Zawartość dodana przez ArekMiz
-
Ubezpieczeniowo - Liberty czy AXA??
> Wariant najtańszy ma najmniejszy zakres, więc TU nie leci w kule tylko klient chce tego co mu nie > przysługuje. Wykupienie takiego AC to czysta strata pieniędzy. > Najtańsze jest pewnie te od suszy albo wiatru słonecznego. Żle napisałem. W danym towarzystwie wybieram full opcję: brak udziału własnego, brak obniżenia wartości po szkodzie, amortyzacja, etc. Wysyłam zapytanie do kilku TU i proszę o kalkulację: OC + full AC + szyby + assistance. Wtedy wybieram najtańsze TU. Przez 5 lat dla Pikusia było to AXA, teraz taniej wyszło Liberty.
-
Ubezpieczeniowo - Liberty czy AXA??
> AC masz za darmo? Nie. Ale jak pisałem wcześniej - wybrałem najtańsze. Poprzednio najtaniej wychodziło mi AXA, a w zeszłym roku Liberty. Ponadto moja odpowiedź była do tekstu że "najlepiej jest nie mieć AC w ogóle". Moja koncepcja - mieć OC i AC najtaniej jak można, co opisałem powyżej w pierwszym moim poście w tym wątku.
-
Ubezpieczeniowo - Liberty czy AXA??
Dokładnie. Lepiej mieć wróbla w ręku niż gołębia w kiblu. W każdym razie gdybym nie miał żadnego AC, zapłaciłbym za pękniętą przednią szybę Pikusia 550 zł. A tak w Liberty Direct mam w ramach AC ubezpieczenie szyb, czyli wymiana za darmoszkę.
-
Ubezpieczeniowo - Liberty czy AXA??
Od lat wyznaję taką zasadę: za ubezpieczenie płacić jak najmniej. A wtedy wychodzi mi jak nie link4 to inna AXA lub Liberty. Moje rozumowanie jest następujące: 1. OC. Jak ja przywalę, to że ktoś się będzie bujał z mojego OC - to co mnie to obchodzi?? 2. AC. Jak ja przywalę, to wiem, że wszystkie firmy ubezpieczeniowe, obojętne czy to będzie pizetju, czy inna westa lub warta - lecą zawsze w kule, żeby wy właściciela. Także wolę płacić jak najmniej. Summa summarum: od 20 lat nie miałem stłuczki i już mi powinni dopłacać.
-
Akumulator - to lubie
> Swoją drogą jeszcze nie miałem takiej sytuacji, że akumulator chodził jak złoto, nagle padł na amen > i już nie dało się go pobudzić. Ja tak miałem. Oryginalny w Pikusiu po 10 latach padł na amen.
-
corsa c i emisja spalin
> powtórzę się kolejny raz > co "wy" chcecie od alaski ?? I ja też. Co Wy chcecie od Alaski i Valdemarów?? Ja w Pikusu mam to od 90 kkm i bez żadnych problemów jeździ. Sam sobie reguluję (STAG 300), sam wymieniam filterki i jazda na gazie pozwala zaoszczędzić kasę na eksploatację i serwis Pikusia...
-
Pytanie o komis.
> No i co, wiadomo coś więcej o tej firmie? Narobiliście podejrzeń i nagle wątek ucichł Goowno ruszyliśta to i smrood się rozszedł...
-
fotoradar od ITD - zdjęcie. Dostał ktoś ?
> W Katowicach widziałem ostatnio szarego cywilnego Opla Insignię z ITD, który miał przyciemnione > wszystkie szyby łącznie z przednimi bocznymi... Trzabyło na policję zadzwonić i podać nr rej samochodu stwarzającego zagrożenie w ruchu drogowym. I jeszcze zapodać do TVN Turbo Uwaga Pirat.
-
Bagażnik na narty
> no tak, ale: > - dużo droższe Z tym można polemizować: box
-
Samoobsługa lpg...
> ...już jest, a tu cisza. Wczoraj stałem na stacji, gdzie zawsze tankuję i czekałem na obsługę > (dzwonka nie ma), pan wyszedł po czasie i mówi, że już można samemu. Dla mnie bomba A na Shellu przy Płochocińskiej (przy Długorzecznej) powiedzieli mi, że nawet jak wejdzie "odgórnie" możliwość tankowania LPG samodzielnie, to u nich to nie będzie możliwe, gdyż wewnętrzny regulamin Shella nie pozwala na to.
-
Jak to jest z tym błędem 10 km/h
> no i? > Niech poczeka na wezwanie z przekroczeniem, może jechał 50. W lutym chyba... Siedziałem obok niego i obaj zebraliśmy szczęki z podłogi... Aaaaa, żeby nie było - licznik u niego jest elektroniczny a nie wskazówkowy (błąd odczytu z siedzenia pasażera wyeliminowany).
