Zawartość dodana przez Jay
-
Oglądamy, narzekamy
Marzę o takim Serio Ile dałeś jeśli można wiedzieć? Pewnie nie wyrwales go tak okazyjnie jak inne swoje auta?
-
S-max do oceny
> A ile takie w DE kosztują? Bo się zaraz może wyjaśnić wszystko. Zaraz ktoś napisze ze drożej niż w Polsce i ze nie warto i w ogole A prawda jest taka ze w D można znaleźć taniej tylko (jak nizej ktoś pisal) po gradzie, czy po stłuczce, czy z silnikiem do wymiany - a czy to złe auto? Pewnie w przypadku tego egzemplarza tez cos takiego było, ale czy to wyklucza zakup?
-
S-max do oceny
> Zapytaj czy ma ważnie niemieckie tablice, a nie plastiki z Allegro, bo inaczej kłamie i tym autem > nie można wracać na kołach, a wykupione OC "na przejazd" będzie ważne do pierwszej stłuczki. > Policja cię zatrzyma i sobie kłopotów narobisz. A chcesz robić interes z człowiekiem który na > wstępie cię okłamuje? Po co pytac, przecież wiadomo ze to wyklejanki. Ale handlarz wcale nie oklamuje celowo, tylko może po prostu tego nie wiedzieć. Znam mnóstwo takich handlarzy którzy naprawdę mysla ze na wyklejankach + OC można jezdzic.
-
S-max do oceny
Wyglada fajnie Ja bym jechal obejrzeć Bo przez net to ciężko cos powiedzieć Nie ma niczego podejrzanego raczej
-
Nowy Fiat Doblo. Inny niż wszystkie?
> ale nowa seria ducato/boxer/jumper to mnie się nawet widzi u mnie tym lata Straż Miejska jako pierwszy w miescie ten nowy się pojawil wlasnie w ich barwach piękny dostawczak
-
Nowy renault Espace
> Ja tam jakoś dawałem i daje radę. > Ale oczywiście argumenty do mnie przemawiają, zwłaszcza ten z obijaniem. > Natomiast nadal uważam ze drzwi przesuwne nie są koniecznością, tym bardziej ze szpecą auto. ja akurat tylnych drzwi prawie w ogole nie używam, ale jak już jezdze wieksza ekipa to wole zdecydowanie przesuwane - dla mnie maja więcej zalet ale to już chyba subiektywna ocena
-
Nowy renault Espace
> To nie ma znaczenia, bo jeśli tam staniesz to i tak po powrocie okaże się, że obok jakiś idiota > zaparkował na styk. prawda
-
Nowy renault Espace
> to nie parkuj w ciasnych miejscach. ja nie parkuje, ja parkuje zawsze na końcu parking jak najdalej od wejścia... ale mowie o przeciętnych ludziach, zawsze się pchają blisko tam gdzie tłok - stąd bardziej by docenili drzwi przesuwane poza tym ja nie mam dzieci i tylnych drzwi ani bagażnika w moim kombi nie używam raczej
-
z jakiego audi jest ta zaślepka AIRBAG ?
> Niestety nie 3 sportback przed liftem ?
-
Nowy renault Espace
> fajny bardziej SUV niż VAN. Strasznie wysoki próg chyba crossover
-
Nowy renault Espace
Czy ja dobrze widze ze to crossover w segmencie vanów?
-
Nowy renault Espace
> Nie wiem co jest nietypowego dla rodziny z dziećmi ze musi mieć drzwi przesuwane w samochodzie? > Dzieciaki nie wyjdą przez normalne dzwi czy co ? otworz szeroko drzwi (tak żeby wyjac dziecko z fotelika) na ciasnym parkingu pod marketem... nie da się otworzyć drzwi
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Jak wyłapiesz po 200 metrach, że auto nie pali na ciepło/zimno. a w czym Ci to przeszkadza jak cena dobra? dobra cena to się bierze, później sobie ponaprawiasz
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Parę dni temu sprzedawałem auto i kupiec pytał kiedy był wymieniony rozrząd. Dostał odpowiedź, wpis > w książce serwisowej i fakturę z ASO. Podejrzewam, że nie pojedzie go wymienić i oszczędzi > trochę pieniędzy. Pytanie czy kupujący uwierzy we wpis w ksiazke i fakturę z ASO. > Kłopot z tym wątkiem polega na tym, że do jednego worka wrzucone zostały auta za tysiąc złotych i > sto tysięcy złotych. Zgadza się
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Odpowiadając na pytanie z tytułu wątku na ostatnim przykładzie. > Jadę na giełdę, znajduję auto którego szukam, chodzę dookoła auta, oglądam z każdej strony, > sprawdzam wszystko "na oko", > sprawdzam czy wyposażenie działa, sprawdzam kontrolki przy odpalaniu, słucham silnika, robię parę > rundek po placu i kupuje. > Żadnych pytań o rozrząd, przebieg czy był bity i czy Belg bardzo płakał jak go Pan zabierał. > Żadnych SKP czy ASO. > Na końcu negocjuję cenę i tak to z grubsza wygląda. > I tak cieszę się bezproblemową jazdą od 2,5 roku. Widac ze jesteś normalny klient Ale wbrew temu co pisza - takich jak Ty jest większość klientów U mnie , serio , NIKT , NAPRAWDE NIKT ,nie wzial zadnego samochodu przed zakupem ani do SKP ani do ASO ani do zadnego warsztatu. Każdy oglada, przejedzie się i kupuje albo nie. Zadnych pytan o przebiegi i historie, przecież wiadomo ze bez sensu pytac, i tak prawdy nikt nie pozna, nawet sprzedawca nie zna.
