Zawartość dodana przez Grzaniec
-
Nawigacja w R6?
> za przeproszeniem nawi w telefonie na moto to sie nadaje do ......... jak tylko bedzie jasniej to > nic nie bedziesz widzial zależy od telefonu używam sony xperia s i daje radę ale na ekranie samsunga faktycznie nic nie widac
-
Biegi po postoju
> Bodajże to właśnie leję. Miałem to kupić, bo było na półce w sklepie, ale sprzedawca namawiał na motula, którego sprowadził dzień później. Następnym razem nie dam się przekonać
-
Biegi po postoju
> Dla mnie Motul od ponad roku nie istnieje. Nie tylko dla mnie. > Obecnie zalewam łorlenowym półsyntetykiem i jest lepiej niż było z Motulem. > Przed orlenowym lałem olej kupiony w larsonie (nie pamiętam marki), ale że skasowali mi sklep > (blisko był) to się przesiadłem na orlen. Do kupienia niemalże na każdej stacji (oczywiście w > odpowiednich barwach ) > ps. Motul kleił mi sprzęgło, teraz jest dużo lepiej. A widzisz...u mnie też to wygląda na klejenie sprzęgła. Następna wymiana na wiosnę więc mogę spróbować z innym olejem. Jak ten Orlen się dokładnie nazywa?
-
Biegi po postoju
> za gęsty olej albo za słabo sprzęgło bierze Zgodny z zaleceniami. Instrukcja mówi o 10W40 i taki leję motula
-
Biegi po postoju
> A jak zgasisz silnik, moto postoi cala noc, odpalisz go i wrzucisz jedynke ale gdy moto sie > przejedzie nawet 1cm od ostatniego wylaczenia to rowniez jedynka zle wchodzi?? Nie, wystarczy kawałek przejechać i już jedynka wchodzi bez hałasu i miękko
-
Biegi po postoju
> tez tak mam, urok mokrego sprzegla i starej maszynowni > chcesz miec miekko, to se kup nowy metroseksualny motocykl, a nie na Zep'a narzekasz Ale ja nie narzekam ja tylko pytam, czy tak ma być....już wiem, że niestety tak
-
Biegi po postoju
> Możesz zrobić próbę i przed odpaleniem moto włącz I bieg i troszkę go przetocz, by tarcze się > ruszyły. Następnie odpalasz i jazda. Jeśli to coś pomoże, to możesz procedurę powtarzać, jeśli > Ci się chce > Jeśli zaś nie zauważysz różnicy, to TTTM, choć przy mokrym sprzęgle to nie wydaje mi się dziwne, > moje moto też troszkę "drgnie" po postoju. > Ale przyszedł mi do głowy jeszcze inny sposób na Twoją bolączkę: zanim wrzucisz jedynkę - musisz > się zacząć odpychać nogami, by moto już się trochę toczyło... to powinno złagodzić objawy przy moim silniku to może się przełożyć na lepsze czasy przyspieszenia Dobra, sprawdzę przy okazji czy nie bedzie łupniecia po przeturlaniu moto przed rozruchem....
-
Biegi po postoju
> Rozklej sprzegło przed wrzuceniem i problem zniknie - na zgaszonym silniku wrzuć 1 wcisniej > sprzeglo i przetocz kawałek az puszczą przekładki. > Zbyt mocne sklejanie sie sprzegła to podobno zły olej Olej Motul 5100....to chyba nie jest zły olej
-
Biegi po postoju
> A u mnie odwrotnie jak postoi pod chmurką to pierwsze załączenie biegu jak w masełko później już > łupie i już o masz...to ja już wolę moją wersję
-
Biegi po postoju
> Szczerze mówiąc - nie zwróciłem uwagi. > Wrzucenie jedynki zazwyczaj jest dość głośne (i nie wiem czy na zimny jest gorzej). > Kolejne biegi - jeśli zmieniam ze sprzęgłem to robię to mocno nieumiejętnie i też najczęściej jest > głośno Jeśli zmieniam bez sprzęgła - cicho i jak w masełko U mnie wszystkie zmieniają się cicho i miękko, jedynka wchodzi tak samo z wyjątkiem pierwszego zapięcia np. po nocy lub 8h parkowania pod pracą. Wkurza mnie to bo łupnięcie jest konkretne
-
Biegi po postoju
> WYDAJE MI SIĘ, że przy mokrym sprzęgle to raczej normalne. masz tak u siebie?