-
Jak to jest z tym błędem 10 km/h
> Kodeks drogowy pdf > Quote: > Art 129h, par.5 > 5. Minister właściwy do spraw transportu, mając na względzie przyczyny i lokali-zację wypadków > drogowych, przeciwdziałanie tym wypadkom oraz wdrażanie kierujących pojazdami do > przestrzegania przepisów ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia: > 1) warunki lokalizacji w pasie drogowym dróg publicznych stacjonarnych urządzeń rejestrujących oraz > obudów na te urządzenia, z uwzględnieniem zasady, że instalowana i używana jest obudowa wraz z > urządzeniem reje-strującym; > 2) sposób oznakowania stacjonarnych urządzeń rejestrujących oraz obudów na te urządzenia, z > uwzględnieniem oddziaływania prewencyjnego poprzez za-pewnienie odpowiedniej widoczności; > 3) sposób dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące, z uwzględ-nieniem progów prędkości > dostosowanych do obowiązującego na drodze ograniczenia prędkości, oraz przetwarzania przez te > urządzenia zarejestro-wanych danych, a także biorąc pod uwagę możliwość błędu kierowcy do 10 > km/h włącznie w utrzymaniu dopuszczalnej prędkości > 4) szczegółowe warunki wykonywania przez strażników gminnych (miejskich) czynności z zakresu > kontroli ruchu drogowego, o których mowa w art. 129b ust. 4, w tym obowiązku oznakowania > miejsc prowadzenia kontroli. > czy z powyższego jednoznacznie wynika, że kierowca jadąc np. w obszarze zabudowanym 60 km/h (V > rzeczywista) może sie wybronic? > IMO tak, ale wole sie upewnić Tak się ma, że wczoraj przed objazdem tunelu w Wawie (zwanego przekrętem piskorskiego), gdzie dozwoloną prędkość równą 30 regulują zamiast normalnych znaków świecidełka błysnęło znajomemu, który miał 40 na liczniku (czyli w realu pewnie 37-38 km/h).
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Nie możesz. Przez zmianę pasa ruchu tracisz pierwszeństwo (musisz ustąpić temu z prawej). > Tak. A jednak patrzcie Koledzy na posty Kolegi teg.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Byłem w sytuacji D czerwonym, kierowca w niebieskim nagle zmienił pas ruchu kiedy ja już > wyjeżdżałem, uszkodziłem mu tylne nadkole a on mi przedni zderzak i lewy błotnik. Policja > osądziła moją winę. > Od tej pory ZAWSZE tamuję kolejkę samochodów za mną nawet jak trąbią i nie wyjeżdżam dopóki > WSZYSTKIE pasy nie są wolne. > Świetny sposób na wymuszanie odszkodowań z OC, wystarczy tam jeździć w kółko (droga pomiędzy dwoma > rondami) i tylko czekać aż ktoś będzie wyjeżdżał, wtedy tylko zmienić pas ruchu na prawy i bum A więc jednak... Nie zawsze ten z prawej ma pierwszeństwo. Podasz nam uzasadnienie policji/sądu tej Twojej winy?
-
Budżetowe płyny do spryskiwaczy z marketów i zarówka BV
> hmm > produktow organiki uzywam od paru lat a od czasow mondeo, kotry przez ksenony jadl plynu na potege > kupuje raz w roku w liczbie zapewniajacej darmowa dostawe (ze sklepu organiki). Natomiast nie > kupuje plynu w biedronce. Nigdy nie mialem problemow z lakierem ani swiatlami > Problem w tym, ze w sklepie organiki plyn 5 litrowy kosztuje cos kolo 15zl. Czyli mniej wiecej 3x > tyle co biedronkowy. Az w taka magie zdolnosci negocjacyjnych biedroniki nie wierze. Roznica w > skladzie byc musi. Supreme tez maja fajny tylko, ze 4 litry kosztuje 18 zl. > Ostatnio kupuje koncentrat i wode do rozrabiania i sam sobie robie odpowiednia miksture w > zaleznosci od temperatury. 5l koncentratu kosztuje cos kolo 28 zl. 3 x tyle ?? Chyba w lutym... Bo ja wczoraj kupiłem Aurę z Organiki w Biedronce i kosztowała 14,99 zł za 5 litrów...
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Tak samo przy E. Jedyny jej sens widzę, jeżeli pasy na jezdni by były kompletnie zasypane. > Jeżeli nie są, to wjeżdżającego na to skrzyżowanie z prawej strony obowiązują wyłącznie zasady > zmiany pasa - ma ustąpić temu, kto nadjeżdża pasem, który zamierza zająć. > Kielnia w wypadku D tylko wprowadza zamieszanie, bo człowiek wjeżdżając z prawej się niepotrzebnie > ogląda w lewo, czy coś nie nadjeżdża, a nie ma skąd nadjechać, bo on ma swój pas włączający go > do ruchu bezkolizyjnie. Jeżeli nim jedzie prosto, nikomu nie musi ustępować, a jeżeli chce pas > zmienić, to obowiązują zasady zmiany pasa jak wyżej. I tu niestety... patrz casus już gdzieś wspomnianego kolegi. Na moście toruńskim teraz jest pięknie, bo postawili betonowe bariery odgraniczające koniec wlotu z kielnią od pasów jezdni głównej. Ale przed postawieniem tych barier jezdnią główną posuwało buractwo po obszarze wyłaczonym z ruchu i pakowało się prosto na pas będący przedłużeniem wlotu. Niby buractwo winne bo włączało si edo ruchu z pola zakreskowanego - a w realu winny ten co miał kielnię, bo powinien ustąpić nawet nieprawidłowo jadącym burakom.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Po co jest kielnia przy D ? Właśnie. Bywają też przypadki, że w sytuacji na rysunku D zaraz za połączeniem obu jezdni po prawej jest przystanek autobusowy. I autobus jadący główną musi zmienic pas na prawy aby na ten przystanek wjechać. Czy ma on pierwszeństwo przed tymi, którzy wjeżdżają wlotem z kielnią??
