Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

TWENTIS

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez TWENTIS

  1. > W jakim zakresie? W pełnym Dostawałem certyfikat, że auto nie ma przebitych numerów itp. Robił odciski z VIN i badał pod mikroskopem itp.
  2. Kupowałem kilka razy ale z biegłym sądowym. Kazałem za każdym razem robić mechnoskopię.
  3. > koleżanka jest typowym dowodem na to że polaczkowi nie ma co iść na rękę, mogli od razu dzwonić na > Policje Wiesz, tak nie do końca. Ona stanęła okoniem jak koleś zaczął wymyślać pierdoły. W stylu "Paaani cały błotnik do roboty" - jakby mu nówkę sztukę 2 dniową z salonu rozwaliła. W żadnym momencie nie chciała uciec od odpowiedzialności. To jest samotna matka wychowująca dwóch dorastających synów, których ojcie zwiał z 20 lat młodszą i nie płaci alimentów. Nieważne... Poszła dziś rano do niego z oświadczeniem - tam jest miejsce na dane poszkodowanego. No i okazało sie, że koleś nie ma dowodu rejestracyjnego - policja mu zabrała jakiś czas temu za stan auta Tak, że koleś ma zrobić przegląd odzyskać dowdód i będzie działać.
  4. > Genialny topic... > Niedawno było jak to źli instruktorzy uwzięli się na niepotrafiącą zmieniać biegów dziewczynę, > teraz wątek o złych poszkodowanych, którzy chcą zadośćuczynienia za uszkodzenie pojazdu... Co > będzie następne? > A tak serio... Po pierwsze - sprawcą kolizji nie może być pojazd, który się nie porusza. Po drugie > Art. 23.1.b Ustawy PoRD... (cyt: 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany: (...) > przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną > ostrożność, a w szczególności: > a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego > utrudnienia, > b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym > upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.). > Masz jakieś wątpliwości jeszcze? Jestem w stanie zrozumieć, że się kogoś lubi itp. itd. ale bez > przesady - ośmieszać się prezentując swoją niewiedzę na forum motoryzacyjnym i szukać poklasku > dla swoich teorii nieumocowanych prawnie... Ja nie mam wątpliwości Napisał bym odręcznie kartkę z nr polisy i oświadczeniem, ale jak to bywa w biurze rozpętała się burza mózgów [?] Szczególnie, że przypadek nie jest standardowy. W stylu cofała, nie patrzyła i przywaliła.
  5. > Nic nie rozumiem. Było zdarzenie, Jest sprawca i poszkodowany. To o co chodzi? O zniżki, o > oświadczenie, o wymiganie się od odpowiedzialności, czy o co w końcu? Bo ja się już pogubiłem. Głowne clu było, że ktoś "uszkodził" Ci coś co było już uszkodzone i Twój wpływ na to coś był żaden. Coś jakbyś przebił oponę a ja jeszcze raz wbiłem Ci nóż. Jutro rano pójdzie do niego i zobaczymy co z tego wyjdzie.
  6. > I tak to jest w sumie facet poszedł jej na reke bo spieszyła sie do pracy i teraz ma ... > Ja w takich sytuacjach albo chce oswiadczenie od razu albo wzywam policje bo potem właśnie tak to > sie kończy... Nikt tego nie chce robić Taki pomysł się przewinal
  7. Dlaczego zabrać prawo jazdy ?
  8. > tak po prawdzie to dla gościa flaszka 50/100,- to jest namacalna 'wartość' bo jeżeli ten błotnik No tak chciała mu dać. Kupiła jakąś lepsze Finlandie za 50 zł Ale gościu się pośpieszył > jest w stanie jaki opisałeś to ubezpieczyciel nic mu nie da. Nie uda mu się wmówić > likwidatorowi, że takie dotknięcie pogorszyło stan elementu. > Można mu to też uświadomić. Myślę, że nawet jak u powie, to do niego nie dotrze. Pewnie pojechał do kumpla ten mu poiwedział 1200 dostaniesz, wyszpachlujemy za 200 albo zostaw i jeździj dalej. Czy ona musi w oświadczeniu dokłądnie opisać co mu uszkodział. Bo mówi, że się nie przyglądała aż tak, tylko widziała szpalchle i rdze. Zresztą ma w aucie tak małe uszkodzenie, że nie wiem co koleś chce wymyślić. Mówiła, że koleś twierdził przez domofon "Paniiii caaaały błotnik" On może jej kazać wpisać coś [ona oczywiście oleje] i on tego nie podpisze? I co wtedy policja? Po prawie 2 dobach?
  9. > Bez jaj, 50 zł to nie majątek więc niech kobiecina się nie martwi, że poleca jej strasznie te > zniżki. Ja jej wina to niech wszystko potoczy się zgodnie z procedurą i po sprawie. Żadnych > 100 zł niech nie płaci bo po co i za co ? To samo jej powiedziałem O ile zwiększy sie jej składka na aucie jak ma 60% zniżek? Dawanie flashi albo 100 miało by sens jakby miała małe zniżki albo dużo aut.
