Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Delmut

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Delmut

  1. Wybrakowany bo... bez dachu: Kilka minut po zakupie [27-04-2009]: Kilka dni później zaczęło się przywracanie do oryginału: Z BIS'em Z HappyEndem po Misterze 2009: I jeszcze fotki przedstawiające auto w sezonie 2010:
  2. Powoli bo powoli, ale ciągle do przodu: Masowanie szczelin (będzie w Maluszku cicho jak w Elegancie): Pomalowane wnętrze: A potem auto na bok i konserwa:
  3. Samochód pognał do piaskowania. Piaskowanie ma za zadanie oczyszczenie wszystkich spawów i łączeń blach celem ich późniejszego zabezpieczenia antykorozyjnego i zamasowania: Czyli... wszem i wobec ogłaszam koniec remontu blacharskiego Białego!! Hip, hip, hurra Po powrocie z piaskowania:
  4. Pierwsze cztery fotki pochodzą z okolic maja 2011, ale straciły się w czeluściach dysku. Na szczęście wpadły mi w łapki więc publikuję: W dniu 22.03.2012 byłem u blacharza z innym tematem, ale rzuciłem okiem na Białego. Troszkę się zdziwiłem bo zostały wstawione narożniki z tyłu. Co ciekawe, blacharz musiał się z nimi bawić bo kojarzę, że te co kupowałem nie pasowały.
  5. > Co On się na AK obraził? No co Ty!! Na Ciebie?? No way
  6. > bo caro 3D to nie było przecież wogóle, nie? Raz, że nie było... Dwa, bardziej to przypomina Sierrę XR4i niż Poloneza Coupe lub Poloneza 3d
  7. > polonez caro 3D Oczywiście, że wydumka...
  8. > Jaka jest obecnie to nie wiem. Te naście lat temu, były jedne z lepiej pasujących. Generalnie > produkują blachy do malacza jakoś od początku lat 90 ZTCP (albo i wcześniej). W tzw. międzyczasie zasięgnąłem języka i okazuje się, że w momencie zmiany modelu 126FL na 126EL Turas Słupsk odkupił z FAP matryce. Dlatego ich wyroby można uznać za wyrób fabryczny.
  9. > Za tyle sam bym kupił i to jeszcze z nowiutkimi kłami A nie, nie, nie... Kły są do renowacji i nie były w zestawie ze zderzakami...
  10. > jaki chrom > Możesz dla zaspokojenia ciekawości podać koszt takich zderzaków oraz lamp tylnych? Może być na > priv, jesli to tajemnica Powiem tak... Magazyn części na bieżąco powiększał się od ok. 2007 roku. Zderzaki kupiłem NOWE, nieużywane za 300zł. Wtedy ludzie pukali się w czoło. Teraz wiem, że to był korzystny zakup. Tak samo lampy i tapicerka foteli... Kupiłem za ułamek obecnych cen...
  11. Dzisiaj bez zbędnych elaboratów. Foty i króciutkie opisy do nich. To jedziemy: Części, które zostały wytrawione przed położeniem podkładu reaktywnego Pasujemy kolejne elementy Podszybie było cynowane Pasowanie kolejnych elementów A tu ciekawostka przyrodnicza. Zdjęcia z serii "przed i po" Pasowanie i spawanie No i Maluch zaczyna przypominać Malucha 8) Pozdrowionka i... Wesołych, spokojnych i pogodnych świąt w rodzinnym gronie i naprawdę mokrego dyngusa.
  12. Czasami warto zrobić porządki... Dzisiaj wziąłem się w końcu do roboty i rozpakowałem sporo paczek z częściami do 126p, które zamówiłem dawno temu, które dawno temu przyszły, a których rozpakować jakoś nie miałem czasu... Na początek kilka dupereli, którymi chciałbym się pochwalić: A teraz pytanko bo powiem szczerze, że nie potrafię nazwać tych części: Kolejne pytanko. Mam takie 3 tłumiki. Dostałem je za darmo więc z jednej strony mi to lotto, ale z drugiej może dostałem porządny stuff: Znalazłem też taką tapicerkę. Wygląda bardzo sensownie i porządnie, niestety nie posiada żadnych metek, ani wklejek. Oryginał, rzemiosło?? PS. Jak rozpoznać oryginalne boczki drzwiowe??
