Zawartość dodana przez Marcin L.
-
[KzAK] Hyundai Sonata
> Ja chcę limuzynę w gazie! Omega B FL.
-
C5, mondeo, laguna 30 kzł?
> Jest twardziej niż w dwójce. Twardziej to mało powiedziane. II do III to jak kanapa do wozu drabiniastego. Co prawda nie jeździłem wieloma samochodami, a niektórymi tylko jako pasażer, ale tak twardym samochodem jak Laguna III jeszcze nie jeździłem.
-
Sytuacja na drodze - skręt w lewo
> Gdyby krzyżówka była większa to zielony nie miałby wątpliwości ze > żółty porusza sie od dłuższego czasu z pierwszeństwem a tak włącza mu sie zasada prawej > strony. Podobne pod tym względem skrzyżowanie jest w Warszawie tutaj (Kaczeńca/Skrzyneckiego): https://www.google.pl/maps/@52.22742,21....Fuvgtycp9YQ!2e0 Skręcając w lewo ustępujemy pierwszeństwa jadącym prosto, ale jeśli uda nam się skręcić równocześnie ze skręcającym w prawo z naprzeciwka, to na odcinku kilku metrów nabywamy przed nim pierwszeństwa.
-
Okna
> Wilgoć jest efektem słabej wentylacji, a nie własności izolacyjnych szyby. Przeważnie to połączenie obu czynników. Za wysoka wilgotność i złe własności izolacyjne szyby/okna. Ja pozbyłem się pierwszego problemu (momentami schodziłem nawet poniżej norm), a mimo to wilgoć na szybach się pojawia.
-
Czy większe auto przy dziecku to nagroda czy kara :)
> Nie widzę problemu. Malibu załadowałem na 2 tygodnie lepiej niż Captivę Miałem Omegę, więc mała nie była. Mimo to pakowanie się do niej to była porażka. Jeszcze o tyle dobrze że zawiasy bagażnika nie wchodziły do wewnątrz, ale wydaje mi się że jeszcze teraz produkuje się sedany z wchodzącymi zawiasami... Abstrahując od dzieciaków. Później miałem Megane II hatchback i przewiozłem tym sprzętem trzymetrowy stół i 4 krzesła naraz (wszystko spakowane w kartonach oczywiście). W Omedze byłoby to niemożliwe.
-
Czy większe auto przy dziecku to nagroda czy kara :)
> Przy pierwszym dziecku kupiłem większego sedana - nigdy więcej. Popełniłem ten sam błąd. Od tej pory mam awersję do sedanów.
-
I jak tam odpalanie w mrozy ?
> dzisiaj diesel od mojego sąsiada kręcił kręcił ale nie chciał odpalić Moja sąsiadka w zeszłych latach poległa już łącznie 3 razy, przy temperaturach minus 20-30 stopniach. Dwa razy na ulicy i raz od razu na parkingu. Za każdym razem paliwo arktyczne z jakiejś markowej stacji (Statoil, BP albo Shell, nie pamiętam). Samochód to Citroen C-Crosser jakieś HDI (żeby nie było, że nie na temat ).
-
I jak tam odpalanie w mrozy ?
> U mnie -17*C i odpalił bez problemu tylko że HF zastrajkowało i nie chciało zamknąć auta później > od taiło Podczas ostatnich mrozów po raz pierwszy odpalałem klekota przy tak niskiej temperaturze, -20*C. Szedłem do samochodu z takim lekkim niepokojem, ale udało się za pierwszym razem. Przy czym ale pierwsze sekundy pracy nie przypominały normalnej pracy diesla. Aż się boję co będzie przy niższych temperaturach. O ile w sprawnym benzynowcu praktycznie tylko stan akumulatora się liczy, to w dieslu jest ruletka. Nawet tankując "arktyczne" paliwo, poniżej -20*C można nie odjechać... Mając benzynowca, temperaturami do -25*C nawet się nie przejmowałem.
-
BMW e46 poziom halasu w kabinie
> masło maślane w tym artykule jest jeżeli chodzi o 2.0d > wymieszane parametry silników 136 KM i 150KM Nie znam się. > i dB podane na 4 biegu... Katalogowo wszyscy tak podają. To chyba nawet lepiej?
