Zawartość dodana przez Jay
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Chyba nie masz dla kogo żyć > Dopiero co kupione pełnoletnie auto i jedziesz 150km/h A Ty myślisz ze jak się swiezo kupione/sprowadzone auta wozi ?
-
Ford Falcon XR8 - 5.0l V8 335kW/570Nm tanie taczki ...
> Znów na modelach Opla: > Mini SUV/Crossover: Mokka > SUV: Antara > jeszcze duże SUV'y typu Audi Q7 Dobrze wyjaśnione
-
Sens zakupu auta na handel.
> A ja myślę ,że to tylko fantazję ,pizzamana bez złośliwości.Jeśli auta by były w stanie takim jak > mówisz i za kasę taką jak mówisz to od razu podsyłam Ci znajomego ,bierze wszystkie jaki leci > i odpala Ci z każdego po tysiaczku.Ale takie rzeczy to tylko w Erze Wiesz - kupowanie aut bez oglądania i bez odpalania, to często normalna sprawa. Wiec takie ceny mogą być, ale auto niekoniecznie potem może zapalić czy wjechać na lawete o własnych siłach po zakupie
-
Sens zakupu auta na handel.
> Choćby 5 tysięcy na czysto od sztuki to bardzo dobry interes a szczerze mówiąc, gdyby było 4-5 > stówek za pośrednictwo typu odbieram klucze i papiery od Iksińskiego i przekazuję Ygrekowemu, > to już jest dobrze, no chyba że ktoś ma za dużo pieniędzy Dokladnie tak. Za pare stówek się opłaca to co Cinos mówi, wiec za pare tys to nawet nie ma co się zastanawiać
-
Sens zakupu auta na handel.
> Tylko Jayowi nie dawajcie namiarów bo kupi wszystkie.... może jednego bym wzial , ale cos nie wierze w te ceny (jeśli sa realne to już te auta sa sprzedane/zarezerwowane/wiadomo o co chodzi)
-
Sens zakupu auta na handel.
> Bo widzisz, ja sprzedaję w świecie realnym, nie wirtualnym i wiem jak wygląda kontrola US. Miałeś > kiedyś kontrolę krzyżową z US?Albo handlarz przez którego pchałeś?Albo jako przepisywacz umów? > Nie miałeś, bo nigdy byś takiej bzdury nie napisał... > Twój system działa do 1 kontroli, potem zamiast sprzedawać samochody musisz uczyć się polskiego > prawa żeby się wykaraskać i beczysz jak owca w ciąży. Co innego Ty - jeśli prowadzisz firme handlujaca autami, a co innego ktoś kto chce sobie czasem dorobić i sprzedać jakies auto, tak jak Cinos.
-
Sens zakupu auta na handel.
> Jedna jedyna możliwość jaką widzę to kombinacja z kwotą sprzedaży na umowe KS z nowym nabywcą, tak > żeby zgadzało się z wartością brutto na fakturze... no ale to paskudny wałek, w dodatku > karalny i nie sądzę, żeby ktoś przy zdrowych zmysłach poszedł na taki układ kupując auto. 99% kupujących idzie na to, każdy w komisie pyta "jaką kwote wpisujemy?" , nie to że radzę, ale takie są realia.
-
Sens zakupu auta na handel.
> tu nie ma rzeczoznawcy > pierwszeństwo ma ten co jeździł, potem reszta pracowników, a pracownik jak nie chce to moze kogos > "polecic" > powie mi ktos w koncu jak jest z ta umowa jak kupie na FV czy moge sprzedać bez przerejestrowania i > jak jest z podatkiem od wzbogacenia jak sprzedam przed upływem 6M? Jak masz takie podejście do handlu autami (chcesz placic podatki) to dużo nie pohandlujesz, inni Cie wygryzą. Po co chcesz placic ten podatek ?
-
Sens zakupu auta na handel.
