Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sibui

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Sibui

  1. Sibui odpowiedział Sibui na temat - Motokącik
    > Jak się dobrze zmierzy to nawet 600 . Tutaj nie chodzi o moc i osiągi (bezpośrednio), ale o to > ile klient jest w stanie zapłacić za to, co w danym momencie chcemy mu wcisnąć. Tutaj jest > podobnie jak z zegarkami, biżuterią i kablami audio - końcowy odbiorca płaci, ale zastosowana > technologia jest na ostatnim miejscu hierarchii wartości . Wiesz, ale nie wydaje mi się, żeby wyścigi wygrywało się metką na skrzyni biegów, stąd moje zastanawianie się, cóż takiego "łał" jest w tym samochodzie. Chyba, że np mówimy o sytuacji, że kupując takie auto kupujesz "1 sztuka jeżdżąca, 5 pozostałych w częściach na ciężarówce".
  2. > To ja jednak pozostanę przy swoim zamiłowaniu do francuskich aut. Dużo łatwiej wśród nich znaleźć > zadbany egzemplarz, z polskiego salonu, z udokumentowaną przeszłością. I zdecydowanie taniej > niż odpowiedniki w wydaniu VW. To był przykład, obrazujący gross myślenia kupujących w tym kraju.
  3. > Otóż nie > Miliony ludzi jeżdżą służbowo. I to w jakikolwiek sposób usprawiedliwia łamanie przepisów?! Nie pal więcej tego świństwa...
  4. > A "obszary zabudowane" bez zabudowań cudem nie są? Naoglądałeś się "Misia". Obszar zabudowany może też oznaczać miejsce, gdzie jest np spory ruch lokalny - piesi, rowerzyści itp. Mnie zawsze rozczula dyskusja z cyklu: "Twoje dziecko idzie chodnikiem, pan szybki-i-bezpieczny je rozjeżdża na miazgę - co byś zrobił? - Zabiłbym! Zgniótł jak wesz! - A jadąc do roboty to ile jedziesz przez wiochę po drodze? - Oj, ale ja się śpieszę, ja jadę szybko-i-bezpiecznie!"
  5. Sibui odpowiedział Sibui na temat - Motokącik
    > 220 koni z 1,6 bez turbo? Tutaj chyba nawet NASA by wymiękło . Seryjny motocykl z takiej pojemności miałby pod 300. Podkreślam - SERYJNY. Z pełną gwarancją, homologacją drogową, przeglądami co jakieś 10 kkm i mający trwałość pozwalającą na nastukanie przebiegów sześciocyfrowych. Sorki, ale dla mnie takie osiągi (mówię o gołej mocy max) z silnika N/A gdzie nie masz ograniczeń emisyjnych to NIE jest technologia z NASA...
  6. > Bardzo, ale to bardzo powoli zaczyna się zmieniać mentalność ludzi. Niestety, inna część ich umysłu > dalej auto z przebiegiem 200kkm widzi jako szrot do kapitalki - zaszłość PRLu i jego > motoryzacyjnych wynalazków. Auto salonowe z udokumentowaną, autentyczną i DOBRĄ historią serwisową (czytaj: SERWISOWANY w ASO, a nie "kolekcjoner pieczątek pod wymianą oleju") po prostu KOSZTUJE. A że w PL siarzeskim jest kupno VOLKSWAGENA PASSATA niżej niż "w hajlajnie" , a już kupno poflotowego 1,9 105 KM w klasiku i bez wypasów, za to z autentyczną dokumentacją zajmującą pół bagażnika i potwierdzającą, że samochód jest tym, czym się mieni być to szczyt siary, to i nie dziwota, że ciągnie się z zachodu "wypasy" ulepione z trzech, "perełki" z nalotem 400 kkm i inne cuda, które w cywilizowanych krajach nie znajdą nabywców (za ludzki pieniądz, bądź w ogóle). I potem sie picuje i żeni napalonemu amatorowi wypasu...