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Na obrazku nie widać, żeby się kończył w bliskiej przyszłości/odległości. A już po 10m skąd masz > pewność, że to auto wyjechało z podporządkowanej, a nie jechało wcześniej prosto i zmieniło > pas na prawy żeby np. wysadzić pasażera? > Kielnia działa na skrzyżowaniu - a nie przy zmianie pasa. Więc w każdym z przypadków wina > niebieskiego - art. 22 p. 4 KD. Więc zaznacz na rysunkach D i E obszar skrzyżowania, na którym działa kielnia.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub > rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub > rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z > drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze[1]. Więc zaznacz na 3 obrazku tą "powierzchnię". Owszem zaznaczycz jej dolne krawędzie jako prostopadłe do obu łączących się jezdni, wychodzące z czubka łączenia ich bliższych sobie krawężników. I zaznaczysz obie boczne krawędzie - oba zewnętrzne krawężniki. NIE ZAZNACZYSZ GÓRNEJ KRAWĘDZI bo ona będzie w nieskończonej odległości. I przepisy nie mówią o definiowaniu tej krawędzi w miejscu przejścia linii przerywanej krótkiej w długą.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Tu są ciekawe dyskusje: jakiś tekst i jakiś tekst Bardzo ładnie. Tylko, że gościu źle zaznaczył coś, co nazwał "obszar skrzyżowania". Bowiem matematycznie (a matematyka to logika) obszar skrzyżowania to obszar niebieski na obrazku w załączniku i nie jest możliwy do określenia w przypadku ostatnim. Znaczy jest - wynosi nieskończoność. A ponadto akurat na wjeździe na most toruński nie ma linii krótkiej - od razu jest długa, można zobaczyć na google maps. I widać też cień znaku "ustąp" na wjeździe.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Primo: > Art. 22. > 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem > szczególnej ostrożności. > Drugie primo: > 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa > pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na > ten pas z prawej strony. To znamy. A co ze znakiem "ustąp pierwszeństwa" na wlotach D i E ?? TAkie jest właśnie nasze prawo. Zagmatwane, durne i "róbta co chceta". Niczym dżungla, tylko że w środku Jewropy.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> A, B, C, D wina niebieskiego. E - wina czerwonego. A jaka jest różnica pomiędzy D a E? Dlaczego tu działa "kielnia" a tu nie działa? I powiedzmy, że za kilometr ten pas prawy z przypadku D się też kończy. To do jakiej długości pasa "rozbiegowego" działa "kielnia"? Innymi słowy: kielnia działa w obszarze skrzyżowania, które to jest definiowane jako "obszar przecięcia". Trzaby matematyka jakiegoś, który obliczy limes powierzchni skrzyżowania przy kącie "wchodzenia" wlotu w główną jezdnię zmierzającym do zera stopni. Czekam na komentarz, zwłaszcza naszego wszechwiedzącego Wujka.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
Obrazki poniżej. No to jeszcze raz wróćmy do sytuacji, w której są 3 pasy ruchu na jezdni jednokierunkowej. Niebieski jedzie lewym pasem i zmienia na środkowy pas, czerwony jedzie prawym pasem i zmienia na środkowy pas. Dochodzi do kolizji. Kto jest winien i dlaczego? Poprosimy o przepisy i interpretację w kolejnych punktach: A). Sytuacja była już omawiana na AK, ale tak dla przypomnienia. B). Jak w A) ale lewy pas się kończy i są strzałki naprowadzające na środkowy. C). Jak w A) ale prawy pas się kończy i są strzałki naprowadzające na środkowy. D). Jak w A), żaden pas się nie kończy, ale prawy jest wcześniej wlotem oznaczonym "kielnią". Przykład: wjazd na most toruński z Wisłostrady w Warszawie. E). Prawy pas kończy się, wcześniej jest on wlotem oznaczonym "kielnią". Przykład: wjazd na most łazienkowski z Wału Miedzeszyńskiego w Warszawie. Czy obedzie się bez sądu?
-
Felgi aluminiowe na zimę.
Dokładnie. Na zimię w Pikusiu mam oryginalne citroenowskie alusy, które mają już 10 lat (tyle co Pikuś) i są OK. Na lato mam inne alusy, ładniejsze niż citroenowskie.
-
Cofanie liczników-aż tak spowszedniało?
> Musisz miec strasznie duzo wolnego czasu na zmarnowanie Akurat moim zdaniem nie jest to czas zmarnowany.