Zawartość dodana przez kubol_
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> Powody są dwa: > 1) zawsze miałem raczej starsze auta, z lakierem pozostawiającym wiele do życzenia, teraz mam > nowsze, postanowiłem o lakier zadbać > 2) sprzedając poprzednie auto przekonałem się, że ludzie chyba największą wagę przykładają do > wyglądu zewnętrznego auta > jest jeszcze jeden: > 3) dla własnej satysfakcji Mnie zawsze zastanawiało, że ludzie jeżdżą zapuszczonymi szczurami a przed sprzedażą oddają auto do przygotowania do sprzedaży, czyszczenia, picowania. Robiąc komuś prezent wydają pieniądze, które spokojnie mogli wcześniej przeznaczyć na to, aby samemu jeździć zadbanym i estetycznym autem i w takim też stanie sprzedać.
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> K2 Ultra Wax wiem jest to moze nie najlepszej jakosci ale do lepszych zakupów szykuje sie na wiosne > a widze , że u ciebie wybiore cos fajnego (licze na fachowe porady ) pytam o temperatue > nakładanie bo na jednym z for wyczytałem ze jest to powyzej 6 st Faktycznie półka nie jest najwyższa. W tym przypadku zbyt niska temperatura może mieć wpływ jedynie na Twoje przeziębienie Nie wytrzyma Ci nawet połowy zimy, także będziesz musiał czynność powtarzać w jeszcze niższych temperaturach. Domniemam, że póki co przed tym nie będziesz glinkował, kładł cleanera itp. Ważniejsze od temperatury dla niego będzie te kilka(naście) godzin po nałożeniu, aby nie padało, nie było zbyt dużej wilgotności itp. Na wiosnę sobie nałożysz coś zgodnie ze sztuką
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> Myślisz, że się wkręciłem? nie wiem, ale idziesz w dobrym kierunku
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> czy jest dolna temperatura do nakładania wosku ?? jakiego?
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> bo mam mocną pianę do mycia maszyn więc osłabienie nie ma wpływu Ok, nie mam więcej pytań
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> Stosuję (od niedawna) dwa wiadra. Przestałem stosować płyn do naczyń (stosowany dotychczas > sporadycznie, poza tym sama woda) > Idę w dobrą stronę a nie mówiłem http://forum.autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=287247586&page=0&vc=1
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> Nie mam doświadczenia w tej dziedzinie, więc trudno mi opisać konkretnie o co chodzi > Może powinienem najpierw zapytać, do czego aktywna piana służy. > Pomyślałem sobie o nałożeniu piany pianownicą na wstępnie spłukane auto, spłukanie piany wodą z > węża z założoną końcówką, później szampon i gąbka, później płukanie wodą z węża z założoną > końcówką > Ma to sens przy aucie zabrudzonym "normalnie", bez błota czy innego grubszego syfu? Generalnie > chodzi o to, żeby nie rysować lakieru brudem rozcieranym gąbką. tak, ma to sens jak wcześniej napisaliśmy. Tym bardziej, że myjesz po tym dokładnie auto szamponem. Zluzujesz brud i co grubszy usuniesz za pomocą piany i węża. Efekt podobny do piana + ciśnieniówka.
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> polewam wodą , kładę pianę, objeżdżam szczotką i spłukuję po co osłabiasz celowo działanie piany polewając ją na wodę?
-
Pianownica bez myjki ciśnieniowej
> a ja powiem że zależy jaki strumień jest z tego węża, jakie ciśnienie w sieci, przecież można > zamontować końcówkę na wąż > albo pistolet > i płukanie idzie jak talala, może nie płaskim strumieniem, ale na początek wystarczy Powiem więcej... efekt będzie podobny jak z myjką ciśnieniową
-
Jakie wygodne auta miło wspominacie?
> O którym dokładnie silniku mowa? dwulitrowym, szesnastozaworowym, benzynowym.
-
Jakie wygodne auta miło wspominacie?
