Zawartość dodana przez WaWeR
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> No właśnie, może doprowadzić. > To znaczy gdyby doprowadziło, to powinni go zgilotynować? > Jak można uniknąć? > Czyż to nie jest normalne, że każdemu się zdarza zagapić, zamyśleć? > Może najlepiej zrobić zakaz wyrabiania uprawnień do kierowania, bo wyjeżdżając na drogę > automatycznie stajesz się potencjalnym mordercą? Widać nie chcesz zrozumieć. Pozostaje mieć nadzieję że nie będziesz musiał wykazywać swojej wyrozumiałości...
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> Z tym zatrzymywaniem uprawnień to widzę, że chyba nieco od jakiegoś czasu ich ponosi. > Ostatnio zadziwił mnie ten filmik i wniosek z niego taki, że na przykład za zamyślenie się i > nieprawidłową zmianę pasa można stracić prawko. > Oglądajcie i słuchajcie komentarza od 1:03 > video > Czy to jest normalne??? > Za coś takiego zabrane prawko i co za tym idzie zakaz wykonywania zawodu przez rok? > W jakim my kraju żyjemy? W coraz bardziej normalnym, nie ma bowiem obowiązku prowadzenia pojazdów, uzyskania przywileju ich prowadzenia. Takie zamyślenie w skrajnym przypadku może doprowadzić do tragedii, a tego należy zdaje się unikać.
-
Ceny LPG/CNG Listopad 2014
> BP Wieliczka - LPG po 2,58 zł/litr Tylko u mnie skoczyło na 2,67 - 2,70 ?
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> ok, widac, a Ty juz poboczem jechales? Parę razy, a jakie to ma znaczenie?
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> mogl ale na piachu? > nawet nie widac zeby po heblach goscia na kraweznik znioslo itp Wystarczy że krawędź jezdni jest jaka jest, i pogniesz nie tylko wahacz, felgę ale i sporo więcej. Zresztą, mam nieodpartewrażenie że nie na piachu a o normalną nawierzchnię. Gdybyś nie wiedział o czym piszę, to zaznaczyłem na czerwono
-
Czy policja z "tym" coś zdziała?
> a nie moglo tak byc, ze dalo sie jezdzic ale warto za darmoche podreperowac to i owo? A nie było tak, że po prostu rozwalił za udziałem jakiego idioty sobie sprawny samochód, więc teraz będzie dochodził swoich praw? Ty prowadziłeś ten pojazd czy taka masz codzienną praktykę jazdy?
-
Jeszcze jedno pytanie o czujniki parkowania
200 za valeo? Gdzie.
-
Jeszcze jedno pytanie o czujniki parkowania
> chowając i za podsufitke Masz moze kurtyny? To moze byc kiepskie polaczenie.
-
Dzień dobry!
> kupowalem glosy za znizki Jako pelnomocnik tkw nie potwierdzam i nie zaprzeczam
-
Megane II FL 1.6 16v skrzynia 6b?
> ale przełożenia 6tki były prawie takie jak 5tki A to bez sęsu > pytaj Józka, on miał sedana z jakąś bardzo długą skrzynią. Niestety dotąd nie udało mi się ustalić > co to za skrzynia była Nawet 2.0 miało by krótszą > myślałem, że w scenickach była dłuższa, ale niestety jest taka sama No nie wiem, pokonałem A1 + A2 łącznie jakieś 400km, z prędkościami typowo autostradowymi, i w scenicu jakoś nie miałem problemu z głośnością... , więc to może subiektywne
-
Po co "mijania" podczas holowania w dzień?
> A jest jeszcze przepis że holując przyczepę trzeba mieć włączone światła mijania? Jako że @Polarny mnie igonruję, to nadmienię tylko że obowiązek jazdy na światłach mijania jest znacznie dłużej niż przywilej korzystania z DRL. A jak jest tworzone nasze prawo to raczej wiemy wszyscy. Stąd takie a nie inne zapisy. Innym aspektem jest to, że nieoświetlona przyczepka może stwarzać jakieś zagrożenie.
-
Megane II FL 1.6 16v skrzynia 6b?
Nowsze chyba miały własnie 6b. Więc pewnie trzeba by szukać, ale to w komplecie z mechanizmem zmiany, półosiami, przegubami być może a nawet zwrotnicami. Duża zabawa.
-
Dzień dobry!
> ale co będzie? Będzie sie działo . A co ma być? Co ma być to będzie Piastuj funkcję i nie daj się "zaszczekać"...choć tu to już poważni ludkowie, w sile wieku często więc będzie luz bluz
-
Dzień dobry!
> Z racji tego że micha$ oddał szmatkę Moda, a nominował mnie na swoje miejsce, chciałbym was > przywitać z nową funkcją > Mam nadzieję ze wspólnie uda nam się wprowadzić trochę życia do tego forum. O K.. to teraz to będzie...
-
Kto winny kolizji?