  13. > Dwie aukcje z tym samym a jaki rozrzut cenowy > Nie jest to przypadek, bo dwie takie równoległe aukcje widziałem już kilka razy, nawet rok wstecz > Różnica polega na dwóch rzeczach: "LEART" oraz "made in Italy" > Tylko czym się różnią jedne od drugich? Poza tym, że balans bieli poleciał > 20zł kontra 100zł Proste... Leart'y montowane były w latach 70 do Maluchów, które pozycje miały w kierunkach i takich poszukiwać będa puryści chcący mieć Malucha w 100% zgodnego ze swoim rocznikiem... Drugie to wyrób rzemieślniczy, który powstał razem z modą na białe lampy tylne, i kierunki...
  14. Byłem dzisiaj u blacharza i jestem pozytywnie podbudowany postępami w pracach... Niestety, jestem zdruzgotany jakością zakupionych przez Allegro (i nie tylko) części. Prawy próg wewnętrzny jest do kitu, błotniki nie pasują, pas przedni do bani... Jutro część części trafi w podkład reaktywny, a ja szukam zamienników dla badziewia... BARDZO PILNIE POTRZEBUJE: - prawy próg wewnętrzny - narożniki tylne - fartuchy słupka przedniego PS. Co powiecie na jakość wyrobów firmy: Turas Słupsk?? Namierzyłem pas przedni od nich i nie wiem czy warto kupować... Tymczasem kilka fotek z dzisiaj:
  15. > ale z tą reklamą rusztowań to przesadziłeś > To się nazywa zboczenie zawodowe Klapa zastępcza więc mnie nie bolało... Na ori nie ma żadnych reklam... A co do zboczenia zawodowego:
  16. > Zapasową klapą zapomniałeś się pochwalić Bo już jej nie ma
  17. Witam, przedstawiam Wam kolejnego Fiacika z kolekcji. W dniu 6 czerwca 2007 stałem się szczęśliwym posiadaczem Maluszka HE0347: A było to tak: Odwoziłem przyszłych teściów na imprezę i zza zaparkowanego samochodu wychyliło się coś żółciutkiego. Tak, tak, to był maluszek HE0347. Po pierwszych oględzinach okazało się, że maluszek bardzo długo nie jeździł i wyglądał na opuszczonego. Porobiłem sobie fotki i tak to zostawiłem. Po weekendzie uruchomiłem znajomości i dostałem namiary na właściciela, z którym wkrótce się skontaktowałem. Dowiedziałem się wtedy, że autko zostało wyprodukowane w 2000 roku, ale pierwsza rejestracja była w styczniu 2001. Od tamtego czasu Maluch kilkakrotnie zmieniał właścicieli. Do obecnego właściciela miał trafić przez ogłoszenie z gazety. Niestety, choroba spowodowała, że pan, który go kupił nie był w stanie nim jeździć i jak został pewnego dnia postawiony jak pozostał do dnia kiedy go znalazłem. Zaproponowałem odkupienie. Wymieniłem wszystkie niedomagania maluszka, które zauważyłem i zaproponowałem cenę. O dziwo, mój rozmówca się zgodził i ostatecznie maluszek trafił w moje ręce. W dniu zakupu na liczniku była 30tyś km. W pierwszej chwili myślałem, ze był "kręcony", ale potem zwróciłem uwagę na oryginalne opony. Samochodzik nie jeździł. Zastały się tylne hamulce i całkowicie padł akumulator. Kilka dni po kupnie próbowaliśmy ze szwagrem "opukać bębny" celem ich odpieczenia, ale niestety się nie udało. Odradzono mi uruchamianie silnika więc nawet nie próbowałem tego robić. Zmuszony byłem załatwić lawetę i heya z tym koksem: W związku z tym, że uliczka była wąska, laweciarz stwierdził, że trzeba maluszka "wytargać" na środek ulicy bo inaczej zablokujemy całą ulicę!! Pierwsza próba była nieudana, ale kolejna przyniosła skutek i maluszek opuścił miejsce w którym spędził blisko 3 lata!! 3 lata?? Tak, tak!! Okazało się, że poprzedni właściciel postawił maluszka jakieś 3 lata wcześniej i tak stał nieruszany, aż zjawił się wybawiciel, czyli ja!! Nikt nawet nie interesował się czy auto stoi jeszcze na parkingu czy nie!! Do tego stopnia, że auto stało tam otwarte!! No, ale wracamy do lawety!! Rozpoczął się załadunek. I tu kolejny problem. Okazało się, że płozy