  7. > A jak idziesz do sklepu i zamiast świeżego pieczywa wciskają Ci odświeżane to też nie protestujesz? Widzisz... Jeżeli idziesz do sklepu z pieczywem "premium" i jest taki cyrk, to istotnie - masz wybitnie wysokie prawo poczuć się, jakby Ci ktoś coś bez ślizgu w zwieracz wetknął. ALE - jeżeli idziesz do sklepu z wieeeelkim ogłoszeniem "najtańsze pieczywo w mieście" i kierujesz się do półki z napisem "dziś promocja, -95%!" i jednocześnie oczekujesz, że kupisz TO SAMO co w sklepie premium... Rozumiemy się? A niestety - taka właśnie mentalność kieruje ludźmi. W PL jeżdżą WYŁĄCZNIE "perełki", "okazje" itp. Cóż - ludzie lubią żyć złudzeniami...
  8. > Mentalność > Polacy chcą się oszukiwać w tym temacie . > Póżniej teksty padła mi skrzynia przy 200 tyś km tylko szkoda że ona przejechala np 2 czy 3 razy > tyle ....... > W Polsce auto kupuję sie wg klucz > CENA > PRZEBIEG > WYPOSAŻENIE > STAN > Niestety nie odwrotnie Ja bym ten klucz zmodyfikował: Cena Cena Cena Cena Cena Cena MODEL/MARKA (bardzo !!! ważne!) Rocznik Wypas reszta nieistotnych pierdół.
  9. Tak sobie czytam Samochód rajdowy klasy Super 1600 i tak się przyglądam na to: Quote: Rajdówki klasy Super 1600 w założeniu miały kosztować nie więcej niż 100 tys. euro, powszechnie jednak wiadomo, że obecnie są nawet dwa razy droższe. 200 klocków juro. Znaczy pod 800 klocków PLN. Tak się zastanawiam - czy autor słów tych nie wie co pisze, czy też istotnie, tzw tania klasa ścigania kosztuje TAKI wór złota? Moim skromnym (aczkolwiek zupełnie na rajdach się nie znającym) zdaniem taki pieniądz to chyba mowa o koszcie total startów za sezon i to tak w szczycie klasy, a nie goły zakup sprzętu. Ale może się mylę? I - do diaska - CO kosztuje w tym sprzęcie TAAAAKI wór złota? Toż tam chyba technologii z NASA nie ma...
  10. > efekt? > ograniczenie na calej dlugosci zmienili z 90 na 70 > na 50 zmniejszono do 40 > i zeby nie bylo to na NA JEDNYM zakrecie podniesli z 50 na 70 > Brakuje tylko fotoradaru Powiem tak: Załóżmy, że mówisz o sytuacji drogi POZA obszarem zabudowanym (jestem przeciwny wszelkim podnoszeniom prędkości w obsz. zab. z nie wydzielonym MOCNO ruchem pieszych - czytaj: wydzielonym w sensie bariery i przejścia kładkami - zero szans na pieszego na drodze). Jeżeli jest zabudowany - sory, ale Twoje argumenty leżą. Jeżeli droga nie została koncertowo spierdzielona w swej budowie (śliski asfalt/zła geometria/niewłaściwe spływy), to mamy do czynienia z DECYZJĄ POLITYCZNĄ: "Nie będą mie te (prostytutki) hałasować pod moim wójtowskim oknem!!!". Tępiłbym jak zarazę. Przykład (z imienia i nazwiska miejscowości) podałem w tym wątku.
  11. > No nie wiem. Jak rozmawiam o tym z fanami pewnego taniego paliwa to wychodzi na to że czas jest nic > nie warty Inaczej -> MÓJ czas prywatny jest b. dużo wart. Od pewnego czasu zacząłem doceniać jego wartość i przestałem się bawić w tzw gówniane oszczędności. Edit: ale nie bronię innym nisko wartościowaść swój czas - każdy ma swoje priorytety.