-
Biegi po postoju
Zauważyłem taką przypadłość mojego moto. Otóż po postoju, choćby całonocnym, ale im dłużej stoi tym gorzej. Odpalam sprzęt, daję mu chwilę na rozgrzewkę, wciskam klamkę sprzęgła i wrzucam I bieg....i łup - wchodzi cieżko, głośno, czasem nawet lekko moto do przodu się wyrwie. Ale już za chwilę, po kilku minutach pracy silnika, jedynka wchodzi mięciutko, cicho, bez szarpnięć. Twarde włączenie występuje tylko na zimnym silniku. To chyba nie jest normalne? Olej wymieniany jakieś 500-800km temu, ale przed wymianą było identycznie. Czy to problem ze sprzęgłem? Tarcze się kleją? A może tak ma być?
-
Wróciłem do żywych
> I teraz pytania: > Martwić się? > O czym mogą świadczyć takie objawy? > Moje poprzednie motorki po zimie lepiej odpalały, a tu dwa tygodnie To dymienie na niebiesko mnie zastanawia...zalałeś gaźniki przed rozruchem przekręcając kran na PRI? Mój po 2 tygodniach stania też dłużej kręcił i przez pierwsze kilka sekund inaczej pracował - miałem wrażenie, że nie na wszystkich cylindrach...no, ale to było 3-5s. Mogło mu brakować paliwa w którymś gaźniku, bo te ewidentnie mam do synchronizacji. Ja wczoraj do mojego zamontowałem kufer centralny i po zakończeniu roboty nie wytrzymałem i zrobiłem kółko po mieście.
-
Mam szybki motor, muszę jechać szybko
> wybiórcza > motogen Ale o co chodzi? Idiotów nie brakuje I mimo, że mam wrażenie, że w artykule nie wypowiadał się motocyklista a cały tekst napisał jakiś dzinnikarzyna, to również mam przeczucie graniczące z pewnością, że takich kierowników 2oo jednak trochę jest
-
[B]Papa czy membrana
> Może nie będzie kładł na mokre. Takim deskom na więźbie wystarczy pół dnia bez deszczu, by wyschły. > Zresztą membrana jest paroprzepuszczalna a pod pokryciem dachowym jeszcze jakiś czas będzie hulał > wiatr No to mnie uspokoiłeś
-
[B]Papa czy membrana
> Jak zmokną, to i wyschną > Zaimpregnowane? Takie mają być. Ale jak na mokre dechy dekarz rozłozy membranę i przykryje to blachą, to też wyschnie?
-
[B]Papa czy membrana
> Zostaw deski - nic im nie będzie przez te 3 tyg. Nawet jak zmokną?
-
[B]Papa czy membrana
Stan obecny to budynek w stanie surowym bez wieźby i deskowania. Ekipa za wieźbę i deskowanie weźmie się koło 25.09 i zajmie im to ok. tygodnia. Plan był taki, by na deski dać membranę i blachę, aleeee... ...gotową więźbę będę miał na koniec września, blachę i dekarza dopiero w drugiej połowie października, czyli wypada, że gołe dechy spędzą na dachu 2-3 tygodnie. Nic im nie będzie, pogoda jaka jest (i pewnie będzie) każdy widzi....czy może lepszym rozwiązaniem będzie zaraz po deskowaniu przykryć deski papą i wtedy spokojnie czekać na dekarza?
