Zawartość dodana przez Jay
-
KZAK 70 tyś zł
> Padł apropozycja Kia, autor nie oponował, więc...to przecież dla kobiety ma być. Kobiecie sie ma > podobać, a czy to prestiż czy nie zależy jaki kit jej sprzedasz oj no nie wiem znam wiele kobiet które uznaja tylko bmw/audi/mercerdesy nieważne ilu-letnie zamiast młodszych kompaktow przykładowo sasiadka ostatnio kupila bmw 5 z 1997 roku , a wcześniej miała cos z 2005 , ale teraz mowi ze dopiero czuje przyjemność z jazdy
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Jesteś naiwny jak sadzisz ze ktoś sie pozbędzie z własnej woli dużej czesci zysku z powodu > kosmicznych cen dodatków. Auta kosztują w sumie cały czas podobnie ale maja wiecej wyposażenia > w standardzie. Głownie dzięki przymusowi. No niestety, producenci zarabiają naszym kosztem, taki biznes Czlowiekowi utrudniają zycie tymi wszystkimi czujnikami, systemami, ale co zrobić... ja się będę tym martwil za jakies 15 lat jak będę szukal auta z rocznika 2014
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Ciebie też wkurza to uszczęśliwianie ludzi na siłę? Zamiast skierować > wysiłki na lepsze ich wyszkolenie, to się ich ogłupia pakując czujniki, > a potem trwoga, bo przecież miałem kontrolę trakcji, to czemu jestem > na drzewie? dokładnie tak
-
KZAK 70 tyś zł
> Juke 190 KM gość chce cos prestiżowego - " RS, M , AMG" - a Ty mu proponujesz cos w czym raczej nie będzie mogl nigdzie się pokazac
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Kiedyś ludzie radzili sobie bez toalety. > A btw to 3 sytuacje kiedy mi sie przydało esp były latem. No tak, ale ESP powinno być wyposażeniem dodatkowym - chcesz dopłacić to dopłać, nie chcesz to kupisz taniej dany samochod.
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> To twoja opinia, na szczęście większość ma inną. No nie wiem czy większość Mysle ze większość by wolala sobie skompletować wyposazenie wg własnej woli - i za to co chcą dopłacić, a nie że producent na siłe wkłada różne systemy , 10 poduch i czujniki i trzeba za to płacić w cenie auta - a lepiej żeby można było kupic auto taniej bez tych rzeczy
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> Wiele osób na forum uważa ABS za zbędny. I bardzo dobrze. Powinien być za dopłatą. Kto potrzebuje - kupuje jako wyposazenie dodatkowe. Kto nie - nie dopłaca. Proste, jak wszystko. Ale nie - oczywiście musi być "obowiązek"
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
Kolejna glupota, ale co zrobić - w końcu UE każe...
-
Obowiązkowe czujniki cisnienia..
> No i po pierwszej ich awarii po prostu ludzie to wywalą, specman > wywali to z kompa jak EGRa czy katalizator i po temacie z czujnikami no tak, to oczywiste ale widzisz ile problemów przez takie głupie wyposazenie - jezdzic i to usuwać po co takie rzeczy nakazują żeby były obowiązkowe?? kto chce to niech sobie dopłaci, kto nie chce - to nie
- KZAK 70 tyś zł
-
Kosmetyka samochodowa - co i za ile?
> Szczotki? To pięknie musi po paru latach wyglądać. :/ Sorry ale jakie ma znaczenie jak lakier wygląda po paru latach? Raz ze już on nie będzie miał tego auta, a dwa ze po paru latach większość aut jest co najmniej w polowie malowanych
-
Tesla model D
> 2.w kończącym się tygodniu popełniłem jazdę Teslą. Petarda Taka Tesla jest zdecydowanie fajniejsza niż samochod-Tesla
-
No i po długich bojach znalazłem francę
Gratulacje
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> 2. jak sie poszuka to kupi się to samo nie za 20000 Euro a za 16000 Euro... jak poszuka to znajdzie 2010 rocznik sporo taniej niż 16 tys euro... ale na export... jaka jest roznica już było napisane każdy wybiera to co woli
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> Zadbane, popularne to kilka godzin... lub kilka miesięcy... bo popularnych aut jest dużo.