  12. > Coś kręcisz - grzywna wskazuje na tryb karny - a w każdym razie na Skarb Państwa. Ależ oczywiście. Po prostu - pan od 6 lat wystawia mi świadectwo pracy... Stąd mój "wkład" finansowy = 40 - opłata za wniosek o skłonienie dłużnika do świadczenia. Twardy gość, nie? :-)
  13. > To chyba niewykonalne. Kierowcy potrafią tylko narzekać, zmusić ich do jakiejś spektakularnej akcji > nie sposób. To potrafiłby tylko Rydzyk. Ale w tym środowisku jego oddziaływanie jest nikłe. Ale że co? że "protest", albo że "bo się oflagujemy i będziemy 50 jeździć"? To ja poproszę codziennie taką akcję...
  14. > Oczywiscie. Liczac czas, ktory spedzil na ta zabawe zamiast na prace, koszty dojazdow itp. Dokładnie o tym mówię. Koszt straconego czasu jest b. wysoki. > Ale > przynajmniej wydal ta kase lepiej. Ale niekoniecznie racjonalnie. Co nie znaczy, że nie rozumiem pobudek, które nim kierowały. Sam nie raz wikłałem się w "procesy o honor". Skuteczne - swojemu adwersarzowi rok temu zlicytowałem mieszkanie na poczet grzywny. Mój koszt w pieniądzu - 40 PLN (słownie: czterdzieści nowych złotych polskich)... Da się? Pewnie.
  15. > Ja sie tylko obawiam co będzie jak plan zawiedzie i kierowcy się postawią systemowi przez zdjęcie > nogi z gazu... Ale ja cały czas powtarzam, że jest to jedyna słuszna metoda i poza ciosem w ego nikt na tym poszkodowany nie będzie. Wiesz - wciąż i do znudzenia: Ja nie mam problemu z jazdą zgodną z przepisami (zwłaszcza pod względem prędkości) - czy ja jestem z innej gliny?!
  16. > A ta chyba dostała jakieś zawiasy... Spowodowała "nieumyślną śmierć" najbliższego członka rodziny - trochę inna kwalifikacja czynu. W przypadku, gdyby był tylko ranny, to w ogóle ściganie odbywa się tylko na wniosek poszkodowanego.
  17. > To chciałem zapytać, czy młody Z. beknął już za spowodowanie śmierci kolegi? Oczywiście, że nie. W końcu ma ustosunkowanego tatusia i wsparcie "medjuff" - przecież dziennikarze motoryzacyjni nie dadzą mu krzywdy zrobić. Póki co - struga wariata (w sensie dosłownym), aż sąd się ździebko spienił i przestał uznawać metki od zaprzyjaźnionych lekarzy. > Analogicznie - czy Otylka beknęła juz za zabicie brata? Tak, już dawno. > Anyway - bo gościu który wjechał na przystanek na Trasie Toruńskiej w Wawie beknął za zabicie 3 > osób. Bodaj 6 lat - wychodzi niecałe 2 lata za twarz... > Czy jak zwykle w PL, są równi i "równi''... > Ot taki kijek w mrowisko... Ale tak to było od zawsze... Bo po prostu społeczeństwo mamy podszyte hipokryzją - popatrz na ten wątek: Świat dzieli się na frajerów jadących wolniej ode mnie i idiotów jadących szybciej ode mnie. A znaki są beznadziejne, drogi też, MIE SIĘ ŚPIESZY, JA MAM DZIECKO, no to lufa - przecież tyyyle razy sie udawało...
  18. > Bo skoro plan jest to trzeba dążyć do jego wykonania nawet wbrew zdrowemu > rozsądkowi. Bardzo niechętnie, ale zgodzę się z Tobą.
  19. > Nawet po dwa razy Kurczę... Zdziwisz się... Miałem Cię jednak za inteligentnego człowieka > Nie dokopuje, wytykam. Jak zwał, tak zwał. Przykład słabieńki i zupełnie niezwiązany, no ale... Skoro nie stać Cię na więcej...