lawety były za szeroko rozstawione i maluszek wchodził naprawdę na styk!! Koniec, końców udało się!! Dwa dni później moim oczom ukazał się taki oto widok: Korzystając z okazji odwiedziłem "mojego" mechanika, a tu szok!! Autko stoi dokładnie tak jak się umówiliśmy, z rozebranymi hamulcami!! Bębny zabrałem do przetoczenia, wyczyszczenia ich z rdzawego nalotu i zabiezpieczenia ich zewnętrznej części farbą cynkową!! Po naprawieniu hamulców, wymieniony został olej w silniku, filtry oraz bak paliwa!! Kilka fotek poglądowych!! Maluszek czekający na wolny podnośnik Po zrobieniu wszystkich zaplanowanych prac, nastąpiło uroczyste przekręcenie kluczyka w stacyjce. Auto zastartowało i pojechałem nim do domu!! W niedziele rano wstaliśmy z ówczesną dziewczyną (aktualnie już żoną), zjedliśmy śniadanko i miałem wizję przedurlopowych zakupów, które planowaliśmy zrobić właśnie w niedziele, gdy nagle padły słowa: "Kochanie, a może zamiast na te zakupy umyjemy Happy Enda??" Nie dowierzałem własnym uszom!! Moja dziewczyna wolała mycie samochodu od robienia zakupów!! No to zabraliśmy się za to mycie!! Spod grubej warstwy brudu zaczął wyłaniać się żółty kolor!! Niestety, okazało się, że postój pod chmurką tak bardzo zaszkodził lakierowi, że mimo dwukrotnego mycia lakier ciągle robił wrażenie brudnego i matowego!! Padła decyzja... polerka!! Moja Zuzia, wykrzykując: "Ja chcę, ja chcę" szybko opanowała maszynę do polerowania i oddała mi ją dopiero gdy klapa bagażnika była calutka wypolerowana!! Potem oczywiście pomagała mi przy polerowaniu reszty samochodu!! A po skończonej pracy były już tylko zdjęcia!! Później HappyEnd'owi zdarzało się sporo jeździć, również w zimie: Teraz Maluch głównie stoi w garażu, ale zawsze jest gotowy do drogi dając dużo radości właścicielowi. Mimo, że to "zwykły elegant" to ten Maluszek ma w sobie "to coś" Zapraszam do komentowania Pozdrowionka
  18. W tym tygodniu miałem starszny zajob w pracy i przegapiłem wycinanie podłogi. Ale fotki z pasowania nowej mam: Jak się podoba??
  19. Ogłoszenie Foto:
  20. > Rudy welur był łączony z brązowymi boczkami, ale powinien też być brązowy dywan na podłodze, ten > szary nie mógł taki wyjść z fabryki. Z brązowymi boczkami były łączone brązowe fotele, z rudymi (miodowymi) boczkami były łączone z miodowymi fotelami...
  21. > napisz coś więcej na ten temat... bo imo jest ładny Panowie na forum kwestionują połączenie koloru foteli, a boczkami drzwi... Takie nie występowało. Do tego na zdjęciach widać, że coś było kombinowane z fotelami bo są pomarszczone czyli gąbka poszycia się wyjechała (może podczas prania, a może podczas normalnego użytkowania auta przez wiele lat), do tego kwestionują oryginalność licznika... Zatem, ja osobiście omijałbym ten samochód bo więcej jest niewiadomych niż pewnych rzeczy...
  22. Ładny, ale znawcy z forum Poloneza kwestionują oryginalnośc tego egzemplarza więc ta cena jest wygórowana...
  23. I znowu mieliśmy kilka dni przestoju. Pocieszający jest tylko fakt, że prace mimo ślamazarnego tempa, cały czas posuwają się do przodu... Dzisiaj wstawiony został bok, a pod koniec dniówki usunięto kawałek podłogi Mam głęboką nadzieję, że w poniedziałek nie będzie przestoju...
  24. Niestety remont się wlecze bo robiony "po znajomości", i bez fuszerki więc godzę się na to, mimo że chciałbym mieć auteczko już u siebie w garażu... Póki co kolejne fotki: Zabezpieczanie spawów i łączeń blach: Nowa tylna belka po wstawieniu i stara: Pasowanie tyłu i progów przed finalnym spawaniem: Niektórych elementów nie da się dokupić i niestety trzeba rzeźbić: Jeszcze nie ruszony przód: Składzik części:

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.