> Sam jestem zwolennikiem jazdy na zamek.
Ja też, ale nie w Polsce.
W Czechach na przykład sprawdza się to doskonale. Tylko, że tam kierowcy nie wyruszają w drogę żeby komuś zrobić na złość tylko żeby dojechać do celu.
Bo u nas obowiązuje zasada "suwaka polskiego" czyli "dziesięciu szybkich z lewej - jeden jeleń z prawej".
Ja tam cenię takich samozwańczych porządkowych bo dzięki nim stoję w korku 2 razy krócej.
......a mentalność kierowców w Polsce nie zmieni się nigdy.
Absolutnie makabrycznie niewygodne fotele ma nasze Twingo z 93 roku.
Bardzo niewygodne fotele ma Avensis - ja jechałem tylko 2.0 w wersji Sol - nie mam pojęcia jakie są w innych wersjach.
Dość niewygodne - Skoda Octavia II z przodu - jakiś kretyn zaprojektował wnękę "na nic" zamiast zrobić normalne siedzisko.
Najwygodniejsze fotele na jakich było mi dane wozić swoją grubą dupę to :
Megane II - mistrzostwo świata w tej klasie samochodów. Mogłem jechać setki kilometrów bez postoju mimo problemów z kręgosłupem. Ten samochód "leczył".
Renault Safrane - ......................ale to już nie ta klasa.