> Czasem przy dyskusjach na temat rożnych aut wspominamy że jakieś auto miało np fatalne fotele, było > głośne już przy 120km/h albo że zawieszenie nie było komfortowe. > Jakie auta powszechnie spotykane, nie będące klasą E (średnia wyższa) czy F (luksusowa), miło > wspominacie pod względem komfortu? Omega B, grube welurowe fotele. Często miałem problem na dłuższych trasach z przysypianiem - zbyt wygodnie dla mnie Przy 160km/h można było spokojnie prowadzić rozmowę z pasażerem, radyjko na najniższym poziomie głośności a dzieci z tyłu Dla mnie bajka.
-
Signum... czy coś innego?
> Ale nie płaczę, trza wziąć to na klatę i do przodu, z auta jestem bardzo zadowolony jednak. i to najważniejsze
-
Signum... czy coś innego?
> czytałem > Może wszystko już wymienił poprzedni właściciel? Bo nie mam innych argumentów Być może, ale ja to auto dość dziwnie kupowałem. Wyznaczyłem sobie limit ile mogę wydać, określiłem mniej więcej wielkość auta i rodzaj paliwa. Szukałem "najlepszego" auta w tym zakresie. Bez względu czy to sedan czy kombi, Opel, Ford, a może Mercedes Będzie miał alufelgi? Fajnie. Automat? Super jak się trafi. Elektryczne szyby? Chociaż z przodu. Najlepiej kombi, ale co będzie to będzie. nie czytałem for odnośnie awaryjności. Nie patrzyłem po ile "chodzą" te roczniki, a zwłaszcza okazyjne. Cena wydała mi się uczciwa, stan tech. i wizualny bez zarzutu. dopłaciłem za zimówki prawie nówki i odjechałem. Dopiero po zarejestrowaniu przejrzałem allegro i mnie olśniło, że chyba trochę przepłaciłem, ale jak widać chyba warto było. > Nie przekonasz mnie do rodzinki 2.0/2.2dti Ale fakt - to tylko doświadczenie "ze słyszenia" kilku > (dziesięciu? set? ) użytkowników a nie mam zamiaru IMHO wystrzegać się okazji i będzie grało, bez względu na to jakie auto z jaką jednostką. Reszta zależy od przypadku
-
Signum... czy coś innego?
> Zdecydowanie późniejsze, początki VP44 to gdzieś rok 98 albo 99. to tak jak z ASB w Vectrach, do któregoś numeru VIN padały - potem padać przestały, bo wymienili chłodnicę.
-
Signum... czy coś innego?
> nie to było moim zamiarem > A inne samochody tej klasy, w tych pieniądzach, w dieslu: są znaczne odstępstwa in plus? Poczytaj w tym wątku moje przygody z 2.2DTI Ta klasa, te pieniądze,w dieslu ale to podobno przestarzała jednostka jest
-
Signum... czy coś innego?
> Podobno (zaznaczam) późniejsze wersje pomp VP-44 zostały poprawione przez Boscha, ja dojechałem do > 200tys. km bez problemów. 2004 rok to późniejsze czy wcześniejsze?
-
Signum... czy coś innego?
> Ja swego czasu jak kupowałem Astrę to nasłuchałem się od mechaników, że oplowskie diesle 2.0 i 2.2 > DTI to zuo Ja po zakupie przyjechałem do mechanika na zmianę oleju, to rozmowa była taka: - łeeeeeeee takich aut się nie kupuje... - takich to znaczy jakich? - no takich... takich... na zimę się Panu zacznie... - to jakie się kupuje? - No jak jakie... TDI !!! Teraz będzie trzecia zima to może się coś zacznie - nie wykluczam
-
Plastikowe listwy chromowane na zderzakach - jak naprawic?
> Mam u siebie "piękne" chromowane listwy plastikowe na zderzaku, jednak podczas mycia karcherem > częśc z nich straciła swoją powłokę chromu. Teraz wygląda to niezbyt ładnie i estetycznie... > Czy może ktoś z Was bawił się kiedyś w malowanie/oklejanie/ratowanie takich listewek? W ASO > niestety dostepne wraz z całymi elementami zderzaka więc koszt raczej niewspółmierny do efektu > i watości samochodu... Ze zdjęciem byłoby łatwiej, Może poszukać popękanego używanego zderzaka za niewielkie pieniądze i przełożyć?
-
Signum... czy coś innego?