  10. > no jak nie jej wina? cofaja i samochod sie nagle zmaterializowal? IMO probuje szukac jelenia i to > bezczelnie NIe. No jej wina. Ale chodziło o to, że on nagle się ocknął. Pomijamy fakt, że jemu nic się nie stało. Teraz chce widać kasę
  11. > Nooooo. Gość krzyczy, że wzywa policję, a ona zwiewa z miejsca kolizji przed ich przybyciem? Bez > spisywania oświadczenia? Teraz, to może się okazać, że była pod wpływem, albo gość szpachel, > to własną nogą połamał, jak w niego wjechała ( czytaj, jak się młotkiem na budowie walnął ). > Takie sprawy, to się już, zaraz, na miejscu załatwia. Niestety. Bo później, to trzeba dowody > własnej niewinności fabrykować. Nie. Wczoraj cofała, ale on machnął ręką, że później się dogadają. On tam jest codziennie i będzie jeszcze przez 2 tyg. Więc ona dogadała się, że jutro. W sensie dziś. Ale nie zdążyła, bo koleś uwiesił się na domofonie o 6.30 Teraz to zastanawiamy się, czy jak będzie fikał to powiedzie, że on wjechał na parkingu. Też możemy mieć :świadków:
  12. > Tego nie wiesz, ile i jakich aut ma na siebie ubezpieczonych. Do tego straci chyba nie tylko w > jednym roku, ale będzie odrabiała zniżki ze 3 lata? Ma jedno auto Spadek zniżki to z 50 zł na rok Jakby wzięli tylko flahe to się opłaca a jak chcą papier to nie będzie im jeszcze flaszki dawac
  13. > Ciekawie zaczyna sie robic. > Pewnie naga chcieli zobaczyc, skoro natychmiast kazali zejsc > Mogla sprobowac chiociaz z ta flacha zalagodzic temat. > Jezeli auto robotnikow rzeczywiscie bylo tak poobijane wczesniej to pewnie kobieta z %%%%% pod > pacha bez problemu zalagodzilaby temat. > Teraz chlopaki moga postanowic zorganizowac wieksza bibe z odszkodowania. Miała flahe ale nie zdarzyła Jak wróciła z pracy już ich nie było a rano oni pierwsi przylecieli
  14. > Znaczy nie poczekała na policję i pojechała? No to sobie nieźle narobiła. Jego tez nie było Może blefował
  15. > Koniecznie na udry. Przyjedzie radiowóz z dwoma miłymi panami, jeden pan wypisze robotnikowi za > nieprzestrzeganie, drugi wypisze koleżance, za udry. Koleżanka straci zniżkę, zapłaci mandat, > zostanie obdarzona punktami, a robotnik, właściciel klamora dostanie jakiś tysiączek za > podrapany szpachel ( wiem, bo osobiście odebrałem za szpachel 1200 złociszy ) z którego > zapłaci stówkę, dwie czy ile tam jest, za nieprzestrzeganie. Niezły interes takie udry. No prorok jakiś Koleżanka przyszła do pracy i opowiada, że koleś zadzwonił o 6.30 rano domofonem i zarzadał, że ma natychmiast zlecieć na dół i załatwić sprawę. Koleżanka mówi, że jest goła, dzieci rozbabrane, że za 20 minut. NIe, teraz natychmiast. Cały błotnik zniszczony Na co ona, że przecież u niego na tej rdzy ze szpachlą nic nie ma, a u niej pękło szkiełko części lampy - lampa cała, plastik pod spodem cały żarówka cała. Puknęła - pękło szkło i tyle - nie jechała po nim. To on na to, że wzywa policje. Nie miała czasu gadać i pojechała do pracy.
  16. > No błotnik coś tam dostał, tylko jak pisałem, mówiła, że to rdza na szpachli. > Ma im powiedzić, żeby szli sobie szybko ? > W sensie terefere do Ciebie ? To znaczy inaczej. Jak nie ma uszkodzeń nie ma oświadczenia?
  17. > Jakie zniżki, jak nie ma uszkodzeń? No błotnik coś tam dostał, tylko jak pisałem, mówiła, że to rdza na szpachli. Ma im powiedzić, żeby szli sobie szybko ? W sensie terefere do Ciebie ?
  18. > a jest tak zupełnie pewna, że nic z niego nie biorą? Może mają tam choćby zgrzewkę wody, jedzenie > itp rzeczy których w T4 nie widać. to niech postawią na środku - będzie im łatwiej chodzić 10 m bliżej w końcu po wodę i jedzenie MUSZĄ chodzić do samochodu < 30 sek. Inaczej umrą w drodze do auta
  19. > Koleżanka wjechała w stojący samochód i szuka teraz jakiś dziwnych wytłumaczeń, powinna spisać > oświadczenie tym bardziej, że chłopaki poszli jej na rękę i zgodzili się spisać później, bo > spieszyła się do pracy. Ona nie neguje tego, ale dojechała do pracy i mówi, że jej to nei pasuje.... Stąd zapytała innych. Poradziałem jej, żeby kupiła dużą wódkę i szła się dogadać.