-
Opel Antara - Chevrolet Captiva opinie
> mam Captive 2.4 w manualu > spalanie w mieście W-wa około 12 > poza miastem przy spokojnej jeździe 9,5-10 (w okolicach 120-130) > z 4 rowerami na dachu i dużym wietrze po autostradzie spalił 14,6 > generalnie wygodne auto > ciężko znaleźć coś w tym segmencie w tych gabarytach za takie pieniądze Jak to sobie radzi w zaspach, w błocie? Nie mówię o motaniu przeprawowym ale wkrótce będę miał jakieś 300m do cywilizacji i trzeba będzie chyba w garażu mieć jakieś 4x4
-
Dzieciak na 2oo
> Kumplowi się urodził dzieciak jakiś czas temu. Teraz szykuje się wieczór kawalerski > No i pomyślałem że fajnie by było mu kupić w prezencie coś co nie pozwoli mu sprzedać moto > Na przykład kask dla dzieciaka. > Dobry pomysł? Jeśli tak to jaki. Budżet powiedzmy kilka stówek (a może się uda w tym z jakąś kurtką > wyrobić? ) > Podrzućcie jakieś konkretne pomysły bo na jednośladach to ja się znam jak na grzebieniach (kto > mnie widział ten wie o co chodzi). Kupowanie kasku, który będzie używany dopiero za 5-6 lat, IMO nie ma najmniejszego sensu. Kask musi być dopasowany do głowy - wiem coś o tym, bo poszukuję kasku dla mojego 9 latka - wcale nie jest łatwo.
-
Stojak pod motocykl
> Waham się co wybrać: > 1 - tylko pod tył > 2. Jeden ale uniwersalny - przód / tył > 3. Dwa osobne - przód tył Był już taki wątek Po jego lekturze sam sobie zrobiłem stojak - taki jak ten Ale do postawienia moto proszę jeszcze o pomoc syna albo ... żonę
-
Vka grzeje w jajka
> A R2,3,4 nie > tym optymistycznym akcentem chciałbym zakomunikować, że jest rano ziiiiimno. > i aż przyjemnie czasem zwolnić w korku coby ciepłe powietrze trochę jeansy podgrzało (jako że nie > dorobiłem się w tym sezonie profi spodni na moto) Mój r4 olejak jest jak piecyk - teraz to fajne, w upał niekoniecznie
-
Co wybrać ze starej japonii na customa :)
> Cos z Zephyr'a Kolega chce wał - żaden Zephyr nie ma, i koła szprychowe - tutaj można przy odrobinie szczęścia znależć ostatnie rocznik 1100 - pod koniec produkcji modelu zastosowano koła szprychowe.
-
Stara CEZET'ka - obciach czy już "koneser"?
> Z tego, co pamiętam z moich nikłych kontaktów z ETZ, to miały dobre hamulce. Jak w latach '90 jeździłem ETZkami, to hamulce wydawały się niesamowite. Jak w tym roku zacząłem jeździć, to okazało się, że to spowalnicze . To jest tak, jak z dużym fiatem i naklejką na tylnej szybie "uwaga, hamulce tarczowe". Wtedy - szał na tle konkurencji. Dzisiaj....już nie EDIT: Tak samo w latach '90 ETZ 251 uważana była za śmierć na kółkach - przed zakupem przestrzegano mnie, że idzie na gumę z każdego prawie biegu, niesamowicie przyspiesza. Nooo...w porównaniu z WSK to faktycznie było rwanie dupy.....ale dzisiaj jak podkręcony skuter dotrzymuje jej kroku
-
Stara CEZET'ka - obciach czy już "koneser"?
> cały sezon jeździłem do pracy na swojej ETZcie jakiś czas temu i dosłownie nawet jej nie tknąłem. Gratuluję....ja jeździłem w koło komina...kilka razy pchałem