> jeśli chodzi o Signuma, ogólnie ten silnik 150 nie ma najlepszych opinii , lepszy jest ten 8v i na > pewno nie 2.2 DTI Dziwne... Kupiłem Vectre 2.2 DTI 1,5 roku temu z przebiegiem na blacie 213kkm, w tej chwili mam 259kkm i w tym czasie wymieniałem w nim następujące rzeczy: - olej - filtry (oleju, kabinowy, paliwowy) - amortyzatory i sprężyny na przodzie - 2 drążki kierownicze - czujnik ciśnienia oleju - tuleje stabilizatora - czujnik ciśnienia atmosferycznego (to akurat niepotrzebnie, bo jak podróbka walnęła znowu to mi w serwisie styki przeczyścił i założył tamten używany oryginał - śmiga do dziś) - klocki hamulcowe z tyłu (w tamtym tygodniu) - żarówki z przodu x3 - żarówkę podświetlenia tablicy rej - żarówkę x1 z tyłu pozycyjną nabiłem klimatyzację, tylko olej w ASB zawsze zapomnę wymienić, a poprzedni właściciel z tego co mi wiadomo też nigdy nie wymieniał Dużo? Pozostawiam każdemu własnej ocenie. Dla mnie spoko. Spalanie w zależności od stylu jazdy, pogody, obciążenia i danego odcinka od 6l do 11,5
-
Wyjazd do Holandii- wymienić opony na zimowe?
> Zostawić. Im bardziej na zachód, tym klimat łagodniejszy. kolega ma zamiar wrócić - siłą rzeczy na wschód
-
ręczna pianownica
> Jak zachowuje się wosk przy myciu pianą? jak zwykle magiczne "to zależy" Zależy od piany i stężenia Powłoka nie znika szybciej, niż przy myciu ręcznym > szamponem? Do mocno brudnego auta pianę stosuję do "zluzowania" brudu a następnie myję tradycyjnie. W przypadku odświeżenia wystarczy sama piana, która IMHO jest bezpieczniejsza dla wosku aniżeli myjki samoobsługowe.
-
klasa D - duze wakacyjne auto
> Chyba volvo xc70 2.5T ciekawsze tylko co z bezawaryjnoscia Szwagier praktykuje i klnie na niego jak szewc. Tak awaryjnego auta jeszcze nie posiadał. Ma je od nowości. Non stop na serwisie i lawecie. Serwisowany tylko w niemieckich ASO - raz w Polskim gdy trzeba było ściągać lawetą po awarii sprzęgła przy przebiegu rzędu 60kkm. Być może ma jakiś pechowy egzemplarz, niestety innego do porównania nie znam.
-
ręczna pianownica
> Epoca Tec One Foamer - 100 zł (włoska) > Gloria FM10 - 160 zł (niemiecka) > do Glorii widzę, że jest dużo akcesoriów naprawczych typu uszczelki czy filce > ktoś miał/ma - może coś polecić ? mam Epoce. Mogę polecić. Trzeba się napompować jak to każdą inną pianownicą Do niej w tej chwili używam Snow Foam Combo 2 od Valet Pro - 35ml na litr wody
-
Co grozi
> gdy się zmieni miejsce zameldowania, a nie wymieni w ślad za tym PJ? > W przypadku kontroli zabiorą PJ/wlepią mandat/skują w kajdany* ? > * niepotrzebne skreślić Potwierdzam przedmówców. Mało kto zwraca na to uwagą z policjantów. Ja mam tak od X lat. Na dodatek moja ślubna ma PJ jeszcze na panieńskie nazwisko. Czyli u niej się prawie nic nie zgadza z DO
-
Woskowanie nadwozia
> Też trochę za dużo. > Za 200-250 chcę zestawić komplet (szampon, oczyszczacz, wosk, coś do skóry - lub raczej "skóry", > szmatki, aplikator). > Uważam że w moim przypadku to i tak ogromny postęp: najpierw - przez długie lata - było mycie samą > wodą, czasami wodą z płynem do naczyń, od niedawna stosuję szampon, jak teraz dojdzie wosk to > już będzie zupełny inny świat Nawet jeśli to będzie wosk za 60-70zł. Za 60-70pln kupisz całkiem dobry wosk, ale jak już zacząłeś i się w to wkręcisz to gwarantuję Ci, że tej zakupionej teraz puszki nie zużyjesz do końca a już będziesz szukał czegoś nowego