> tutaj będzie mozna je kupić tak ze wchodzisz na plac, biorę tego i na razie > bez otwierania, opinii rzeczoznawcy ale cena 11-13 kpln A co w tym dziwnego? tak się kupuje samochody , większość tak kupiłem bez jazdy próbnej > przykladowo kupuje za 12 jutro chce wystawic o 2 k taniej na otomoto za 20 > podatek od wzbogacenia? (kupuje pewnie na FV) musze przerejestrowac najpierw na siebie zeby potem > sprzedać na umowe k/s (nie będzie mnie w dowodzie rej) nic nie przerejetrowujesz, po co ? dajesz gościowi fakturę zakupu ze Ty kupiles to auto, i z gościem piszesz umowę ze mu sprzedajesz na drugi dzień, tyle co do podatku to oczywista sprawa ze można zrobić tak żeby go nie placic i chyba każdy by tak zrobil , może już ktoś nizej to pisal , nie czytałem jeszcze wątku - ale jak nie wiesz jak to zrobić to pisz do mnie na priv , normalna sprawa , nikt by się nie bawil w podatek
-
nissan terrano II 2.4 LPG
> czy to cos warte? rok 94. z LPG za 6 tyś. > coś szczegolnie trapi ten model? > jak z rdzą? > co koniecznie sprawdzic przed zakupem? Freda pytaj
-
Lamborghini Asterion LPI 910-4
ulala
-
Jakie auto kupić żeby nie traciło na wartości
zadbane w124
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Ciekawe, czy podpisałby papier, że gdyby okazało się, że ubezpieczenie nie działa, to on pokrywa > wszystkie szkody powstałe przy ewentualnym wypadku/kolizji. > dranio Jakby zapłacił, to może wtedy by się przekonal (i innych tez) ze jednak to nielegalne. Mi nic do tego, ja tak nie jezdze, choć nie ukrywam ze pare razy nawet w tym roku się zdarzylo mi jechać na takich tablicach lub bez tablic lub bez OC, jednak jak najkrótszymi drogami i ze zwiększoną uwagą, bo wiem co grozi. Chociaz z tym brakiem OC jest pewien myk ze da się załatwić, ale nie będę tu pisał publicznie, a tez nie mam 100% pewności ze ten myk zawsze zadziała
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Ależ rzeczywistość jest taka, że handlarze - oszuści oszukują z pełną świadomością, a nie dlatego, > że nie znają prawa. > Mają jeden uniwersalny argument "Wszyscy tak robią". > Wszelkie Twoje zapewnienia, że "naprawdę nie wiedzą", można włożyć między bajki. > dranio Jeśli chodzi o tablice wyklejanki to ja jestem pewny ze większość z którymi o tym gadałem to naprawdę nie wiedziało. Bo nie mieliby interesu w tym zeby np. mnie okłamywać, skoro ze mna interesów nie robili, a przykładowo - tak tylko gadaliśmy o aucie którym prywatnie podjechał. Z drugiej strony - co się dziwic skoro jak pisałem wyżej, znam dużą agencje ubezpieczeń która sama sprzedaje "wyklejanki" do zakupionych u nich OC miesięcznych... wiec dlaczego taki handlarz mialby się zastanawiać nad nielegalnoscia tego, skoro ubezpieczyciel to sprzedaje...
-
Z serii Czyja wina...
Wina czerwonego. Nie ma co gadać. Tamten się przyczynił, coś tam można mu dowalić, ale to czerwony spowodował kolizję. Ja nie raz byłem na miejscu czerwonego, tez przy skrecie w lewo, gdzie ktoś za mna szybciej pas zmienił po obszarze wylaczonym z ruchu i mi się wciskał - cóż, ja na miejscu czerwonego w takiej sytuacji wciskam klakson i trzymam go dość długo ale pasa nie zmieniam na chama żeby w niego nie wjechać... A poza tym - czemu czerwony nie patrzył w lusterko ? to ze zmienia pas od razu na początku tego pasa, nie znaczy ze ktoś go nie wyprzedza po wysepce/trawie/krawężniku/itp. - patrzeć w lusterko trzeba zawsze
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Macie jakieś TWA Mirek na AK? Nie TWA, ale na AK jest wielu ludzi którzy znaja rzeczywistość inną niż "święci" na AK opisują - stąd różne tam dyskusje > Se komentuj
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Jakby ludzie nie hodowali w domach zwierzaków to byłyby sklepy zoologiczne? Nie. Jakby ludzie nie > umieli pływać to byłyby aquaparki? Nie. A jeśliby ludzie kupowali wyłącznie auta w salonach to > istnieliby handlarze? Na podobnej zasadzie - nie. Nie byłoby też pola do popisu, gdyby > kupujący mieli jakiekolwiek choć pojęcie ogólne o budowie i zasadzie działania samochodu. Ale > prawda jest taka, że starczy pół puszki plaka, wosk z auchan położony na umyte auto, ładnie > zrobione zdjęcia i kupujący już aż się ślini, bo ma wszystkiego 2 tysiące, ale chce dobrą > dajmy na to Astrę. No więc tą Astrę czy Corsę kupuje, najczęściej nawet nie trzeba go do tego > namawiać w szczególny sposób ani oszukiwać. Przynajmniej mi nigdy nie zdarzyło się oszukać > kupującego. Zawsze jak coś pyta, to odpowiadam, że jest jak widać i proszę sobie oglądać. Ale > przecież nikt