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Klientów jest mało, ale sprzedawcy wiecznie zarobieni i nie mają czasu odpowiadać na pytania? Zgadza się. Bo ciagle cos trzeba przerzucić, to tu to tam. To kupic, to sprzedać (handlarzom, miedzy komisami), to wymienić na inne, tu się zamienic z kims autem na inne auto, tu rozliczyć, tam komus cos obejrzeć, kupa roboty, czasu mało, a pieniądze małe
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Czyli rzucasz biznes, w którym nie trzeba się wykazać nawet minimum wyrozumiałości dla klienta? Klienci są ok, raczej nie spotykałem się z wiekszoscia pytan jakie tutaj ludzie opisują w tym temacie. W większości klienci sa normalni - o nic nie pytaja, ogladaja auto i kupuja albo nie. Ale inna sprawa ze klientów jest mało i ciężko wyżyć tylko z tego biznesu, zostawię to sobie jako hobby może.
-
co do chłodnicy???
> G12++ dokładnie, a w ASO już takich nie ma, są tylko G13
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> kluczowe pytanie: dlaczego sprzedaje? u mnie bys uslyszal dźwięk rozlaczonej rozmowy
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> Na miejscu prawie w ogóle nie rozmawiam z handlarzem, (tak tak handlarzem, bo kupuję tylko auta > sprowadzone), oglądam, sprawdzam, czy wszystko działa, robię jazdę próbną (wystarczy mi 200m), > mówię, handlarzowi, gdzie był malowany i co jest do zrobienia na już, później proponuję swoją > cenę, pytam o papiery itp. I to jest najlepsze podejście. Nie ma co gadać, tylko trzeba samemu sprawdzać a rozmawiać tylko o cenie.
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> po co używać telefonu? Przeglądam cenniki w internecie, idę na jazdy próbne, a jak się zdecyduję na > konkretny model, to negocjuję ceny w kilku salonach osobiście dobra rada, na temat
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> No i właśnie: skoro zarobienie nie jest możliwe to odpowiedź, która wzbudzi moje podejrzenia, że > pozbywa się kłopotu spowoduje że nici z transakcji. Tylko ze skoro coś jest oczywiste to po co pytać. Jak widać że to nie jest auto przywiezione na handel (ewentualnie "jezdzilem pol roku i sprzedaję" - czyli pol roku temu przywiozl na handel i nie było chętnego ale nadal na nim zarabia) to wiadomo że pozbywa się kłopotu. Po co wypytywać, jakby mnie ktoś zapytał dlaczego sprzedaje ten samochod, to bym na pewno wymyslil na maxa smieszna historie az nierealną , lub jeśli bym nie miał czasu na żarty to bym się rozłączył - bo nie mam zamiaru gadać z ludzmi którzy wypytują o głupoty, zamiast konkretnie.
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> A nie interesowałoby Cię dlaczego ktoś sprzedaje młode, w 100% sprawne, bezwypadkowe, w doskonałym > stanie technicznym i z małym przebiegiem auto tylko po to żeby się przekonać jak wielka jest > jego utrata wartości? Przeciez to oczywiste dlaczego sprzedaje - chce zarobić na tym aucie lub pozbyć się kłopotu (w zalezonosci od auta raczej łatwo domyslec się która z tych opcji). Nie pytajmy o rzeczy oczywiste bo nie wyglądamy wtedy zbyt poważnie
-
Sprzedaż samochodu przez komis
> Dostaję smsy typu "nasz klient jest zainteresowany zakupem auta ale przez komis..." Oczywiście > podany adres komisu itd. O co w tym chodzi ?? Na czym to polega? A na czym ma polegać? Chcą zarabiać bez inwestowania we "własne" auta, wiec lepiej jak klienci wstawiają - logiczne i uczciwe
-
Od czego zaczynacie rozmowę przy kupnie auta ?
> m.in dlaczego sprzedaje... jak takie pytanie zadaje kupujący, to od razu można myslec ze jakiś wariat (bez urazy) i nie można go traktować zbyt poważnie, ja przynajmniej od razu po takim pytaniu bym pomyslal ze nie ma sensu dalej gadac i bym go spławił