> Naturalnie, że nie umiem. Nie pytałbym gdybym umiał. To mówisz ze masz prawo jazdy...? > Znasz odpowiedź na przedmiotowe pytanie czy nie znasz? Znam > Jeśli znasz to możesz odpowiedzieć czy sa jakieś czynniki, które to uniemozliwiają? Mogę. Nikt Ci nie poda ilości metrów, ale wystarczy że będziesz poza tym magicznym obszarem o którym pisze w ciągu dalszym a nazywany jest "Obszar oddziaływania skrzyżowania".
-
Kto winny kolizji?
> Znasz odpowiedź czy nie? Umiesz czytać ze zrozumieniem czy nie?
-
Kto winny kolizji?
> Nawet rysunek przytoczyłem. I pierwsze sentencje z treści. Całość przeczytaj, wnioski sam wyciągniesz. Szczególnie uważnie czytaj fragment "Obszar oddziaływania skrzyżowania", bo to jest kluczowe.
-
Kto winny kolizji?
> Skądże znowu. To określa punkt 2.1. Szczególnych Warunków Technicznych Dla Sygnałów Drogowych i > Warunków Ich Umieszczania, co wskazałem wcześniej graficznie. To doczytaj dalej owe warunki techniczne, bo tam dość jasno napisali.
-
Kto winny kolizji?
> Bardzo duże. Nie znamy żadnych innych okoliczności oprócz faktu, że do zdarzenia doszło za > skrzyżowaniem. A to juz tylko Twoja bardzo subiektywna ocena.
-
Kto winny kolizji?
> bylem pierwszy hahahahaha A bo mnie zagadali pffffffffffff
-
Kto winny kolizji?
> Obaj zmieniają kierunek. > Jeden zmienia pas. I albo robi to w miejscu niedozwolonym (na > skrzyżowaniu) . Zacytujesz odpowiedni przepis?
-
Kto winny kolizji?
> Nie mam pojęcia. Piszemy o czymś innym. W moim pytaniu ktoś opuścił skrzyżowanie a po pewnym > czasie, po przejechaniu pewnej odległości, ktoś inny w niego przywalił. Jakie to ma znaczenie dla tytułowej sytuacji? > Pozostaje kwestia ustalenia, w jakiej odległości od skrzyżowania, kto na kim wymusił i dlaczego w > takiej a nie w innej? > Sam nie potrafię do tego dojść. > Nasuwa mi się jeszcze jedno również związane z tytułowa sytuacją. > Ktoś zawracał z podporządkowanej. Przed nim zawracał ktoś inny. I ten ktoś inny zatrzymał się > niedaleko za skrzyżowaniem. W wyniku tego zawracający również został zmuszony do zatrzymania > tuż za skrzyżowaniem. > Chwile później, z drogi z pierwszeństwem nadjechało trzecie auto, które uderzyło w zawracające, > którego kierowca został zmuszony do zatrzymania zaraz za skrzyżowaniem. > Też nie wiem jak to rozgryźć. To wszystko działo się tak szybko. A gdyby tam było przedszkole, w przyszłości..... Jak dla mnie to nie widzę sensu ciągnięcia tej dyskusji, chyba że wrócimy do tematu którego dotyczy watek a nie ogólnych problemów natury niezbadanej.
-
Kto winny kolizji?
> Bardzo wiele bo przypadek był poza skrzyżowaniem. Ktoś wjechał na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej nie mając pewności że nikomu nie przeszkodzi, i możliwości jego opuszczenia. Zgadnij który z nich tak postąpił > Czytając te mądrości zaczynam się zastanawiać czy > np. jeśli 100m. za skrzyżowaniem ktoś mi wjedzie w bok albo w tył to będzie moje czy jego > wymuszenie? Rozbójnicze nawet > Miło mi. Niestety ty mi nikogo minie przypominasz. Jakże się cieszę.
-
Kto winny kolizji?
> Nie rozumiemy się. Pytam o sytuację za skrzyżowaniem. Po jego opuszczeniu. A co to ma wspólnego z rozważanym przypadkiem? > Kiedy mam ustąpić pierwszeństwa pojazdowi wjeżdżającemu na mój pas będąc już za skrzyżowaniem? > Metr, dwa, trzy, dziesięć czy pięćdziesiąt czy może jeszcze w innej odległości? Przypominasz mi typka który wjechał we mnie na skrzyżowaniu. Też miał podobną zagwozdkę. 500 mandatu czy jakoś tak, wyjasniło mu wszystko > Nie wie. 27 lat temu nie uczyli takich rzeczy. Liczę na to, że dowiem się od mądrych ludzi na > forum. Patrz no, mnie 23 lata temu też nie. A jednak wiem.
-
Kto winny kolizji?
> ale skoro nie poczekał to chociaż ten drugi mógł pojechać niekolizyjnie. Był pewien że jedzie niekolizyjnie, że ten bez pierwszeństwa zachowa się należycie i ustąpi > taka jazda przypomina mi w pewnym sensie kompilacje zdarzeń z Rosji. , tzn. jak mam pierwszeństwo > to mam i wuj. > pozdrawiam Ale przecież do niczego nie doszło, nikt nie wjechał w nikogo.