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> OK teraz rozumiem - myslałem że róznica jest bardziej wyrafinowana i mniej oczywista... > A wracajac do pytania... Czy to że kupił u pierwszego lepszego dealera bez szukania oznacza że > zachował się w miarę racjonalnie? Bo tak jak piszę dla niego tydzień poszukiwań w celu > zaoszczędzenia 500 Euro jest bezsensowny... a to już trzeba kącikowych "Niemców" popytać ja tam nie wiem, dla siebie bralem zawsze te na eksport
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> Hm kuzyn mówi po niemiecku ale za niemca nikt go nie weźmie... z kolei nie ukrywał że auto bedzie > uzytkował w Niemczech... - czyli kupił na niemca? Różnica nie jest w tym jakiej narodowości jest kupujący czy jakim jezykiem mówi, ale w tym jak sprzedawca sprzedaje auto. Jak sprzedaje na eksport to to auto kupujesz w budzie postawionej na placu z błota , stan techniczny tego auta nie ma znaczenia bo ani kupujący ani sprzedający go nie mają możliwości sprawdzić, ale jest tanie. Druga opcja to taka jak kupil Twój kuzyn.
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> Czyli mozna przyjąć iz rynek w niemczech jest na tyle wyrównany że przy załozeniu oszczędzam czas > i specjalnie nie szukam kupuje się auto wycenione na tyle ile jest rynkowo warte? tak jak nizej ktoś pisał - albo się kupuje auto "dla Niemców" albo "na eksport" - to dwie rozne sprawy i dwa rozne podejścia sprzedawców do sprzedaży
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> to co mam kupić strucla który grozi rozpadnięciem się przy wypadku ? > jasne że bym jeździł autobusem albo jakimś wynajętym ... ja bym kupil cos na szybko taniego byleby tylko nie jezdzic autobusem kupisz tanio - pojezdzisz ile trzeba - sprzedasz i jeszcze zarobisz na tym
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> nie , on jest w tej samej ale robi to na potrzeby forum się rozumiemy
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> Udało mi się kupić dopiero auto jak nie trafiłem na handlarza > Najgorsze jest że wciskają ciemnotę do samego końca Oj prywatni jeszcze bardziej wciskają ciemnotę niż handlarze, handlarza przynajmniej można przewidzieć Wiem jak jest, ale miałem na myśli ze jakbys potrzebowal pilnie auta to bys szukal 2 dni a nie pol roku, bo czym bys jezdzil - autobusem ? jak ktoś nie ma czym jezdzic to bierze to co mu pasuje z tego co ma do wyboru w swoim miescie i tyle...
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> Patrz... ja szukałem auta pół roku i ostatecznie kupiłem nowe takie jak chciałem, bo żadne używane > nie spełniało moich kryteriów. Czy to znaczy, że nie potrzebuję samochodu? No na to wygląda, bo gdybys potrzebowal to bys raczej przez pol roku nie jezdzil autobusami A jak miałeś inne auto to taka pilna potrzeba zakupu nie była
-
Kupowanie u niemieckiego dealera....komis...
> i zadziwił mnie - pojechał do pierwszego z brzegu dealera BMW który miał E90 z roku 2010 (taki > chciał) w podchodzącym kolorze (czarny) i kupił bez specjalnego oglądania i targowania > się.... > Co w tym dziwnego? ile można szukac auta? 2-3 dni , tydzień ? jak ktoś auto potrzebuje to jedzie i kupuje pierwsze jakie mu pasuje wg jego kryteriów... tak samo przecież jest w Polsce sa ludzie którzy auta szukają pol roku bo go nie potrzebują, a sa ludzie co w ciągu 2 dni kupuja
-
ile dokładacie do samochodu pewniaka - tzw: po rodzinie ?
> i czy robi to mechanik JaY'a, po ktorym trzeba poł auta prać, czy jakiś "normalny" serwis wypraszam sobie, mój mechanik ma w garażu idealnie czysto , a i folie naklada na siedzenie jak wjezdza
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
Będzie dobrze Jak pierwsze wrazenie dobre, to gorzej nie będzie