  20. > Taaa, jasne. > Szkoda, że to co napisałeś odrobinę wyżej: > "Bo warunki geologiczne, bo zamknięcie głównej trasy przelotowej na pół roku, bo NIE MA KASY - > powodów mnóstwo. > Co się dało tam zrobić - zrobiono. > Choćby bariery, bez których "miszczofie kerownicy" orali łachy za zakrętem, niestety nieraz mocno > nieszczęśliwie... > Oznakowanie jest w porównaniu z paromilionową inwestycją śmiesznie tanie, a że paru "mundżejszych > od znaków" się zabije..." > to jeden wielki zajeb... kompromis. > jak byś nie uznawał kompromisów to byś napisał, że zamiast tanich znaków trzeba przebudować zakręt. Toost... Ty czytasz, co Ty piszesz? Jak już chcesz dokopać, to chociaż pomyśl, zanim wciśniesz send...
  21. > Kup np Road King Classic wtedy zrobie edytuj post i wykresle pseudo Nie interesuje mnie RK. To co mnie interesuje jest poza moimi aktualnymi możliwościami finansowymi (ok 85 k za bazową wersję, cena do zapłaty z upustami, do tego trzeba doliczyć kasę na gadżety, fifułki itp). EWENTUALNIE stoi w Liberatorze ładna dyńka CVO, ale to bardziej sprzęt kolekcjonerski niż do jazdy, chociaż istotnie, jest w moim zasięgu finansowym. > Wróćmy juz do tematu
  22. > Od kiedy stoi znak z wyższym ograniczeniem jak na Siekierkowskim? Aktualnie mówimy o wypadku złotego synusia red zientarskiego. Na pięćdziesiątce miał on miejsce i biegły OSTROŻNIE szacując dał prędkość min 150. > Zarządca winny jest zaniedbania w utrzymaniu drogi. W tym miejscu zginęło więcej osób niż pasażer > Zientarskiego i nie grzali tyle co on. Przy 50 km/h absolutnie nic się tam nie działo. Ale w Polsce mamy gooofniane drogi, więc jeździmy po nich szybko... Pardą - MUSIMY po nich jeździć szybko.
  23. > Prawdopodobnie zapłacił Skarb Państwa. Czyli my Za czas/papierki/etc które ten człowiek wydał?! Chłopie, "za darmo" nie istnieje. Patrząc racjonalnie - koleś dał parę razy więcej, niż gdyby machnał na temat ręką. Podkreślam - RACJONALNIE.
  24. > Sibuj a Ty nie widzisz bezsensownosci tego co się tam dzieje? Może trzeba by przebudować ten zakręt > skoro jest spaprany, a nie stawiać fotoradary? > Może wyleczmy przyczyne, a nie bierzmy "tabletki przeciwbólowej" w formie znaku że można zarobić > fotkę? > Krawiec Widzę. Tyle, że czasem NIE DA SIĘ. Bo warunki geologiczne, bo zamknięcie głównej trasy przelotowej na pół roku, bo NIE MA KASY - powodów mnóstwo. Co się dało tam zrobić - zrobiono. Choćby bariery, bez których "miszczofie kerownicy" orali łachy za zakrętem, niestety nieraz mocno nieszczęśliwie... Oznakowanie jest w porównaniu z paromilionową inwestycją śmiesznie tanie, a że paru "mundżejszych od znaków" się zabije... Wojska maszerują - straty być muszą. Powyższe NIE zawiera sarkazmu - ja faktycznie tak uważam.
  25. > Widzisz, pytales mnie, odpowiedzial moj rzecznik Sibuj Ale nie martw się... To, że boisz się co powie żona nie znaczy, że musisz rezygnować. U każdego dilera można zostawić sprzęt w depozycie garażowym. Ciuchy/kask/etc też przechowują. Byłem zdziwiony, czemu tyyyyyle sprzętów i to mocno górnopółkowych (takich po 150-200 kpln) stoi w Liberatorze. Odpowiedź prosta - żeby się żona nie dowiedziała.... Tak więc wiesz, to, że żona się nie zgodzi, to nie znaczy, że faktycznie się nie da. Nie daj sobie tego wmówić, że ważniejsze są nowe firanki i torebka lułi włitą... Bądź mężczyzną! Choć raz....

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.