospolitych, pardą ELITARNYCH wozów spawać z dwóch. (Nie)stety miałem kiedyś okazję jeździć autem za prawie 300 klocków po BARDZO dużym dzwonie. Jak się ma budżet do całki na poziomie 200+ klocków to da się bardzo pokiereszowane auto wyciągnąć. I się dało. Niby full-profi, 100% na gratach oryginalnych, naprawa w ASO, ale... No słabe to było...
-
Cena samochodu rajdowego
> niestety fakty sa takie ze wiekszosc aut jest w stanie przezyc generowanie pelnej mocy jedynie > bardzo krotko. Chocby z powodu gotujacego sie momentalnie oleju. Kolega mówi o jeździe z max dostępnymi obrotami, a nie z max dostępną mocą.
-
Cena samochodu rajdowego
> Czy próbowałeś, że się wypowiadasz? > Ale nie 1 km tylko trochę więcej. Obstawiam, że nic się nie stanie. W cywilnym aucie limitery są tak nisko, że ciężko jest silnikowi krzywdę zrobić...
-
Cena samochodu rajdowego
> jak większośc ludzi nie mających pojęcia o rajdach skupiacie się na mocy silnika i osiągach na > prostej. Bo to jest najłatwiej weryfikowalne IRL :-) > Tak. Tutaj chodzi o to żeby było milion koni i start jak z katapulty > podpowiem co robi cenę w tym aucie: > - spróbuj toyotą TS... Nawet nie mam zamiaru - przecież to NIE jest do tego celu samochód. Akurat TS jest dość dobrym przykładem na to, że N/A silnik to nie tylko 1,6 100 KM w fokusie. I tylko na to.
-
Cena samochodu rajdowego
> I zero momentu A ile tegoż momenta będziesz miał w n/a silniku? Obstawiam, że będzie to max 120% pojemności silnika i dostępne w jakichś koszmarnie wysokich/wąskich zakresach... > A kto powiedzial, ze nie ma ograniczen. Oczywiscie, ze sa. Ta moc jest ograniczona - obrotami, > koniecznoscia wykorzystania pewnych czesci seryjnych, koniecznoscia zastosowania katalizatora > itp. Gdyby naprawde mogli poszalec to byloby duuuzo wiecej niz 220PS. Sugerujesz, że samochód rajdowy spełnia normy emisji EUR4/5/6?
-
Cena samochodu rajdowego
> Na moje lamerskie oko, to na rajdach masz nieco nietypowe warunki jazdy, więc materiały powinny byc > nieco bardziej wytrzymałe. Ja wiem? Byłem na Barbórce. Gość wystartował z bloków, przejechał tak z 50 metrów i zepchnęli go z powrotem... Nie widzę tego w kategoriach "wyczyn"...
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
> A ja mam. > Jak jadę autostradą A2, widzę ograniczenie do 100 km i znak informujący o dzikich zwierzętach > mogących przebiec po tej autostradzie.... przy której po obu stronach stoją wysokie ekrany... > i Mondeo, które codziennie robi tam zdjęcia. > Na prawdę mam z tym wielki problem. > Dla ustalenia uwagi - pisze o odcinku miedzy zjazdem na Grodzisk a zjazdem na Wiskitki ... a potem zdziwko, że łoś zrobił bum na autostradzie.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Każdy, kto trochę siedział w branży auto-komisów wie, że NIE ISTNIEJE w Polsce auto sprowadzone z > zachodu bez cofniętego licznika (oczywiście nie piszę o imporcie prywatnym). ... bo w tych wcześniej licznik ukręcił właściciel komisu "ałtohałz-kebappp"
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> zluzuj gumkę po prostu niejako przeczysz sam sobie - raptem wczoraj udowadniałeś całemu światu, że > przebieg jest zasadniczo sprawą drugorzędną, a dziś pomstujesz na to, że handlarze dają > ludziom to, czego oczekują. Taniego luksusu, z kręconym licznikiem i książką serwisową z > pieczątkami z drukarenki Trodat. Dopreczyzujmy. Ludzie oczekują OKAZJI. Czyli auta w stanie salonowym, ale za psi pieniądz. Takie "mieć japko i zjeść japko". I - oczywiście - taką okazję/perełkę/igiełkę kupią, bo jak to "JAK TO, K...URCZĘ NIE KUPIĘ?! NO JA?!" I nie dociera do takich ludzi, że takie auta owszem, są na rynku, ale dostępne tylko dla frajerów. Frajerów, tj tych, którzy wiedzą, że takie auto KOSZTUJE. Czasem krotność "perełki-okazyjnej". I są w stanie taki pieniądz na stole położyć. > Samo kręcenie to IMHO pikuś. Gorzej, jak lewa ćwiartka ma przejechane 100 tys, a prawa tylna - np > 150. Jeśli auto ciut droższe i ten kto je robił nie był kompletnym idiotą to i czujnik lakieru > okaże się zasadniczo bezużyteczny. Tyż prowda. Ale IMO to już coraz mniejszy odsetek - bardziej opłaci się jednak reanimować zajeżdżonego, niż szpachlować padlinę. Zwłaszcza nowoczesną, gdzie często są spore problemy.
-
Cena samochodu rajdowego
> dokładnie. kiedyś w "WRC" pisali ze takie DS3 Loeba to ok 500 000 euro Nie no, że tim fabryczny ładuje w furę kasę zupełnie nieprzytomną to ja rozumiem, ale że "zwykły szaraczek"?