go nie będzie prosił, żeby jeszcze położył się pod auto i obejrzał podłogę. Nie > chce, to nie ogląda, kupuje i jest zadowolony. I tak to działa. Jay może potwierdzić. > Nie jest to żadne TWA tylko tak wygląda sprzedaż samochodów używanych w PL. Mało tego, tak samo w > gruncie rzeczy wygląda to u Turka w D, czy na placach na Litwie. Oglądaj, pasuje to kupuj, nie > to szukaj dalej ale nie zawracaj głowy i o jakiejś policji niech kupujący nie opowiada, bo to > mało poważne. Masz 100% racji. Tak wlasnie to wygląda w PL i WIĘKSZOŚĆ KUPUJĄCYCH kupuje od handlarzy i nie ma w tym nic dziwnego. Ja to ciagle tlumacze na AK i nie wiem czemu niektórzy tutaj żyją w innym świecie.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> A znają np. wygląd banknotów naszej waluty, albo stawkę podatku? Potrafią zrozumieć, co jest > napisane w Dowodzie Osobistym, czy Rejestracyjnym? > dranio Stawki podatku to chyba nie A banknoty to az za dobrze
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Tak tak Jay...kupili na allegro za 25zł nie będąc w WK i robią oczy ze zdziwienia, że nie można na > takich jeździć Nie no, co mam Ci tłumaczyć jak Ty wiesz jak jest - handlarz wzial w rozliczeniu jakies fajne auto na tablicach "wyklejankach" , używa go sobie przez pol roku prywatnie bo mu się podoba, co miesiąc bierze OC "miesięczne" i tyle ma kosztów... a potem ja mu mówię że na takich tablicach nie można jeździć (jak np. mi daje to auto zebym gdzies podjechał - wiele miałem takich przypadkow) to wielce zdziwiony
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Ja wiem, czy każdy, zobacz ilu jest zarejestrowanych userów, a ilu aktywnych na MK. > większość jeździ takimi ulepami perełkami, ale tylko nieliczni nie jeżdżą i ci właśnie wyśmiewają Tyle ze na privach rozmowy wygladaja nieco inaczej dużo ludzi mi mówi ze im się nawet nie chce komentować tego co na MK się dzieje (ze wszyscy wysmiewaja auta od handlarzy itd.) bo i tak się nie przegada... Tylko ja komentuje ,bo jak wiadomo ja lubie komentować
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> 100% handlarzy bardzo dobrze wie że nie wolno. > Pytanie pomocnicze: dlaczego handlarze sami nie jeżdżą? U mnie 90% jeździ na takich blachach prywatnymi autami Sami nie wiedzą - często im to mowie to są wielce zdziwieni
-
Którą "Igiełkę" wybrać ?
> http://otomoto.pl/pontiac-grand-prix-3-8i-195km-automat-climatronic-celica-C34532481.html > Miałem takiego wieki temu (nowego) i był niezwykle komfortowy i raczej trochę niezawodny (choć było > dużo czynności serwisowych typu wymiana pompy ABS, silników szyb, siłowników centralnego > zamka, radia, komputera sterującego silnikiem, uszczelek pod zaworami i tym podobne), ale tak > jak napisałem były to czynności serwisowe i to normalne. Grand Prix zawsze mi się podobał A to co wymieniles to normalne rzeczy eksploatacyjne, wiec nawet nie ma co mówić.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Nie szwindel, tylko przeciętny samochód od przeciętnego handlarza. Trochę odczyszczony, > wyplakowany, nawoskowany, może jakiś uszczelniacz chłodnicy albo maglownicy wlany, wypachniony > i oglądaj, kupuj jak pasuje. Tak to działa. Znaczna część ludzi takie pokupowała i jeżdżą i im > pasuje. Na AK zaś sami świętsi od papieża i tylko igłami z Watykanu jeżdżą po wikariuszach. Mądre słowa Tutaj na AK każdy wyśmiewa auta od handlarzy, a jakos większość Polaków takimi jeździ i nie narzekają.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Dziwię się, że po takich ewidentnych oszustwach, ktoś próbuje jeszcze coś sprawdzać. Dla > przeciętnego średnio rozsądnego człowieka, to sygnał, żeby spróbować gdzie wydać swoje > pieniądze. > dranio Przecietni klienci to idioci. Taka jest większość. Niewielki procent to tacy którzy rozsądnie kupują auto.
-
Merc dla zdjęciowych wróżek
> Problem polega na tym, że handlarz ustawiając taki przebieg oraz sprzedając auto na wyklejankach i > upierając się, że tak można jeździć wyraźnie zdefiniował do kogo kieruje tę ofertę. > Oczekuje on, że po auto przyjedzie kompletny idiota. W związku z tym mógł dokonać jeszcze jakichś > "drobnych usprawnień", których na pierwszy rzut oka nie widać, a które w jego mniemaniu > zostaną przez owego idiotę zaakceptowane równie gładko jak powyższe. > Jeśli ktoś nie jest idiotą to nie powinien chyba jechać bo może się rozczarować. Niestety ale 90% klientów to idioci i do takich trzeba kierowac swoja oferte. Jakby ten Merc miał przebieg +100 tys to nikt by nie zadzwonil, jakby miał rysę tez nikt.