-
BMW e46 poziom halasu w kabinie
> zmierz jakąś aplikacją na telefon Wynik pomiaru bardzo zależy od wielu czynników: - nawierzchnia - kierunek wiatru - miejsce pomiaru - kąt i sposób trzymania telefonu Ja mierzyłem i wyniki potrafiły różnić się o +/- 5 dB. Mogę w ciemno powiedzieć że w tym modelu przy tej prędkości jest 65dB i będę miał pewnie lepszą trafność niż wynik z telefonu O tutaj piszą że niewiele się pomyliłem http://www.motoryzacja.autogielda.pl/?343
-
smierdzące dywaniki
> A ja polecam RezawPlast. Ja mam o nich nienajlepszą opinię. Może nie śmierdzą typową gumą, ale emitują jakiś dziwny zapach, szczególnie gdy samochód się nagrzał. Zapach BARDZO intensywny, podobny do mdłych słodko-chemicznych perfum. Do tego stopnia nieznośny że po dłuższej jeździe bolała mnie głowa... Nie przestały "pachnieć" do końca zimy (kilka miesięcy). Pod koniec już zdecydowanie mniej, ale zdecydowanie wyczuwalnie. Niestety NIE polecam.
-
Zabrali mi DR
> chyba nigdy nie widziałes testu ksenonów... Są różne rozwiązania. Jeśli chodzi o ekstremalne przypadki, to w Omedze trzeba było się naprawdę postarać aby to zobaczyć, za to w Lagunie światła kręcą się jak lasery w dyskotece...
-
Zabrali mi DR
> Czyli przy obciążonym aucie walisz ludziom po oczach? Czyli mając nóż od razu jestem mordercą? Oczywiście nie pochwalam takich przeróbek, ale świat nie jest czarno-biały - sam brak poziomowania nie jest jakiś strasznym problemem jeśli kierowca jest ogarnięty i wie do czego służy ręczny korektor ustawienia świateł, a reflektor jest przystosowany do palników ksenonowych (kształt odcięcia światła). Co prawda jest parę wyjątków które opisałem wcześniej gdzie ciężko jest korygować ręcznie, ale takie sytuacje zdarzają się częściej np przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia czy na łukach drogi gdzie wspomniane poziomowanie też nic nie daje. Podsumowując, nie pochwalam, ale pod pewnymi warunkami nie jest to duże przewinienie.
-
Zabrali mi DR
> Jedynie przy przejeździe przez próg.... ale nawet samopoziomowanie w takiej sytuacji nie nadąża. A dlaczego miałoby nadążać? Poziomuje się do ramy a nie do poziomu gruntu. Jak staniesz przednimi kołami na progu to będziesz świecił w górę tak samo jak samochodem bez poziomowania. Identycznie autopoziomowanie nie pomaga na dziury. Jedyne zastosowanie tego układu to poziomowanie do obciążenia na pokładzie oraz podczas gwałtownego przyśpieszania (przód unosi się do góry, bardzo dobrze było to widocznie w Omedze z miękkim zawieszeniem). O hamowaniu nie wspominam, chociaż tu też się przydaje (światła się podnoszą i nie ma ograniczonego zasięgu światła).
-
Ikonka dystrybutora na tablicy zegarow
> Jak nie ma strzałki, to stronę po której jest wlew wskazuje umiejscowienie węża z pistoletem na > ikonce dystrybutora . Niestety w VW Caddy 2005 nic się nie sprawdza. Nie ma strzałki, wąż na ikonce po prawej, a w rzeczywistości wlew po lewej.
-
nowa jedna opona a trzy stare...
> Patrz np. na angoli - oni mogą mieć każdą oponę inną i dobre jest (a warunki mają gorsze niż my ). Ostatnio jeździłem na dojazdówce bo żona rozwaliła oponę na krawężniku. Wysokość koła ta sama, ale profil, szerokość i bieżnik inny. Wyraźnie było czuć że z kołami coś jest nie w porządku, zarówno przy przyśpieszaniu, jeździe na wprost, skręcaniu, jak i hamowaniu. Na co dzień nie chciałbym tak jeździć. Przy okazji - miałem ten sam problem co autor wątku, tzn zimówki po jednym sezonie, przebieg podobny. Założyłem nową na przód i na suchym/mokrym jeździ jak przed "kolizją", czyli idealnie.
-
Xenon, Insignia i Audi
> Różnica jest widoczna ale jak dla mnie to nie jest to żadna rewelacja, tym bardziej, że przeszkadza > to innym. Przejeździłem już parę lat na ksenonach i dopiero wczoraj błyskały mi z naprzeciwka jadące samochody... tylko że jechałem Golfem z reflektorami halogenowymi*. Więc raczej ciężko jest mi się z Tobą zgodzić. Ksenony przeważnie mają bardzo wyraźną granicę odcięcia świateł i mają spryskiwacze przez co w jesienną pogodę oślepiają mniej niż zachlapane błotem halogeny. *) uprzedzając wątpliwości - reflektory poprawnie ustawione, nawet za dobrze, bo granica świateł jest bliżej niż u mnie w Lagunie.
-
czas na zmiane wycieraczek....