-
Przygotowanie motocykla do zimowego postoju
Sprzęt stoi w garażu podziemnym. Ma sucho, temperatura powyżej zera, ale minimalnie (woda w odpływach nie zamarza, ale jak jest minus -naście na zewnątrz to jest +1 / +2). Stoi pod plandeczką, ale tylko po to, żeby się (za bardzo) nie ukurzył. Gdyby nie to, to w ogóle bym się nie kłopotał z "zabezpieczeniami zimowymi". Raz na 2-3 tygodnie doładowuję akumulator (alarm chodzi), czasem odpalę celem poślinienia się do bulgotu i zrobię rundkę po garażu - temperatury praktycznie sprzęt nie łapie, bo w dużym, wiatrem chłodzonym piecu z suchą michą trwałoby to na wolnych obrotach z tydzień. Żadnego zlewania paliwa, żadnego tankowania pod korek/spuszczania/tachlowania olejem. W przypadku gaźnikowego sprzętu tylko przed dłuższymi postojami (stoi czasem miesiąc nie jeżdżony, w sezonie też - przez sezon zrobił 600 km) zamykam kranik paliwa na dojeździe do garażu i "wyjeżdżam" paliwo z komory aż zgaśnie. Akumulator też czasem doładowuję, ale dla spokoju sumienia bardziej. Sprzęty palą praktycznie od strzała, o ile akumulator jest sprawny. Nie róbmy scen - współczesny motocykl to nie jest fumka rocznik '60 na tamtejszych szpejach i z tamtejszymi materiałami eksploatacyjnymi... Jeśli jest sucho i w miarę na plusie, to problemem jest tylko akumulator.
-
Homologacja samochodu, opony, a polskie prawo
> Ok. Ja nie twierdzę, że nie można sprawdzić. > Umowa ma dwie strony, jakieś warunki, oszacowanie ryzyka i kalkulację ceny. Po zawarciu umowy nie > doszukujemy się czegoś, co nie było uwzględnione przy zawarciu umowy. Umowa jest umowa. Dwie > główne ustawy mają zastosowanie przy obowiązkowym ubezpieczeniu: o ubezpieczeniach > obowiązkowych ... i kodeks cywilny. > Z OC zabezpieczane są roszczenia poszkodowanego a nie sprawcy. Po drugie w ustawie wymienione są > przypadki kiedy ZU (TU) lub UFG przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem > mechanicznym zwrotu odszkodowania wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów > mechanicznych. > Z mojej strony, jeśli doszukujemy się okazji do wyciągnięcia dodatkowej kasy od nas przez TU, > zwracam uwagę na art. 8a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zauważ, że ja nie-do-końca mówię o kwestii ubezpieczeniowej, a o kwestii ODPOWIEDZIALNOŚCI za zdarzenie. Bo to jest clou tej sprawy. Co do kwestii OC - jeżeli kierownik nie był pod wpływem, miał uprawnienia i nie udowodni mu się działania umyślnego (baaardzo trudne do udowodnienia, poza jakimiś zupełnie ewidentnymi przypadkami), to ubezpieczyciel płaci, choćby miał zbankrutować. W temacie ubezpieczeń i tego o czym mówimy, to można się doszukiwać wyłączeń odpowiedzialności w ubezpieczeniach dobrowolnych, ale to oczywiście jest zależne od zapisów umownych, a te - jak sama nazwa wskazuje - są umowne. Może być wyłączenie zależne od układu plam na słońcu :-)
-
Cena samochodu rajdowego
> Bo miało być tanio a zaczął się wyścig zbojeń. Tylko zastanawia mnie ile w takim razie kosztuje "topowe" auto? Bańkę jurków? Bo IMO takie 1600 to (w porównaniu z autami większymi) taka popierdółka bardziej...
-
Cena samochodu rajdowego
> I przyśpieszenie 0-100 -8,4 sekundy. > W takim aucie moc ma drugorzędne znaczenie. Może to kwestia przełożeń? Wiesz, cudów nie ma, na N/A 1,6 to moment nie będzie ukręcał jajec :-)
-
Cena samochodu rajdowego
> Zacznij budowac takie silniki i je sprzedawać za 5000 Euro. Zostaniesz milionerem. Ale ja się nie napinam na budowanie takich sprzętów. Ja się zastanawiam "gdzie-jest-haczyk"... Materiały? Może. Technika? Hmm... No nie jest to klasa ulubiona przez teamy producentów (proszę mnie poprawić, może się mylę). Prestiż klasy? Hmmm... No chyba też nie, skoro jest WRC i okolice - prestiżem są/były klasy topowe. Szczerze mówiąc cena 200k jurków / sztukę trochę mnie zgasiła. Ja wiem, że STARTY nie są tanią zabawą (sztab ludzi i sprzętu), ale okazuje się, że chyba mówimy o zupełnie innej skali pojęcia "nietania zabawa"...
-
Cena samochodu rajdowego
> a to nie jest tak, że to ma być silnik z TEGO seryjnego auta, tylko dłubnięty? Nie mam pojęcia. Ale nawet jeśli - osiągi nie szokują. O proszę - nawet taka Corolla TS miała 192KM z 1,8 N/A. Drogowa fura, z EUR3...