  20. > to jest w 100% jej wina, uderzyła w zaparkowany samochód gdzie Ty widzisz winę kogoś poza nią? Ja wiem, że to akademickie gadanie, ale jakby nie złamali przepisu / zaparkowali prawidłowo, to by nie było zdarzenia > Mogła ocenić, że się nie zmieści i iść poprosić o przestawienie w miejsce nieutrudniające jazdy. Mówiła, ze miała już stanąć, ale parktronic jeszcze pipał, że może > Zakaz wjazdu ich IMHO nie dotyczy bo aktualnie wykonują prace konserwacyjne - jak to sobie > wyobrażasz inaczej? latanie po paczkę kołków do auta po drugiej stronie osiedla? Pytałem, to jest osobówka - nic z niej nie biorą. Tylko przyjeżdżają i odjeżdżają. Parking dla nie mieszkańców jest 50m dalej.
  21. Koleżanka własnie opowiedziała historie. Robotnicy ocieplają bloki. Cofała pod blokiem i udeżyła w samochód tych robotników. - stojący w połowie na trawniku / połowie na drodze - na wjeździe na parking jest, że zakaz wjazdu - nei dotyczy służb komunalnych i mieszkańców posesji [nie są ani tym ani tym] U siebie ma uszkodziny środek lampy. U nich w jej mniemaniu NIC - rant błotnika był już widać walnięty, szpachlowany, spawany i malowany i przerdzewiał - to taki stary robolski T4. Śpieszyła się do pracy więc umówiła się, że spiszą oświadczenie później. Generalnie nie neguje, że walnęła, wkurza ją tylko, że polecą zniżki za coś co nie jest do końca jej winą. Musi pisać, czy iść z nimi na udry?
  22. > Witam. Jasne, że bym założył takie oponki Nie ma co wydziwiać, zakładaj i jeździj. jasne a na zime odczep takie z pomostu w Ostrodzie
  23. > A dlaczego ma być niebezpieczne? > A co mam zrobić? Mowa jest o tym czy opona ma być zamontowana w samochodzie czy nie. > A dlaczego nie mam zabierać głosu. Uważam, że to jest po prostu czcza paplanina producentów opon i > tyle. > Nie rozumiesz. Chodzi o wpajanie ludziom dziwnych "obowiązków". Że jak opona za stara to trzeba > wymienić, jak olej ma rok to trzeba wylać. Nie ważne, że opona całkowicie dobra, a samochód > zrobił niewiele przebiegu. > Trzeba wymienić, bo producent wymyślił sobie ściemę i ją propaguje. > Wcale bym się nie zdziwił gdyby rządzący wpadli na pomysł by to prawnie uregulować i nakazać > wymianę szyb czołowych co pięć lat. W dużym uproszczeniu - jeżeli nie czujesz różnicy między oponą 12 letnia a nową to patrz j/w Bo ja czuję. Na jednej jeździ się jak na nawoskowanych baletkach a na drugiej normalnie.
  24. > ubezpieczenie działa pod warunkiem że niesprawność nie miała wpływu na ewentualny wypadek. A jakas podstawa prawna? Bo wiesz, to, ze auto nie ma przeglądu nie znaczy że jest niesprawne i mając przegląd nie znaczy, że jest .... Chodzi mi cały czas o podstawę prawna. Czy ustawa o OC mówi coś o przeglądzie? Jakieś inne przepisy?
  25. > Nic tej oponie nie jest. Sporo samochodów jeździ na jeszcze starszych oponach lub na oponach > totalnie zużytych. Ale to nie znaczy, że jest to bezpieczne > Rozumiem oponę, która ma takie pęknięcia, że palcami można płatki gumy wyrywać ale opona, która > nigdy nie była używana i leżała sobie w garażu czy piwnicy to normalna opona. Wszystko zależy później o tego co z nią zrobisz. > Zakładaj i jeździj nic się nie stanie. A to, że trzeba wymieniać "bo opona się starzeje" lub "bo > bieżnik nie może mieć tyle, a tyle" to takie kity wciskane przez producentów opon tylko po to > by opony się sprzedawały. Jak tak piszesz, to znaczy, że nie umiesz odróżnić w czasie jazdy na czym jedziesz. To nie jest źle, bo nie każdy jest Kubicą, ale znaczy też, że nie powinieneś zabierać głosu w takim temacie. Sorry > Wcale bym się nie zdziwił gdyby nagle producenci szyb zaczęli nagonkę na to że trzeba wymieniać > przednią szybę co 5 lat, bo się rysuje i pogarsza widoczność. Ale szybę wymieniasz jak ma rysy, pekniecia czy dostaje mleka. Ja wymieniam. > Odpowiednio rozpowszechnić taką ściemę we wszelkich mediach, pompować ludzi tymi informacjami > intensywnie przez kilka lat i efekt gotowy. Oleju też nie wymieniasz?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.