> Czy Motgm daje rade? Oryginal Forda jest Ok ale nietrwaly. A moze Valeo lub Bosh? Motgum daje rade w tradycyjnym typie wycieraczek. Płaskie nie dają rady... Kupiłem na stronie producenta do Laguny, skrzypią, przeskakują, bardziej rozmazują niż zbierają. Z radością wróciłem do starych używanych oryginałów i mam spokój (już 1,5 roku).
-
Nowoczesne samochody i ich komputery
> Rada dla innych - jak wasz samochód zachowuje się dziwnie, to warto go zrestartować zanim > wybierzecie się do serwisu. Zgadza się. Ja ostatnio miałem problem z czujnikiem ciśnienia w jednym kole. Po każdym uruchomieniu samochodu na ekranie świeciło się na czerwono "Opona przebita" i STOP. Nie do skasowania z manetki. Tylko że obok, zamiast 0,0 które pojawia się przy przebitej oponie, pokazywało się prawidłowe 2,4... Oczywiście ciśnienie w oponie też prawidłowe. Czułem że coś się po prostu "zawiesiło". Przy okazji gdy byłem na stacji, spuściłem powietrze do mniej niż 1,0, odpaliłem samochód, napompowałem ponownie i cud, komunikat zniknął.
-
Nowe, duże kombi - pomysły?
> No nie jest to Lexus ani klasa S ale jest naprawde cicho. Ale zawieszenie się nie tłucze > (przynajmniej u mnie ale auto ma dopiero 30 kkm). Porównuje do np Mondeo Mk4 ale diesla- u > mnie jest o wiele ciszej. Dotyczy to również wysokich predkości. Nie to że się tłucze, ale "wyraźnie przenosi do środka informacje o strukturze jezdni" Może to kwestia opon i diesla (dodatkowo mam automat które jeszcze podnosi wagę auta).
-
Nowe, duże kombi - pomysły?
> Jest ściemniacz zegarów i wyświetlacza kompa pomiędzy zegarami ale raczej nie ściemnia wyświetlacz > na środku deski rozdzielczej (nawigacja+radio). Klima to tylko dwie cyfry oznaczające temp i > nie przeszkadzają. Nawigacji nie ściemnia, trzeba regulować osobno joystickiem przy ręcznym. Za to nawigacja ma automatyczny tryb nocy (ciemne kolory i inna jasność ekranu). Jak dla mnie jest ok, praktycznie się nie dotykam regulacji.
-
Nowe, duże kombi - pomysły?
> W benzynowej Lagunie nie słychać równiez silnika, nic nie słychać. Trochę przesadzasz. Jeździłem benzynowymi Lagunami i rzeczywiście na postoju jest bajka. To że silnik pracował widziałem tylko po obrotomierzu. ZERO wibracji, żeby usłyszeć SZMER silnika musiałem wyłączyć nawiew, bo nawet na pierwszym biegu silnik dmuchawy zagłuszał dźwięk silnika. Ale już podczas jazdy było normalnie jak na ten segment. A zawieszenie powiedziałbym nawet jest dosyć głośne, ale to pewnie dlatego że jest twarde. Jeździłem używanymi, ale kilkoma sztukami i wszystkie tak samo hałasowały.
-
Nowe, duże kombi - pomysły?
> dzięki - właśnie ku Lagunie się skłaniam, bo jeździmy renówkami od paru dobrych lat i lubię ten > rodzaj komfortu... Laguna II a Laguna III to dwa kompletnie różne światy jeśli chodzi o komfort. Jeździłeś już LIII?
-
Nowe, duże kombi - pomysły?
> Wszystkim da się jeździć, ale Octavia to chyba jedyny kompakt z belką. I owszem, jest głośniej i > gorzej się prowadzi od wielowahacza. Belka w kompakcie - to ŻENADA. Laguna III ma belkę z tyłu.
-
zjawiska "pogodowe" na autostradzie
> na koncu pasa Na początku pasa w dodatku później przebijając się przez ciągłą linię zamiast wykorzystać "rozbiegówkę". Właśnie ostatniej soboty widziałem takiego artystę. Co prawa nie na autostradzie, ale na ekspresówce. Przez chwilę myślałem że chce pojechać pod prąd, bo ustawił się pod sporym skosem. Drugi artysta wjechał na ekspresówkę pasem zjazdowym. Widok auta wyskakującego nagle zza ekranów wprost na lewy pas - bezcenny. Na szczęście kierowca zorientował się że "coś nie halo" i wrócił na pas zjazdowy. Zatrąbiłem na niego żeby wiedział że coś jest nie tak. Tylko że to nic nie dało. Gościu przejechał pod prąd na środkowy pas zieleni, przejechał kawałek i znów zawrócił. Pewnie przegapił zjazd i się cofał. W internecie ogląda się to z uśmiechem na ustach, ale na żywo to zupełnie inne "doznania".